Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 107 615 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Najlepsze Blogi

Wiersz Bożenki...

niedziela, 11 grudnia 2011 7:11
Skocz do komentarzy

 

 

www.polskiemuzy.pl       www.pielgrzymki.szczecin.pl

 

Sobota okazała się dla mnie łaskawa.

Otrzymałam przesyłkę od Bożenki, z którą wirtualna znajomość

przerodziła się w przyjaźń, mimo pewnego, niepotrzebnego nieporozumienia.

Obie z Bożenką jesteśmy przykładem na to, że można i trzeba wybaczać.

Jest nam z tym dobrze, że posiadamy taką cechę.

Teraz zbieramy tego owoce.

Nasze serca są czyste...

Bożenka podarowała  mi swoją książkę - "Wieczorne wytchnienie".

Jest w tym tomiku wiele pięknych refleksji zapisanych wierszem i prozą.

Prawdziwa uczta duchowa czeka mnie dzisiaj, gdy będę konsumować słowo za słowem...

Tym wspaniałym gestem,  Bożenka,  sprawiła mi wielką radość.

Nie pytając autorki o zgodę na publikację ( mam nadzieję, że mi to wybaczy...),  

przygotowałam obrazek z Jej wizerunkiem

i dzielę się z Wami Jej wierszem ...

 

 

 http://youtu.be/UNyfiIwcjwA

 

 

Hania przyjmuje gości w :

 

http://violka-historie.blog.onet.pl

 

Zapraszam na kolejna Ewangelię adwentową do :

http://krystynar11.bloog.pl

oraz do blogu politycznego -

http://1rubin1219.bloog.pl

Podziel się


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 13 grudnia 2011 20:37

    Haniu Mój mnie zawołał jak było o tej świeczce to piękny zwyczaj prezydent wymyślił
    Ja pamiętam jak mama paliła świeczkę w oknie dla kolegów taty
    przypomniał mi się tamten czas Mojemu też i powiedział że to mądry i dobry prezydent

    autor Zuzanna

    blog: --------

  • dodano: 13 grudnia 2011 20:32

    Krysiu idę z politycznego tam jakiś furiat błotem obrzuca uciekłam więc tutaj.
    Dziwne że taki inteligent i miłośnik pisu nie zna wspomnień swojego guru. Bracia Karnowscy wybąbili dzieło , czyli historię braci Kaczyńskich, sam prezes wspominał, że spał długo obudził się po 12 poszedł do kościoła i tam się dowiedział że stan wojenny. Nie wiem dla czego ojciec Kaczyński był gdzie indziej a syn Kaczyński gdzie indziej prezes o ojcu nie wspomina może dla tego że wychował się w rozbitej rodzinie

    autor Zuzanna

    blog: --------

  • dodano: 13 grudnia 2011 16:44

    Pani Haniu, ja wiem, że Pani na moje komentarze reaguje alergicznie, ale tym razem nie będzie to komentarz, a jedynie naświetlenie sytuacji. Pisze Pani, że podobno 13 grudnia Jarosław Kaczyński spał do południa. Nie wiem, co robił Jarosław Kaczyński 13 grudnia, ale wiem, że jego ojciec, Rajmund, o świcie wsiadł w pociąg i unikając jeszcze słabo zorganizowanych kontroli pojechał do Gdańska, aby skontaktować sie z Lechem. Do pracy wrócił po kilku dniach. A Jarosław, który mieszkał z rodzicami, spał spokojnie?

    autor adam

  • dodano: 13 grudnia 2011 14:49


    Kapitanie Pantoja, przed chwilą widziałam Pana humorystyczny komentarz także u Hani.
    Podziwiam to specyficzne poczucie humoru i wyobraźnię iście ułańską.
    Pozdrawiam - Krystyna

    autor laura

    blog: krystynar.bloog.pl

  • dodano: 13 grudnia 2011 14:25


    Właśnie .... Haniu ... ciskają kamieniami w ludzi trzeźwo myślących.
    Być może ,że i ci trzeżwo myślący czasem się mylą, ale nie są zaczadzeni propagandą
    z nieodpowiednich mediów i aż tak arogancko nie zachowują się ... I Pomyśleć - katolicy.
    Zamiast przed świętami skupić się na rozważaniu to częstują żółcią...
    Widocznie sami siebie rozgrzeszają ...
    Jaki umysł takie życie, jakie życie, taki efekt...

    Dziękuję Haniu za tę wiadomość o postawie prezydenckiej pary.

    Dziękuję Obserwatorce za pełne refleksji komentarze i p. Adamowi za to, że przybliża nam sztukę.

    Panie Adamie, te słowa Pana o balecie postaram się wpisać do jutra, najpóźniej jutro.

    Dziękuję Wszystkim za miłe komentarze - Krystyna

    autor laura

    blog: krystynar.bloog.pl

  • dodano: 13 grudnia 2011 9:52

    WITAJ KRYSIU - dawno Ciebie tu nie było ... hop hooop ...
    ja wczoraj wieczorem oglądałam wzruszający gest ... Para Prezydencka zapaliła w oknie swojego domu swiecę ... zrobili to tak, jak robili 30 lat temy .. Ona świeciła wtedy za Niego, On internowany świecił za kolegów ....
    ----------
    a dzisiaj weszłam na forum w onecie ... aż pieni sie od złosci i jadu, zwolennicy PIS - u najgorszymi słowami obrucają oboje ... jakim prawek wspominają ...
    jakim prawem został kOMOROWSKI INTERNOWANY, JAKIM PRAWEM ONA Z MALUTKIMI DZIEĆMI MUSIAŁA SOBIE RADZIĆ ... JAKIM PRAWEM O TYM MÓWIĄ ...(caps )... to wcale nie jest prawda, pisowcy nie życzą sobie takiej prawdy a bolszewik gajowy won do Moskwy ...
    a tu pech - ich idol sam opowiadał co wtedy robił i nie da się teraz zaprzeczyć ... ani internowany nie był ani kłopotów z dziećmi nie miał, 13-go spał podobno do południa ... ale teraz poprowadzi lud na barykady ... przeciw bolszewickiemu gajowemu ...ile nienawiści wylało się w tych wpisach ... nic dziwnego że muszą zafałszować historię ... ale my jeszcze żyjemy i pamiętamy jak było ...
    -----------
    chyba po tym, co przeczytałam, długo na onet nie wejdę ... taka rzeka jadu potrafi zatruć na długo wiarę w człowieka ... i oni mówią o sobie Polak katolik ... brrrr ...
    ----------
    Krysiu - jutro mnie nie będzie zaraz wybieram się na dwudniową delegację, na którą sama siebie wysłałam ...
    POZDRAWIAM WSZYSTKICH TU KOMENTUJĄCYCH ... do miłego spotkania w czwartek ...

    autor biruta M Liberalka

    blog: violka-historie.blog.onet.pl/

  • dodano: 13 grudnia 2011 1:23

    Dawno tu nie byłem
    dopiero z rejsu wróciłem
    na którym dziwów się napatrzyłem
    oj napatrzyłem
    a tu tyle nowości i gości
    kłaniam się pani Bożenie
    domyślam się że to poetka
    niezłe pytania zadaje
    co pewnie zaraz podniosą lament
    gdy ludziska się zastanowią kim są
    oj błądzić to ja potrafię
    nawet z tego powodu zapisałem się na terapię
    u takiej jednej co w Stanach była
    teraz do Polski się przeprowadziła
    ale chwilowo wyjechała do Maroka
    nic nadzwyczajnego zwyczajna z niej kwoka
    pacjenta zostawiła bez pigułek
    pełno na świecei takich jak ona figurek
    nie będę jednak o niej plótł
    bo w końcu okażwe się że nie będę niczego mógł
    a wiecie faceta poznaje się po tym nie jak zaczyna tylko jak kończy
    robotę mam na myśli codzienną
    zwijanie żagli w noc ciemną,\
    Krystynie i wam zostawiam morskie pozdrowienia a teraz idę leczyć się rumem z przeziębienia
    kap. Pantoja w nie najlepszych teraz nastrojach!

    autor kapitan Pantoja

    blog: szermierz morskich dróg

  • dodano: 12 grudnia 2011 19:08

    Panie Adamie..pomyłki się zdarzają:)..Ta akurat nie ma żadnego poziomu szkodliwości:)...
    Krysiu..wszystko u Ciebie dobrze?..Zamilkłaś od wczoraj zupełnie..U mnie dzisiaj fatalny dzień..Nie mogę sobie poradzić z uporczywym bólem głowy i parestezjami..Ech..pozdrawiam Cie cieplutko,gdziekolwiek teraz jesteś

    autor Obserwatorka

  • dodano: 12 grudnia 2011 16:13

    Przepraszam za pomyłkę, pani Bożenko, przyznaję, nawet nie popatrzyłem na podpis, po stylu uznałem, że to sposób wyrażania się pani Krystyny. Widać macie obie Panie wiele wspólnego, że mnie to zmyliło. Obiecuję, będę bardziej uważny.

    autor adam

  • dodano: 12 grudnia 2011 14:58

    Krysią nie jestem,chociaż obie obchodzimy imieniny tego samego dnia,ale za życzenia zdrówka szczerze dziękuję:):)..Tej anegdoty nigdy nie słyszałam..ale przyznaję,że wiele w tym prawdy:)..Pozdrawiam serdecznie:)

    autor Obserwatorka

  • dodano: 12 grudnia 2011 14:45

    Pani Krysiu, ja niestety w Wiedniu w operze nie byłem, choć od czasu do czasu, tak na wszelki wypadek, żeby być w kursie, sprawdzam repertuar. Z oper zagranicznych byłem jedynie w Odessie, a w Polsce w Warszawie, Bytomiu i Wrocławiu. Ale to Pani wspomnienie o Staatsoper przypomniało mi anegdotę, pochodzącą z czasów dawnego CK. Otóż zapytał ktoś starego Krakusa, dlaczego w Krakowie nie ma opery. Na co on - A po co nam opera, na operę jeździmy do Wiednia...
    Zdrowia życzę.

    autor adam

  • dodano: 12 grudnia 2011 13:45

    Pani Walu..Dziękuję pięknie za świąteczne życzenia...Niech i dla Pani ten szczególny czas,będzie czasem miłości i radości
    Tak Haniu kochana..Pamiętam!!!!...Wystroiłaś nas wtedy wszystkie niczym prawdziwe księżniczki:)..Krysia potrafi pięknie oprawić każde słowa...Sprawiła mi tym ogromną radość:)...
    Panie Adamie..Tak naprawdę w każdym z nas drzemie coś z dziecka..I moim zdaniem jest to coś pięknego...Z marzeń i wyobraźni nie powinniśmy nigdy rezygnować:)...
    ...Świat baletu i opery jest mi bardzo dobrze znany...Zaczynałam od czegoś "lżejszego"..od operetek w krakowskim Teatrze Słowackiego...by z czasem dojrzeć do głębszych przekazów :)Miałam w swoim życiu ta ogromna przyjemność,być w Wiener Staatsoper na "Carmen" Bizeta..i "czarodziejski flet" Mozarta...Panu,jako fascynatowi tych klimatów,nie muszę mówić,jakie wrażenia mi wtedy towarzyszyły:)
    Pozdrawiam ciepło i zmykam powalczyć z dojmującym bólem głowy...Dla meteopaty wietrzna pogoda jest fatalnym zjawiskiem...
    Usmiechnietych chwil każdemu zyczę!!!!!!!

    autor Obserwatorka

  • dodano: 12 grudnia 2011 13:31

    bo ci z pisu to trzmiele!Rydzyk znowu się popisał a oni za nim jak ciele za krową chaa/1 dziadek wentyl
    Zuzka coraz bardziej ciebie lubie co z tą randką?

    autor dziadek

    blog: wentyl

  • dodano: 12 grudnia 2011 13:20

    Przeczytałam Mojemu ten wiersz i bardzo mu sie podobał i powiedział duszko że masz rację a ci z pisu którzy nie wiedzą co to przebaczenie nigdy nie poczują wolności ich strata

    autor Zuzanna

    blog: --------

  • dodano: 12 grudnia 2011 11:14

    Bożenko - Promyczku ... coś mi to Twoje zdjęcie przypomniało ... sama ubrałam Ciebie w ten zielony szal i w suknię koloru nadziei ... pamiętasz ??? ... też zachwycam się Twoimi wierszami ... też kiedys posłaniec przyniósł do mojego domu pewną paczuszkę ...
    Bożenko - Twoje wiersze sa głębokie ... do przemyślenia ... z tymi wierszami trzeba zostać na dłużej ...
    pięknie Krysia tę poezję oprawiła ... rację mają ci, którzy się zachwycają ...

    autor biruta M Liberalka

    blog: violka-historie.blog.onet.pl/

  • dodano: 12 grudnia 2011 10:20

    Tak mnie jakoś dzisiaj refleksyjnie nastroiło. Zacznę od dygresji. W piątek moja córka wracała do domu wieczornym autobustem i została nagabnięta przez młodego człowieka pytaniem, czy nie wybrała by się z nim na studniówkę, bo on nie ma z kim iść. Chłopak spłonił się, gdy się od niej dowiedział, że jest od niego o dziesięć lat starsza i jest matką dwojga dzieci. Opowiadała o tym zdarzeniu z sympatią, bo młody człowiek był grzeczny, a poza tym poczuła się dowartościowana. Oj, ta kobieca próżność...
    Wczoraj wieczorem ja narządzałem w kuchni tatarka, a żona w pokoju oglądała na Mezzo Spiącą królewnę Czajkowskiego. Mój tatarek poza mięsem skałda się jeszcze z kilkunastu składników i jego przyrządzenie trwa około 3 godzin. Do mnie w kuchni dociarała muzyka, a ponieważ znam treść baletu, na podstawie muzyki wiedziałem, co się dzieje na scenie. Gdy były moje ulubione fragmenty, przerywałem zajęcia kuchenne, wędrowałem do pokoju i oglądałem. Jednym z moich ulubionych fragmentów Śpiącej królewny jest ten fragment w ostatnim akcie, w którym na scenie pojawiają sie postaci z różnych bajek, Kotka i Kot w butach, Czerwony Kapturek i Wilk, Błękitny Ptak i Księżniczka Fiorina... Właśnie postać Błękitnego Ptaka przypomniała mi sytuację sprzed lat, gdy nasza córka była jeszcze małą dziewczynką. Została już w bardzo wczesnym dzieciństwie zarażona miłością do baletu i gdy w przedszkolu miał odbyć się bal przebierańców, kategorycznie zażądała, że chce być przebrana za Błekitnego Ptaka, bo na niej ta postać też robiła wrażenie. Właśnie nie za księżniczkę Fiorinę, nie za Wróżkę, a za Błękitnego Ptaka. Powstał problem, bo w domu nie było nic błękitnego, co mogłoby markować kostium Błękitnego Ptaka. Ale od czego jest wyobraźnia? Dziecko zostało ubrane w różowy jednoczęściowy kostium gimnastyczny, do którego zostały przyczepione malutkie niebieskie pawie piórka (nie te ozdobne z ogona, tylko taki puch), który zebrała wspólnie z ojcem podczas spaceru w Łazienkach. Kinga była przeszczęsliwa, była najprawdziwszym Błękitnym Ptakiem.
    Niestety z biegiem lat, z upływem czasu, z gromadzeniem się negatywnych doświadczeń, nasza wyobraźnia, pozwalająca kreować rzeczywistość, zastępować rzeczywistość, zdecydowanie słabnie. a ci, którzy ją zachowują, pozostają wiecznymi dziećmi, lub poetami...

    autor adam

  • dodano: 12 grudnia 2011 10:02

    Wesołych świąt i Szczęśliwego Nowego Roku życzy Wala.
    Krysiu wyjeżdżam na święta do Kanady.
    Pani poetce Wieczornego wytchnienia również życzę wszystkiego najlepszego.Chyba nie wszyscy wiedzą jak żyć bo to co dzieje się codziennie
    jest po za zrozumieniem i trafnie to Pani ujęła - pozdrawiam ciepło Wala!

    autor Wala

    blog: teatrzyk

  • dodano: 11 grudnia 2011 17:39

    Człowiek myślący zadaje pytania a często nie znajduje na nie odpowiedzi,
    widać że i w internecie znajdujemy dobrych ludzi.
    Pozdrawiam ciepło Bożenę i Krystynę - Wanda.

    autor Wanda

    blog: netlog

  • dodano: 11 grudnia 2011 17:32

    Krysiu, oto dowód na to, że przyjaźń zawsze popłaca.
    Krysiu jestem już po operacji w domku. Teraz tylko trochę rekonwalescencji i nareszcie ręce przestały mi drętwieć.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:))

    autor Jolanta

    blog: blogjoli1.bloog.pl/

  • dodano: 11 grudnia 2011 14:59

    Brawo Niktusiu...By poznać prawdę o sobie ,trzeba wniknąć w głąb siebie i odpowiedzieć sobie na wiele pytań...Wtedy odkryjemy kim naprawdę jesteśmy i przekonamy się ,czy drogą,która idziemy jest słuszna...
    Pozdrawiam serdecznie i spokojnego niedzielnego relaksu życzę!!!!!!

    autor Obserwatorka

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Nowy bloczek nad wpisami

piątek, 1 sierpnia 2014

Nowy blooczek w narzędziach.http://www.liiil.pl/promujnotke
Nowy blooczek w narzędziach.
Nowy blooczek w narzędziach.

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Galerie

O mnie

Jestem - miłośniczką poezji,literatury, historii sztuki, muzyki
i wszelkich sztuk pięknych... Kocham ludzi, przyrodę, a nade wszystko Stwórcę tego wszystkiego... Krystyna
Moje imiona blogowe to Laura, Ais, Christine, Krysta.
Zapraszam do czytania moich blogów.

O moim bloogu

Wiersze , proza. Rożnorodność tematyki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 947926
Wpisy
  • liczba: 3153
  • komentarze: 21313
Galerie
  • liczba zdjęć: 154
  • komentarze: 112
Punkty konkursowe: 100
Bloog istnieje od: 2671 dni