Bloog Wirtualna Polska
Są 1 277 154 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Jeszcze tu jestem...

piątek, 12 stycznia 2018 16:37

Komunikat WP -

 

"Wirtualna Polska zamyka Bloog.pl, powodem malejąca popularność"

 

Czytaj więcej na: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/wirtualna-polska-zamyka-bloog-pl-powodem-malejaca-popularnosc#

Zapowiadają , że blogi zamkną 31 marca tego roku. Oznajmili też , że Internauci prowadzący swoje blogi na Bloog.pl zaczęli otrzymywać komunikaty, że z końcem marca serwis zniknie z internetu. . . “, co jest nieprawdą , bo do tej pory takiego powiadomienia nie dostałam , o czym wcześniej tu napisałam. O takim zamiarze dowiedziałam się z komentarzy internautów, którzy o tym usłyszeli w charakterze plotki. Na moje pytanie w tej sprawie otrzymałam odpowiedź , którą tu przytoczyłam, jako uzasadnienie, podano względy “ biznesowe” a nie malejącą popularność  i że blog zniknie około 14 grudnia 2017 r. Obecne tłumaczenie mija się z prawdą. Internauci zaczęli odchodzić z WP z powodu niezadowolenia z pracy pracowników tego serwisu - częste zmiany opcji serwisowych , nieudolność liczników, powtarzające się awarie przy wpisywaniu komentarzy, itp. Warto zastanowić się nad systemem i organizacją pracy , i w tym zauważać malejącą popularność . Blogi zalewane były natrętnymi reklamami , więc WP zarabiało na tych blogach, teraz wykrętnie tłumaczą konieczność likwidacji blogów. Napisali , że blogi można przenieść na inną platformę , co również jest nieprawdą , gdyż WP tego nie umożliwia, można co najwyżej skopiować poszczególne strony , co jest niemal syzyfową pracą jak w przypadku tego blogu, w którym jest 3645 tekstów , z tym będzie 3646…

i  26 tysięcy 472 komentarzy.  

 

...

Blog ten prowadzę od 2007 roku, w kwietniu minie 11 rok… Blog zaistniał, by po pewnym czasie zniknąć jak wszystko inne. Niszczycielskie siły są tak nieubłagalne “ z jaką płyta kamienna przygniata mogiłę “... Wielu z przykrością odebrało tę decyzję, również i mi nie było z tego powodu wesoło, ale się z tym godzę , bo nie ma sensu z tego powodu wpadać w przygnębienie. Nie takie rzeczy się traci… To całe blogowe zamieszanie utwierdziło mnie w moich wcześniejszych przemyśleniach odnośnie obecności w wirtualnym świecie, że wszystko to ułuda, fantomorphia, takie niecodzienne miejsce do bazgrania, nad którym nie warto dłużej się zatrzymywać .   Prowadzenie bloga to dla jednych przyjemność , dla drugich wypełnienie czasu, dla jeszcze innych chęć kontaktów towarzyskich lub pragnienie zaistnienia albo możliwość dzielenia się poglądami, przyczyn tego zjawiska jest wiele. . .

O tym co spotyka w nas w sieci, napiszę następnym razem jeszcze w tym blogu… Równolegle do tego

blogu… istnieje nowa wersja - Cała w niebieskim niebycie  ab ovo

w blogspocie. Postaram się jutro coś tam opublikować .

 

wycinanka1abcdefg (12).jpg...

 ***

to jakiś szał to wszystko

te portale serwisy blogi

smartfony laptopy surface

nowinki nowości bajery

postęp nowoczesność  ostatni krzyk mody

aktualizacje modyfikacje wynalazczość

coraz szybciej coraz więcej coraz dziwniej

z małego lasku duży las puszcza

w jej gąszczu jak w dżungli

chaszcze gęstwina busz komysze

wejdziesz w nie za daleko zginiesz

dlatego w porę zatrzymaj się wyluzuj

i wróć na łono przyrody w realnym świecie

-------------------------------------------------------

 

PS . Mi się to udało ! Ten powrót na łono przyrody , do rzeczywistości … !

 


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Dziwne to wszystko...

wtorek, 02 stycznia 2018 2:09

Zapowiadali likwidaccję blogów z WP w grudniu, a blog jeszcze figuruje, to i wpis kolejny...

Kopiuję resztki do notatnika . . . i słucham Bocelliego... więc jakby nie było miło... 

 

...

Przy kopiowaniu odnajduję moje co ciekawsze teksty... 

Ostatnio ten "wpadł mi w oko -

 

Europa i Byk, Gustave Moreau, 1869

 

 

Europa…

 

Europa, córka Agenora, królewna tyryjska,

królowa kreteńska,

córa fenickiego władcy Sydonu i Tyru,

tak urodziwa,  że aż Zeus w niej się kochał

i  dla niej przemienił się w złotego byka

hasającego  na łące tak swobodnie,

że w beztrosce usiadła mu na grzbiecie,

a wtedy on uniósł ją i pozostawił na Krecie,

by urodziła mu dwóch synów –

Minosa i Radamantysa.

Szepczą w sekrecie, że

Podobno i trzeciego  syna mu zrodziła-

Sarpedona…

Wyszła za mąż za króla Krety – Asteriona,

Uhonorowanego przez bogów na nieboskłonie

Jako gwiazdozbiór Byka,

Gdy Jeden  z księżyców Galileuszowych Jowisza

Nazwano – Europą.

Europo,  nie apokryficzna a jako kontynent,

Jak masz się do tej, z mitologii,

Ty , której powierzchnię  stanowią terytoria, 

półwyspy, wyspy , akweny, wybrzeża

tam, gdzie krzyż stał się zagrożeniem

dla ideologicznych treści sprzecznych

z wymową Ewangelii…

Europo,

której symbolem staje się Conchita Wurst,

do jakiej prawdy nas prowadzisz? - maj 2014 r. ..........................................................................................................................k,MjY0MDcwODAsNDA3MzQx,f,moje_z_mlodosci (5).jpg... Przypomnienie, moje oblicze  z młodości też znalazłam. . .

Nawet trochę rozpoznaję się w lustrze... Ta uwaga dla poprawy humoru... 

Zakończę jeszcze jednym przypomnieniem , tym razu tekstu... ............................................................................................................................* **  na niebiesko widzę świat

 niebieski kamień

 niebieski kwiat

 też  niebieski wiatr

 niebieskie niebo

 niebieską noc 

 do opatulenia niebieski koc 

 niebieski dzień 

 też na ulicy niebieski cień 

 niebieskie drzewa co zdobią las

 w niebieskim kręgu niebieski czas 

 z sercem niebieskim w lazurze  

 przyglądam się niebieskiej chmurze 

 tak z niebieskim na niebiesko 

 stąpam niebieską percią 

 gdzie  myśli niebieskie 

 z chórem niebieskich aniołów

 przy niebieskich surmach wtórowaniu 

 tańczą niebieskie preludium 

 aż po sny niebieskie w niebieskim oczekiwaniu 

 

...W Nowym Roku też trwajcie "niebiesko" w radości oczekiwania na lepsze - Krystyna Laura

 

forma2abcde (6).jpg

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Pożegnania ostateczny nadszedł czas i życzenia noworoczne

sobota, 30 grudnia 2017 2:13

 

 

 

...

 

drzewa dużeabcdef (7).jpgKJR  ... czyli ja ... i mój niebyt ... jak na tę chwilę ...                                                                                                                                                                                                                                                                                                 Wszystko ma swój kres. Lepszy lub gorszy. Rozstania do przyjemności nie przynależą…Jakie by nie były, owiane są nutką nostalgii i przygnębienia.  Najgorsze te … ,  rozstania z ludźmi…  jest ktoś i raptem go nie ma. Odchodzi na chwilę krótszą lub dłuższą albo na zawsze. To “ na zawsze” najbardziej smutne i trudne. Zostaje nadzieja, że kiedyś gdzieś się spotkamy… Dobre i to ! Inaczej byłaby to całkowita rozpacz i pustka. Pocieszamy się , jak możemy.  Rozstajemy się nie tylko z osobami. Przykre bywają rozstania ze zwierzętami, te związane ze zmianą miejsca też,  jak i  te z przedmiotami, które ulegną zniszczeniu lub zmienią właściciela. Jestem miłośniczką porcelany i szklanych wyrobów, gdy ktoś się źle nimi posługuje,   trzaska , wyrzuca , to mnie aż podrywa do skoku, bo często są to rękodzieła na wagę złota… One też mają swoją “duszę” i należy się im dobre traktowanie... i przedłużanie ich egzystencji. Podobnie z blogami. Zakładasz blog w jakimś określonym celu - dla zabicia czasu, możliwości wypowiedzenia czy wykrzyczenia czegoś , nawiązania kontaktu z innymi , w celach poznawczych, psychologicznych , socjologicznych, rozrywkowych, poglądowych, umoralniających, wychowawczych, religijnych  (też miałam taki obok wielu innych),  rzeczowych , dla dorosłych i dla dzieci etc. Miałam tych blogów około czterdziestu( nawet jeden z erotykami , ale subtelnymi…, jak się usprawiedliwiam… , śmiechu warte … ).  Ostatnio ograniczyłam się tylko do prowadzenia jednego, tego “pierworodnego” …  Wszystkie te blogi powstawały w trudnym dla mnie okresie…Do założenia blogów namówił mnie jeden z wnuków ( wyrósł na mądrego i przystojnego młodzieńca…) .  Powiedziałam - nie mam pojęcia o pracy z komputerem. To zaraz będzie pierwsza lekcja , to nic takiego, odpowiedział i zabrał się do zakładania blogu, zapytując , jaki portal wybieram . Wybrałam  WP. Niefortunnie!  Wbrew intuicji… Przekorna bywam, chyba stąd te niewłaściwe moje wybory… Jak blog ma się nazywać , zapytał wnuczek. Chwila namysłu i ostateczna odpowiedź - “Cała w niebieskim niebycie” ! Kiedy ten tytuł rozbierze się na czynniki pierwsze, to wydaje się nielogiczny i w tym sęk, bo czy logiczność zawsze bywa logiczna i  odwrotnie ? Czy niebyt nie może mieć koloru i być niebieskim niebytem ? Wszystko jest możliwe jak  istnienie czarnych dziur w Kosmosie… Początki blogowania były trudne ale krok po kroku i do przodu. Nie uczyłam się z podręcznika jedynie metodą prób i błędów,.na innych nie miałam co liczyć, każdy zabiegany i w pośpiechu coś tam tłumaczył niezrozumiale, to i wzięłam się do roboty… Doszłam nawet dalej niż zamierzałam  w tym komputerowym zawieszeniu między tym co realne a fikcją . Policzyłam “ na oko “ , przez dziesięć lat i osiem miesięcy w blogosferze , włączając w to artykuły do “Polskich Muz” , napisałam średnio, około 10 tysięcy różnych tekstów - słabszych, lepszych i najlepszych. Wiadomo śmieci zawsze jakieś się znajdą obok perełek… Świadoma jestem swej bazgraniny, która przychodzi mi z ogromną łatwością . Nie dumam , o czym mam pisać , po prostu siadam i piszę  jakby pod czyjeś dyktando. Więcej czasu zajmowało mi wprowadzanie tekstu niż jego napisanie… W tym blogu  i w tym momencie widnieje w blogu informacja statystyczna moich wpisów - 3643, ten ostatni będzie 3644. Ta końcówka mnie zastanawia… :

Nad ludy i nad króle podniesiony;

Na trzech stoi koronach, a sam bez korony;

A życie jego – trud trudów,

A tytuł jego – lud ludów;

Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,

A imię jego czterdzieści i cztery.” Brzmi to proroczo... Coś się snuje dla snucia... Smętnie i ponętnie...                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   

wycinanka1abcdefg (6).jpg    KJR                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                           

Zastanawia mnie i to , dlaczego podkusiło mnie, by umieszczać tu jeszcze jeden wpis…

Pewnie z sympatii do tego blogu a i do Tych , którzy tu jeszcze zajrzą ?

Jest to podsumowanie mego tu przebywania. Dziękuję Czytelnikom i  Komentatorom, dziękuję też pracownikom WP. Niestety, będzie też krytyczna uwaga do zarządzających portalem WP. Nie było nigdzie wzmianki o usuwaniu blogów w celach biznesowych ( taką otrzymałam odpowiedź z WP), nikogo nie powiadomiono o takim zamiarze. Po interwencji blogowiczów przedłużyli czas zamykania blogów tylko o kilka dni. O czym to świadczy? Niech na to pytanie odpowiedzą sobie sami, jeśli do nich cokolwiek dociera z tego, jak powinno się odnosić do innych…

Blogi umierają  z woli jakiegoś pomysłodawcy… Śmierć z trupią czaszką nie ominie nikogo…

Z każdą stratą należy się pogodzić  i iść dalej, to i idę …do nowego blogu i jeszcze dalej …

Nie wiem jednak czy dojdę , gdzie zamierzam… Może po drodze spotkam jakiegoś nieprzyjaznego zwierza , który uniemożliwi zamierzenia… ? Ciągle pełno ich na mej drodze.. Dlaczego? m

Póki co żyję , funkcjonuję  i psychicznie jestem w formie a to ważniejsze niż fizyczność ułomna , jakby nie było ... !

                                                                                                                                                                                                                                                    drzewa dużeabcdef (17).jpg

 KJR                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                     

Koniec roku obfituje w różne zdarzenia.

Oby Nowy Rok obfitował w radość , dobrobyt i szczęście przy Bożym wsparciu , tego Wszystkim życzy Krystyna.

PS. Jeżeli Ktoś poczuł się kiedykolwiek urażony moimi słowami , przepraszam.

Chętnych zapraszam do blogu na blogspocie -

https://chrystelkar.blogspot.com

 

Nazwa blogu -

Cała w niebieskim niebycie ab ovo                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                     

k,MjY0MDcwODAsNDc2MzU4ODA=,f,929819_nsz_medium.jpg                                                                                                                                                                To tak na marginesie... Wykorzystałam swój obrazek z dawnych wpisów... Całkiem przypadkowo. Pasuje jak ulał...                                                                                                                                                                                                                                                                                                               A z Nowym Rokiem żyjmy długo i jak najlepiej,  bez zbytecznych złogów,  przychylni Bogu... !

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       

      Obrazek mego autorstwa, który skopiowałam z mojego blogu  - "Zanucić cicho Maleńkiemu ( ten blog też ulegnie zagładzie bo z WP. .. Pluszaczek ściągnięty z internetu. )                                                     

Trzymajcie się zdrowo!  Też się trzymam dzięki Opatrzności!

                                                                                                                                                                                                                                                                       

 

                                         

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Życzenia i coś jeszcze...

środa, 20 grudnia 2017 1:38

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

"Dziwne. ...14 grudnia blog miał zniknąć , a on jeszcze jest  ! 

Komentarzy nie można wpisać !? Czy to się opublikuje? 

 

Najłatwiej połączyć się z moim, nowym  blogiem , wpisując adres - 

 

chrystelkar.blogspot.pl

 

Tytuł -

Cała W Niebieskim Niebycie ab ovo  - blogger

 

Licznik wejść wskazuje, że są zainteresowani, o czym piszę , dla nich wpisuję ( prawdopodobnie to mój ostatni wpis tutaj...) ...

Tekst , który się tu pojawi to kopia treści z mego nowego blogu ...

 

Nie może brakować obrazka i muzyki... 

 

Znalezione obrazy dla zapytania krystyna Rozkrut życzenia świąteczne

 

 

Dlaczego tu jestem? By zaistnieć czy dla przyjemności? Może jedno

i drugie? To pierwsze raczej nie  bo przecież już istnieję i to jakby nie było dłuższy czas jak na ludzkie życie, które stracić można w każdej chwili - choćby wtedy gdy jako dziecko, które kwili, w młodości, w średnim wieku lub w starości... Oj ta starość ... Ona też rozdaje radość, trzeba tylko uwagi, by ją dostrzec...

Zostaje zatem przyjemność ... Są jeszcze inne przyczyny... Jedną z nich przekaz do współczesnych jak i do potomnych albo inaczej potomków jak kto woli...Święta tuż ... tuż ... Nadchodzą życzenia świąteczne od krewnych i znajomych, i vice versa w pozytywnym znaczeniu ... Miłe to gdy wzajemnie o sobie pamiętamy. Życzliwości nigdy nie za dużo. Raczej najczęściej odczuwamy jej niedosyt. Nie wypada jednak  w okresie przedświątecznym pisać o przykrych sprawach, więc skupię się na tym, co przyjemnością pachnie. Miłe zapachy nie tylko kulinarne... Tych na pewno nie zabraknie. Zapach smażonej ryby... Czy będą to karpie? Może łososie we własnym sosie albo sandacze w galarecie według przepisu prababci? Jakie by nie były wszystkie smaczne i te ze stropolskiej kuchni i te  tradycją spisane ! O, jak lubię to świąteczne zamieszanie! Przypominają

z dzieciństwa sanie, które mknęły po ośnieżonej drodze w środku Borów Tucholskich prosto do domostwa mojej ukochanej cioci Tosi, siostry mojej Mamusi lub do cioci Frani, też siostry i również kochanej... Wspaniałe to były ciocie... Święta były na wskroś rodzinne. Jaka szkoda,że teraz to rzadkość ! Ludziom brakuje czasu i chęci na święta w pełnym, rodzinnym wydaniu. Tłumaczą to zabieganiem , pracą , zmęczeniem. Dawniej też ludzie pracowali i byli zmęczeni , a jednak świętowali, znajdowali na to czas i środki, nawet wtedy, gdy się nie przelewało. Jedno pewne - nie leniuchowali i znajdowali czas na wspólne spotkanie oraz świąteczne biesiadowanie. A obecnie? Słyszymy od niektórych - nie , nie spotkam się w święta, bo muszę odpoczywać  i nie mam ochoty pooza domem przebywać , a jeszcze bardziej nie lubię gości przyjmować ! Wygodnictwo na pierwszym planie! Samolubstwo i autyzm atypowy  w najgorszym wydaniu... Są jeszcze tacy , którzy nie lubią świąt . A przecież to radość wielka, gdy gości pełen dom!  Wszystko jasne i zrozumiałe !

Więcej czasu pochłaniają elektroniczne cudeńka niż kontakt z żywym człowiekiem. Jest czas na fb, twitter i google... Brakuje czasu dla człowieka z krwi i kości - matkę , ojca, siostry, brata... Takie spotkania na społecznościowych forach to czysta gratka, niewielki , niekosztowny wysiłek, co najwyzej wymiana zdań z wirtualnym osobnikem , osobniczką , którym można wcisnąć każdy "kit"!  A ile przyjemności z takiego manewru... Oj, oj... ! Palec sam wymykia się spod  kontroli i grozi! Weź się do roboty właściwej człeku i świętuj święta zgodnie ze zwyczajem a nie jak grzesznik niczego nieświadomy.! Na szczęście swoje święta zaplanowałam rodzinnie, trochę  u mnie, trochę 

u dzieci... Oby świąteczne uniesienie, z narodzin Dzieciątka Jezus, udzieliło się nam Wszystkim !

 

Ostatnia fraz z mojego blogu  - " Zanucić cicho Maleńkiemu...", ten blog też ulegnie zagładzie jak wiele innych mych blogów z WP... 

 

PRZEBACZAM TĘ NIESTOSOWNOŚĆ !

 

 

 


Nareszcie jest coraz bliżej ten ważny moment.
Chwila pełna Miłości.
Cieszmy się chwilą , życie tak krótko trwa. 






Cieszmy sie bielą śniegu i zapachem choinek...
Nie zapominajmy, by póść na pasterkę .
Tam Dzieciątko czeka na nas...


Nim znajdziemy się w kościółku, 
złożymy sobie życzenia i zasiądziemy do wieczerzy Wigilijnej...



Życzenia

Niech uklękną wszyscy w głębokiej pokorze,
gdy na świat przychodzi Dzieciąteczko Boże....


Już opłatek z dłoni do dłoni wędruje,
już nasze serce się Jezusem raduje...


Patrzymy w oczy sobie
Ty mi składasz życzenia - ja Tobie...


A w  tych życzeniach 
tkliwości tyle i zawierzenia...

 

Zostańcie z Panem Bogiem! - Krystyna Laura

 


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Poprawiony kolejny raz dopisek drugi ...

sobota, 16 grudnia 2017 23:37

 

Drugi dopisek poszerzony...(edytuj)

sobota, 16 grudnia 2017 23:28

 No i proszę ... Nadal blog funkcjonuje ,a ja tak się narobiłam...

 

A niech to... ! Niespodzianek nigdy dosyć ! 

Wczoraj nie udało się tu niczego wprowadzić . 

Co to za gra? 

W zielone na pewno nie!

Wprowadzam dowód  na to, że nie zmyślałam- 

Moje zapytanie  do WP - gdzieś mi zniknęło..., jest odpowiedź na nie z WP., kopiuję  - 

 

"

[Biuro Obsługi Klienta WP]: Inne
 
11 gru 2017 15:07 (5 dni temu)
Biuro Obsługi Klienta WP
do
mnie

##- Wpisz odpowiedź powyżej tego wiersza -##

 

 

ZGŁOSZENIE NR 145845: INNE

Twoje zgłoszenie zostało zaktualizowane.


Sandra
11 gru, 15:07

Witaj,

informuję, że wyłączenie witryny bloog.pl w dniu 14 grudnia jest decyzją biznesową. Potwierdzam, że niestety nie ma możliwości dalszego korzystania z serwisu.

Ta wiadomość została wysłana przez Biuro Obsługi Klienta Wirtualna Polska Media S.A.

[MEEQY4-47OY] "
 
Przysłali mi jeszcze to -
 
"
[Biuro Obsługi Klienta WP]: Inne
 
12 gru 2017 08:16 (4 dni temu)
Biuro Obsługi Klienta WP
do
mnie

##- Wpisz odpowiedź powyżej tego wiersza -##

 

 

ZGŁOSZENIE NR 145845: INNE

Twoje zgłoszenie zostało zaktualizowane.


Sandra
12 gru, 08:16

Witaj,

bardzo mi przykro, jednak nie ma możliwości przeniesienia zawartości bloga.
Za wszelkie niedogodności serdecznie przepraszamy.

Ta wiadomość została wysłana przez Biuro Obsługi Klienta Wirtualna Polska Media S.A. "

 

Następnie przysłali takię powiadomienie - 

"

Oceń odpowiedź na Twoje zgłoszenie
 
14 gru 2017 13:05 (2 dni temu)
Biuro Obsługi Klienta WP
do
mnie

##- Wpisz odpowiedź powyżej tego wiersza -##

Witaj krystynar.bloog.pl,

Chcemy poznać Twoją opinię dotyczącą obsługi zgłoszenia. Odpowiedz proszę na poniższe pytanie.

 

Jak oceniasz uzyskane wsparcie?

Dobrze, zadowala mnie to

Źle, nie zadowala mnie to

Pozdrawiamy
Biuro Obsługi Klienta WP

 

Sandra (Biuro Obsługi Klienta WP)

12 gru, 08:16 CET

Witaj,

bardzo mi przykro, jednak nie ma możliwości przeniesienia zawartości bloga. 
Za wszelkie niedogodności serdecznie przepraszamy. 

 

Tak to wygląda !

Dalej  cicho sza !

Żadnych wyjaśnień oficjalnych. 

Cóż wszystko przed nami. . .

Jeśli dostęp tu będzie nadal możliwy , to  pewnie jeszcze coś tu opublikuję, jeśli nie , to nie wiedzą, co tracą ... 

Pozdrawiam Wszystkich !

 

Kontynuacja tego blogu pod adresem - 

 

chrystelkar.blogspot.com

 

PS. Niżej pomyliłam się , napisałam w adresie - pl, ma być - com .

 

Powtórzę adres -

chrystelkar.blogspot.com

 

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

Dziwne. ...14 grudnia blog miał zniknąć , a on jeszcze jest  ! 

Komentarzy nie można wpisać ! Czy to się opublikuje? 

Czy  zamknięcie polega na blokadzie wpisów? ...

 

Najłateiej połączyć się z moim blogiem , wpisując adres - 

 

chrystelkar.blogspot.com

 

W poprzednim wpisie pomyliłam się , napisałam w adresie  - pl, poprawnie jest - com

 

 

Tytuł - Cała W Niebieskim Niebycie ab ovo

 

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Drugi dopisek poszerzony...

sobota, 16 grudnia 2017 23:28

 No i proszę ... Nadal blog funkcjonuje ,a ja tak się narobiłam...

 

A niech to... ! Niespodzianek nigdy dosyć ! 

Wczoraj nie udało się tu niczego wprowadzić . 

Co to za gra? 

W zielone na pewno nie!

Wprowadzam dowód  na to, że nie zmyślałam- 

Moje zapytanie  do WP - gdzieś mi zniknęło..., jest odpowiedź na nie z WP., kopiuję  - 

 

"

[Biuro Obsługi Klienta WP]: Inne
 
11 gru 2017 15:07 (5 dni temu)
Biuro Obsługi Klienta WP
do
mnie

##- Wpisz odpowiedź powyżej tego wiersza -##

 

 

Zgłoszenie nr 145845: Inne

Twoje zgłoszenie zostało zaktualizowane.


Sandra
11 gru, 15:07

Witaj,

informuję, że wyłączenie witryny bloog.pl w dniu 14 grudnia jest decyzją biznesową. Potwierdzam, że niestety nie ma możliwości dalszego korzystania z serwisu.

Ta wiadomość została wysłana przez Biuro Obsługi Klienta Wirtualna Polska Media S.A.

[MEEQY4-47OY] "
 
Przysłali mi jeszcze to -
 
"
[Biuro Obsługi Klienta WP]: Inne
 
12 gru 2017 08:16 (4 dni temu)
Biuro Obsługi Klienta WP
do
mnie

##- Wpisz odpowiedź powyżej tego wiersza -##

 

 

Zgłoszenie nr 145845: Inne

Twoje zgłoszenie zostało zaktualizowane.


Sandra
12 gru, 08:16

Witaj,

bardzo mi przykro, jednak nie ma możliwości przeniesienia zawartości bloga.
Za wszelkie niedogodności serdecznie przepraszamy.

Ta wiadomość została wysłana przez Biuro Obsługi Klienta Wirtualna Polska Media S.A. "

 

Następnie przysłali takię powiadomienie - 

"

Oceń odpowiedź na Twoje zgłoszenie
 
14 gru 2017 13:05 (2 dni temu)
Biuro Obsługi Klienta WP
do
mnie

##- Wpisz odpowiedź powyżej tego wiersza -##

Witaj krystynar.bloog.pl,

Chcemy poznać Twoją opinię dotyczącą obsługi zgłoszenia. Odpowiedz proszę na poniższe pytanie.

 

Jak oceniasz uzyskane wsparcie?

Dobrze, zadowala mnie to

Źle, nie zadowala mnie to

Pozdrawiamy
Biuro Obsługi Klienta WP

 

Sandra (Biuro Obsługi Klienta WP)

12 gru, 08:16 CET

Witaj,

bardzo mi przykro, jednak nie ma możliwości przeniesienia zawartości bloga. 
Za wszelkie niedogodności serdecznie przepraszamy. 

 

Tak to wygląda !

Dalej  cicho sza !

Żadnych wyjaśnień oficjalnych. 

Cóż wszystko przed nami. . .

Jeśli dostęp tu będzie nadal możliwy , to  pewnie jeszcze coś tu opublikuję, jeśli nie , to nie wiedzą, co tracą ... 

Pozdrawiam Wszystkich !

 

Kontynuacja tego blogu pod adresem - 

 

chrystelkar.blogspot.com

 

PS. Niżej pomyliłam się , napisałam w adresie - pl, ma być - com .

 

Powtórzę adres -

chrystelkar.blogspot.com

 

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

Dziwne. ...14 grudnia blog miał zniknąć , a on jeszcze jest  ! 

Komentarzy nie można wpisać ! Czy to się opublikuje? 

Czy  zamknięcie polega na blokadzie wpisów? ...

 

Najłateiej połączyć się z moim blogiem , wpisując adres - 

 

chrystelkar.blogspot.com

 

W poprzednim wpisie pomyliłam się , napisałam w adresie  - pl, poprawnie jest - com

 

 

Tytuł - Cała W Niebieskim Niebycie ab ovo

 

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dopisek

sobota, 16 grudnia 2017 22:48

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

Dziwne. ...14 grudnia blog miał zniknąć , a on jeszcze jest  ! 

Komentarzy nie można wpisać ! Czy to się opublikuje? 

Czy  zamknięcie polega na blokadzie wpisów? ...

 

Najłateiej połączyć się z moim blogiem , wpisując adres - 

 

chrystelkar.blogspot.pl

 

Tytuł - Cała W Niebieskim Niebycie ab ovo

 

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Nowy blog - adres

czwartek, 14 grudnia 2017 19:21


 

   ...

 

ab ovo2bacd.jpg...

 

Dziękuję !!!

 

 

Zmieniłam nazwę nowego blogu, do tytułu tego blogu dodałam  -”ab ovo”

 

Tytuł przeniesionego, tego,  blogu na blogspocie to:

 

CAŁA W NIEBIESKIM NIEBYCIE ab ovo

 

Adres inny niż tu…, czyli -

 

chrystelkar@blogspot.com

 


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pożegnanie...

wtorek, 12 grudnia 2017 20:07

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

...

k,MjY0MDcwODAsNDA3MzQx,f,Slajd1_PA_medium.jpg.....................................................................................

Dzisiaj buszując po internecie, znalazłam obrazek dedykowany mi przez poetę Zbigniewa,  który często bywał przez innych nieźle zbesztany ... Wielka szkoda, że tak było, jak było. 

Wspominam poetę z rozrzewieniem...                                                                                                                                                                                                                                             

To mój ostatni wpis w tym  bloogu. 14 grudnia blog -

”Cała w niebieskim niebycie” zniknie za sprawą złej wróżki…

Istniał 10 lat i osiem miesięcy. Statystyka  w dniu 12 grudnia o godz. 19,02 wygląda następująco :

 

odwiedziny - 1 468 552 ( W ostatnim miesiącu licznik kilka razy wskazywał tę samą liczbę),

 

Wpisy - 3 637 plus ten czyli razem 3 638,

 

komentarze - 26 451 .

 

W tym blogu są linki do moich pozostałych blogów. Na przestrzeni lat miałam ich ponad 30.

Sama się dziwię , że aż tyle tej bazgraniny, która przychodzi mi z łatwością … i jest dla mnie wytchnieniem, które często objawia się natchnieniem , stąd też formy wierszowane i proza, też i zacięcie dramatyczne… Jedno mnie rozbija - zbytnie rozpraszanie się , zaczynanie od nowa, brak konsekwencji w doprowadzeniu czegoś do końca. Mogłabym skupić się na jednym , coś dopracować i wydać , a to omijam… Ostatnio dostałam nęcącą propozycję pisarską , ale jeszcze nie zdecydowałam się , znając swoje słabości…  Nawet nie nęcą mnie pieniądze, które nigdy mnie nie kręciły, jedynie służyły do wydawania, a te, mogłabym zarobić na pisaniu… Trochę zresztą na tym procederze uczciwie zarobiłam. Niektórzy mnie tu posądzali, że zapłacono mi za gloryfikowanie PiS-u.  Gloryfikacji nie było, czysta prawda, a za nią nikt nie płaci ! Jak zwykle odchodzę od meritum sprawy w boczne alejki, a przecież esencja jest najważniejsza, zatem przejdę na skróty, niech inni cieszą się, że mnie z tej platformy serwisowej , razem z innymi  użytkownikami, wyrzucają . Początki blogowania nie były łatwe. 

Wszystkiego nauczyłam się sama metodą prób i błędów, dlatego pierwsze posty są nieco ułomne, gdyż moja uwaga skupiona była na opanowaniu klawiatury, etc. A jak już osiągnęłam w tej materii większy poziom , to likwidują blogi ze względów biznesowych, taką odpowiedź na moje pytanie usłyszałam od pracownika WP. O tej całej operacji dowiedziałam się przypadkowo  w blogu Basi - aisab, która poinformowała o usuwaniu blogów onetu. W jednym z komentarzy przeczytałam , że to samo dotyczy blogów WP. Sprawdziłam, nic nie wskazywało, że tak się  stanie , bo nadal funkcjonuje strona zachęcająca do zakładania blogów. Paradoks!

To lekceważenie poszczególnych autorów blogów.  Wzmianka o tym jest lakoniczna i mało widoczna, do tego stopnia, że niektórzy uważają to za plotkę . Wcześniej wyczuwałam , że coś takiego się wydarzy, ale zawsze odrzucam intuicyjne przeczucia, to i dałam się zaskoczyć . Nie wypada kołków wieszać na WP, bo  tyle czasu tu przesiedziałam, ale organizacja tej firmy pozostawia wiele do życzenia, niemniej jestem wdzięczna , że wcześniej mnie nie wyrzucili… 

Ta wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba. Jak to zabezpieczyć, tę całą pisaninę w tak krótkim czasie? Wiele wartościowych tekstów ulegnie zatraceniu, chociaż nie do końca, bo przecież wszystko o czym  mówimy i zapisujemy, gdzieś w przestrzeni krąży i co będzie miało ponownie zaistnieć, zaistnieje dzięki coraz to nowszym wymysłom w dziedzinie elektroniki.

Przez te lata wirtualnej obecności poznałam wielu interesujących ludzi, którym zawdzięczam niejedną ważną i miłą chwilę, za co serdecznie dziękuję . Zawiązały się chwilowe przyjaźnie, które zupełnie niepotrzebnie, uległy zapaści…  

Cóż, “ nie czas żałować róż ,  gdy płoną lasy”... Nie wymienię imiennie nikogo, zapewniam jednak, do nikogo nie czuję urazy poza wdzięcznością  

i proszę o wybaczenie , jeśli w czymkolwiek uraziłam.

Niedługo święta. Ożyją domy choinkowym zapachem i wigilijnym stołem  z siankiem pod białym obrusem… Tradycji stanie się zadość… Dzieląc się opłatkiem , wspomnę o Was.

 

BN2.jpg ...                                                                                                                                                             

Wszystkim Drogim Czytelnikom sercem dziękuję

i zapraszam do mego nowego blogu, które będzie kontynuacją tego…

 

ab ovo  CAŁA W NIEBIESKIM NIEBYCIE - blogger

 

albo


http://chrystelkar.blogspot.com  

                                                                                                                                                                                                                                                                A tam o ... Wszystko o tym co niebieskie i co niebieskie nie jest...

                                                                                                                                                                                                                                                    Zapraszam -

ab ovo CAŁA W NIEBIESKIM NIEBYCIE                                                                                                                                                                                                                                                                              PS. Rozłąka to często rozrzewnienie i żal ale też nadzieja na następne spotkania.

Do usłyszenia i do widzenia - Krystyna Laura.                                                                                                                                               Wszystkim Jubilatom i Solenizantom dedykuję

obrazek z moim wizerunkiem  

                                                                                                                                                                   Slajd1_dN_medium.jpg

 


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Pyskacze z PO

czwartek, 07 grudnia 2017 11:42

Jakim jestem człowiekiem ?

środa, 06 grudnia 2017 9:28

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

 

...

 

Sejm nie poparł wniosku PO o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło, w którym kandydatem na premiera był Grzegorz Schetyna. Przeciwko wnioskowi głosowało 239 posłów, za 168, a 17 posłów wstrzymało się od głosu.
Wcześniej premier Beata Szydło, prezes PiS Jarosław Kaczyński i marszałek Sejmu Marek Kuchciński rozmawiali z prezydentem Andrzejem Dudą w Pałacu Prezydenckim. Tematem była m.in. rekonstrukcja rządu. Ten temat będzie też później poruszany przez Komitet Polityczny PiS.

Foto --- internet

 

Pyskacze z PO ze Schetyną na premiera

 

Schetyna ma aspiracje. Przerósł samego siebie. Ktoś taki premierem? Po tym  co sobą wyraża , absolutnie nie nadaje się na to stanowisko. Powinnam to uzasadnić odpowiednimi epitetami, lecz nie uczynię tego ze względu na okres przedświąteczny.

Jego dzisiejsze, paranoiczne wystąpienie w Sejmie jest tego najlepszym przykładem. Nie warto nawet tego roztrząsać , tak było żenująco słabe. Posłowie PO nie wykazali się  intelektem, ich wystąpienia to uliczna pyskówka utożsamiająca się z przekrzykiwaniami  przekupek i straganiarzy. Tupet i nic poza tym. Najśmieszniejsze to , że zarzucali PiS-owi to, co sami zaniedbali przez osiem lat swoich rządów. Pretensje o Służbę Zdrowia i szkolnictwo , które sami zawalili, są świadectwem ich słabości, gdyż nie ma nic gorszego od sięgania po broń i celowania w siebie. Tylko głupcy tak czynią . Absurdalne oskarżenia jeszcze bardziej pogrążyły ich w braku zaufania do ich partii. Doszło do tego, że przestępcy polityczni zostali oskarżycielami tych, którym zależy na dobru narodu. Akurat teraz prof. Niesiołowski się wydziera, płonąc ze złości, co uwydatnia brzmienie wypowiedzi (… nawet nie wiem , co mu leży na wątrobie, bo głos dochodzi z drugiego pokoju, domyślam się jedynie)…

Ci , którzy działają przeciwko Polsce ośmielają się czynić wielki zamęt. Posłuży to im   jak umarłemu kadzidło i tak  na marginesie “hańbą dla Polski “ są posłowie, których partie oparte są na obłudzie i aferach, a nie PiS .  


Podziel się

komentarze (12) | dodaj komentarz

Jakim jestem człowiekiem ?

środa, 06 grudnia 2017 9:28

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

 

 

Zmarł znany francuski piosenkarz - Johnny Hallyday. Niech spoczywa w spokoju !

Każdy z nas dostąpi kiedyś tego zaszczytu, jakim jest odejście ze świata żywych.

Warto zastanowić się , kim jesteśmy, co sobą reprezentujemy, jakie zostawimy po sobie ślady w postaci dokonań i wspomnień.



... ( ortodoks...internet…)



Co ukrywasz pod uniformem ?

Maskę błazna czy prawdę , która zbawia ?

 

Lubisz przebywać w osamotnieniu, prostotą życia afirmujesz duchowość i powagę istnienia?

 

Wystarczy niewiele , byś czuł się szczęśliwy?

 

Szukasz  harmonii w prostocie i  w spokoju ?

 

Poczucie wewnętrznego rozwalenia naprawiasz poprzez kontakty z naturą i medytację, czy tkwisz w nieładzie i bezsensie ?

 

 

foto internet



Równowagę odzyskujesz w mądrości ksiąg?






Niesiesz Krzyż jako świadectwo wiary zgodnie z Dekalogiem?

Nikogo nie krzywdzisz? Miłość do Stwórcy wyrażasz poprzez dobre uczynki względem bliźnich?

Jeśli tak, to znaczy , że jesteś prawdziwym człowiekiem w pełnym tego słowa znaczeniu.

 

 

Gdy żyje się  w harmonii,  chce  się z radości wołać - tra la la la… !

Czego wszystkim nam życzę ! Często jestem w takim nastroju mimo… ( reszta niedomówieniem jako asekuracja przed tymi niewłaściwymi bliźnimi …) !

------------------------------------------------------------------------

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Życzenia grudniowe

poniedziałek, 04 grudnia 2017 13:46

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

W grudniu popularne imieniny, a i  jubileuszowych urodzin niemało, więc wypada ... złożyć życzenia ...  Skorzystałam z mego blogu z życzeniami, którego od dawna nie prowadzę ... Trochę zmodyfikowałam obrazek... Tekst bez przeróbek... Lubię muzyczne popisy akordeonistów... 

 

...

 

życzenia.jpg...

 

Jubilatom i Solenizantom grudniowym  -

Barbarom, Ewom i Adamom oraz Tym pozostałym....

Dużo słonka w grudniu, by czuwało nad zdrowiem,

by ozłociło promyczkami, co się da,

to jeszcze dopowiem,

że od jego, słonka, złota... minie wszelka słota,

precz odejdą smutki, zacznie się dzień cieplutki,

a od miłości pękną domu wrota

i wróci na wszystko ochota ! ( ten ostatni zwrot bieżący...)

 

Najlepsze życzenia od Krystyny Laury...

Bawcie się wesoło !


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Wywiad albo ...  egzystencjonalnie, jak kto woli i do woli ….

sobota, 02 grudnia 2017 13:50

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

Wywiad albo ...  egzystencjonalnie, jak kto woli i do woli ….



1.12.2017.

 

Pierwszy dwunasty dwa tysiące siedemnasty… Pięknie się rymuje …

 

KJR




KJR

 

...

 

 

Wywiad

 

Pytający - Anonim 1

Odpowiadający - Anonim 2



- Co ostatnio najbardziej lubisz robić ?

  • Spać !

  • Dlaczego?

  • Najlepszy sposób na ucieczkę od świata zewnętrznego....

  • Ciekawe …?

  • Nie tyle “ciekawe” co skuteczne.

  • A może niebezpieczne?  Nadmiar snu szkodzi.

  • Przenigdy! Sen uspokaja i wyzwala pozytywy.

  • Jakież to ?

  • Radość i optymizm .

  • Coś jeszcze?

  • Tak. To przygotowanie na życie wieczne…

  • Jak to ?

  • W wieczności sen zmierza do nieskończoności…

  • I co ? Tak bez przebudzenia ?

  • Nie do mnie to pytanie. Do widzenia!

 

PS.

W dzieciństwie marzyłam, by zostać baletnicą…

Chodziłam na paluszkach i kręciłam piruety…

Pewnie dlatego śniłam o tancerce, którą uchwyciłam graficznie w paincie…



Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Triumfator Kijowski ... ?

środa, 29 listopada 2017 8:18

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

Triumfator Kijowski

 

Zbiórka pieniędzy na Mateusza Kijowskiego. "Nie możemy tracić człowieka - lidera" to szczytny cel czy wspieranie oszusta?

Niewątpliwie to drugie. Akcja poparcia  dla Kijowskiego to wymysł podobnych jak on krętaczy, może otumanionych albo naiwnych…?

Widać głupich nie sieją ,  sami się rodzą.

Trzeba być chorym  z jakiegoś powodu, by aż tak  bezmyślnie funkcjonować w rzeczywistości. Media ostrzegają przed różnego kalibru oszustami, a  ciągle znajdują się ufający naciągaczom. To zarazem paradoksalne jak i komiczne. Żal tych , którzy ulegają silniejszym od siebie cwaniakom , a jednocześnie ich  naiwna ufność i bezkrytycyzm powala… Głupota ludzka nie ma granic. Pieniądze wędrują , gdzie nie trzeba. Fundusze przeznaczane na niecne cele są zmarnowane, warto zastanowić się , ile zła się za tym , pod tym,  kryje i jakim negatywem zaowocuje… Pewnie, obok naiwnych, finansowego  poparcia udzielają jemu, Kijowskiemu, podobni szachraje. Już zebrali i dalej zbierają pieniądze dla tego wyrafinowanego oszusta. Jak w tym się połapać? Jakim trzeba być głupim albo zdemoralizowanym , by kogoś takiego wspierać . Nic tylko takim postukać w głowę . A kuku !!!  Poprzedni rząd nie sprawdził się - afery i jeszcze raz afery… Przedstawiciele dawnej władzy wraz z wiernymi sojusznikami w wredny sposób dopominają się o swoje - hejtują na zawołanie, rzucając fałszywymi oskarżeniami , nie przebierają w środkach. Najśmieszniejsze jest to, że wyrzucają z siebie tony nienawiści, wytykając tę nienawiść niewinnym ludziom. Cud, że jeszcze nie spłonęli od tej bezkresnej zawiści. Jako dowód fragment pewnego, wirtualnego  komentarza  -

”...szaleniec obnażył prawdziwą twarz, wykrzywioną nienawiścią i wściekłością - on "bez trybu" on może, bo SEJM jego, Polska jego wszystko jego, on car, bożek, wódz i pan, a jego niewolnicy, jego sługi i służki biją czołami w ziemię i usprawiedliwiają, pieją hymny zachwytu - wodzu nienawiści prowadź nas, tyś nasz bożek, tyś nasz car, panuj, rządź, pluj, a jak i na nas w końcu naplujesz to zliżemy i powiemy, że krem, małmazja ... w końcu złotego cielca przed pałacem postawisz a my mu cześć po wsze czasy ... bo nienawiść naszą religią, pokazałeś nam, jak nienawidzić mamy i jesteśmy usprawiedliwieni i klaszczemy ci do utraty tchu …”

Ile w tym  jadu, ile złości …!

Jak można przyzwoitego człowieka , walczącego o sprawiedliwość i dobro narodu nazywać “szaleńcem”, zwłaszcza jeśli tak czynią osobnicy, ci niby, na tzw. poziomie ? Można być niezadowolonym z kogoś i z czegoś , lecz czy trzeba używać takich degradujących i obrażających określeń? Niezadowoleni z obecnych rządów stosują niecne chwyty, licząc na porażkę tych, przez nich,   znienawidzonych. Głośno krzyczą , przepowiadając szybki koniec i strasząc więzieniami, zapominają przy tym , że “psie głosy nie idą pod niebiosy…” i że prędzej sami za kratkami wylądować mogą ... ! Jacy , to znowu…z nich, prorocy ?

Czy nie zastanawia, dlaczego tak boją się zmian w sądownictwie? Boją się , bo sami mają obciążone sumienia i przeszkadza im uczciwość . Jeśliby było inaczej ,  nie śliniliby się tak w tej kwestii. Rzucać maczugą nieudolnie, to lepiej wcale nie rzucać !


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Poliamoria i inne wynaturzenia

niedziela, 26 listopada 2017 1:49
 
  • 144- letnia wisteria , drzewo , japonia.jpg
  • 144- letnie drzewo ( z netu)

 

środa, 22 listopada 2017 4:46

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

Poliamoria i inne wynaturzenia...


Nie wszyscy czytają regularnie i wszystko, co ukazuje się w mediach. Dlatego zdecydowałam się na skopiowanie całego artykułu - wywiadu., także z tego powodu, że nie zgadzam się z poglądami Ewy Wanat  i gdyby to ode mnie zależało, nie zgodziłabym się na opublikowanie takiego tekstu i wcale nie dlatego, że mogłabym się jawić jako hipokrytka czy niedzisiejsza i niepostępowa, tylko dlatego, że wymowa tej publikacji jest niesmaczna i nieetyczna, odbiegająca od podstawowych zasad moralnych, jest propagowaniem niewłaściwego stylu życia, które prowadzi do zniewolenia umysłu i ciała oraz do wypaczeń , które szkodzą nie tylko jednostkom ale i społeczeństwu. Przedstawianie takich poglądów wpływa na moralne rozwydrzenie i jest jawnym przyzwoleniem na tego rodzaju zachowania bez względu na obowiązujące powszechnie nakazy obyczajowe i kulturowe. Co innego przedstawiać negatywne zjawiska, a co innego pokazywać je w wymiarze ogólnego wyzwolenia i przyzwolenia, głównie z tego powodu, że uderza  w godność rodziny, nie wspominając już o innych , wynikających z takich treści , rażących powikłaniach ogólnoludzkich. Okazuje się , że człowiek specjalizuje się w samozniszczeniu… Nic też dziwnego, że p. Wanat została zwolniona… Urodziłam czworo dzieci i wiem, czym jest seks. Na pewno nie powinien być zwyrodnieniem , które jest chorobą .Czy choroba uszczęśliwia? Nie,  choroba boli, niszczy, wsadza do więzień i wpędza do grobu, o czym niektórzy nie chcą pamiętać !

-------------------------------------------------------------------------------------------------

Poliamoria - wielomiłość przedstawiana jako seks przeszłości. 

-------------------------------------------------------------------------------------------------ewa Wanat.jpg...

foto internet

 

 

 

Newsweek - Tomasz Kwaśniewski rozmawia z Ewą Wanat

Jak zmieniliśmy się w łóżku? Odpowiedź w książce „Future Sex”.WIĘCEJ ❯

Najpierw wyrzucona, teraz ocenzurowana. Ewa Wanat – wróg publiczny mediów publicznych [WYWIAD]

“Newsweek: Będziemy rozmawiać o seksie, a ty jesteś dyrektorką jednej z rozgłośni Polskiego Radia. Nie boisz się?*

Ewa Wanat: A co to, dyrektorka to osoba aseksualna?

Czyli luz?

Teraz już tak, ale jak zaczynałam współprowadzić audycję „Kochaj się długo i zdrowo”, to jednak miałam pewne obawy. No bo czy mnie, ówczesnej szefowej radia TOK FM, czyli radia informacyjnego, wypada siedzieć w studiu i w lekki sposób rozmawiać o sprawach, które dla większości Polaków są jednak wstydliwe?

Siedzieć, rozmawiać i od czasu do czasu wzdychać. Czy nawet pojękiwać.  

Te westchnięcia czy też jęknięcia to nie byłam ja, tylko taki dżingiel. Choć rzeczywiście czasem też mi się zdarzało. W każdym razie miałam wątpliwości, jak to zostanie odebrane, że ja, szefowa, rozmawiam na tak niepoważny temat. A przecież to jest bardzo poważny temat. Chyba najpoważniejszy na świecie. Zresztą sam pewnie dobrze o tym wiesz, jak takie, a nie inne życie seksualne lub jego brak może wpłynąć na to, co dzieje się na świecie. No bo jak taki człowiek, który jest sfrustrowany, napięty, niezadowolony, nierozładowany, odepchnięty, zostaje prezesem, premierem... To jest po prostu tragedia, która promieniuje na świat i ludzi.

No to zacznijmy od kazirodztwa.

Proszę bardzo.

Przeczytałem wywiad, który przeprowadził z tobą Tomasz Terlikowski, i tam stało, że ty nie masz nic przeciwko.  

To się wzięło z tego, że kiedyś do programu przyszedł list od rodzeństwa. Chłopaka i dziewczyny. Dorosłych. Opisujący historię, bardzo piękną, jak oni się zorientowali, że już nie muszą szukać tej drugiej połowy, bo mają siebie. Bardzo mnie ten list poruszył, bo to nie był kłopot w rodzaju, że mam za małego czy mi nie staje. Tylko to był problem najgłębszy. Egzystencjalny. Dotyczył tego, że znalazłem osobę, którą darzę miłością i od niej dostaję miłość, a nie mogę z nią być jak każdy inny z każdą inną. W Polsce to jest wręcz karalne. Zaczęłam o tym rozmawiać z Andrzejem Depką i on mi powiedział, że w Europie są takie kraje, gdzie związki między rodzeństwem są dopuszczalne. I ja też nie widzę żadnego problemu. To znaczy wiem, że tu chodzi o dzieci, o niebezpieczeństwo wad genetycznych, ale to ryzyko jest przecież takie samo jak wtedy, kiedy kobieta po czterdziestce decyduje się na zajście w ciążę. A to się coraz częściej zdarza. Poza tym to jest łączenie życia seksualnego z prokreacją. Czyli takie tradycyjne myślenie o seksie. A kto powiedział, że oni muszą mieć dzieci? Żeby było jasne, nie mówię o sytuacji rodzic-dziecko, letni-nieletni, tylko o bardzo konkretnej sytuacji rodzeństwa, pełnoletniego, które się kocha i ma ze sobą seks.

A masz w ogóle jakieś granice w tej sprawie?

W jakiej sprawie?

Kto z kim może, a kto nie?

Granicą jest coś takiego, co się nazywa normą partnerską. Czyli dwoje dorosłych ludzi albo troje, albo pięcioro, albo dziesięcioro chce tego samego i się na to zgadza. Jest też norma medyczna, która polega na tym, że to nie może przysparzać cierpienia ani osobie, która to robi, ani tej, z którą to robi. No i jest jeszcze norma prawna. Czyli że seks z osobami poniżej piętnastego roku życia jest zabroniony. Tak samo jak seks ze zwierzętami. Bo zarówno dzieci, jak i zwierzęta nie mogą wyrazić swojej woli.

Data publikacji: 29.04.2017, 07:00 Ostatnia aktualizacja: 29.04.2017, 07:00

poliamoria, seks grupowy

 

– Gdy dwoje dorosłych ludzi albo troje, albo pięcioro, albo dziesięcioro chce tego samego i się na to zgadza, nie widzę problemu – o granicach w seksie, zazdrości, fantazjach i miłości na całe życie mówi nam dziennikarka Ewa Wanat.

Newsweek: Będziemy rozmawiać o seksie, a ty jesteś dyrektorką jednej z rozgłośni Polskiego Radia. Nie boisz się?*

Ewa Wanat: A co to, dyrektorka to osoba aseksualna?

Czyli luz?

Teraz już tak, ale jak zaczynałam współprowadzić audycję „Kochaj się długo i zdrowo”, to jednak miałam pewne obawy. No bo czy mnie, ówczesnej szefowej radia TOK FM, czyli radia informacyjnego, wypada siedzieć w studiu i w lekki sposób rozmawiać o sprawach, które dla większości Polaków są jednak wstydliwe?

Siedzieć, rozmawiać i od czasu do czasu wzdychać. Czy nawet pojękiwać.  

Te westchnięcia czy też jęknięcia to nie byłam ja, tylko taki dżingiel. Choć rzeczywiście czasem też mi się zdarzało. W każdym razie miałam wątpliwości, jak to zostanie odebrane, że ja, szefowa, rozmawiam na tak niepoważny temat. A przecież to jest bardzo poważny temat. Chyba najpoważniejszy na świecie. Zresztą sam pewnie dobrze o tym wiesz, jak takie, a nie inne życie seksualne lub jego brak może wpłynąć na to, co dzieje się na świecie. No bo jak taki człowiek, który jest sfrustrowany, napięty, niezadowolony, nierozładowany, odepchnięty, zostaje prezesem, premierem... To jest po prostu tragedia, która promieniuje na świat i ludzi.

No to zacznijmy od kazirodztwa.

Proszę bardzo.

Przeczytałem wywiad, który przeprowadził z tobą Tomasz Terlikowski, i tam stało, że ty nie masz nic przeciwko.  

To się wzięło z tego, że kiedyś do programu przyszedł list od rodzeństwa. Chłopaka i dziewczyny. Dorosłych. Opisujący historię, bardzo piękną, jak oni się zorientowali, że już nie muszą szukać tej drugiej połowy, bo mają siebie. Bardzo mnie ten list poruszył, bo to nie był kłopot w rodzaju, że mam za małego czy mi nie staje. Tylko to był problem najgłębszy. Egzystencjalny. Dotyczył tego, że znalazłem osobę, którą darzę miłością i od niej dostaję miłość, a nie mogę z nią być jak każdy inny z każdą inną. W Polsce to jest wręcz karalne. Zaczęłam o tym rozmawiać z Andrzejem Depką i on mi powiedział, że w Europie są takie kraje, gdzie związki między rodzeństwem są dopuszczalne. I ja też nie widzę żadnego problemu. To znaczy wiem, że tu chodzi o dzieci, o niebezpieczeństwo wad genetycznych, ale to ryzyko jest przecież takie samo jak wtedy, kiedy kobieta po czterdziestce decyduje się na zajście w ciążę. A to się coraz częściej zdarza. Poza tym to jest łączenie życia seksualnego z prokreacją. Czyli takie tradycyjne myślenie o seksie. A kto powiedział, że oni muszą mieć dzieci? Żeby było jasne, nie mówię o sytuacji rodzic-dziecko, letni-nieletni, tylko o bardzo konkretnej sytuacji rodzeństwa, pełnoletniego, które się kocha i ma ze sobą seks.

A masz w ogóle jakieś granice w tej sprawie?

W jakiej sprawie?

Kto z kim może, a kto nie?

Granicą jest coś takiego, co się nazywa normą partnerską. Czyli dwoje dorosłych ludzi albo troje, albo pięcioro, albo dziesięcioro chce tego samego i się na to zgadza. Jest też norma medyczna, która polega na tym, że to nie może przysparzać cierpienia ani osobie, która to robi, ani tej, z którą to robi. No i jest jeszcze norma prawna. Czyli że seks z osobami poniżej piętnastego roku życia jest zabroniony. Tak samo jak seks ze zwierzętami. Bo zarówno dzieci, jak i zwierzęta nie mogą wyrazić swojej woli.



Ty tak miałaś zawsze?

Słuchaj, ja się wychowałam w artystycznym domu. Moja mama jest aktorką, mój ojciec był aktorem, mój pierwszy ojczym był aktorem, a mój drugi ojczym, czyli Andrzej Wanat, był kierownikiem literackim, reżyserem teatralnym, recenzentem, dyrektorem w teatrze i wreszcie naczelnym miesięcznika „Teatr”. Czyli żyłam wśród artystów i nie znałam innego świata niż taki, który był dużo swobodniejszy, a relacje międzyludzkie były znacznie bardziej rozluźnione niż w innych środowiskach.

Swobodniejszy, czyli?

To znaczy ludzie się schodzili, rozchodzili, żenili, rozwodzili, zdradzali, znowu schodzili.

A jeśli chodzi o seks?

Pytasz, czy widziałam?

Właśnie.

Nie, ale dla mnie było oczywiste, że jak ludzie mieszkają razem, to pewnie śpią w jednym łóżku i uprawiają seks. Bo ja wiedziałam, że ludzie uprawiają seks.

Czytaj także: Polacy, którzy żyją bez seksu

Skąd?

Mama mi powiedziała.

A co konkretnie?

Różnie, zależnie od wieku. Ale generalnie, że dzieci się biorą stąd, że mężczyzna z kobietą się przytulają, całują, na golasa i to się nazywa, że się kochają, a można też na to powiedzieć, że mają seks.

EWA WANAT Teraz myślę, że ludzie to są wyspy, które po prostu dryfują gdzieś po oceanie i nawet jak jakoś się do siebie zbliżą, nawet jak razem płyną, to nadal są odrębne

 

A jak już byłaś starsza?

To mi kupowała książki. „Tylko dla dziewczyn”, „Tylko dla chłopców”. A jak miałam 11 lat, pamiętam to dokładnie, poszłyśmy na film „Helga”. To był taki enerdowski film uświadamiający, z narządami płciowymi, generalnie ze wszystkim, co trzeba. A potem były kolejne książki, w tym „Sztuka kochania” Michaliny Wisłockiej. Jako dziecko czytałam też dużo dorosłej literatury. A potem weszłam w świat kolegów, koleżanek ze szkoły, zaczęłam ich odwiedzać i wcale nie miałam poczucia, że świat tych niby-normalnych domów jest lepszy. Mało tego, byłam nim przerażona.

Dlaczego?

Bo widziałam kobiety, które nieustannie coś w tym domu robią. Prasują, gotują, sprzątają. U mnie było tak, że zawsze jakaś pani przychodziła takie rzeczy robić, bo mama nigdy nie miała czasu. Zobaczyłam też mężczyzn, którzy przychodzą, siadają z gazetą przed telewizorem i palą papierosa za papierosem. Albo nie przychodzą, tylko się wtaczają. U mnie w domu nie było alkoholu. I to nie dlatego, że ci moi byli abstynentami, ale mam wrażenie, że mama dbała o to, żeby dom nie był miejscem alkoholowych imprez.

I w ten sposób objawiła ci się zgroza monogamii zorganizowanej.

Tak, bo zobaczyłam to jako więzienie, w którym faceci zamykają – między kuchnią a łazienką, między gotowaniem a praniem – te biedne kobiety.

Ale męża miałaś.

Niby tak, ale wiesz, tak w sumie to nie był mąż... Byliśmy ze sobą, kochaliśmy się, ale ślub wzięliśmy dlatego, że byliśmy w Niemczech, on był Niemcem, to był 1985 rok i był to jedyny sposób, żebym mogła tam legalnie zostać, a jednocześnie nie stracić polskiego paszportu. Na czym bardzo mi zależało, bo chciałam odwiedzać rodzinę i przyjaciół. Po półtora roku się rozwiedliśmy.

Inicjację przeżyłaś, jak miałaś...

A co cię to obchodzi.

Jak nie chcesz, to nie musisz...

Nie byłam jeszcze pełnoletnia.

Środki antykoncepcyjne?

Mama wysłała mnie do ginekologa, zapisał mi tabletki.

Czyli jeśli chodzi o seks, przekaz był taki, że...

To nic złego.

 

a jeśli chodzi o miłość ?

Czytałam niestety bardzo dużo takiej literatury, wiesz, dla dziewcząt, m.in. Krystynę Siesicką, która powinna być zakazana, bo  namotała całemu pokoleniu dziewcząt... Słuchaj, każda jej książka jest o tym, że idealna dziewczyna czeka na idealną miłość i w końcu zdarza się ten idealny chłopak i mają idealne, romantyczne, pełne perypetii, ale szczęśliwe życie. Okropnie szkodliwy mit romantycznej miłości w ogóle jest bardzo silny w polskiej literaturze i w zasadzie każdy, kto zaczyna czytać, natychmiast go poznaje. Bo on jest w wielu lekturach szkolnych.

A co ci mama o miłości mówiła?

Że jest cudowna. Wspaniała. Najwspanialsza. Co nie zmienia faktu, że przed moim tatą miała dwóch mężów, a potem jeszcze jednego.

Poliamorystka?  

Raczej seryjna monogamistka. Bo poliamoria, z tego co wiem, to jest raczej związek wielokątny.

Poznałaś?

Myślę, że prawie każdy z nas zna ludzi, którzy żyją w takich związkach i tylko nie wiedzą, że tak to się nazywa.

Mnie się wydaje, że ty to mylisz z sytuacją, gdy jedna z osób, które żyją w takim związku, nie zdaje sobie z tego sprawy.  

Ty tak miałaś zawsze?

Słuchaj, ja się wychowałam w artystycznym domu. Moja mama jest aktorką, mój ojciec był aktorem, mój pierwszy ojczym był aktorem, a mój drugi ojczym, czyli Andrzej Wanat, był kierownikiem literackim, reżyserem teatralnym, recenzentem, dyrektorem w teatrze i wreszcie naczelnym miesięcznika „Teatr”. Czyli żyłam wśród artystów i nie znałam innego świata niż taki, który był dużo swobodniejszy, a relacje międzyludzkie były znacznie bardziej rozluźnione niż w innych środowiskach.

Swobodniejszy, czyli ? To znaczy ludzie się schodzili, rozchodzili, żenili, rozwodzili, zdradzali, znowu schodzili.

No , niby tak,  tak, bo poliamoria jednak zakłada, że to jakiś rodzaj układu, umowy i że to nie ma nic wspólnego z tak zwaną zdradą. Czymkolwiek ona jest. Bo tak naprawdę nie wiadomo, czym jest zdrada. No bo czy zdradą jest to, że gadasz z kimś przez całą noc o rzeczach, o których nigdy byś nie porozmawiał ze swoją partnerką? A może zdradą jest to, że pójdziesz z kimś do łóżka, mimo że potem już nigdy go nie spotkasz?

Doświadczyłaś takiego związku, w którym jest kilka osób, wszystkie o sobie wiedzą i to akceptują?

Nie doświadczyłam.

Dlaczego?

Bo ja dość długo byłam zazdrosna o partnera. Chciałam go mieć na wyłączność.

A  co się stało, że ta zazdrość cię opuściła?

Chyba zrozumiałam, że to nie polega na tym, żeby zawłaszczyć drugiego tak na sto procent. Teraz myślę, że ludzie to są wyspy, które po prostu dryfują gdzieś po oceanie i nawet jak jakoś się do siebie zbliżą, nawet jak razem płyną, to nadal są odrębne.

Ale można przecież zbudować mosty, połączyć je linami...

Jest taka nadzieja, wiele osób właśnie nią żyje i są szczęśliwe. Ale też wielu osobom to się nie udaje. Mnie się nie udawało. I za każdym razem przeżywałam to jako porażkę. Bo to jest przecież tak, że jak wchodzisz w kolejny związek, to jednak myślisz, że może tym razem się uda.

Być do końca. Właśnie. Ale doszłam do wniosku, że to jest myślenie, które wpędza nas w schemat, stereotyp, że to jest zadanie, które musimy zrealizować, a którego celem jest bycie razem aż po kres. Tylko po co? Poza tym jak patrzymy na życie, to widać, że to się, owszem, czasem udaje, ale też często się nie udaje. Jest więc tak, że ludzie przez jakiś czas idą koło siebie, jest im fajnie, ale nagle się okazuje, że jedno chce iść w prawo, drugie w lewo i jeśli nie są w stanie dojść do porozumienia, któreś z nich nie potrafi zrezygnować, to się mogą spokojnie rozstać. Powiedzieć sobie: „Było fajnie, ale już dziękuję, cześć”. I dalej iść swoją drogą, na której mogą spotkać kolejną osobę, albo i nie.

Dziś, jak już wyzbyłaś się zazdrości, mogłabyś być w poliamorycznym związku?

Jestem już za stara.

EWA WANATTak naprawdę nie wiadomo, czym jest zdrada. No bo czy zdradą jest to, że gadasz z kimś przez całą noc o rzeczach, o których nigdy byś nie porozmawiał ze swoją partnerką? A może zdradą jest to, że pójdziesz z kimś do łóżka,mimo że potem już nigdy go nie spotkasz?

Jak to?

Nieważne. Ważne jest natomiast to, że drugą część mojego wychowania stanowił Teatr Ósmego Dnia, który poznałam jako dwudziestolatka, a którego życie też miało niezwykle swobodny charakter. No, bo te konstelacje ciągle się zmieniające... Bardzo długo byłam też zafascynowana ruchem hipisowskim. Myślałam również o tym, że chciałabym żyć w komunie. Ale nie w sensie seksualnym, tylko po prostu w grupie ludzi, z którymi dobrze się czujesz, rozumiesz. Wiesz, taka rodzina z wyboru. Poliamoria to jest wybór właśnie takiej drogi. Takiej rodziny. I jak są ludzie, którym w tym dobrze, to super.

A  jak u ciebie jest z fantazjami?

Andrzej Depko na podstawie listów, które przychodziły do programu, pisze właśnie książkę o fantazjach seksualnych Polek. Kilkaset ich przysłały. Też je czytałam.

Ale jak to jest u ciebie?

Mam taką zasadę, że nie opowiadam o swoim życiu intymnym.

No to o czym fantazjują Polki?

Najczęściej, i Andrzej mówił, że jest to typowe, o tym, że są krępowane, związywane, brane przemocą. Masochizm to jest w ogóle jedyna parafilia, w której przewagę mają kobiety. Osiemdziesiąt procent. A we wszystkich innych jest odwrotnie.

Płatny seks?

Nie pamiętam, żeby tam było coś takiego, że kobieta płaci mężczyźnie.

Ale mnie chodziło o to, że on jej płaci.

A, to oczywiście. Poza tym fantazje dotyczące seksu z kilkoma facetami. Ale też niewiele. Za to dużo takich, sytuacyjnych. W pracy, w samochodzie, na biurku...

W kościele?

Takiej nie pamiętam. Sporo było też lajtowych. Romantycznych. Takich że zachód słońca, na jachcie, przy świecach...

Miałaś kiedyś pomysł, taką fantazję, żeby hm..., a może by tak zostać prostytutką?

Nigdy. Ale jak byłam w Niemczech, to przez jakiś czas sprzątałam. I między innymi robiłam to u takiej dziewczyny, która była tylko trochę ode mnie starsza i była prostytutką. Miała kilku stałych klientów, była z bardzo dobrego domu, po konserwatorium, miała biały fortepian, na którym grała. Mieszkała w przepięknym apartamencie i miała kupę książek. Bardzo piękna i bardzo inteligentna. I ona zaczęła to robić przez przypadek. Bo jej się to zdarzyło.

Że ktoś jej zapłacił?

Dokładnie. I jej się to spodobało. Ją to zakręciło. Erotycznie. A jednocześnie dzięki temu uniezależniła się od rodziców, którzy dawali jej kasę tylko wtedy, gdy robiła to, co chcieli, czyli studiowała prawo. A ona chciała historię sztuki. Oczywiście mogła pójść do jakiejś innej pracy, ale ta była najlepsza, jaką znalazła. I dawała jej przyjemność. Wiem, bo o tym z nią rozmawiałam.

I co o niej pomyślałaś?

Szanowałam ją, że potrafiła zawalczyć o swoją wolność. Ale nigdy nie pomyślałam, że mogłabym pójść tą drogą. Chyba nie potrafiłabym się pogodzić z tym, że moje utrzymanie zależy od tego, że ktoś będzie mną zarządzał w tak intymnej sferze jak seks. Jeśli już, to sama wolałabym płacić.

Nie kręcą cię bogaci?

Pieniądze są dla mnie aseksualne.

Mundury?

Strażacy.

A dlaczego właśnie oni?

Nie mam pojęcia, ale te ich błyszczące hełmy, te rozsznurowane buty...

Policjanci na motorach?

Jeśli chodzi o policję, to jakoś nie bardzo. Zwłaszcza ostatnio.

*Wywiad ukazał się w „Newsweeku”, gdy Ewa Wanat była jeszcze szefową Polskiego Radia RDC.*

--------------------------------------------------------------------------------

?  ?  ? ........................

--------------------------------------------------------------------------------

 

Podsumowanie -

 

Każdy ma prawo do własnych myśli i sposobu ich wyrażania, lecz nie w upowszechnianiu publicznym, gdy wyraźnie  sugeruje zachętę do niemoralnych zachowań związanych z seksem - kazirodztwa, zoofilii, wielokątów seksualnych, gwałtów, zabójstw, itp.

Często przyczyn dewiacji seksualnych należy szukać m.in. w domu rodzinnym - “Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.” - swoboda seksualna rodziców, częste zmiany partnerów, afiszowanie się z tego typu zachowaniami, kupowanie dzieciom prezerwatyw, czego doświadczyła dziennikarka udzielająca odpowiedzi, jest tego żenującym potwierdzeniem. Zamiast zachęcać do przyzwoitości, już nawet nie przymyka się oczu, a otwarcie propaguje niecnotę lub też udaje się , że jej nie ma, zamiast głośno temu zaprzeczać  i  z  tym, co złe, walczyć.   Wygodniej udawać , że nic takiego się nie dzieje. Niemal wszyscy wiedzą , że osoba na świeczniku źle się prowadzi, jest pedofilem, oszustem największego kalibru, ale nikt się nie wychyli ze strachu albo z pobłażania lub bierności i upodlenia, co daje efekt krańcowego bezeceństwa.    Gdzieś tam wyczytałam, że zagłębie śląskie jest siedliskiem seksu grupowego. A rzekomo Polska jest krajem katolickim?

Jaki katolicki ?,  gdy tyle w nim zgorszenia w każdym bez wyjątku środowisku, zwłaszcza tam , gdzie nie powinno być frywolności i demoralizacji.

 

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

O śnie i nie tylko...

środa, 22 listopada 2017 4:46

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 ........

 

 

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że Twoje sumienie modyfikuje się pod wpływem bliźniego?

Jeśli tak, to dobrze, jeśli nie, to źle,  bo łatwo możesz ulec manipulacji ! W skrytości ducha wiem…, ta nieodgadniona  reszta to mój sekret . Tajemnic nie zdradzam nikomu. Dawno temu przekonałam się , że niewielu dotrzymuje tajemnicy. Język świerzbi , u większości tak jest, dlatego wszystkiego nie ujawniam. Po co narażać innych i siebie na nieprzyjemności, z których ci inni czerpią radość? To naiwność przyklaskiwać czyjejś trefnej i perfidnej radości, a taką jest nieżyczliwość wielowymiarowa, skwitowana uśmiechem i niechwalebnym zwrotem - dobrze tak , jej lub jemu ! Można o niej, tej szczególnej życzliwości, gdybać bez końca, więc dzisiaj zaprzestanę na tym. Powie ktoś  - nawija o niczym, czyli sobie a Muzom… Proszę bardzo…! Mi to leży… , jak należy…

Miałam wczoraj  sen taki .  Śniła mi się głowa… Head… ( moja znajomość angielskiego ogranicza się do pojedynczych słówek, z j. rosyjskim lepiej mi idzie, wiadomo dlaczego, też dlatego, że mi bliższy, czego się nie wstydzę , bo do Słowian przynależę …), więc ta anglojęzyczna głowa niech tu  pozostanie jako ślad tych czasów, a że ci , którzy perfekcyjnie mówią w tym języku i tym się chwalą , to i ja tę “head “ , może nie pochwalę się, ale ją ( nie “ję”...) uwidocznię w perspektywie rzeczywistych ujawnień i ostatecznie nieszkodliwej choć pysznej próżności  co niektórych… W moim nietypowym śnie pojawiła się głowa z burzą rozwichrzonych kudłów ( nie włosów tylko kudłów), taka skołtuniona czupryna… Ta głowa lub jak ktoś woli - head, miała twarz, właściwie to nie była twarz, która kojarzy się ze szlachetnością , tylko to była gęba, jakiś pysk, kalafa, paszczęka, japa, ryj , kufa,

w najgorszym wydaniu. Nikomu się  chyba coś tak wstrętnego nie przyśniło… Masakra zwielokrotniona. Najbardziej przerażające maski afrykańskie niczym w porównaniu z nią … Najdziwniejsze to , że chwilami , niczym cienie na ścianie pojawiały się w tej facjacie ( to tak potocznie o twarzy,  nie w znaczeniu - poddasze...…) gębostany zdrajczyków ( wiadomo , z której parafii….).  Niech im Dobry Bóg odpuści… ! Mi też jeżeli kogoś zbytnio uraziłam …! Jednak te fizjonomie senne nieustannie przeobrażały się w zaskakujące maszkary. Ile strachu było w tym śnie. . . Bo czy nie przeraziłaby Ciebie twarz człowieka o rysach zwierzęcych, płaskim nosie, wypukłych oczach, ustach z wyszczerbionymi i wyszczerzonymi  kłami w otoczce piekielnego dymu przy  akompaniamencie NIESPOKOJNYCH , pełnych dysharmonii, pozaziemskich,  dźwięków…? Ledwo co żywa wyszłam z tego snu. W podtekście sennych majaczeń nie najlepsza prognoza dla Polski, pamiętajcie jednak -  NIE MA ZŁEGO, CO BY NA DOBRE NIE WYSZŁO!

Jeśli Pis się nie podda przy wsparciu oddanych sojuszników, to wyjdzie! OBY ...!

 

PS. Spałam całe popołudnie, więc w nocy buszuję … Piękne są noce… . Przed południem , byli elektrycy,  dzwonili do drzwi po ósmej , ale powiedziałam , że jeszcze śpię , byli na tyle uprzejmi, że umówili się ze mną o jedenastej, to sobie jeszcze pospałam, zakładali nowy licznik, odczyty będą na zewnątrz, a i licznik estetyczny się pojawił, nie to co dotąd, jeszcze tylko panowie od remontu , zatuszują dziury i pomalują …

Będzie w sam raz ! Panowie - pracownicy byli mili, posprzątali po sobie…A propos rannych odwiedzin… Przed dwunastą rzadko komu otwieram bez wcześniejszego uzgodnienia… Inaczej nie pozbyłabym się intruzów typu - “ulotki” , “jehowici” i inni domokrążcy…, a poza tym często w tym czasie nikogo nie przyjmuję, muszę mieć czas dla siebie …  Miłych snów życzę tu zaglądającym , nie takich jak ten , który opisałam… Jakby nie było, z lewa czy z prawa lub pośrodku,  -  WSZYSTKIM DOBRZE ŻYCZĘ !!!

Pochwalę się wskutek tego snu wrzuciłam na ekran blokady foto z Newsweeka - idący prezes Jarosław Kaczyński, by ocieplić Jego wizerunek , dokonałam przeróbki w edytuj… Wyszło całkiem … całkiem… To drugi mój idol po …. Tak, ten idol to Bocelli z kwiatkiem … !

 

Obraz znaleziony dla: bocelli

 

...

 

A JAKO ZAKOŃCZENIE...portret.jpg

 

 

 

MOJA GŁOWA W MOJEJ PAINTOWEJ INTERPRETACJI,  oddająca stan mojego ducha...

 

portret2ab (3).jpg

 

Nie ma to jak to i tamto...  Czyż nie?  Są jeszcze inne wersje tej mojej "head", jednak zachowam je wyłącznie dla siebie, by nie budzić sensacji... 

Dodam jeszcze, będę spała do 12 h ... Nie budzić mnie proszę ! ... 


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Lis donosi... nie tylko on ...

poniedziałek, 20 listopada 2017 1:43

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

KJR.jpg (moje)

KJ-R

 

Lis donosi…( nie tylko on…)

 

“Tomasz Lis

Redaktor naczelny Newsweek Polska

PiS wypowiedziało narodowi umowę, jaką jest konstytucja. Tym samym na tych, którzy demokrację rozumieją, a patriotyczne obowiązki traktują poważnie, nałożyło pośrednio obowiązek współpracy z każdym, kto może pomóc ją ocalić.

-------------------------------

A, fe (fuj…) ! Donosicielstwo jest brzydkie. Są reguły moralne, których przekraczanie jest obrzydliwe, szczególnie gdy donosiciel donosi na osobę bliską ( tak jak to czyniła  druga żona pisarza “Ewa” , Zofia Darowska, współpracownica SB  ) czy na zaprzyjaźnioną (… ?) koleżankę lub znajomą, sąsiadkę  (kolegę , znajomego, sąsiada). Donoszenie w słusznej sprawie ( wskazanie mordercy, pedofila, wykolejeńca) ma inną wymowę niż donosicielstwo niezgodne z prawdą , mające na celu zniszczenie wizerunku rzekomego “winnego”. Głównym powodem donosów jest zemsta, zazdrość , chęć zaszkodzenia komuś poprzez składanie fałszywego świadectwa itp. niecne zamiary. Najczęściej w takich przypadkach jest tak, że to donosiciel jest nieczysty obyczajowo, a nie ten , na którego donosi. Podczas ostatniej wojny, tudzież za czasów PRL-u, jak i obecnie , aż roiło się i roi od donosicieli, którzy uprzykrzyli i niszczyli życie spokojnym , Bogu ducha winnym, ludziom. Pośród naszych krajanów pełno jest takich podłych osobników, którym donos sprawia satysfakcję . To mniej więcej wygląda tak - donosiciel węszy w tym procederze zarobek ( jak nieszczęsny L. Wałęsa) , widzi w tym ratunek dla siebie w jakiejś ważnej sprawie, często też tak postępuje tylko po to, by sprawić przykrość i sprowadzić na kogoś nieszczęście. Donosiciele to osobnicy pobudzeni emocjonalnie, niespełnieni, zawistni , wrogo nastawieni, nieżyczliwi i fałszywi. Bardzo często udają przyjaźń , a tak naprawdę życzą jak najgorzej i to jest smutne, bo przecież wystarczyłoby powiedzieć prosto w oczy , co się w kimś nie podoba, a nie uśmiechać się , udawać , że nic się nie dzieje, gdy dzieje się i za jego plecami tego kogoś obgadywać albo co gorsze, na niego donosić . Donosy mają to do siebie, że zawsze ujrzą światło dzienne, prędzej czy później wyjdą kulisy donosicielskich zakusów. Od mądrości szefa jakiejś instytucji zależy , czy wskutek donosu będą wyciągnięte jakieś konsekwencje, czy też donos zawędruje do kosza… To dotyczy tych mniejszych jak i  większych tego typu spraw. Posądzanie , domyślanie się , że ktoś źle się prowadzi, zbyt wytwornie lub niekonwencjonalnie  się ubiera, żyje ponad stan, a potem, na podstawie błędnych wniosków, donosić , jest nikczemne , inaczej tego nie można określić. Większej nikczemności nie ma , gdy donosi się na własny kraj, jak to czyni  rodzima opozycja, zarzucając przy tym to samo swoim adwersarzom , którzy jedynie bronią się przed szturmem donosów, bo czy donoszeniem jest obrona przed donosem? Poprzez nieprawdziwe zarzuty opozycja usiłuje zakłamać fakty, przekonuje o swej racji pod płaszczykiem jaszczurczo - łajdackich chwytów, jak czyni to red. Lis na łamach czasopisma finansowanego przez obcy kapitał… Co by o tym nie pisać , to i tak na pierwszym planie wielka plama donosicielstwa… Wystarczy przeanalizować stwierdzenie Lisa, by odczytać jego właściwe intencje, wskazujące na fałszywe tezy i aplauz dla donosów na własny kraj. Redaktor “Newsweeka”  upatruje niepodległość ojczyzny w kategoriach interwencji obcokrajowców,

a czym to jest, jeśli nie, ewidentną zdradą i zaprzeczeniem polskości? Należałoby sporządzić nową listę targowiczan!

PS.

Donoszenie na własny kraj jest oczywiście czymś strasznym. Specyfika epoki PiS polega na tym, że za donosicieli uznawani są obrońcy demokracji, a donosicielstwo piętnują donosiciele. Pardon – sygnaliści.” - napisał T. Lis… Zreflektował się , w końcu  “sygnaliści” to brzmi lepiej niż “donosiciele”...

Żal, że żurnalista o takim warsztacie zmierza w stronę ciemności…

 


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Zapomniał wół , jak cielęciem był...

piątek, 17 listopada 2017 2:40

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

Petru zdradził żonę, równie chętnie zdradziłby ojczyznę - “Nie jestem europarlamentarzystą, ale raczej byłbym skłonny zagłosować "za" rezolucję wzywającą polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności”. Jemu podobni zdrajcy zagłosowali. Honorowo w tej sprawie zachował się były premier Buzek, którego postawę zakwestionował Newsweek…Za rezolucją zagłosowała większość posłów (osłów… taki rym mi się pojawił...) !

Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą sporu o Trybunał Konstytucyjny w Polsce. Wezwał polskie władze do publikacji wyroku Trybunału z 9 marca i odblokowania TK. Europarlament stwierdził, że jest „poważnie zaniepokojony, że faktyczny paraliż Trybunału Konstytucyjnego w Polsce zagraża demokracji, prawom człowieka i praworządności.

I co z tego , że przyjął taką , z gruntu fałszywą rezolucję? Polska jest , czy nie jest państwem suwerennym, niepodległym i demokratycznym? - według UE - nie. Dlaczego? “Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz…” ani żaden inny eurodeputowany wykolejeniec i zdrajcy Polacy popierani przez rodzimych opozycjonistów  typu Schetyna, który przeszedł samego siebie, oświadczając  : “To rząd PiS jest odpowiedzialny za przyzwolenia dla mowy nienawiści, dla takich zachowań, dla agresji i wewnętrznej wojny, dla hołubienia bojówek, które z nacjonalistycznych haseł próbują tworzyć język polityczny... To brak reakcji ze strony premier Szydło jest odpowiedzią na tę hańbę i wstyd, który widzieliśmy 11 listopada . Dlatego żądam od premier Szydło podania się do dymisji, podania do dymisji całego rządu. Jeżeli nie nastąpi ten gest, symboliczny i honorowy, to w przyszłym tygodniu zgłosimy wniosek o konstruktywne wotum nieufności i odwołanie tego rządu.”

Najgorsze to, że “ zapomniał wół , jak cielęciem był” ! Jak wyglądały marsze za czasów PO ? Bez porównania , podczas ich kontynuowania, więcej było burd i wrzasków. A jak sobie radzili szanowni “peowcy”? Winą za nie obarczali PiS, jak teraz to czynią . Sami umywali ręce, a coś mi podpowiada, że sami byli prowokatorami, podobnie i teraz, czego potwierdzeniem są marsze KOD-u. Dlaczego zawsze sprzyjali perwersyjnym marszom równości, które godzą w wartości chrześcijańskie i rażą przyzwoitych ludzi? Też mi demokracja… !!!

Grzegorz Schetyna był i jest  odpowiedzialny za  marsze opozycji,  te komunistyczne oraz te , prowokacyjne, podczas których dochodziło do , przemocy i łamania prawa, zwłaszcza za to co  działo się od listopada 2007 r. do listopada 2015 r.,  szczególnie do 13 października 2009 r., kiedy  był wicepremierem i ministrem spraw wewnętrznych.

Wówczas wszystko “grało” ?

Taki  typek ma tupet przywoływać niewinnych do porządku? Czy to nie demagogia i rażące zakłamanie faktów?

Rozwydrzeni nacjonaliści, antysemici , etc. kierują się emocjami i swoim widzeniem świata, siali i będą siać zamęt , jeśli nie powstrzyma się ich nielegalnych działań poprzez odpowiednie przepisy prawne. Demokracja demokracją , ale porządek musi być  a nie tylko samowola. Gdyby zbyt obcesowo zareagowała policja na ostatnie zajścia, to od razu posypałyby się gromy na PiS, że ogranicza wolność . Tak źle i tak niedobrze przecież co najgorsze to PiS ! Ci z opozycji swoje grzeszki zrzucają na barki innych,

w dodatku dopuszczają się najgorszego , uderzają w rodaków, kupcząc, czym się da i zdradzając Ojczyznę , czyniąc wstyd prawdziwym Polakom, przy tym zapomnieli , jak to było za ich czasów.

----------------------------------------------------------------------------------

Artykuł z WP autorstwa Justyny Samolińskiej -  

“Antyfaszyzm Tomasza Lisa. . .

Tomasz Lis przestraszył się faszyzmu. Lepiej późno niż później … Trudno jednocześnie nie zauważyć, że to właśnie Lis jest najbardziej wyrazistym symbolem porażki, jaką obóz liberalny, na własne życzenie, odniósł w debacie o nacjonalizmie. I jak ogromną odpowiedzialność redaktor Lis, jego koledzy i koleżanki z TVN, mediów publicznych i “Gazety Wyborczej” ponoszą za panoszenie się na naszych ulicach i sejmowych korytarzach fanatyków “rasowego separatyzmu”.

Cofnijmy się w czasie...

Żeby uzasadnić powyższe tezy, trzeba przenieść się w czasie o dokładnie 6 lat, do 14 listopada 2011 roku, do studia TVP “Tomasz Lis na żywo”. Najpierw przypomnijmy sobie, jak wyglądał wtedy krajobraz polityczny. Prezydentem był Bronisław Komorowski, właśnie zaczynała się druga kadencja rządów Platformy Obywatelskiej, pierwsza w historii III RP reelekcja partii rządzącej. Do parlamentu po raz pierwszy dostał się wytatuowany gej - Robert Biedroń, oraz wytatuowana osoba trans - posłanka Anna Grodzka. Paweł Kukiz już odleciał w prawo, ale wciąż kojarzył się Polakom przede wszystkim z zespołem Piersi, Marek Jakubiak spokojnie warzył piwo, a Robert Winnicki nie marzył nawet o mandacie posła. Jego nazwisko znane było młodym nacjonalistom oraz osobom, które widziały zagrożenie w głoszonych przez niego poglądach. Niestety, nie miały na debatę publiczną takiego wpływu jak absurdalnie wysoko wynagradzany z pieniędzy podatników gwiazdor publicznej telewizji, Tomasz Lis.

Marsz Niepodległości właśnie wyszedł z podziemia. Po raz pierwszy przyszło na niego kilkanaście tysięcy ludzi. Zdewastowano centrum Warszawy, powodując straty w wysokości prawie 1 mln zł. Podpalono wóz transmisyjny TVN. Policja zatrzymała ponad setkę uczestników zgromadzenia. W tym samym czasie odbywała się Kolorowa Niepodległa - mniejsza, ale ciągle dość duża demonstracja antyfaszystowsko-patriotyczna, z flagami tęczowymi i narodowymi, na której policja nie interweniowała. Kolorowa Niepodległa w ogóle nie zetknęła się z Marszem Niepodległości. Na obydwu znaleźli się politycy i postaci z pierwszych stron gazet.

Tomasz Lis, redaktor naczelny tygodnika “Newsweek” oraz portalu naTemat.pl, postanowił ostatnio zostać antyfaszystą i planuje kontrmanifestację wobec Marszu Niepodległości. To oczywiście doskonała wiadomość. W mrocznych czasach roku 2017 nad Wisłą każda osoba występująca przeciwko brunatnej fali jest na wagę złota. Trochę dziwi fakt, że redaktor Lis nie wykorzystał swoich mediów do promowania tegorocznego protestu, ale, cóż - może przeoczył. Trudno jednocześnie nie zauważyć, że to właśnie Lis jest najbardziej wyrazistym symbolem porażki, jaką obóz liberalny, na własne życzenie, odniósł w debacie o nacjonalizmie. I jak ogromną odpowiedzialność redaktor Lis, jego koledzy i koleżanki z TVN, mediów publicznych i “Gazety Wyborczej” ponoszą za panoszenie się na naszych ulicach i sejmowych korytarzach fanatyków “rasowego separatyzmu”.

 

Co naprawdę robił Tomasz Lis?

Żeby zbudować tę wygodną symetrię, trzeba było bezczelnie i świadomie zakłamać rzeczywistość. Umniejszyć kilkudziesięciu rannych policjantów i zdewastowany Plac Konstytucji i powiększyć zagrożenie, płynące z jednego niemieckiego kastetu. Udawać, że się nie wie, kto stoi za Marszem Niepodległości. Zignorować to, że organizuje go ONR, który domaga się zniesienia ustroju demokratycznego i zastąpienia go innym, bliźniaczo podobnym do faszyzmu. Zamykać oczy na krzyże celtyckie, będące międzynarodowym symbolem ruchu rasistowskiego. Usprawiedliwiać, zapominać, pozwalać na nieuchronne przesuwanie debaty politycznej w prawo. Dla własnej korzyści, dla wzmocnienia swojej pozycji tłustego kota, który rozsiadł się na najwygodniejszym, środkowym fotelu politycznej debaty.

Efektem tej polityki jest mandat poselski Roberta Winnickiego, zapraszanie do Polski włoskiego faszysty z wyrokami za swoją działalność polityczną. Liberalne media przez lata przymykały oko na rasizm i nie słuchały mądrzejszych od siebie, którzy za Markiem Edelmanem ostrzegali, że “zło może urosnąć”. Dlatego ludzie o ciemniejszym kolorze skóry boją się dzisiaj chodzić po ulicy. Tomasz Lis i jego koledzy nie słuchali nas kiedy mogli - gdyby chcieli - działać przeciwko faszyzmowi. Kiedy był jeszcze malutki i można go było łatwo powstrzymać."

 

-----------------------------------------------------------------------------------

Bardzo wyrazisty to dowód na zakłamanie red. Lisa i opozycji, wspomaganej przez dawnych działaczy Solidarności - Rulewski

i Frasyniuk , który ośmielił się tak wyrazić - “jak się spotkasz z bratem, to on napluje ci w twarz”. Takim to tupetem i arogancją posługują się opozycjoniści. Brak argumentów pomieszał im w głowach, przez to są coraz słabsi i dlatego szukają pomocy u sojuszników niesprzyjających Polsce.

--------------------------------------------------------------------------------------

 

635858067117004888.jpg

 

 fot. Jacek Turczyk  /  źródło: PAP

 

“– Stara Unia Europejska jest bardzo w sobie zadufana, lubi pouczać, traktuje kraje Europy Środkowo-Wschodniej jako teren, na którym można zrobić dobry biznes – powiedziała szefowa polskiego rządu w Poznaniu na uroczystościach 1050. rocznicy Chrztu Polski.”

----------------------------------------------------------------

Polacy nie muszą i nie powinni  respektować ani podporządkowywać się niesłusznym zarzutom, opiniom  i nakazom , często i gęsto zmanierowanej UE !

Nic gorszego od płaszczenia się i wymuszonego, wywrotowym straszeniem, pokłonu wobec tych, którzy nie mają racji i są z góry wrogo nastawieni wobec rzeczywistej prawdy.


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Moje trzy grosze...

środa, 15 listopada 2017 1:27

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

k,MjY0MDcwODAsNDA3MzQx,f,bb_1_ (9).jpg ( moje...)

 

Moje trzy grosze  ...

“-Wiesz co, miałeś rację, że mini cross pali 3 litry, a nie 2.

-No i co? Zatkało kakao! Jak zwykle to ja mam rację!”

 

Kto ma rację , wcale nietrudno dociec. Ten ma rację , kto żyje prawdą . Truciciele ze wzmożoną aktywnością przekonywali, że PiS to antysemityzm, ksenofobia, nacjonalizm i rasizm. A co się okazuje ?

Prezydent A. Duda -

W Polsce nie ma zgody na ksenofobię, chorobliwy nacjonalizm i antysemityzm…”

Prezes J. Kaczyński -

Na Marszu Niepodległości doszło do incydentów niedopuszczalnych, ale to był margines marginesu. Bardzo prawdopodobna jest prowokacja …

Polska tradycja, do której my się odwołujemy, nie ma nic wspólnego z antysemityzmem, rasizmem, ksenofobią…”

I co ? Zatkało kakao? 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

11 listopada ... fakty i refleksje

niedziela, 12 listopada 2017 0:27

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg..

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania 11 listopada 1918

 

.

11 listopada … Ważne narodowe święto. Hasłem narodowców było - “My chcemy Boga”.

Piękne wezwanie. Oby tylko działo się według Bożych przykazań . Tłumy Polaków pojawiły się na ulicach polskich miast - rodzice i dzieci, starsi , młodsi, różni… Każdy  wyrażał swój patriotyzm poprzxez uczestnictwo w marszu. Wszystko byłoby piękne , gdyby to zgromadzenie patriotów stanowiło zjednoczenie, które pewnie i tak bardzo szybko nie byłoby wolne od podziałów, bo ilu osobników tyle zdań… Patriotyzmu nauczyli mnie rodzice. Ten szczególny dzień , upamiętniający odzyskanie niepodległości zawsze kojarzy mi się     z  marszałkiem Piłsudskim i pieśnią legionów - ”My Pierwsza Brygada”,  którą często nucił mój Tatuś …

To smutne, że w takim dniu nie obyło się bez antagonizmów i niewłaściwych haseł i wulgaryzmów. Cóż … to nic innego jak wynik wychowania wyniesionego z domu rodzicielskiego i szkoły, a skoro już wspomniałam szkołę , to posłużę się dowodem na to , jacy w niej współcześnie pedagodzy są … Oczywiście , to raczej kompromitujące wyjątki, lecz często skuteczne w powielaniu swych niewychowawczych zachowań .

Na swoim portalu społecznościowym pewna nauczycielka napisała…

“Kaja Malanowska w odpowiedzi na list, który dostała od jednego z rodziców swoich uczniów, postanowiła nie tylko nakreślić, jak wygląda obecnie nauka w 7 klasie, ale także zaapelowała, by pisać skargi do Ministerstwa Edukacji Narodowej, a nie do nauczycieli, bo tylko ta instytucja może coś zmienić. :

"Nie jestem jednak w stanie odpowiadać za SPIERDOLONY program po „reformie” edukacji. Szanowni rodzice, jest gorzej niż przewidywałam w czerwcu. Gorzej niż jawiło mi się to w najczarniejszych snach" - czytamy w jej wpisie.”

 

Poraził mnie ten wpis. Jak osoba zajmująca się edukacją i wychowaniem może posługiwać się tak wulgarnym słownictwem? To bardzo a to bardzo nie na miejscu. Powinna dostać wilczy bilet i zakaz nauczania !

Jaki to wzór dla dzieci i młodzieży , nauczyciel, któremu brakuje wychowania?


“Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie”  - Jan Zamoyski

Oczekujmy i żądajmy od nauczycieli, i wychowawców wzorowych postaw, bo od nich w dużej mierze zależy , jakich będziemy mieli patriotów , mądrych i kulturalnych Polaków a nie ludzkie odpady... 


Podziel się

komentarze (15) | dodaj komentarz

Mimochodem ...

piątek, 10 listopada 2017 17:33

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

Im więcej lat mi przybywa, tym bardziej do mnie rap przemawia... Młodość się odzywa... Jakaś taka...

...

 

znaki.jpg...

 

Nagniotki, modzele odciski …

Jak pozbyć się nagniotków na stopach rad wiele. Najlepiej nie pozwolić , by się pojawiły. Gorzej z nagniotkami w umyśle i w sercu…  Te się pojawiają często nie z naszego zaniedbania a z perwersyjnej “ życzliwości” tych innych, których wokół pełno, a sposobów na ich usunięcie , mimo mnożącej się liczby różnego kalibru psychoterapeutów, ciągle brakuje, bo usunięcie takiego modzela ze sfery ducha to nie lada wyrafinowana umiejętność, której nie wspomagają żadne plastry i maści , chyba że  takie odrosty,  zniekształconych, spłaszczonych komórkami rogowymi negatywnych przekazów naszych bliźnich, sami jakoś nie usuniemy. Takie nagniotki sercowe i umysłowe to nic innego jak kropla goryczy po czasie zamieniająca się w skalną narośl, którą jedynie łzy niewiniątek mogą rozpuścić . Brzmi to odrobinę bajecznie, ale w metaforze najlepiej objawia się prawda. Mogą to być odciski mniej lub bardziej uwierające. Czym innym jest zranienie przez kogoś obcego a czym innym od bliskiego. Te pierwsze uchodzą mimochodem, te drugie bardziej bolesne. Jest jeszcze forma pośrednia … Zatrważający przecinek w mowie i piśmie się za moment pojawi…

Z elektronicznej prasy wzięte -

"Zdziro pierd...! Czemu ty mnie k... nie "Zdziro pierd...! Czemu ty mnie k... nie lubisz?!". Trudno uwierzyć, że tak rozmawiały ze sobą radne
Zadziwiające kulisy wystawnego przyjęcia zorganizowanego u konsula Słowacji nieopodal Wrocławia. Katarzyna Obara-Kowalska twierdzi, że Agnieszka Kędzierska (Nowoczesna) naruszyła jej nietykalność cielesną, chwytając za nos i uderzając w czoło. To nie koniec. Radna miała ponadto usłyszeć pod swoim adresem mało eleganckie słowa. Obara grozi Kędzierskiej prokuraturą, ta zaprzecza i... żąda przeprosin.lubisz?!". Trudno uwierzyć, że tak rozmawiały ze sobą radne

Zadziwiające kulisy wystawnego przyjęcia zorganizowanego u konsula Słowacji nieopodal Wrocławia. Katarzyna Obara-Kowalska twierdzi, że Agnieszka Kędzierska (Nowoczesna) naruszyła jej nietykalność cielesną, chwytając za nos i uderzając w czoło. To nie koniec. Radna miała ponadto usłyszeć pod swoim adresem mało eleganckie słowa. Obara grozi Kędzierskiej prokuraturą, ta zaprzecza i... żąda przeprosin. …”

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Czyż to nie nagniotek…? I to nagniotek nagminny we współczesnym świecie?

Co, na Boga!, z dzisiejszą inteligencją”? Jaka ona…? Bardziej ona poturbowana, niedorzeczna

i niecenzuralna niż przysłowiowy plebs, który często wykazuje się wyższą klasą niż tzw. elita. Czy raper Peja nie ma racji, że …? Ile w tym życiowych doświadczeń a ile filozofii, ile też wulgaryzmów identyfikujących się z realiami... ?

 


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Dzień Zaduszny i moje motto życiowe

piątek, 03 listopada 2017 2:39

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania santa muerte'''

 

Dzień Zaduszny nastraja nostalgicznie, szczególnie teraz kiedy śmierć staje się coraz  bardziej widoczna poprzez ustawiczne medialne informacje o kataklizmach , katastrofach, zamachach, wypadkach i pojedynczych zbrodniach, w tym gąszczu losowych przypadków śmierć naturalna, ze starości czy choroby, staje się coraz mniej widoczna. .

W komentarzu , w pewnym blogu napisałam  - “Życie po życiu nadzieją dla tych, którzy

w to wierzą . Przy mnie Umierający oddał ostatnie tchnienie. Widziałam to. To tchnienie, to Duch, który opuścił ciało. Nie mam problemu ze zrozumieniem tego. Temat śmierci zawsze będzie trudnym tematem z wielu powodów. Kilka lat temu

w jednym z moich licznych blogów, podjęłam ten temat. Dawno do tego blogu nie zaglądałam… Nie wytrwałam w postanowieniu dzielenia się refleksjami o przemijaniu… Może kiedyś jeszcze na nowo rozwinę ten wątek…?”

ŚMIERĆ od zawsze była tematem tabu, którego obawiano się nie bez powodu, jej funkcjonowanie wzbudzało i wzbudza niepokój, gdyż w swym wymiarze jest nieodgadniona i okrutna , dlatego jej wizerunek wzbudza grozę  - koścista istota z kosą, bezwzględna i nieustępliwa, przychodzi , kiedy chce, nie zapowiadając się wcześniej, moment i delikwent złapany

w sidła , z których nie ma wyjścia, a jednak,

w tym swoim dla wielu niekorzystnym działaniu, wyjątkowo sprawiedliwa

i uczciwa, nie da przekupić się nikomu, wszystkich pod tym względem traktuje równo, gdy nadchodzi pora , po kolei… Nikt się nie wywinie od tej niechcianej sytuacji, bo wielu chciałoby żyć zawsze albo przynajmniej dłużej nawet z jak najgorszymi ziemskimi przypadłościami.  

Kim czy czym jest śmierć , którą nazywają “kostuchą”? Aniołem Zła może Aniołem Dobra ? Pozaziemską istotą lub  konsekwencją pewnych, określonych wydarzeń, wynikających z Boskiego planu

i ludzkich działań, po prostu nazwą tego  co następuje, przecież każdy zgon ma swoją przyczynę ? ? ? Brak połapania się w tym , co się dzieje, niezrozumienie czegoś powoduje , że wyobraźnia podpowiada obrazy na miarę umysłowych możliwości człowieka, stąd wizualne skojarzenia

i tłumaczenia oraz liczne wizerunki śmierci, która w niektórych kulturach urasta do rangi bóstwa. Pisałam o tym w tym blogu, więc tylko w skrócie przypomnę , że w Meksyku Śmierć ma swoje ołtarze, a ludzie ją czczą

i okazują szacunek oraz uwielbienie. Święta Śmierć - Santa Muerte ma swoje ołtarze. Akceptacja śmierci jako elementu łączącego doczesne życie

z życiem pozagrobowym. Nikogo nie gorszy , że figurki Santa Muerte stoją obok figurek Matki Boskiej. W Meksyku Dzień Zmarłych jest dniem fiesty, Meksykanie bawią się razem

z nieboszczykami, w ten sposób uciekając od nieprzyjemnych przeżyć związanych ze śmiercią. Watykan przeciwny jest temu kultowi.

Żydzi nie mówią , że człowiek umiera , tylko że odchodzi. “Odchodzi”, bo przechodzi do innego wymiaru, gdzie będzie czekać  w Kosmosie na zaproszenie od Boga do wiecznej szczęśliwości,  nad czym się zastanawiam , bo przecież są tacy, którzy od razu mogliby  z tego zaproszenia skorzystać … Przepraszam za tę dygresję … Chasydzi wierzą , że kiedy wszystkie “iskry świętości”, wywodzące się z rozbitego naczynia przechowującego Boskie miłosierdzie, zostaną uwolnione ze skorup tego naczynia, które z chwilą rozbicia przekształciło się w złą materię - klipot, dopiero wówczas powróci Boski porządek . Katolicy wierzą podobnie, czas przebywania duszy we Wszechświecie dla niektórych to czyściec , czyli stan oczyszczenia, dla innych piekło - nieustająca, straszliwa pokuta za wyjątkowe niegodziwości. A kiedy nastąpi koniec świata i zatrzęsie się Ziemia, wtedy wszystkie dusze powołane zostaną na Sąd Ostateczny

i wtedy okaże się , które z nich cieszyć się będą z wiecznej szczęśliwości, której ogrom jest taki, że żadne oko nie widziało, ani ucho nie słyszało… Dla czegoś takiego warto żyć w miłości, dobroci i nie mieć brudnych rąk…

Gdy byłam małą dziewczynką , Tatuś nauczył mnie  wierszyka dla dzieci Stanisława Jachowicza -

 

“Staś na sukni zrobił plamę;

Płacze i przeprasza mamę.

Korzystając z chwili, mama

Rzecze: „Na sukni wypierze się plama;

Ale strzeż się, moje dziecię,

Brzydkim czynem splamić życie:

Bo ci, Stasiu, mówię szczerze,

Ta się plama nie wypierze”.

 

Zapamiętałam skutecznie… Ten wierszyk to moje motto życiowe, które polecam , zwłaszcza politykom... .


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Przemijanie...

środa, 01 listopada 2017 2:00

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

krysia 38r.png

 

 

“Co najmniej osiem osób zginęło po tym, jak pojazd wjechał we wtorek na ścieżkę rowerową na Manhattanie w Nowym Jorku. Kilkanaście osób zostało rannych. - To wyjątkowo tchórzliwy akt terroru - powiedział na konferencji prasowej burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio.” (http://www.tvn24.pl)

 

***

coraz więcej stąd odchodzi do wieczności

bo choroby zbrodnie wypadki zamachy

tu płacze matka tam łzy wyciera ojciec

dzieci z rozpaczy spać nie mogą po nocach

śmierć okrutna każdemu zagląda w oczy

kto następny kiedy i gdzie i jak skończy

nikt nie zna czasu miejsca ani przyczyny

gdy to co ma się komu zdarzyć nastąpi

módlmy się by BÓG wszystkim odpuścił winy

byśmy w nieskończoności byli szczęśliwi

***



W dniach zadumy nad życiem i przemijaniem pochylamy się nad Zmarłymi… Pamiętamy, wspominamy… Są z nami, mimo że odeszli. Odświeżone i przystrojone  groby, rozjaśnione światełkami zniczy, przemawiają nadzieją, że tam , gdzie kończy się życie doczesne, zaczyna się nowe, ponadczasowe, bezbolesne i lepsze …

 

0_a9deb_271a8172_L.png.jpg

 

 

 


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Durczok Kamil ... kto to taki...?

poniedziałek, 30 października 2017 0:44

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg..

 

 

 

 

Dziennikarz i pustogłowa...


Miał inteligentną żonę.

Teraz  nie ma żony.

Ma  o 20 lat młodszą pustogłowę …

 

 

 

 

Ta “uszczypliwość” to wynik czytania plotkarskiej prasy…  

Ubawiłam się … Na marginesie dodam - czy wypada rzekomo poważnemu dziennikarzowi pokazywać się publicznie w takim ujęciu po  licznych oskarżeniach i perypetiach oraz dowodzeniach, że zarzuty, którymi go obsypano są nieprawdziwe. ? Wydawałoby się , że inteligentny a jednak… !

 

 

 Nowa miłość ? Na jak długo...?

Lek pocieszenia dla byłej małżonki, która wspierała w czasach niedoli...

Nie ma co... 

Był czas , kiedy dałam się uwieść dziennikarskiej retoryce tego pana… Nawet gotowa byłam uwierzyć w jego niewinność i w to , że spiskują przeciw niemu… O naiwności , jakże jesteś głupia ! 

Jaką wartość ma słowo takiego dziennikarza? 

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

sexdpl

piątek, 27 października 2017 2:13

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg..

 

 

...

 

Mieszkanie Anji Rubik w amerykańskim magazynie "Vogue".

 

interia Fakty - “Francuska Rada Stanu nakazała usunięcie krzyża z pomnika papieża Jana Pawła II w Ploermel w Bretanii. Decyzja jest ostateczna.”

(Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/religia/news-francja-musza-usunac-krzyz-z-pomnika-jana-pawla-ii,nId,2458009#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome)

Z kim Polacy się zadają, będąc w Unii Europejskiej ? Bulwersujące decyzje

wrogów Krzyża .

Z kolei Anja Rubik postanowiła być edukatorką w sprawach seksu, bo jak stwierdził Biedroń, Polska jest skansenem w sprawach seksu. Modelka w roli seksuologa

i psychologa, pewnie i psychoterapeuty z wielkimi aspiracjami bez odpowiedniego wykształcenia za to najwidoczniej z ogromnym doświadczeniem w tym zakresie, a takie kwalifikacje erotyczne , jakimi dysponuje, wiadomo bez wiedzy i właściwego rozumu prowadzą na manowce. Apoteoza skrzywień i siedlisko  wszelkich dewiacji w takim nauczaniu… Jakąż to wiedzę przereklamowana modelka chce wciskać ? Już jej wybiegi nie wystarczają ? Anja Rubik autorką i  nauczycielką programu sexdpl. Współpracują z nią same moralne “autorytety” : M.Cielecka, M. Brodka, M.Sthur, R.Biedroń, S. Fabiański,

D. Masłowska, M.Szumowska i inni znani tego typu edukatorzy...

Pod tą informacją w Interii pojawiły się komentarze, które zacytuję  jako świadectwo

publicznego odbioru :

 

Będą opowiadać jak zdobywały role w filmach i robiły karierę? Proponuję tytuł "Opowieści z castingu na tapczanie". Odpowiedz z cytatem|217 Mo 2017-10-26 12:41 nic się nie dowiedziałam z tego filmiku Odpowiedz z cytatem|92 elza 2017-10-26 14:22 Będą hodować pokolenie, którego nie będzie się dało molestować bo będzie tak zdeprawowane? Odpowiedz z cytatem|65 moje 2017-10-26 14:54 Stare panny pardon singielki, rozwodnicy i normalni inaczej. Brawo. Tak dobrze poinformowana osoba jak Ty na pewno jest na bieżąco z najnowszymi plotkami. Czyli - oceniając Ciebie tak, jak Ty innych: jesteś zwykłą zawistną plotkarą, która patrząc po godzinie publikacji postu (12:01) jest zaangażowana w pracę inaczej. Brawo. Odpowiedz z cytatem|513 ch 2017-10-26 14:55 Będą opowiadać jak zdobywały role w filmach i robiły karierę? Proponuję tytuł "Opowieści z castingu na tapczanie". Zazdrość. Straszna rzecz. Odpowiedz z cytatem|211 nick 2017-10-26 14:57 Biorąc po uwagę wygląd Anii Rubik, mowa raczej o zniechęcaniu do seksu Polaków - jeśli tak, rzeczywiście antykoncepcja level master. Rubik to Ty możesz co najwyżej pocałować w nos. Pod warunkiem, że dosięgniesz. Odpowiedz z cytatem|88 Plebs 2017-10-26 14:57 Wow, Anja poczuła misję! Jej się naprawdę wydaje, że jest autorytetem, a Polacy to dzikie plemię i nie wiedzą co i jak…”


28 października 2017 r. rozpoczyna się akcja kampanii - sexdpl A. Rubik (sex d..a czy sex dopalacze ? Jedno i drugie! )


Podziel się

komentarze (9) | dodaj komentarz

"Pasi, czy nie "pasi"... ?

czwartek, 26 października 2017 3:17

 

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg..

 

szwajcarska willa na sprzedaż  - 185 mln.jpg

 

“O takiej rezydencji  marzyliby nawet rosyjscy oligarchowie: ściany pokryte futrem z norek i 24-karatowym złotem, podziemny basen wielkości jeziora, prywatny teatr. Zimową rezydencję Jana Kulczyka w szwajcarskim kurorcie St. Moritz można kupić za - bagatela - 185 milionów dolarów. Sam biznesmen nie zdążył w niej jednak zamieszkać.” .- Newsweek

 

szw.willa 2.jpg

 

 ........................................................................................................................

Niedobrze się robi , gdy bombardowani jesteśmy coraz to nowszymi wiadomościami , ilustrującymi nasze, pożal się Boże, “człowieczeństwo” . Humanizmu w tym , co się powszechnie dzieje , trudno się dopatrzyć . Właściwe postawy moralne zanikają wskutek propagandy sukcesu, przerysowanych reklam, zgody na "wszystko ci wolno", lansowania bezwstydnego trybu życia. Z tego repertuaru zła - zamachy, terroryzm, nożownicy, mafiozi, oszukańcy, złodzieje,pedofile i wszystkie inne szumowiny ...  Nie bez powodu aresztowano celebrytę od “dobrego wizerunku” - P. T. Ciekawe, czy znajdzie mocodawców, stojących murem za nim…

Czego jesteśmy świadkami, obserwując Komisję do spraw Amber Gold ? Manus manum lavat…

”Zastaw się , ale postaw się  !”  Sąsiad ma , to i ja muszę mieć.  Teraz wielu,  dla złudnego luksusu - “wypasionych” domów i markowych rzeczy, zapożycza się , bierze duże kredyty, często nie na swoją kieszeń , a potem larum, że nie ma czasu na nic poza pracą , której przybywa, bo trzeba mieć finanse na wszystko, jakby nie można było , po prostu, żyć skromniej. Niektórzy tak zapędzają się w swojej zachłanności, że zapominają

o najważniejszym - o rodzinie i zdrowiu. Nie ma nic gorszego, gdy rodzina się rozpada,  a zdrowie “wysiada”...

Nie tak dawno poinformowani zostaliśmy o zgonie lekarki i lekarza

z przepracowania w trakcie dyżurów. Rozumiem zaharowywanie się na śmierć dla dobra bliźniego - choroba  , która wymaga większej zasobności portfela na jej wyleczenie czy ulgę w cierpieniu, ale żeby tak się poświęcać dla przesadzonego zbytku albo dlatego, że inni mają  a ja nie i że nie ma wyjścia..., bo co powiedzą równorzędni partnerzy zawodowi.  To już nie tylko rzeczywistość ale jakaś diaboliczna fatamorgana…

Jeszcze gorzej  bogacić się , krzywdząc  innych,  afery prywatyzacyjne itp. !

Takie postawy podpowiadają media, prześcigając się w forsowaniu reklam

i ukazywaniu  życia miliarderów i popularnych celebrytów, co powoduje, że oni właśnie  stają się wzorami do naśladowania i stąd ten pęd

w niewłaściwą stronę . Podświadomie wielu pragnie być takimi jak oni, posiadaczami luksusu. To powoduje nie tylko frustracje, depresje, bo często zwodzi na manowce lub kończy zajęciem majątku a wtedy “klops”  i za późno na lament, zostaną dziury, których nie będzie, czym załatać . Z tymże iluzorycznym bizantynizmem różnie bywa, gdy przesadzony, tak naprawdę przestaje być dobrem, staje się przeszkodą . Bogactwa materialnego nie zabierze się na drugi świat, ono prędzej czy później ulegnie rozpadowi. Dlaczego wielu z tych, którzy nadmiernie gromadzą ( po kilka domów, zamków pałaców, samochodów, samolotów, jachtów, etc. ), dlaczego ci wybrańcy złotego życia nie pomyślą o bogactwie duchowym, które można ze sobą zabrać do życia po życiu…? Prasa donosi - “Alpejska willa Kulczyka wystawiona na sprzedaż. Ta najdroższa nieruchomość na szwajcarskim rynku robi wrażenie!...” Tak ją pięknie wyposażył ,

a nie zdążył tam zamieszkać , by cieszyć się zbytkiem i pięknymi widokami?

A  co majątkiem Marcina P. ?  - Podsłuchy Amber Gold wskazują, że Marcin P. mógł ukryć majątek - "Gazeta Wyborcza".

I co z tego mają ci nadmiernie bogaci, jeśli i tak wszystko co ziemskie jest marnością nad marnościami, a chwila złudnej  rozkoszy staje się zmorą.

Nadmierny apetyt na wszystko doprowadza do choroby ciała i duszy. Czyżby nie wszyscy o tym wiedzieli? A może wiedzą , tylko o tym zapominają , zauważając jedynie doczesny blichtr tego, przemijającego, świata ?

.....................................................................................................................

Co by nie było, Marie Laforet nastawia mnie nostalgicznie… Viens...viens..." Ta piosenka “pasi mi” … Pasą się owce na hali, krowy na łące, gęsi gdzie popadnie,  ale “pasi” piosenka”?  Takie językowe przeniesienie, które prawdę mówiąc,  wcale a to wcale mi  “nie pasi…” ! Niech zostanie jak jest. Gest potakujący  jako przyzwolenie , nie zawsze szczere i odpowiednie, ma swoje współczesne znaczenie i cudowanie mniej więcej takie samo jak dziwolągi językowe . Mało istotne to, istotny jest punkt ciężkości  naszych , ze wszech stron dziurawych czasów, do których demoniczności i absurdu będę  od czasu do czasu nawiązywać. Może co niektóre z tych zapisków ujrzą światło dzienne we właściwym momencie...?

 

 


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Co napiszę ... ?

poniedziałek, 23 października 2017 19:30

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg..

 

 

Co napiszę ?

To napiszę , co napiszę ... 

 

pensee.gif...                                                                                                  

Najwyższa  pora napisać o czymś albo o kimś  w niebieskim blogu, pomyślałam dzisiaj po popołudniowej drzemce, która skończyła się łyżeczką wiśniowego dżemu na przywołanie energii, bo jakaś niezdrowa śpiączka mną zawładnęła po wcześniejszych, trwających pięć miesięcy,  remontach i równoczesnym przyjmowaniu gości. Jak dotąd tydzień bumelowania…, które objawia się coraz większym lenistwem fizycznym. Na szczęście duchem ustawicznie do przodu. . . Machnęłam ręką , że jeszcze nie wszystko na swoim miejscu. Kiedyś nie do pomyślenia, że mogłabym się tak zachować , zrobiłabym wszystko bez względu na samopoczucie, a obecnie już mi się tak nie spieszy ~ śpieszy… Czekam jeszcze na dostawę rolet do jednego z pokoi i obrazu, który przechodzi metamorfozę u specjalisty. W ostatnim czasie rzadko zaglądałam do komputera, tyle o ile -  przeglądanie poczty, zamawianie zakupów, odczytanie newsów typu , że Jurek Owsiak został ukarany przez Sąd za używanie brzydkich słów na wiadomym przystanku… Na tym oczywiście się nie kończyło , bo były też skoki do blogu Aisab na religijne przekąski w komentarzach, wywołanych Jej przemyśleniami, ale też do innych interesujących siedzib . Jestem w trakcie pisania i nadal nie wiem, o czym będzie, co się pojawi, bo tematów tyle, że końca nie widać … Początek też problematyczny.  To jak z wypełnianiem  czasu, propozycji nadmiar i trudno zdecydować się na tę właściwą . Co za dużo to niezdrowo. Warto o tym pamiętać i chyba wykorzystam tę rozumową podpowiedź do dalszej kontynuacji… Jakby to odwrócić , to należałoby stwierdzić, że co za mało to niezdrowo, więc jak to jest , lepiej więcej czy mniej…?  Mogłabym posłużyć się przykładami i tak pleść słowa w warkocz,  niekoniecznie sensownych,  refleksji , zatem życząc Wszystkim miłego wieczoru,  na tym niezbyt efektownym akcencie wyrazowym  zakończę to po drzemkowe (sen polifazowy, krótki ale efektywny) przynudzanie.

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

"Warszawa da się lubić...", lecz to co się tam dzieje... niekoniecznie !

piątek, 20 października 2017 1:09

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg..

 

 

Moje ostatnie dziełko z paintu w nowym "kompie"... ( najpierw to były góry w nocnym wydaniu a po przetworzeniu wyszło coś takiego...)

 

góry2abc.jpg...

 

Ta wstawka to jest dla żartu...(wyjaśniam, by nie było domysłów...)

 

Pani Prezydent miasta Warszawy jaka jest...?

 

 

20.X.2017

 

Miało być o Prezydent Warszawy , więc będzie.  Kiedy zobaczyłam Ją pierwszy raz, zaimponowała swoją wiedzą i postawą , lecz jednocześnie wzbudziła we mnie nieufność . Dociekałam dlaczego…, w końcu uznałam , że mam jakieś niesprecyzowane bliżej odczucia i postanowiłam nie roztrząsać tematu, chociaż ciągłe powoływanie się się na uczestnictwo w “Odnowie w Duchu Świętym” z różnych względów  ( jakich , nie będę wyjaśniać, bo zbyt to pogmatwałoby zasadniczą treść) pogłębiało tę nieufność. No (użycie tej niezbyt grzecznej partykuły jest czasami nieodzowne)   i te lekko skośne, rozbiegane oczy ( nie ma w tym cienia złośliwości bo wszyscy mają oczy, jakie mają) , których wyraz wydawał mi się nieszczery, ale jak w takich momentach bywa ( u mnie), odrzucałam negatywne myśli jako ze wszech miar niewskazane.

 

I co się okazało? Były w tych przeczuciach uzasadnione wątki. Mądra kobieta a tyle popełnia głupot. Bo czy największą głupotą nie jest to, że nie stawia się przed tak ważną w rozwikłaniu reprywatyzacji komisją? Taki unik ma chronić przed atakiem, dowodami, pytaniami…? Gdybym czuła się niewinna w jakiejkolwiek sprawie, z podniesioną głową udzielałabym odpowiedzi i dowodziła swojej prawości, a pani Prezydent ze sztucznym uśmiechem na twarzy cofa się przed odpowiedzialnością , jaką przyjęła na swoje barki, godząc się na ten urząd. Postronny obywatel  widząc takie zachowanie , zaczyna podejrzewać , że jest coś na rzeczy, że jest winna i umoczona po palce w ten nieuczciwy proceder bogacenia się cudzym kosztem… Możliwości są trzy  - winna lub niewinna albo pośrednio (przez niedopatrzenie) winna. Jakby nie było główna nadzorczyni powinna honorowo postąpić w takiej sytuacji, a nie uciekać jak struś z pochyloną głową . Zagrożony struś ucieka i często zadaje obrażenia, jest w tym analogia do tej pani. Sympatyczny osiołek jak się uprze, też trudno go przymusić do zmiany …  Bezzasadny upór trafia w uparciucha… Ten nieuzasdniony upór ważnej urzędniczki państwowej przypomniał mi przysłowia o upartej babie -

 

Jak się baba uprze, to jej nosa nie utrze.

 

Jedna baba w mieście więcej narobi hałasu niż chłopów dwieście.

 

Na babski upór nie ma lekarstwa.

 

Baba czego nie zrobi językiem, to krzykiem.

 

Baba diabłu by łeb urwała.

 

Kto z babą wojuje, pewno pożałuje.

 

Jak sobie co baby wbiją w głowę, obcęgami nie wyciągniesz.

 

Baba jak Herod.

 

Babi naród zawsze chytry.

 

Daj babie wierzch, to ona jeszcze czubka chce.

 

Gdy się baba rozpanoszy, to i diabła wypłoszy.

 

Oszukiwała baba, oszukali i babę.

 

Jak sobie co baby wbiją w głowę, obcęgami nie wyciągniesz.”

 

Mądrością ludową kończę swoje dzisiejsze nocne przemyślenia na dany temat...

 

 

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Lekarzu, najpierw wylecz się sam...!

piątek, 13 października 2017 22:01

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg..

..

Znalezione obrazy dla zapytania arłukowicz i kopacz u rezydentów.

Jesień w toku… Jak co roku z drzew spadają liście, pojawiają się  deszcze, wieją wiatry… Podobno zawita do nas orkan Ofelia - silny wiatr z ulewami, który w konsekwencji przyniesie babie lato i ocieplenie. Nie ma złego , co by na dobre nie wyszło… Podobnie  i z działaniami polityków, którzy realizują swoje racje, szkoda tylko, że nie wszystkie zgodne z ruchem zegara bo często błądzące w przeciwnym kierunku. Obecny rząd stara się , jak może, by naprawić błędy poprzedników, lecz na nic starania, gdy tamci uparcie i perfidnie przeszkadzają w naprawie. To aż bije po oczach, to ustawiczne podkładanie dołków, w które zresztą , ci nieszczególnie wiarygodni, sami wpadają , jak chociażby pojawiający się ostatnio przedstawiciele Służby Zdrowia, odpowiedzialni za stan tego resortu w minionym okresie, lekarze - Bartosz Arłukowicz i Ewa Kopacz, którzy krzykliwie i wyjątkowo niesympatycznie wystąpili w obronie głodujących rezydentów. Jedno wielkie zakłamanie i paranoja osobowa… Przez osiem lat nic nie zrobili, wprowadzili w struktury medyczne  jeszcze większy bałagan niż był, nie zadbali o zwiększone pensje dla swoich pracowników, wręcz po macoszemu potraktowali pielęgniarki, a odsunięci od władzy, drą przysłowiowe gęby, zarzucając rządowi lekceważenie i obojętność  ? Jak ma się jedno do drugiego? Osiem lat bez widocznego postępu z powiększającą się zapaścią i to ma być gwarancją politycznej przyzwoitości?  Zawsze intrygowali mnie ci, którzy źle postępowali , a jednocześnie pouczali innych, jak mają się zachować . Pouczający sam powinien być wzorem, jeśli nim nie jest, niech milczy dla własnego dobra i innych. Nie będę pouczać - nie kradnij, gdy sama kradnę , nie oszukuj, gdy oszukuję , nie krytykuję tego u innych, tego, co we mnie jest. Nie ma nic gorszego , aniżeli udawać świętego, gdy się nim nie jest. Strajkujący młodzi lekarze najwyraźniej źle zostali ukierunkowani poprzez swoich ustawiaczy… Rząd wystarczająco dużo zaakceptował, ale jak przysłowie podpowiada - “ Daj kurze grzędę, a ona : wyżej siędę .”, domagają się coraz więcej i więcej, no cóż o Judymach tylko pomarzyć i nie chorować .

W następnym felietonie o prezydentce Warszawy.

 

 


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Co ma być , będzie !

poniedziałek, 09 października 2017 21:59

 

 
 

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

...

baner barwy szkla.jpg...

 

Gdy myślą sięgam w odległe czasy..., to ... (domyślcie się, o co w tym idzie ...{ idzie, a nie chodzi - prof. Drobny, Jego szkoła...} ... )  ... Wielokropek podpowiada wieloznaczność i nie wymusza konkluzji. 

Nie bez powodu kolejny wpis zaczęłam nostalgicznie. Wiadomo , co wywołuje nostalgię - przypomnienie dżwięków, słów obrazów, a tego wszystkiego , przy okazji poremontowych porządków, doświadczyłam ponad miarę , czyli nadmiar...  Ten "nadmiar" prześladuje mnie przez całe życie - nadmiar zajęć , trosk, etc. ... Przyłapuję się na tym , że nie wiem , co w ręce chwycić ... W końcu macham ręką i robię co popadnie... Niezupełnie to tak jest... Podczas porządkowania dokumentów, przeróżnych pamiątek, starych widokówek i listów, pojawiły się  cienie z przeszłości i wywołały wspomnienia ... Dokonałam selekcji, gdyż wszystkiego, z różnych względów,  nie można przechować... A szkoda bo cenne to pamiątki,  ukazujące osoby i ich przeżycia, miejsca i wydarzenia. Trudno jednak pozbyć się wszystkiego, zwłaszcza listów wyjątkowych, tych od rodziców, narzeczonego, potem małżonka, też i tych od  innych "kawalerów", którym wpadłam w oko, również tych od przyjaciólki, jak i tych, od znajomych, uczniów oraz tych, którzy stanęli na mojej drodze. Dużo w tych listach wiedzy  psychologicznej, filozoficznej, pedagogicznej i historycznej, która mogłaby przydać się potomnym, ale kto w dobie laptopów, tabletów i smarfonów zechce  z takiej wiedzy korzystać, zwłaszcza że przyszłość zapowiada coraz to nowsze formy komunikacji ? Co z tego, jeśli tak naprawdę jest to tylko komunikacja pozorna ? Tak sobie czasem myślę  -

 

... Nikt do mnie listów nie pisze, zapadam w ciszę...

Tak to wygląda. Co tam maile, smartfony, tablety... Nie ma to jak zwykłe, ręką pisane listy i dawne telefony... Ostatecznie -  co ma być, będzie... Nie pozostaje nic innego, jak otworzyć na to ramiona, bo czy jest inne wyjście w określonej sytuacji...?

 


Podziel się

komentarze (17) | dodaj komentarz

Nowy bloczek nad wpisami

sobota, 20 stycznia 2018

Nowy blooczek w narzędziach.http://www.liiil.pl/promujnotke
Nowy blooczek w narzędziach.
Nowy blooczek w narzędziach.

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Galerie

O mnie

Jestem - miłośniczką poezji,literatury, historii sztuki, muzyki
i wszelkich sztuk pięknych... Kocham ludzi, przyrodę, a nade wszystko Stwórcę tego wszystkiego... Krystyna
Moje imiona blogowe to Laura, Ais, Christine, Krysta.
Zapraszam do czytania moich blogów.

O moim bloogu

Wiersze , proza. Rożnorodność tematyki

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1526615
Wpisy
  • liczba: 3646
  • komentarze: 26474
Galerie
  • liczba zdjęć: 154
  • komentarze: 112
Punkty konkursowe: 100
Bloog istnieje od: 3939 dni