Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 731 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Przed spaniem sonetowo sobie zanucę , a że sonecik powstał w ciągu pięciu minut, to najwyższych lotów nie będzie, co będę wymyślać, gdy tak późno. Za to piosenkę wybrałam dla moich wirtualnych sprzymierzeńców - Reni. . . i Johna . . .

piątek, 16 maja 2008 1:06
Kwiatek dla Reni
                        
            

 
Lirycznie . . .

Ile świateł po ziemi ciągnie się nadzieją,
tyle od wczoraj usta na nowo się śmieją.
Powychodziły z cienia nowe obyczaje,
by zakwitnąć pierwiosnkiem nad wartkim ruczajem.

 

 

 

Nad wartkim ruczajem u stóp wzgórza z lasami,
gdzie wiatru podmuchy ruszają konarami,
gdzie wieczność odnalazła się przyrody istnieniem,
by wybuchnąć jak wulkan przyszłości marzeniem.

 

 

 

Z boku zostały mary z zakątków przegnane
znakami przodków w drzew tajemnicę wpisane
huknięciem pioruna odezwały się basem.

 

 


Tymczasem lirycznie niech w dal słowa popłyną,
gdzie słońce przygrzewa spiekotą nad doliną,
gdzie ptaki powietrzne gubią pióra na wietrze. . .

 

 

 

 

Kwiatek dla Johna

 

 

 

                  

  

 

 

 


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Dziękuję za wpisy, odpowiem wieczorem, teraz co chwilę ktoś mi głowę zawraca. W domu gość, a na obiad przyjdzie kilka osób,więc się streszczam. Mania pisania nie do opanowania, w locie coś wystukam na klawiaturze. Użyję sloganu... ,,Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu"

poniedziałek, 08 października 2007 13:04

Spójrz na mapę, ile tam zaznaczonych jest dróg,
tych przeogromnych pasmami jezdni autostrad
i dróżek błądzących tam, gdzie rzek przepastnych próg,
każda z nich zaprowadzi, gdzie rezyduje Bóg .

 

Dobry rodzic ostrzega - nie chodź na manowce,
a przecież nie zawsze każdemu się to udaje,
zbłąkany zachowuje się tak jak latawce,
póki nie znajdzie drogi, która pokieruje.

 

Nasza codzienność to podróż ścieżkami świata,
to różne doświadczenia zbierane przez lata,
byśmy mogli od nowa każdy dzień zaczynać.

 

Czy ktoś utkał misternie specjalnie dla ciebie
los przeplatany dróg zakamarkami w potrzebie?
I tak, one wszystkie, poprowadzą do Rzymu...


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Czasami trzeba gdzieś uciec, by depresja się nie przyplątała, najlepiej w bezpieczne rejony ducha - Blue dom

poniedziałek, 17 września 2007 16:32

W lazurze nieba dla duszy mojej schronienie.
Jedynie tam znajduję dla siebie wytchnienie.
Niebieską ułudą spowita buduję dom
zniebieszczany blue nutą od podłogi po strop.

 

Na bezludnej wyspie cisza i błogi spokój.
Znajduję trwanie w zielonej topieli wokół.
Utożsamiam się z tatarakiem i trzcinami.
Tam też na chwilę uciekam z ideałami.

 

Z widokiem na morze szumne granatem wody
do życia szarości dodam kroplę urody.
Z ptakami polecę nad ciemnymi falami.

 

Rozpacz owinę kolorowymi wstążkami.
Niech pokrąży jak latawiec ponad dachami.
Zamek niepotrzebny bo mam piękny swój blue dom.


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Specjalny wpis dla tych, którzy preferują klasyczne formy, a więc - ilość rymów i sylab odpowiednia - To piękne, że kochasz

środa, 05 września 2007 14:06


Sponiewierała Cię bliska osoba, a Ty,
kochasz mimo wszystko, bo nie umiesz inaczej.
Wolałabyś wszystko, co masz, zapodziać raczej
i majątek swój cały przeznaczyć na straty.

 

Nie umiesz inaczej, kochasz serca porywem.

Miłośc nie jest dla ciebie krótkotrwałym zrywem.
Nikt Ciebie nie rozumie, Ty się tym nie trapisz.
Kochasz mimo cierpienia, to tylko potrafisz.

To piękne, że kochasz, od tego jaśniej w myślach.
Patrz ktoś tu dla Ciebie słowem rysuje serce.
Odtąd nigdy nie będziesz w żadnej poniewierce.

 

Słońca nie widać, skryło się w chmurach, już jesień.
Niedługo z drzew pospadają brunatne liście.
A Ty niesiesz w dłoniach miłości kwiatów kiście.


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Poniżej rzeźba Chicago. Frapująca i nęcąca poznaniem . Tyle miast czeka, byśmy je zwiedzili... - Bajki dobre przesłanie

piątek, 31 sierpnia 2007 17:50

 

Ile westchnień, ile wzruszeń, ile miłych słów,
tym srebrzystobiałym rysem w galaktyce tkwi.
Kto wie, ile w nim smutku, ile fortuny dni
gwiezdnym pyłem roznoszonych aż po brzegi snów.

 

We wszechświecie gwiazd bez liku, tyleż antygwiazd.
Nie wiesz nawet, która z nich radość ofiaruje nam.
Tu na ziemi czeka na nas tyle nowych miast.
Powiedz proszę, kiedy pojedziemy, właśnie, tam.

 

Podróżować, podróżować aż po kresu dni ...
Małe szczęście swe budować tam, gdzie dzień się śni.
Rozkoszować się nawzajem tym, co niesie los.

 

A w koronie świateł licznych znajdzie się zamek
wyśniony i piękny jak gorliwy kochanek.
Dla Ciebie i dla mnie bajki dobre przesłanie.

 


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Wpisuję obiecany wierszyk Blogowiczowi, który odpowiedział na me wezwanie . Już myślałam, że nie będzie odzewu, a jednak! - ,,Kocham, jak Ty, całym sobą moją Połowicę"

piątek, 31 sierpnia 2007 11:27

serceObiecałam Wam, zatem, słowa dotrzymuję,
w odpowiedzi sonetowo tu się wpisuję:
,,Kocham, jak ty - całym sobą, moją Połowicę..."
- To zrozumiałe, każdy przecież ma swoją lwicę.

 

Piękne różyczki dla Ciebie i Twej Wybranki
niech osładzają Wam wieczory i poranki.
Teraz ciepło jeszcze, nad morze się wybierzcie,
na plaży z muszelkami odpoczniecie wreszcie.

 

Fale niech niosą Wasze marzenia do nieba.
W słońcu i w wodzie bawcie się razem jak trzeba.
Póki jeszcze miło. Póki jeszcze miłość w Was.

 

Złoty piasek pod stopami zamieni się w czar.
Jakiś Cygan ze skrzypcami będzie dla Was grał.
Niebo, słońce, morze - cud natury Bóg Wam da! serce 

 


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Przed chwilą skasowałam nieuważnie kolejny sonet. Szkoda, bo chyba był najlepszy wśród dzisiejszych. Trudno. Muszę się pogodzić ze stratą, chociaż ,, psioczyłam"na siebie. Napiszę od nowa, ale powtórzyć poprzedniego się nie da ku mojej boleści... Przed spaniem zapraszam Wszystkich do wyjazdu nad morze do złapania tyle jodu, ile się da... Koniec lata

środa, 29 sierpnia 2007 23:59

Nie wszyscy znad morza wyjechali turyści.
Wielu widzi na plaży dla siebie korzyści.
Więc dopóki słońce za chmury nie ucieka,
kąpiel i opalanie to dla nich pociecha.

0:-)

Złote piaski snują bajeczne opowiastki.
Pierzaste chmurki gonią się szybko po niebie.
Najbardziej ze wszystkiego brakuje tam Ciebie.
Zieleń i błękit to cząstka piękna namiastki.

:-% o:-)

Pospiesz się, by lata choć trochę w dłonie złapać.
Nim wiatr zacznie szaleć, nim deszcze zaczną padać.
Zdążysz przed jesienią urodę swą ożywić.

(*-*)

Zrób sobie na pamiątkę śliczną fotografię.
Bardziej zachęcić Ciebie do niej nie potrafię.
To już koniec lata niestety, to już koniec.

 


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Który to z kolei dzisiaj sonet? - Przyjaźni pieczęć - Komuś, Kto mnie lubi

środa, 29 sierpnia 2007 21:51

Jakiś sonecik zapewne dla Ciebie sklecę,
rozwinę swe skrzydła i pod niebo polecę.
Napiszę ust koralem i oczu zielenią
list zapieczętowany goździków czerwienią.

@)-->-->--

Na widoczku z górami swój podpis zostawię,
Ty będziesz go kontemplować przy rannej kawie.
Zobaczysz jak siedzę wśród lasu na murawie.
Tymczasem do słów prostych bukiecik dostawię.

@)-->-->--

Znajdziesz w nim margaretek wzruszeń co nie miara
i niebieskim kolorem przemówią bławatki,
by było weselej dodam też inne kwiatki.

@)-->-->--

Pewnie uśmiechniesz się do nich z radością wielką,
będą dla Ciebie zawsze serdeczną pociechą.
Bo nie ma nic lepszego niż przyjaźni pieczęć.


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Jeszcze jeden sonecik w dniu dzisiejszym - Jak być poetą

środa, 29 sierpnia 2007 16:03


W poetyckim umyśle słów ocean wielki.
Niektóre z nich wybrane przetrwają na wieki.
Pod uwagę weźcie, proszę, jakie one są.
Powtarzają się najczęściej, wyobraźnię drą.

 

W magii brzmienia, w kulcie słowa rysują wizje.
Fundamentem dla nich te same wciąż wyrazy.
Gwiazd rozliczność, księżyc srebrny, z kwiatów zaś frezje.
Meteoryt, muszle, motyle - wiele razy.

 

Do tego dodać trzeba miłosne westchnienia.
Także łez obfitość tudzież marzenia ciche.
Bez tych słów wyznanie byłoby pewnie liche.

 

Powodzeniem cieszy się też Aniołów chmara.
Częstym gościem na forum bywa też gitara.
Bez gołębia, kwiatów, nieba jak być poetą?


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

I tak jakoś wychodzi, że znowu sonet, a jakże i z porą obiadu w zgodzie - Pietruszkowy sonet

środa, 29 sierpnia 2007 14:30

Czymże byłaby zupa bez pietruszki natki?
Ani dla Krzysia, ani dla Jurka, ani Agatki.
Jej aromat z daleka niesie się w ogrodzie
i na dodatek z wonią selera jest w zgodzie.

 

Dzięki niej rosół w wazie ładnie się wyróżnia.
Pośród innych potraw na stole konkuruje
z koperkiem i szczypiorem, co lepiej smakuje.
Nie od dziś wiadomo, że witamin to studnia.

 

Więc tak od niechcenia a prawdziwie z zapałem
na deseczce nożem pietruchę drobno kroję.
O to, że nie będzie witamin się nie boję.

 

Całą zupę poprószę pietruszkowym szałem.
Co będzie się okaże, gdy zjedzą ze smakiem.
A dla siebie specjalnie zrobię kluski z makiem...


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Czyżby dziś miało być sonetowo? Choć w głowie jeszcze z lekka ćmi bólem - Serenada sonetowa

środa, 29 sierpnia 2007 13:33


Naszyjnika z muszelek ciche głosy morza
mieniącymi refleksami świecą jak zorza.
Zadomowiły się już na dobre na szyi.
Morskimi przygodami chętnie przemówiły.

 

Kołysaniem fal perlistą masą mamią.
Czasem dla siebie czyjś uśmiech ukradkiem skradną.
Jak dziewczyny lico pociągnięte karminem
Tak one niezwykłym jakimś pachną jaśminem.

 

Choć w wodzie głębokiej toni jaśmin nie rośnie
z pewnością leżały przy wazonie z kwiatami,
inne kolie spoglądają na nie zazdrośnie.

 

Teraz piszę dla nich sonetową muzykę,
może jakieś słowa pochwały od nich usłyszę,
w sposób prosty odcięłam się od codzienności...


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Dzień dobry! Wstałam z bólem glowy, może jednak coś ze siebie wycisnę. Zacznę klasycznie. - Czegoś żal będzie

środa, 29 sierpnia 2007 11:58

Niedługo jesień zajrzy do Ciebie i do mnie.
Opadną liście i kasztany ze starych drzew.
Czegoś żal będzie, czegoś brakować ogromnie.
I tylko echem odezwie się nasz wspólny śpiew.

 

Nie ma tajemnych zaklęć, nie ma czerwonych róż.
W ogrodzie jeszcze na drzewach owoców pełno.
Przed domem bryczka z końmi na wyjazd czeka już.
Za chwilę, za niedługą marzenia się spełnią.

 

Księżyc zza chmury zalotnie spogląda na nas.
I ptaków gotowych do lotu świergot żegna.
Cóż z tego, kiedy rozłąki nadszedł smutny czas.

 

A wokół nostalgią zagrał smętnie szumny wiatr.
Piaskiem niesfornym zaprószył oczy westchnieniem.
Malowanką w złotej ramce przeniósł w inny świat.


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Dzień zaczynam od sonetu , który mówi o tym, że dzień kończy się zmrokiem - To nie najlepszy moment... -

wtorek, 28 sierpnia 2007 11:29


Wszystko kiedyś się kończy, nowe się zaczyna.
Co roku wyrasta zboże, by było co jeść,
by przypadkiem z głodu nie zginęła rodzina,
jak świat światem niesie się w kosmosie taka wieść.

 

To nie najlepszy moment na zmiany, nie ten czas,
jeszcze tu przecież nie pospadały kasztany.
Pozytywne myślenie jest akurat w sam raz,
nie trzeba nam teraz na razie żadnej odmiany.

 

Wróciliśmy do punktu wyjścia, by zebrać plon,
zostawić po sobie legendy posmak cichy,
poczekać cierpliwie aż zadzwoni stary dzwon.

 

W przyrodzie nic nie ginie, zostaje niemy ślad,
nieprędko się poddamy złej losu udręce,
kończy się dzień, zmrok się zaczyna, tak jest od lat.


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Dzień dobry! Dziękuję za wpisy. Ktoś lub coś zablokowało mój licznik odwiedzin, od wczorajszego wczesnego popołudnia stanął w miejscu, a odwiedziny były, wskazują na to komentarze. Dobrze wiedzieć, ilu gości przychodzi i czego oczekują ode mnie. - Jak motyle

sobota, 25 sierpnia 2007 9:53

W powietrzu jak motyle uniosę się lekko.
Kołysaniem wiatru obudzę myśli jasne,
by były zawsze czyste i białe jak mleko,
niecodzienne innością w sercu zapisane.

 

Gdyby tak można było zawsze z nimi w zgodzie,
podróżować w nieznane rejony jestestwa,
po to, by nie ulegać żadnej słownej modzie.
W podniebnych szukać krańcach mowy gospodarstwa.

 

Nad szumnym lasem rozwiewa się smuga dymu,

Będę szukała odpowiednich słów do rymu.

Tak, by powstały sonetu klimaty miłe.

 

A gdy już całość będzie gotowa dla ciebie,
poczujesz się choć przez chwilę, jakbyś był w niebie.
Jak motyle w powietrzu uniosę się lekko...


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Muszę z samego rana( dla mnie to wczesne rano, bo jestem ,,sową") wziąć się za porządki, bo w wielu miejscach niezły rozgardiasz, a ciasnota przeogromna, a dzisiaj znowu przyjeżdżają goście, bez których zresztą nie umiałabym żyć... To takie proste

środa, 22 sierpnia 2007 8:26


Już dawno nie skwierczy balladą pod kominem
świerszcz, co już nie odzywa się nocą przy oknie.
Jedynie tak samo wciąż jak dawniej dzban z winem
czeka na gościa, który w drodze w deszczu moknie.

 

Kto jest tym gościem, co ciemną nocą tu idzie?
Czy wie, że ktoś go oczekuje w domu cichym?
Spokojem jak modlitwą go przyjmie, gdy przyjdzie
i nic, że będzie tutaj w przyodziewku lichym.

 

To takie proste wyciągnąć dłoń do człowieka,
tym bardziej wtedy, gdy nikt na niego nie czeka,
gdy przychodzi z bardzo daleka, by odpocząć.

 

Niedługo odlecą stąd bociany do siebie,
zostaną na stawie kaczki dla mnie i ciebie,
to takie proste jak to, że przychodzą goście.


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nie było mnie przez trzy dni i dwie noce. Krótko, ale wystarczy tego balowania. Byłam na srebrnych godach w Borach Tucholskich, godzinę temu wróciłam. Nadrabiam zaległości. - Nie było mnie

czwartek, 16 sierpnia 2007 20:15

Pośród kwiatów bezdennej powodzi zapachów,
wśród łąk zielenią miłych i świerkowych lasów
przy Czarnej Wody brzegu z błyskami latarni,
przekomarzającymi się w wodzie z gwiazdami,

 

urok lata niezmiennie o każdej porze dnia
buchał żarem gorąca z nieba jak pochodnia
i rozgrzewał oczy obecnych uśmiechami,
na które wciąż czekali długimi latami,

 

tyle było zdarzeń, tyle było przypomnień
falami Dunaju w przyśpiewie przechowanych
z bukietem tulipanów słońcem malowanych,

 

nie było mnie przez krótką chwilę,
nie było mnie przez chwilę wśród Was,
postaram się nadgonić utracony czas.


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

W dalszym ciągu muzyka a miłość : Burzliwe związki w muzyce

piątek, 10 sierpnia 2007 0:50

Muzyczne wariacje, modelowane bólem
rozstania na zawsze z osobą ukochaną,
rozdarte smutkiem cierpiącej duszy dramatem,
na harfie męczą się struny nutą liryczną.

 

Rozszalałe namiętności burzą porządek
codzienności wpisanej w życiorys człowieka,
jak niespokojne żywioły gubią rozsądek,
w rozbudzonym ogniu zmysłów czas im ucieka.

 

Burzliwe związki kochanków muzyką płaczą,
mają nadzieję, że sobie kiedyś wybaczą.
A harfa coraz rzewniej tkliwością szachruje.

 

Muzyka zdradzoną miłością epatuje,
pięknem swej melodii oszukanych ratuje.
Łez mokrych rozłąką kirem losy przykrywa.


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

By dobrze się spało - Sonata księżycowa

czwartek, 09 sierpnia 2007 1:04


Srebrną poświatą w pościeli ścieli się radość
gwiezdnych płomieni tylko dla ciebie stworzonych.
Kaskadą czułości specjalnie nagrodzonych,
by lepsze było najlepsze, gdy zjawi się gość.

 

Najmilsze księżycowego pyłu kropelki
kryształkami rosy uszlachetniły rysy
twarzy skąpanej światłem sekretu rozterki.
Urealniły ochoczo wszystkie kaprysy.

 

Już gwiazda spadła dla ciebie z nocnego nieba
z niespodziankami malowanymi nadzieją,
na pewno teraz wszystkie pragnienia się spełnią.

 

Na ziemię upadły posrebrzone czarem nutki,
wkrótce skończą się samotności pustej skutki
w księżycowym szaleństwie zatańczą z tobą walca...


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Ponownie wprowadzam ten sam tekst, zaginął przy zmianie kategorii, dobrze, że miałam go w schowku, jak widać, warto przechowywać, a nie wszystko od razu wyrzucać. Przy pierwszym wpisie zwracałam uwagę na ilość zgłosek i układ rymów, nie będę teraz się powtarzać - Dlaczego ludzie nie chcą sonetów czytać?

środa, 08 sierpnia 2007 14:17


Zmienili się ludzie, czasy też, ty o tym wiesz,
co najwyżej może to być prosty formą wiersz.
Teraz już nie ma tych, co sonety chcą czytać,
by czytali, jakąś fraszkę mogę napisać.

 

To nie będzie sonetowo ani lirycznie,
to będzie niesłychanie prosto i serdecznie.
Słowa ubrane w formę są jak gwiazdy nocą
i tak jak one często radośnie migocą.

 

Gdzie te czasy, gdy ludzie sonety czytali,
z radością wzajemnie się nimi wymieniali,
nie ma chętnych do takich opowiastek miłych.

 

Dobre czasy niestety dawno się skończyły,
dawne dobre gusta złe nawyki zniszczyły,
teraz wielu woli przy telewizji siedzieć.


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Ludzie podróżują w rożnych celach. Ostatnio wielu wyjeżdża do pracy w Anglii. Szukają sposobu na przeżycie poza granicami kraju. A w drodze wiele zdarzyć się może i plany runą. Fatalne warunki drogowe przyczyną kolejnego wypadku... - W dalekim kraju

środa, 08 sierpnia 2007 12:23


W dalekim kraju nieznane domy czekają,
zielone drzewa szumią nieznanym językiem
po to, by znane stało się tajemne byciem
dla tych, co wiele szczęścia w swym życiu nie mają.

 

Dla tych, co zmieniać chcą noce w dnie jasne chlebem,
legendy znaczenie przenieść do świata prawdy,
by życie nadziei opatrzyło się herbem
jak oczekiwania dzieł twórców awangardy.

 

Jak miłe uchu tony muzyki ulicznej
co wpadły niespodzianką przez okno do ciebie
czekają i czekają jak gwiazdy na niebie.

 

Słuszne czy nie, dobre lub złe, w obrysie serca
są takie same w oczekiwaniu na szczęście.
Czy to będzie tak pewne jak dziewcząt zamęście?


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

Znowu z poczuciem humoru z regularnymi sylabami i rymami, tak staroświecko trochę. Wolę formy prostsze, moje obrazowo - publicystyczne opisywania. Gdybym wiedziala, jak trafiać w gusta Tych, co to czytają, ale jest ale, wchodzicie anonimo, nie przedstawiacie się, trochę nieładnie, a, fee! To dla żartu. Dzięki za odwiedziny. Bardzo Was lubię i zapraszam. - O miłości

poniedziałek, 06 sierpnia 2007 21:25

Żeby miłość twa prawdziwa mogła trwać wiecznie,
to nieszczęśliwą zawsze musi być koniecznie.
Bo co innego jest serca bicie chwilowe,
inne czułości konfesja przez życia mowę.

 

Proza życia nie sprzyja miłosnym wyznaniom,
rzadko kto zechciałby swe życie oddać za nią.
Miłość liczona łzami codziennie jest jak kwiat,
swymi wspaniałościami nie przesłoni jej świat.

 

Niespełnień klawiatura madrygałami gra
miłością upragnioną tkliwie i ogniście
kartkami smutku spisana do ciebie w liście.

 

Co by o niej w takiej formule nie napisać
i tak niewielu będzie chciało to przeczytać.
Kto o tym czyta, miłość do niego zaświta.


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wykrojony z dnia sonetu urok... Z muszelki ślimak wystawia różki

poniedziałek, 06 sierpnia 2007 15:12


Czy ktoś, będąc nad brzegiem morza, liczył westchnień
ilość głosów fali, co z hukiem echa niosą się
w dali, jakby ktoś rozwinął taśmę przypomnień,
na piasku wysuszonym słońcem podpisał się.

 

Ile tych wiosen, ile tych lat, ile tych zim,
jak do nich wszystkich odnaleźć odpowiedni rym.
By zgodnym rytmem biły jak serca wpisane
w wydmy piaszczystej tajemne schowki schowane.

 

Z muszelki ślimak wystawia różki po spaniu,
a ty jak zwykle myślisz tylko o kochaniu,
a ty jak zwykle zanurzasz się w ciepłym piasku.

 

By jutro znowu tu przyjść z nową zabawką,
a wiatr i morze nieba kolorem się bawią,
byś mógł na nowo cieszyć się wiatru huśtawką.


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

Chwila na odsapnięcie. Może napiszę jakiś sonecik? Taki pół żartem, pół serio, który zadedykuję panom żyjącym w parach : O, mój Apollinie!

poniedziałek, 06 sierpnia 2007 13:00


O, jakże Cię uwielbiam, o, mój Apollonie!
Twe przymioty ducha chwalić będę otwarcie.
Który z mężczyzn jak Ty balansuje na linie
przeznaczenia jakby ciągle stał na warcie.

 

Który z nich dokonałby aż tylu wyrzeczeń,
tyle starania - wszystko na bazie życzeń.
Ach tylko Ty, ach tylko Ty, jesteś gotowy
zerwać z radością maliny na krem tortowy.

 

I co z tego masz za swe starania tak dobre,
za to, że z rana przynosisz zakupy w torbie,
wciąż możesz jedynie pomarzyć sobie o mnie.

 

Co jeszcze do szczęścia potrzebne będzie Tobie,
może w radio zafunduję jakąś melodię
albo wiersza rytmem tym zachwycę Twe zmysły...


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

Teraz będzie dla tych, którzy lubią tradycyjną formę wiersza. Sonet ( proszę policzyć, czy się zgadza, ma być po 13 zgłosek w wersie. Zróbcie to za mnie, teraz nie mam na to czasu, zabieram się za robotę.) Nad rzeką

poniedziałek, 06 sierpnia 2007 10:25

Już białe skrzydła rozwarły żagle z impetem,
z cicha jak na komendę zanuciły wiatrem.
Mewy z wrzaskiem podniosły się z fali w powietrze
i w jednej chwili wszystko wydało się lepsze.

 

Słońce jakby radośniej zaświeciło blaskiem,
odbiło się w wodzie tęczy porannej brzaskiem.
Na nieboskłonie pierzaste chmurki się gonią,
a na ławce dwie staruszki skrycie łzy ronią.

 

Uniosły się me myśli daleko, daleko
nieme echo odbiło je światłem nad rzeką.
Czyjeś dziecko radośnie pomachało rączką.

 

Niby nic nie stało się  teraz moi mili,
jednak w sercu radość, a jednak w sercu miłość.
Jak żagle białe czyste tchnieniem jednej chwili.


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Nowy bloczek nad wpisami

środa, 28 czerwca 2017

Nowy blooczek w narzędziach.http://www.liiil.pl/promujnotke
Nowy blooczek w narzędziach.
Nowy blooczek w narzędziach.

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Galerie

O mnie

Jestem - miłośniczką poezji,literatury, historii sztuki, muzyki
i wszelkich sztuk pięknych... Kocham ludzi, przyrodę, a nade wszystko Stwórcę tego wszystkiego... Krystyna
Moje imiona blogowe to Laura, Ais, Christine, Krysta.
Zapraszam do czytania moich blogów.

O moim bloogu

Wiersze , proza. Rożnorodność tematyki

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1430843
Wpisy
  • liczba: 3602
  • komentarze: 26048
Galerie
  • liczba zdjęć: 154
  • komentarze: 112
Punkty konkursowe: 100
Bloog istnieje od: 3732 dni