Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 758 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Słowo za słowo ...

wtorek, 18 października 2016 2:57

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

Ręce na Biblii,Albrecht Dürer, XVI w.

 

...

 

...

 

SŁOWO ZA SŁOWO

-----------------------------------------

 

Komentarze, ich fragmenty, ( zgodne z zapisem ) z blogu Asmodeusza - "
i moja reakcja na nie -

----------------------------------------
1. "...I ja nie wiem co tam naprawdę Kaczyńskiemu w głowie siedzi(on sam chyba nie wie) ale zapomina o jednej ważnej kwestii - moje ciało moja własność i to ja decyduję,a nie politycy(w większośći mężczyźni) których ten problem wyboru nie dotyczy.I to jest chyba najbardziej wkurwiające.Banda bogobojnych facetów,rozwiedzionych,w związakch nieformalnych,mających dzieci z kochankami,nie mających dzieci w ogóle mają nas uczyć moralności?..." ( autor kobieta, AA)

----------------------------------------

Aż prosi się pytanie - a co siedzi w Pani głowie? Utarty slogan - "moje ciało moja własność i to ja decyduję...", jest niczym innym jak banałem, bo można sprzeczać się co do tej rzekomej własności ciała... Można też w odwrocie napisać - banda niebogobojnych, rozwydrzonych kobiet w różnym wieku od młódki do staruszki, będących w związkach nieformalnych, mających dzieci z kochankami albo bezdzietnych z własnej winy,kobiet wyuzadnych, bezdusznych, kobiet z góry nastawionych na usuwanie ciąży dla własnej wygody, ta banda tych oszołomek nie ma prawa zachęcać do mordowania dzieci, tylko dlatego, że przychodzą na świat z wadami genetycznymi, te okropne facetki nie mają prawa mówić o moralności, której przeczą !

---------------------------------------

2. "...Dla mnie to co powiedział Kaczyński jest po prostu horrorem! To facet oderwany od rzeczywistości, który nie ma dzieci i wtrąca się do życia kobiet. Zachowuje się jak ginekolog, jak drugi "Chazan", który każe rodzić zdeformowane dzieci... autor Matylda

---------------------------------------

Kaczyński "nie każe", jedynie informuje i radzi, co najwyżej upomina, że od złego trzeba być daleko. Komu przeszkadza prof. Chazan? Wojującym feministkom?

---------------------------------------

3. "Ja ośmielę się ocenić Kaczyńskiego jako kompletnego ignoranta w dziedzinie wiary. On jest katolikiem na pokaz. Niby coś łapie, ale nie do końca, niby jakieś argumenty hierarchów kościelnych go przekonują, ale bez zadawania sobie pytania: dlaczego? Innymi słowy, to człowiek, któremu w dzieciństwie wpojono, że bozia jest..., i na tym jego wiara się kończy. Nie przyjmuje do wiadomości, że inni mogą myśleć inaczej. Nawiasem mówiąc, dotyczy to każdej dziedziny życia." autor Asmodeusz

---------------------------------------

Na jakiej podstawie Pan stwierdza, że Jarosław Kaczyński jest "ignorantem w dziedzinie wiary" i że jest katolikiekm na pokaz? To jest fałszywe i bardzo niegodziwe oskarżenie. Czy może być lepsze świadectwo wiary od tego , jak to gdy  p. Kaczyński zajmował się chorą matką? Zapytam - Co powiedziałby p. Asmodeusz, gdyby w podobnym stylu wydano opinię o Nim samym? Tak łatwo na podstawie pozorów wszystko, co trefne, zarzucić komukolwiek, zwłaszcza jeśli danego człowieka nie zna się osobiście. Tak łatwo rzucić błotem, ocenić kogoś , gorzej sobie spojrzeć w oczy i wydać o sobie taką samą opinię. Mogłabym, w podobnym tonie, poniżyć jakiegoś ateistę, ale tego nie czynię , bo mam szacunek do osoby.

---------------------------------------

4. "Przytoczę istotny fragment wypowiedzi Kaczyńskiego:
"Ale BĘDZIEMY DĄŻYLI DO TEGO, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem."

---------------------------------------

Co ma znaczyć zwrot: będziemy dążyli do tego? Dla mnie to znaczy, że chcą wprowadzić projekt ustawy, chyba, że Ty masz inne rozumienie tego pojęcia?" - autor Matylda
"...będziemy dążyli do tego..." należy odczytać jako troskę o narodziny dzieci z wadami. Uśmiercanie takich dzieci to nic innego jak wypieranie ze społeczeństwa jednostek niepełnosprawnych. Historia pokazała to na przykładzie selekcji ludzi i ich unicestwień z powodu wad, z którymi przyszli na świat. Czym różnią się zwolennicy takich zabójczych teorii od nazistów?

----------------------------------------

5. "Już szykuję sobie plakat: "Ręce precz od Wietnamu!" Inteligentny zrozumie." autor - Asmodeusz 

----------------------------------------

Przypomniały się czasy komuny ...? Proszę pamiętać , że przeciwnicy aborcji są też inteligentni , a wszystko wskazuje na to , że bardziej inteligentni od ich adwersarzy...

-----------------------------------------

6. "Kaczyński jest podobno przeciwny eugenice. Problem w tym, że on właśnie proponuje eugeniczne metody wyhodowania rasy ludzi genetycznie kalekich i nieodpornych na choroby." - autor Asmodeusz

------0---------------------------------

Kompletna bzdura do entej potęgi! Blagierska , oszczercza i przewrotna nadinterpretacja. Komu ma to służyć? Ludzi się nie hoduje, przynajmniej PIS tego nie robi. I wyszło szydło z worka - "Niepełnosprawni do gazu"... Przykre, że wśród Polaków są gwałciciele prawa do życia!

----------------------------------------
7. P. Asmodeuszu.
Tak, wszystkie dzieci pójdą do raju... Bóg działa według swoich zasad a nie tych , nie zawsze słusznych, ludzkich. Nikt nie wpada w popłoch. Tak jak Pan ma swoje poglądy, taki inni - swoje... Ta pani przerysowała wypowiedź J. Kaczyńskiego, nie mówił o dzieciach martwych, a tych z zespołem Downa. Jego słowa zostały wyrwane z kontekstu, celowo zostały zmanipulowane. Każdy wybiera z cudzego tekstu to co mu na rękę ... Kaczyński wystąpił przeciw dyskryminacji, przeciwko zabijaniu dzieci niepełnosprawnych , którzy są równi z pełnosprawnymi. "Fakt" przesadził z tytułem- "„Kaczyński chce, by kobiety rodziły zdeformowane dzieci!”,podobnych wypaczeń i nieścisłości było więcej. Chciałoby się powiedzieć , że "ciemny lud" to kupił albo ten , który wrogo jest nastawiony do zwolenników życia... Tak to wygląda, że zwolennicy aborcji za wszelką cenę chcą podważać wszystkie argumenty przeciwne aborcji. Kroniki Parafialne nie są po to, by ulepszać statystykę . Dlaczego tak łatweo wczuwamy sie w psychikę drugiego człowieka i rozpowiadamy , o czym sama dana osoba myśli? Odczytujmy własne myśli, a nie snujmy dociekania, co kto myśli. Zaznaczę jeszcze , Kaczyński nie jest dyktatorem , poza tym , że ma nieugięte, własne zdanie, ma do tego prawo i nie jest orwellowskim zagrożeniem. Do Orwella nawiązałam w moim blogu, w ostatnim komentarzu do Pana. autor - ja, czyli Krystyna Laura

--------------------------------------

Komu zależy na podważaniu wiarygodności Jarosława Kaczyńskiego? Wiadomo komu... Reszta w domyśle...

--------------------------------------


8 .i 9 . Laura15 października 2016 15:37
Takiej gwarancji nie daje nikt. Może być inaczej niż przewidują ... I co wtedy? Zdrowe dziecko na śmietnik? To retoryczne pytanie. Chorego dziecka też nie powinno się zabijać , należy dać mu szansę, a nie postępować tak , by dalej w tym zakresie trwała cywilizacja śmierci. Jak nazywano tych, którzy eminowali niepełnosprawnych? Jaka jest różnica między tamtymi a tymi, którzy obecnie są za niedpuszczaniem życia dla nich? Czy to nie to samo? Jak nazwać tych, którzy uśmiercają starców dla własnej wygody? Czy to też nie to samo? Argument, że to dla wygody matki czy dziecka, nie jest argumentem, bo przecież życie dla każdego jest wyzwaniem, i każdy pozna , czym jest cierpienie, więc nie widzę powodu , że to się robi dla komfortu dziecka niepełnosprawnego czy dla jego matki. W dalszym ciągu w społeczeństwie funkcjonuje przekonanie , że niepełnosprawny to ktoś gorszy. A prawda taka, że gorszym ten, który negatywnie postrzega niepełnosprawnych. I wreszcie jak to jest z przykazaniem - NIE ZABIJAJ ? Kto dał ludziom pozwolenie na zabijanie?
P. Asmodeuszu, proszę wziąć to pod rozwagę . Krystyna, czyli ja
---------------------------------------
Anonimowy15 października 2016 19:53
Pani Krystyno,to co Pani napisała jest niesprawiedliwe i krzywdzące,bo wrzuciła Pani wszystkie kobiety to jednego wora - chcę zabić swoje nienarodzone dziecko.Czy naprawdę Pani mysli,że kobiety które są za obecną ustawą oraz te,które chcą aborcji na życzenie do 12.tygodnia,będą walić drzwiami i oknami do lekrzy,żeby taki zabieg wykonać?To totalna ignorancja.Cały szum dotyczy się jednego słowa - WYBÓR.
I proszę nie mylić dzieka niepełnosprawnego z dzieckiem,które każdego dnia będzie walczyć o życie oraz takiego,które zaraz po urodzeniu umrze.Albo będzie cierpieć kilka godzin lub dni.I proszę sobie odpowiedzieć czy taka postawa jest humanitarna?To również wybór matki czy dziecko ma cierpieć czy nie,zwłaszcza że śmierć tego dziecka nie ominie.
A aparatura w dzisiejszych czasch jest taka,że trudno o pomyłkę.Jak nie ma mózgu,płuc czy nerek to nawet konował powinien to zauważyć.Chyba że się nazywa dr Chazan.Ale to też ciekawa sytuacja - w publicznym szpitalu klauzula sumienia nie pozwala mu dokonać aborcji,ale w prywatnym gabinecie już tego sumienia brak...
Pyta Pani kto dał ludziom pozwolenie na zabijanie.To ja się pytam kto dał ludziom prawo do skazywania dzieci do umierania w takich męczarniach? autor -AA

--------------------------------------


??? ......???......!!!

--------------------------------------


10. matylda15 października 2016 22:32
@Laura
Zacytowałaś moje słowa, więc odpowiem. To co napisałam o matkach dzieci z zespołem Downa, to nie "niskie pojmowanie istoty rzeczy", tylko tak wygląda rzeczywistość. Niestety musisz przyjąć to do wiadomości, bo takie są fakty. Kobieto, zrozum jedno - jeśli jesteś przeciwna aborcji, to twoje zdanie, ale nie możesz odbierać PRAWA WYBORU innym kobietom. Nie mieszaj się do ich sumienia, zajmij się swoim. Proste? - autor Matylda

-------------------------------------


Nikomu nie odbieram żadnego prawa! Wyrażam swoje poglądy! Tacy jak Ty, odbierają mi prawo głosu, zarzucając nieprawdę !
PS.
Do Matyldy, wiem , jak poprawnie napisać " zdyskredytowanie" . Nie wiesz, jak jest z pisaniem na klawiaturze? Zdarzają się tzw. literówki,moja dodatkowo psoci, przestawia litery i sylaby, "połyka litery", nie zawsze sprawdzam...Może to w wyniku błędu w Wordzie, te usterki...?

---------------------------------------


11. "@Asmodeusz
Brawo za trafny i merytoryczny komentarz! Ta kobieta chce być wyrocznią i kierować sumieniami innych ludzi. Klepie ogólniki bez poparcia żadną wiedzą, typowa ignorantka. Wszyscy wiemy co stało się po tym, gdy kobieta była zmuszona przez Chazana urodzić dziecko - potworka bez mózgu. Poród odbierał profesor Dębski, którego bardzo szanuję, a w szpitalu nie pojawił się "nawrócony katolik" i aborcjonista Chazan, ani ŻADEN KSIĄDZ, ani żadna z moherowych bab, stojących z krzyżami pod szpitalem. Niedobrze się robi, gdy widzę takie zakłamanie i hipokryzję. Odwalcie się od kobiet i zajmijcie SWOJĄ MACICĄ."

--------------------------------------

Ten komentarz pod moim adresem . To ja jestem tą "ignorantką" ! Dobre! Dzięki za komplement bez pokrycia. Nie zamierzam wyprowadzać z błędu. Niech cieszy się ta, która nie potrafi merytorycznie zbić słusznych wniosków. Jaki tupet tych, którzy nie potrafią rzeczowo uzasadnić swego punktu widzenia? Majaczenie o słuszności ich poglądów w oparciu o chwiejne i amoralne dowodzenia nijak się mają do powagi problemu, jakim jest aborcja. A jednak dopatrzono się we mnie "wyroczni..." ?
Ktoś , kto przeciwnikom aborcji zarzuca "zakłamanie i hipokryzję ", sam siebie określa . Rada dla Autorki tego komentarza taka, by sama zajęła się "SWOJĄ MACICĄ"I ZASTANOWIŁA SIĘ , CZY NIE MA SOBIE NIC DO ZARZUCENIA ...
Czy do takiej kobiety trafią słowa papieża , że macica to "Sanktuarium Życia"? I dla Niej Światło..., OD NIEJ ZALEŻY , CZY JE PRZYJMIE....

---------------------------------------

Znalezione obrazy dla zapytania jan paweł ii

Foto z internetu...

,,Świadoma i dobrowolna decyzja pozbawienia życia niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze złem z moralnego punktu widzenia i nigdy nie może być dozwolona ani jako cel, ani jako środek do dobrego celu. Jest to bowiem akt poważnego nieposłuszeństwa wobec prawa moralnego, co więcej, wobec samego Boga, jego twórcy i gwaranta; jest to akt sprzeczny z fundamentalnymi cnotami sprawiedliwości i miłości. ''Nic i nikt nie może dać prawa do zabicia niewinnej istoty ludzkiej, czy to jest embrion czy płód, dziecko czy dorosły, człowiek stary, nieuleczalnie chory czy umierający. Ponadto nikt nie może się domagać, aby popełniono ten akt zabójstwa wobec niego samego lub wobec innej osoby powierzonej jego pieczy, nie może też bezpośrednio ani pośrednio wyrazić na to zgody. Żadna władza nie ma prawa do tego zmuszać ani na to przyzwalać''. . .
- Jan Paweł II


Podziel się

komentarze (9) | dodaj komentarz

Na nic przykazanie - NIE ZABIJAJ, liczy się dowolność wyboru.

wtorek, 04 października 2016 1:54

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

...

 

Ile talentów zmarnowano przez aborcję ? 

 

W "czarnym marszu " udział wzięła była p. prezydentowa Anna Komorowska...

 

Zobacz obraz na Twitterze

Bez komentarza... 

 

Jaka matka ... taka córka... W dodatku pochwaliły się "obywatelską" postawą ...

 

Poparli demonstrację przeciwko życiu znani aktorzy i celebryci, działacze polityczni... Nazwisk  nie wymienię , za dużo ich ...  

 

Na nic przykazanie - NIE ZABIJAJ, liczy się dowolność wyboru.

To tragiczne co działo się dzisiaj na ulicach polskich miast. Pani premier Beata Szydło słusznie zauważyła, że o aborcji nie rozmawia się na ulicy.

Tzw. "czarny poniedziałek" dla kobiet w czarnych uniformach kompromitująco zapisze się w historii naszej ojczyzny, jeżeli jeszcze są tacy, którzy znają, dosłowne znaczenie słowa - "ojczyzna" . . . Wiadomo, że są tacy ale to szczątkowe wyjątki ... "Dinozaury" i to te wybrane... Co za tym idzie jak nie podążanie za wszechobecną demokracją unijną... Jeszcze trochę a Azjatki będą zmniejszać u nas pogłębiający się niż demograficzny, podniosą poprzeczkę, rodząc dzieci, a tego Polacy obawiają się jak ognia. W Poznaniu obrzucono kamieniami siedzibę PIS - u. Czy tak postępują uczciwi i normalni obywatele? Jakże uderzeniowe i nieprzyzwoite są napisy na transparentach - " Przeciwko barbarzyńkiej, skandalicznej i sadystycznej ustawie", " "Pięćset złotych nie dla zygoty", "Moja wagina nie twoja broszka", "Oprócz macicy mamy mózgi"; więcej tego typu nonsensów nie będę przytaczała i pominę manipulacyjne przemówienia... Cała ta akcja to efekt knowań Platformy i KOD-u . Dezinformacji mediów, partii, organizacji, sekt, itp. ulegają słabi, niemyślący . Kierowani są przez zdeprawowanych i rządnych władzy osobników. Zamulonemu tłumowi można wmówić wszystko, a ten pod wpływem emocji zachowuje się irracjonalnie.

1. Barbarzyństwem jest zabijanie dzieci a nie ustawa mająca zapobiegać zagładzie niewiniątek.
2. Dziecko to nie zygota!
3. Zestwienie "waginy" z "broszką" to nieudana próba ośmieszenia i zlekceważenia ważnej osoby w państwie.
4."Oprócz macicy mamy mózgi", obawiam się , że u czarno ubranych zwolenniczek aborcji - zero mózgu a macica na dole i na górze...

Czy autorzy takich nieprzyjemnych haseł są aż tak zepsuci, że nie zauważają, że opowiadają się za morderstwem?
Nieporozumieniem było pojawienie się, na demonstracji przeciwko życiu, wózków z małymi dziećmi. W wózku dziecko a matka już myśli, jak pozbyć się następnego, więc walczy o swoje prawo do aborcji. Tak to wygląda.

Niebo "płakało", nie sprzyjało manifestantom. Pogoda była odpowiednia do sytuacji. 
Szarość i ciemność. Kobiety ubrały się na czarno, wyglądało to jakby były w żałobie. Istotnie , nieświadome wyboru tego koloru, pogrzebowym strojem wyrażały żałobę po rzezi niemowlątek... Tyle, że ich intencje były zupełnie inne. . . 
Dla nich aborcja to przecież zwykły zabieg.

Co z wami dzieje się niedzielne katoliczki, że uczestniczycie w szatańskich pochodach śmierci? Katoliczek tam chyba była przewaga...
W tym całym aborcyjnym zamieszaniu już nie idzie o li tylko szczególne przypadki a o pełne prawo do aborcji i to jest karygodne.

Czarny marsz skojarzył mi się z konduktem pogrzebowym. Przynajmniej raz wszystkie ubrały się zgodnie ze zwyczajem... Często na uroczystościach pogrzebowych, te na czarno ubrane kobiety, występują w jaskrawych kolorach, jakoś wtedy nawet nie pomyślą o godnym, poważnym stroju... Poplątane to wszystko, niewiarygodne i żenujące... Mnie ten marsz poważnie zaniepokoił i zasmucił. 
PS. Czyżby "warszawka" była aż tak zepsuta, że podobno na Placu Zamkowym zebrało się 30 tysięcy ludzi, którym nie przeszkadzała niesprzyjająca aura, pod parasolami kobiety protestowały, że nie chcą być ofiarami własnej płodności. Jeśli nie chcą, niech żyją w celibacie, wtedy nie będą musiały zabijać dzieci.

 

Tak przemawia była premier. . .  lekarka... !!! W podobnym tonie wypowiadają się posłanki PO, to one zaapelowały o " czarny poniedziałek" ... 

Znalazły się zatrute moralizatorki... 

Zarzucają PIS -owi , co same zniszczyły i to, co same stosują, to one oszukiwały i oszukują ... Jednym słowem - bezwstydne wichrzycielki  !

 

 

...

 

Podsumuję tak - 

PSIE GŁOSY NIE IDĄ POD NIEBIOSY !!!

 

Jakim językiem mówią zwolennicy aborcji? 

 

 

...

Cyrk a nie manifestacja!


Podziel się

komentarze (48) | dodaj komentarz

Błędne koło

środa, 10 sierpnia 2016 23:45

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

  

...

 

inność.jpg...

 

Tyle wokół dzieje się , wrażeń dużo więc byłoby o czym pisać, ale brakuje czasu na wszystko. Wydawać się może, że ktoś , kto ma już pracę zawodową za sobą , ma dużo wolnych chwil, a tak niestety nie jest, przynajmniej w moim przypadku. Dzień krótki, noc też krótka. Nie mieszczę się ani w jednym, ani w drugim wymiarze czasowym. Ciągle mam coś do zrobienia. Jedno zrobię , drugie czeka. Podczas wakacyjnego wyjazdu moja doba była w miarę normalna - w dzień działanie, w nocy spanie ... Wróciłam w domowe pielesze i od nowa wpadłam w czasowe zawirowanie. Spania w ostatniej nocy nie było, bo położyłam się do łóżka o szóstej rano, tyle różnych rzeczy miałam do układania, przeglądania i porządkowania, a na deser zafundowałam sobie film, to i zeszło do szóstej ... Wstałam w południe... Dziś postanowiłam, położyć się przed dwudziestą czwartą... Jutro znowu nawał pracy. Szykuję kolejne przyjęcie urodzinowe, pierwsze było w ostatnią sobotę ... I tak na okrągło. Życie dyktuje obowiązki. To moje zwierzanie się z trybu dnia powszedniego wypada może nieco infantylnie, ale przecież to czemuś służy ... To jest blog więc i forma wypowiedzi winna być bardziej osobista niż wyłącznie naszpikowana wskazaniami czy podpowiedziami. Z góry jednak uprzedzam , bez wychowawczego wydźwięku się nie obędzie... Moje doświadczenie, wynikające z lektury blogów, portali itp. , podpowiada mi, że nie o wszystkim należy pisać . Wielka to szkoda dla czytelnków, bo wprowadzane przeze mnie ograniczenia wypowiadania się , zubażają ukazujące się tu treści. Mogłabym szumnie opisać choćby moje tegoroczne wakacje, też i to , co mnie spotyka, ale nie zrobię tego, bo zaraz znalazłby się ktoś , kto podsumowałby jednoznacznie - " chwali się". Póki dobrze to dobrze, ale gdy tylko komuś narazisz się , to zaraz usłyszysz zarzut odpowiednio sformułowany na zasadzie ugodzenia szpilką. . . Podzielisz się swymi kłopotami zdrowotnymi, to mimo tego, też możesz spodziewać się "uderzenia"... Najbardziej dziwi, gdy taką dawkę złośliwości otrzymasz od kogoś , kto wcześniej opisywał swoje perypetie zdrowotne i zabiegał o twoją sympatię. Takie zachowania sprzyjają wzrastającej nieufności wobec bliźnich. Wystarczyłoby, by jeden z drugim opanował swoje egoistyczne zapędy i złości wobec innych, to tego rodzaju dylematów by nie było, ale nie, jeden z drugim, taki - owaki, ma to do siebie, że lubi dokuczać i bez tego nie może żyć . Są tacy, którzy nie mogą pogodzić się z tym , że ktoś jest inny niż oni sami, więc zrobią wszystko , by tym innym odpowiednio dokopać . Prędzej czy później przekonujemy się z jakimi to "rodzynkami" mieliśmy do czynienia. W jednym z ostatnich wywiadów p. Biedroń mówi o tym właśnie, że ludziom przeszkadza inność drugiego człowieka i nie przebierają w środkach, by go poniżyć. Jego inność wynika z tego, że ma inną orientację seksualną niż większość, lecz czy to jest powód, by takiemu człowiekowi odbierać godność ? Podobno są tacy , którzy chcą pozbawić go prezydentury. Został wybrany większością głosów, ale zawsze znajdą się niezadowoleni. Geje też bywają uczciwymi , szlachetnymi ludźmi. Wśród heteroseksualnych ilu mamy drani? To najmniej istotne czy człowiek jest czarny, biały czy żółty, istotne jest to , jakim jest człowiekiem. Człowieka nie oceniamy po wyglądzie tylko po tym , jakiego formatu jest jego dusza. Ludzie lubią sobie wzajemnie szkodzić i robić na złość. Mamy kolejną aferę z usuwaniem tablic upamiętniających katastrofę smoleńską . Ktoś uparł się , bo kogoś nie lubi, ma władzę nad czymś , więc zrobi wszystko , by swemu wrogowi "dołożyć" nie w ten , to w inny sposób. P. prezydent Warszawy, robi wszystko, by było przeciw obecnemu rządowi, zapomina o jednym, że władza kiedyś się kończy... Zdejmą jedne tablice, to zawieszą drugie... Błędne koło. Społeczeństwo zaczyna gubić się w tym wszystkim. Tak jest , gdy komuś brakuje dobrej woli.


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Pejzaż ze snem Jakuba...

poniedziałek, 08 sierpnia 2016 2:22

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

---------------------------------------------------------------------------------

 

...

 

 
 
Michael Willmann - "Pejzaż ze snem Jakuba" (1691...)
 
 

"Jakub był synem Izaaka i Rebeki, bratem bliźniakiem Ezawa. Dzieci walczyły ze sobą już w łonie matki, co Jahwe objaśnił jej słowami „Dwa narody są w twym łonie, dwa odrębne ludy wyjdą z twych wnętrzności; jeden będzie silniejszy od drugiego, starszy będzie sługą młodszego” (Rdz 25,23)."
Filon żydowski filozof (X w. p.n.e. - XL) w "De somniis"interpretuje alegoryczną wymowę snu Jakuba, przedstwiając ją jako cztery wzajemnie wykluczające się objaśnienia - Anioły to dusze , które opuszczają i wstępują do ciał ( nawiązanie do doktryny reikarnacji); drabina jako ludzka dusza, aniołowie to rozum świata - Boży Logos, w cierpieniu wstępują, a współczując zstępują; osoba wierząca i jej wzloty oraz upadki ; pytanie o sens zmieniajacych się ludzkich problemów. Kilka też interpretacji snu Jakuba przedstawia Tora. Midrasz uważał, że drabina to lata wygnania narodu żydowskiego przed nadejściem Mesjasza, pierwszy anioł, symbolizujący 70 - letnie wygnanie z Babilonu, spadł z 70. szczebla . Aniołowie symbolizujący wygnanie z Persji i z Grecji również pospadali z drabiny. Tylko aniołowi, symbolizującemu wygnanie z Rzymu, pod patronatem Ezawa jako Anioła Stróża, udało się wejść na szczyt drabiny, skąd ujrzał chmury... Jakub obawiał się , że jego dzieci nigdy nie uwolnią się od władzy Ezawa, lecz Bóg powiedział, że na końcu świata Ezaw też spadnie... Midrasz uważał , że Jakubowi od zawsze towarzyszyły anioły. Gdy Jakub dotarł do granicy Kanaan (obecny Izrael), anioły, które opiekowały się Ziemią Świętą, wstępowały do nieba, a te, które opiekowały się innymi obszarami, wychodziły z nieba na spotkanie z Jakubem. Jakub zatrzymał się na Górze Moria, na której powstała później świątynia Jerozolimska. św. Jan 1, 51 w Ewangelii nawiązuje do snu Jakuba. Drabina nawiązywała do tego, że Tora łączyła Ziemię z Niebem.
W Ewangelii świętego Jana 1,51 występuje wyraźne odniesienie do snu Jakuba (Księga Rodzaju 28,12), w którym ukazana jest postać Jezusa Chrystusa nazywanego imieniem Syna człowieczego - "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego".
Czy te migawki z Biblii nie są przyczynkiem do naszych czasów? Dzieje ludzkości są odpowiedzią na te hipotezy, które potwierdzają się poprzez powielanie tego, co kiedyś było. Dwaj bracia bliźniacy już w łonie matki walczyli ze sobą . Codziennie jesteśmy świadkami tego, że ludzie wywodzący się od Jednego Boga Ojca walczą ze sobą nieustannie i są do siebie wrogo nastawieni. Naród występuje przeciw narodowi, człowiek przeciw człowiekowi i nie trzeba daleko szukać , oskarżać terrorystów z dalekich stron, gdy od złych ludzi roi się w ojczystym kraju, w najbliższym środowisku, w rodzinach... Niezdrowe relacje , nieposzanowanie wartości, lekceważenie istotnych prawd, uleganie złu, sprzyja dewiacjom , zbrodniom i ogólnej zagładzie, która niewątpliwie nastąpi, gdy ludzie się nie opamiętają . Wszystko wskazuje na to, że ludzkość brnie w kierunku samozniszczenia. Nienawiść zalewająca ludzkie serca, często z byle jakiego powodu, jest powodem upadku moralnego, w konsekwencji czego zło roztacza coraz szersze kręgi. Rozlew krwi z powodu różnic religijnych, obyczajowych, biznesowych czy politycznych jest jednym wielkim, destrukcyjnym nieporozumieniem. Zacietrzewieni przeciwnicy polityczni źle życzą swoim politycznym rywalom. Często są to katolicy i to z wyższym wykształceniem, wydaje się , że jedno i drugie do czegoś zobowiązuje, a tak niestety nie jest. Wystarczy chociażby przejść się po blogowej sferze, poczytać posty i komentarze, by przekonać się , jak wygląda prawda. Ileż to rakotwórczej, zjadliwej nienawiści, złości i paskudnych życzeń . Ktoś z " dobroci serca" stwierdza odnośnie obecnie panującej władzy, że w przyszłości tych co na świeczniku i ich zwolenników wtrącą do więzienia i że ten ktoś będzie gotowy w swej " łaskowości" wysyłać paczki do więziennej celi. Ładnie to tak bezceremonialnie oświadczać takie życzenia przy jednoczesnej deklaracji bycia katolikiem? Pytam , co to za chrześcijanie, którzy w bliźnim widzą wroga, źle mu życząc, oczerniając, złorzecząc? Zamiast nieść pomoc, zamykają drzwi przed potrzebującymi wsparcia ? Jak ma się dokonywć w nich przemiana ? Albo ci, którzy z uporem maniaków wyrzucają z siebie bezsensowne i ze wszch miar nieprawdziwe, szkodliwe oskarżenia, tylko po to, by wyrzucić z siebie ten cały jad, który zatruwa im dusze ? Sami zainfekowani zgryzotą , nieżyczliwością , podejrzeniami i oszczerstwami, wyszukanymi bluzgami, szarpią się i miotają jak ryby w sieci, po to by jedynie udowodnić swoją niechęcią coś , co nie ma racji bytu. Gdyby to chociaż była krytyka oparta o fakty, satyra, która podpiera się komicznym wyolbrzymieniem poprzez ośmieszanie postaci i zjawisk , kontrolowaniem ironii a nie chamskim, prostackim, często wulgarnym odniesieniem. Nie można mówić o satyrze, gdy jest to zlepek niewybrednych skojarzeń, służących obrażaniu i poniżaniu upatrzonej ofiary, grubiańskich , karczemnych odzywek , świadczących o równie pospolitych, nieokrzesanych osobowościach "twórców" owych niefortunnych manipulacji. . . I na nic tu wykształcenie ani wygórowane mniemanie o sobie, że jest się kimś lepszym niż ci, który myślą inaczej. Mogę się z kimś nie zgadzać w takiej czy w innej kwestii, ale żeby zaraz odsyłać go do stu diabłów, czy źle mu życzyć albo perfidnie obrażać, to już nie w moim stylu... Żal takich, którzy w swoim błędnym myśleniu wkraczają na manowce, bo ich wspinaczka po Jakubowej drabinie będzie nieszczęsnym upadkiem ducha, powtarzającym się w nieskończoność . Czy nie lepiej kroczyć drogą , którą wyznaczył Jezus Chrystus, do której nawiązywał papież Franciszek podczas ostatnich ŚDM ?
PS. Dc. nastąpi...

 

k,MjY0MDcwODAsNDA3MzQx,f,902657_betel_medium.jpg...

 


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Sylwestrowo i życzeniowo

czwartek, 31 grudnia 2015 21:23

 

       www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 
 

...

 

Noworoczne życzenia
z niebieską różą
w "niebieskim" blogu
dla niebieskich i Tych nie niebieskich "ptaków"
(czyż nie jesteśmy jak ptaki w przestworzach ?)
od Całej w Niebieskim Niebycie...
Podsumowując - życzenia od Krystyny ubranej dzisiaj w modrakową bluzeczkę , z błękitnym lakierowym błyskiem we włosach i z blue myślami z niebieskim przesłaniem....

24  h przed nami...  Zamrożony szampan nie może doczekać się toastu... Niech Wszystkim żyje się jak najdłużej i jak najlepiej !

 

w 2016 r. z różą.jpg ..

 

To w upominku... :

http://reduction-image.com/mpeg-creation2/temp/jcemdrkr57ucf8s0sgkv77cj53/indexweb.htm 

 


Podziel się

komentarze (20) | dodaj komentarz

Znowu ja ze swoimi przypodłościami...

niedziela, 27 grudnia 2015 19:37

 

       www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin
 

 

...

 

3061.gif

 

Trzy dni gościłam się u dzieci ... Dzisiaj u mnie była gościna... Goście już wyszli... Kto i co pozostanie tajemnicą. Nauczyłam się przemilczać to i owo. Wirtualne zwierzenia bywają niebezpieczne... Szkoda wielka bo ciekawe umyka... Napiszesz prawdę , w efekcie cię podsumują , że się chwalisz albo piszesz nieprawdę, co do mnie nie pasuje, bo jestem do bólu prawdziwa... Chwila dla mnie. Tu i stamtąd dopadają mnie internetowe nowinki, nie zawsze promienne. Najczęściej drastyczne. ... Dziękuje za życzenia te mailowe i blogowe. Miłe sercu. Jeszcze tu jestem . W sieci. Czuję się w niej jak ryba. Jak czuje się ryba złapana w sieć? Podobnie czuję się i ja... Miotam się i miotam. Dlatego wkrótce zamierzam uwolnić się z tych sieciowych węzłów. Nie mówię, że nie, sympatyczne są wirtualne znajomości. One są nawet często aż nazbyt przemiłe, co prawda niedwuznaczne i zawiłe.. . A ich mnogość często przekracza granice rozsądku. To, że mamy zapotrzebowanie na liczne kontakty potwierdza naszą gotowość kochania każdej ludzkiej istoty, ale ze względu na ograniczoność czasową i organiczną nie jesteśmy w stanie sprostać wszystkim wybranym kontaktom . Dlatego najprowdopodobniej zrezygnuję z wpisywania komentarzy nawet w zaprzyjaźnionych blogach. To działa tak - wpisuję się u Ciebie, ty u mnie. Pewnie i przeczytam, ale nie wpiszę się nie ze złej woli lecz z braku czasu i z powodu fizycznych niemożliwości. Wybacz! Nie czuję negatywnych uczuć nawet do tych, którzy mnie takimi obdarzają . Wszystkim życzę jak najwięcej dobra. Czujcie się szczęśliwi! BÓG ŚWIADKIEM, WSZYSTKIM,   bez wyjątku, ŻYCZĘ JAK NAJLEPiEJ, NAWET DŻIHADYSTOM, którzy błądzą za sprawą szatana. Pora pomyśleć o tym, że wszystko się kończy... Jak zdrowie pozwoli , odpiszę jedynie na komentarze u mnie. A wpisywać się będą jedynie wybrańcy... Tych pominąć nie można. Odpowiem w blogu lub w mailu albo telefonicznie. Pisanie mnie dopieszcza, więc póki co ..., wiadomo co... Pisać będę, bo wiele mam jeszcze do zdradzenia... Póki żyję. Chyba że...  Kto wie, komu pisana jaka godzina... A zamilknąć, gotowa jestem  w każdą chwilę... Wolna jestem od wszystkiego co zależne od ludzkich uzależnień... Mało, kto to rozumie... Nade wszystko umiłowałam wolność - wolność słowa i wolność działania i wolność oceniania bez względu na skutki... Mam też jeszcze wiele do zrealizowania , jeśli los nie pomiesza szyki..., ( a bo to wiadomo, co wydarzyć się może... ? ) , więc stąd ta decyzja o nie wpisywaniu się.... Nie rozdwoję sie ani nie potroję. Najbliżasza liczna rodzina , tudzież dalsza , wszelcy powinowaci i znajomi, tego aż nadto... Nie mogę się opędzić od zapytania - kiedy mogę do ciebie przyjść?... Muszę wybrać co ważniejsze, pominąć , co zabiera czas, dla jeszcze,  zrealizowania zaplanowanych celów. A póki co rozprzestrzenię się świątecznie... Alleluja

 

 

 

Atmosfera świąt...

 

3163.gif...

 

No, tak...

 

W dawnym stylu napisane świąteczne zawołanie... :

 

o żeby tak chciało napadać śniegu po kolana
a tu nic tylko słota zagnieździła się od rana
mruga deszczem trzepocze wiatrem i szarugą straszy
jakby miało tak pozostać na wszystkie nowe czasy
zimowe święta bez puszystej śnieżnej zamieci
to jakby niebo nocne gdy żadna gwiazda nie świeci
bez bieli w pościeli nawet nie przyśnią się anieli
co robić gdy klimat za sprawą ludzi się ociepla
wiadomo nic gorszego od gorącego piekła
stopnieją arktyczne lody zapłonie żarem ziemia
czy ktoś zapamięta święta Bożego Narodzenia
jako mrozem na szybach pisane ozdobne wzory
nie jako prędzej lub później kończące się amory
o których to codziennie rozprawia plotkarska prasa
by spełniły się te mecyje wyciągnę z kart asa
lecz że szczęścia nie mam w grach zły wynik podpowiada strach
o żeby tak chciało napadać śniegu po kolana
a tu nic tylko słota zagnieżdziła się od rana
tylko nadzieja wierzy że wkrótce zmieni się aura
i zamiast kropel deszczu pojawią się śnieżne gwiazdki
i przypomni się szlagier sprzed lat puchowy śniegu tren
gdy śniegowych płatków rój przemówi starym romansem
migoczące pierzynki co szare przykryją blaskiem
a mi się snuje co nieprzytomnie się komuś marzy
mogłabym tak nieskończenie pleść nosnesem w sensu sensie

albo  w bezensie utonąć  w sensownych miraży wrażeń 

 

3070.gif

Miłych świątecznych doświadczeń..,.


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Z czym się godzić a z czym nie ...

niedziela, 20 grudnia 2015 0:52

 

 

       www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 

.

 

Namiętność to nie wszystko...

 

czwrwień.jpg...

 

Z czym się godzić a z czym nie...


Zgodnie z obietnicą powracam do ostatniego tematu z wieloma przemyśleniami, które niezbyt ulegle podporządkowują się strategii ważności, stąd i mętlik w przekazie nieunikniony... Jak świat światem gdy temat kontrowersyjny to i odbiór podobny. Przytoczę dwa wymowne komentarze.
"Nie przeszkadza mi Krystynko, kto kim jest, lecz jakim jest czlowiekiem dla drugiego czlowieka. Kazdy czlowiek zasluguje na szacunek; chyba, ze jest morderca lub krzywdzi innych, zadaje im cierpienie, np. pedofilem. Kto krzywdzi dzieci nie zasluguje nawet na to, by nazywac go czlowiekiem. Tylko do takich nie-ludzi czuje obrzydzenie." Autor Alenka.
"A czy oni się prosili abyś ich wpychała w swojej głowie na pomniki? Jeśli chcesz mieć wieszcza narodowego, który nigdy nic nie uprawiał w pozycji niewłaściwej w miejscu niewłaściwym to musisz robić najpierw jakąś wśród nich ankietę. A taki Słowacki nie żyje, czyli ankieta odpada. To niestety nie wyklucza go z grona uprawiaczy zbereźnego seksu z kimkolwiek. I co teraz zrobią miłośnicy posiadania wieszczy?" Autor Cynia.
Ten drugi komentarz jest odpowiedzią na moje pytanie.

Gdzie kończy się dobro, a zaczyna zło?

Pierwszy z komentarzy to potwierdzenie humanistycznych wartości o tym, że każdy człowiek ma godność i zasługuje na szacunek, jeśli nie wyrządza krzywdy drugiemu człowiekowi. W tym konkretnym, humanitarnym oświadczeniu wiele dobrej woli w ocenie drugiego człowieka pod względem jego skłonności erotycznych. Erotyzm zapisany jest w naturę człowieka. Może być wykorzystany dla dobra lub zła. Może być piękny albo wynaturzony. To człowiek decyduje , jaki jest - dobry czy zły. Ten negatywny prowadzi na manowce, dlatego nie należy go akceptować , bo w gruncie rzeczy moimo szeroko pojętej , dla niego, tolerancji, jest trefny pod wieloma względami, gdyż ewidentnie przeciwny naturze. Nie można zboczenia nazywać normalnością. Jest to ułomność, którą powinno się leczyć albo samemu z nią walczyć, jeśli chce się uniknąć terapii. Zdecydowanie określa to Biblia , dla przypomnienia odpowiednie fragmenty - " Bóg mówi w Biblii o homoseksualizmie, że jest to obrzydliwość (Kpł 18,22; 20,13), bezwstyd i zboczenie (Rz 1,27), bezeceństwo i zło (Sdz 19,23), grzech przeciwny naturze (Mdr 14,26; Rz 1,26), a ci którzy się takich czynów dopuszczają plugawią się (Kpł 18,24) i będą wyłączeni spośród swego ludu (Kpł 18,29), a będą ukarani śmiercią (Kpł 20,13) i nie posiądą Królestwa Bożego (1 Kor 6,9)… .
Kpł 18:22.24-25.29
22. Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!
24. Tymi wszystkimi rzeczami nie plugawcie się, bo tymi wszystkimi rzeczami plugawiły się narody, które wypędzam przed wami.
25. Także i ziemia stała się nieczysta. Ukarałem ją więc za jej winę, a ziemia wypluła swoich mieszkańców.
29. Bo każdy, kto czyni jedną z tych obrzydliwości, wszyscy, którzy je czynią, będą wyłączeni spośród swojego ludu.
Kpł 20:13
13. Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.
Rz 1:25-28.32
25. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.
26. Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze.
27. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.
28. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.
32. Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią.
1 Kor 6:9
9. Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą..."

Ludzie o tym wiedzą ...


Ludzie o tym wiedzą , ale ... Właśnie, ale... zgodnie z duchem czasu dla potwierdzenia, że są tolerancyjni, przymykają oko na homoseksualne relacje. Większość z nich udaje tolerancję , po cichu naśmiewa się z lesbijek i gejów oraz nimi gardzi. To nieprawda, że jedynie "ciemnogród, katole, mohery i straszni mieszczanie" nie akceptują homoseksualistów.
Zgadzam się z opinią Alenki, że należy szanować wszystkich, którzy nie wyrządzają krzywdy innym. Na pewno i wśród tej grupy ludzi jest wielu wartościowych, przyzwoitych.
Czy może być wartością coś, co wartością nie jest, a przyzwoitością to, co nie jest przyzwoitością ?
Istnieje obawa, jakich sfer dotyczy i w jakim zasięgu ta wartość i przyzwoitość jest wiarygodna i czy do końca jest właściwa oraz ile w niej dosłowności, jeśli dotyczy czynnych homoseksualistów. . . Zaznaczę , że nie czuję nienawiści do tego typu ludzi, z których wielu daje się lubić , ale to nie oznacza, że ich powiązania partnerskie pochwalam. Widok pożądliwie spoglądająch na siebie mężczyzn czy kobiet u mnie wywołuje niesmak, odrazę . . . Nie wytykam ich, ani nie obrażam, ale uważam, że takie zachowania są zwyrodnieniem. Najgorsze to , że jak zaraza toczą wszystkie środowiska. A z zarazą przecież się walczy, by nie zdziesiątkowała narodu... Smutne to, gdy nie znajduje się środka przeciw umórowi.


Cynka , jak zwykle... prosto z kopyta...


Odpowiadam Cynce (odsyłam do przypomnienia treści jej komentarza) . Nie mam zamiaru "wpychać nikogo na pomniki". Juliusz Słowacki to mój ulubiony poeta. Z tego, co o nim wiem , nie ma w jego biografii niczego zatrważającego. Ankiety też nie zamierzam robić. Nie wiem , co zrobią miłośnicy wieszczy. Ja swoje wiem, mianowicie to, że ludzie są niedoskonali i tak jak oni są niedoskonali , tak niedoskonałe są ich oceny, wyróżnienia czy poniżenia. Jedynie Wszechwiedzący ma właściwe rozeznanie we wszystkim. Nie wszystko święte co święci, nie wszyscy święci, ci, których ludzie uważają za świętych. Często anonimowi wieszcze jak świerszcze giną za jednym podmuchem i bez rozgłosu.
PS. Tematu nie skończyłam...

 


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Wieczne odpoczywanie...

niedziela, 01 listopada 2015 2:34

 

       www.polskiemuzy.pl                                                          www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 
 
 

 

wieczne odpoczywanie 2 poprawione.jpg


Podziel się

komentarze (9) | dodaj komentarz

Różaniec z bursztynów

środa, 14 października 2015 2:19

 

       www.polskiemuzy.pl                                                          www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 

 

...

 

15 - 1 (2 Rodzina bibbs.jpg

"Rodzina" - Charles Bibbs

 

Spałam, gdy zadzwoniła do mnie Grażynka ( znamy się od drugiej klasy szkoły podstawowej...) i poprosiła, bym napisała dla jej sąsiadki krótki tekst życzeniowy z okazji ślubu wnuczki, który odbędzie się w Nowym Jorku. Zgodziłam się . Nawet od razu jakaś fraza wyrazowa na ten temat pojawiła się w głowie, lecz nim doszłam do komputera, znikła... Zaraz jednak strata została wyrównana...


Mowa Babci do Młodej Pary ...

Są w życiu dni ważne i mniej ważne.
Ten dzisiejszy należy do tych najważniejszych.
Dorotko i Marku, przysięgą małżeńską złączeni
na zawsze pozostańcie jak narzeczeni
jednej miłości oddani i wierni !
"Kocham cię" mówi się łatwo,
trudniej to wyznanie na działanie przełożyć.
Żyjcie tak, byście byli szczęśliwi poprzez swe czyny,
które potwierdzeniem miłości niech będą
w każdy dzień słońcem radosny
i w każdą noc bezgwiezdną !
Omijajcie przeszkody, trzymając się za ręce,
jakbyście mieli tylko jedno serce!
Piski i uśmiechy dzieci niech zawitają do Waszej strzechy,
która niewątpliwie nowoczesną będzie w formy wyrazie,
ale niech zachowa tradycyjne zwyczaje w duchowym wymiarze.
Niech w święta i na co dzień biją dzwony na szczęście,
A Boska Opatrzność towarzyszy Wam wszędzie !
Zakończę te życzenia morałem z bajki -
"Żyli długo i szczęśliwie, a ja na weselu byłam ,
Miód i wino piłam..." !
Podpisuje się pod tymi słowami babcia Wiesia ze ......... !

 

serce-z-czerwonych-roz.jpg

 

Te życzenia wywołały myśli związane z małżeństwem. Dlatego na gorąco rozwinę ten wątek, mimo że planowałam kontynuację tematu - Uchodźcy w Polsce na tle wizji katolików w świetle Pisma Św. ...
Wydawałoby się, że małżeństwo, oparte na zgodzie obojga - kobiety i mężczyzny w celu trwałej i płodnej miłości, to święta rzecz, zwłaszcza gdy zawarte w obliczu Boga i wobec kapłana oraz świadków, podczas ślubowania dozgonnej miłości i wierności małżeńskiej, zakładające rozwój rodziny poprzez udzielanie łaski wzajemnej miłości jako znak związku Chrystusa i Kościoła. "KKK 1664 Do istoty małżeństwa należy jedność, nierozerwalność i otwartość na płodność. Poligamia jest przeciwna jedności małżeństwa; rozwód rozłącza to, co Bóg złączył. Odrzucenie płodności pozbawia życie małżeńskie dziecka, które jest "najcenniejszym darem małżeństwa" (Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 50)."

Czy jednak każde małżeństwo utrzymuje świętość wynikającą z uświęcenia poprzez sakrament ?
Motyw rodziny od wieków pokazują artyści malarze.

Portret małżonków Arnolfini...

Na obrazie - " Portret małżonków Arnolfini", Jana van Eycka, gdzie młoda małżonka jest brzemienna, przedmioty mają symboliczne znaczenie i nawiązują do reguł dotyczących trwałości małżeństwa, i wszystkiego co z nim związane.
Czerwone łoże jako symbol aktu miłości i zjednoczenia się małżonków.
Figurki świętej Katarzyny, patronki dziewic i św. Małgorzaty, jednej z Czternastu Świętych Wspomożycieli, mają chronić od bólów porodowych .
Pies to symbol wierności małżeńskiej.
Owoce leżące na stole i parapecie okna symbolizują czystość i niewinność, jaka istniała w raju przed grzechem pierworodnym.
Różaniec z bursztynów – wstrzemięźliwość, czystość.
Miotełka to czystość.
Lustro – symbol czystości.
Zapalona świeca jest symbolem obecności Chrystusa.
Patynki podpowiadają tekst ze Starego Testamentu - " Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą (Wj 3, 4-5), co znaczy, że Sakrament Małżeństwa uświęca mieszkanie.
Zatem w symbolach ukazanych przez artystę mieszczą się najważniejsze aspekty małżeństwa. Gdyby wszystkie małżeństwa przestrzegały zasad, które stanowią fundament rodziny, nie byłoby rozwodów. Niestety rzeczywistość w tym względzie, zwłaszcza w obecnej dobie, okazuje się drastyczna - coraz więcej rozwodów, bo ludzie w różnym wieku chcą żyć zgodnie z tym, czego pragną w danej chwili i nie pamiętają o ważnych słowach przysięgi - "... ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.".
Oby Młoda Para, której babcia Wiesia złoży życzenia,  dotrzymała tej pięknej, w wymowie i wymiarze, przysięgi, wspierana modlitwą na "różańcu z bursztynów"...
"KKK 1665 Dopóki żyje prawowity współmałżonek, zawarcie powtórnego związku przez rozwiedzionych sprzeciwia się zmysłowi i prawu Bożemu, jak tego nauczał Chrystus. Osoby rozwiedzione zawierające nowy związek nie są wyłączone z Kościoła, ale nie mogą przystępować do Komunii świętej. Powinny one prowadzić życie chrześcijańskie, zwłaszcza wychowując swoje dzieci w wierze."

 


Podziel się

komentarze (14) | dodaj komentarz

Hakerzy, hejterzy, nienawistnicy i im podobni...

czwartek, 20 sierpnia 2015 15:51

 

       www.polskiemuzy.pl                                                           www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
  
Najlepiej to nie przejmować się złymi ludźmi, którzy chcą nas zniszczyć 
i mieć to wszystko gdzieś... 
 
 

    ...

Foto z Internetu...

 

W czerwcu tego roku "Rzeczpospolita" poinformowała :
"O rzekomym zatrudnieniu internetowych hejterów miał poinformować jeden z uczestników partyjnego spotkania w Jachrance. Tam miała o tym mówić szefująca PO premier Ewa Kopacz. - Kopacz powiedziała, że zatrudniliśmy 50 hejterów, którzy mają krytykować PiS. Docelowo będzie ich około 100 - zdradził Marcinowi Pieńkowskiemu z "Rzeczpospolitej" jeden z uczestników wyjazdowego posiedzenia klubu Platformy."
Nie zinterpretuję tego!
Ze Słownika miejskich sloganów
- hejter - "(ang. "hater") Zazdrosny koleś, który nie potrafi cieszyć sie sukcesem kogoś innego, dlatego próbuje wytknąć w nim wszystkie możliwe wady.

Uogólniając, można powiedzieć, że hejterzy byli od zawsze i że to nie jest wymysł czy rezultat współczesności, bo hejterzy to po prostu nieżyczliwi ludzie, którzy staną na głowie, by dokuczyć, pośrednio lub bezpośrednio, temu, który się im narazi poprzez swoją inność, cechy charakteru, wygląd, wykształcenie, mądrość, stan posiadania, etc.
Nienawistnicy komputerowi mają okazję zarobić, pracując na rzecz zleceniodawcy (przykład z "Rzeczypospolitej), lecz większość hejterów działa z upodobania do okazywania niechęci i ze względu na zaspokojenie swoich wewnętrznych potrzeb. Mało to w realnym życiu nieżyczliwych znajomych, kolegów, sąsiadów a nawet nieznajomych, a i wśród krewnych czy spowinowaconych, gdyż takich osobników można znaleźć również w najbliższym otoczeniu? W sieci to niemal co krok to hejter i jak w życiu realnym prawie każdy internauta ma swego wroga lub wrogów. Jarosław Kuźniar prawie często w wywiadach opowiada o swojej walce z hejterami. Niektórzy uważają, że należy ich ignorować. Z kolei haker według Słownika komputerowego to -
"Haker (ang.hacker) – osoba o bardzo dużych, praktycznych umiejętnościach informatycznych lub elektronicznych, która identyfikuje się ze społecznością hakerską. Hakerzy odznaczają się bardzo dobrą orientacją w Internecie, znajomością wielu języków programowania, a także świetną znajomością systemów operacyjnych..."

Z prasy - "Życie jest krótkie. Pozwól sobie na romans" - reklamuje się serwis AshleyMadison.com. Powstał w 2001 roku i ma około 124 milionów wejść w miesiącu. Korzysta z niego około 38 milionów osób z 46 krajów. Wśród tych krajów jest też Polska. W zeszłym roku portal wszedł na nasz rynek. "Jesteśmy najpopularniejszym serwisem ułatwiającym dyskretny seks osobom zamężnym i żonatym" - czytamy na stronie." ... "Szukam kogoś, kto pragnie przygody" - napisał jeden z użytkowników portalu dla niewiernych Ashley Madison. Wiemy, że jest z Ottawy, znamy jego nazwisko i numer telefonu. Opublikowali je hakerzy. Opublikowali też nazwiska, adresy e-mail i numery kart "Znalazłeś swoje nazwisko na tej liście?" ..."Mają pecha ci, którzy zdradzają i nie zasługują na dyskrecję. Ma pecha portal Ashley Madison, który obiecuje dyskrecję i jej nie zapewnia" - piszą hakerzy. "Znalazłeś swoje nazwisko na tej liście? To Ashley Madison cię zawiódł i okłamał. To ich musisz oskarżyć o straty. A potem ogarnij się i zacznij żyć. Teraz jesteś zawstydzony, ale później ci przejdzie" - dodali.kredytowych 32 milionów innych użytkowników serwisu."
Słabych i naiwnych nie brakuje. Zastanawia, że często ludzie, wydawałoby się , inteligentni ulegają namowom i dają się wciągać na niebezpieczne ścieżki. Często też bezmyślnie sami zdradzają swoje skryte ułomności, wydając się na łup poszukujących sensacji lub czyhających na takich, z im tylko znanych powodów... Hakerów czy też hejterów należy nie tylko lekceważyć, ale z nimi walczyć. Czasami trudno zorientować się , czy komentator - rozrabiaka to hejter lub haker, czy to tylko taka jego "uroda"... Są "hejterzy" ukryci, którzy źle życzą i tacy, którzy nie szczędzą złych uwag w określonym celu. Może nawet niektórzy czytelnicy nie wiedzą , że są hejterami? Należałoby odróżniać hejterów świadomych od nieświadomych. W jaki sposób walczyć z takimi osobnikami? Najprościej poprzez wytykanie im, że źle czynią i poprzez blokadę dostępu. W sieci tworzą się zbiorowości, klany, mniejsze i większe grupy , wzajemnie się popierające. Takie grupy i grupki, jeśli już sobie kogoś upatrzą , to zrobią wszystko, by go zniszczyć. To działa na tej samej zasadzie co kliki w zakładach pracy. Niszczące działanie ludzkie, którego motorem jest nienawiść, złość, zawiść i zazdrość. Ludzie nienawidzą z różnych powodów. Dla nienawidzącego cudza radość lub sukces są solą w oku albo niekończącym się obieraniem cebuli... Gdy do nienawiści dochodzi mściwość, to już zaczyna być wyjątkowo niebezpiecznie. Ile trzeba mieć nienawiści do drugiego człowieka, by się samemu upodlić przez rzucanie potwarzy, plotkowanie, obrażanie, też przez złodziejstwo, pobicia, niszczenie mienia, przez mordy, gwałty i inne bezeceństwa? ? ? Ci , którzy nienawidzą głównie godzą w samych siebie. Są wiecznie niezadowoleni i sfrustrowani. Nie potrafią kochać, toteż nie czują się kochani, to stąd biorą się wszelkie niegodziwości. Brak miłości w nich samych powoduje, że wszystko widzą w krzywym zwierciadle. Pozbawieni uczuć wyższych błądzą wokół jednej myśli - " jak tu komu przyłożyć, by miał się z pyszna...". Nie ma co, płakać nad rozlanym mlekiem, tylko wziąć się w garść i nie przejmować się nienawistnikami. To ich najbardziej "ubodzie". Tyle miałam różnych przykrych sytuacji związanych z ludźmi, że już nic, co wycelują pod adresem mojej osoby, nie jest w stanie mnie ani zdenerwować, ani zadziwić, ani ubliżyć, bo jestem ponadto. Co nie znaczy, że przestałam reagować na niewłaściwe postawy. Potrafię dopiec, gdy zachodzi taka konieczność. Gdzie szukać przyczyn zła tkwiącego w ludziach jeśli nie w nienawiści ? Ile nienawiści musi mieć w sobie piętnastolatek, który zgwałcił sześćdziesięciolatkę ? Ile nienawiści ma w sobie mężczyzna, który zabił siekierą dziesięcioletnią dziewczynkę na oczach jej rodziców ? Przeglądając komentarze w Google, zauważyłam taki wpis -
" - Wiesz co? Ci ludzie na Google + są tak samo fałszywe jak te suki Facebooku. Przykro mi, że jestem tak do ziemi wy Mfuckers nie może obsłużyć prawdziwe szloch. Noś swój tyłek, proszę Kelly Montgomery..."
- Jest to tzw. automatyczne tłumaczenie na j.polski przez Tłumacza Google.
Tekst dotyczy tego, że ludzie są nienawistni, gdziekolwiek się znajdują ... !

 

https://youtu.be/wnE-ruyOZvE  


Podziel się

komentarze (17) | dodaj komentarz

... pisz do mnie na Berdyczów...

czwartek, 30 lipca 2015 16:01

       www.polskiemuzy.pl                                                          www.pielgrzymki.szczecin

 

Z Internetu...

 

Pisz do mnie na Berdyczów.
Sądziłam , że temat został wyczerpany, na nowo "rozgrzebał" go Waszek, więc po raz ostatni do tego wątku wracam.
Kiedyś kupieckie zawołanie "pisz do mnie na Berdyczów" było niezawodne, bo związane z gwarancją , że dany kupiec w określonym czasie znajdzie się w Berdyczowie. Znaczenie tego zawołania zmieniło swoje przeznaczenie, gdy Juliusz Słowacki napisał -
"... Lecz pan Beniowski liczył lat dwadzieścia,
O doświadczenie jak o grosz złamany
Nie dbał – wolałby mieć wioskę i teścia,
To jest ślubem być dozgonnym związany
Z panną Anielą. – Tej sztuka niewieścia
Sprawiła, że był srodze zakochany;
Na gitarze grał i rym śpiewał włoski,
I wszystko dobrze szło – dopóki wioski
Nie stracił... wtenczas po włosku: addio!
Po polsku: pisuj do mnie na Berdyczów.
Okropne słowa! jeśli nie zabiją,
To serce schłoszczą tysiącami biczów."
Od tej pory, gdy ktoś chce kogoś spławić, mówi - "pisz do mnie na Berdyczów" .
To zawołanie kieruję do tych, którzy zamierzają nadal w tym blogu wpisywać prowokujące, manipulacyjne komentarze, wywołujące niezdrową atmosferę. Można się spierać ale bez inwektyw i ukrytych podtekstów. To, że ktoś myśli inaczej, nie oznacza, że jest głupszy ode mnie i na odwrót. Już wiem, że przynajmniej dwie nieprzyjazne mi persony usiłowały tu namącić. W sytuacji jaka tu i w moich blogach politycznych, miała miejsce, zawinili ci, którzy obrażali, jak i ci, którzy zbyt łatwo się obrażali i nie zostali dłużni, w tym i w pewnym sensie moja, bo niepotrzebnie reagowałam w odwecie, gdy trzeba było pominąć milczeniem, wszak milczenie jest "złotem"... Starałam się godzić zwaśnione strony, lecz to zaogniało sytuację i powodowało większy zamęt. Usiłowałam też czasem czyjeś uwagi obrócić w żart, by skłóceni pogodzili się . Próbowałam na różne sposoby. Nie udało się i na domiar złego zwiększyło konflikt, a wszystkie żale i pretensje spłynęły na mnie. Obrażono się na mnie za odmienny osąd polityczny, a to nieszczęsne IP było tylko pretekstem... Jak można przyjaźń pojmować jako żądanie spełnienia warunków? Nie ma miłości ani przyjaźni, gdzie są żądania. Tam gdzie stawianie warunków nie ma ani jednego, ani drugiego. Co mówi treść - " nie jesteś moją przyjaciółką, bo nie skarciłaś tego osobnika..."? Pojawiają się głosy, że to, ja, mam pozbyć się złości i przeprosić. Czy wiecie, co pod tym się kryje? Od kiedy ten, w którego rzucano kamieniami ma przepraszać na rozkaz tych, którzy "wojnę" wywołali i mają powód do diabolicznej radości? ? Niesnaski wywołali nie ci najbardziej zainteresowani, a intryganci podszywający się pod cudze nicki. Od początku tej afery nie odczuwałam negatywnych uczuć, więc proszę mnie nie obarczać swoimi grzeszkami. Przeanalizowałam wszystkie komentarze od A do Z i wyciągnęłam właściwe wnioski. Moje próby złagodzenia konfliktu zostały odrzucone. Jeszcze raz podkreślam - NIE CZUJĘ ZŁOŚCI DO NIKOGO i uważam, że jeśli przyjaźń była prawdziwa z obu stron, to i tak przetrwa wbrew oczekiwaniom nieżyczliwych postronnych.
Tak trudno to zrozumieć? Uwagi, jak te ostatnie od Waszka, proszę, jeżeli już, kierować do mnie na Berdyczów!
Nie muszę się przed nikim tutaj ze swoich decyzji tłumaczyć. Dodam jeszcze, czuję się wolna, bo nie gromadzę urazów i nie mam żalu do nikogo. Idźmy swoją drogą bez zbytecznej żółci. Każdy jest, jaki jest, nie musimy ani jednakowo oddychać, ani jednakowo zachowywać się, by tworzyć koreańską jedność. Jak " nie pasi", to "nie pasi".
Ta cała historia została jeszcze raz przypomniana głównie z jednego powodu, by w sumieniach obudzić poczucie odpowiedzialności za wzajemne odnoszenie się do siebie. Budowanie radości na oczekiwaniach, by innych sobie całkowicie podporządkować do niczego dobrego nie prowadzi podobnie jak trwanie w uporze przy swoim urojonym stanowisku i obtulanie się dwuznacznymi pochlebstwami. Proszę do tego tematu nie wracać i więcej nie zarzucać mi nieprawdy. Przeganiam stąd wszystkie szkodniki internetowe, ich intrygi, prędzej czy później, obrócą się przeciwko nim.
Teraz pora na Hester dla grzecznych czytelników... To takie śmichy - chichy... ( z tymi grzecznymi czytelnikami).
------------------------
Hucznie powitana przez mieszkańców w ruinach Palmyry, Hester, została sprowadzona na ziemię, gdy dwa plemiona Pustyni Syryjskiej znalazły się w konflikcie wojennym. W tym też czasie pojawiła się epidemia dżumy. Należało jak najszybciej wycofać się . Jakby tego było mało, dochodziły do niej plotki z Anglii. Zarzucano jej konkubinat i to, że ubrana w strój męski jeździła konno po pustyni. W dodatku jej uczucie do młodszego kochanka powoli wypalało się. Z czasem nazywała go próżniakiem. Gdy usłyszała o chorobie ojca Bruce'a, zmusiła go do powrotu do domu. Po powrocie do Londynu w krótkim czasie Bruce ożenił się z wdową z kilkorgiem dzieci. Hester nie przeraziła dżuma, pozostała nadal w Lewancie. Do Anglii nie zamierzała wrócić, bo wiedziała, że trudno jej tam będzie naprawić reputację.


Zainteresowanych, dalszymi losami Hester i innych podróżniczek, odsyłam do książki - Wolfa Kielicha - "Podróżniczki".

https://youtu.be/8OTKd5Qw7_A   


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Królowa pustyni , Hester... cd.

poniedziałek, 20 lipca 2015 0:41

 

       www.polskiemuzy.pl                                                          www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 

Zadałam sobie pytanie - po "jakiego czorta" to robię ? ... Ostatnio zdarza się, że bawię się kolorami, "układając" jakieś bezsensowne łamigłówki, coś w rodzaju wycinanek, które po wycięciu stałyby się elementami składanki, takie puzzle o dużym stopniu trudności ... Plansza z nimi, wygląda mniej więcej tak ...

moje zabawy kolorem w zależności od nastroju....jpg

Nie sprecyzowałam odpowiedzi bo to nie takie proste. Z nudów tego nie robię , bo nigdy się nie nudzę . Z nadmiaru czasu też nie bo ciągle mi go dla wszystkich i na wszystko brakuje. Może dla relaksu ale też nie do końca... Czyżby z potrzeby niespełnionych ciągot artystycznych? Zaraz znajdą się domorośli uczeni, co to dopatrzą się w tym podłoża seksualnego. Śmiechu warte. Po co w każdym ludzkim działaniu dopatrwać się dna? Dna w sensie nieobecnej głębi, nie jako negatywu. To jak z małpy przeistoczyć się w człowieka. Dlaczego obecne małpy, po hokus - pokus, nie przechodzą darwinowskiej metamorfozy... ? Ewolucja ewolucją ale żeby taka bezsensowna ? Zamień mrówkę w żabę !?! Wystarczy? - to dygresja... Po prostu niektóre rzeczy robi się ot tak sobie a "muzom", jak niektóre komentarze naprowadzają mnie na taki nie inny tor... Jak ktoś chce może w kolorach dopatrywać się podtekstów. Przy rozszyfrowywaniu radzę pod uwagę wziąć ich kształt, rozmiar i rozmieszczenie... Wtedy definicja okaże się bardziej wiarygodna. Pewnie dokładniejszą diagnozę mogliby określić wizażyści. Tym razem, w tym wydaniu, będzie to barwny tor podróżny królowej pustyni... Długi wstęp do wpisu za mną , teraz treść właściwa... 

Królowa pustyni . Lady Hester Stanhope." Zahaczyła" o Gibraltar. Poznała tam, o czternaście lat od niej młodszego, Michaela Bruce'a , z tzw. "dobrej rodziny" i w dodatku po studiach w Cambridge, który odbywał grand tour w państwach na Morzem Śródziemnym, co w ówczesnej Anglii uważano za jeden z elementów wychowania młodego człowieka. Oboje szybko znaleźli porozumienie. Odtąd podróżowali razem. Najpierw zatrzymali się na Malcie, gdzie Hester była gościem generała Oatesa, gubernatora Malty, z którym zaprzyjaźniła się . Była to przyjaźń typu - na zawsze. Zwiedzali wyspę w trójkę i nocowali w opuszczonym zamku. To budziło zastrzeżenia i plotki, bo nie mieściło się w obyczajowości tamtych czasów. Nie wypadało, aby niezamężna kobieta gdziekolwiek udawała się bez przyzwoitki. Konwenanse wyznaczają rygory. Nie dla Hester, która promieniowała odwagą i nie przejmowała się tym, co ludzie powiedzą. Niezwykły hart ducha jak na kobietę. Wymogi wymogami a życie życiem jak potrzeby potrzebami... Cdn.

https://youtu.be/9Y4eA1Yw3AE?list=PLE2AD3AB56E1ECA93  


Podziel się

komentarze (27) | dodaj komentarz

Wstęp do podróżniczek...(zawsze jest jakiś początek...)

czwartek, 16 lipca 2015 22:07

 

       www.polskiemuzy.pl                                                          www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
Glenfinnan Viaduct by katerina folprechtova.JPG...
fotka z Internetu...
 
 
 

Będzie wstęp do podróżniczek... Też jestem podróżniczką, zresztą jak każdy z czytających te słowa... Podróżniczką w czasie i w przestrzeni. Życie to podróż w nieznane... Moja jest wyjątkowo nietypowa, ale o tym nie będzie teraz... Podróż. W dzieciństwie nie lubiłam podróży pociągiem. Stacja za stacją... Przesiadka... Jakaś podejrzana poczekalnia z zapachem kapusty i gotowanych jajek... Z podejrzanie wyglądającymi pasażerami.... Z tobołami... Z peronu na peron... Zgiełk... Nieczyste wagony... Niezbyt ładnie pachnący pasażerowie . . . Takie wyrywkowe sceny zapisane w pamięci ... Do tej pory nie przepadam za podróżą pociągiem pewnie, dlatego że nie była to podróż "pociągająca...", więc co tam pendolino, co tam luksusy, które też mają się nijak do tego, co było. Wygodniej i milej podróżować autem, w ostateczności nawet autokarem. A jednak... Jest jakaś tęsknota za podróżą tym starym pociągiem, odzywa się , kiedy widzę leciwe lokomotywy i zestaw wagonów na torach ... Dym unosi się z komina... Lokomotywa sapie i gna do przodu... Sentyment do tego, co bezpowrotnie przeminęło, nawet jeśli w dawnym czasie było nieprzyjemne... Właśnie teraz mam ochotę wsiąść do takiego "byle jakiego" pociągu... , co to jedzie do przodu z gwizdem przeszłości... Moja życiowa podróż nie tylko coraz krótsza ale z dnia na dzień coraz bogatsza o nowe doznania, o których nie wypada pisać w blogowym wydaniu i nadaje się jedynie do publikacji, gdy wszyscy współcześni powymierają... A jest o czym pisać... Gdyby tak zacząć, blog biłby rekordy popularności, na której mi nie zależy... By się jednak nic nie zmarnowało, pewnie zacznę o tym pisać w sekretnym notatniku... Do końca jednak nie wiem, czy warto... Jedno wiem, nie o wszystkim można pisać, by nikomu nie szkodzić. Sobie też.
-----------------------

Dorian Allworthy - Mary przy desce do prasowania.jpg...

Dorian Allworthy - Mary przy desce do prasowania

Wizerunek kobiety kojarzył się kiedyś z takimi obrazami - kobieta w ramionach tuli dziecko, ubrana w fartuch z chochlą w dłoni lub miotłą, krząta się w kuchni lub w innych domowych pomieszczeniach, pracuje w ogrodzie albo na polu i nade wszystko zależna jest od mężczyzny. Obok przeciętnych, zapracowanych kobiet, damy w wykwintnych strojach i w kapeluszach, wylegujące się w pięknych wnętrzach i na łonie przyrody lub aktoreczki czy tancerki umilające czas mężczyznom. Nie wszystkie jednak kobiety lubiły się zajmować typowo kobiecymi zajęciami, takimi, jak : dzierganie, haftowanie, szycie czy gotowanie, niewiasty, które nie chciały być wyłącznie damami i nie zamierzały nadskakiwać mężczyznom, ba, nawet nie chciały być adorowane( czego oczekuje większość kobiet); taka postawa była przejawem buntu przeciwko ustalonym regułom, więc postrzegano je jako buntowniczki, jako kobiety głodne wrażeń i nieprzyzwoite. Porównajcie je do tych bezwstydnic, co to bez skrępowania wyczyniają bezeceństwa na ekranie dostępnym dla wszystkich... Tamte kobiety, jak i współczesne, były różne pod względem charakteru, upodobań oraz zachowań. Nie przejmowały się niezrozumieniem ich potrzeb przez innych ani tym, że mężczyźni mieli takie czy inne obiekcje co do ich eskapad, po prostu realizowały swoje pragnienia, mimo że również ówczesna moda nie sprzyjała ich zamiłowaniom . Nie przeszkadzały im niezbyt wygodne ubrania , chociażby długie spódnice, które uwielbiam nosić ... Robiły wszystko, by zmodernizować obowiązującą garderobę, upraszczały ją i przystosowywały do warunków podróżowania, ale i tak nie były to sportowe ubrania naszych czasów. Nietrudno wyobrazić sobie kobietę zdobywającą górskie szczyty w pantofelkach... Mimo niechęci otoczenia, mimo niewygody, podejmowały decyzję o wędrówce i skrupulatnie ją realizowały. Cdn.

https://youtu.be/5nGtdKObqH8 


Podziel się

komentarze (11) | dodaj komentarz

Królowa pustyni poczeka... Dziś cd. "Jack the Ripper"

czwartek, 09 lipca 2015 22:00

 

       www.polskiemuzy.pl                                                          www.pielgrzymki.szczecin

 

Zdjęcie z Internetu...

...

Taka kolorowa a groźna...

Królowa pustyni poczeka... Dziś cd. "Jack the Ripper" ("Kuby Rozpruwacza")
.... Mówię -NIE- NIESZCZEROŚCI I PRZEWROTNOŚCI !
----------------
Znalezione w sieci :
"2015-07-05 12:41:15
Od kiedy zachwala sie blogi gdzie panuje kłótnia !!!!!!!!@@@" ... "
-------------
Ktoś biega moim tropem. Dlaczego? Najwyraźniej powodem jest zwykła ludzka zazdrość, bo co innego motywuje do wypisywania takich pretensji w jednej ze stron rankingowych, a dotyczących mego blogu, który jest w czołówce blogów WP ? Ta sama osoba napisała w komentarzu do mnie, że WP wyróżniło mnie lizakiem za czołowe miejsce wśród blogów i że mam mało komentarzy...
Ten ktoś zapomniał dodać, że jeden z moich felietonów w blogu politycznym "zaliczył' ponad 1000 komentarzy, były to wpisy po wcześniejszym upowszechnieniu mego tekstu przez WP, krótki felieton napisałam w stylu prasy brukowej i od razu zyskał taką popularność (śmiechu warte, bo te wartościowe nie zostały zauważone, wszystko pod "gawiedź..." ). Owa zazdrośnica, której komentarz przytoczyłam, zapomniała poinformować o fakcie dotyczącym odwiedzin w tym, "niebieskim", blogu, których codzienna liczebność przekracza ilość odwiedzin w ciągu miesiąca w jej blogu. Nie zwróciłabym na to uwagi, gdyby nie docinki tej kobiety, a szukając przyczyny ataków na moją osobę, bardzo szybko odkryłam w czym rzecz. Z podobnych powodów wynika jej reakcja na komentarze wchodzących tu i komentujących mężczyzn, robi wszystko, by temu przeszkodzić. Widzę w tym chorobę i zagrożenie dla innych, KAŻDY MOŻE STAĆ SIĘ OFIARĄ TAKICH NIKCZEMNYCH ZABIEGÓW ze strony nieodpowiedzialnych internautów, dlatego w ramach ostrzeżenia postanowiłam o tym napisać. Ten "ktoś" specjalizuje się też w pisywaniu negatywnych ocen i minusów, zmniejszając wysokość ocen pozostałych czytelników... To nie przeszkadza, bo również nie zależy mi na tym, lecz ten ktoś o tym nie wie, bo sam dla siebie oczekuje wyróżnień. Wartość tego co robię jest wartością samą w sobie a nie na pokaz czy do oceny jakiejkolwiek. Nie odpowiada mi liczebne współzawodnictwo, bo jest niewymierne i niewiarygodne. To nie urząd statystyczny. Aby było jeszcze weselej, ta blogowa "puderniczka" ( nazwałam tak, by się nie powtarzać i ze względu na to, że puder "upiększa" jak ta pani ...) zaczęła w moich blogach wpisywać nieprzyjemne komentarze, więc utrudniłam jej to, zbanowałam, a w większości blogów wyłączyłam możliwość komentowania i jest mi to na rękę, bo wypisywała głupoty także w innych moich blogach, co pokasowałam. Jak nie szkoda w ten sposób marnować swego czasu, wypisując takie bzdury? Nie chełpię się ilością komentarzy, a nawet jeśli jest ich mniej, to mi to absolutnie nie uwiera, przecież pisze się nie dla komentarzy. Gdy ktoś biega po blogach, węszy i wszędzie komentuje, a dodatkowo w tych komentarzach obmawia i plotkuje, to i może ma większą ilość komentarzy, ale jaki jest sens tego...? Przykład (pisownia oryginalna, tak mniej więcej wyglądają donosy...) -
"Cyniu bardzo dziękuję za szczerość w niebieskim. Zauważam czytając Twoje komentarze, że podchodzisz konkretnie do słowa.Takich ludzi cenię .To co wypisuje obecnie K.To rozpacz matki nad za...ym dzieckiem....Tak to wyglada teraz dopisuje sama komentarze by udowodnić ,że jeszcze ktoś tam jest....hellllooo.Przez swoja milosc do pana A.stracila najleprze kolezanki .Nie wiem po co używa słowa "przyjaciolka"Ona nie rozumie jak powinna wygladac przyjazn .Bo sama widzisz jakie robi powidla.To jej niemoc.Adam ja wspiera..I tylko on......"

"... 5 lipca 2015 22:38
Witaj Cyniu.No sama widzisz co sie dzieje ..kura skacze kogut pieje..Na niebieskim puscilam petarde bo juz dosyc bylo tego.Temat pewnie ci znany.Widze ze bywasz i jestes czestym gosciem K.Ale ja w zasadzie milcze jak trzeba. Niestety Kolezanka A.Potrzebowala wsparcia .Takiego jak ona ma od pana A.Czytalas to co opisalam .Nie pisze wiecej.:)Ale juz polecialo w kosmos i bardzo urazona..Nalezal sie jej torcik.A Pana A moze to cos nauczy.."
-------------
Proszę , czego dowiedzieć się można...? P. Adamie, czy wpisuję sobie, w Pana imieniu, komentarze u siebie... ? A jeszcze ta "miłość" do Pana... ? Czy to nie zazdrość dyktuje takie słowa? Widać, że tamtej kobiecie brakuje miłości.... Należy się nad taką nieszczęśnicą ulitować. Zdarza się, że ktoś jest na tyle trujący, że podpisuje teksty imieniem autora blogu, to wywołuje nieporozumienia, o które chodzi mącącemu gagatkowi (gagatce...)albo pod cudzym nickiem publikuje choćby takie komentarze jak ten z mojego 2. blogu politycznego : "146. Taka wykształcona paniusia jak Malina powinna dawać świadectwo pozytywne a pokazuje tu pazury i na potęgę obraża autorkę bloga i myśli o sobie, że najważniejsza bo racja po jej stronie . Od kopania naleciało piasku i słabiej widzi. W jednym przyznam uznanie , że kopanie jej wychodzi pierwsza klasa : Kopacz.. " Kim jest ta "Kopacz" i w jakim celu taki komentarz i jemu podobne? Kto kogo chce skłócić? Ludzie w wirtualnym świecie zachowują się jak w życiu. Nie potrafią zapanować ani nad złymi emocjami, ani nad wadami, które pokazują ich bez maski. Krew ich zalewa, gdy widzą , że ludzie poprawnie się traktują, zrobią wszystko, by przerwać " sielankę". Posługują się donosami, szantażem, oszczerstwem i szkodzeniem. Często osiągają swój cel ale tylko pozornie. Taki człowiek niepotrzebnie sam siebie spala. Jak nazwać takie okazy? Po prostu tak jak na to zasługują. Odcinam się od tego rodzaju ludzi i piętnuje ich zachowania.
Bezpodstawne szkalowanie i nagonka są naganne i dobrze byłoby, gdyby wierna takim zasadom osoba wzięła to sobie do serca, tak jak ja, zadowolona jestem z tego obrotu sprawy, że wyszło na jaw, kim naprawdę niektórzy są . Innym, podobnym jej albo łatwowiernym, "gratuluję" takiej komentatorki ! Nie ma nic bardziej wstrętnego od udawanej przyjaźni.
Bardziej uczenie na ten temat napiszę kiedyś w felietonie z zakresu psychologii zachowania.

https://youtu.be/JCguq3hTC2M?list=RDJCguq3hTC2M    

https://youtu.be/YIhZQC44zE0

  https://youtu.be/KfkR5o_bcSg 


Podziel się

komentarze (17) | dodaj komentarz

Królowa pustyni ze mną w roli głównej...

czwartek, 09 lipca 2015 0:08

 

       www.polskiemuzy.pl                                                          www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 
 ...
 
 


Królowa pustyni ze mną  w roli życiowej podróżniczki...
Dlaczego zdecydowałam się na ten temat? Powód jest taki - pokazać kobietę w różnych rolach na tle epoki... Nim przejdę do tematu, rozmaite dywagacje podyktowane chwilą. Upał nieznośny. Nad Polską przeszły burze. Spore straty... Nie ma tak, żeby się nic nie działo, cały czas się dzieje... Zastanawiałam się , czy wracać do kontrowersyjnego tematu. Nie lubię potyczek bez zasadniczej pointy i w dodatku mam duszę moralisty, więc sama siebie rozgrzeszam - do tematu powrócę , są nowe materiały dowodowe, ( p. Adam celnie wychwycił prokuratorskie ciągoty kobiet...), by zostało świadectwo dla tych, którzy być może, w przyszłości będą te rozważania czytać. Nie można zła pozostawić samemu sobie, by jeszcze bardziej się panoszyło, więc przeprowadzę analizę zachowań ludzkich, nie z zamiarem dokuczenia komukolwiek ale dla pełnego wymiaru obrazu poczynań poszczególnych, niedojrzałych i bezwstydnych jednostek. Kto chce niech czyta, kto nie chce, niech nie czyta tych dowodzeń ... Czego się nie robi dla potomnych...? A impulsem dla mnie są wychwycone w sieci te wyrazy krwawej zemsty -

" ... napisalam to taki zastrzyk dla niebieskiej.Trafila na mocny kaliber....danka...meszek " .

E, e, e... na pewno niemocny a słabiutki, słabiusieńki, rachityczny,  ledwo co ledwo... Radzę chodzić do intelektualnej siłowni, by wzmocnić mięśnie umysłu,  jak na razie przegrana murowana...
Zdradzę jeszcze, że dziś zamknęłam usta co niektórym, żeby tu i w pozostałych moich blogach zostawić komentarz, będą musieli się postarać. Przynajmniej miałam dodatkowe zajęcie, co prawda niepłatne ale skuteczne. Niech się wije, kto na to zasługuje... Humor mi dopisuje !
Tymczasem zajmę się "królową pustyni"... Wyznam nieskromnie, że czasem czuje się jak królowa wolna od ludzkich przywar i zbytecznych naleciałości. Znowu się narażam blogowym co niektórym "koleżankom" i jest mi z tym wesoło ... Niech te, "co niektóre" - "odlotowe siekacze...",  popracują nad sobą , to może kiedyś za mną nadążą... (ale tupet... to do mnie uwaga!).
Co z tą królową pustyni? Zbaczasz z drogi, Krystyna! (zwrot do mnie...) . Batem cię potraktują... Nie szkodzi, dla rymu - wszak jesteśmy młodzi...
Chyba dość na dzisiaj. Królowa pustyni poczeka, póki co... to ja w jej , królowej, wcieleniu na fotomontażu mego rękodzieła... Bawcie się dobrze !

 
https://youtu.be/7_FEeB9bidg   

Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Takie są nasze czasy...

piątek, 03 lipca 2015 0:32

 

www.polskiemuzy.pl                  www.pielgrzymki.szczecin

 

 

... z Internetu

Ludzie wiedzą, że terroryści są zagrożeniem i że lepiej nie wyjeżdżać ze względnie jeszcze bezpiecznej Polski, mimo to nadal wybierają się na wypoczynek do ciepłych krajów..., a one nie tylko ciepłe z powodu gorąca lecz głównie z zagrożenia zamachem terrorystycznym, bo należy się spodziewać dalszych zamachów na turystów w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, i nie tylko tam, o czym dobrze wiedzą agencje wywiadowcze i nie trzeba zabawiać się w proroctwa, by nie być tego świadomym. Człowiek sam wychodzi naprzeciw nieszczęściu, pchając się tam, gdzie nie powinien. Koleżanka martwi się, że Jej dorosłe dzieci z wnukami spędzą wakacje w Grecji, w której jest kryzys finansowy, a przy okazji mogą wystąpić inne kłopoty. Niewątpliwie poprzez kolejne, nieodpowiedzialne działania nadchodzi czas upadku obecnej cywilizacji, może ta następna wyciągnie wnioski i stanie się bardziej rozumna, zapobiegnie samozniszczeniu. Nie tylko znaki z Nieba, głównie przyziemne, ogólnoświatowe i te osobiste wskazują, że nadchodzi czas rozliczenia za wszystkie bezmyślne działania . Wszystkiemu winni ludzie, jesteśmy tego świadkami. Co dzień zalewani jesteśmy wiadomościami rodem z Sodomy i Gomory. Dżihadyści nie ustąpią i trzeba na to być przygotowanym. Byłam małą dziewczynką, gdy słyszałam jak jeden z wujków, korespondent prasowy, przestrzegał - "zobaczycie, nadejdą takie czasy, rasa żółta zaleje świat"... Nie mylił się ... W Europie coraz więcej Azjatów, a że wśród nich coraz więcej wyznawców islamu, to będą chcieli na ich wiarę nawrócić wszystkich. W kościołach katolickich coraz mniej praktykujących katolików. Kościoły pustoszeją. Prawdopodobnie z dobrobytu zanika religijność. Najwięcej zła zakorzenia się tam, gdzie bieda albo przesyt wszystkiego. We Francji jest dużo opuszczonych świątyń, władze zamierzają przekazać je, mieszkającym tam, Arabom, którym brakuje meczetów. Lepsze to niż przekształcanie miejsc kultu w miejsca podejrzanej rozrywki. A jednak, wierzącego katolika serce ściska, że tak jest. Jeszcze trochę a Azjaci przejmą władzę w swoje ręce... Sprzyja temu zbyt duże przyzwolenie na wszystko i nie bez znaczenia w tym jest przyrost naturalny. Najwięcej dzieci rodzi się w Chinach, Indiach i Pakistanie. W Afryce Subsaharyjskiej, najbiedniejszym rejonie świata, zanotowano największy przyrost naturalny. Dziwna zależność - im bogatsze państwo tym mniej dzieci. W bogatej Japonii zaczynają mieć problem, społeczeństwo się starzeje a przyrost naturalny niski. Podobno co czwarty Japończyk jest prawiczkiem, nigdy nie miał bliskiego kontaktu z kobietą, mimo że samotni mężczyźni są już w średnim wieku. Zauważono niebezpieczeństwo i specjalnie dla nich zorganizowano zajęcia terapeutyczne, mające na celu oswojenie ich z partnerką. Na środku pokoju stoi naga kobieta, mężczyźni się jej przyglądają i szkicują ją w rysunkowych blokach, w ten sposób oswajają się z ciałem kobiety. Seksualna obojętność ogarnęła mężczyzn na całym prawie świecie, wszędzie tam, gdzie jest możliwość korzystania z komputera, gdzie wszystko, najwięcej tego co złe, związane jest z seksem. Napatrzy się jeden z drugim, podnieci i po wszystkim. Nie trzeba nawiązywać znajomości, chodzić na randki, uwodzić, po co się trudzić, jak wszystko na wyciągniecie ręki a i bezpiecznie, bo przygodna znajomość może się źle skończyć. Mężczyźni rozleniwili się, ulegli ułudzie, wygodzie albo obrzydzeniu i w ten sposób zgodne z naturą zachowania seksualne przestały być odczuwalne i obowiązujące. Zaczyna to być nie tylko zmorą małżeństw ale i zgodne z tym, co upiornie o płci wieszczą genderowcy... Coraz więcej singli i singielek oraz par homoseksualnych. To skąd mają się brać dzieci? Z zamrożonych zarodków? Europa się wyludnia. Na ulicach Londynu coraz więcej czarnych i żółtych twarzy. Odrodzi się rasizm w odwrotnym kierunku. Wkrótce biały człowiek odczuje na własnej skórze, co to znaczy być odmieńcem. Odpokutuje za przodków. To jak z fazami Księżyca, jedna się pojawia, druga znika. . .

-------

Gdzie podziała się beztroska?

 

 https://youtu.be/S5mX2KPtBAA


Podziel się

komentarze (72) | dodaj komentarz

Znowu o ludziach

wtorek, 30 czerwca 2015 23:47

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin

 

 

Z internetu...

 

Znowu o ludziach...

Znowu będzie o ludziach, tym razem o tych, co to w powszechnym rozumieniu uważani są za przyzwoitych i z całą pewnością na to określenie zasługują, z małym zastrzeżeniem - nie do końca z tą przyzwoitością jest u nich tak jakby wydawać się mogło... A wszystko to przez ludzkie charaktery. W ogrodzie obok kwiatów - chwasty, które najczęściej są wytrzebiane. Wśród zwyczajnych kamieni znajdujemy półszlachetne i szlachetne tak jak obok dam - "purchawice" ( na aktualne potrzeby wyraz zapożyczony, zmodyfikowany), czyli kobiety z naleciałościami niezbyt chwalebnymi (posłużę się określeniami nie moimi...)- "nadęte, zarozumiałe i złośliwe" a przy tym nieszczere bo jadowite ( to już moje podsumowanie)... Ta "dama" w ..., to zapożyczenie z pewnego komentarza kierowanego pod moim adresem... Pewnie ktoś nie mógł przełknąć, że nie tak dawno Vojtek z Warszawy nazwał mnie " Damą Internetu" ... Niestety, są obok jadalnych purchawek i te skażone trucizną. Inne ich nazwy to czasznice olbrzymie albo kulice kurzawkowate, czyli bowista (kurzawka) z licznymi, chropowatymi naroślami. Osobniki rodzaju męskiego też wśród grona purchawek można wypatrzeć, obok honorowych gentelmanów - gminne tzw. "buraki", co to operują wulgarnym językiem i od czasu do czasu usiłują wyrzucić stąd kolejnych komentatorów, a którzy to, wyrzuceni z pewnego blogu, ponownie powrócili do łask poprzez serca uniesienia... O, ludzie... ! Gdzie tu podziało się święte oburzenie? Obłuda, obłuda i jeszcze raz obłuda ! Spróbujcie się takim narazić, to się przekonacie. Ich zmowa, przewrotność i nieszczerość, ataki, a w niektórych przypadkach i zazdrość, prędzej czy później wychodzą z przestrogą do upatrzonej "ofiary". Intrygą i manipulacją odstraszą wielu i postarają się odwrócić od siebie uwagę, upatrując rzekomego winnego zaistniałej sytuacji i wskazując go palcem, szydzą z niego ! Trolle o wiadomym Nicku... Klasę się ma albo się jej nie ma i na nic przydadzą się szerokie manewry promowania siebie od najlepszej strony, gdy zalatuje to trefnym zapaszkiem ... Prędzej czy później z ich ust usłyszycie, że jesteście podli, bo nie spełniacie oczekiwanych przez nich warunków - kierujecie się innymi, niż oni, kryteriami, inaczej myślicie ...! "Podła" i "Dama" jak to brzmi ? Przy tym jacy to oni są naprawdę, ci, w ich mniemaniu, bez zarzutu? Niewspaniałomyślni, zapalczywi, pamiętliwi i małostkowi, truciciele jak owe grzyby niejadalne, więc i przeprosin się nie doczekasz... Czego od nich oczekiwać poza fałszywą nutą ? Najpierw cię kupią "ulizaniem ", a potem "kop" za nie podporządkowanie się... Od takich nie żal się odwracać. A tak na marginesie, ta "Dama Internetu" gdy trzeba, potrafi nieźle przyłożyć... Co bardziej wartościowe złoto czy tombak? Ja, "Cała w Niebieskim Niebycie", wybieram złoto i przysłowiową "kawę na ławę" a nie cienkie aluzyjki i alejki, którymi dla bezpieczeństwa ducha lepiej nie stąpać...! "Owa dama" unika dwulicowego towarzystwa.

PS. Gołębie pocztowe doniosły, że gdzieś tam wypisują, że mój blog zniszczył, znienawidzony przez pewne kręgi, od pewnego czasu stały mój czytelnik, więc nie ma z kim dyskutować ... Zarzucają mi niewłaściwy wybór, a przecież nikogo nie wybierałam, zajęłam jedynie sprawiedliwe stanowisko. Nie uważam, że mój blog został zniszczony, dopóki figuruje na liście blogów, to żyje swoim blogowym życiem. I nic to, że wypięły się "lilije" (daruję te purchawki...) na mój blog, mała strata. Nie przepadam za co łaska ani za przewrotnością ... Blog nie zapadł się chociażby z powodu poziomu... To, że zmniejszyła się ilość komentatorów, stało się z mojej przyczyny, przestałam się wpisywać u innych, więc nie ma rewanżu. Nie zbieram komentatorów , biegając po blogach. Gazety kupuje się z wiadomych powodów... Szkoda czasu na wpisywanie się, szczególnie u takich, którzy manipulują... Nie piszę dla ilości komentujących, tylko dlatego, że lubię pisać i choć liczba czytających jest dość wysoka, nie jest to dla mnie istotne. Nie cierpię z powodu przerostu ambicji. Wolę krytycznych komentatorów, niż wylewnie rozdających komplementy, zamaskowanych, niby przyjaciół. Lepiej polemizować z jednym oddanym, mającym coś do powiedzenia, choć nie zawsze przychylnym, czytelnikiem, niż z m niektórymi arcyłgarzami i tu się pod tym zamaszyście podpiszę - Krystyna Laura.

-------------

Nie wiem, co jest przyczyną, mimo kilku prób,nie udaje się wprowadzić komentarza do Cynki, więc umieszczę go tutaj .... 

"|:-)|Cynko... Nie zgadzam się z Twoim libertyńskim spojrzeniem, bo jest zgubne, tak jak zauważa p. Adam. ...

Sny pojawiają się nie tylko z powodu pragnień, gdyby ten ostatni mój sen rozpatrywać pod tym kątem, to byłby to rezultat chwalebnych pragnień, bo wynikających z potrzeby ładu, Bożego porządku w realnym świecie. Sny mają związek z halucynacją i są wizjami o różnym charakterze, tak jak różne są ich rodzaje - Krystyna"

 

 https://youtu.be/nvKVDqsMU7Y?list=RDnvKVDqsMU7Y

 


Podziel się

komentarze (22) | dodaj komentarz

Groch z kapustą czyli o wszystkim jednocześnie

sobota, 20 czerwca 2015 18:53

 

       www.polskiemuzy.pl                                                          www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 
 
 
Wikipedia... 
 
 

Groch z kapustą czyli o tym i o owym... , czyli o wszystkim jednocześnie
Postęp domaga się innowacji i eksperymentów w określonym kierunku rozwojowym. Bez pomyłek , doświadczeń , wynalazków i odkryć nie byłoby postępu tylko zastój na każdym polu funkcjonowania ludzkości. Dlatego wszystkie świeże pomysły stwarzają podłoże zmian . Jesteśmy świadkami takich, dokonanych i dokonujących się zmian, które odmieniły i odmieniają rzeczywistość, niektóre z nich dla dobra świata, inne szkodzące ludziom i środowisku, o czym mówi papież Franciszek w najnowszej encyklice, która powinna trafić pod strzechy jak pragnienie naszego wieszcza. . . Podobno w niedalekiej przyszłości inteligencja robotów może zaszkodzić ludziom. Prześciganie się w zastępowaniu Boga może doprowadzić do katastrofy, czego już zaczynamy doświadczać zwłaszcza w zakresie możliwości medycyny. Są fundamenty, których nie należy burzyć po to tylko, by postawić chwiejne drapacze chmur na niewłaściwym gruncie i niepewnych podstawach. W historii języka też dokonują się przemiany. Znana amerykańska feministka, Camille Paglia przestrzega przed gender; ignorowanie różnic między mężczyznami i kobietami prowadzi do zagłady . Obok "tradycyjnych" feministek i "seks" feministek pojawił się nowy termin - "katofeministki", które to zamierzają przebudować Kościół od wewnątrz, nie zgadzając się z przysługującą im od wieków rolą w życiu religijnym . Chcą równouprawnienia z duchownymi i zmian typu wyraźnego uczestnictwa w liturgii, a więc zamierzają być ministrantkami i diakonami, wkrótce pewnie zażyczą sobie święceń na kapłanów jak protestantki ... Teolożka ( teolog) Zuzanna Radzik w swoim feministycznym manifeście na łamach książki - " Kościół kobiet" domaga się dla siebie przestrzeni w Kościele, tej przestrzeni, która obecnie jest zakazana. Niemożliwe staje się możliwe, ale czy z pozytywnym skutkiem? Jezus Chrystus powiedział do Piotra - " Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr (czyli Skała), i na tej Skale zbudują Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie (Mt 16,18-19)." Czy należy burzyć podwaliny Kościoła? Ja - kobieta, jestem temu przeciwna ! Dlaczego? Pierwszy powód - To Bóg ustala porządek świata nie człowiek, drugi - kobiety wprowadzą więcej fermentu niż mężczyźni ( są bardziej przewidujące i przebiegłe), trzeci - są wartości, które opierają się na tradycji, która upada wskutek nowatorstwa, a to z kolei wpływa na niebezpieczeństwo pojawienia się w Kościele niewskazanych działań i organizacji w rodzaju gender. Miało być więcej, ale że rozpisałam się , to temat ogólny podzielę na trzy części... Dcn. 
PS. Jasne, że przedstawiona treść aż prosi się o suplementy, ale ze względu na okrojony czas i dlatego, by nie przynudzać, ograniczyłam zasobność tekstu...

 

    

https://youtu.be/yJe2lDIgiuY   

 


Podziel się

komentarze (12) | dodaj komentarz

W życiu ważne są wartości

niedziela, 07 czerwca 2015 19:30

 

       www.polskiemuzy.pl                                                          www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
...
 foto - Wiadomości.pl
 
 

"Nie dajmy zrównać małżeństwa z innymi formami wspólnego życia"
Podczas dzisiejszej uroczystości z okazji Święta Dziękczynienia w Wilanowie, w obecności licznych przedstawicieli władzy świeckiej i duchownej, prezydent elekt A. Duda błyskawicznie zerwał się z krzesła i podniósł hostię uniesioną przez wiatr, którą podał abp. K. Nyczowi. Czy nie jest to znak na miarę tego z Placu św. Piotra w Rzymie, gdy żegnaliśmy Ojca Św. Jana Pawła II  ? .... Niezwykle wymowne zdarzenie... Może należy odczytać to tak, że nowy prezydent uratuje polskie rodziny od dalszego upadku? Miejmy taką nadzieję. Tegorocznemu świętu towarzyszyło hasło - "KRÓLOWO RODZIN - DZIĘKUJEMY I ZAWIERZAMY", a prymas Polski abp W. Polak nawoływał do przeciwstawienia się próbom zrównania rodziny i małżeństwa z innymi formami związków partnerskich. Wczoraj około 21 godz. spacerowałam po "mojej" ulicy w centrum miasta. Było pustawo jak na taką porę. Widoczne skutki zarobkowych wyjazdów emigracyjnych... Coraz mniej ludzi w mieście. W całej Polsce ubyło ponad dwa miliony ludzi, tzn., że obecny stan ludności w Polsce wynosi 36 milionów, czyli o milion mniej niż mieszkańców w Tokio. Byłam w szoku , gdy dowiedziałam się, że w mieście drapaczy chmur, w Seulu, mieszka 22 milionów ludzi, mniej już zszokowało mnie Tokio ze swymi 37. milionami mieszkańców. . . Najwyraźniej tam ludzie się zjeżdżają do dobrobytu... Z naszego kraju uciekają , bo .....!!! Bo co? Dużo, by o tym mówić. Wszyscy wiedzą, więc nie będę się powtarzać. Po tej dłuższej dygresji wracam do opowieści o spacerze. Przeraziło mnie jedno, mianowicie to, że większość spotkanych to tzw. menele, nie ubodzy a menele ... Biedni zbierali puszki po piwie... Na chodniku stała para - ona, trzydziestoletnia, otyła i wytatuowana, on niższy od niej , wyglądał na dwadzieścia lat starszego, mocno podpity, publicznie niewybrednie zalecali się do siebie. Dosłownie co kawałek kilkuosobowegrupki szemranego towarzystwa, wśród którego prym wiodły, alkoholem i takim trybem życia zniszczone, kobiety... Zadałam pytanie - skąd tyle tego tałatajstwa? Za PRL- takie widoki były rzadkością , w centrum miasta - nigdy! Pod tym względem władze komunistyczne zdały egzamin... Dbałość o porządek był! Taki stan rzeczy to wynik zaniedbań o moralność społeczeństwa. To ustawiczne przekazywanie haseł deprawujących i zachęcających do złego, to manipulowanie ludzkimi odczuciami, mataczenie, przyzwolenie i udawanie, że nic niepokojącego się nie dzieje, zamykanie oczu dla własnej wygody, że zgubnej, to już nad tym niewielu się zastanawia. W komentarzach do wpisu o zdradzie jedna z komentatorek napisała -
" Umieściłaś tutaj wiele swoich założeń, i pewnie nie raz nie dwa mają one miejsce, ... ale co jeśli ktoś wchodzący w związek tymczasowy z żonatym/zamężną nie oczekuje żadnego chleba z tej mąki? Jeśli to jest tylko chwilowa rozrywka, która niczego nie zmienia, nikogo nie porzuca i nieświadomych nie rani?"
"Krystyno, jeśli nikt nigdy o niczym się nie dowie, partnerzy nie mają do siebie żadnych pretensji oraz niczego nie chcą zmieniać, to o jakim nieszczęściu i cierpieniu mówimy?Pytam mając świadomość, że osoby wypowiadające się tutaj właśnie tak mogły zostać zdradzone, powiedzą, że nigdy nie zostały zdradzone i są szczęśliwe i mają przekonanie, że były/są w dobrym związku i pewnie mają rację (pomimo zdrady o której nic nie wiedzą)."
Odpowiem w nawiązaniu na wcześniejsze stwierdzenia. Dopóty będzie się źle działo w społeczeństwo, dopóki rodziny nie będą "silne Bogiem" i to nie slogan tylko to, co przynosi nam Biblia i jej przekaz. Wszystkie zniekształcenia w poprawnym funkcjonowaniu czegokolwiek powodują spustoszenie. Na pierwszy, wymieniony tu komentarz odpowiedziałam tak -
"... długo by o tym dyskutować... Każda zdrada jest złem i ta fizyczna,
i duchowa. Zdrada dla rozrywki jest wyjątkowo paskudna. Sama sobie odpowiedz dlaczego ? Prędzej czy później i tak się wyda... Jak można czerpać radość z cudzego nieszczęścia?
Jak można spojrzeć na siebie w lustrze?
Niczego nie zakładam, rozważam!
Z taką skłonnością przyszłam na świat. Od wczesnego dzieciństwa reaguję na amoralne zachowania. Taka moja natura."
Jak najwięcej mieć wszystkiego nawet kosztem innych , wydaje się sugerować drugi komentarz czytelniczki. Z ogromu zła , który wynika ze zdrady, wydaje się , że nie zdaje sobie sprawy... Zakładanie, że zdradzany się nie dowie o zdradzie, jest unikiem i wybielaniem siebie - przecież to "nic takiego" ... A to jest nic innego jak kradzież , często dla kogoś bardzo ważnej, drogocennej rzeczy, w tym przypadku jeszcze gorsze złodziejstwo, bo uzurpowanie sobie prawa do czyjejś osobowej wartości. Jak można zdradę traktować jak rozrywkę ? To jak z rozumowaniem zbrodniarza, który żyje nadzieją , że nikt się nie dowie. Po latach znajdują mordercę ..., więc pocieszanie się , że "nie krzywdzę" jest błędne. Sprawianie sobie przyjemności kosztem bliźniego jest nieetyczne ! Czytelniczka powołuje się na inne osoby, sugerując , że mogą czuć się szczęśliwe, nie wiedząc , że były zdradzane. Skąd ta pewność? Nie wszyscy w procederze zdrady uczestniczą. Nie dość , że zdrada to jeszcze oszustwo. Jak może być radość z oszustwa? Takie pojmowanie to powolne umieranie, usychanie... Nie ma dostępu do źródła, więc ślepo ktoś zmierza w bagno. Oby nie było za późno... Zmarnować komuś życie jest łatwo. Należy pamiętać, że to wraca i samemu z tego powodu można kiedyś gorzko zapłakać. Nieczułe, bezwzględne serce dyktuje takie postawy. Zdrady zaplanowane czy odruchowe to zaczyn do rozpadu małżeństw, które w ostateczności obracają się przeciwko człowiekowi, burzą jego porządek prawidłowego funkcjonowania w życiu doczesnym. Niech zło nie zwycięża tylko dobro.
Dlatego nie bez powodu zabiega się o odnowę społeczeństwa. Ten dzisiejszy przypadek z Jezusowym opłatkiem, oddaje , co jest - upadanie i podnoszenie się ...

 

...

 

https://youtu.be/j3njgEEI8kU     

 

 


Podziel się

komentarze (18) | dodaj komentarz

O zdradzie rozważania przy kawie....

piątek, 05 czerwca 2015 23:41

 

       www.polskiemuzy.pl                                                          www.pielgrzymki.szczecin
 
 

 

Zdrada jest jak para krucha i nietrwała ... (gif z internetu)


Tekst ten dedykuję kobietom pod rozwagę.
Z żonatymi nie trzeba się zadawać, bo z tej mąki chleba nie będzie. Taki temat "nawinął" mi się po przeczytaniu internetowych wyznań kobiet w różnym wieku. Jakie te kobiety są? Które? Te, które zadają się z żonatymi mężczyznami. Kiedyś nie cackano się z takimi. Padały brutalne określenia typu : szmata, lafirynda, zdzira, k...a, ladaco, suka, bezwstydnica, latawiec, psica, pudło, wycieruch, wywłoka, locha , klępa, prukwa, flądra, lampucera, dziwka ... To tylko niektóre z licznych określeń nie szanującej się kobiety. Współcześnie, raczej tak powszechnie jak kiedyś, nie używa się tych słów, bo jest ogólne przyzwolenie na zdradę małżeńską. Wygląda na to, że takie zdrady i zadawanie się z żonatymi czy z mężatkami stało się trendy. Jest ogólne przymykanie oczu na takie zachowania. Tłumaczy się przyczyny takich wyskoków i często winy nie szuka się wśród tych, którzy zdradzają tylko pośród zdradzanych. Media prześcigają się w przekazywaniu informacji, kto z kim się przespał, kto z kim się rozwodzi, kto po raz wtóry bierze ślub. Panie redaktorki telewizyjne po kilku rozwodach i ich goście , najczęściej też po rozwodach, udzielają rad, jak żyć zgodnie w związku małżeńskim czy partnerskim . To już zakrawa na paranoję. Dlaczego takich porad nie udzielają kobiety z długim stażem małżeńskim, czy mężowie wierni żonom, którzy wspólnie przeżyli wiele lat, tworząc tradycyjną, przyzwoitą rodzinę ? Po co jednak opierać się na wzorach, które są nudne, gdy można propagować skandalizujące zachowania i filmy pokazujące wszelkiego rodzaju krzywizny moralne? Sprzyjają temu okoliczności takie, jak chociażby nagminnie organizowane dla pracowników konferencje poza miejscem zamieszkania czy wyjazdy w celu zarobkowania. Zdrady i to co było zakazane, mają się dobrze we współczesnych uwarunkowaniach, bo jest na to zapotrzebowanie, przyzwolenie i zachęta. Pewnie dlatego kobiety stają się coraz bardziej bezwstydne i bez honoru. Wydaje się im, że wszystko wolno... Dawniej kobiety liczyły się z opinią publiczną i takie trefne rzeczy robiły sporadycznie i w ukryciu, temat był wstydliwy to i nie trąbiły o tym na prawo i lewo, co najwyżej zwierzały się przyjaciółce, obecnie - świadomie i ostentacyjnie, chwalą się tym , jakby miały czym... Jaka radość z tego, że jest się z cudzym mężem i z czyimś ojcem, który w tym czasie powinien zajmować się własną rodziną ? To podważa godność kobiety i nie stawia na piedestale. Inna sprawa, że na piedestale nie każda musi być... Jak daleko upadły obyczaje, że kobiety zamiast się wstydzić swego nieprawego postępowania, są z niego dumne i zadowolone, bez skrępowania brną w ślepy i brudny zaułek? Często jest to poważny problem. Bywają różne przypadki, czasami można znaleźć jakieś wytłumaczenie, ale w zasadzie jest to zjawisko naganne z wielu powodów. Ktoś łamie przysięgę małżeńską i okazuje się człowiekiem nieodpowiedzialnym, niepoważnym, nie zasługującym na zaufanie. Najczęściej, kto raz zdradził, będzie tak czynił dalej. Jaką można mieć satysfakcję z takiego niemoralnego podrywu? Na co liczy kobieta wiążąca się z cudzym mężem? Pewnie marzy jej się, że dla niej porzuci żonę? Czy taka kobieta nie ma żadnych skrupułów, że rozbija rodzinę? Gdzie podziały się wyrzuty sumienia? Czy pomyślała, co stanie się z dziećmi jej kochanka, gdy je porzuci? Co będzie, gdy któregoś dnia i ją spotka to samo? Co wtedy poczuje? Czy taka kobieta zastanawia się, ile zła wyrządza? Nie, ona z czystego egoizmu nie potrafi albo nie chce o tym myśleć, że źle czyni. Ona chełpi się tym, że wymyka się z cudzym mężem na randkę do restauracji czy do hotelu. Jedna z drugą zakładają sidła, by złapać nijakiego faceta, bo nijakim jest ten, który daje się omotać przebiegłej kobiecie. Są zadowolone z tego, że inne kobiety są oszukiwane i cierpią. Dowiadujemy się o tym ze zwierzeń notorycznych podrywaczek, które często uprawiają seks z żonatym dla kaprysu i tego wcale nie kryją . Czerpią satysfakcję z tego, że zaliczyły kolejnego żonatego mężczyznę , takie "panie" przedstawiła Ewa Drzyzga w jednym ze swoich programów. A wystarczyłoby trochę wyobraźni, by te łowczynie cudzych mężów wczuły się w rolę zdradzanej żony I PORZUCONYCH DZIECI, może wtedy zdałyby sobie sprawę z tego, że źle czynią. Są wrogami samych siebie, bo nie tylko innym, ale i sobie się sprzeniewierzają. Często narażają siebie na pogardę swego żonatego wybranka, a zbytnio mu ufając, wkrótce mogą się przekonać, że zostały zbałamucone i potraktowane jako odskocznia, chwilowa rozrywka, bo ostatecznie mąż powrócił do żony. Z kolei te, którym się błędnie wydaje, że wygrały, gdy minie pierwsze zauroczenie, mogą się przekonać, że ich kochanek wcale nie jest wspaniały, gdyż ze scenariusza takich historii wynika, że zdradzający mężczyźni tak naprawdę są do bani... Posłużę się nazwiskami pewnych celebrytów - Krzysztof Ibisz, Ryszard Kalisz, Jarosław Kret, Zbigniew Zamachowski. Choćby mi za nich dopłacali milionowe krocie, to nie wybrałabym żadnego z nich! A ich kolejne partnerki niby od nich lepsze ... ? ! Ile tych następnych jeszcze będzie? 


KOBIETO, ZASTANÓW SIĘ , PO CO TOBIE MĘŻCZYZNA NIEODPOWIEDZIALNY?
"SZCZĘŚCIE" BUDOWANE NA CUDZYM NIESZCZĘŚCIU JEST ZAPŁAKANE...


Zaprawdę - z żonatymi nie trzeba się zadawać, bo z tej mąki chleba nie będzie, a jeśli już nawet jakiś gniot z tego wyjdzie to z zakalcem i spalony ! Kobieto, miłośniczko cudzych mężów, nim podejmiesz decyzję, zastanów się nad tym, żeby ci to na dobre wyszło i żebyś niczego potem nie żałowała! 
PS. Słów tych nie kieruję do żadnej konkretnej osoby, dotyczy on powszechnego zjawiska, jakim jest zdrada.

https://youtu.be/narMCNe-TSo   

 


Podziel się

komentarze (40) | dodaj komentarz

Z ostatniej chwili...

czwartek, 19 lutego 2015 18:53

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin  

 

 

 

Gender...

 

Niedługo tak się stanie,

że nie wiadomo będzie,

czy on to on a ona to ona.

Szli będą do kościoła

i sami wiedzieć nie będą,

które z nich to mąż a która żona?

Żono - mąż ... mężo - żona!

Gdzie Adam i Ewa ?

Wąż spod krzaczka żałobny nokturn śpiewa.

Skończyły się czasy,

gdy cherubini i serafini wołali w niebogłosy-

Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów.

Cała Ziemia pełna jest Jego chwały !

Milknie Sanctus, przemija anafora,

hybrydy przesiadują na czatach i forach...

Jak żyć w takim świecie gdzie płeć jedna

do zagłady ludzkość zapędza ?      

------------

Z ostatniej chwili...

Pani Kazimiera Szczuka wstąpiła w szranki partii Palikota. Dziw bierze, że jej do tej pory tam nie było. Pasuje tam jak ulał... Jaka osobowość taka i partia. Każdy wybiera co lubi. Zły duch podkasuje ogon i tańczy z uciechy ! Ciekawe kto do tej partii jeszcze pospieszy... Znanego publicystę zaszczuli, znalazł się w szpitalu. W jednej chwili można zniszczyć człowieka. Może i był zamieszany w narkotyki, może ich używał, ale czy ktoś wie, jaka tego mogła być przyczyna? W przeszłości zmagał się z chorobą nowotworową . Być może narkotyki przynosiły ulgę w bólach? Bardzo często nie można przeskoczyć bólu. Większość leków przeciwbólowych jest narkotyczna. Czy można winić człowieka, że szuka rozwiązania dla swego obolałego organizmu? To są tylko dociekania... Jakby nie było, nie można z buciorami w czyjeś życie wchodzić , a tak postępują dziennikarze tygodnika - "Wprost". Mieliśmy zaufanie do tego tak okrutnie obsmarowanego, dotąd powszechnie szanowanego i wielokrotnie nagradzanego, dziennikarza. Mamy do czynienia z niepokojącym zjawiskiem niszczenia autorytetów, a to wywołuje zbyteczną frustrację. Inna rzecz, że coraz częściej autorytety same upadają...

PS. Badanie wykazało, że w narkotykach, zarekwirowanych przez Policję nie było DNA głównego bohatera rzekomego skandalu.

 

http://youtu.be/bG4-4a86X1k 

 

 


Podziel się

komentarze (11) | dodaj komentarz

Kto ma kota... ?

wtorek, 17 lutego 2015 22:34

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin  

 

W dzień opublikowałam, na mojej stronie w Google +, tekst o kotach. Przed chwilą dowiedziałam się, że dzisiaj obchodzono Dzień Kota.

Z Wikipedii  :

"Światowy (Międzynarodowy) Dzień Kota (ang. World Cat Day, National Cat-Day, International Cat Day, wł. Giornata mondiale del gatto) święto obchodzone corocznie 17 lutego we Włoszech (od 1990)[1] i Polsce (od 2006)[2] mające podkreślić znaczenie kotów w życiu człowieka, niesienie pomocy wolno żyjącym i bezdomnym zwierzętom, które miały kiedyś dom, ale go straciły, a także uwrażliwienie ludzi na często trudny koci los."

Coś podobnego... ? !!! Myślałam, że ten dzień to wymysł ostatnich dni. Takie to jakieś pogańskie... Czy kotom potrzebny jest taki dzień, by poprawić ich często nędzny koci los? Co najmniej - problematyczne... Jak najbardziej, trzeba dbać o zwierzęta, a to czy mają taki dzień, czy nie, to jest im obojętne. Czy foka ma swój dzień albo kogut i kura ... ? Czy ktoś słyszał o Dniu Robala albo Dniu Ostrygi? A co z krową i baranem? Można w nieskończoność mnożyć takie dni. Co z tego gdy ilość dni w roku jest ograniczona... Ludzie często chcą swoje obyczaje narzucić zwierzętom a to już przesada. Upodabniając zwierzęta do siebie, np. poprzez zakładanie im ubrań, wyrządzają im krzywdę. Są specjalne sklepy z modnymi ubraniami dla psów i kotów. Japoński zwyczaj z kocią terapią opanował cały świat. Mnożą się kawiarnie dla kotów. Tak to widzę ...

kto kota ma głowie

na świecie są kawiarnie dla kotów

takie Cafe Bzik

w nich koty we frakach i krynolinach

zamawiają czekoladę do picia

do tego parówki z tuńczyka

krem truskawkowy i amaretto dla osłody

gdzieś na świecie są kawiarnie dla kotów

gdzieindziej dzieci umierają z głodu

kto kota ma w głowie

kto na to odpowie - KJR

http://youtu.be/QmDrswZ4aPU

 

 

 


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

A może by tak Wojtkowi nowy pomnik postawić?

czwartek, 12 lutego 2015 20:31

 

 

 

 

 

 

Pomniki niedźwiedzia Wojtka w Polsce.

Jest w Parku Jordana w Krakowie i w Żaganiu. Gdzie jeszcze? Niedźwiadek Wojtek walczył o wolną Polskę. Walczył i wywalczył. Jest jednym z ważnych symboli Władysława Andersa. Władysław to piękne imię. Tak na imię miał mój Tatuś, niezwykle szlachetny i sympatyczny człowiek. . . Zawsze mówili, że jestem podobna do ojca, więc nie tak źle ze mną... Bardziej dogadywałam się z Tatusiem niż Mamusią... , podobieństwo dusz... Mama była prawdziwą damą . A ja? Jestem tylko podróbką.... Coś między a między... Każdy i tak inaczej to widzi. Kochałam oboje! To dygresja... Rzadko można spotkać takiego towarzysza broni i takiego kumpla, jakim był Wojtek . Niezwykle malowniczy, z wyjątkową osobowością , jeśli tak o zwierzęciu mówić wypada. Wiem, co mówię, bo od dzieciństwa wierzę , że wszystko co si ę rusza, to istoty rozumne - zwierzęta, ryby, ptaki, gady i owady. Możecie wierzyć albo nie, porozumiewałam się nawet z kurą, bo rozumiałam jej język. Gęsi tak gadały, jak chciały... A krowy to już inna bajka. Jakie one mają spojrzenie... Bardziej wymowne niż u niektórej kobiety... Dogadywałam się z pieskiem, kundelkiem koleżanki, który wyleczył mi ranę na palcu (polizał i przeszło, ciekawe to, bo wcześniej żadne leki jego pana, lekarza, nie pomogły, na drugi dzień noga była zdrowa jak dorodny rydz...) . To też dygresja. Gdzie moja posesja ? To ostatnie dla rymu i by zabawnie było... Myślcie sobie, co chcecie. Wszystko mi jedno! Wracam do sedna... Nawet taka mucha ma swój mikroskopijny rozum, proporcjonalny do swej wielkości, wie, kiedy uciekać, gdy chce się ją złapać, udaje się to tylko wtedy, gdy się zagapi. To jak z człowiekiem, którego spotyka nieszczęście, gdy się zamyśli. Takie skojarzenia mnie naszły po wczorajszym oglądaniu programu -"Świat się kręci", który jest na poziomie ( to tak przy okazji...)! W programowym przerywniku jako ciekawostkę pokazano pieska( kundelka , kundelki to inteligentne psy, nie to, co psia, droga, arystokracja...) , a więc ta psina wykazała się inteligencją, pokazała to kamera, podczas nieobecności gospodarzy przysunęła krzesło do szafki, weszła na nie, by sprawdzić, co w szafce się znajduje. Trzeba rozumu, by tak zadziałać. Przestanę jeść mięso...!!! Dlaczego świat tak funkcjonuje bezdusznie jak funkcjonuje? Z okazji Tłustego Czwartku pogaworzyłam o tym z Grażynką, moją szkolną koleżanką , z którą znamy się z wczesnego dzieciństwa. I tu ukłon w stronę nieprzemijającej przyjaźni... Kilka dni temu z Grażynką i Leszkiem, kolegą szkolnym, spotkaliśmy się u mnie na dłuższym posiedzeniu przy winie i zwyczajnym jedzonku... Przy okazji dostałam od Leszka piękny bukiet bordowych tulipanów. Od serca bo nie zwiędły! Jeszcze stoją w wazonie ... Ten ... to się zna na rzeczy...! Stara szkoła! Pochwaliłam się! Jakby nie było! Głównie wspominaliśmy dawne czasy. Dobrze mieć takich oddanych przyjaciół. To także dygresja... Trochę zakamuflowana... Wracam do meritum . Podczas dzisiejszego spotkania rzuciłam hasło - Grażynko, może założymy fundację , by słynnemu Wojtkowi niedźwiadkowi postawić pomnik w naszym mieście?! Warto byłoby , bo symboli patriotyzmu brakuje w naszym zwariowanym świecie, gdzie pęd za pieniądzem i seksem jest wyznacznikiem życia.

http://youtu.be/ye6JssTdnvw


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Tabletka szczęścia

poniedziałek, 09 lutego 2015 22:18

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin

 

 

Jakim jesteśmy narodem? Ile w nas poczucia polskości z dziada pradziada? Już w zamierzchłej przeszłości nadążaliśmy za postępem i szukaliśmy sojuszników mocniejszych od nas (patrz - Bolesław Chrobry!) . Zamiłowanie do czerwonych dywanów i wszelkich nowinek pozostało... Co tu obwiniać kogokolwiek gdy w genach to wszystko. Siebie też widzę jako mieszankę (niebanalną ) przodków... A byli oni, oj byli... Nie tak znowu, beznadziejni. wręcz przeciwnie. Byłoby się, czym pochwalić, a pewnie i czasem zawstydzić... Polak to Polak, partyjny czy nie, wie, komu kadzić. Zawsze śmieszyło mnie, gdy znani z komunistycznych porywów członkowie partii pokazywali się w otoczeniu biskupów i vice versa. Kogo zaproszą do pierwszych ław kościelnych? Wiadomo, przedstawicieli władzy jaka by nie była...  A ta mania nadmierna tytułowania, trzeba czy nie trzeba ? Jakby człowiek z tytułem czy na stanowisku był kimś lepszym. Sami swoi, nawet wtedy, gdy bezmyślnie naśladują to, co wieje z innej strony. "Żona modna" musi być modna, nie inaczej. Odsyłam do tekstu Ignacego Krasickiego pod tym tytułem.

"Jejmość w planty obfita, a w dziełach przemożna,

 Z stołowej izby balki wyrzuciwszy stare,

 Dała sufit, a na nim Wenery ofiarę.

 Już alkowa złocona w sypialnym pokoju,

 Gipsem wymarmurzony gabinet od stroju.

 Poszły słoiki z apteczki, poszły konfitury,

 A nowym dziełem kunsztu i architektury

 Z półek szafy mahoni, w nich książek bez liku,

 A wszystko po francusku: globus na stoliku,

 Buduar szklni się złotem, pełno porcelany,

 Stoliki marmurowe, zwierciadlane ściany."

 

Czasy się zmieniły, inne mody nastały. Też z Zachodu przyszły.

Ostatnio nastała moda na tabletkę "szczęścia", ta, teraz najważniejsza. Wczesnoporonna... Po co dzieci mają się rodzić? Ciekawa perspektywa, gdy starszyzny coraz i to coraz przybywa... Aptekarze się cieszą, zarobek wzrasta i o to głównie idzie! Nawet po receptę nie trzeba iść.  Podobno ta tabletka to dla kobiet, które z biedy płaczą ... Co stanie się, gdy zajdą w ciążę? Trzeba im ułatwić życie, stąd pomysł na tabletkę...  Tylko skąd te biedne kobieciny i dziewczyny co miesiąc wysupłają z portfela 120 -140 zł na jedną tabletkę "szczęścia" ? Na chleb dla dzieci zabraknie... Jeżeli już to powinna kosztować złotówkę, wtedy może te biedaczki stać byłoby na nią ... A tak to co ? Pogoda znowu dla bogaczy? I z czym tu do gości, obłudni strażnicy kobiecych utrapień i szemranej, genderowej  moralności ? A jaka ona jest to poczytać można o tym w sieci... Ostatnio głośno o popularnym dziennikarzu uwikłanym w  uzależnienia związane z seksem. Zastanawia jedno, dlaczego ludzie na tzw. świeczniku nie pilnują się ? A może to jedynie potwarz, mająca na celu zniszczyć człowieka ?Trudno uwierzyć, żeby poważnie wyglądający dziennikarz mógł dopuszczać się takich niedorzeczności. A jednak wszystko wskazuje , że to prawda. Smutne to wszystko.

 

 http://youtu.be/Ez3PEBDcZJI


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Starość nie taka straszna...

piątek, 14 listopada 2014 15:49

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.

 

 

 Gandalf – American Gallery

  

Starość nie taka straszna, jak ją malują. Wystarczy poczucie humoru i bystrość umysłu. Łatwo przekonać się o tym, uczestnicząc w prezentacji nagrania z You Tube. Bohaterem amerykańskiego programu „Mam talent” jest 84 - letni staruszek, którego tylko z racji wieku można nazwać staruszkiem. Jest autorem świetnego, żartobliwego tekstu, jednocześnie takiego  bardzo – „na czasie”…

 

http://youtu.be/lWIk5d0XtU0

 

 American Gallery - Duane Bryers (1911)

 

Niejeden staruszek czy niejedna staruszka witalnością, umiłowaniem życia i radością przewyższają niektórych młodych. Zdarzają się młodzi starcy i starzy młodzi. A wszystko to za sprawą ducha. To od nas w dużej mierze zależy, czy jesteśmy umysłem starzy czy młodzi. Nie wiem, kto z Was oglądał film – „Damsko – męskie sprawy”? Swoista tragifarsa o starszych ludziach, którzy nie myślą o starości i zachowują się, jakby dalej byli młodzi. Pragną miłości, chcą być kochani, szukają drugiej połowy…, bawią się, umawiają na randki, „lądują” w łóżku, przytulają się, całują, ciągle mają potrzebę czułości . I to jest piękne a jednocześnie jakieś takie ... no, właśnie, jakie…? Prawda taka, że człowiek do końca zachowuje swoje marzenia i pragnienia. „Rozbroiła” mnie blondynka, „przy tuszy”, swawolna, taka trochę Kaśka Kariatyda, podnosząca sukienkę aż tam, gdzie nogi się kończą i poufne rozmowy mężczyzn o kobietach… Samo życie z dozą humoru i ludzie tacy, jacy są … 

 

http://youtu.be/iYi3xsXpd6k      - Damsko - męskie sprawy...

- 1.z 5. części filmu, pozostałe cztery części na tej samej stronie

 

www.wykop.pl/.../damsko-meskie-sprawy

 

Pokazani w filmie seniorzy budzą sympatię , chociaż chwilami ich zachowanie może wydawać się nieco karykaturalne. Na pewno film Ewy Borzęckiej  zawiera przesłanie o nie poddawaniu się starości.


Podziel się

komentarze (18) | dodaj komentarz

Oblicza prawdy

sobota, 18 października 2014 1:57

 

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin

 

 Uwaga - Tylko dla dorosłych!

 

 

 

Przykład „literatury" z Google, czyli prawda faktu...

Tłumaczenie  z j. francuskiego oryginalne; tłumacz automatyczny, czyli prawda o tłumaczu internetowym...

./105163169179272188152./105163169179272188152

Dany Daneshka

Udostępniony publicznie - 16 paź 2014

"Love story ♥ ➷ ♥ ♥ ➷ ♥ ♥ ➷ ♥ Humor
Gorąca kobieta pragnie bez przerwy.
Jadąc na spotkanie z ukochanym po raz pierwszy.
Po długim okresie bez wystąpienia stosunki seksualne.
3 dzień!
Kobieta pragnie po raz kolejny, co miłość do ukochanej.
para uprawiała seks 10-12 razy dziennie.
To naprawdę bardzo głodny siebie.
Kobieta chce znów kochać i jej ukochany
odpowiedział!
"Nie, kochanie !!
Musimy zrobić sobie przerwę.
Masz dużo zaczerwienienie między udami i wkrótce cierpieć przez bóle przegrzania. "
Kobieta sprawia, wielki uśmiech na jego bardzo chętnie odpowiadając mu.
"Moja droga miłości!
Nie należy martwić się wysypką, usunę zaczerwienienie bardzo szybko. "
Kobieta dostaje 3 małe kostki lodu i stanowią między jej udami.
2 minuty od wejscia i zaczerwienienie zaczyna znikać.
Mężczyzna jest bardzo zaskoczony !!!
Rozpuszczenia lodu i nie ma zaczerwienienia !!!
Kobieta się kolejny wielki uśmiech i powiedziała, że ​​jego ukochana.
"Teraz jestem bardzo zimno kochanie!
Grzeje mnie ogniem Twojej miłości, chcę nagrać z pasją z wami. "
Mężczyzna usłyszał słowa ukochanej, i ma wielki uśmiech. A on odpowiada jego ukochana! "
"Mój drogi słodkie!
Jesteś pewny, aby chcesz otrzymywać ogień namiętności
moja miłość? "
W odpowiedzi kobieta!
"O tak chcę !!! chcą !!!"
Człowiek rozszerza swoją ukochaną na plecach, spread bitą śmietaną całym zmysłowym ciałem ukochanej.
Bierze swoją butelkę perfum i rozproszone zapach na płatkach róży.
On spada na płatki róż na bitą śmietaną oraz z jego lżejszych zapala płatka róży.
Rozprasza zapach w pomieszczeniu. Ten zapach jest afrodyzjakiem.
Chantilly krem ​​tło na ciele ukochanej, a potem człowiek pyta ukochanej wstać!
Raz stoi!
Stopione bita śmietana slajdy między nogami jego ukochana.
Płatki róż spadnie na ziemię.
Człowiek zaczyna się trzymać na ciele swojej ukochanej, a przy pierwszym kontakcie.
Oczy kobiety zmienia.
Mężczyzna przedstawił ją.
I jego ukochana, ale krzyczy bardzo głośno.
Ona nie ma żadnej kontroli nad swoim ciałem i powiedziała jej ukochany.
"Co zrobiłeś? Krzyczy z rozkoszy!"
Mężczyzna nadal ją przeniknąć, odpowiedział!
"Moja miłość!
Masz przepis, aby od zaczerwienienia, ale nigdy, od przyjdziesz do ognia mojej pasji miłości do Ciebie.
Każdy z nas ma swoje receptury mojej miłości! =))))) "
Mężczyzna nadal wprowadzać jego miłość i jego ukochana nadal krzyczeć z rozkoszy.

Dany. H "

...............

Moja prawda obiektywno - subiektywna o Danym...

Dany H. - gorliwy zwolennik Google, przesiaduje przy komputerze godzinami, o której by nie "wejść " do internetu, zawsze go pełno z jego ulubionymi obrazkami..., jakby brał udział w jakimś wyścigu.  Wydaje się sympatyczny. Mam wrażenie, że wyperfumowany od stóp do głowy...  Może pracuje w perfumerii albo jest jej właścicielem? ( to już są gdybania, domysły...)! Elegancki, w sile wieku, zadbany przystojniak o zainteresowaniach jednokierunkowych... Najbardziej lubi kolorowe fotki z ładnymi dziewczynami, najczęściej na pograniczu kiczu...Taki ma gust... Dany pisze o miłości, ale czy ma nią czas..., jeśli tyle czasu poświęca na bałamuctwa, to pewnie nie... ??? Czy ma jeszcze inne zainteresowania? Tego nie wiem, pokazuje się od jednej strony... Pewnie ma wrażliwość, głównie na młode , piękne kobiety... Na pewno jest estetą.... Tak wygląda moja prawda o nim, a jaki, Dany, jest naprawdę ?

 

http://youtu.be/xP85DEnCsB0

 

 


Podziel się

komentarze (22) | dodaj komentarz

Edukacja seksualna dzieci...

wtorek, 19 sierpnia 2014 2:19

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin

 

Fu! Fe! Fu!

 

Kilka dni temu pewien gość z Niemiec z ogromnym poruszeniem opowiadał mi, z jakim to zadaniem domowym  po lekcjach przyszła jego dziesięcioletnia córka, uczennica czwartej klasy szkoły podstawowej.  Powiedziała, że mieli lekcje z panią, która mówiła im o seksie. Na zakończenie wykładu owa edukatorka poleciła dzieciom, by rodzice kupili banany i na bananie pokazali im jak zakłada się prezerwatywę. Z kolei młodsza o dwa lata córeczka  ma szerokie wiadomości z zakresu narządów płciowych człowieka i poinformowała, że kobiety mogą zawierać związek małżeński z kobietami a mężczyźni z mężczyznami.  Ot, czego możemy spodziewać się w najbliższym czasie w edukowaniu polskich dzieci.  To są skutki propagandy gender, z którego nic dobrego nie wynika. Kto steruje tym, by dzieciom odebrać dzieciństwo? One już i tak w dobie tabletów, laptopów, pejdżerów, telefonów komórkowych mają „okrojone” dzieciństwo często od niespełna drugiego roku życia. Dziecko nie ma jeszcze dwóch lat, a już wie, jak posłużyć się sprzętem elektronicznym… Wyrasta w kręgu elektronicznych urządzeń, które przesłaniają mu świat rzeczywisty. Zbyt wczesne wprowadzanie dziecka w świat dorosłych pozostawia w psychice destrukcyjne ślady, które rzutować będą na całe dorosłe życie. Nie wolno zgadzać się z czyimiś chorymi wymysłami, trzeba zdecydowanie podjąć walkę z godzącymi w godność dziecka pomysłami. Nie dajmy się ponieść fali zła póki jeszcze czas! Wydaje się oczywistym , że zgodę na takie przedwczesne seksualne wychowanie wydają dewianci typu pedofile i homoseksualiści. A wszystko to co niemoralne odbywa się pod przykrywką tego nieznośnego gender! Fu! Fe! Fu!

 

 

 

http://youtu.be/UI101mi9PN0  

Ważne do odsłuchania!

http://youtu.be/bynLkWA-OZw

 

 


Podziel się
Tagi: edukacja, seks

komentarze (10) | dodaj komentarz

Seks w internecie...

niedziela, 20 lipca 2014 3:51

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin

 

 

Bainsley - wirtualna kochanka w lateksowym stroju seksi pielęgniarki. Fot. mat. prasowe

 

Bainsley - wirtualna kochanka w lateksowym wdzianku seksy pielęgniarki czeka na rozkazy. Fot. "Teoria wszystkiego"/mat. prasowe

 Tekst , który opublikowałam w  Google +, tu uzupełniłam o konkretne przykłady, rozszerzyłam temat.

Widząc to, co się pojawia w Google +, mam wrażenie, że niektórzy całą niemal dobę spędzają w internecie. Pół biedy, jeśli ich pasją jest prezentowanie twórczości, gorzej , jeżeli ulegają pokusie seksualnej i w internecie szukają zaspokojenia seksualnych potrzeb. Czyżby to, co dzieje się w realu było mniej ważne? Nie sądzę. Seksuologowie biją na alarm, coraz więcej młodych mężczyzn uprawia seks za pośrednictwem internetu.  Starsi też ulegają tej pokusie. Jak to się robi, opisywała nie będę , przecież ci, którzy tak czynią, mają na to swoje sposoby. Czy jednak nie jest to namiastka tego, co można doświadczyć przez  bezpośredni kontakt ze sobą? Biedne te żony, których mężowie dali się urzec ułudnym igraszkom miłosnym. Nieszczęśliwi ci mężowie, których małżonki wystawiły do wiatru, uprawiając seks z przygodnymi internautami. Pomieszanie z poplątaniem. Bo jak nazwać coś, co jest przeciwne naturze? Ani prawdziwa kobieta , ani też prawdziwy mężczyzna nie zadowolą się atrapą ani zastępczymi środkami, przecież natura upomina się o swoje i to najbardziej widoczne jest w świecie zwierzęcym, gdzie do kopulacji dochodzi, zgodnie z instynktem, między poszczególnymi osobnikami a nie z wymyślnymi pozorami. Tylko człowiek w swej inteligencji zgłupiał do ostateczności i zadowala się byle czym, godząc sam w siebie. Dlaczego ten temat poruszyłam? Jedna z kobiet skarżyła się, że mąż godzinami przesiaduje przy komputerze i nawiązuje przelotne kontakty z różnymi kobietami, a na seks z nią nie ma ochoty. To normalne nie jest. Jesteśmy świadkami deprawacji , która jak rak toczy wartości sprzyjające człowiekowi. Najwyższa pora z tym coś zrobić, nie tylko przymykać oko, że wszystko jest wolno robić. Nie wolno, bo to przyzwolenie, na wpadanie ludzi do przepaści. Przymykanie oczu na nieprawość równa jest niemal tej nieprawości. To tak jakby się pomagało złodziejowi w okradaniu staruszki.   Wstrząsający jest film pt. „Seks z internetu”, który  pokazuje dramat 16-latka, Justina Petersona, który godzinami ogląda internetową pornografię, wpada w obsesję i traci wszystko , co dotąd osiągnął – zaufanie rodziców, przyjaciół i karierę pływaka.  To jeden z przykładów destrukcji  osób popadających w Internetowe  uzależnienie seksualne. Z kolei  w filmie „Teoria wszystkiego” główny bohater – „szczur” korporacyjny uprawia seks w internecie, zakochuje się w wirtualnej prostytutce i poszukuje sensu istnienia. Film jakby zapowiada to, co będzie działo się w najbliższym czasie, wirtualne korporacje zajmą każdą intymność człowieka, sterując  obszarem miłości i seksu oraz relacji poszczególnych związków. To już się dzieje powszechnie, więc co będzie w przyszłości?  „Teoria wszystkiego” wskazuje, że takich zachowań sprzecznych z naturą będzie coraz więcej. Internet sprzyja pornografii, jest jej nośnikiem. Kto o tym decyduje, że tak jest? Podobno w Polsce przybywa związków zawiązanych w sieci. Tyle, że partnerzy poza internetem nie mają ze sobą żadnego kontaktu. Wieczorami, panowie wygodnie siadają na fotelach i zaczynają urzędowanie. Wyciągają karty kredytowe , bo przemysł pornograficzny to,  przynoszący ogromne zyski,  biznes i na początek  kupują 200 żetonów, za które płacą ponad 30 złotych , co  wystarcza na  frywolną zabawę przez dwie godziny. Czasami system płatności elektronicznej blokuje się z powodu zbyt dużej liczby chętnych. Niektórzy nie kupują żetonów, ograniczają się jedynie do kilku puszek piwa i oglądania na „sępa”… Jest to zabawa zbiorowa. Dziewczyna rozbiera się, żądając  za każdy szczegół ubrania określoną sumę pieniędzy. Zabawa kończy się spełnieniem na specjalnym czacie. To tylko jedna z form internetowego seksu. Bywa że cyberseks zaczyna się niewinnie, ale jak stwierdzają jego fani, bardzo szybko wpada się w uzależnienie od niego i trudno się z tego wycofać , a czym to skutkuje, wszystkim wiadomo. Prof. Zbigniew Lew-Starowicz oraz prof. Zbigniew Izdebski twierdzą, że z miesiąca na miesiąc liczba uzależnionych od cyberseksu raptownie rośnie.

http://www.poradnikzdrowie.pl/seks/problemy-z-seksem/Uzaleznienie-od-cyberseksu-negatywne-skutki-seksu-przez-internet_34901.html

 

 

http://youtu.be/qQ_iyxy1KXQ

 


Podziel się

komentarze (25) | dodaj komentarz

Kto jest ciemnogrodem?

piątek, 11 lipca 2014 0:48

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin