Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 756 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...muzycznie...lirycznie...jesiennie...

środa, 07 października 2015 1:59

 

       www.polskiemuzy.pl                                                          www.pielgrzymki.szczecin
 
 
 
 
Powoli, ale zamaszyście, podobnie jak opadające liście,
wchodzę w pejzaż  jesienny paletą barw 
czasem przygaszonych, innym razem soczystych
i zachwycam się nimi jak muzyką wielkich mistrzów.
W żółciach, czerwieniach, zieleniach i brązach
odkrywam na nowo polski krajobraz.
Bawię się kolorami jak słowami strojnymi odcieniami.
Ze zdumieniem odkrywam sporo złocieni w mojej jesieni...  

 

 

...

 

 

Z mojego osobistego archiwum wyszukałam   stosowny do tej pory roku tekst mego autorstwa,  który kiedyś  umieściłam w obrazku ....Jak jesień to jesień ... Jesień w naturze i jesień w życiu moim i Twoim... Przed nami zima... Może się uda przez nią przejść w zimowych butach... A jak nie to co? Nic. Wiosna i tak zacznie swe królowanie, A potem lato i znowu jesień , i zima... Czy Ty będziesz, czy ja i tak to niczego nie zmienia... 

 

Slajd1 (4).JPG

 

PS. Do tematu o uchodźcach i ewangelicznych rozważaniach powrócę. Zbyt dużo nienawiści w naszym narodzie, dlatego uparcie będę drążyć ten temat, czy to się komu podoba, czy nie... Krystyna


Podziel się

komentarze (14) | dodaj komentarz

Od świtu do nocy i od nocy do świtu...

niedziela, 15 lutego 2015 19:38

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin  

 

Od świtu do nocy i od nocy do świtu ...


Świt.

 



Bledną światła nocnego miasta. Przez chmury przebija się świt. Powoli jaśnieje przestrzeń nieba. Fioletem, granatem, beżem i różem, płynnie przeistacza się w szaro-niebieskie tło, które wolno ogarnia coraz większe połacie niebieskiego sklepienia mglistej scenerii budzącego się , jeszcze sennego poranka, który zawieszony między nocą a dniem stanowi pomost pomiędzy wczoraj a dziś w blasku wschodzącego słońca.


http://youtu.be/iS5kQHp0iDU   

 

Dzień.

Może być promienny albo ponury... Radosny lub smutny.

Wszystkim  życzę takiego jak na obrazie ...

 

Zaczyna się porankiem. Wokół coraz bardziej rozjaśnia się. Wzrasta nasycenie światła w zależności od widoczności słońca i jego intensywności. To od niego, słońca, zależy temperatura dnia, który, jak ludzkie uczucia, może wiać chłodem albo promieniować ciepłem i radością. Stagnacja albo euforia z powodu oddziaływania świetlistych promyków... Inna jasność z rana, inna w południe, jeszcze inna pod wieczór.


http://youtu.be/5aimYlcwM8M 


Zmierzch.

 

 

Przychodzi niepostrzeżenie, gdy słońce wchodzi w krąg zachodu. Zaczyna igrać światłocieniami i barwami czerwieni. Jest jak artysta malarz niezrównany w doborze kolorystyki. Kładzie się pieszczotliwie migającymi nutami barw na ziemię i otula wszystko, co na niej jest. Rdzawymi i pomarańczowymi pasmami rozjaśnia horyzont, by stopniowo zmrokiem przykryć całe otoczenie. W półmrocznym zaciemnieniu wychodzi na spotkanie nocy...


http://youtu.be/Gl_uj32cheE  

 

Noc

 

V.van Gogh : " Chcę teraz koniecznie namalować rozgwieżdżone niebo. Często wydaje mi się, że noc jest jeszcze bogatsza w kolory niż dzień, ubarwiona najintensywniejszymi fioletami, błękitami i zieleniami. Jeśli przyjrzysz się uważnie, to zobaczysz, że niektóre gwiazdy są cytrynowe, inne mają odcień różowy, zielony i błękitny jak niezapominajki. Bez zglębienia tematu jest oczywiste, że aby namalować rozgwieżdżone niebo, nie wystarczy umieścić białe kropki na błękitnej czerni. "

 

2

 

Noc nadchodzi powoli. Skrada się jakby szła na palcach... Zapowiada ją szarówka. Jej ubarwienie zależy od widoczności księżyca i gwiazd. Nocne niebo przykryte chmurami sprawia, że noc jest czarna. Wtedy napawa wyobraźnię niepokojem. Dopiero gdy na niebie pojawiają się gwiazdy i księżyc, staje się bardziej przyjazna i wydaje się romantyczna. Przy tym wszystkim jest niezwykle tajemnicza. Wydaje się, że jest nośnikiem sekretów. Nigdy nie wiadomo, co wyskoczy zza krzaków wyłaniających się z ramion nocy... Dlatego noc kojarzy się z niepokojem i niebezpieczeństwem, a księżyc i gwiazdy sprzyjają romantycznym uniesieniom...


http://youtu.be/FLlSCgni2iU

Dobranoc - Krystyna


Podziel się
Tagi: doba, dzień, noc

komentarze (2) | dodaj komentarz

Uroda naszej planety Ziemi...

środa, 03 grudnia 2014 8:57

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.

 

Skoro w poprzednim wpisie wspominaliśmy piękno, to w tym zacznę od piękna wodospadu.  Zdjęcie - gif  opublikował Ihsan Iman

 

 

 

 

 Niepokojące piękno to

 morze lawy w Kalapana ( Hawaje). Kostas Kastrinakis

 

 

 

 A tak wygląda zimowy wschód słońca w Crater Lake - (Fotografia przez + David Swindler )

 

 

 

 

 

#冰川國家公園 -首席山雪# Park Narodowy Glacier -.  Mountain. Śnieg.

Glacier National Park znajduje się w północno-zachodniej Montana Rockies,  jest to założony pierwszy na świecie Międzynarodowy Park Pokoju, symbol trwałego pokoju między dwoma krajami; jest jednym z parków światowego dziedzictwa.

 
 
 

 

 
TRIPLE wodospad, lepiej znany jako Baatara Gorge Waterfall  lub jako Trzy Mosty.  Chasm
Find.com
 
 
 
 
 
 ...
 
  

 

 Gold River Akos Transylwania - Sonja P.

 

 

 I cud natury ...

Opublikował  Federico López Romanelli

 

 

 To tylko kilka obrazków, ilustrujących urodę naszej Matki Ziemi...

Tyle na niej, tej naszej planecie,  pięknych widoków i stworzeń, a wszystko to za sprawą Stwórcy, któremu zawdzięczmy nasze estetyczne doznania i jak to trafnie określił Tomasz  :

" Samo to, tak z przypadku -  jak chcą materialiści  - to nie mogło się stworzyć."

Dodam od siebie ... Tak , jak sam z siebie nie powstał garnek do gotowania zupy, tylko musiał go ktoś wykonać, podobnie z innymi rzeczami, ( ubranie samo się nie uszyje, materiał sam się nie zrobi, etc.), które wymyślili i zrealizowali ludzie, tak,  Bóg dokonał aktu stworzenia, dzięki któremu możemy cieszyć się pięknem.  I chwała Mu za to !

 

http://youtu.be/esGr2KgqR-o


Podziel się

komentarze (16) | dodaj komentarz

Listopadowe słowa liscie...

sobota, 08 listopada 2014 12:49

 

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.

 

 

 (gif - Google)

 

 Ludzie różnie wyobrażają sobie jesień, tu na zdjęciu jesień jeszcze młoda ale smutna... Jaką minę będzie miała, gdy się zestarzeje  i ustąpi miejsca zimie ...?

W naszej rzeczywistości spotykamy wiele smutnych twarzy.  Czy trzeba być cały czas smutnym i wszystkich o takim stanie rzeczy informować?

Skręcam się z bólu, ale się uśmiecham i jakoś leci...

A teraz ze wszech stron zawiało mnie listopadem...

 

***

Listopad

 

Już listopad z liści opadł.

Już nie pieści a szeleści

Pod butami stosem wiechci.

Wiatr rozrzuca zwiędłe kwiecie.

Nikt nie myśli już o lecie.

Posmutniały listopadem

Pola , lasy, łąki blade.

Nawet twarze ludzi smutne,

Otulone mgiełki pudrem,

Oddychają listopadem

Jakby osypane gradem.

***

 Dzisiaj pożegna Was radosna jesień ( gif - Google)

 

Jeszcze melodyjki...

http://youtu.be/eFrtcJbkpkw 

 http://youtu.be/0p7qU_h_i-A

 


Podziel się

komentarze (19) | dodaj komentarz

Jesienna pani...

niedziela, 12 października 2014 3:05

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin

 

Już jesień w pełni  złotem się mieni...

 

 

 

http://youtu.be/bNu9AAaQFHk


Podziel się

komentarze (20) | dodaj komentarz

Śnieg w Alpach

czwartek, 20 lutego 2014 0:07

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin

 

W Alpach jeszcze zima i to jaka! Nie jak u nas. 

Domy przykryte grubą warstwą śniegu jak puchowymi poduszkami.

 

 

 * *  *

Po śnieżnej zamieci śniegu powyżej pasa.

Drogi zasypane,  ludzi nie widać.

Taki obrazek  jak w Alpach,

zdarza się jedynie w bajkach...

Biel pokryła wszystko, jedynie modrzew,

na zboczu góry przełęczy alpejskiej,

oddycha kolorem jakby nigdy nic...

Czy potrafimy, jak on, zielenią w zmarzlinie,

utknąć nadzieją w bezsensie banału?

 

http://www.youtube.com/watch?v=aipSwSjq0fk&feature=share&list=PL7C9F638A766E8374&index=12

 


Podziel się
Tagi: Alpy, zima

komentarze (14) | dodaj komentarz

Koniec lata...

czwartek, 12 września 2013 15:06

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin

 

 

Kończy się jedno, zaczyna drugie. W tym roku zbyt upalne lato nie wszystkim sprzyjało, szczególnie mieszczuchom, którzy z różnych powodów, nie mogli nigdzie wyjechać. Nim wietrznie i deszczowo zacznie rozpychać się jesienna aura, warto wybrać się w miejsce godne pożegnania ostatnich  dni. Morze u schyłku lata jawi się w odmiennej kolorystyce. Coraz częściej słońce przebija się przez przybywające zewsząd chmury,  ciepłymi refleksami ogarniając morze i plażę. Odpoczynek i relaks w takim miejscu o tej porze roku gwarantowany. Jeśli taki wyjazd połączyć z gimnastyką relaksującą , to powrót do miasta okaże się niezmarnowany. Jeśli nie mamy morza pod "ręką" , to wybierzmy się do najbliższego lasu, nad jezioro  czy w góry, efekt wycieczki będzie podobny, a nam, przynamniej na krótko poprawi się zdrowie. Kolorem śliwkowym jesień puka już, "...o krok prawie tuż..., ale co tam , jesień złota, nie jest zła...".

 

 http://youtu.be/AkpWVJG0y50


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

O pochodzeniu nazw miesięcy...

środa, 05 października 2011 14:23

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin.pl 

 

 

Obrazki z objaśnieniami przygotowałam dla Joli...

Dla Wszystkich wybrałam piosenkę , by było miło...  

Narazie omówiłam sześć miesięcy - pół roku...

Dalszy ciąg w najbliższym czasie... Trochę to pracochłonne ,

a do tego co chwilę odbierałam telefon,

to i zeszło dłużej aniżeli zamierzałam... Krystyna

 

 

 

 

 Styczeń to miesiąc rozliczeń...

 

 

W lutym ubierz długie buty...

 

 

 

Mężczyzno, pamiętaj o swojej kobiecie  - 8 marca każdego roku...

Możesz jej kupić tulipany, bo to kwiaty marca...

 

 

 

W kwietniu Wiosna  w żółtym wianku wstaje o poranku...

 

 

 

A teraz ... Maj

 

 

W maju słowiki śpiewają...

 

 http://youtu.be/KO0zk070kIA

 

Szósty miesiąc w roku...

 

 

 

 

Zajrzyj do: www.violka-historie.blog.onet.pl

 Moje blogi też czekają na Ciebie...

Zapraszam do blogu - Sztuka i ja...

Kliknij w ulubionych stronach...

 

 


Podziel się

komentarze (16) | dodaj komentarz

Znaczenie rózy...

czwartek, 11 sierpnia 2011 0:45

 

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin.pl 

 

 

 

 

 

 

 

 

Róża na talerzu... taki tytuł ma jeden z mych blogów.

Dlaczego róża i to na talerzu? Nic w tym nadzwyczajnego. Róża jest jednym z najpiękniejszych kwiatów, dlatego wybór padł na nią. A dlaczego na talerzu? Też nietrudno odgadnąć. Róża doskonale prezentuje się nie tylko w kryształowym czy porcelanowym wazonie, świetnie wygląda także na talerzu jako element dekoracyjny. Można nią ozdobić jakieś danie, a z kilku róż stworzyć piękną kompozycję, która stanie się ozdobą stołu. Warto do tego wykorzystać róże o krótkich łodyżkach lub z gatunku pnących się róż ułożyć harmonijną mozaikę.  Kobiety uwielbiają dostawać jak najwięcej róż. Kiedyś dostałam ich aż 125, a może i było ich trochę więcej? Czerwonych róż... Bardzo się wtedy cieszyłam . Na zapas... W końcu nie tak często dostaje się tyle róż. Jak dotąd zdarzyło mi się tyle  dostać tylko jeden raz. Można powiedzieć, że wtedy spotkało mnie szczęście, które bywa zmienne... Bywały bukiety skromniejsze - od jednej róży do kilkunastu i kilkudziesięciu. Tych ostatnich to było może z sześć razy. Całkiem niezły bilans jak na ilość róż i częstotliwość ich dostawania. Mogę powiedzieć, że róże mnie lubią, może dlatego, że gdy byłam małą dziewczynką rozmawiałam z różami. Kto z Was jeszcze może się znajomością takiej mowy pochwalić? Podobno rośliny lubią, gdy się do nich odnosimy czule...

Jakie jest znaczenie i symbolika róży…?

Róża czerwona oznacza miłość i harmonijne związki, ogólną pomyślność i zdrowie.

Może zapowiadać ślub. Natomiast róża zwiędła lub uschnięta wróży rozczarowania i straty.

Biała róża jest symbolem czystości, różowa – romansu, czarna – śmierci. Róże w pąkach symbolizują niewinność i dziewictwo.

Może warto zapamiętać, że tuzin czerwonych róż oznacza  długotrwały i namiętny związek partnerski. Jeżeli ktoś wybierze czerwoną różę spośród innych kwiatów, to znak, że myśli

o miłości.

Zapewne spotkaliście się z wyrażeniem – sub rosa – „pod różą”.

W czasach rzymskich, róże, zwłaszcza białe, kojarzono  z Harpokratesem, bogiem milczenia.. Co zostało powiedziane – sub rosa, powinno zostać tajemnicą.  W średniowieczu w wielu domach na sufitach umieszczano malowane albo rzeźbione róże, które miały zapewniać, że żadna z rozmów prowadzonych w tym pomieszczeniu nie zostanie upubliczniona.  Istnieje legenda, która mówi, że wszystkie róże były kiedyś białe. Zmieniły kolor, gdy zostały poplamione krwią ludzi i bogów.  Chrześcijanie wierzyli, że spleciona z pędów dzikiej róży cierniowa korona Jezusa była przesiąknięta Jego krwią.  Legenda podpowiada, że czerwone róże wyrosły koło krzyża, gdzie padała krew Mesjasza. Muzułmanie twierdzą, że krew pochodziła od Mahometa. Inna  stara legenda chrześcijańska głosi, że róże nie miały kolców przed wygnaniem Ewy i Adama z raju.

Róża od zawsze stanowi symbol piękna, miłości i  płodności…  Jako święty kwiat należała do do greckiej Afrodyty  i do rzymskiej Wenus.  . Rzymianie traktowali różę jako symbol odrodzenia, dlatego sadzili ją na grobach.

Jedno jest niezmiennie pewne – róża pięknie prezentuje się w kryształowym wazonie. Jest kwiatem – arystokratą i domaga się odpowiedniej oprawy.

Czy podobają ci się róże? Jeżeli tak, to w jakim kolorze?

 

 

                                       

     

 

 

 

 Piosenkę o różach wybrałam dla Bożenki - Promyczka w podziękowaniu za miłe słowa pod moim adresem w Jej Promyczkowym radiu...

 

http://youtu.be/wFQWp-ZTP78

 

 

Zajrzyj do: www.violka-historie.blog.onet.pl 

Zapraszam do pozostałych moich blogów, które postaram się 

w najbliższym czasie uzupełnić.


Podziel się

komentarze (14) | dodaj komentarz

Kot...

czwartek, 16 czerwca 2011 0:35

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin.pl 

Kogoś interesuje uśmiech Mona Lisy i nienormalna normalność lub normalna nienormalność  albo plotka, która perłą nie jest???

Jeśli tak zapraszam do moich artykułów  (Nowości i Myśli...) 

 kliknij:        www.polskiemuzy.pl

 

                                   Autor zdjęcia - Silka 

 Adres blogowy Silki - http://niemrugaj.blox.pl/html

 

Kot

 

Patrzy przed siebie

z namysłem

rozważa

czy warto gonić mysz

a może upolować ptaka

marazm rozbitka

gdy na cichym morzu cisza

 

Kot chodzi swoimi ścieżkami. Nie obchodzi go dobro ani zło. Jest najczęściej majestatyczny. Rzadko kiedy bywa spłoszony czy stłamszony. Kiedy ma humor, pozwala na pieszczoty, bo je lubi. Potrafi się przymilać , ale robi to z dystansem i godnością, nie schlebia. Pokazuje, że to on, jest tu górą. Bo kot jest indywidualistą  i tak zrobi , co zechce. Siłą nie zmusi się kota do niczego, bo zachowa się  po swojemu. Pyszałkowaty i zadowolony z siebie, złośliwy, także zdecydowany na wszystko. Zawsze spada na cztery łapy, przekonany, że wszystko mu wolno. Zachowuje umiar w okazywaniu uczuć. Jak już kogoś obdarzy łaską, to ociera się o niego, dając sygnał sympatii albo z wyprężonym grzbietem czeka na właściciela. Chodzi swoimi ścieżkami… Jest nieobliczalny.  Ma to po swoich drapieżnych przodkach,  jak i tę  dumę królewską , wyrażaną bystrym spojrzeniem, ogólnym spięciem i wygiętym grzbietem. Ma niezwykłą umiejętność odizolowania się od otoczenia. Zwija się w kłębek, łebek wtula w miękkie futerko i pomrukuje. Bezwzględny wobec myszy i ptaków. I wcale nie dlatego, że głodny. Gdzieżby… Wystarcza mu to, co poda człowiek, ale instynkt wyzwala w nim wojownika i namiętnie poluje. Chyba, że kompletnie zdegenerowany, wówczas – nie . A jak już upoluje, to kładzie zdobycz przed sobą i się w nią wpatruje, zadowolony z wyczynu. Żadnych wyrzutów sumienia. Żadnych obiekcji… Kot jest pamiętliwy i mściwy. Zawsze pamięta o odwecie. Dlatego lepiej z kotem nie zadzierać. Całe szczęście, że mam uczulenie na sierść kota i wolę do niego nie zbliżać się .  Moja znajoma lubi koty. Kiedyś miała trzy duże kociska.  Robiły, co chciały. Siusiały w wannie, wchodziły na stoły z jedzeniem, wycierały kanapy.  Jak ona potem mogła się w takiej wannie kąpać?  I jak jej mogło z takiego stołu jedzenie smakować? Dla mnie byłby to najlepszy sposób na odchudzanie.  Może kobiety, które lubią się odchudzać, zamiast drogich tabletek, zainwestują w kota, jeśli są pod tym względem tak czułe jak ja... ? Na samą myśl słabo mi się robi… W domu unosił się niesamowity fetor.  Pewnego razu zaprosiła mnie na herbatkę… Znajoma - wykształcona, elokwentna, oczytana. Miło się z nią rozmawiało. Co z tego, jak dla mnie gehenną było wypicie u Niej herbaty, podczas której  przygotowania towarzyszył kot. Wypiął swoje ogromne dupsko w stronę dzbanka i puścił bąka. Byłam przy tym.  I ja miałam coś takiego pić? Nigdy w życiu. Wyłgałam się nagłym bólem brzucha. A kot, ze sobie tylko znajomą swadą,  chodził dumnie po pokoju, jakby nic się nie stało. Koty już takie są – tajemnicze i bezwzględne. Tajemnicze, bo skrywają w sobie tajemnicę natury.

Ile w niejednym człowieku kota a człowieka w kocie?

 

 

 

http://youtu.be/WqvRq2CF8qU

 

Zajrzyj do: www.violka-historie.blog.onet.pl

Zapraszam do pozostałych moich blogów...

 

 


Podziel się

komentarze (92) | dodaj komentarz

Zima

niedziela, 10 stycznia 2010 23:36



http://www.blogroku.pl/krystynar,gwbnq,blog.html






Bdbt-1iz-1



Piękna zima za oknem i drzwiami. Dachy przysypane śniegiem.

Drzewa oblepione warstwą śnieżnego puchu. Z pagórków zjeżdżają dzieci na sankach.
Nareszcie można ulepić bałwana.  Ozdobić go nosem z marchwi, a oczy zaakcentować
czarnymi węgielkami albo guzikami, bo o węgiel trudniej w mieście,
zwłaszcza przy gazowym lub elektrycznym ogrzewaniu.  Przyjemnie jest przed wejściem
do domu, porzędnie otupać  buty ze śniegu, a w domu rozgrzać zmarznięte dłonie.
A jak do twarzy nam z rumieńcami wywołanymi mrozem. Samo zdrowie.  
Drogi zasypane zaspami. Te mniej uczęszczane. Bo te miejskie są przejezdne,
chociaż tworzą się korki. Zima na dobre rozpanoszyła się na wsiach
i w miejskich zaułkach. Biała Pani w futrze ze śniegowych kulek... Lubię taką zimę .
Jej zdecydowany chłód i  wszechobecną biel.  A niektórzy ludzie, nie jest ich znowu tak mało,
zaczynają narzekać na wszystko - a to,  że za zimno, że ruszyć z domu się nie można,
że samochodem nie daje się przemieszczać  i często  uruchomić go nie można, 
że śnieg trzeba sprzed domu  łopatą odgarnąć, że w pociągach jazda staje się niemożliwa
ze względu na chłód i godzinne przestoje.  Powodów do niezadowolenia znajdują mnóstwo. 
Przecież te wszystkie uciążliwości  mają w sobie tyle uroku.  
Czy tak dobrze jest wyciągnać się przed kominkiem na kocu i rozkoszować się 
oglądaniem telewizji?  Nic gorszego od leniuchowania nie ma.
Dlaczego ci malkontenci nie zuważają piękna zimowego krajobrazu?
Wychowałam się w mieście, w którym rzadko kiedy zima była zimą z prawdziwego zdarzenia. 
Zdarzały się takie we wczesnym dzieciństwie i wtedy frajdą było zjeżdżanie z „górek"
słynnych Wałów Chrobrego. Co roku jednak, nie byłam pozbawiona uroku zimowej scenerii
w okresie ferii, w czasie których Rodzice wywozili nas na wieś w Bory Tucholskie.
To było dopiero ! Sanna, kuligi, zabawy w śniegu i ze śniegiem...
Nieprzyjemne było jedynie noszenie grubych czapek i szalików z owczej wełny
i takich samych pończoch. Zima często prezentowana jest na fotografiach i w malarstwie. 
Był taki jeden słynny malarz, który nie cierpiał zimy, a który, w tym momencie przypomniał mi się. 
Renoir .  Który,  przyznawał, że nie lubi zimna i zimy, a śnieg nazywał chorobą przyrody.
A jednak zdecydował się na namalowanie pejzażu zimowego. 
Gdy nie miał już środków do życia, może pod wpływem potrzeby zdobycia ich albo dlatego,
że zaliczał  się do malarzy aktualizujących tematy,  namalował obraz
 - „ Łyżwiarze w Lasku Bulońskim".




P.Auguste Renoir obraz Łyżwiarze w lasku bulońskim




Renoir przedstawił niemal syberyjski krajobraz.  Spowite białym welonem gałęzie świerków
i tłum łyżwiarzy zapełniających ściętą lodem taflę wody twardą jak kamień. 
Uważał , że nie ma bieli w przyrodzie, że ona w niej nie istnieje, jest jedynie złudzeniem,
bo ponad śniegiem jest niebo błękitne, które odbija się w śniegu. 
Wrażliwością twórczą jego śnieżny krajobraz przypomina  Sisleya i Pissarra.
Do mnie przemawia biel zimy i jej niekończące się królowanie na polach i w lasach
szczególnie podczas śnieżnej zadymki. Jak dobrze byłoby zaszyć się  na odludziu,
w jakimś domku zasypanym śniegiem aż po poddasze ze spiżarnią pełną
wędzonych szynek , ziemniaków, kapusty,  kiszonych ogórków, 
przeróżnych słoików z kompotami,  tchnącymi bogactwem letnich i jesiennych zbiorów. 
Do tego w jakimś miłym towarzystwie, z kimś kto potrafi bajdurzyć o dawnych dziejach...
Takie mam marzenie w chwili obecnej . . . - Krystyna

 


Podziel się

komentarze (11) | dodaj komentarz

Wiosennie...

piątek, 03 kwietnia 2009 13:18

Zdjęcie to odnalazłam w swoich blogowych zbiorach. Pomyślałam , że jeśli otrzymałam to zdjęcie, to mogę je upowszechnić , jako że bardzo mi pasuje do wiosennego nastroju.  Autorem zdjęcia jest John. Dziękuję ...

Przez przypadek Wyciągnęłam jeszcze jeden rodzynek... Jest nim nagranie z córką mojej przyjaciółki - Ewy. Hania ukończyła w tym roku
Wydział Wokalistyki w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina 
w Warszawie. Warto na Nią zwrócić uwagę, kiedyś będzie światową
diwą . . . Piękna i utalentowana. Czy trzeba więcej?





Czy łzy muszą boleć?

 

Czy łzy zawsze muszą boleć,

nutą smutną snuć się kroplą,

żal wyrażać, troską płakać

i rzewnie za kimś rozpaczać?

 

Nie, nie muszą być łzami rozpaczy,

jak nie czekają, by je ktoś zobaczył.

One mogą  czyste źródła wodą

tęsknić za wiosną wiecznie młodą.

 

Pojawiają się na kwiatkach,

kropelkami rosy łyskają w słońcu,

by swą jasnością zaświadczać,

że w nich niezwykła jest boskość ...



Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Gdzie mnie tam zaniosło.... Ledwo co zdążyłam uciec przed burzą . . .

czwartek, 14 sierpnia 2008 19:47

 

 

 Na łące przy skraju lasu . . .  

Ptaki szczęśliwe

z gałązki na gałązkę

i ja na łące

leżę senna swobodą

nieboskłonu co nade mną

błękitem wciąga w głębię

wypatruję słońca

co skryło się za chmurą granatu

to burza się szykuje naprędce

być może bokiem przejdzie

i deszczu nie będzie . . .

 

 

 


Podziel się