Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 756 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Boże Ciało 2017

czwartek, 15 czerwca 2017 0:31

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg..

 

Boże Ciało 2017
Festum Pretiosissimi Sanguinis Domini Nostri Jesu Christi - Święto Najdroższej Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa ...

 

Boże Ciało.jpg  

 

Szukając odpowiedniego nagrania, natknęłam się na wideo powojenne... Warto z nim zapoznać się ... Kronika Polska nie zawiodła w dokumentacji tego wydarzenia... 

 

...

 

2016 r. , procesja - Szczecin, abp Andrzej Dzięga, foto z internetu

 

Procesja Bożego Ciała przeszła ulicami Szczecina [zdjęcia]...

 

Wierni uczestniczą w procesjach eucharystycznych... W Polsce od zawsze bierze w nich wiele osób. Jest to dla tych, którzy prawdziwie wierzą, ogromne przeżycie. Jako mała dziewczynka, w mojej białej , komunijnej sukience z jedwabnej żorżety, sypałam kwiatki... Było to dla mnie niezwykle emocjonujące, tak bardzo, że pamiętam do dziś ...


Równie mocno przeżyłam uroczystość Bożego Ciała podczas pielgrzymki

w Wilnie...

Niewielka grupka ludzi, skromnie ale z wiarą ... i te dziewczynki sypiące kwiatki przed Najświętszym Sakramentem...,  tego obrazu nie da się zapomnieć...

 

procesja w Wilnie.jpg...

 

...

 

(Ez 17,22-24)
Tak mówi Pan Bóg: Ja także wezmę wierzchołek z wysokiego
cedru i zasadzę, z najwyższych jego pędów ułamię gałązkę i zasadzę ją na górze
wyniosłej i wysokiej. Na wysokiej górze izraelskiej ją zasadzę. Ona wypuści
gałązki i wyda owoc i stanie się cedrem wspaniałym. Wszystko ptactwo pod nim
zamieszka, wszystkie istoty skrzydlate zamieszkają w cieniu jego gałęzi.
I wszystkie drzewa polne poznają, że Ja jestem Pan, który poniża drzewo wysokie,
który drzewo niskie wywyższa, który sprawia, że drzewo zielone usycha, który
zieloność daje drzewu suchemu. Ja, Pan, rzekłem i to uczynię.
(Ps 92,2-3.13-16)
REFREN: Dobrze jest śpiewać, Tobie, Panie Boże.
Dobrze jest dziękować Panu
i śpiewać Twemu imieniu, Najwyższy:
z rana głosić Twoją łaskawość,
a wierność Twoją nocami.
Sprawiedliwy zakwitnie jak palma,
rozrośnie się jak cedr na Libanie.
Zasadzeni w domu Pańskim
rozkwitną na dziedzińcach naszego Boga.
Nawet i w starości wydadzą owoc,
zawsze pełni życiodajnych soków,
aby świadczyć, że Pan jest sprawiedliwy,
On Opoką moją i nie ma w Nim nieprawości.


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Wielkanoc 2017 r.

niedziela, 16 kwietnia 2017 2:04

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

Z mego archiwum już wcześniej w tym blogu opublikowane...

Na obrazie Andrei Mantegni , w scenie, zaczerpniętej z Ewangelii,
pokazany jest Chrystus, pogrążony w modlitwie w ogrodzie Getsemani krótko przed pojmaniem przez żołnierzy przyprowadzonych przez Judasza. Apostołowie – Piotr, Jan i Jakub głęboko zasnęli. Jezus cierpi sam, zgodnie z wolą Boga. Pięć nagich aniołów (w lewym, górnym rogu kompozycji), podobnych do amorków z rzymskiego sarkofagu, trzyma w dłoniach symbole męki – koronę cierniową, kielich, słup, krzyż i włócznię.
Obraz ten pełen jest symbolicznych znaczeń. Symbole te nawiązują do przyszłego
Zmartwychwstania Pańskiego, które jak co roku jako chrześcijanie przeżywamy w ciszy i kontemplacji.

 

Modlitwa w Ogrójcu...

 

...

 

W Ogrójcu i poza nim... 

 

pięciu nagich aniołów
taki kaprys artysty
uzbrojeni w narzędzia męki
koronę cierniową kielich słup krzyż i włócznię
gotowe atrybuty na wieczność dzieła wykutego w skale
dla cierpienia jednego człowieka
dla innych zbawienia
w otoczce codzienności pomarszczonej ułomnością
na drzewie uschłym kruk czarny
obwieszcza psalm żałoby
gdy On osamotniony modli się w ogrodzie Getsemani
tłum z Judaszem coraz bliżej
Jerozolima czeka na spektakl z Ukrzyżowanym
życie toczy się jakby nigdy nic
tym razem bez cennych marmurów
i egzotycznych kamei
czy rzymskich sarkofagów
bez kamiennych reliefów i malowniczych ruin
jedynie teatralne gesty utknęły w morowym powietrzu
realizuje się wola Boga gdy
wielkanocne bazie wirują w powietrzu
zmartwychwstaniem

 

"Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem.
Kto wierzy we Mnie,
nawet jeśliby umarł, będzie żył."
J 11,25

Zmartwychwstanie Chrystusa znakiem zwycięstwa miłości i życia nad śmiercią .
Wierzymy , że też zmartwychwstaniemy.

 

życz..png...

 

Alleluja !!!


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wielki post czasem rozliczeń ...

piątek, 03 marca 2017 1:54

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg.

www.barwyszkla.pl 

 

....

 

Za nami karnawał. I jak to w życiu bywa w zależności od okoliczności dla każdego inny... Sądzę , że obecnie coraz mniej ludzi w naszym kraju ma czas na karnawałowe szaleństwo. Barwne, bogate karnawały, w których uczestniczą niemal wszyscy mieszkańcy, którzy do tego przygotowują się przez cały rok, odbywają się w Rio de Janeiro, Nowym Orleanie, na Maderze, w Nicei, Wenecji i w innych miejscach na świecie. W Polsce aż tak hucznych karnawałów się nie obchodzi. Pewnie przyczyna tego tkwi w klimacie. Za to żegnając ten radosny okres , zjadamy pączki, a "śledzik" przypomina nam o rozpoczynającym się 40. dniowym poście. Wielki Post , rozpoczynający się Środą Popielcową jest czasem nawrócenia, zbliżenia się do Boga poprzez refleksję i postanowienie poprawy, a jest z czego się poprawiać... .

Środa Popielcowa rozpoczyna wiosenny cykl obrzędów wielkanocnych. Nazywana jest również środą wstępną , gdyż jest pierwszym dniem Wielkiego Postu, który poprzedza Wielkanoc. Popiołem z ubiegłorocznych palm wielkanocnych kapłani posypują głowy...
Celem tego zwyczaju jest przypominanie o śmierci : „Pamiętaj człowieku, że
z prochu powstałeś i w proch się obrócisz." Ten rytuał wprowadzono w IV wieku. Od tego dnia obowiązuje powstrzymywanie się od wielkich zabaw. W tradycji ludowej Środa Popielcowa stanowi pomost między zgiełkiem karnawałowych szaleństw a ciszą, która obowiązuje w Wielkim Poście. "Robaczywe" życie należy oczyścić od zła aktem pokutnym... Kto do tego jest gotowy...? Zadanie trudne, lecz nie ma sukcesu bez wyrzeczeń i postanowień. Wydaje się , że największym grzechem tych czasów jest "wszystkowolizm" i tumiwisizm, to , że jest przyzwolenie na wszystko w imię wolności człowieka. Morderstwa stały się nagminne. Nienawiść rozszerza kręgi. Rozpusta przekracza wszystkie możliwe granice... Wielu tylko wynaturzony sex w głowie. Egoizm zalewa świat. Miłość zatraca swoją głębie, wypaczają ją nieustannie żądni dewiacji ludzie. Sodoma i Gomora ! Dlatego skupiamy się na odnowie. Jeśli jesteśmy dobrzy, to w konsekwencji głównie dla dobra nas samych, ale to nie dbałość o nasze dobro powinna nami kierować , tylko troska o bliźniego. A jak jest? To widać i słychać. Wystarczy spacer w wirtualnym świecie, by się o tym przekonać, jak jest, a jest gorzej niż tragicznie. Czy nie pora zastanowić się , by to zmienić? 

(Tekst dawny, obrazek wykonałam przed chwilą ...)

 

Środa Popielcowa - wiersz.jpg...

 

Wielki Post - czasem oczyszczenia...


***

Jeśli nie słucham głosu Boga
To jestem ślepcem!
Ślepcem od urodzenia aż do śmierci...
By tak nie było ...

Posłucham,

Jak szumi potok w górach,
jak pluszcze spieniona bryza,
jak wiatr pieści listki brzozy,
jak swoje gody świętuje ptak,
zobaczę ile miłości w dotyku
matki, która głaszcze swoje dziecko,
ile uśmiechu w darowaniu tego co proste,
ile szacunku do innych,
ile nadziei w sączącym się w ciemności świetle,
ile Bożej Opatrzności w każdym życiowym zakręcie.
Gdy tego dotknę,
usłyszę,
zobaczę.
Nie będę ślepcem...

Tego Wszystkim życzę, by "tak" znaczyło Tak! ... , a "nie" znaczyło Nie!
TAK - dobru. Nie - Złu!

 

https://youtu.be/yhGfjQyah8A                   

 

 


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wspomnienie o Janie Pawle II

niedziela, 03 kwietnia 2016 20:01

           

 

       www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 

 

...

 

 

Kolejna rocznica śmierci - Jana Pawła II...

 

Rozpamiętujemy odejście naszego umiłowanego . Wspominamy...Kontemplujemy...

Z mego archiwum...


Chciałabym podzielić się, z Państwem, moim tekstem z książki - „Byliśmy z Nim" (Biblioteka Gazety Wyborczej), redakcja - Dariusz Jaworski, przedmowa Zbigniew Nosowski

Ogłoszono konkurs na wspomnienie o Ojcu Świętym. Po jakimś czasie otrzymałam list:

„Szanowna Pani,

Proszę przyjąć egzemplarz książki
Fragment przedmowy z książki - „Byliśmy z Nim", której Pani jest współautorką...."
( to dla wyjaśnienia... )

Z przedmowy -„ Świadectwa przedstawione w tej książce mają niezwykłą moc. Jest nią autentyczność opisu doświadczeń przeżywanych przez Polaków w dniach ziemskiego pożegnania z Janem Pawłem II. Książka - „Byliśmy z Nim" to szczególny Polaków portret własny - bardzo intymny, dotyczący przede wszystkim świata wewnętrznego. Co ważne, nie są to teksty pisane na gorąco, w kwietniu 2005 r. Powstały one około dziewięciu miesięcy później na przełomie stycznia i lutego 2006r. . . ."- Zbigniew Nosowski.

Za przedmową moje słowa - "Pragnę za Nim podążyć..."

Wielki tydzień. Czas skupienia. Czas nadziei. Oczekiwanie. Żarliwe rozmowy z Bogiem.
Cierpienie nie jest samotne, udziela się innym. Ojciec Święty w szpitalnym oknie.
Ale ta Jego twarz, Panie, przemawia męką! Zrób coś, przecież wiele Możesz! 
Zamilkły usta i tylko udręczona dusza czeka na cud. 
Wielki Czwartek. Na wieczornym nabożeństwie katedra wypełniona po brzegi.
Znajduję miejsce po prawej stronie, w pobliżu tabernakulum. Zwykle jestem po przeciwnej, ale tym razem moje nogi skierowały się w inne miejsce. Plecy uginają się pod ciężarem smutku, jakby widziały worek kamieni. Wyciszony głos kapłana. Zatrzymuję wzrok na bocznej ściance tabernakulum. Na złocistym, rozświetlonym tle widzę głowę i ramiona Jana Pawła II...
Nie dowierzam obrazowi. „Zwidy jakieś czy co?!" - myślę i w popłochu zamykam oczy.
Jestem osobą dość praktyczną , ale czasami doświadczam zjawisk, które nie mają racjonalnego wytłumaczenia, dlatego oczekuję ich potwierdzenia.
„Jeśli, gdy ponownie spojrzę , ten obraz powtórzy się , to znak, że na naszego Papieża czeka w Domu Ojca Najwyższego najwspanialsze miejsce." 
Otwieram oczy i ... widzę piuskę oraz charakterystycznie pochylone ramiona.
Wydaje mi się , że Papież lekko odwraca głowę.
Nie mogę skupić się na modlitwie. „To niemożliwe!" - mówię sobie.
I nagle . . . radość z otrzymanego przekazu i tego, że to właśnie mi się przytrafiło.
Ale lepiej tego nie rozpowiadać , bo wiadomo, co ludzie mówią , gdy słyszą o czymś takim. Powiedzą : „Nawiedzona." Lecz ja wiem , co widziałam i jest mi z tym dobrze.
Wieczorem tego dnia transmisja z Watykanu. Pokazują Ojca Świętego na klęczniku.
Kadr zrobiony z tyłu, więc na ekranie telewizora pojawia się ten sam wizerunek -
głowa i plecy.
Tylko że bez tej złotej poświaty...
---------------------------------------------------


Gdy Ojciec Święty umierał, wydawało się , że jako naród jesteśmy jednością. Nie brakowało łez ani żalu... Trudno było pogodzić się ze śmiercią Karola Wojtyły. Zabrakło prawdziwego Ojca, który prowadził niesfornych do wyższych celów. Jan Paweł II przyciągał tłumy. Sprawił, że było o nas głośno w różnych zakamarkach Ziemi... Byliśmy świadomi naszej godności i rozpierała nas duma. Pielgrzymowaliśmy z Nim, spragnieni Jego słowa, które czyniły nas lepszymi. Jego odejście zasmuciło wielu. Nie zabrakło ani łez, ani żalu. Wydawało się, że wszyscy zgodnie pójdą drogą wskazaną przez Niego. Byliśmy pełni dobrych chęci i niestety na tym się skończyło. Zabrakło tak ważnej Osoby i wszystko potoczyło się nie tak jak trzeba. Przestaliśmy być jednością . Podzieliliśmy się, a to do niczego dobrego nie prowadzi. Gdzie podziała się dobra wola Polaków? Zaprzepaściły ją kłótnie, przezwiska, nienawiść, zawiść, oczernianie, interesowność i itp. . Czy to podoba się naszemu Ojcu Świętemu, który nawoływał do miłości i dobra? Dlaczego zaraz wszystko stawiać na ostrzu noża? Co jest przyczyną upadku pojednania, jeśli nie buta, złość, zaślepienie i wrogość ? Najgorsze w tym, że przoduje w tym tzw. elita (ale mi elita... knajacka elita), która nie przebiera w środkach wyrazów...) . Gdzie podziała się maksyma ks. J. Popiełuszki - "Zło dobrem zwyciężaj" ? Nic z tego ! Szarga się swój dom donosami na niego... A jednak póki co, na północy szumi Bałtyk, a halny wieje w Tatrach... 
W nostalgicznym zamyśleniu pochylmy głowy przed Janem Pawłem II...

 

                                           roza-kwiat-w-ksztalcie-serca.jpg.

 

 

 

Św. Jan Paweł II na zawsze w naszych sercach!!!


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Wielkanoc 2016

sobota, 26 marca 2016 19:35

       www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 

 

1A WIELKANOC a1.jpg

 

Moje dawne teksty
w wielkanocnym przesłaniu 2016 r.
-----------------------------

Tylko jeden tydzień a tyle refleksji...

Poniedziałek,

Wtorek,

Środa,

Czwartek,

Piątek,

Sobota,

Niedziela.

Wielkie Dni szczególnego Tygodnia.

A w nich,nasze grzechy - zdrada Judasza,
osądzanie i wyroki poprzez zabijanie...
Korona cierniowa, kielich i włócznia.
Krzyż i Grób
po to, by stało się
Zmartwychwstanie.

------------------------

Wielkanoc


Od świąt do świąt ścieżka krótka.
Snuje się po niej niebieska włóczka
z wełny owieczki pasionej na halach,
która chwilowo zmieniła się
w Baranka stojącego na skale,
co teraz na stole obok święconki
i pisanek z ludowym zygzakiem,
z chorągiewką, zwycięsko patrzy,
jak na białym obrusie
wszystko pięknie się łonomaści -
rodzimym jajek wylęganiem,
żurek z białą kiełbaską w wazie,
Matka Boska z Panem Jezusem na obrazie,
w wazonie wielkanocne puszyste bazie,
baba drożdżowa wyrosła i chleb na zakwasie,
szynka wędzona, co już przestała być rarytasem,
mazurki polane lukrem z delicjami,
śnić się będą potem nocami
i wszystkie inne frykasy
znane z przeszłości na przyszłe czasy…
A na brzegu stołu…?
Czai się zajączek mały, lekko zadyszany,
z koszykiem czekoladowych jajek z niespodziankami !

--------------------------------------------------------------------

ALLELUJA !

 

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Droga Krzyżowa, witraże Andrzeja Bochacza z Legionowa 2

środa, 23 marca 2016 0:32

       www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 Boże , jakie to piękne ~ Aż dech zapiera ! ... Posłuchajcie...
 
 
 
 

 

Patrząc na witraże Drogi Krzyżowej Andrzeja Bochacza, odnoszę wrażenie, że postaci wychodzą z nich, że za moment staną przy mnie. To złudzenie powoduje, że przeżywanie Męki Pańskiej staje się głębsze i bardziej wyraziste, jest to efekt kunsztu artysty, czysta wirtuozeria w witrażownictwie. Kolorystyka przekazu promieniuje uczuciowym zaangażowaniem artysty i Jego zmysłem postrzegania tego co doczesne i nadprzyrodzone, dlatego poszczególne stacje tworzą spójną, epistemologiczną i transcendentalną całość .
Publikację Andrzeja Bochacza - "Droga Krzyżowa w kościele Parafii rzymskokatolickiej pw. Matki Bożej Fatimskiej przy ul. Orląt Lwowskich 8 w Legionowie" rozpoczyna podziękowanie Autora zaczynające się od słów - "Pomysł wykonania witrażowej Drogi Krzyżowej rzeczywiście przyszedł do mnie we śnie kilka lat temu. Przeznaczenie doprowadziło mnie do parafii w Legionowie, gdzie dane mi było zamienić marzenie w rzeczywistość. Realizacja zajęła 16 miesięcy, a rezultat jest co najmniej zadawalający. "
Via Dolarosa to ostatnia droga Chrystusa na Ziemi. Jaka będzie moja czy Twoja? Jaka będzie nasza ostatnia droga ...?
Za zgodą Andrzeja Bochacza publikuję z czasopisma - "Barwy Szkła" Drogę Krzyżową Jego autorstwa - foto witraży i słowo wiążące Autora. Zapuśćmy się w nią bez końca... 

 

Droga Krzyżowa - Stacja I

Z pozoru najwięcej wśród nas jest lekarzy. Każdy zna się na chorobach i ich leczeniu. To pozór, bo najwięcej jest pośród nas sędziów. Oceniamy niemiłego urzędnika, kierowcę z samochodu obok, rozmówcę o odmiennych poglądach. Podejmujemy decyzję natychmiast. Spojrzenie. Odruch. Wyrok.

Tymczasem Chrystus mocno podkreślał: Nie sądźcie! Bo tylko Bóg przenika i zna człowieka. Każde sądzenie brata jest pychą. Ludzką pychą jest porywanie się, by sądzić Boga. Ślepy Piłat osądzał Syna Bożego. Ten urzędnik chciał sądzić „światłość ze światłości”. Ziarno piasku z dna morza chciało ogarnąć ocean.

Piłat może i starał się uwolnić Jezusa, ale ten tłum tak bardzo domagał się wyroku.

A czyż nie jesteśmy cicho, kiedy u nas w biurze, na uczelni, w firmie podnosi się krzyk większości.

Czyż nie milczymy wówczas i dyskretnie nie umywamy rąk?

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja II

Ks. Jan Twardowski napisał krótki wiersz:

„Dlaczego krzyż?

Uśmiech.

Rana głęboka

Widzisz,

to takie proste

kiedy się kocha.”

Nie zrozumie krzyża egoista, człowiek szukający tylko swoich spraw. Będzie go przeklinał i odrzucał. Ks. Jan Twadrowski napisał również, że „krzyż to takie szczęście, że wszystko inaczej…”

A może nam w życiu bywa tak ciężko, ponieważ nieustannie zabiegamy o to, by było nam lekko?

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja III

 

Na Drodze Krzyżowej są trzy stacje, które są związane z upadaniem Jezusa. Powinny się one nazywać – powstawanie Jezusa. Upadał z wyczerpania, zmęczenia, utraty równowagi. Powstawał z miłości.

W obecnym świecie fascynujemy się ekshibicjonistycznymi upadkami innych. Ludzie chcą zobaczyć grzech. Media pełne są tragicznych wydarzeń. Dobro nie jest komercyj-ne. Księga Apokalipsy mówi, że imię szatana to oskarżyciel, bo on dzień i noc oskarża braci naszych. To on tak mocno koncentruje uwagę ludzi na grzechach. To on ukazuje je jako mur nie do pokonania. Tymczasem wszystkie upadki świata: grzech Ewy, Adama, Kaina, wszystkie zdrady, zabójstwa, bluźnierstwa, cała obrzydliwość ludzkiej grzeszności zostały obmyte jedną kroplą krwi Chrystusa.

Chrystus powstał, dźwignął krzyż – dźwignął nasze grzechy. Dzisiaj każdy z nas może usłyszeć – i ja odpuszczam tobie grzechy.

Czy tak czynimy?

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja IV

Maryja – matka – oszczercze słowa o Jezusie na pewno były dla Niej bolesne. Ona jednak rozpamiętywała słowa Elżbiety sprzed lat – „błogosławiony jest owoc twojego łona„. Maryja wierzyła Bogu, nawet wówczas, kiedy jej Syn cierpiał na Drodze Krzyżowej. Ona wierzyła, że ta męka wpisana jest w Boży plan.

Jakże ważne jest by widzieć swego bliźniego przez pryzmat zamysłów Stwórcy. Rodzice zostawiający dorosłe dziecko, małżonkowie nawet w kryzysie miłości modlą się za siebie realizując Boży plan. Tak naprawdę syna, córkę, męża, narzeczoną można kochać tylko na Drodze Krzyżowej oddając ukochanego człowieka Bogu.

Czy potrafimy jak Abraham z góry Moria, Maryja z Golgoty rozróżniać miłość od uzależnienia?

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja V

Szymon Cyrenejczyk zmuszony przez żołnierzy uniósł jedynie ciężki kawał drewna. Jezus wielokrotnie mówił: jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż. Jarzmo Jezusa nie było jarzmem Szymona. Niesienie Chrystusowego krzyża wymaga naszej zgody, dlatego każda droga krzyżowa rozpoczyna się od pytania: czy chcesz?

Jest wokół nas tak wiele cierpienia i bólu.

A gdyby Pan Jezus poprosił cię, byś cierpiał dla Niego, czy zgodziłbyś się?

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja VI

Wielu spośród tłumu użalało się nad Jezusem. Jednak tylko Weronika miała dość odwagi i podeszła, by obetrzeć Mu twarz. Po latach św. Jan pisał w swoim liście, byśmy nie miłowali słowem i językiem, ale czynem i prawdą.

Francuski poeta Charles Peguy napisał w okresie napięć przed wybuchem I wojny światowej: „Są tacy, którzy ponieważ nie należą do człowieka, myślą, że należą do Boga. Sądzą, że kochają Boga, ponieważ niczego nie kochają. Ewangelia domaga się konkretu. Bo można kochać świat, ludzkość, Kościół i nie kochać nikogo. A gdyby tak usiąść i napisać imiona i nazwiska tych, których kochamy. A potem skreślić matkę, ojca, brata, dziecko, przyjaciela, bo przecież poganie też kochają najbliższych. Ile osób by na tej kartce pozostało?

A byłoby tam imię skazańca z Golgoty?

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja VII

Kiedy ktoś upada, to zakłóca ruch. Trzeba się zatrzymać. Trzeba go podnieść. Jest to powodem opóźnień. Najczęściej przewracają się osoby słabe: dzieci, starzy i chorzy. Świat nie ma czasu dla upadających, marudzących, zadumanych. Świat jest w ciągłym pędzie. Ważny jest harmonogram i wskaźniki. Świat kocha postęp. Pragnie, aby taki był również Kościół. Świat oczekuje, aby Kościół akceptował pragnienia i uczynki ludzi. Skoro czegoś mocno pragną, to na pewno jest to dobre.

Ks. Janusz Pasierb napisał: „Każde chrześcijaństwo, zgodne z rozumem, zgodne z naturą, bezbłędne pod względem taktycznym, niewymagające zbyt wiele, będzie musiało się potykać o zesztywniałe zwłoki Skazańca z Golgoty po wszystkie czasy”.

Czy potrafimy zatrzymać się przy słabym i cierpiącym chorym starcu?

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja VIII

Cyprian Kamil Norwid napisał:

„Gorejąc nie wiesz czy stawasz się wolny

Czy to co Twoje będzie zatracone

Czy popiół tylko zostanie i zamęt

Co idzie w przepaść z burzą. Czy zostanie

Na dnie popiołu gwieździsty diament

Wiekuistego zwycięstwa zaranie?”

Powodów do płaczu jest wiele. Pojawiają się nowe. Zdarza się, iż z biegiem czasu umykają nam ich przyczyny. Jezus przypomina nam często zapominaną prawdę: tak naprawdę mamy tylko jeden poważny problem: śmierć i wybór wiecznego potępienia lub szczęśliwości. Wokół nas jest mnóstwo ludzi zatopionych codziennych trudach. Martwią się utratą pracy, zdolności kredytowej, kłótnią ze znajomym. Problemy wczoraj-sze przykrywają coraz to nowe. Jakimi problemami żyli nasi przodkowie. Często nie pamiętamy nawet ich imion. To samo czeka nas w przyszłości. Tylko wyjątkowi pozo-stawią po sobie znaczącą pamiątkę. Po większości z nas, po latach, nie zostanie nic. Ważne będzie tylko jedno:

Czy kochałeś Boga? Czy żyłeś Nim na co dzień?

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja IX

Upadając po raz kolejny doświadczamy coraz silniejszej pokusy, aby się poddać: teraz mam już wytłumaczenie, że nie dam już rady. Kiedy upadamy po raz setny, tysięczny, kiedy pogrążamy się w uzależnieniu, w zazdrości, w złorzeczeniu, w ocenianiu, wówczas pojawia się myśl: już nie dam rady. Po co się z tego spowiadać, skoro grzech i tak powróci.

Pismo święte mówi: serce ludzkie podobne jest do przepaści.

Ks. Aleksander Fedorowicz powiedział: „Lepiej jest człowiekowi popaść w grzechy ciężkie niż w stan wszechogarniającej pychy. Dlatego niekiedy na naszej Drodze Krzyżowej przychodzi upadek, z którego już sami nie potrafimy się podnieść. Nasi bliscy już to widzą, znajomi są kurtuazyjnie zaskoczeni, a my stoimy jak nędzarze przed dwoma drogami: pychą i pokorą. Drogami Piotra i Judasza.”

Którą drogę wybierzesz?

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja X

Prowadzący Jezusa na śmierć byli pełni pychy i buty. W głębi ducha ich serca przeszywał niepokój. Zdarli z Niego szatę. Nie znaleźli odrobiny czerni. Zobaczyli czystą miłość, prawdę i dobroć. Czyste serce daje odwagę i wolność. Błogosławieni, szczęśliwi są ci, którzy nie lękają się prawdy.

Każdy z nas jest ułomny i zdarza się, że czynimy zło. Żyjemy w obawie, że te niegodziwości ujrzą światło dzienne. Jest tylko jeden sposób, aby temu zaradzić – trzeba to ukrzyżować. Ta droga jest bardzo konkretna: spowiedź, pokuta, wolność.

Czy potrafisz zmierzyć się z własną ułomnością i ukrzyżować ją?

-----------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja XI

Jezus powiedział: ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Widok przybitego do krzyża jest szokujący. Jezus dał się przybić do naszego życia, tak aby nie dało się Go oderwać.

Chrystus każdego dnia czeka w świątyniach, aby rozgrzeszać swoje poranione dzieci. W znaku krzyża nieustannie przypomina o swojej miłości do nas.

Czy odczuwasz siłę i miłość z jaką Jezus pragnie przybić się do naszego życia?

----------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja XII

Jak wiele jeszcze Jezus miał do uczynienia na ziemi? Tak wiele osób mógł jeszcze uzdrowić, nakarmić, wskrzesić. Tak wiele jeszcze mógł przekazać nauk i wskazywać kierunki życia.

Jeszcze niedawno wędrował z uczniami po drogach Palestyny. Spieszył się i zawsze wyprzedzał swoich towarzyszy. Teraz bez życia wisi nieruchomy na krzyżu.

Jezus nie dał się zatrzymać. Przekroczył próg śmierci, aby dalej nieść swoją Ewangelię nadziei.

Czy pamiętamy, że najwięcej czynimy, gdy nasze ciała obumierają w postawie modlitwy, gdy splatamy nasze dłonie w geście błagania?

----------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja XIII

Martwe ciało Jezusa. Być przy Nim, to przede wszystkim być przy Nim tak jak Maryja. Tuli Ona ciało swego Syna. Jezus już nie naucza. Został tylko ból i słowa: koniec, śmierć. Tu nie pocieszą żadne wspomnienia, nie pomogą żadne marzenia.

Przesłaniem tej stacji są niewypowiedziane słowa Jezusa: Nie bój się. Wierz tylko. Kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony.

Czy napawa ciebie trwoga, czy wierzysz ?

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Droga Krzyżowa - Stacja XIV

Nasze życie to: beztroskie dzieciństwo, kolorowa młodość, dzieci, które opuszczają dom rodzinny, praca, którą w końcu musimy zostawić, przemijające zdrowie, pożegnania nad grobami przyjaciół.

To wszystko trzeba zostawić, aby wejść do świata pełni zbawienia.

Anna Kamieńska napisała: „Dzieje człowieka, to kolejne wygnania z wielu rajów, to kolejne zamykanie się za nami bram, bezpowrotnie, na zawsze. Nie ma powrotów. Nigdy.”

Każdy człowiek ma przed sobą dwie drogi: żebraka i siewcy.

Pierwszy gromadzi w swoich torbach nędzny majątek. Torby są wielkie i ciążą bardzo. Mimo to nie rozstaje się z nimi nawet na chwilę, choć tak naprawdę, to tylko same śmiecie.

Drugi jak siewca, który idzie przez życie i hojnie rzuca na pole ziarna swoich talentów, pracy i miłości. Pod koniec życia torba jest pusta, ale pole zostało obficie zasiane.

Którą drogą podążasz ?

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Niedziela Palmowa i Droga Krzyżowa

poniedziałek, 21 marca 2016 20:18

       www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 
 

 

Niedziela Palmowa i Droga Krzyżowa...
Moja wczorajsza niedziela nie tyle Palmowa, co rodzinna, więc trochę, chcąc , nie chcąc, zabiegana... I tak wszyscy najbliżsi się nie stawili , bo tylko dziesięć osób, jedna pojawiła się wcześniej, czyli jedenaście w zasięgu i każda z innym przesłaniem... Było jak było. .. Sympatycznie. Rodzinnie. Chyba najbardziej smakowała świeżo zgotowana kapusta... I tyle nowinek . Sekretów rodzinnych nie zamierzam zdradzać... Bo nie wypada i po co? A jednak bez "ble, ble", się nie obędzie, by nudą nie zawiewało ale w ograniczonym stopniu... Ten blog to nie reality show, podczas którego to programu uczestnicy plotą, co im ślina na język przyniesie... Są przecież granice otwartości . Co za dużo to niezdrowo. Umiar to rozsądek. Przesyt bywa niebezpieczny dlatego dość tego plecenia jak w polityce niby o wszystkim a w gruncie rzeczy o niczym... Czas szybko płynie, tak szybko, że nie wiadomo kiedy , weszliśmy w Wielki Tydzień. Czas Postu. Czas Pokuty. Czas Modlitwy. A wszystko to w kontekście Drogi Krzyżowej Jezusa Chrystusa. Tak się złożyło, że w ubiegły piątek, ku wielkiej radości mego serca i estetycznych uniesień, od zaprzyjaźnionego Autora otrzymałam Jego publikację o Drodze Krzyżowej, której On sam jest twórcą i realizatorem wizji przedstawionej w witrażach w kościele pw. Matki Bożej Fatimskiej w Legionowie, z wyraźnie zaznaczoną intencją - "Drogę Krzyżową w kościele p.w. Matki Bożej Fatimskiej w Legionowie dedykuję Ojcu Józefowi Czaplakowi – Sercu. Andrzej Bochacz".

Moja znajomość z Andrzejem związana jest z internetem. "Wypatrzył " mój blog i zaproponował współpracę. . . W ten sposób moja skromna osoba w jakimś stopniu szerzej zaistniała. Dziękuję , Andrzeju... Nie bez powodu Pan Bóg stawia na naszej drodze życiowej wybrane osoby... Ty, na mojej drodze pojawiłeś się jak Anioł, bo akurat byłam jakby na bezdrożu ... Czytelnikom wyjaśnię , że spotkaliśmy się u mnie w mieszkaniu , potem także miałam okazję krótko gościć Andrzeja razem z Jego wspaniałą małżonką - Helenką, siostrą literata Augustyna Barana. Widziałam Helenkę pierwszy raz i od razu połączyła nas nić sympatii... Z mej strony to nierozerwalny sznur a nie tylko nić... Cudowni , niepowtarzalni... Oboje

" Serce roście patrząc na te czasy!
Mało przed tym gołe były lasy,
Śnieg na ziemi wysszej łokcia leżał,
A po rzekach wóz nacięższy zbieżał."

-
Mówił tak wdzięcznie ojciec poezji polskiej, a ja, za nim powtórzę

- Serce rośnie patrząc na Tych dwoje,

którzy bliźnim serc swoich otwierają podwoje

i chwałą niech się to zapisze w internetowym zapisie...


Na foto ("Barwy Szkła") fragment Drogi Krzyżowej Andrzeja Bochacza w kościele pw. Matki Boskiej Fatimskiej w Legionowie.

 

witraz-droga-krzyzowa-kosciol-pw-matki-bozej-fatimskiej-legionowo

 

Inaczej mówiąc - P. Bóg macza palce we wszystkim, nawet w promocji tej pięknej  i tak artystycznie wymownej Drogi Krzyżowej, której poszczególne stacje, pełne ekspresji i uczucia, opublikuję jak najszybciej bo przecież za kilka dni świętowanie... Nie mogę ochłonąć z podziwu nad wspaniałym dziełem Andrzeja. Polsko, bądź dumna ze swoich twórców i na zawsze zachowaj Ich w pamięci ! A Ty , Dobry Boże , daj im długie w radości życie, by dalej się tak wspaniałomyślnie swymi talentami dzielili !!!
PS. Przede mną dzisiaj dalsze porządki świąteczne, o których postaram się napisać po świętach...


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Jedni za, drudzy przeciw Intronizacji Jezusa chrystusa

środa, 27 stycznia 2016 8:45

       www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 

 

...

 

 

Jezus Król Polski...


Intronizacja Chrystusa Króla - moje skromne , czyli KATOLICZKI odniesienie do tak ważnego tematu

Dla jasności przedstawionego tematu i ułatwienia zrozumienia problemu w tym wpisie wykorzystam doniesienia prasowe i wypowiedzi poszczególnych osób, które opatrzę osobistym wnioskiem. Każdy dla siebie niech wybierze odpowiednią opcję . Niczego nie sugeruję , ani nie narzucam, po prostu przedstawiam sceny z życia rodaków.

AkT I, SCENA 1.

Z prasy -

" Cała sprawa dotyczy 1050 rocznicy chrztu Polski i związanych z nią obchodów państwowych i kościelnych. Pierwsze uroczystości upamiętniające to wydarzenie będą miały miejsce w dniach 14-16 kwietnia w Poznaniu i Gnieźnie. Wówczas odbędzie się tam zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski oraz Zgromadzenie Narodowe (Sejm i Senat w pełnym składzie) w towarzystwie prezydenta Andrzeja Dudy. -----------
Jednak gwóźdź programu ma nastąpić dopiero 19 listopada 2016 w krakowskich Łagiewnikach. Wtedy właśnie, podczas nabożeństwa dziękczynnego z okazji obchodów Światowych Dni Młodzieży i zakończenia Roku Miłosierdzia, Jezus Chrystus ma zostać oficjalnie intronizowany na króla Polski" - przekonują media.
Dla pełnego obrazu posłużę się głosami ludu... 
"Intronizacja Chrystusa Króla jako Króla Polski nie ma wymiaru jedynie duchowego i symbolicznego oraz nie jest kolejnym kultem kościelnym tak jak np. Kult Miłosierdzia Bożego czy Kult Najświętszego Serca Jezusowego. Pamiętajmy: Intronizacja to Akt Państwowy - Polityczny i Prawny a także Akt Narodowy, w którym muszą uczestniczyć wspólnie Władze Państwowe i Kościelne! A nawet zdecydowanie udział Władz Państwowych jest w tym Akcie ważniejszy od Władz Kościelnych! To Akt Restytucji Polskiego Państwa Katolickiego. Intronizacja musi zawierać jednoznacznie przesłanie, że chodzi o Jezusa Chrystusa jako Króla Polski a nie robić wrażenie, że to jakaś mutacja corocznej uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata! Nie chcemy "Intronizacji Chrystusa w Polsce" jak sugeruje Episkopat! Chcemy Chrysusa Króla Polski a więc Monarchę i Zwierzchnika Państwa Polskiego! TYMCZASEM EPISKOPAT ZDAJE SIĘ TEGO NIE ROZUMIEĆ - OTO FRAGMENT LISTU PASTERSKIEGO BISKUPÓW POLSKICH NA UROCZYSTOŚĆ CHRYSTUSA KRÓLA MÓWI: "W tym czasie połączymy intencje Ojca Świętego z ogólnopolskim aktem przyjęcia królowania Chrystusa i poddania się pod Jego Boską władzę. Uczynimy to w podkrakowskich Łagiewnikach 19 listopada 2016 roku, w przeddzień uroczystości Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata." W ostatnią niedzielę października przypada Święto Chrystusa Króla. Niestety po Soborze Watykańskim II Święto to przeniesiono na listopad. Dlatego uważamy, że Akt Intronizacji Jezusa Chrystusa jako Króla Polski powinien dokonać się 30 października 2016 r. a nie 19 listopada 2016 r.
Grzegorz Braun
Błędem byłoby jednak przekonanie, iż intronizacja Jezusa Chrystusa na króla Polski podoba się całemu Kościołowi. Nie wyobrażam sobie tego. Chrystus ma już koronę cierniową. Dodawanie do tego złotej byłoby dla wiernych nieczytelne – mówił o tym pomyśle w wywiadzie dla portalu naTemat o. Krzysztof Mądel.
Królestwo Jezusa nie pochodzi z tej ziemi, dlatego czynienie go królem Polski jest niestosowne – tłumaczył w "naTemat" jezuita. "

Oliwy do ognia dolewa prof. Hartman, którego punkt widzenia umieszczam w Akcie II.

AKT II, SCENA 2.

"Co do konstytucyjności aktu powołania Jezusa na polski tron, to sprawa przedstawia się prosto. Nawet Trybunał Konstytucyjny wybrany nocą wie, że osoba nieżyjąca nie może skutecznie wykonywać zawodu króla, w związku z czym intronizację należy uznać za nierodzącą skutków prawnych. W Jezusowej monarchii nadal wiara katolicka będzie miała ten sam status publiczny co wiara kocia i każda inna oraz ateuszostwo. Stan zaiste godny pożałowania. Monarchia ta będzie bowiem neutralna światopoglądowo. Ciekawe, co na to sam król?
A mówiąc poważnie. Roznoszenie się po świecie wieści, że w kraju, w którym nocami gwałci się Trybunał Konstytucyjny, prezesów telewizji mianuje rząd, a za wszystkie sznurki pociąga poseł, którego prezydent i premier są tylko marionetkami, a więc roznoszenie wieści, że na dobitkę jeszcze w tym kraju Sejm oddaje się religijnej histerii – wytwarza obraz Polski jako kraju, który stoczył się po równi pochyłej reakcji i kompletnie oszalał. Już dziś budzimy uczucia smutku, zawodu i niedowierzania. Po wielu miesiącach fundamentalistycznych celebr, jakie nas czekają w tym roku, na mentalnej mapie ludzi Zachodu znajdziemy się tam, gdzie teraz jest Turcja, jeśli nie wręcz Iran."
Dalej p. Hartman mówi - 
"
Wzywam ludzi wierzących, a zwłaszcza księży i biskupów, do opamiętania. Upolitycznienie Kościoła, który i tak ustrojony jest w formę monarchii absolutnej i działa w świecie jak suwerenne państwo, niepostrzeżenie przechodzi w upolitycznienie samej wiary. To zaś jest w świetle doktryny chrześcijańskiej ciężką herezją. Owszem, feudalne średniowiecze nie mogło sobie odmówić monarszej metaforyki w opowiadaniu o niebie. Bóg zdawał się królem, a Jezus księciem nieba. Ale nieba, nie ziemi! Nikomu nie przyszło do głowy ogłaszać Boga Ojca cesarzem, a Jezusa, dajmy na to, Królem mieszkańców Europy. Wszak godność boska starczy za cesarską i królewską, czyż nie? Król królów nie potrzebuje ziemskich honorów.
Szaleni intronizatorzy nie mają odwagi, by polską koronę proponować Bogu Ojcu. Coś czują, że to dla niego jakby za mało. Ale Jezus to co innego – w końcu skoro był człowiekiem, to czemu ma nie być i królem? Tyle że był (w świetle wiary chrześcijańskiej) człowiekiem jako „jeden z nas” – człowiekiem prostym i niewywyższonym. Był przeciwieństwem i opozycją wobec ziemskiej władzy, „królem żydowskim” bez królestwa, którego prawdziwe królestwo jest „nie z tego świata”. Jedyną jego ziemską koroną był wieniec z cierni. Nakładanie mu na głowę złotej korony w miejsce tej cierniowej jest w najlepszym razie naiwne, a w najgorszym jest kpiną z życia Jezusa, sługi biednych, urąganiem mu i bluźnierstwem przeciwko koronie cierniowej. W szatach królewskich, tak „nieswoich”, Jezus były upokorzony przez lud raz jeszcze. Intronizatorzy szykują zaiste jeszcze jedną stację golgoty. Polską stację." (pisownia oryginalna) Tyle prof. Hartman...

 

 cache_33118616.jpg...

 

AKT III, SCENA 1. - ostatnia (ze mną w roli głównej) - Moje odniesienie do tego, tak ważnego dla katolików, tematu ... 
Tu nie ma miejsca na "kropkę nad" ani na wywód p. Hartmana i jemu podobnych , tu jest miejsce na wykrzyknik! 
Ktoś wpadł na pomysł . Jezusa Chrystusa trzeba ukoronować na Króla Polski! 
Przygotowano nawet flagę Polski z Sercem Jezusa... , której prezentacja odbyła się w Koszutach Małych 8 maja 2011 r.

 

 

Do tego, by intronizować i koronować Jezusa Chrystusa, przyczyniły się polskie mistyczki - 
św. Faustyna Kowalska, która opisała, jak ma wyglądać nowa flaga państwa polskiego i Sługa Boża  Rozalia Celakówna, która przekazała, że Jezus chce, by go ogłoszono Królem Polski - " Polska musi w sposób wyjątkowy, Uroczyście, ogłosić Jezusa Chrystusa swym Królem przez Intronizację Jego Boskiego Serca i wtedy Jezus będzie Jej błogosławił i bronił od nieprzyjaciół". 
Piękne przesłanie patriotyczno - religijne. Bez Boga nie ma życia. Dlaczego nie oddać Mu hołdu poprzez ziemską koronację? Co i komu przeszkadza Jego Intronizacja? Dlaczego przeszkadza? To aż nazbyt widoczne,  w chociażby, w przytoczonym tutaj wywodzie prof. Hartmana. Przyznam się , też miałam pewne wątpliwości typu - mistyczki mistyczkami, ile w ich wizjach obłędu, a ile rzeczywistej prawdy... ? Uporałam się z nimi, rozważyłam, co trzeba i uznałam, że nie ma w tym niczego, by Jezusa Chrystusa nie koronawć na króla Polski. Z wymianą flagi będą kłopoty, bo zaraz odezwą się ateiści i głosy o tolerancji. Historycznie rzecz rozważając, to raz orzełek był w koronie, innym razem nie, czyli że można modyfikować według uznania w danej chwili wszystko, co się chce. Jeżeli Polska w większości jest katolicka, to nic nie stoi na przeszkodzie, by taki zamysł rozważyć, z tym że wiąże się to z licznymi kłopotami. . . 

To, że Jezus, na co powołują się przeciwnicy koronacji, a więc to, że Jezus oświadczył , że Królestwo Jego nie jest z tego świata, że za Jego przyzwoleniem, koronę założono Mu cierniową i że utożsamiał się z ubogimi i cierpiacymi, to rzeczywiście, jakoś nie pasuje do pomysłu o intronizacji i koronacji... W każdej sytuacji rodzą się wątpliwości typu - tak czy inaczej... Przeanalizowałam wszystko i zrozumiałam - W INTRONIZACJI I KORONACJI JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI NIE MA NICZEGO niezręcznego, wręcz przeciwnie są wskazania , żeby tak się stało. Na dobrą sprawę , czy ktoś tego chce czy nie, Jezus i tak jest Królem wszystkiego... Bo tak należy pojmować boskość. Bóg to najwyższa wartość . Nic ponad nią . To, że polscy katolicy pragną uhonorować Jezusa Chrystusa, obwołując go Chrystusem Królem Polski, jest niczym innym jak szczególnym okazaniem miłości Najwyższemu. Kiedy przyjmujemy zacnego gościa, przygotowujemy dla niego zaszczytne miejsce w swoim domu. Jezus jest wyjątkowym Gościem, którego w geście poddanych jest to, by ofiarować Mu, co najlepsze i w ziemskich relacjach ma znaczenie - insygnia królewskie, bo zarazem chcemy w ten sposób pokazać światu, że żyjemy według Jego pouczeń i wskazań i że w pełni zdajemy sobie sprawę z tego, że bez Jego nauk nasze drogi prowadziłyby donikąd, a my chcemy z Jezusem iść w stronę Światła. 
Modlimy się w litanii - Maryjo, Królowo Polski, módl się za nami... Dlaczego Jezus jako syn Maryii ma być pozbawiony korony? To przecież należy Mu się z urodzenia. Kto pozbawia dziedziczenia do tronu, ten jest wywrotowcem. Czyż nie? Dlaczego Pan Jezus ma obrazić się na nas za to, że Go kochamy? Wyrażamy się poprzez symbole - klucze, nie zawsze czytelne, ale potrzebne, by za ich pomocą otworzyć co zamknięte. Jak wejść do środka, obwarowanego zamkiem, bez udziału klucza? Jeśli mamy "być czempionem Europy", to musimy żyć uczciwie, porządnie, przykładnie, według ważnego wzorca, bez którego będziemy żyli jak te wszystkie kraje, sprzyjające złu, pogrążeni w zapaści, a tego chyba nie chcemy. Im dalej od Boga, tym bliżej upadku. To nie ja wymyśliłam, na to są przerażające dowody. Wniosek taki - SPRZYJAJMY INTRONIZACJI I KORONACJI JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI ! 
KURTYNA ZAPADŁA - 
W TYM BLOGU NIE MA MIEJSCA NA "KROPKĘ NAD I..., W TYM BLOGU JEST MIEJSCE NA WYKRZYKNIKI !!! "

 

...


Podziel się

komentarze (15) | dodaj komentarz

Objawienie Pańskie - święto Trzech Króli - 2016 A.D.

środa, 06 stycznia 2016 2:50

       www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.
 
 
 
 
Bartolomé Esteban Murillo - Adoration of the Magi - Google Art Project.jpg...M
 
Bartolome Murillo - Pokłon Trzech Mędrców
 
 

...

 

Czytania: Iz 60,1-6; Ps 72,1-2.7-8.10-13; Ef 3,2-3a.5-6; Mt 2,3; Mt 2, 1-12

...
(Iz 60,1-6) Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan, i Jego chwała jawi się nad tobą. I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu Podnieś oczy wokoło i popatrz: Ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie. Twoi synowie przychodzą z daleka, na rękach niesione twe córki. Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz, a serce twe zadrży i rozszerzy się, bo do ciebie napłyną bogactwa zamorskie, zasoby narodów przyjdą ku tobie. Zaleje cię mnogość wielbłądów - dromadery z Madianu i z Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, zaofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana.
(Ps 72,1-2.7-8.10-13) REFREN: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi
Boże, przekaż Twój sąd Królowi, a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu. Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie i ubogimi według prawa.
Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość, i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie. Będzie panował od morza do morza, od Rzeki aż po krańce ziemi.
Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą daninę. I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie, wszystkie narody będą Mu służyły.
Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa, i ubogiego, co nie ma opieki. Zmiłuje się nad biednym i ubogim, nędzarza ocali od śmierci.
(Ef 3,2-3a.5-6) Przecież słyszeliście o udzieleniu przez Boga łaski danej mi dla was, że mianowicie przez objawienie oznajmiona mi została ta tajemnica. Nie była ona oznajmiona synom ludzkim w poprzednich pokoleniach, tak jak teraz została objawiona przez Ducha świętym Jego apostołom i prorokom, to znaczy, że poganie już są współdziedzicami i współczłonkami Ciała, i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię.
(Mt 2,3) Ujrzeliśmy Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy złożyć pokłon Panu.
(Mt 2, 1-12) Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon . Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela. Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny.

 

trzech króli.jpg...

 

Moje refleksje związane z dzisiejszym świętem...
...
Tak mi się pomyślało przy dzisiejszym święcie, że Jerozolima to stolica świata. Do niej od dawna zjeżdżają ludzie. Na początku pojawiali się tam głównie w celach handlowych, ale z czasem priorytety te uległy zmianie. Ludzie zaczęli zwiedzać Jerozolimę z ważniejszego powodu i tak jest do dziś. W tym mieście chrześcijanie dopatrują się misji zbawczej. Być w Jerozolimie, to dotknąć Zbawiciela. Rozumieli to Mędrcy ze Wschodu, nazywani Trzema Królami, którzy spieszyli na powitanie Dzieciątka Jezus, niosąc mu dary – złoto, mirrę i kadzidło, którymi zgodnie z tradycją odświeżamy co roku nasze domy, zaznaczając umownymi znakami drzwi wejściowe i okadzając mieszkanie, dajemy potwierdzenie naszej wiary.
W symbolice biblijnej złoto oznacza coś bardzo kosztownego, niezwykle wartościowego. Złoto jest również symbolem mądrości, pozostaje podporządkowane Słońcu. Z niego wyrabia się insygnia władzy, jest też zabezpieczeniem przed biedą. Jednocześnie ostrzega przed chciwością , która nawet wielkich tego świata doprowadza do nieszczęścia. Mędrcy ofiarowując złoto, chcieli przekazać to , co według ludzi, jest najcenniejsze na planecie Ziemi.
Kadzidło to żywica żółtawych kropli z kory drzewa bosweliowego. Ma charakter zdobniczy i oczyszczający. W kulcie Boga kadzidło stało się sakralne. Prawo Mojżeszowe stanowiło, że bezkrwawe ofiary należało posypywać kadzidłem. Kadzidło jest wyrazem hołdu złożonego Bogu i Najwyższemu Kapłanowi Nowego Przymierza. Obecnie okadzanie podczas uroczystej Mszy Św. podkreśla świąteczny nastrój.
Mira, mirra, myra… to miła aromatyczna ciecz o gorzkim smaku z kory drzewa balsamowego. Gdy wyschnie przybiera postać przezroczystych ziarenek, od białawego do ciemnoczerwonego koloru, które przy spalaniu wydają przyjemną woń i są używane jako kadzidło. Mirę stosowano do balsamowania zwłok, znane też było jej działanie lecznicze. Pismo Święte wielokrotnie wspomina o mirze. Mira ofiarowana przez mędrców zapowiadała mękę Chrystusa. Mirrę dodano do wina podanemu Chrystusowi przed ukrzyżowaniem. Miało znieczulić ból. Mirra na piersiach Oblubienicy w słynnej "Pieśni nad pieśniami" symbolizuje pamięć o cierpieniach Zbawiciela, a wyrażenie "góra mirry" uosabia Golgotę.
Dzisiejsze święto jest zapowiedzią głoszenia Ewangelii… Jaka szkoda wielka, że Słowa Boga mijają się z ludzką rzeczywistością , w której aż roi się od okrucieństw i niedorzeczności. Jak to jest, że wiara w Boga powoduje tyle nieporozumień i zamiast scalać , dzieli?

 


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Życzę Wszystkim zdrowia, zgody i radości...

czwartek, 24 grudnia 2015 16:26

 

       www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 
 

.....

 

 

Stajenka

 

CIESZMY SIĘ I RADUJMY!

 

merry christmas do google.jpg...

 

WSZYSTKIM , ODWIEDZAJĄCYM TEN BLOG, 

NIEBIESKIE ŻYCZENIA

wszystkiego najlepszego

Z PIERWSZĄ GWIAZDKĄ PRZY WIGILINEJ

WIECZERZY I W ŚWIĘTA !

 

Wigilia.jpg


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Śmierć i Zmartwychwstanie....

piątek, 03 kwietnia 2015 23:47

 

 

       www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin

 

 

Na obrazie Andrea Mantegna , w scenie, zaczerpniętej z Ewangelii,
pokazany jest Chrystus, pogrążony w modlitwie w ogrodzie Getsemani krótko przed pojmaniem przez żołnierzy przyprowadzonych przez Judasza. Apostołowie – Piotr, Jan i Jakub głęboko
zasnęli. Jezus cierpi sam, zgodnie z wolą Boga. Pięć nagich aniołów   (w lewym, górnym rogu kompozycji), podobnych do amorków z rzymskiego sarkofagu, trzyma w dłoniach symbole męki – koronę cierniową, kielich, słup, krzyż i włócznię.

Obraz ten pełen jest symbolicznych znaczeń. Symbole te nawiązują do przyszłego
Zmartwychwstania Pańskiego, które jak co roku jako chrześcijanie przeżywamy w ciszy i kontemplacji.

 

Modlitwa w Ogrójcu

 

Modlitwa w Ogrójcu - opis obrazu


W lewym górnym pięciu nagich aniołów
taki kaprys artysty
uzbrojeni w narzędzia męki
koronę cierniową kielich słup krzyż i włócznię
gotowe atrybuty na wieczność dzieła wykutego w skale
dla cierpienia jednego człowieka
dla innych zbawienia
w otoczce codzienności pomarszczonej ułomnością
na drzewie uschłym kruk czarny
obwieszcza psalm żałoby
gdy On osamotniony modli się w ogrodzie Getsemani
tłum z Judaszem coraz bliżej
Jerozolima czeka na spektakl z Ukrzyżowanym
życie toczy się jakby nigdy nic
tym razem bez cennych marmurów
i egzotycznych kamei
czy rzymskich sarkofagów
bez kamiennych reliefów i malowniczych ruin
jedynie teatralne gesty utknęły w morowym powietrzu
realizuje się wola Boga gdy
wielkanocne bazie wirują w powietrzu
Zmartwychwstaniem
Alleluja !!!

 

 

Wielki Tydzień
wywołuje refleksje, służy przemianie i wzbogaca doznaniami modlitewnymi.
Relacje Bóg – człowiek od wieków są niezmiennie te same. Duchowość, jako
nadnaturalna właściwość człowieka, domaga się połączenia się z Bogiem bez
ograniczeń i bezwzględnie. Biblia, pieśni, modlitwy i dialogi
eschatologiczne a także dzieła sztuki pośredniczą w drodze do zrozumienia prawdy
ewangelicznej. Od zawsze artyści przybliżali wyobrażenia nieba i piekła, w ten
sposób uczestnicząc w poprawianiu moralności i wzmacnianiu wiary. Tematyka związana
ze śmiercią Pana Jezusa często była i jest przedstawiana w obrazach znanych
malarzy i artystów witrażystów, także w rzeźbie.

 

 

C:\fakepath\Slajd1.JPG

 

https://youtu.be/32s9Z8qjoqs    

 

Z woli Boga śmierć a potem Zmartwychwstanie. Cierpienie dla odkupienia win ludzkości owocuje radosnym Alleluja.

 

https://youtu.be/F7_66FWPLd0  

 

 

  https://youtu.be/Oiqspxs7Clg      

 


Podziel się

komentarze (14) | dodaj komentarz

Triduum Paschalne 2015 r.

czwartek, 02 kwietnia 2015 17:07

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin

 

 Triduum Paschalne ...
 
 
      ZAPRASZAM na stronę -
 

Krystyna J-R - Google+..Zdjęcie na okładkę

 http://KrystynaJ-R-Google+

...

Tylko jeden tydzień a tyle refleksji...

Poniedziałek,

Wtorek,

Środa,

Czwartek,

Piątek,

Sobota,

Niedziela.

Wielkie Dni szczególnego tygodnia.

A w nich nasze grzechy,

zdrada Judasza,

osądzanie...

Korona cierniowa, kielich i włócznia.

Krzyż i Grób

po to, by stało się

Zmartwychwstanie.

 

https://youtu.be/qOtfaqqshf0


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Quadragesima

sobota, 21 lutego 2015 1:13

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin  

 

Quadragesimo Anno ( czterdziestego roku) to encyklika społeczna z 1931 r. papieża Piusa XI, ogłoszona w 40. rocznicę ogłoszenia encykliki, papieża Leona XIII , "Rerum novarum" . Pius XI uważał, że socjalizm godzi w chrześcijaństwo i w ludzi pracy i miał rację...

 

 

Kościół Katolicki rozpoczyna Quadragesimę (kwadragezymę) , czyli Świętą Czterdziestnicę - Wielki Post. Jest to okres ascezy i pokuty. Należy się w nim powstrzymać od hucznych zabaw i mięsnych potraw. Zgodnie z tradycją i obowiązującymi wierzeniami dobrowolnie wyrzekamy się przyjemności, które są pokarmem dla duszy i ciała, a więc obowiązuje, asceza która ćwiczy hart ducha. To przez nią i pokutę, którą sobie wyznaczamy, stajemy się lepsi. Cała rzecz w tym, czy rzeczywiście chcemy w tej narzuconej przez religijną tradycję wstrzemięźliwości uczestniczyć. Je Czas refleksji nad sensem życia sprzyja wewnętrznej poprawie.

 

Znalezione obrazy dla zapytania крамской христос в пустыне

 

Z homilii Ojca Św. Franciszka na rozpoczęcie Wielkiego Postu - "We fragmencie Ewangelii św. Mateusza, Jezus odczytuje ponownie trzy dzieła pobożności przewidziane przez prawo Mojżeszowe: jałmużnę, modlitwę i post. Na przestrzeni dziejów przepisy te zostały naruszone przez rdzę zewnętrznego formalizmu, lub wręcz przekształciły się w znak wyższości społecznej. Jezus podkreśla powszechną pokusę w tych trzech dziełach, które można streścić w obłudzie (wymienia ją trzykrotnie): Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli…Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią …Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią …wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać…Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy”(Mt 6,1.2.5.16)."

Czas pasyjny to szansa na przemianę tego co złe na lepsze.

 

http://youtu.be/ICleTYnQf1Q


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Ewangeliczne refleksje...

środa, 09 lipca 2014 2:04

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin

 

 

Znany obraz z Czech...  Pan Jezus zamykający

i otwierający oczy...

 

Ewangeliczne  refleksje …

 

Daleka droga  do Krzewu Winorośli

Gdzie Syn nią jest a Ojciec hodowcą,

Który  każdą gałązkę bez owocu odcina,

A te, które owocują,  oczyszcza,

By więcej rodziły.

Oczyszczeni, przez naukę albo nie,

Idziemy przed siebie z zamkniętymi

Lub otwartymi oczyma.

………

Moje oczy widzą.

Moje oczy widzą , gdy są otwarte.

Moje oczy widzą , gdy zamknięte.

Moje oczy uśmiechają się,

Moje oczy płaczą,

Zależne od tego, co zobaczą.

………

Jezus powiedział –

Najpierw pojednaj się z bratem,

Potem złóż  ofiarę.

Kto  powie  bratu – „Głupcze”,

Stanie przed Wysoką Radą.

Powiedział też – bądźcie sprawiedliwi.

Ilu skłóconych ,  ilu pojednanych?

A ilu sprawiedliwych?

……….

Mieli  pięć chlebów i dwie ryby

A do nakarmienia wielu.

Zapytali – „czy mamy za dwieście denarów kupić chleba,

By ich nakarmić?”

Nakazał , by usiedli na zielonej trawie.

Usiedli. Po stu i pięćdziesięciu w grupach.

Wtedy On wziął te pięć chlebów i dwie ryby,

 Spojrzał w niebo i odmówił modlitwę uwielbienia.

Łamał chleby i ryby, by starczyło dla wszystkich.

Tak pięć tysięcy mężczyzn najadło się do syta .

……..

Polecił, by uczniowie wsiedli do łodzi

I przeprawili się na drugi brzeg.

Sam pożegnał się z nakarmionymi .

Potem modlił się na górze.

Gdy zobaczył , że przy silnym wietrze

Nie radzą sobie z wiosłowaniem,

Poszedł do nich  po jeziorze.

Wystraszyli się . Pomyśleli, że to zjawa.

Uspokoił ich, że to On.

Gdy wsiadł do łodzi, wyciszyło się morze

I mogli wrócić na brzeg,

Tylko  oni byli przejęci ,

Bo ich serca były twardogłowe.

Nie mogli zrozumieć, jak rozmnożył chleby i ryby…

Ile czasu potrzeba, by poznać Jezusa?

A ile, by poznać drugiego człowieka?

 

http://youtu.be/gUoDrkRLto4

 


Podziel się
Tagi: Bóg, Jezus, wiara

komentarze (8) | dodaj komentarz

Już anielski śpiewa chór - "Leć muzyczko..."

poniedziałek, 28 kwietnia 2014 0:42