Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 381 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

"Amber Gold to lipa"

piątek, 23 czerwca 2017 0:39

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

czerwono- czarne4.jpg...

 

"Amber Gold to lipa"

Tak mi się dziś pomyślało po wyznaniu Michała Tuska -

"...wiedzieliśmy z ojcem, że Amber Gold to lipa..."


=====================================
temida w rozkładzie
=====================================


I Tuska zaboli
gdy dostanie się do niewoli
jeśli się dostanie
nie tak łatwo złapać w sieć rekina
który wie jak się przeginać i wyginać
przed kim pod kim i za kim
przed czasem po czasie na wszelki wypadek
to nie szprotka która na oślep płynie
ta przepadnie od razu i się nie wywinie
za kratkami wyląduje
z rekinami inaczej
każdy z nich i tak na powierzchnię wypłynie
jak ci którzy od razu powinni być zaaresztowani w aferze azotów
a nie zostali podobno
sąd nie uwzględnił wniosków prokuratury o areszt dla 10 podejrzanych
i jak Gronkiewicz - Waltz
której nie dosięgnie nawet sierot płacz
przynajmniej na razie temida w rozkładzie
====================================

............................................................................

Tyle na dziś mam do powiedzenia...


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Jarosław Kaczyński - życzenia urodzinowe...

środa, 21 czerwca 2017 0:47

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

Jarosław Kaczyński - życzenia urodzinowe


W moim blogu znowu Bocelli, tym razem dla szanownego Jubilata...

 

...

 

Moja córcia nie przepada za Bocellim ze względu na jego technikę wokalną, przekonuje mnie , że to piosenkarz pop , a nie śpiewak... Ona ma inne ucho... , więc ona swoje, ja swoje. Mówię - co tam Placido Domingo czy Jose Carreras, do mnie Bocelli bardziej przemawia. Może technicznie nie taki jak tamci , ale interpretacyjnie wyjątkowy. Jestem Bocellim zauroczona. Nie wolno? Jak widzę te przymknięte oczy ..., to ciepło mnie ogarnia... Wzruszenie mnie zniewala. Nawet jego wizerunek sobie oprawiłam jak nastolatka i wierna fanka, którą można być w różnym wieku ....

Bocelli z różą... i ja zachwycona Jego artyzmem i osobistym wdziękiem...

Aprobatę córki zyskała p. Małgorzata Walewska jako artystka i człowiek...
Mi też się podobała... Postarała się, wypadła znakomkicie w naszym miejscowym amfiteatrze. Uczestniczyłam w koncercie... Ostatecznie życie to nie tylko polityka. Nieprzewidzianego zamachowca jakoś się nie obawiałam... Nie mniej jednak przejdę do politycznych i obyczajowych dywagacji...

 

Kwiaty ( z kwiaciarni Galkon w Osiu, w Borach Tucholskich ...) dla Jubilata a nie oszczercze i haniebne życzenia... 

 

Kwiaty -  kolorowe tulipany...

 

W WP.pl Wiadomości pojawił się apel o wpisywanie życzeń -
"Dziś urodziny Jarosława Kaczyńskiego. Złóż życzenia prezesowi".


To i pojawiły się życzenia... Tylko jakie ? A, no ! Właśnie... Skopiuję co niektóre ku rozważaniu... :


"klok
oby ostatnie Kowalski
Może jakaś kobieta mu się w prezencie odda. Znormalnieje, wydorośleje, przestanie PRL z sentymentem traktować a i może urośnie. Masażysta
Czas zmienic bielizne Antoś
małej celi z twardym wyrem, wspólwięźnia z syrii, darmowej opieki dentystycznej żebyś z głodu nie padł do końca wyroku RAZDwatrxy
Won do piekła kukło wstrętna !!! MP
Obys szczezl kurduplu za swija oblude, klamstwa i glupote. POLak drugiej kategorii zxc
żeby szlag ciebie trafił gorszy sort
Duzo zdrowia aby doczekal trybunalu i byl swiadom za co go sadzaZegar Nowaka
Niech mu serce stanie przed północą. Tygrys z pissu
Niech padnie pod płotem w zapomnieniu."Testament
Temu potwornemu człowiekowi jak nikomu na świecie życzę najgorszego,ani zdrowia,ani szczęścia,ani spełnienia swoich utopijnych marzeń,ani spokoju,,oby go nigdy nie zaznał,natomiast życzę mu by jak najszybciej po jego śmierci zapanował wreszcie spokój,by wszyscy rozsądni Polacy o nim jak najszybciej zapomnieli i nie wspominali tego parszywego nazwiska Kaczyński. ga
Żebyś potworze całe życie cierpiał katusze!!!!! "
----------------------------------------------------------------
Były jeszcze gorsze ...
---------------------------------------------------------------

Takich potwornych "życzeń" nikt normalny nie składa ! Jak można życzyć czegoklwiek złego? To jakaś paranoja. Nic innego! Jacy to, którzy to, ludzie, takie życzenia wypisują ? Kim oni są ? W jednym z blogów pewien wykształcony obywatel odsyła drugiego do śmietnika... Jak to się ma do niby rozgarniętego człowieka i to uważającego się za katolika? Jakoś to nie współgra... Takie przekazy i życzenia podsumować  można jednoznacznie - tak wypowiadają się półgłupki albo całkowite głupki, a przecież często i gęsto są to ludzie legitymujący się wyższym wykształceniem, uważający się za elitę. Co to za elita? Zero kultury. Zero dobrej woli. Zero samokontroli i zdyscyplinowania. Zero humanizmu i skromności. Wykluczeni przez samych siebie "pomazańcy", wybrańcy szatana...

Takie złe, pełne nienawiści życzenia uderzają w ich autorów a nie w Jubilata, który jest ponad takimi gadzinowymi wypocinami!


Zawsze stawałam w obronie uciśnionych i prawych, i nie zamierzam tego zmieniać!
Dlatego moje życzenia też się pojawiły. Po opublikowaniu były, krótko potem nie pojawiły się ...
Wyraziłam życzenie, by hejterskie wpisy, zniknęły z komentarzy. Nadal pozostały, za to moje, te od serca, prawdziwe słowa uleciały. Dlaczego? Nie pasowały komuś ?
Jest miejsce w przestrzeni publicznej dla niegodziwców , a nie ma dla ludzi rozsądnie postrzegających?

Moje życzenia -


Drogi Panie Jarosławie, oby zdrowie dopisywało, a szczęście nigdy nie opuszczało, by nigdy żadne ujemne sondaże i głosy nie dokuczały , jedynie by uśmiech wywoływały . . .
Niech życie długie upłynie w beztrosce radości... !!!
W Dniu Urodzin życzę jak najwięcej prawdziwie życzliwych gości i ufności w naprawę tego, co inni zepsuli, bo Pańska moc uczciwości jest w stanie pokonać bariery niepowodzeń i złości, a Dzień Urodzin niech temu sprzyja, tego życzy - Krystyna.

Dołączyłam dopisek ...
PS. Te wszystkie hejterskie wpisy świadczą o poziomie komentujących, powinny zostać usunięte z komentarzy !

Komu przeszkadzały i dlaczego moje życzenia?
Wpisałam je w Wiadomościach WP po raz trzeci ponownie, zobaczę , czy pozostaną ...
Kopia wpisu -
20, 21 - Laura : Przed chwilą Wpisałam tu życzenia, pojawiły się i w tajemniczy sposób przepadły... Komu przeszkadzały? Nie pasowały do całości? Tylko hejterzy mają W TYM MIEJSCU SWOJE SZCZEGÓLNE PRAWA? Wpisuję te życzenia ponownie!
Znowu zniknęły... To wpisałam je w fb... pozostaną tam czy nie... ?...


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Atak na p. premier Beatę Szydło.

piątek, 16 czerwca 2017 22:47

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg..

 

Polski arcybiskup ODDAŁ MIESZKANIE UCHODŹCOM! "To nic nadzwyczajnego, jestem prostym kapłanem"...

Foto z internetu

 

...

 

Atak na p. premier Beatę Szydło.

Platforma ustami swoich posłów i zwolenników zarzuca PiS-owi szczucie, a to przecież ona sama prymitywnie i nieustannie szczuje na PIS. Perfidnie zmanipulowana, niedorzeczna nadinterpretacja zdania, wyrwanego z treści przemówienia w Auschwitz, najlepszym tego dowodem. Brak właściwego zrozumienia prostych słów. Dopatrywanie się dziury tam, gdzie jej nie ma. Czyżby umysły platformowiczów były aż tak tępe i przymulone, że dobrych intencji od złych odróżnić nie potrafią ? ... Raptem ci z PO, kiedy już im nie wyszło z KOD-em i z innymi nikczemnymi chwytami, uczepili się uchodźców jako politycznymi zamiennikami w celu upodlenia i sponiewierania obecnego rządu. Całe szczęście, że psie głosy nie idą pod niebiosy. Tyle rabanu o to, że PiS nie chce uchodźców. Szkoda, że za czasów PO premier Kopacz nie kwapiła się do tego, by im zapewnić godziwe warunki i przyjąć , ile by się dało. Już wtedy trzeba było z szerokimi ramionami przyjąć uciekinierów... Jakoś się od tego migali... Ci, którzy obecnie mają pretensje o brak empatii dla poszkodowanych wojną, dlaczego sami nie podejmą działań , by w swoich domach ugościć takowych, potrzebujących schronienia? ?  ? Wystarczy posłać zaproszenie do jakiejś rodziny i przyjąć pod swój dach. Kto z tych tak wielce oburzonych na coś takiego się zdecyduje? Trzeba zacząć od siebie, a potem wymagać od innych. Ogarnęły mnie takie myśli... Właściwie to mam takie warunki, że mogłabym dwie lub trzy osoby przygarnąć w każdej wyjątkowej sytuacji, ale czy mnie stać na taką decyzję, tego do końca nie jestem pewna, bo przecież skąd mam wiedzieć , jacy to byliby ludzie ... Gdyby zagrożenie było tu na miejscu i nie byłoby innych możliwości zakwaterowania, to pewnie nie miałabym żadnych oporów, ale w obecnych realiach różne wątpliwości się budzą ... Nie ma jednak przeciwskazań , by niezadowoleni, z decyzji PiS- u co do uchodźców, jak najszybciej wystąpili z konkretną propozycją osobistego patronatu nad nimi i będzie po krzyku ! "...Nie mam rodziny, jestem prostym kapłanem, zaoferowanie mojego mieszkania nic mnie nie kosztuje ..." powiedział papieski jałmużnik abp Konrad Krajewski, który oddał swoje mieszkanie rodzinie z Syrii, a sam zamieszkał w biurze, w którym pracuje. Nadzwyczajna postawa, godna podziwu i naśladowania. Nie krytykował , nie obrażał, nie wymuszał, tylko oddał swoje domostwo, by ci, którzy cierpieli , znaleźli schronienie. Zamiast mieć żal do rządu, i nieustannie szukać winnych,  wykaż się odwagą oraz dobrym sercem i do siebie przygarnij uciekinierów od wojny, a nie obłudnie przedstawiaj rzeczywistość po to jedynie, by wyżywać się na politycznym przeciwniku i znajdować ujście dla swej nienawiści...  !


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Boże Ciało 2017

czwartek, 15 czerwca 2017 0:31

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg..

 

Boże Ciało 2017
Festum Pretiosissimi Sanguinis Domini Nostri Jesu Christi - Święto Najdroższej Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa ...

 

Boże Ciało.jpg  

 

Szukając odpowiedniego nagrania, natknęłam się na wideo powojenne... Warto z nim zapoznać się ... Kronika Polska nie zawiodła w dokumentacji tego wydarzenia... 

 

...

 

2016 r. , procesja - Szczecin, abp Andrzej Dzięga, foto z internetu

 

Procesja Bożego Ciała przeszła ulicami Szczecina [zdjęcia]...

 

Wierni uczestniczą w procesjach eucharystycznych... W Polsce od zawsze bierze w nich wiele osób. Jest to dla tych, którzy prawdziwie wierzą, ogromne przeżycie. Jako mała dziewczynka, w mojej białej , komunijnej sukience z jedwabnej żorżety, sypałam kwiatki... Było to dla mnie niezwykle emocjonujące, tak bardzo, że pamiętam do dziś ...


Równie mocno przeżyłam uroczystość Bożego Ciała podczas pielgrzymki

w Wilnie...

Niewielka grupka ludzi, skromnie ale z wiarą ... i te dziewczynki sypiące kwiatki przed Najświętszym Sakramentem...,  tego obrazu nie da się zapomnieć...

 

procesja w Wilnie.jpg...

 

...

 

(Ez 17,22-24)
Tak mówi Pan Bóg: Ja także wezmę wierzchołek z wysokiego
cedru i zasadzę, z najwyższych jego pędów ułamię gałązkę i zasadzę ją na górze
wyniosłej i wysokiej. Na wysokiej górze izraelskiej ją zasadzę. Ona wypuści
gałązki i wyda owoc i stanie się cedrem wspaniałym. Wszystko ptactwo pod nim
zamieszka, wszystkie istoty skrzydlate zamieszkają w cieniu jego gałęzi.
I wszystkie drzewa polne poznają, że Ja jestem Pan, który poniża drzewo wysokie,
który drzewo niskie wywyższa, który sprawia, że drzewo zielone usycha, który
zieloność daje drzewu suchemu. Ja, Pan, rzekłem i to uczynię.
(Ps 92,2-3.13-16)
REFREN: Dobrze jest śpiewać, Tobie, Panie Boże.
Dobrze jest dziękować Panu
i śpiewać Twemu imieniu, Najwyższy:
z rana głosić Twoją łaskawość,
a wierność Twoją nocami.
Sprawiedliwy zakwitnie jak palma,
rozrośnie się jak cedr na Libanie.
Zasadzeni w domu Pańskim
rozkwitną na dziedzińcach naszego Boga.
Nawet i w starości wydadzą owoc,
zawsze pełni życiodajnych soków,
aby świadczyć, że Pan jest sprawiedliwy,
On Opoką moją i nie ma w Nim nieprawości.


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Bogu świeczkę a diabłu ogarek

niedziela, 11 czerwca 2017 23:14

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

www.barwyszkla.pl 

 

...

 

x sowa.jpg...

Foto z internetu...

Bogu świeczkę a diabłu ogarek ...

Kontrowersje. net -"Z troską nad losem umęczonej Ojczyzny, przy carpaccio z żubra i Porto za 1500 zł, pochylili się następujący nowocześni patrioci: Włodzimierz Karpiński - minister skarbu państwa; Marian Janicki, były szef BOR; Paweł Graś - pierwszy sekretarz PO, minister w kancelarii premiera; Jerzy Mazgaj „biznesmen” i … „Ksiądz” Kazimierz Sowa.Jurek, nie polemizować… zniszczyć, naprawdę, tu uważam, że nie ma się wiesz.. żadnych. Ekumeniczne zdanie Kazik (dla przyjaciół z sortu) wypowiedział do Jurka Mazgaja, „biznesmena”, a chodziło o wykończenie „Gazety Polskiej”. ... „Ksiądz” powiedział ładniej: "Byłem kiedyś na jednej takiej kolacyjce z Rysiem Petru, nota bene za niedługo też ciekawe informacje o Ryśku się ukażą... prezes...yy przewodniczący rady nadzorczej PKP... ale zarazem taki zlinkowany pod Elą w sensie wiesz, tak zwany prezes nie honorowy tylko.. no jak wiecie są zawsze trzy rodzaje prezesów... urzędujący, reprezentujący i zapier****jący i Rysiu będzie tym trzecim... czyli będzie... (...) Czyli wiesz, będzie musiał się pokazywać, tłumaczyć w mediach i tak dalej... ale do czego zmierzam. Byliśmy na tej kolacyjce i tego, pijemy jakieś winko, jedno, drugie, no i tam wiesz, no to tu zostanie... Ja tam w tej knajpce jestem tydzień później, gadamy tu tego i ja mówię: wie pani, co może po tej lampeczce z tego co zostało... a pani: "oooo, proszę pana, tego już nie ma. Pan Petru był tu następnego dnia."


Czyżby to było jasnowidzenie x Sowy...?


Z "Do rzeczy" - "...Inny fragment rozmowy dotyczy metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza. "Kapelan budowlańców? Nie no dajce spokój, k***a. Nycz zawsze był od architektury" – mówi ks. Sowa. ... Ks. Sowa przekonuje polityków, że nie powinni wspierać diecezji, w których brakuje zwolenników rządu PO-PSL. "Jak ktoś kurka przez tyle lat tylko cię kopie, to w co inwestujesz? Inwestujesz kurka (…) albo w buta ze szpicem, kurka, żeby go kopnąć, za przeproszeniem w jedno miejsce, a nie odwrotnie. No nie, no przecież kurka na tych funduszach europejskich, jak popatrzysz ile Kościół dostał i które diecezje...". ... Ks. Kazimierz Sowa i biznesmen Jerzy Mazgaj rozmawiają również o obsadzie rady nadzorczej TVP. " (cały materiał w Widomościach)
"– Ależ to dzicz jednak ci PISowcy! Wstyd to mało. I niech mi nikt nie pisze, że za mocno, że obrażam, że nie przystoi. Po prostu mali, mściwi ludzie, którzy – oby – już nigdy Polską nie rządzili – grzmiał kiedyś na Facebooku ksiądz Sowa. "


"Rzeczpospolita"

Obronną ręką ks. Sowa wyszedł ze skandalu jakim był upadek Radia Plus. Gdy po wzroście siły Radia Maryja biskupi zaczęli obawiać się braku kontroli nad toruńską rozgłośnią, założono właśnie owo Radio Plus. Po sukcesach okazało się, że stacja nie jest dochowa. Postanowiono ją ratować. W tym celu prezesem Plusa został ks. Kazimierz Sowa. W jego czasach w rozgłośni pracowali znani dziś dziennikarze, m.in. Beata Tadla, bracia Karnowscy czy Tomasz Terlikowski. Nie pomogło to jednak podźwignąć się firmie. Sponsor strategiczny wycofał się, a ksiądz Sowa bez zgody Episkopatu sprzedał 80 proc. udziałów w Plusie firmie kojarzonej z… Włodzimierzem Czarzastym. Jednak mimo skandalu duchowny z małopolski nie został ukarany. Jaskrawo kontrastuje to z suspendowaniem czy napominaniem kapłanów, którzy w sposób o wiele mniej radykalny podejmowali kroki rozbieżne z decyzjami władz Kościoła katolickiego w Polsce."

Czy nie jest tak, że wszędzie trzeba mieć znajomości, by jako tako przetrwać powodzenie jak i upadek... ?

PCH24.pl -


"Według „Rzeczpospolitej” ksiądz Sowa bywa nazywany Rydzykiem dla lemingów. Jest w tym nieco prawdy, gdyż obaj duchowni związani są z mediami. Ks. Sowa jest jednak świadomy swojej słabości wobec dziennikarza-redemptorysty, który jest lepszym twórcą mediów. Gdyby spotkać obu kapłanów, to tylko w przypadku jednego z nich nie będziemy mieli wątpliwości, że jest osobą duchowną. Ksiądz Sowa ubiera się jak cywil, a telefon odbiera słowami „dzień dobry, Kazek Sowa”. Styl kapłana „lemingów” odpowiada więc katolicyzmowi Platformy Obywatelskiej."


"niezależna" -10 czerwca 2017


"Ks. Sowa i jego impreza z Grasiem i Janickim. Medialny mainstream milczy
TVP Info opublikowało dziś nowe nagrania z podsłuchów w restauracji „Sowa & Przyjaciele”. W spotkaniu uczestniczyli m.in. były rzecznik rządu Paweł Graś, były minister skarbu Włodzimierz Karpiński, były szef BOR gen. Marian Janicki, biznesmen z PRL-owskim rodowodem Jerzy Mazgaj i ks. Kazimierz Sowa. Ten ostatni nawoływał podczas rozmowy do zniszczenia "Gazety Polskiej". Ale mainstreamowe media milczą jak zaklęte... Nieznane dotychczas nagrania pochodzą z rozmów, które odbyły się w lutym 2014 r. w restauracji Sowa&Przyjaciele w Warszawie, pomiędzy Pawłem Grasiem, ks. Kazimierzem Sową, ówczesnym szefem BOR, Marianem Janickim oraz biznesmenem Jerzym Mazgajem. W pewnym fragmencie rozmów ks. Kazimierz Sowa radzi Jerzemu Mazgajowi, właścicielowi delikatesów Alma, radzi, co należy zrobić z „Gazetą Polską”: Ks. Sowa: Kopyta jadłeś w Baku? Mazgaj: Byłem, ale w Baku to byłem, teraz napisała, że byłem w towarzystwie przyjaciół polsko-radzieckich, cały czas mi to pisze k**** ten, no, Gazeta Polska, dzisiaj też podali, że prawda jest to, co powiedział Jarosław Kaczyński, że biznesmeni mają korzenie w PRL-u, taki… Maske (?) (…) był TPPR, a ja rzeczywiście założyłem koło TPPR-u… (…) jak to powiedzieć, gadać z tymi ch*****?
Ks. Sowa: Zniszczyć, Jurek
Mazgaj: I byłem w Baku dwa razy
Ks. Sowa: Jurek, nie polemizować… zniszczyć, naprawdę, tu uważam, że nie ma się wiesz.. żadnych…
Rozmowa dotyczyła też m.in. obsadzania stanowisk w spółce energetycznej Tauron. Ks. Sowa na nagraniu pyta m.in. ówczesnego ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego: "O kogo chodziło co on mówił, że PSL-owcy nie wiedzieli, że mieli w zarządzie swojego człowieka, bo rozumiem, że on go odp… ale kogo Ty, kogo, kogo". Karpiński odpowiedział "nie wiem, nie znam się".
Sowa mówił natomiast dalej: chodziło o kogoś, kogo Włodek zdymisjonował, a on nie wiedział, że… PSL-owcem on się okazał jak go wyj… Nagle przylatuje i wszyscy: "nasz człowiek". Zaraz, jak to wasz człowiek, on tu chodził pod tytułem "jestem nikim", czyli nikt go nie rozpoznawał.
Taśmy pokazujące prawdziwą twarz ulubionego "kapłana" liberalnych mediów, przede wszystkim TVN, są chyba dla nich trudne do przełknięcia."


TVP Info - "Pierwsza rozmowa dotyczy obsady stanowisk. Ks. Sowa mówi o załatwieniu odszkodowania w Ministerstwie Rozwoju. Według wiceszefa publicystyki TVP Info, Samuela Pereiry, zachowanie rozmówców "można uznać za korupcyjne". ...
- "Pojawiają się głosy, że to prywatna impreza, imieninowa... Sowa nie jest osobą prywatną, jest osobą publiczną. Przedstawia się bezpośrednio jako osoba, która ma wiedzę. Przychodzi do niego proboszcz, mówi: "Pomożemy", spotyka się z Elżbietą Bieńkowską... Więc ma dostęp do salonów. Tym mogłaby się zająć prokuratura - przekonywał po publikacji nagrania w TVP Info. Kolejny fragment to rozmowa ks. Sowy z Pawłem Grasiem. - Ksiądz mówi jak biskupi się układają, z kim warto rozmawiać. Rzuca się w oczy donoszenie na Kościół - tłumaczył Pereira." 
Pierwsza rozmowa dotyczy obsady stanowisk. Ks. Sowa mówi o załatwieniu odszkodowania w Ministerstwie Rozwoju. Według wiceszefa publicystyki TVP Info, Samuela Pereiry, zachowanie rozmówców "można uznać za korupcyjne".
"- Pojawiają się głosy, że to prywatna impreza, imieninowa... Sowa nie jest osobą prywatną, jest osobą publiczną. Przedstawia się bezpośrednio jako osoba, która ma wiedzę. Przychodzi do niego proboszcz, mówi: "Pomożemy", spotyka się z Elżbietą Bieńkowską... Więc ma dostęp do salonów. Tym mogłaby się zająć prokuratura - przekonywał po publikacji nagrania w TVP Info.
Kolejny fragment to rozmowa ks. Sowy z Pawłem Grasiem. - Ksiądz mówi jak biskupi się układają, z kim warto rozmawiać. Rzuca się w oczy donoszenie na Kościół - tłumaczył Pereira. W trzecim nagraniu słyszymy ks. Sowę, Pawła Grasia, ministra Karpińskiego i podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki Rafał Baniaka. - Oni ustalają sprawy polityczne, publiczne - podkreślił wiceszef publicystyki TVP Info. Czwarty materiał to rozmowa ks. Sowy m.in. z Jerzym Mazgajem i Tomaszem Tomczykiewiczem (PO). Piąty zaś - ks. Sowy z Włodzimierzem Karpińskim.
"No ma! Jeździ Porsche, k...". Zapis nagrania
ks. Sowa: Mario ty się nie przejmuj
Karpiński: Jeszcze teraz se Porsche kupił
ks. Sowa: A jakie?
Karpiński: Cayenne Krakchemia mu kupiła k... ja mu kupiłem służbowe no k... od tamtego tygodnia jeździ porschakiem k... i przyszedł do mnie i mówi tak... spełniłem swoje dziecięce marzenia... jeżdżę porsche k... zawsze... mówi... marzyłem jako dziecko żeby se jeździć porsche
ks. Sowa: Ty machnąłeś ręką ale wiesz o tym że troszkę ... oczywiście mówię tylko medialnie wystawia się na strzał
Głos: Jurek?
ks. Sowa: Nie Andrzej... wystawia się troszkę na strzał... oczywiście zawsze można powiedzieć to nie moje
Karpiński: Spółka mi kupiła i tak dalej...
Głos: Ale ma tak ma?
Karpiński: No ma! Jeździ porsche k... porsche jeździ
Janicki: A miał przecież k... Q7
Karpiński: Zamienił na porsche k...
ks. Kazimierz Sowa: Marian... Q7 się nie rzucało w oczy (śmiech)
Karpiński: Przyszedł do mnie i mówi czy mógłbyś spełnić moje dziecięce marzenie... zawsze chciałem jeździć porsche dał mi tam wytyczne teraz jeździ k...
ks. Sowa: Jurek Ty jesteś za dobry człowiek taka jest prawda
Janicki: Jurek jest debeściak k...
ks. Sowa: A ty wiesz o tym że w ministerstwie infrastruktury i rozwoju jest wniosek o odszkodowanie dla jednej parafii krakowskiej za teren który był wart 33 i wyżej
Mazgaj: Słyszałem o tym słyszałem...
ks. Sowa: Nie spokojnie bo ja prowadzę tą sprawę wiesz znam proboszcza szanuje go powiem wam szczerze gdybym ja miał w swoim życiu kiedykolwiek zostać proboszczem...
Mazgaj: Ale ja już to wykupiłem to jest moje to już nie jest dzierżawa wieczysta
ks. Sowa: Ciebie nie rusza jest wniosek który był w pierwszych instancjach powiedzmy wygrany przez parafię...
Mazgaj: No... jakieś siostry to są
ks. Sowa: Nie... to jest parafia Piotra i Pawła uwaga żebyś miał jasność ani ciebie, ani no wdowy nie rusza Michalski... dlatego, że ponieważ to jest sprawa którą wydały 1963 roku stronie kościelnej ... zmienili wtedy zapisy w księdze wieczystej odebrał wtedy Skarb Państwa a dokładnie resort kolejnictwa chodzi o tą pier... kur... dom wypoczynkowy dla dzieci dróżników"


"O, ludu , mój ludu, cóżem ci uczynił... ?! " , że takich masz kapłanów ... ? !!!


Komentarze internautów :
"Leszek Michał Boruta
Co za bydlaki i mafiozi. Brać się za d.pyyy tym zdrajcom. Ten pan w koloratce, żenada co za BYDLE!! Jeszcze przy wódzie "Daj Boże" tfuuu!!
Kamil Ml
Ksiądz spod ciemnej gwiazdy, bliżej mu do tej drugiej strony raczej niż do religii. Ale stanowiska i pieniądze ma. Także coś tam mu się udało, za wyjątkiem Wiary.


---------------

Moje refleksje...


Dziwi to czy nie dziwi... ? Nie dziwi już nic... Za sprawą indywidualnych zachowań i za pośrednictwem mediów co było kiedyś tabu, tym być przestało. Stało się , co się stało. Nie ustają informacje o księżach celebrytach, pedofilach, gejach, cwanych biznesmenach, lekkoduchach, alkoholikach, o tych, zadających się z prostytutkami, romansujących z kobietami, też o tych dzieciatych i pazernych... Multum tego tałatajstwa... Nie inaczej! Co innego gdy nieradzący sobie odchodzą z podniesioną głową od kapłaństwa. Mnie dziwi jedno, że ludzie z pozoru inteligentni , będący w centrum tego co widać i słychać , ciągle popełniają te same błędy i dają się złapać na swoich przypadłościach i zdumiewające to, że wcale się tego nie wstydzą co niemoralne w ich postępowaniu i wręcz demonstracyjnie manifestują swoje naganne postawy, ignorując wszelkie wartości ...? ! Jak to ma się do Dekalogu? Społeczeństwo, szczególnie od osób duchownych, oczekuje odpowiednich wzorców, bo jak kapłan może być wcieleniem zła i zaprzeczeniem tego co głosi, a nade wszystko pokazuje swoją pychę i brak pokory? Jak to ma się do zwykłej , ludzkiej uczciwości bycia prawdziwym człowiekiem? Kapłani mają prawo do swoich słabości, do imprezowania, bycia na luzie, bo przecież nie mogą popadać też w skrajności, w obłudę czy w ułudę albo w nadmierną sztywność . Jak wszyscy mają prawo do radości , więc nic zdrożnego jeśli podobnie jak inni zabawiają się towarzysko, oczywiście do pewnych granic... Kiedy te granice zostaną przekroczone, wtedy powinna zapalić się lampka bezpieczeństwa, której ostrzeżenia nie zauważył ks. Sowa. Zapomniał się człeczyna... I to jak... Kiedyś budził moją sympatię. To było na początku jego brylowania w mediach. Wydawał się rzeczowy. Zachwycałam się programem (początkowo) TVN - religia. Po czasie poznałam , że to nie to, czego oczekuję ... Lepiej późno niż wcale... Tak było też z "Gazetą Wyborczą" , która rokowała nadzieję na przyzwoite media, niestety jej poziom spadł poniżej pasa.... Może to mój wzrósł...? (pytanie retoryczne)... Będę nieskromna - u mnie rosnąco, u innych malejąco... Poczucie humoru mnie nie opuszcza nawet w złej passie... Jedno pewne , kapłan nie powinien być celebrytą i nie powinien publicznie zadawać się z politykami oraz wchodzić z nimi w układy. Kapłan jest od przewodnictwa duchowego, jeżeli czuje inaczej , niech się przekwalifikuje, a nie sieje zgorszenie. Osoba duchowna ma prawo do swoich poglądów politycznych, co nie jest jednoznaczne z tym, że wykorzystuje to do podziałów. Posłannictwem kapłana jest nawoływanie do miłości i jedności zgodnie z duchem Ewangelii. Gdy dzieje się inaczej, to już jest poważne wykroczenie. Nieodpowiednie postawy księży doprowadziły do tego, że coraz mniej ludzi w naszych, polskich kościołach. Gdyby tak niektórzy z nich posłuchali , co mówią o nich wierni ... I tu leży pies pogrzebany, bo przecież mamy wielu oddanych Bogu i ludziom Kapłanów - przewodników, którzy niosą Boże światło, którzy wskazują właściwą drogę i którzy to często są prześladowani wskutek niewłaściwego postępowania ich współbraci, którzy wolę Stwórcy realizują poprzez misje...


mariokoluczek.blogspot.com/


Przykre to , że mało kto zauważa, że tych dobrych, wspaniałych, jest większość . Starają się , jak mogą , co z tego, gdy koledzy, typu x Sowa , rzucają im pod nogi kłody....? Jak ma się do tego Episkopat to już inna para kaloszy...

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

"Carpe diem quam minimum credula postero ..."

czwartek, 01 czerwca 2017 2:02

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

podniebnje instalacje3r.B2bc.jpg...KJR

 

"Carpe diem quam minimum credula postero ..."

Coraz mniej mnie w internecie. Większość moich blogów odłożyłam do lamusa... Może i nie są one jeszcze przestarzałe, ale na pewno straciły na aktualności. Nadziwić się nie mogę, że jednocześnie prowadziłam tyle blogów i to w czasie , który dla mnie wcale, a to wcale pod niemal pod każdym względem nie był łatwy... Może kiedyś , jak Bóg pozwoli, opiszę bardziej szczegółowo ten okres dla mnie samej niezwykle intrygujący i uciążliwy. Jedno pewne, że pewnie w owym czasie nade mną fruwała jakaś przyjazna "pszczółka Maja", która swoją beztroską dodawała mi siły, nie inaczej, bez niej byłoby to niemożliwe, zwłaszcza że i nad codziennymi czynnościami zapanować, chociaż w minimalnym stopniu, trzeba było. Co prawda znaleźli się pomocnicy, ale ktoś , kto prowadzi dom , wie, że to kropla w morzu i gdy samemu się nie weźmie prozy życia na swoje barki, to różnie to bywa - w kątach nieposprzątane, szklanki nie błyszczą i wszystko inne jakieś takie zmatowione mimo starań życzliwej duszy... Zdenerwował mnie ten stan, zakasałam rękawy i jak dawniej było, zabrałam się do roboty, którą nazwać śmiało można robotą głupiego, bo na okrągło to samo - sprzątasz i sprzątasz, a i tak na okragło się brudzi... Dlatego jedno albo drugie czyli albo internet , albo wymuskane mieszkanie, w którym nigdy gości nie brakuje, tak jak i mi tematów do pisania, tyle że nie nadążam z zapisywaniem wszystkiego co bieżące, a tymbardziej tego co we mnie jest i co jestem w stanie wyczarować w swoim niesfornym umyśle ... Zapowiada się , że nie zdążę dokończyć rozpoczętych "utworów", zbytnio pochłania mnie codzienność ... "Carpe diem quam minimum credula postero ..." - Horacy ("Ody"). Ufać przyszłości, czy nie ufać? Najpewniej ufać sobie samemu, tak mi podpowiada doświadczenie. Nie ma co liczyć na innych, bo można się zawieść, wiadomo, czym kończą się zawody... . Remont mojej łazienki trwa już szósty tydzień . Na szczęście koniec już widać . Zostały poprawki - krzywo zawieszony panel, przewieszenie lustra i umocowanie kinkietu nad nim oraz usunięcie drobnych usterek. Córka tego pilnuje, zarzucając mi zbytnią pobłażliwość ... Cóż począć , na ekonoma się nie nadaję , widząc , jak pracownicy się starają i ile mają prac... Długo by o tym pisać . Jak skończą , poleniuchuję , by nabrać sił do remontu pozostałych pomieszczeń, które mam w planie, jeśli coś nie pomiesza w moich zamierzeniach ...
Nie sposób pisać o wszystkim, co się wydarza , lecz nie mogę pominąć przejścia do wieczności Zbigniewa Wodeckiego, który swoimi piosenkami umilał nam życie przez wiele lat. Są tacy ludzie, którzy wzbudzają sympatię, mimo że nie znamy Ich osobiście. Ich sposób bycia, to co mają do przekazania, misja, którą spełniają przez całe życie, głęboko nas wzrusza , czegoś uczy i zachwyca, dlatego przykro i smutno kiedy od nas odchodzą ... Niejedna łza pojawiła się na wieść o śmierci lubianego muzyka, który pozostaje z nami ze swymi utworami.. .Pochylamy głowy w modlitwie i żegnamy ... "Wieczny odpoczynek racz dać Mu , Panie..."

 

Znalezione obrazy dla zapytania zbigniew wodecki...

 

kuroda-aki-red-flower.jpg...

(art.Aki Kuroda)

 

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Mężczyzna w roli pierwszej damy, współczesne dylematy a w tle serenada...

niedziela, 28 maja 2017 1:00

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

...

 

pierwszą damą mężvczyzna.jpg...

 

Mężczyzna w roli pierwszej damy, współczesne dylematy a w tle serenada...


z ostatniej chwili

 

i znowu złe wieści


zamach w manchesterze


zginęło polskie małżeństwo


wśród ofiar dzieci


jakby tego było mało


zamach na koptów w egipcie


pielgrzymowali do klasztoru w kairze


zginęło co najmniej 28 osób


w odpowiedzi we wschodniej libii


egipskie siły zbrojne zaatakowały dżihadystów


prezydent egiptu abd el-fatah es-sisi


apeluje do donalda trumpa o przywództwo w walce z terroryzmem


co jeszcze się wydarzy


coraz więcej i więcej okropności


strach gości na twarzy


jak żyć z troską o najbliższych


nie ma granic zamkniętych na kłódkę


jak kiedyś na przejściu rosyjskim do kaliningradu


nie ma granic dla terrorystów przybyszy i tych rodzimych


którzy nie mniej okrutni od islamistów


urzynają głowy ranią nożem samochodem wjeżdżają w tłumy

 

nie ma spokojnych ulic placów i parków


nie ma bezpiecznych marketów kościołów teatrów


w każdym miejscu czai się niebezpieczeństwo


bezsensowne śmierci w bezsensownym czasie


nie dziwi już nic ten dziwny świat zamienił się w zwyczajny


coś co dzieje się codziennie nie dziwi


co najwyżej póki co zasmuca i niepokoi


co będzie gdy znieczulica zamuli umysły


pospolite wydaje się uczestnictwo na szczycie nato w brukseli


przystojnego architekta męża premiera luksemburga


który z małżonkami prezydentów pozuje do wspólnego zdjęcia


ich kilka on jeden mąż czy żona co za różnica


cóż światełko dla gejów promienieje wolnością i równością


nic już nie gorszy bo wstyd pogrzebał skromność w bezwstydzie


gdy można pokazywać gołe torsy i majtki


a morderstwa ludzi stały się powszechnym zwyczajem


nic to aborcja


nic to eutanazja


to i śmierć z rąk zamachowców niczym się wydaje


tyle buntu przeciw zagładzie która obija się o nicość

 

jako konsekwencji przyzwoleń w imię wolności

 

 

trudno obejść się bez pytań i odpowiedzi 

 

co kryje się za prześwitującym parawanem zgorszenia

 

dokąd brnie ludzkość w karawanie zatracenia

 

gdzieś tam ktoś rozpacza z powodu zgonu dwudziestoletniej kotki

 

wiernej towarzyszki wspólnie przeżytych lat

 

ktoś inny płacze z powodu straty psa

 

gdy  często czyjeś życie ludzkie nie pożegna ani jedna łza

 

ile zamkniętych drzwi w obawie o własne życie

 

ego ponad wszystko

 

jak długo dlaczego po co gdzie w tym sens

 

??? !!!

 


Zegar tyka: tik - tak... Wszystko kiedyś się kończy. Człowiek rodzi się i umiera. Tylko czy z tego świata musi odchodzić z powodu czyjejś złej woli, tylko dlatego, że ktoś zabija z ideologicznej , religijnej czy osobistej potrzeby?  Czy obawa przed zamachem usprawiedliwia niechęć do udzielenia schronienia uciekającym od wojny? ...

 

dph4k74.jpg


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Bella Hadid pokazała majtki!

czwartek, 18 maja 2017 21:12

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

Najlepsza piosenka Eurowizji 2017...

 

...

 

(moje co nieco...)

 

podniebnje instalacje3r.B2b4.jpg...

 

Bella Hadid pokazała majtki!

 

***

wyszeptuję myśli
które zapisuję albo i nie
zależy od nastroju i potrzeby chwili
a ta jest zmienna
raz za
innym razem za nie
wyszeptane myśli odnajdują moc w Bogu
bez nich nicością byłoby wszystko
jak każdy dzień bez słońca
i każda noc bez księżyca i gwiazd
dlatego
szeptem szepcę szeptane myśli
szepcząc o szeptach szepczących szeptem
z tymi
którzy jak ja wyszeptują myśli szeptem
przepraszając dziękując prosząc oczekując
-----------------------------------------
Jest tyle różności, które zaskakują, ranią , drażnią, nie podobają się . Nasza reakcja na to też jest różna. Wydawałoby się , że wszystko jest w porządku, a nie jest. Co jest przyczyną , że zachowania ludzkie są tak dziwne? Nawet w najbliższym gronie pojawiają się zgrzyty, których nie powinno być. Niby wszyscy mają dobre intencje , a wychodzi coś zupełnie przeciwnego - niezrozumienie, niechęć i niezadowolenie. Jakiś chochlik mąci czy najzwyczajniej zła, ludzka wola, złośliwa natura czy brak poczucia tego, co istotne? Co tu dużo gdybać - niektórzy po prostu są na tyle niedojrzali, że słabościami swoich charakterów wyrządzają przykrość innym albo wywołują niezdrowe zdziwienie... Jak to się ma do publicznej manifestacji religijnych uczuć i potrzeb, i jak ma się to do ekshibicjonizmu??? Tegoroczne występy w Eurowizji na Ukrainie okraszone zostały gołymi pośladkami jakiegoś żartownisia... Poważne występy a taki afront, jakby nie było... Śmieszne i nieśmieszne, głównie świadczące o poziomie i zapotrzebowaniu współczesnych... W Cannes tego potwierdzenie...


"Cannes 2017: Bella Hadid pokazała majtki! To staje się jej tradycją w Cannes!" (foto)

Zdjęcie z artykułu: Cannes 2017: Bella Hadid pokazała majtki! To staje się jej tradycją w Cannes!

 

Jak się ma pustkę w głowie, to pokazuje się majtki, one też ważne, bo jakie majtki to (załóżmy...) taka kobieta... , ale żeby tak publicznie je prezentować, jak np. Małgorzata Rozenek ,swoje na niej stringi ( świetnie w nich wygląda, nie inaczej, tylko po co to pokazuje...?), to nic innego jak głupota i próżność, też wyrafinowane zakompleksienie oraz bezgraniczna chęć zaistnienia i łatwego zarobkowania. Tylko jakiego ...? Nic jeszcze zdrożnego w wyznaniu jakie majtki mi odpowiadają , czy podobają się , ale żeby je na sobie pokazywać i upowszechniać to już nietakt... ( w moim rozumieniu....). W tym momencie i ja zdradzę swój sekret - moje ulubione majtki to czerwone figi... To powiedziałam " na ucho", czyli szeptem... Tylko nie rozpowiadajcie...! A co ?, innym wolno, a mi nie wolno, zdradzać sekretów intymnych ? Jedno pewne - fotki w nich, w tych figach ze mną, nie pokażę bo to zbyt osobiste, ( mam takie jedno zdjęcie z młodości , nie powstydziłaby się żadna modelka, ale ani myślę o jego publikacji, bo co moje to moje a nie wszystkich !), indywidualnych atrybutów cielesności się nie zdradza. Bo i po co? Gdzieś zapodziały się - wstyd, szacunek do siebie i innych oraz skromność. Umiar wskazany we wszystkim ... Tego rodzaju wydziwienia przestały jednych szokować , drugich dalej podniecają i nadal stanowią chwyt reklamowy oraz konsupmcyjny dla mało wybrednej publiki... Co niektórzy szukają głupszych od siebie... Cóż, głupich nie brakuje ! Tyle mam w tej kwestii do powiedzenia. Dodam jeszcze ... Wszystkie przynęty szybko przemijają . Jedno zagwarantowane - jedynie zdrowe mózgi przetrwają !


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Codzienność niecodzienna i ja

piątek, 12 maja 2017 2:53

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

Dla rozluźnienia chwili coś co mi umili  ( niekoniecznie komuś...) ...

 

k,MjY0MDcwODAsNDA3MzQx,f,Slajd1_78_medium.jpg...

 

Oby... oby... oby...  Tak się powtórzyło...

Póki co jest, co jest...

30_4363_1_l.jpg

 

 


Zamiar to jedno a co innego to drugie, niekoniecznie przewidziane... W związku z Dniami Zwycięstwa - 8 - 9 maja planowałam napisać o " białych autobusach" i niedźwiedziu Wojtku, ale szyki się pomieszały. Zawsze wyrosną nieprzewidziane przeszkody... Obejrzałam dokumentalny film potwierdzający, że w życiu przypadkowe zdarzenia czemuś służą i nabrałam ochoty , by rozwinąć temat, lecz rzeczywistość przebiła wcześniejszą intencję ... Dlatego będzie wywód o codziennych spostrzeżeniach, a te obfitują w niesłychanie różnorodne zdarzenia. Generalny remont łazienki w pierwszym założeniu miał trwać trzy tygodnie, potem usłyszałam , że w ciągu tygodnia z tym się uporają , jednak pierwsza wersja bardziej realna i oby się spełniła, bo m. in. sterta rzeczy do prania... Pracują rzetelnie, więc zarzutów nie ma, poza tym, że nie najlepiej to wpływa na moje samopoczucie, bo mycie albo jak kto woli ablucja nie takie, nie taka,  jak trzeba i bałagan , a tego wyjątkowo nie znoszę , ale w związku z przemijaniem...  powoli się przyzwyczajam... To dla mnie jak ... nie dokończę... ! Nie musiałabym o tym pisać , ale jak to bywa z tymi, co pisać lubią i kierują się jakimś przesłaniem, piszę dla potomnych... Dowiedzą się , ci i owi,  jak dawniej bywało, jeśli przekaz nie ulegnie zniszczeniu... W przerwie prac rozmawiamy... 28 - letni Sasza bez zarzutu , bardzo dokładnie wykonał swoją pracę . Córka podsumowała - " trzeba być mistrzem , by tak wyprofilować narożnik..." . Nie inaczej. Olek, 33 - letni szef, doskonale sprawdza się w robotach hydraulicznych i poprawianiu sufitu oraz ścian. Moja córcia przejęła rolę kierowniczki, lubi rządzić , ja, ograniczam się do rozmów o wszystkim, dzięki temu mam pełny obraz tego, co mnie interesuje ... Jakoś to współgra... Tyle o tym co mnie bezpośrednio dotyka ... O Olku i Saszy jeszcze napiszę , bo to interesujący , młodzi ludzie. Prawi, dobrze myślący. Lubię takich. Oby Im się w życiu dobrze działo. Przykrość sprawiają Polacy niemogący dojść do porozumienia. Ziejący nienawiśćią i złą wolą . Codziennie jesteśmy świadkami niewłaściwych zachowań. Niezrozumiałe to wtedy gdy owi nienawistni mienią się katolikami... Modlą się ...? A potem ... Szydzą. Hejtują... Oskarżają niewinnych. Oszukują. Oczerniają . Wyżywają się bezlitośnie, zapominając o tym , że takim postępowaniem sobie wyrządzają krzywdę . Na przypalonym oleju przypiekają swoje zadki... Kompletne zaczadzenie. Dno! Niech im słabości odpuszczone zostaną ... Żal serce ściska, gdy pomyślę , że w smole przypiekać ich będą , wtedy to za późno będzie na opamiętanie !... 


Podziel się

komentarze (9) | dodaj komentarz

Źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz...

sobota, 06 maja 2017 21:23

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

MBJachc.jpg...

 

Źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz...
Jak to jest, że jest , jak jest...? Pod tym jak "jest", kryje się , jak "jest" nie powinno zaistnieć, a istnieje tylko z powodu ludzkiej głupoty i nieporadności...
Czy można nauczyć mądrości?
Królem Salomonem nie każdy zostaje ani też Aleksandrem Wielkim, a o Napoleonie nie wspomnę ... A oni , tzw. wielcy jak mają się do św. ks. Popiełuszki czy św. Jana Pawła II? Nijak albo w pogodową kratkę - raz tak, raz siak... Ilu takich, którzy zrozumieją, ile jest dwa dodać dwa? Pozornie większość. Ale tylko pozornie...
U mnie remont łazienki dalej trwa. Zdobywam coraz więcej doświadczenia... Wesoło, bo wykonawcy młodzi, rzetelni, pracowici i w dodatku sympatyczni... Jeszcze ich podsumuję ... Jedno pewne, trafili mi się , jak ślepej kurze ziarno. Opatrzność czuwa... Większość roboty poza mną... Sądzę , że do końca następnego tygodnia całość będzie gotowa. Sprzątania będzie co niemiara... Ważne, że jestem zadowolona. Więcej nie napiszę , by nie spotkać się z zarzutem chwalenia... Narzekać też nie będę , by nie dać, co niektórym, satysfakcji, znam "życzliwych"... Nawet nie ma większego rozgardiaszu , a ja ubrana jak "na wyjście", ktoś mnie tak dziś podsumował... A niby to mam mieć wałki we włosach, których nie używam... ? Nawet makijaż mam codzienny. Zawsze podziwiałam moją o pnad 20. lat starszą kuzynkę , z natury artystkę , pięknie rysowała, przyrządzała torty tak doskonałe, że były to piętrowe dzieła sztuki, ale miała , wg mnie, jedną wadę , nie przywiązywała wagi do wyglądu na co dzień , bo na wizyty ubierała się ekstra wywornie... Teraz myślę , że miała rację . Bo co to wygląd? Nie przejmowała się , mimo że nie miała wyglądu modelki, wręcz przeciwnie. Sama teraz u siebie dostrzegam taką obojetność...Ważne cechy charakteru a nie zewnętrzna oprawa. Była żoną leśniczego. Robotnicy leśni przychodzili z samego rana, a ona bez skrępowania przyjmowała ich w negliżu. Nie zdawała sobie sprawy z tego, że tak nie wypada... Mnie to zaskakiwało, wstydziłam się za nią , bo nigdy nikomu w takim stanie, bym się nie pokazała i to mi pozostało do dzisiaj. Nic to innego jak niewolnicze uzależnienie z mojej strony... To i więc, jak przychodzą fachowcy jestem w pełnym rynsztunku i to niewyspana, bo przychodzą z samego rana... Budzę się co godzinę , by nie zaspać ... Może jakoś wytrwam do końca remontu... Wszędzie kurzu pełno, chociaż obchodzą się ze mną jak z jajkiem... Sprzątają , mało brudzą . Zamykają drzwi, gdy pył leci, by mi zaoszczędzić nieprzyjemności... Doceniam to. Mówię , by otworzyli drzwi, bo się zaduszą , a oni - " nie nada, bo pani zaszkodzi i brud "budziet"...". Tak mówią Ukraińcy. Pracowali tu polscy robotnicy, gdy wprowadzali ciepłą wodę z miasta, żaden z nich tak nie powiedział ... Byle jak robili i niesłychanie brudzili. Ci obecni zasłużyli na moją dozgonną wdzięczność. Naprawdę wyjątkowi ludzie w obecnych czasach. Odbieram to jako znak od P. Boga.
Miałam napisać o głupocie i mądrości, ale wyszło co innego ... Do tematu powrócę... Tylko nawiążę jeszcze do tytułu - nie zauważyłam źdźbła w oczach pracujących u mnie, co najwyżej u siebie... Jedno pewne, zaprzyjaźniłam się z nimi... i zapewne będzie ich brakować , gdy skończą robotę ... Czy można nauczyć się mądrości? Tak . Uczymy się jej każdego dnia. Przynajmniej ja tak mam.


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Umysłowa Sahara a kot w butach ...

sobota, 29 kwietnia 2017 23:57

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 Ilustracja "Kota w butach" - Gustav Dore`
 
 
 
 

...

 

Umysłowa Sahara a kot w butach ...


Pokazują w TV, jak lekarz trzyma serce w dłoni albo rękę zanurza  w wnętrznościach ludzkiego ciała, to ja, niemal mdleję i od razu przełączam na inną stację . Ile razy przypomnę sobie , jak mój Tatuś chciał, bym została lekarzem i że trochę pod presją poszłam na egzamin do AM, który miałam nadzieję "oblać", a stało się inaczej , bo zostałam przyjęta, lecz i tak nie zgłosiłam się , mimo że wtedy dostać się na medycynę , było niezwykle trudno, to po takich emocjach wywołanych telewizyjnymi obrazami, cieszę się z mojego wyboru, bo zawód lekarza nie dla mnie... Zastanawiam się , dlaczego takie drastyczne "obrazki" pokazują... Takie pokazywanie wszystkiego nie zawsze jest dobre. Żyjemy w czasach, w których wszystko jest jawne. Nie ma tabu. Nie ma tajemnicy, która przecież jest nieodzowna w szczególnych przypadkach. Odarci z tajemnicy stajemy się kukłami czy manekinami na wystawie. Całe szczęście, że mam swoje tajemnice, których za żadną cenę nie myślę, nikomu zdradzać . A teraz co? Wyjdzie przed ekran jedna z drugą i jeden z drugim, i jakby nigdy nic, wszystko plotą co ślina na język przyniesie. Publiczne obnażanie się to poniżanie siebie, dewiacja, demoralizacja i degrengolada też bezwstyd. Ludzie przekraczają granicę przyzwoitości, publicznie zachowując się ordynarnie i pokazując swoje słabości. Takie zachowania budzą niesmak. Kiedy naoglądam się takich okropnych scenek w najgorszym wydaniu, uciekam na pustynię . Pobyt na niej przywraca harmonię . Gdzie ta pustynia? W pełnym żywotności mieście ? Nie i tak. Tak, głównie w sferze ducha. Powodów do ucieczki na taką pustynię jest mnóstwo. Pojawi się taki Lech Wałęsa w "Kropce nad I" u Moniki Olejnik i wygaduje niestworzone rzeczy, jak ostatnio, kiedy groził Jarosławowi Kaczyńskiemu. Bredził, że J. Kaczyński próbuje wykończyć jego oraz Donalda Tuska i że niedługo to on, Kaczyński, zostanie skończony , że "wie nawet jak, ale nie powie" ... Tak otwarcie mówi były prezydent, taki beztroski, taki bezmyślny, nie dochowuje tajemnicy, jeśli coś się prezesowi przydarzy niedobrego, to on pierwszy będzie podejrzany razem z jego kompanami od KOD-u... Kalisz też zgłupiał, to , co dzisiaj wygadywał w obronie emerytur ubeków, ośmieszyło go. Takie wystąpienia nie sprzyjają dobremu nastrojowi. Czyżby reprezentanci narodu nie mieli głowy na karku tylko w innym miejscu ...? W każdej partii znajdują się szkodnicy, którzy przynoszą ujmę pozostałym. Naganny fotomontaż z D. Tuskiem udostępniony przez honorową panią konsul niepotrzebnie uderzył w PIS. Po co takie wystąpienia przeciwko własnej partii? Gdzie podziała się dyplomacja i rozum ? Nie można tego tłumaczyć , że przecież zwolennicy PO upubliczniają jeszcze gorsze w wymowie fotomontaże z J. Kaczyńskim. Jedni i drudzy zasługują na naganę . Podobnych przykładów mnóstwo. Nie napawają radością , powodują , że ma się ochotę na izolację od takich wiadomości, dlatego zostaje pustynia, która niekoniecznie musi się kojarzyć nieprzyjemnie. W tym ujęciu pustynia jako przestrzeń duchowa. Najlepiej podróżować po niej bez zbędnego bagażu , jakim niewątpliwie są codzienne informacje siejące spustoszenie w umyśle. Podróż w nicość przynosi ulgę od codzienności , jest specyficzną formą medytacji, której zwolenniczką jest moja pięcioletnia wnuczka, siada, krzyżuje nogi, wyciąga głowę , przymyka oczy i mruczy, robi to tak sugestywnie, że ma się wrażenie , że rzeczywiście wprowadza się w taki stan, tyle że to zabawa... Nie bez powodu uciekamy się w medytacyjne odosobnienia. Przebywanie na takiej pustyni to podróż w nieznane, bo i na pustyni nigdy nie wie się , co stanie w poprzek. Monotonnię krajobrazu nagle przerwie nieprzewidywalny ruch czy zjawa lub zjawisko i wówczas też mogą pojawić się kłopoty... Nie ma całkowitej gwarancji na spokój nawet w takim miejscu, szansa jednak na jego odzyskanie jest. Warto skorzystać z takiej możliwości. Umysłowa Sahara to próba uwolnienia się od przykrych sytuacji i informacji. 

Carlo Carretto (1910- 1988), prorok naszych czasów, autor ponad 20. książek, w 1954 r. wstąpił do Zgromadzenia Małych Braci Jezusa, przez następne 10 lat mieszkał na Saharze, wtedy był szewcem. Wymyślił model sandałów pustynnych ze starych opon samochodowych, fragmentów dętki, ćwieków, skórzanych pasków i drutów. Nie używał kleju, który nie sprawdza się w pustynnych warunkach. Bezsprzecznie te sandały pustynne pełniły rolę sandałów pielgrzymich, takich sandałów , które przemawiają i zachęcają do podróży jak w baśni o kocie w butach, gdzie niemożliwe staje się możliwe...
Carlo Carretto :
"Nie będziesz w pełni mężczyzną ani kobietą, jeśli nie odważysz się na wielką podróż po pustyni. Idź przed siebie, pozbądź się bagażu i obaw ! Miej w sobie za to wielkie pragnienie Boga! Tak,bądź głodny i spragniony Jego.".
Zdarza się więc, że wyruszam na swoją pustynię, by pobyć z P. Bogiem... Moja pustynia jest przyjazna, ciepła, bo prowadzi do Boga, co prawda niekiedy jeszcze poruszam się po niej po omacku ale konsekwentnie, z uporem... Powracam wzmocniona.

 

Znalezione obrazy dla zapytania pustynia sahara

 


Podziel się

komentarze (19) | dodaj komentarz

Byt w niebycie ... albo niebyt w bycie ...

środa, 26 kwietnia 2017 1:38

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

 

Bez tytułu cde.jpg...

 


Sama sobie zlecam, czy polecam :

 

rozwiń skrzydła 
poleć w górę
unieś się jak najwyżej 
ponad chmurę
leć tam gdzie przestrzeń jak ocean
niebieskim kolorem wszystko zmieniaj
zanurz się w błękicie nieba aż do zatracenia
zachwycaj się niebieskościami do woli
smakuj blue wolność jak uciekinier z niewoli ...

 


Zdarza się , że "bywam" w obłokach... Zauważają to najbliżsi. Mówią coś do mnie i po chwili machają mi ręką przed oczyma, sądząc , że do mnie nie dociera ich przekaz. Dociera , tyko oni tego nie zauważają. Jeden z moich sympatycznych profesorów w liceum pytał - " jesteś czy ciebie nie ma?" . Na to ja przytomnie - " jestem , p. profesorze, wprawiając go w zakłopotanie poprzez powtarzanie tego, o czym mówił... Mam podzielność uwagi nawet wówczas, gdy komuś wydaje się , że jestem " nieobecna". Bawi mnie takie spostrzeżenie. Rzeczywistość mi nie wystarcza, dlatego jestem tu i tam, gdzie jestem i gdzie mnie nie ma... Ta szczególna umiejętność pomaga w przezwyciężaniu trudności, które mnie nigdy nie omijały. Niebyt jako swoisty byt napawa energią i sprawia , że jestem radosna mimo takich czy innych uciążliwości. . . Zdecydowałam się na generalny remont łazienki. Wszystko od nowa. Nowe płytki, urządzenia, itp. Kłopotliwe to ale konieczne. Dzisiaj było usuwanie płytek, zrobił to bardzo starannie Sasza, na koniec dokładnie wszystko posprzątał. Córka była zachwycona. Niedawno miała remont u siebie, pracowali Polacy, musiała po nich sprzątać i poprawiać... Jutro wymiana rur... Pracuje ekipa fachowców ukraińskich, sprawdzili się u mojej koleżanki, która mając do nich zaufanie, wychodziła z domu podczas ich obecności. Pierwsze wrażenia pozytywne - kulturalni, sympatyczni , dobrze zorganizowani, przeciwieństwo polskich robotników, którzy doprowadzali ciepłą wodę do mieszkań i którzy byli wyjątkowo niechlujni i nieokrzesani. Już podczas pierwszego spotkania młody szef tej ekipy, Oleg, bezpośredni, uczciwy, pobożny, wywołał pozytywne wrażenie swoją szczerością. Podobało mi się , gdy powiedział , że " człowiek powinien być prawy i powinien dobrze postępować , bo kiedy będzie źle zachowywać się , to spotka go to samo albo z jego powodu będą cierpieć jego dzieci". Nijak się to ma do mitu o okrutnych Ukraińcach. W każdym narodzie są dobrzy i źli ludzie. Czuję patronat P. Boga nad tym, że właśnie teraz znaleźli  się wokół mnie tacy życzliwi ludzie...


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Jubileusz "Całej w niebieskim niebycie"...

sobota, 22 kwietnia 2017 23:22

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

Jeszcze wielkanocnie lecz niezupełnie...  Pozdrawiam!

 

z jajkami.png

(fotomontaż mego autorstwa ze mną w roli głównej, by zinterpretowano wg wizi mi się ... )...)

 

...

 

Dzień za dniem goni jak szalony... Dziesięciolecie jakiegoś wydarzenia to dość dużo.. . Zatem obchodzę JUBILEUSZ ZAŁOŻENIA BLOGU. Z tej okazji przypomnę teksty z tamtego okresu...

Ostatecznie,  Dziesięciolecie to nie byle jakie wydarzenie . Czyż nie?  A gdzie kwiaty dla Jubilatki?  To niestotne... 

Sama sobie zafunduję, ale nie pokażę ... Bo niby dlaczego?  Grunt to mieć dobre samopoczucie i takąż samoocenę ... ( żart lub kpina jak kto woli...) ! Czyż nie?


Słowo jak chleb...


poniedziałek, 09 kwietnia 2007 16:25


Słowo jak chleb
codzienny, dobrze wypieczony,
pszenny lub razowy,
z ziarnami albo bez,
znakiem krzyża znaczony
przez spracowaną dłoń
by odgonić demony,
by w spożyciu był czysty,
by każdy był syty,
pogodny światłem poranka,
radosny spełnieniem.
Chleb jak słowo
powszedniością niedzielny.
By ciało mogło przeżyć
z dnia na dzień bez głodu,
tak słowo karmi duszę,
by zaspokoić pragnienie niedosytu
z powodu intelektualnego głodu.


Komentarz do tego tekstu - Mam ogromny szacunek do chleba. "Wyniosłam" to z rodzinnego domu. Nie przełknę kęsa chleba, nim go nie przeżegnam. Tak czyniła moja wspaniała śp. mamusia Katarzyna i Jej siostry - Frania, Wanda, Marta i Teodozja, moje kochane ciocie... Chleba nie powinno się wyrzucać, pamiętając o tym , że wielu ludzi na świecie głoduje. Staram się tego nie robić , ale czasami to się nie udaje, bo niestety "teraźniejszy" chleb często pleśnieje... Co z tego, że z ulepczaczami, gdy niebezpieczny i rakotwórczy... Zdarza się , że suchy chleb moczę w wodzie i smażę na patelni, a potem robię grzankę z różnościami albo posypuję cukrem... Naprawdę smakowita delicja wychodzi o wiele smaczniejsza niż gotowe, "kupne" ciasta...

 

Kim jestem...


poniedziałek, 09 kwietnia 2007 16:41


Jestem ptakiem, co zabłąkał się w drodze,
co połamał skrzydła, spadając nierozważnie,
który zgubił swe stado w mozolnym locie,
który nie odnalazł się w losu splocie...
Jestem niewiadomą, co czeka na koniec
albo początek czegoś nowego,
na jakiś przyjazny gest, na ciepło
zapisane w rytmie ludzkich serc...
Jestem, kim jestem, Bóg Jeden o tym wie,
mgłą nad moczarem o zmroku,
tęczą w zaczarowanym śnie,
kim jestem, Bóg o tym Jeden wie...


Komentarz - Kto tak dokładnie wszystko o sobie wie? Można gdybać... Sprawdzamy się w konkretnych sytuacjach. Chyba pisałam to pod wpływem impulsu chwili... Tak naprawdę to mimo połamanych skrzydeł fruwam wyśmienicie... Posklejały się jakoś samoistnie, a najpewniej z pomocą Bożą, więc nie jest najgorzej .

 

Czym ...


poniedziałek, 09 kwietnia 2007 16:46
Czym jest dramat człowieka
odartego ze złudzeń, z własnej woli
zakleszczonego w ramach historii,
uwikłanego w sporne procesy,
biednego oszustwem,
bezbronnego kłamstwem,
wykorzystanego dla zgubnej idei,
wystawionego na żer sensacji,
czym jest dramat człowieka
na sabacie politycznych hien
w bezdusznym ułudy stosie spalonym...

 

Komentarz- Życie każdego z nas to odrębny dramat - tragedia, komedia lub tragikomedia wg Plauta, "lubo" ( przstarzałe ale piękne słowo..), też groteska... Ciągle jeteśmy poddawani presji manipulacji z każdej strony.

 

Niebieskość


poniedziałek, 09 kwietnia 2007 17:05


Cała w niebieskim niebycie,
niebieską kredką w niebieskim zeszycie
wyczaruję niebieską wyspę
z niebieskim morzem i niebieską wydmą,
z ptakami w niebieskich piórach
uniosę się wyżej i wyżej w niebieskich chmurach,
a póki co, na stole w niebieskim flakonie
niebieskość kwiatów marzy i tonie.


Komentarz - Czy wyczaruję? Wszystko możliwe zarówno w jedną jak i w drugą stronę ... Jedno pewne, najpewniejsze - o lepszym świecie marzyć ni przestanę , mimo że jestem dręczona infomacjami typu - kolejne dziecko na śmietniku... Serce się kroi... I nie tylko.

 

 

Oby tak dalej..., "A póki co na stole w niebieskim flakonie niebieskich kwiatów marzenia i wonie..." i ja w roztercer ducha a zarazem i nie... 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Wielkanoc 2017 r.

niedziela, 16 kwietnia 2017 2:04

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

Z mego archiwum już wcześniej w tym blogu opublikowane...

Na obrazie Andrei Mantegni , w scenie, zaczerpniętej z Ewangelii,
pokazany jest Chrystus, pogrążony w modlitwie w ogrodzie Getsemani krótko przed pojmaniem przez żołnierzy przyprowadzonych przez Judasza. Apostołowie – Piotr, Jan i Jakub głęboko zasnęli. Jezus cierpi sam, zgodnie z wolą Boga. Pięć nagich aniołów (w lewym, górnym rogu kompozycji), podobnych do amorków z rzymskiego sarkofagu, trzyma w dłoniach symbole męki – koronę cierniową, kielich, słup, krzyż i włócznię.
Obraz ten pełen jest symbolicznych znaczeń. Symbole te nawiązują do przyszłego
Zmartwychwstania Pańskiego, które jak co roku jako chrześcijanie przeżywamy w ciszy i kontemplacji.

 

Modlitwa w Ogrójcu...

 

...

 

W Ogrójcu i poza nim... 

 

pięciu nagich aniołów
taki kaprys artysty
uzbrojeni w narzędzia męki
koronę cierniową kielich słup krzyż i włócznię
gotowe atrybuty na wieczność dzieła wykutego w skale
dla cierpienia jednego człowieka
dla innych zbawienia
w otoczce codzienności pomarszczonej ułomnością
na drzewie uschłym kruk czarny
obwieszcza psalm żałoby
gdy On osamotniony modli się w ogrodzie Getsemani
tłum z Judaszem coraz bliżej
Jerozolima czeka na spektakl z Ukrzyżowanym
życie toczy się jakby nigdy nic
tym razem bez cennych marmurów
i egzotycznych kamei
czy rzymskich sarkofagów
bez kamiennych reliefów i malowniczych ruin
jedynie teatralne gesty utknęły w morowym powietrzu
realizuje się wola Boga gdy
wielkanocne bazie wirują w powietrzu
zmartwychwstaniem

 

"Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem.
Kto wierzy we Mnie,
nawet jeśliby umarł, będzie żył."
J 11,25

Zmartwychwstanie Chrystusa znakiem zwycięstwa miłości i życia nad śmiercią .
Wierzymy , że też zmartwychwstaniemy.

 

życz..png...

 

Alleluja !!!


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Jak ten czas leci... Za kilka dni Wielkanoc

środa, 12 kwietnia 2017 12:43

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

Wielki Tydzień. Czas refleksji . Czas pokory . Czas opamiętania. Tak od wieków. Co prawda zniknęły cierpiętnicze ciernie i bicze, mające na uwadze uczestnictwo w Męce Pańskiej, ale pozostały echa rytuałów przodków, które przez oczyszczenie przybliżyć mają stado niesfornych grzeszników do Boga. W dzisiejszej dobie ludzie niby sprzyjają tradycji lecz tylko pozornie. Z boku wygląda to tak - owszem, idą do kościoła, nawet do spowiedzi, większą jednak wagę przywiązując do zewnętrznej oprawy świąt . Nie zapomną o zajączku, baranku, o pisankach i święconce na wielkanocnym stole. A jakże! Bo jak bez malowanych jajek , chrzanu, żurku z białą kiełbasą , szynki , mazurków i drożdżowych bab ... Tradycji więc stanie się zadość. Gorzej z duchowością . Bardziej niż gorzej. Gdzie to wyciszenie umysłu, które obowiązuje w tym wyjątkowym dla katolików czasie? Zatwardziałe serca, ogarnięte gniewem i pomstą , ani na chwilę nie przestają jątrzyć jadem do bliźnich. Pytam , jaki to wierzący człowiek , skoro jedynie udaje, że jest wierny Boskim przykazaniom ? Nie ma w nim ani krzty z tego, co powinno być . Pycha i zaślepienie zamiast skromności i skruchy. Gdzie jest - "Moja wina... moja bardzo wielka wina...", gdzie to przyznanie się do winy, gdzie postanowienie poprawy ? Dalej wielu tkwi w prozaicznej mowie nienawiści, źle życząc swoim , często wyimaginowanym , wrogom . Wystarczy przejść się po blogach, by się o tym przekonać , że nawet w obliczu Jezusowego cierpienia, nie wszyscy dorośli do naśladowania Chrystusa i współcierpienia z Nim. Zastanawia, czy to głupota , bezmyślność, czy działanie złego ducha, czy też zła wola w otrząsaniu się z nieprawych uczynków, szczególnie z destrukcyjnej nienawiści ? Razi, gdy ktoś przedstawia siebie z najlepszej strony, powołuje się na religijność swoich przodków i własną, a przeczy temu swoim postępowaniem. Przykre to a i zarazem pouczające - Nie wszystko złoto co się świeci! ... Żal takich, niedojrzałych duchowo... Można co najwyżej w nieporadności rozłożyć ręce bo co innego uczynić, gdy do zagubionych w gniewie i zadufaniu nic co sensowne nie trafia? Co zrobić , gdy komuś żółć zalewa serce i umysł? Jak dotrzeć do kogoś takiego? Pozostaje tylko modlitwa za tych, którzy zamiast wspinać się po drabinie Jakubowej do Nieba, z niej schodzą ...
Kolejna rocznica śmierci papieża Jana Pawła przebiegła bez większego echa, za to uroczystości wokół Smoleńska wzbudziły kontrowersje. Odezwały się oburzone głosy, a przecież katastrofa, przez niektórych nazywana zamachem, dotyczyła całego narodu , więc i "cały naród" powinien czcić pamięć o tym wydarzeniu, ale nie..., koniecznie trzeba zrobić szum, gdzie go być nie powinno. Jeżeli już to był zamach , to prędzej byłabym gotowa posądzać o niego rodzimych polityków pragnących władzy albo szaleńców lub nawet Niemców niż Rosjan, do których z racji słowiańskiego pochodzenia mam słabość ... To tak pół żartem , pół serio... Gdybać można w różnych kierunkach, nawet i w tym parapsychologicznym, bo przecież mogła się do tego strasznego wypadku przyczynić zła energia... Lecz czy te wszystkie domniemane przyczyny powinny siać grozę nieporozumienia narodowego? Czy nie powinno być odwrotnie ? Czy to, co się stało , nie powinno łączyć zamiast dzielić?
Oby Wielki Tydzień sprzyjał nam w naprawie tego, co w nas niemiłe Wszechobecnemu... A co niemiłe Stwórcy, obraca się przeciw nam.

 

JCh8.jpg...

 

Ilu z nas znieważył, potępił i opluł ktoś nierozważny, gniewny, nienawistny, zapatrzony w siebie i nieżyczliwy ... ? "... i odpuść nam nasze winy , jako i my odpuszczamy naszym winowajcom ..." !

Może trzeba co niektórym  należy przypomnieć , ile razy oczerniali i bezwstydnie naśmiewali się chociażby z prezesa Jarosława Kaczyńskiego, ile razy tkwili w bezsensie nienawiści i złości... ?  Ile razy niesłusznie oskarżali i wyżywali się na niewinnych? Ile razy krzywdzili innych, kierując się niekontrolowanymi emocjami, osobistym interesem i fałszywą dumą ? Ile razy szydzili i źle życzyli? ... Czy tak trudno zrozumieć drugiego człowieka? Żyjemy w czasach często bezmyślnej tolerancji. Pamiętajmy o tym , że w Ewngelii tolerancja to nic innego jak miłość bliżniego. Uczmy się tolerancji , tej życzliwej, która sprzyja, a nie rujnuje. Miłość do bliźnich ponad podziały i niechęć ! To ona , Miłość, jest największą tajemnicą wielkanocnego święta.


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Głos wołającego na puszczy...

niedziela, 09 kwietnia 2017 23:49

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

Bez tytułu2a.jpg...

 


"Głos wołającego na puszczy"


Jak mało kto jestem wśród tłumu na co dzień i na święta, ludzi koło mnie nie brakuje, a im jestem starsza, coraz bardziej odczuwam, że jestem na pustyni. . . Jak to jest i czy to jest możliwe, że pośród tłoku moża mieć wrażenie pustki? A jednak...? ... ! Wokół gwarno, a odzywa się ta bezdenna, wręcz nieprawdopodobna pustka... Jakby nie było... Ciekawe to. Teraz jakiś głos przypomnienia we mnie się odezwał... Jest taka miejscowość w zachodniopomorskiem - Pustkowo. Za dobrych peerelowskich czasów mój małżonek wykupił dla całej rodziny wczasy w miejscowości Pustkowo nad morzem. Co roku korzystaliśmy z takich rodzinnych wczasów... Najczęściej było to Niechorze, Świnoujście, Rewal , Pogorzelica, Międzyzdroje. Raz wypadło w Pustkowiu i okazało się nieszczególnie trafnie, bo nasz najstarszy syn zachorował... Przekonałam męża, by pojechał z dwoma synami i z dwojgiem dzieci sąsiadów zamiast mnie i chorego synka. Nie chciał, ale w końcu się zgodził. Ostatnio wpadła mi w ręce kartka od niego z tych pogmatwanych losowo wakacji, m. innymi napisał - "Dzieci świetnie się bawią , ale pusto w tym Pustkowiu bez Ciebie..." Pustka odzywa się w nas w różnych sytuacjach. Ucieczka od gwaru, nadmiaru wrażeń czy niedosyt albo przesyt obcowania z innymi albo brak czyjejś obecności... ? Jestem , a jednocześnie mnie nie ma. Szum na nowojorskiej Alei Gwiazd i bezwzględna, pustynna cisza, której kiedyś doświadczyłam -
"Przejeżdżając przez Pustynię Judzką w kierunku Masady, mijaliśmy wąwozy i przesmyki rozpostarte między surowymi i jałowymi wzgórzami. Co pewien czas w tej bezkresnej przestrzeni w głębi wąwozu albo przy autostradzie widzieliśmy Beduinów w ich prymitywnych obozowiskach. Tu i ówdzie pojawiały się wielbłądy, które doskonale harmonizowały z pustynnym tłem. Ledwo co zdążyliśmy się nacieszyć pustynią, ciągnącą się wzdłuż Morza Martwego, już przed nami ukazała się w całej swej kamiennej krasie Masada, która wznosi się 400 m. ponad zachodnim brzegiem Morza Martwego. Jest to skała o płaskim wierzchołku. Można na nią wejść dość uciążliwą ścieżką. My, pojechaliśmy kolejką linową. Masada jest symbolem żydowskiego przeciwstawiania się przemocy. Prowadzone tutaj wykopaliska wzbogaciły wiedzę o życiu Żydów w I w. n.e. Wykopano sprzęty kuchenne, zabawki, tkaniny i przybory do pisania. Na terenie synagogi i pomieszczeń mieszkalnych odkryto zwój z rękopisem ofiarnej pieśni na dzień szabatu oraz fragmenty tekstów biblijnych. W Masadzie schronił się Herod, uciekając przed swym rywalem do tronu — Mateuszem Antygonem. W 37 r. p.n.e. już jako król z rzymskiego nadania wybudował potężną twierdzę. Zbudował też pałac na trzech tarasach, które były połączone krytymi schodami. W pałacu znajdowała się łaźnia rzymska, pawilon wypoczynkowy z kolumnadą i pomieszczenia z półkolistym portykiem skierowanym na pustynię. Z pałacowych sal roztaczał się rozległy widok na Morze Martwe. Pałacowa trzypoziomowa willa składała się z pałacu do przyjęć, termy, magazynów, garderoby i przebieralni. Znajdował się tutaj także gołębnik. Całość okalał kazamatowy mur.... " - fragment mojej relacji z "Pielgrzymki do Ziemi Świętej". (Trochę przesadzony ten akapit.)...
Wczoraj pod wpływem jakiejś refleksji ni stąd , ni zowąd, wpadł mi do głowy tytuł kolejnego blogowego rozważania "Głos wołającego na puszczy". Coś mi podpowiedziało, by rozwinąć ten temat... To i rozwijam pod wpływem impulsu chwili. Naciapane to mam w tej głowie, czy trzeba , czy nie trzeba... To i efekt jaki jest... A co z pustynią i głosem wołającym na puszczy? Wypada trzymać się tematu, a ja ciągle na rozstaje umykam... Ad rem! Daremne apele o coś ważnego, pozostające bez odpowiedzi , to nic innego jak - "głos wołającego na puszczy". Głos donośny słyszalny w każdym zakątku ziemi, co z tego, gdy konkretnie wybrane audytorium go nie słyszy... ? Upominasz, by źle nie czynić, ostrzegasz przed katastrofą i co z tego, gdy ciebie nie słyszą ? Udają , że nie słyszą albo rzeczywiście nie słyszą . Nie słyszą , bo nie chcą słyszeć. Głosu Boga nie słyszą , to co dziwić się , że własnego, ludzkiego nie słyszą . Stąd masowe morderstwa , dewiacje i wykroczenia. Smutne to . Zwłaszcza , że nad nami wzrasta intesywność czarnych chmur... Niebezpieczne zdarzenia tuż... tuż... Czarno to widzę ...
Niedziela Palmowa za nami... Szukałam coś odpowiedniego w moim " archiwum", lecz zamiast "Niedzieli Palmowej" pojawił się tekst, który napisałam w 2008 roku , niby dawno temu, ale tak naprawdę to niedawno ...

Nocne niebo
Czy Alfa Centauri ma planetę nadającą się do życia
może tylko science fiction zna odpowiedź
A i B w obiegu gwiezdnym
jak my ludzie w swej gonitwie
najbliżej z Ziemią w peryhelium
a jednak zagubieni w codzienności
jak i w milionach galaktyk
i jak one w pogoni za ciemną materią
gdy nocne niebo skrywa Gwiazdę Dzienną
potrzebna latarka z czerwonym światłem
i brązowa torebka z papieru
by poznać strukturę oddalonych regionów w kosmosie
i zrozumieć procesy transformacji
łatwiejsze to niż odsłonięcie człowieka
jego twarzy w twarzach których ma wiele
te co ranią i zabijają dzień po dniu nadzieję
eliptyczne i spiralne
spiralne tworzą eliptyczne
eliptyczne tworzą spiralne
tak z wielowarstwowością ludzkiego oblicza
wpisanego w wieczność miliardami gwiazd
jedynie kolizja grawitacyjna
może spowodować nowe obłoki gazu
może za którymś razem wyłoni się
ta właściwa ludzka twarz
na razie ciemno w oczach i chwilowy strach . . .

Czy nie potwierdza się to, co napisałam kilka lat temu?
Wszystko dlatego, że Głos Boga wydaje się głosem wołającego na puszczy. Bóg swoje i my swoje. Do czego to doprowadzi?
W Lublinie skremowano zwłoki, które czekały na tradycyjny pochówek . Przerażona żona odkryła, że w trumnie leży nie jej małżonek... Ten, który miał być spopielony, "ocalał", a ten drugi poddany został kremacji... O czym to świadczy?
Frazeologizm - "Głos wołającego na puszczy" pojawił się we fragmencie Ewangelii, ze Św. Jana, gdy do niego przyszli wysłani Żydzi i Lewici, pytając, kim jest - Mesjaszem, czy prorokiem, św. Jan Chrzciciel odpowiedział przecząco. Odpowiedział "Jam jest głos wołającego na pustyni".
Prof. Miodek wyjaśniał, że w jęz. polskim wyrażenie "głos wołającego na puszczy", znaczy to samo - pustynia i puszcza to jedno i to samo: miejsce puste, pozbawione obecności osób. Zatem co znaczy Janowe: "jam jest głos wołającego na pustyni" w sensie duchowym? Pewnie to znaczy, że chrześcianinem jest ten, który propaguje prawdy wiary w pustynnej , jałowej w odbiorze rzeczywistości, mimo wszystkich,  tych,  pustynnych uciążliwości ... Czy nie jest tak, że pustynia jest głucha? A jednak . I na niej , a może w niej,  jak w Masadzie, znajdzie się ktoś , kto jej głosu posłucha?

,,, ... ...


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zleceniodawczynię aborcji nagrodzono ...

środa, 05 kwietnia 2017 0:57

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

www.barwyszkla.pl 

...

 

J. GautierD'Agoty_AnatomyOfAPregnantWoman.jpg...

J. Gautier de Agoty

 

Zleceniodawczynię aborcji nagrodzono ...


Kogoś zabito, ofiara cierpiała, a zleceniodawczynię zabójstwa nagrodzono...


Z dzisiejszej prasy, Se.pl - "3 kwietnia w rocznicę powstania "Wysokich Obcasów" przyznawane są nagrody Superbohaterka Wysokich Obcasów. W tym roku rozdano je po raz trzeci. Nagroda trafiła w ręce Natalii Przybysz, która na łamach magazynu wyznała, że przeszła zabieg aborcji. Rozmowa była prowadzona przy okazji Czarnego Protestu i piosenki artystki "Przez sen", poruszającej temat aborcji. - Czuję wielką ulgę. Nagle cieszysz się wszystkim w swoim życiu, tym, co masz - mówiła Przybysz. - Pięć minut – i masz z powrotem swoje życie. Żyjemy w rzeczywistości, w której wszyscy udają, że to się nie dzieje. Każda kobieta jest z tym sama. To złe uczucie. Więc ja chcę to teraz powiedzieć na głos - wyznała w magazynie."


Artystka dostała nagrodę "Superbohaterka 2016 roku za odwagę, szczerość i walkę o prawa kobiet". ... Też mi odwaga ! Co to za nagroda? Nagroda za zabijanie własnego dziecka? ! Morderczyni przyznaje się do swego czynu i zamiast kary więzienia dostaje nagrodę ? To za niedługo wszyscy mordercy dostaną nagrodę ! Niech dadzą też nagrodę terrorystom za zabijanie, oni przynajmniej działają z powodu jakiejś idei... Dlaczego na nich oburzają się, a matkom - zabójczyniom przyznają nagrody i walczą o prawo do aborcji? Skandal, znieważanie wartości, ekspansja zła, obłuda i pomieszanie z poplątaniem, negatywna strona demokracji ! Wmawiają nam , że żyjemy w czasach opresji kobiet... Nie zauważyłam tego na rodzimym gruncie. Tej rzekomej opresji same kobiety dokonują na sobie, gdy zapominają o tym , jaka jest rola kobiety - matki. Dlaczego walkę o życie nienarodzonych nazywa się opresją, a tych, którzy stoją po "Dobrej i Jasnej stronie Mocy", nazywa się oszołomami ? ? ? Broń Boże , tak nazwać dokonujących aborcji. Dopiero podniósłby się krzyk słyszalny od morza do Tatr... Nie dość , że mordują , to jeszcze się z takimi cackają - delikatnie..., by nie urazić  i nagradzają , by innych do takich poczynań zachęcić , a brnącym w ciemności wmówić , że aborcja nie jest złem ! A nie lepiej tak prosto z mostu rzucić prawdą w oczy jak piaskiem albo lepiej solą ? Zaboli? Ma zaboleć ! Może wtedy na czarno ubrane zwolenniczki aborcji otrząsną się ze swoich paranoicznych uzależnień. Ktoś kto uparcie broni czegoś , co sprzeczne jest z humanizmem i wbrew woli Bożej, ten trwa w obłędzie i co najwyżej wymaga leczenia, politowania a nie nagradzania. Wielkie to nieporozumienie, by w katolickim kraju dawać nagrody za aborcję i za publiczne przyznawanie się do niej. Jest , czego się wstydzić. Nie ma co... Jedna z komentatorek zadziornie zapytuje o aborcję w przypadku ciąży pozamacicznej, odpowiedziałam i poleciłam odpowiednią lekturę na ten temat, ale moja odpowiedź w dalszym ciągu nie zadawala pytającej. Zarzuca mi , że - "Faktycznie Twojej odpowiedzi się nie spodziewałam, tylko blablabla z góry "ja jestem fajna a ty niefajna"..." .

Nigdy nie napisałam o sobie , że jestem "fajna" a o tej komentatorce, zwolenniczce aborcji, że jest " niefajna", to ona sama takim mianem się określiła i nietrudno zgadnąć dlaczego . . . ? !

Ci, którzy mają coś nieczystego na sumieniu, często idą w zaparte, uparcie czemuś zaprzeczają i tym co niewygodne atakują, absurdalnie dowodząc , że mają rację. W ten sposób działa u nich mechanizm obronny, mający wymazać z pamięci to, co zaśmieca umysł. Zarzucanie innym tego, o czym samemu się myśli , jest wystarczająco wymowne, świadczy o stanie ducha tego kogoś i o tym , że ten ktoś jest w konflikcie z samym sobą .
Apeluję do tych, których myślenie jest - Tak... tak! , nie...nie ! ( " Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi ..."Mt 5, 15) , by tłumaczyli zawziętym obrońcom aborcji, że zamierzone przerywanie ciąży jest złem.
"Musimy pamiętać, że ciągle między ludźmi a Bogiem, istnieje ogromna przepaść, nad którą Chrystus położył swój krzyż jak most, ale ktoś musi przeprowadzać wskazanych przez Niego ludzi ponad tą przepaścią . " - o. Augustyn Pelanowski

 

...

 

 

...

 


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Aloszy Awdiejewa znakomity koncert w moim mieście...

czwartek, 30 marca 2017 0:10

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

www.barwyszkla.pl 

.

...

 

Ilustracja...

 


Aloszy Awdiejewa znakomity koncert w moim mieście...

Tyle wydarza się , że nie nadążam. Zastanawia, jak mogłam kiedyś prowadzić ponad trzydzieści blogów jednocześnie. . . ? Zadziwiające to. Teraz z jednym blogiem mam problemy... Właściwie to rozmieniam się na drobne, powinnam skończyć z blogowaniem i dokończyć , co zaczęłam... Największą przeszkodą w tym jest to, że mam zbyt dużo zainteresowań i nadmiernie duży ruch wokół mnie... . Tematów do pisania ogrom. Każdy dzień nowym doświadczeniem. W poniedziałek byłam na koncercie Aloszy Awdiejewa. Nawet płytę z autografem artysty mam jako potwierdzenie... Sala była pełna. Same dinozaury... Najwyraźniej młodych taki rodzaj muzyki nie pociąga. A występ był wspaniały. Dostarczył wielu wrażeń. Żywa pogawędka , pełna naturalnego humoru, takiego jak lubię - kulturalnego, życzliwie dowcipnego i odnoszącego się z dyplomatyczną rezerwą do rzeczywistości, była wspaniałym dodatkiem do popisów wokalno - muzycznych. Wydaje mi się , że Alosza mógłby z powodzeniem pełnić rolę dyplomaty w odróżnieniu do ministra Waszczykowskiego , który co rusz popełnia gafy...  Może nie mam racji ... ? Też w przeciwieństwie do p. Sikorskiego, który ostatnio popisał się wyjątkową "elegancją"... ... Alosza Awdiejew bardzo łatwo nawiązuje kontakt z publicznością . Nic dziwnego, jest przecież mistrzem od komunikacji... Biograficzne szczegóły w Wikipedii... Reakcja publiczności to co chwilę pojawiające się odgłosy śmiechu, potwierdzające, że co dobre, broni się samo. Gitarzyści wyśmienici. Tylko trzech artystów a tyle emocji ... Dawne romanse w ich wykonaniu nabierały szczególnej mocy, bo kojarzyły się z tym , co bezpowrotnie mija i czego nie ma w dobie współczesnych, krzyczących z nieporadności tworzenia i interpretacji, utworów. . . Gdzie tym nowym wybrańcom piosenkarskim do tych dawnych , owianych nutką nostalgii i odzywających się echem romantycznego nastroju... A głos Awdiejewa to już inna bajka. . . Dużo w nim przekazu i mocy... "Bradiaga" wyjątkowa... Może, dlatego że wywołała wspomnienia z dzieciństwa i młodości z biesiadnych spotkań moich rodziców, ciotek i wujków... W PRL-u nie było tak źle, ludzie niejednokrotnie byli radośniejsi niż obecnie... Co nie jest równoznaczne z tym, że mi ten ustrój odpowiadał ! Czy wiecie, że w Rosji przeprowadzano sondę , ilu wśród Rosjan szczęśliwych? Okazało się, że aż 60 %. Dużo ! Pozostałych 40. - trzeźwych... ! To jeden z żartów Aloszy...I co tu się dziwić , że taki nie inny wynik...? Jeśli nie można znaleźć szczęścia w codzienności , to szuka się środków zastępczych, które, mimo że złudne, szczęściem się mienią ... Też nie jestem od tego wolna... Muszę kończyć. Przede mną krojenie warzyw do sałatki na jutrzejsze spotkanie...

Podpiszę się ostatnim obrazkiem z paintu... 

 

a1 kieliszek.png


Podziel się

komentarze (11) | dodaj komentarz

Zdziwienie światem

sobota, 25 marca 2017 18:03

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

www.barwyszkla.pl 

...

four seasons...

ART. РЕМНЕВ АНДРЕЙ

 

...

 

Zdziwienie światem...


zdziwienie światem nie byle jakie


czyli jakie

mieszane

to podziwem zwane

i to budzące rozczarowanie

 

Wędruję czasem po blogach. Nie zaprzeczam , głównie po to, by poznać człowieka. Bywam na blogu dawniej zaprzyjaźnionej blogerki, która teraz uważa , że szpieguję ... . ??? Do szpiegowania droga daleka. Można to nazwać ciekawością, ale żeby zaraz oskarżać o szpiegostwo ? Kiedy ktoś rzuca podobne insynuacje , od razu mam skojarzenie, że ten ktoś, sam ma taki zarzut na sumieniu... Jeden z pisarzy wyznał, że podsłuchuje ludzi, podgląda ich zachowanie, by móc potem ich portretować w swojej prozie. Sądzę , że wielu z nas po to właśnie zostaje czytelnikami blogów , by dokładniej poznać poszczególnych ludzi, a więc nie dla szpiegowania a z powodu badawczych czynników. Czym innym jest prymitywna ciekawość a czym innym dociekanie prawdy o człowieku. Owa pani uważała mnie za "siostrzyczkę", pokrewną duszę . Odwzajemniłam równie górnolotnym wyznaniem... Widziałam w Niej wspaniałą osobę . I taką zapewne jest, pomijając pewne niedoskonałości, które są w każdym z nas. Wyposażona przez Stwórcę w różne talenty. Rysuje, maluje, projektuje, interesująco pisze. Byłam zachwycona tą znajomością . Odczuwałam dobro serca. Sprawiała radość swymi fotomontażami, darowanymi mi. Jestem za to wdzięczna. Więcej takich osób poznałam w przestrzeni blogowej, którym wiele zawdzięczam, może nawet o tym nie wiedzą, mile te osoby wspominam, lecz i one z różnych powodów zniknęły z horyzontu... "Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy. . . ". Tak już jest. Między dobro wciska się zło albo losowe zmiany. Nie wiadomo skąd wśród zacnych roślin pojawi się chwast. Źli czarownicy czuwają , zawsze gotowi do rzucenia uroków... I jak to bywa w życiu, nagle wszystko się odmieniło... Nieświadomie albo trochę świadomie... albo... albo... Naraziłam się "siostruni" i wszystko prysnęło... Tyle razy to w przestrzeni blogowej wyjaśniłam co i jak, więc pominę ... Na drodze stanęła polityka... Nie wypomnę zasadniczej przyczyny. Po co wałkować w nieskończoność na zasadzie - ja swoje, ty swoje... Odwiedzam blogi autorów dawniej mi przychylnych. Doznaję rozczarowania, jak ci, którymi tak się zachwycałam, brną w niewłaściwą stronę , nie zdając sobie z tego sprawy i to nie dlatego, że myślą inaczej niż ja, tylko dlatego, że poddali się nienawiści, która nachalnie bucha z ich wypowiedzi. . .To naturalne, że ludzie mają różne zainteresowania i poglądy, ale żeby z tego powodu popadać w chorobliwe stany , szukać wroga, gdzie go nie ma, tego nie mogę pojąć. Akceptuję to, że ktoś popiera taką czy inną partię , lecz nie godzę się z formą przekazu osądów. Opozycja ma konkretną rolę do spełnienia i wskazane, by była. Jeśli z braku rzeczowych argumentów posługuje się podstępem, i nienawiścią, wtedy przegrywa. Nie wszystko można kupić, stosując manipulację i zabawę w ogłupianie. Nie można też popadać w schizofrenię z uwielbienia jakiekolwiek partii, bo to prowadzi do zaślepienia i wypaczeń. We wspomnianym blogu znalazłam, tego właśnie, kolejne potwierdzenie. Autorka najwyraźniej nie kontroluje stopnia swojej nienawiści do PiS-u. Nie po raz pierwszy wyżywa się na prezesie Kaczyńskim . Przygotowała wyjątkowo nieprzyjemny portret prezesa, artystycznie bez zarzutu lecz w wymowie wyjątkowo rażący. Nie neguję funkcjonowania krytyki, ale to , co zobaczyłam , przekracza sensowne granice satyry. Niekorzystny zewnętrzny wizerunek w połączeniu z pełną jadu treścią , to zbyt duży ładunek wybuchowy... Na domiar złego, większość komentarzy pod tym postem wyraża aprobatę i równie mocno przesycone nienawiścią, są hejterskim atakiem na prezesa Kaczyńskiego. Nie można w ten sposób obrażać żadnego człowieka. Dlaczego przeciwnicy PiS-u robią potwora z Jarosława Kaczyńskiego? Tak bezlitośnie naśmiewają się z Niego? Z Chrystusa też zrobili ofiarę poprzez szyderstwo i naśmiewanie się ... Czyżby prześmiewcy o tym nie pamiętali? Mam uczulenie na szyderców... Czy trzeba aż tak bardzo poniżać drugiego człowieka? Post i większość komentarzy są potwierdzeniem tego , jak Polacy siebie szanują i jakimi, tak naprawdę są ludźmi. Można kogoś nie lubić , można zarzucać mu wiele, można krytykować,  można i niewinnie pożartować, nie zgadzać się, ale żeby tak bezwzględnie traktować przez poniżenie, niczym nieusprawiedliwione,  dając upust niskim instynktom, to już jest denne i niedopuszczalne,  Nie pasuje mi to do wcześniejszego obrazu mojej dawnej , blogowej "siostrzyczki", która najwyraźniej pogubiła się w bezkresie negatywnych uczuć . Jaka szkoda... Nienawiść nie jest rozwiązaniem jedynie chorobliwym stanem, o tym należałoby pamiętać w trosce o własne morale. Jakoś to absolutnie nie licuje z katolicką postawą. Piszę o tym, że mi się to czy tamto nie podoba, też oceniam negatywnie ale bez tego niszczącego ziarna nienawiści. Okres Wielkiego Postu to czas pracy nad sobą , nad zniewoleniami , niewskazanym uczuciami , z wszystkim tym, co staje na drodze do Boga. A co się okazuje? Są z tym kłopoty...

Z "Drogi krzyżowej" ks. Jerzego Popiełuszki :


"Wstęp.


Życie nasze jest drogą krzyżową. Ledwie narodzimy się , a już umieramy, jesteśmy coraz bliżej śmierci. Idziemy od jednego zmartwienia do drugiego, upadamy, podnosimy się . Spotykamy ludzi, którzy nam pomagają - Szymonów z Cyreny, ale też i tych, którzy nas smagają złością , językiem, obmową , krzywdą. Czasami to ktoś najbliższy w w domu i w pracy, , i wtedy najbardziej boli. Pójdźmy drogą krzyżową za Tym, który wziął na swoje barki cierpienia, bóle i krzywdy wszystkich ludzi. "


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Co najpierw było - jajko czy kura?

czwartek, 23 marca 2017 20:13

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

www.barwyszkla.pl 

 

thefithseasons...

ART. РЕМНЕВ АНДРЕЙ

 

...

 


Ostatnio " utknęłam " w rosyjskim malarstwie i w francuskich piosenkach... I jednym jak i w drugim jest coś, co budzi znaki zapytania... Lubię stawiać pytania o wszystko... Dlaczego to... dlaczego tamto ... dlaczego tak... ? Nie na wszystkie pytania są odpowiedzi, często na te podstawowe nie znajdujemy właściwych wyjaśnień. Zapętlamy się w rzeczywistości, szukamy drogi wyjścia i nie znajdujemy, tak, jak nie mamy odpowiedzi na proste pytanie. Co z tego, że w każdeej dziedzinie namnożyło się doradców bez liku, jak i oni tego konkretnego konweniowania nie znajdują, jedynie "nawijają " według swoich odczuć i potrzeb. Poszukiwanie wtedy ma wartość , gdy realizuje się je osobiście a nie przez domorosłych znawców czy rzeczników , jak kto woli, bo wszystko to , użyję potocznego wyrazu, bo wszystko to ściema. Nie szukam porad ani u psychiatrów , ani u psychologów, ani innych terapeutów, na których teraz moda. Antyreklamę tych działań wprowadzam... Pewnie do końca nie mam racji, gdyż są tacy, którzy nie radzą sobie z problemami i szukają porad u innych, ale czy zamiast tego nie powinni popracować nad sobą, a nie uciekać np. do gier komputerowych, które w konsekwencji prowadzą do dewiacyjnych zachowań, jak to, o którym poinformowały media - zdenerwowany nieudanym wynikiem gry, zdenerwowany konkubent rzucił dwuletnim dzieckiem w framugę drzwi, w konsekwecji czego dziecko umarło. Wystarczyłoby pochylić się nad książkami, poszerzyć horyzonty , a nie godzinami zabawiać się, budzącą wątpliwości, rozrywką . Czasem jednak i ten, który wydawałoby się , że ma dobrze poukładane w głowie, ulega głupocie... Pisałam już o tym, chyba dwukrotnie, powtórzę dla tych, którzy od niedawna tu goszczą.... Raz mi się to przytrafiło , że ugięłam się przed magią parapsychologicznych możliwości, gdy nie radziłam sobie z potwornym bólem fizycznym. Wiadomo, tonący brzytwy się chwyta. Poradzono mi, żeby skorzystać z usług "uzdrowicielki" w pewnym mieście. . . Syn mnie zawiózł pod wskazany adres... Ledwo co doczłapałam się tam z samochodu, dosłownie kilka metrów do tego gabinetu odnowy biologicznej i innych "cudów", a wydawało się wtedy, że to nie do pokonania... Pierwsze pomieszczenie skojarzyło mi się z eleganckim salonem kosmetycznym. W następnym od samego początku wiedziałam, że trafiłam pod niewłaściwy adres... Pierwszy rzut oka i wiadome było wszystko... Gdzie nie spojrzeć , krzyże, figurki Matki Boskiej i wszystkich możliwych Świętych... Na ścianach, parapecie..., cała wystawka. Jednym słowem profanacja świętości... Zapalone świece miały dodawać zaufania, we mnie obudziły podejrzenia i tłumiony śmiech, że dałam się nabrać iluzyjnym przekonywaniom osoby , zachwalającej przybytek, w którym się znalazłam... Terapeutka poleciła położyć się na kozetce i zaczęła swoje "czary mary". Nie wiedziałam , czy śmiać się , czy płakać... Miałam zamiar zakończyć ten dwuznaczny spektakl, podziękować za usługę i wyjść, ale pomyślałam o synu, ile starania w to włożył i dlatego świadomie podjęłam tę głupią grę... Nie chciałam budzić rozczarowania. I o, dziwo, po zapłaceniu niemałej kwoty, wyszłam z tego gabinetu jak na skrzydłach... Nawet mnie mniej bolało... Lecz to nie była żadna zasługa tej pani - oszustki, tylko konsekwencja moich emocji oraz wskutek odkrycia rzetelności tej "terapeutki" ... Wniosek taki, nikt nie pomoże, jeśli w sobie nie znajdziemy woli pomagania samym sobie, bowiem w tym tkwi recepta na uzdrowienie a nie w poszukiwaniach wątpliwego gatunku... . Bywa, że i nasza dobra wola zawodzi , wtedy nie pozostaje nic innego jak żyć w zgodzie z tym , co zgotowała nam natura. Mój najstarszy , wielce zasłużony kuzyn, interesująca biografia..., pochwalę się , kilka lat temu zdobył tytuł najlepszego rolnika na Pomorzu... Bardzo wierzący, nie radzi sobie z chorobą, nie tak dawno w chwili kryzysu oświadczył , że gdyby miał pistolet, zastrzeliłby się . Rozpaczliwie pyta - gdzie są ci święci i aniołowie , do których gorliwie modli się o uzdrowienie albo przynajmniej o zmniejszenie bólu, "gdzie oni są?", zapytuje rozpaczliwie? Od siebie dodam - pewnie mają za dużo wezwań tego typu i po ludzku nie nadążają... Czyżby? Nie dokończę , by nie budzić zgorszenia i by nie wpaść w bezdroża... Mimo wszystko, zachęcam - żyjmy nadzieją i wbrew wszystkiemu uśmiechajmy się, i ufajmy Najwyższemu ... Mamy inne wyjście...? Akceptujmy, co jest, póki co... Co ma się wydarzyć i tak się wydarzy, nie mamy na to wpływu. Pogoda ducha pozwala przetrwać trudne chwile i dodaje otuchy na przyszłość , nawet wtedy, gdy w oczach wizjonerów i wszelkich uzdrawiaczy jawi się niekorzystnie. Dodam jeszcze, że czasami , lepiej nie stawiać pytań... Dlaczego... ? Rady udzielam , ale w stosunku do siebie jej nie stosuję ... Ciągle pytam ... zapytuję... I co? Ustawicznie jestem na etapie dochodzenia... Zakończę banalnie - Co najpierw było jajko czy kura? Jedni mówią , że jajko, drudzy , że kura... To jak to jest...?

 

...

 


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

Sens bezsensem podpisany

wtorek, 21 marca 2017 22:08

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Znalezione obrazy dla zapytania malarstwo rosyjskie galerie...

Art. Ремнев Андрей

--------------------------------

 

Sens bezsensem podpisany
Coś ma sens albo go nie ma. Jak świat światem w sensie jest logiczność , gdy jej nie ma, wtedy mamy do czynienia z bezsensem.
Bezsens to bezsens. Lecz ile w tym istoty rzeczywistej rzeczy... Kiedy zaczynamy się wgłębiać w bezsens, to dochodzimy do konkluzji, że w bezsensie jest sens, co przeczy jedno drugiemu, ale w konsekwencji jest, jak jest, czyli bezsens ma sens. Jaki ? Albo inaczej. Jaki w bezsensie może być sens? Ktoś nazbyt "trzeźwy", może lepiej - racjonalny, powie , że w tym dociekanie absurdu... Nie każdy zdolny jest w czymś takim, jak bezsens, dochodzić istoty rzeczy a jeszcze mniej niż sensownie dopatrywać się w nim sensu... Nic nie dzieje się bez przyczyny. Jeśli jest przyczyna, to znaczy , że jest sens. I to wcale nie musi być taki czy inny asumpt. Wystarczy zalążek... Zatem nie bez przyczyny istnieje sens. Prosta wykładnia logiki. Skoro jest sens a jednocześnie coś jest bezsensem , to automatycznie w tym bezsensie tkwi sens, gdyż bezsens nie pojawił się bez powodu, tylko dla czegoś , co nazywa się sensem i na odwrót. Ot i cała wszechstronność filozofowania o czymś. . . Bezsens w sensie albo inaczej w sensie bezsens czyli w bezsensie sens w rozumowaniu i w postępowaniu... A w tym wszystkim możliwości wiele... Zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych.
Nie ma dnia, by coś nie zbulwersowało, irytowało czy nie doprowadzało do białej gorączki... Ostatnie określenie ojca T. Rydzyka - "kodziarze" robi furorę w internecie... Rzucone swawolnie jedno słowo niepotrzebnie wywołało lawinę zbytecznych komentarzy. Pojawiły się też pogróżki pod adresem owych "kodziarzy", że swoje decyzje odczują na własnej skórze. Niedobrze się dzieje, gdy niesprzyjający wiatr roznosi słowa, które nie powinny paść, zwłaszcza że najczęściej obracają się przeciwko wypowiadającemu je jak i przeciw tym, którym przewodzi. Po co, bez właściwego rozeznania co jest co i bez racji, dla własnego widzi mi się i że wszystko za darmo mi się należy, z małej iskry rozniecać ognisko, które spowoduje pożar? Od kogo jak od kogo ale od pewnych osób oczekuje się większej rozwagi w wartościowaniu i posługiwaniu się słowem. Gdyby tak ci , którzy na świeczniku kierowaliby się umiarem i dyplomacją , nie byłoby tylu punktów zapalnych...
Bywa, że sens sensem się podpisuje a rzekomy sens bezsensem.


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Nostalgia i coś jeszcze...

piątek, 17 marca 2017 23:45

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

noc3.jpg...

 

Zabrałam się do blogowych wynurzeń... Obnażania nie będzie, nie . Jestem otwarta, ale do przyzwoitych granic, by nie szkodzić innym i sobie... Napiszesz o czymś niewinnym , a zrobią z tego aferę ... I to jest dziwne, bo gdy ktoś chlubi się nieetycznym postępowaniem , najczęściej zyskuje aplauz widowni... Pomieszanie z poplątaniem. Ludzie tacy są, przekształcają , przeinaczają na własny użytek. Najlepszy przykład to ilustracja tego , co jedna pani mówi drugiej pani - "oczko ci poleciało w rajstopach", a sama nie tylko oczko a dziury po obu stronach ma, widzi u innych a u siebie nie... Politycy , którzy nieprzeciętnie "nabroili" pchają się na piedestał i usiłują wychowywać innych. Mam na myśli nijakiego p. Petru i p. Schmidt; ich ostatnie wystąpienia poniżej pasa ! Różnych rzeczy doświadczyłam, pewnie to mnie wzmocniło, na ludzkie gadanie stałam się odporna, nie obchodzą mnie czyjeś opinie, że jestem taka czy siaka, bo doskonale wiem, jaka jestem i absolutnie nie zależy mi na tym, by się komukolwiek podobać , co najwyżej sobie i to mi wystarcza... ! Gorzej byłoby, gdybym się sama sobie nie podobała. Nie zarzucać tu zaraz narcyzmu bo do niego mi daleko wbrew takim czy innym pozorom ! Pewnie jestem nietypowa , bo nie oczekuję pochwał, nie pcham się na pierwsze miejsca, niech je zajmują ci, którym to potrzebne. Żadne pochlebstwa czy krytyczne uwagi nie robią na mnie wrażenia. Nie zależy mi na rozgłosie. Nie startuję w wyścigach o pierwsze miejsce... Nie słucham fałszywych doradców, sama sobie radzę . Potencjał mentalny jest w każdym, nie wszyscy są tego świadomi... Wiem swoje i na tym bazuję , co mi daje poczucie spokoju w tym jakże zagmatwanym świecie, pełnym przepychanek. Mówcie o mnie , co chcecie ! Hejterzy wyżywajcie się do woli , aż od wyzwisk język zaboli... Wokół mnie stalowa warstwa ochronna... Uodporniłam się na przykrości, nikt nie jest w stanie mnie obrazić , obrażając mnie, obrażający obraża sam siebie. Może warto się nad tym zastanowić dla własnego dobra , by nie dać się ponieść pułapce irytacji i sobie samemu nie przynosić wstydu nieuświadomionym, nietaktownym odwetem? Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego, to efekt pracy nad sobą . Nie mniej jednak czasem serce zasmuca, że ten świat jest, jaki jest - przewrotny i niesprawiedliwy. Ale to już inna para kaloszy. To wyrażenie przypomniało mi zdarzenie sprzed lat, które mi się z różnych okazji przypomina... Gdy miałam sześć lat, św. Mikołaj przyniósł mi dwie pary kaloszy, na deszczową pogodę, czerwone i czarne. W ogromnej torbie były też inne prezenty, ale zapamiętałam tylko te kalosze, takie były piękne ... Pamiętam do dziś , jaka to była radość przeogromna. Kalosze jak wytworne lakierki połyskiwały niebywałym blaskiem radości, którą można odnaleźć w drobiazgach... Jakby ktoś pałac ofiarował... Potraficie się tak cieszyć ? A jednak... Jest taka fraza z piosenki - " serce gryzie nostalgia, a duszę ścina lód...". I w tym też coś jest. Taki lód poczułam , gdy oglądałam ostatni program p. Jaworowicz... Jakże okrutni bywają ludzie, zwłaszcza jeśli to są bliscy, którzy zamiast darzyć siebie miłością , nienawidzą się do ostatnich granic możliwości ... Też, na wieść o śmierci Wojciecha Młynarskiego , wyjątkowego barda naszych czasów, serducho zabolało... . Przykro nam jest , gdy odchodzą Ci, którzy byli z nami... Niech jako nowo odrodzeni świętują w lepszym, niż ziemski, wymiarze...

NIECH SPOCZYWA W SPOKOJU. AMEN. 

Przykro gdy odchodzą Ci, którzy byli z nami... Niech jako nowo odrodzeni świętują w lepszym, niż ziemski, wymiarze...

 

Wojciech Mlynarski.jpg...

KS. Jan Twardowski - 

Potem

Nie piszą listów

nie telefonują

nie jeżdżą samochodami

w niebie chodzą na piechotę

umarli

Spotkasz ich potem

 


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

Tak trzymać!

niedziela, 12 marca 2017 22:18

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

Tak trzymać , nie dać się słabeuszom ! 

Moje ostatnie fascynacje grafiką komputerową w najprostszym poincie... 

 

harmonia12a.jpg...

 

harmonia14.jpg...

 

6.jpg...

Są to przekształcenia z tego samego motywu...  ( zabawa przednia..., polecam na wyciszenie i odkrywcze )

 

...

 

Tak trzymać!
Tak trzymać! Jeszcze trochę i nasza pani Premier zajmie miejsce Angeli Merkel, a Polska przejmie przewodnictwo w UE ! Amen! Cudownie będzie, czyż nie?Decyzja rządu polskiego w sprawie wyboru szefa Rady Europejskiej jak najbardziej słuszna. Podtrzymana została godność narodowa Polaków. Nikt przed nikim nie klękał, nie poniżał się, nie zeszmacił, nie udawał potulnego, nie dał przekupić się srebrnikami zdrady, honorowo się zachował. Z podniesionymi czołami wkraczamy między dotychczasowe układy. Taka postawa wywołuje szacunek i uznanie. Wreszcie zaczną się z Polakami liczyć, bo wiedzą, że Polacy nie pozwolą sobie napluć w twarz ani w kaszę . "Peowcy" czy może lepiej "peowiaki" lub "pewniaki, O!" ?, jak zwał, tak zwał; w rozpędzie dzikim cwałują za swym idolem, nie bacząc na niemiłe konsekwencje, które z tego bezmyślnego biegu wynikną. Używają przy tym wszystkiego, co się pod rękę nawinie, by uderzyć w prezydenta, marszałków, premiera, ministrów, prezesów... Tak im śpieszno do odzyskania władzy, że popełniają błąd za błędem, nieźle się przy tym ośmieszając. Schetyna przerósł swoje możliwości, zarzucając prezesowi Kaczyńskiemu - to, co charakteryzuje jego samego oraz jego partię . A hejterzy i blogowi sympatycy PO nadal nieprzyjemnie i chorobliwie ujadają , atakują rząd i PiS, jednak jak mówi przysłowie " psie głosy nie idą pod niebiosy", a ich nachalny jazgot to bezsilny "głos wołającego na puszczy...". Jacy wojownicy takie fiasko i niesmak ...


PS. 

W niemieckim dzienniku - 14. 03. 2017 pozytywnie o J. Kaczyńskim i PiS - ie - "Niemiecki dziennik tym razem chwali PiS i Jarosława Kaczyńskiego" , PAREZJA.PL.
"Zamiast krytykować Warszawę, lepiej byłoby postawić na niemiecko-polski dialog, także z Niemiecki dziennik tym razem chwali PiS i Jarosława Kaczyńskiego prawicą” – czytamy w niemieckim dzienniku „Die Welt”." (Internet)

------------------------------------------------------------
By było szlachetniej i pełniej ...

Wiersz C. K. Norwida z moim dopiskiem :


"MOJA PIOSNKA"


Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba....
Tęskno mi, Panie...
*
Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...
*
Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
"Bądź pochwalony!"
Tęskno mi, Panie...
*
Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...
*
Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...
*
Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej...
Tęskno mi, Panie..."
----------------------------
Od siebie dodam ...
*
Tęskno mi Panie
do kraju mego co rozłamem stoi,
a jednak dalej swą powinność czyni,
gdzie prawy złego się nie boi,
gdy wróg rodzimy niegodziwie go wini,
tak ja uciekam z niwy unijnej
jak Mojżesz z opowieści biblijnej,
do kraju, nad którym PiS przejął pieczę ,
bym poczuł się jak nowo narodzone dziecię ...
Do kraju tego przez PIS rządzonego
Tęskno mi Panie. Na wieki wieków Amen!
------------------
Ten dopisek, mego autorstwa, dedykuję zagorzałym zwolennikom PO, co to lubują się w niewybrednym hejtowaniu pod adresem J. Kaczyńskiego ! Ludzie opamiętajcie się . Ośmieszacie się i ranicie samych siebie a nie Prezesa... Na bezsilność skuteczna maść to - OPAMIĘTANIE!


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

DROGI DO NIEBA . PARZĄ, BO MAJĄ GORĄCZKĘ.

sobota, 11 marca 2017 1:56

 

  

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

Moja myśl  tego tygodnia - JEST WE MNIE SÓL MORZA, PIEPRZ KAJEŃSKI I PROMYK ŚWIATŁA NAJJAŚNIEJSZY... 

 

...

 

Bez tytułujkl.png KJR

 

DROGI DO NIEBA.  PARZĄ, BO MAJĄ GORĄCZKĘ.

 


Jakie są drogi do Boga? Proste czy trudne? Takie i takie. Też pośrednie. Proste - gdy idzie się ramię w ramię z Dekalogiem. Zmierzanie w całkowicie niewłaściwym kierunku jest trudną drogą do Boga. Natomiast pośrednie wynikają z dwoistości postępowania - raz poprawnie, raz źle. A wokół tego sumienie, miernik myśli i czynów . Przykład - polityk niby myślący prawidłowo, wykształcony, pozornie obyty, wydawałoby się , że inteligentny (mądrość pominę , bo nie wszystkim dana...), "ten" polityk , udający przyzwoitego człowieka , nagle okazuje się kanalią , jakby tego było mało, to przez swoje zachowanie sam zdradza swój poziom. Dla własnego dobra, dla podtrzymania pozytywnego wizerunku, powinien mieć się na baczności, a on co?, nie pilnuje się , daje się przyłapać na różnych bezeceństwach. Prokurator, sędzia, obrońca . Zakonnik, zakonnica, kapłan. Nauczyciel. Lekarz. Najczęściej powołanie decyduje o takich posłannictwach i zawodach. Wydawać się może , że powołanie do służenia innym odczuwają osoby prawe, szlachetne. A co się okazuje? Prawnicy bezwstydnie kradną . Potem za taki sam czyn osądzają innych. Niepełnosprawny ukradnie ciastko lub cukierek i zaraz skazują go na grzywnę albo odsiadkę , a sami migają się od odpowiedzialności za podobny czyn, z tą różnicą , że wartość ich kradzieży grubo przekracza kaliber cukierka czy ciastka, a często takie wykroczenia uchodzą im płazem. Pominę duchownych. . . Niektórzy z nich też niejedno mają na sumieniu. Wśród nauczycieli również zdarzają się różni. Nie powinien nauczycielem być ten, który nie lubi dzieci i młodzieży , który ma skłonności do krzywdzenia i nie panuje nad sobą , jest niekulturalny, ordynarny i ma negatywny wpływ na wychowanków, a jednak tacy się przytrafiają . Lekarze. To odrębny temat ale i o nich krótko, obok tych oddanych, pochylających się nad chorymi, coraz więcej wśród nich tych pazernych, lekceważących pacjentów, zarozumiałych z racji wykonywanego zawodu i tych , którzy pchają się do tego zawodu głównie ze względów materialnych. Asinus asino pulcherrimus (osioł osłu najpiękniejszy)! Od celebrytów nikt nie oczekuje pełnej odpowiedzialności etycznej ale od przedstawicieli wyżej wymienionych zawodów - tak. Dobrze się stało, że obecnie mamy rząd wywodzący się z PiS- u, który ma na uwadze naprawę tego, co popsuli nieudacznicy, poprzednicy. Nie ustają napastliwe ataki na rząd. Ci , którzy zawinili, przeszli do ofensywy, rozpaczliwie dążąc do ponownego objęcia władzy z wiadomych powodów. Wielki szum odbywa się wokół ponownego wyboru p. Tuska. To wyróżnienie, że wybrano Polaka. Gratulacje. I wybór ten stałby się radością całego narodu, gdyby nie niechęć Donalda Tuska do obecnego rządu. Z boku to wygląda tak. Wybrano, kogo wybrano, wśród swoich dla siebie, kogoś kto sprzyja temu, co UE chce wprowadzić do wszystkich państw europejskich, a więc obok pozytywnych wartości te sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi. P. Tusk najwyraźniej bardziej sprzyja Niemcom, Francuzom oraz Belgom niż własnemu krajowi.
Wybrano państwu polskiemu na złość w oparach zmowy, dla celów konsumpcyjnych a nie z miłości czy z uczciwości . Co z tego wyniknie, to wkrótce okaże się . Nie zauważam w tym zwycięstwa PO jedynie upadek... Prezydent Duda popiera panią premier Szydło -" ... dlaczego pan przewodniczący Tusk zachowywał się w ten sposób, dlaczego atakował polski rząd, dlaczego atakował panią premier i dlaczego w związku z tym atakował Polskę? ...".
Przeciwnicy polityczni PiS czepiają się prezesa J. Kaczyńskiego, zarzucając zawiść, zemstę i gniew, lecz nie biorą tego pod uwagę, że ci z drugiej strony "wagi" dobra i zła, widzą w ich idolu ,Tusku, wypisz, wymaluj to samo ... Taka argumentacja nie ma nic do rzeczy, jedynie świadczy o słabości graczy... Taki też , Petru, polityk , który ośmieszył się, ma czelność zarzucać polskiemu rządowi - "To była groteska, wstyd i upokorzenie polskiego rządu..." A niby dlaczego polski rząd miał poprzeć niesprzyjający mu wybór i układ...? Jest, jak jest. A Petru to powinien pamiętać o swojej kompromitacji i o grotesce z posłanką Schmidt, a nie wypominać innym tego, co dotyczy niego. To , że PO tak ciska się , uderza w nich samych. Nie w niebezpiecznej walce o własne interesy droga do Boga tylko w pojednaniu, pomaganiu, współdziałaniu o dobro narodu i kraju. Aby to stało się realne, potrzeba osobistych nawróceń a do tego dobrej woli, której wielu nie ma. Złe intencje prowadzą na manowce, dobre są tą właściwą drogą do Boga. Tak to widzę .
----------------------------------------------------------------------------------------------

Ks. Jan Twardowski -
***
Nie parzysz - masz tylko gorączkę
bo kochasz do końca na żywo
ściskam ciebie za rączkę z mego zielnika
pokrzywo                                                              


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Dzień kobiet a parapsychologia jak mają się do siebie ?

czwartek, 09 marca 2017 3:47

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

codzienność.jpg...

 

 

...

 

Dzień Kobiet a parapsychologia jak mają się do siebie?

Dziś jestem, a właściwie to już wczoraj byłam w nastroju "Ramony" i innych przebojów tego typu... Zaczęłam pisać kilka minut przed 24 h, wpisałam jedno zdanie i zadzwonił telefon, rozmowa trwała ponad godzinę, to i tak krótko bo zdarzają się dłuższe pogaduszki. To nawet dziwne, że taki nastrój na mnie spłynął, bo wiele temu przeczy , o czym cicho sza, bo nie ze wszystkiego zwierzać się trzeba dla dobra własnego i nie tylko... A jednak... Może to Dzień Kobiet tak zadziałał beztrosko? Co prawda zabrakło goździków, za to były zamienniki ... W PRL- u szanowano ten dzień. Można było dostać kwiatek od przypadkowego mężczyzny. Idzie taki z rozwianym włosem, lekko chwiejnym krokiem i raptem przyklęka albo w szarmanckim skłonie śpiewnym głosem sympatycznie zawodzi - " kwiatek dla pięknej pani...". Kobiety w tym dniu były wyjątkowo traktowane. W pracy dostawały czekoladę, goździk albo rajstopy, co w pewnym okresie było na wagę złota, ale żeby wszystko było udokumentowane, to trzeba było własnoręcznie podpisać odbiór tak cennego suweniru. Moi najbliżsi mężczyźni - tatuś, brat, małżonek , nawet mali wtedy synowie składali mi życzenia przypieczętowane kwiatkami. I jak nie mieć sympatii do PRL- u za takie wspaniałe gesty... ? Widać w tym przypomnieniu prześwity podświadomości, że mówimy o tym i o owym. Spotykają mnie różne, dziwne sytuacje, że nie znajduję na nie odpowiedzi. ... Zdradzę co nieco, w niewytłumaczalny sposób zginął mi klucz od drzwi wejściowych. Nie tylko on... Rozpisywać się na ten temat nie będę , bo zbyt długo by trwało, a i posądzeniem niektórych dotknęło, co już jest niewskazane... Przez co drzwi będę zmieniała, które i tak miałam zmienić gdyż zbyt wysłużone... Widać nie bez przyczyny ten klucz zaginął. A niech to, ... ! Wielki Post a tu taka bolączka, a zarazem beztroska... Coś nie tak. A jednak. Żyje się tylko raz, może stąd te pomieszania nastrojów? Przed południem podczas śniadania na oślep szukałam czegoś konkretnego na "ząb" w TV , nie było nic , co przyciągnęłoby uwagę , więc z braku laku zatrzymałam się przy wróżu, który nawet , głównie poprzez psychologiczną wiedzę , zainteresował mnie w odróżnieniu do innych wróżów, czasami zatrzymuję się na moment przy wróżu Macieju, który promieniuje pozytywną energią ... Ten, nowo odkryty, powodzenie miał jak mało kto z tego kręgu... Co chwilę sms z zapytaniami i zapotrzebowaniem, na co nie trzeba większej wiedzy jedynie wyczucia i znajomości ludzkiej psychiki. Ten wróżbita uczenie się wyrażał, chyba skończył psychologię , pewnie mu to nie wystarczało , to i zajął się parapsychologią . Przeszłam przez ten etap... Szczegółami nie podzielę się, przynajmniej teraz. Wróżyć też potrafię , ale unikam tego, wiadomo dlaczego... Najlepiej czytam z oczu... , ale odczyt zachowuję dla siebie. Często jest to dla mnie uciążliwe, gdy widzę kogoś na wylot... Kiedyś byłam zafascynowana parapsychologią , którą uważam za pasożytnicze rozgałęzienie psychologii, takie zapuszczanie się w chaszcze pełne pajęczyny, z których nie ma racjonalnego wyjścia poza niepokojem . Wiem , o czym mówię , bo tego doświadczyłam. Wgłębianie się w metafizykę sfery niewiadomego, nad którymi najczęściej patronat obejmuje Zły, owocuje ubocznymi efektami - najgorszymi z najgorszych - lękami, niepewnościami i skrajnymi odczuciami. Odradzam tego rodzaju uzależnienia. Kiedy tak jest, że trafiamy w nieodpowiednie miejsca? Wtedy, gdy nie radzimy sobie z życiowymi trudnościami. Gdy wszystkie możliwe sposoby zawiodą , wtedy szukamy wyjścia z sytuacji. Często są to irracjonalne wybory, których dokonujemy również z ciekawości, dokąd to może nas zaprowadzić ? Kiedy w dzieciństwie zadawałam dorosłym trudne pytania, w odpowiedzi słyszałam - " nie bądź taka dociekliwa, bo ciekawość to pierwszy stopień do piekła" . Instynktownie czułam , że nie wiedzą , co odpowiedzieć i mimo, że perspektywa przebywania w piekle mnie niesamowicie przerażała, nadal zadawałam pytania albo wpatrywałam się w gwiazdy, szukając tam odpowiedzi... W nazbyt przerysowanym dociekaniu tli się i zaczyna się niebezpieczeństwo... . Z iskry pożar... Takie stanie nad przepaścią - skoczyć, czy nie skoczyć ? Na pewno nie skoczyć, bo to byłoby dalsze pogrążanie się w sferze ciemności. Z każdej sytuacji można wybrnąć , ale do tego trzeba własnej, dobrej woli i właściwej decyzji a nie rady wróża czy wróżki. Sami decydujemy o naszym losie. Niby żyjemy w czasach nowoczesnych, a pogrążamy się w mrokach. Sięgamy do czarnej magii, myśląc, że ona nas uzdrowi. A tak nie jest. Może początkowy efekt takich zabiegów okazać się skuteczny , ale w konsekwencji i tak okaże się niszowy. Po co ci wiedza , że za moment umrzesz? Umrzesz albo nie umrzesz. Dlatego zamiast szukać porady u wróżbitów, lepiej zainwestować w poszerzanie wiedzy, która nie tylko rozszerza horyzonty, ale głównie służy nam samym. Ciele pozostanie cielęciem, gdy rozwijać się nie będzie i szukać będzie odpowiedzi w nieodpowiednim źródle. Podsumowując - namnożyło się wrózów i wróżek wszelkiego kalibru, którzy mnożą kasę na ludzkiej naiwności. Tak na zdrowy rozum rzecz biorąc , to czy potrzebna komuś wiadomość, co ma stać się za chwilę ? A jeśli już ktoś nie radzi sobie z przeciwnościami , to niech rady nie szuka u szarlatanów, tylko zwróci się do Boga. Szczera modlitwa może zdziałać cuda, a jeśli nie, to znaczy, że nasze cierpienie czemuś pozytywnemu służy i należy się z tym pogodzić , zaakceptować co trudne, bo inaczej będziemy w niezgodzie z sobą samymi. Niełatwo pogodzić się zarówno z bólem duszy jak i z tym fizycznym , który często jest niewyobrażalny i w tym wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek, póki się da ( nie zawsze to się udaje i to już inna para kaloszy i sądzę, że to też ma jakiś sens...). Na wróżki patrzę z przymrużeniem oka, wiadomo kobiety, wyobraźnia i to coś jeszcze czego nie ma u mężczyzn...., jednak kiedy patrzę na wróżbitów , myślę , wziąłbyś się , chłopie, do konkretnej roboty - za stolarkę , hydraulikę , murarkę , sianie zboża, malowanie, wyczyny górskie lub morskie, a nie bezsensowne udawanie guru... ! Aż się we mnie gotuje, gdy widzę takich nierobów . Podobają mi się mężczyźni czynu a nie ci, wyłącznie od dumań i szermierki niedorzeczności, która prowadzi w przysłowiowe maliny... Każdy z nas ma swoją ocenę rzeczywistości oraz taką czy inną swoją powinność względem siebie i bliźnich. Bazowanie na ludzkiej naiwności jest moralną gałganerią. Telewizyjny wróż oznajmia, że z ziarna wyrasta plon i w tym ma rację , przekonuje, że z ziarna dobra wyrasta dobro, z ziarna pożądania - pożądanie, zapomniał dodać , że z ziarna głupoty wyrasta głupota, która podpowiada głupie zachowania, takie jak chociażby szukanie pomocy u czarowników ! Tej głupoty i mi nie brakuje, bo gdy w krańcowych sytuacjach nie radzę sobie z bólem , coś mi podpowiada, żeby pojechać do szeptuchy, jakby to był ostateczny ratunek, a tak naprawdę , ratunkiem - opamiętanie. To prawda - każda myśl jest ziarnem , a na poziomie duchowo - mentalnym dzieje się , co się dzieje. Ciała subtelne mają wyższe wibracje, te mniej delikatne są bardziej odporne na odczuwanie czegokolwiek i nie potrzeba filozofii, by to zauważyć... . Rzekomych "siedem ciał energetycznych człowieka", z których wynikają takie czy inne motywacje, tego potwierdzeniem... . Aura, ludzkie pole energetyczne, pulsuje barwami obrazującymi nasze zdrowie i nastroje. Nie trzeba być wykształconym , by zdawać sobie sprawę z tego, że Kosmos w każdej swej postaci jest powiązany z nami, wszak jesteśmy jego skromnymi elementami, wiadomo, że ze składników współzależnych od siebie, też tych przeciwnych, składa się całość . Widzisz swoją aurę? Jaka moja nie zdradzę dla własnego dobra! Dlaczego jedni ją zauważają a drudzy nie? Czy to jakiś absurd, niedorzeczność a jednocześnie niewiadoma, która rozbudza zainteresowanie? Jedni ją widzą , inni nie widzą , ale połykają przynętę . A jak w istocie? Dociekajcie tego sami. Tsunami parapsychologii nad nami i czakry, ośrodki siły duchowej i fizycznej domagające się medytacji, którą ostatnio znakomicie zademonstrowała moja pięcioletnia wnuczka, wprawiając nas w osłupienie, gdy przyjęła odpowiednią pozę i oznajmiła, "teraz cicho bądźcie, bo medytuję ."... Medytowała, oddając odgłosy mantry ( takie myślenie z przedrostkami - nad , pod i w...) . Bardzo autentycznie ta medytacja wypadła. Śmieszne to było... Jak widać i dzieci ulegają parapsychologicznym potrzebom. Niedaleko pada jabłko od jabłoni, bo podobne ucieczki w niebyt miałam w dzieciństwie, co zresztą zostało do dzisiaj... Uciekam w niebyt ( ten pozytywny, czyli bycie w szlachetnym niebycie, nie kojarzyć niebytu dosłownie, bo i on w swoim niebycie niebytu jest swoistym bytem, niebyt jako forma bytu poza bytem tym rzeczywistym, tyle że odmiennym od tego ziemskiego bytu, dlatego określony "niebytem"...) i bardzo dobrze, bo mnie to, jakby nie było, odmładza... Na zakończenie tych wywodów zapraszam do transformacji poprzez doświadczenie a nie przez bazowanie na domysłach i wątpliwych radach wróżów. Do tematu jeszcze kiedyś powrócę. Póki co , rozkoszujcie się "Ramoną" i podobnymi melodyjkami... Jakby nie było, miła to piosenka w Dniu Kobiet i na pewno lepsza niż protesty feministek, które w moim mieście urządziły manifestację pod figurą Anioła na placu niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Zakręcone feministki domagały się czego nie trzeba. Wstyd, żeby, zwłaszcza te starszawe, kobiety, a tych była spora ilość, występowały w obronie aborcji, którą pewno mają na sumieniu, to i dla wyciszenia sumienia szukają towarzyszek do piekielnych igraszek w rozpalonej smole; mogły w śmietanie kiedyś brylować to i mogą w smole... O taką wolność zabiegają opozycjoniści? Zero przyzwolenia dla morderców! Zaproście feministki na ściankę do celebrytów , a póki co poddajcie się nastrojowi "Ramony"i innych melodii, wszystko po to, by poprawić sobie humor... Ale się rozpisałam... Gdyby nie rozsądek mogłabym tak w nieskończoność pleść... Czarownych snów życzę bo pora taka, też zaraz im się poddam, komu czemu? - snom ...

Gorszycielki, foto z internetu...

Strajk Kobiet w Szczecinie. Gwizdki, znicze i transparenty

 

Jak można występować w obronie czegoś takiego?

Znajdzie się ktoś , kto przekona , że tak trzeba? Na pewno nie mnie!

Dobranoc !  I tak wcześnie dziś idę spać . Wczoraj położyłam się o 9, 30 rano... Posypiałam w dzień i trochę nadrobiłam niedosyt snu.... 

PS. Niestety,  przedłużyło się ... Nie mogłam wprowadzić wpisu przez Google, skorzystałam z innej przeglądarki, zajęło to pół godziny dłużej, bo wcześniej zapisane zginęło bezpowrotnie... Tak na marginesie..., czy 

nie trzeba do tego anielskiej cierpliwości, odrobinę mi jej zabrakło...


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Gryzipiórek pisarzynka i Korwin Mikke.

poniedziałek, 06 marca 2017 1:35

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg.

www.barwyszkla.pl 

 

 Ile  w tym wideo poezji a ile prozy życia?

 

 

rzeka Irtysz jak obraz Myuncha.jpg...

"Ślady" na rzece Irtysz jak na obrazie Muncha... ( foto z internetu)

 

Gryzipiórek pisarzynka i Korwin Mikke. 


Poetą może być każdy i właściwie to niemal każdy nim jest, takim gryzipiórkiem pisarzyną. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego , że drzemie w nich poeta, taki od nożyc i od mleka albo od ptaków powietrznych... Jednym słowem w każdym - nastrojów, przemilczeń, zdziwień, przekory, wyznań beka. Taki beka - poeta od "beczki" doznań, która wiele pomieści a nie od bekania. Na marginesie - mistrzów od "bekania" mamy w Kiepskich... Ci to są rzeczywiście naturalni "poetycznie", jak większość naszego społeczeństwa, więc jak ich nie lubić ? Gdy ich oglądam, odpoczywam od mądrości tego świata i jednocześnie bawię się . Kiepscy to skuteczne lekarstwo na stres... Takie odprężenie od "nadmiaru" espritu... Ile też to "poezji" w prozaicznych postaciach tego serialu, w ich mowie i w polocie... Każda z tych osobowości to niemal wulkan poezji. Bo czym jest poezja, jeśli nie obrazem rzeczywistości z pointą? Czy trzeba dokładniejszej definicji, zwłaszcza w teraźniejszości, w której trudno odróżnić prozę od poezji a sztukę od sztuki..., jak niektórym "Klątwę"- Wyspiańskiego od tej z Teatru Powszechnego? Jak już uderzyłam w te dzwony, to zastanawia mnie , jak daleko mogą ośmielić się aktorzy , godzący się na odgrywanie ról wyjątkowo obrzydliwych, jak aktorka, która swą grą sprofanowała wizerunek św. Jana Pawła II. Jaką trzeba być kobietą,  żeby podjąć się takiego zadania? Ktoś może bronić tego typu "prawdy" i przewrotnie tłumaczyć zasadność decyzji na tego rodzaju interpretacje na potrzeby ideowe sztuki, na nic jednak jego wysiłki, gdy i tak coś, co nie jest sztuką , sztuką nigdy nie będzie, jedynie niesmacznym widowiskiem pozbawionym poezji. Tyle przeróżnych, uczonych słów odnośnie pojęcia dotyczącego poezji, której rodzajów pełno - poezja lingwistyczna, tyrtejska (od Tyrtajosa, zachęcającego do walki; poezja patriotyczna), metafizyczna, śpiewana, poezja smaku i ta najzwyklejsza - codzienna, tyle tego a daleko do ujednolicenia co jest co.. Jest proza życia , jest też i życia poezja, wyrażana poprzez rymy częstochowskie albo biały wiersz ... Ma się duszę poety lub się jej nie ma. Można to żartobliwie wyrazić tak - ten z duszą poety to jest gość , a ten bez niej jest jak wysuszona kość. I co tu dużo rozwodzić się uczenie, gdy wszystko i tak podejmą za nas inteligentne cyborgi ( futurologia górą...), i podczas gdy ja,  muszę zakasywać rękawy i zabierać się do najzwyklejszej roboty, w czym zresztą też, jeśli ktoś chce, można dopatrzeć się poetycznych wzlotów... ... Powyższy tekst wywołało moje poetyckie widzenie świata w dawno zapisanym wierszydle... Taki ze mnie gryzipiórek pisarzyna... Może pisarzynka? Ale na pewno taka, która... Tu przerwę ten wątek.... Korwin - Mikke uważa , że kobiety są głupie i powinny stać tylko przy garach, a jak już pracują , to ich wynagrodzenie tak ma wyglądać :
"Jesteście słabsze, mniejsze i mniej inteligentne, więc musicie zarabiać mniej".
Reakcja kobiet na takie ich postrzeganie przedstawia się następująco - dziadyga, który ma w głowie ferment, ileś żon i z każdą dzieci. Arab w polskim wydaniu... Żeby z jedną , to byłoby w porządku, ale tak szaleć po siódmym krzyżyku z młódką to już wykroczenie. Jak dopatrzyć się w tym poezji, prędzej Korwina-Mikke jako zabawnego bohatera komiksu...
I pomyśleć - taki ekscentryk reprezentuje mężczyzn na ważnym europejskim forum. Ilu podobnych frustratów tam zasiada ? Jak po takim pytaniu odpowiedzieć poetycznie? 

Z mego archiwum  ( gryzipiórka pisarzynki...) -

 

ślad
ślad przeszłości w tomach ksiąg
w bibelotach co dumnie stoją na półkach
w pamiętnikach starych jak świat
w opowiastkach wędrownych z ust do ust
w nas samych jako genów siedliskach
i ślad który po sobie zostawiamy
krocząc po ziemi małymi lub dużymi krokami
ślad w piasku na plaży gdzieś w Ustce lub w Miami
ślad w gąszczu pomiędzy drzewami
ślad zbrodni która źle się kojarzy
ślad rozpaczy na twarzy
dużo tych śladów za nami i przed nami
i wreszcie
ślad ręki która tworzyła wieczność
by mogło powstawać nowe sensowne
a człowiek zamienia w bezsens

 

 


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

Wielki post czasem rozliczeń ...

piątek, 03 marca 2017 1:54

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg.

www.barwyszkla.pl 

 

....

 

Za nami karnawał. I jak to w życiu bywa w zależności od okoliczności dla każdego inny... Sądzę , że obecnie coraz mniej ludzi w naszym kraju ma czas na karnawałowe szaleństwo. Barwne, bogate karnawały, w których uczestniczą niemal wszyscy mieszkańcy, którzy do tego przygotowują się przez cały rok, odbywają się w Rio de Janeiro, Nowym Orleanie, na Maderze, w Nicei, Wenecji i w innych miejscach na świecie. W Polsce aż tak hucznych karnawałów się nie obchodzi. Pewnie przyczyna tego tkwi w klimacie. Za to żegnając ten radosny okres , zjadamy pączki, a "śledzik" przypomina nam o rozpoczynającym się 40. dniowym poście. Wielki Post , rozpoczynający się Środą Popielcową jest czasem nawrócenia, zbliżenia się do Boga poprzez refleksję i postanowienie poprawy, a jest z czego się poprawiać... .

Środa Popielcowa rozpoczyna wiosenny cykl obrzędów wielkanocnych. Nazywana jest również środą wstępną , gdyż jest pierwszym dniem Wielkiego Postu, który poprzedza Wielkanoc. Popiołem z ubiegłorocznych palm wielkanocnych kapłani posypują głowy...
Celem tego zwyczaju jest przypominanie o śmierci : „Pamiętaj człowieku, że
z prochu powstałeś i w proch się obrócisz." Ten rytuał wprowadzono w IV wieku. Od tego dnia obowiązuje powstrzymywanie się od wielkich zabaw. W tradycji ludowej Środa Popielcowa stanowi pomost między zgiełkiem karnawałowych szaleństw a ciszą, która obowiązuje w Wielkim Poście. "Robaczywe" życie należy oczyścić od zła aktem pokutnym... Kto do tego jest gotowy...? Zadanie trudne, lecz nie ma sukcesu bez wyrzeczeń i postanowień. Wydaje się , że największym grzechem tych czasów jest "wszystkowolizm" i tumiwisizm, to , że jest przyzwolenie na wszystko w imię wolności człowieka. Morderstwa stały się nagminne. Nienawiść rozszerza kręgi. Rozpusta przekracza wszystkie możliwe granice... Wielu tylko wynaturzony sex w głowie. Egoizm zalewa świat. Miłość zatraca swoją głębie, wypaczają ją nieustannie żądni dewiacji ludzie. Sodoma i Gomora ! Dlatego skupiamy się na odnowie. Jeśli jesteśmy dobrzy, to w konsekwencji głównie dla dobra nas samych, ale to nie dbałość o nasze dobro powinna nami kierować , tylko troska o bliźniego. A jak jest? To widać i słychać. Wystarczy spacer w wirtualnym świecie, by się o tym przekonać, jak jest, a jest gorzej niż tragicznie. Czy nie pora zastanowić się , by to zmienić? 

(Tekst dawny, obrazek wykonałam przed chwilą ...)

 

Środa Popielcowa - wiersz.jpg...

 

Wielki Post - czasem oczyszczenia...


***

Jeśli nie słucham głosu Boga
To jestem ślepcem!
Ślepcem od urodzenia aż do śmierci...
By tak nie było ...

Posłucham,

Jak szumi potok w górach,
jak pluszcze spieniona bryza,
jak wiatr pieści listki brzozy,
jak swoje gody świętuje ptak,
zobaczę ile miłości w dotyku
matki, która głaszcze swoje dziecko,
ile uśmiechu w darowaniu tego co proste,
ile szacunku do innych,
ile nadziei w sączącym się w ciemności świetle,
ile Bożej Opatrzności w każdym życiowym zakręcie.
Gdy tego dotknę,
usłyszę,
zobaczę.
Nie będę ślepcem...

Tego Wszystkim życzę, by "tak" znaczyło Tak! ... , a "nie" znaczyło Nie!
TAK - dobru. Nie - Złu!

 

https://youtu.be/yhGfjQyah8A                   

 

 


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Niebieski łan i ucho prezesa

wtorek, 28 lutego 2017 2:27

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg.

www.barwyszkla.pl 

 

...

 

a2.jpg...

 


Niebieski łan i ucho prezesa.

--------------------------------------------------

Na niebiesko


Na niebieskim łanie ( ziemia obsiana zbożem)
pojawiły się niebieskie łanie (samice daniela lub jelenia).
Czy łanie mogą być niebieskie ?
Czemu nie ... ? ("czemu" czy "dlaczego" i kiedy?)
Jeśli życie jest pieskie ,
to i łanie mogą być niebieskie,
jak łan złocisty co mieni się niebiesko
lub jak blog zaciszny , zwany niebieskim...
---------------------------------------------------
"Pod zacisznymi węgłami stodoły, wyrastały pierwsze, świeżo skrojone , bladozielone liście mniszka", nie kojarzę w tym momencie , skąd ta fraza nagle w moim umyśle się pojawiła, jedno niezbite - wiosna tuż ..., tuż...
Ktoś się zaniepokoił, że strata w kulturze z braku mej reakcji na "Ucho prezesa", więc ta chwilowa nie - reakcja niemalże natychmiastową się stała, by to, czego nie było, stało się i wniosło choć znikomy udział, by "straty w kulturze nie było"... Aluzyjność na aluzyjność ... Do podziwu daleko nad taką niby komedią, w mojej ocenie to zmarnowane pieniądze na produkcję czegoś takiego, plamy nie dam, gdy napiszę , że mnie ten serial nie śmieszy... Są może jakieś zalążki komediowego zapisu, ale efekt znikomy. Odbiór mieszany - komu kłania się autor tego tworu - PiS - owi czy opozycji? A może ja się na tym najzwyczajniej nie znam? Prawdę mówiąc, obecne kabarety do mnie nie przemawiają , brakuje im finezji i zbyt często są po prosu wulgarne.
Ucho jak ucho. Słyszy albo głuche. Albo nie chce słyszeć . Wyłączone z obiegu, bo słuchawką przyduszone.


Ucho od śledzia.
Ucho niedźwiedzia.
Ucho świńskie.
I to najbardziej trefne ucho gumowe ...


Odezwa się smutna refleksja związana z uchem - wielu jest takich , co podsłuchują , donoszą bezpośrednio lub dwuznacznie. Rozkoszują się donosami, jakby to było, czym się rozkoszować... . Przy tym udają , że nie donosili i nie donoszą, a donoszą , gdzie się da - do służb specjalnych, do siebie nawzajem, na blogach i forach, żeby tylko, donoszą na własny kraj... Są tacy Polacy. Wśród nich prześmiewcy, złego piewcy. Niby to żartem , niby na pół serio ale z pełną artylerią ... Z wykrzyknikami, pytajnikami i przecinkami , już nie w zawoalowanej drwinie tylko "rym cim cim " bezpośrednio i nachalnie. Naciągane ucho. Elastyczne, jakieś takie nijakie. Miała być krytyka , a wyszła mamałyga. Ni to , ni tamto. Komedia ma bawić bawić, a nie zanudzać . Jednym słowem - nudy na pudy. Nieudany diss. Prymitywne scenki dla niewybrednej publiczności. Szkoda słów na dalszą ocenę . Zła to robota , gdy zaczyna się widowisko od kota i nim się posługuje jako przerywnikiem. Ani to wesołe, ni pocieszne, tylko płytkie. Żadne przesłanie z tego nie wynika poza niesmakiem z powodu nieudolności przekazu. To miał być komediowy serial polityczny? Kto to finansował? Tego się nie chce oglądać. Szkoda ucho brudzić takim czymś . Taka nieskuteczna"zagrywka" jak niektóre komentarze na pewnej politycznej stronie, w których autorzy często nawiązują do mego blogu, jakbym była nie wiadomo kim... Jako potwierdzenie skopiowane wypowiedzi skierowane do p. Adama -
--------------------------------------------------------
"Tomasz - Panie , wciskasz się pan wszędzie , czy go chcą, czy nie. ja już radzę pozostać tam, gdzie pana ciepełko ogarnia i wszechmiłość pod wiadomym patronatem, a J.K. niech wam tam przyświeca coraz jaśniej , jaśniej od słońca, bo to wkrótce nie tylko Naczelnikiem , ale i Słońcem Narodu będzie.Tomasz
A wiesz Haniu, nie znalazłem na żadnych łanach odniesienia do "Ucha prezesa". To wielka strata dla kultury"
"Damian- Owszem adamie nie musisz tu bywać więc prośba - nie bywaj:) Zachowujesz się jak domokrążca, którego nie chcą a ty i tak wracasz sprzedając swe badziewne wywody...,
Kręci cie to bardziej niż taplanie się w słodkim, ciepłym niebycie ( co jak fatamorgana oderwana jest od rzeczywistości)
No proszę nie wiedziałem że JK ma osobisty patronat nad blogiem, może nawet nazwa bloga się zmieni na blog imienia JK szarego posła zza niebieskiej firanki? Proszę siebie posłuchać bo to już jakaś obsesja...."(pisownia oryginalna )
-------------------------------------------------------
Niezorientowanym wyjaśniam , że w komentarzach do p. Adama są aluzje do "Całej w niebieskim niebycie", czyli do mnie... Trzeba przyznać , że nawet fajnie i dość "delikatnie" to czynią , lecz tak samo jak w "Uchu prezesa" nie ma w tym nic do śmiechu, jedynie świadczy o poziomie autorów . A dlaczego, niech odpowiedzą sobie sami. Wcześniej pisali o tym, że wynagradzana jestem przez PiS, teraz informują , że nad moim blogiem "patronat", tyle, że o tym dowiaduję się od nich a nie od patrona... ( już wspominałam o tym...) Niektórym wydaje się , że żądło dopadnie ofiarę , tymczasem dopada ich samych. Nic tylko ubolewać nad takimi nieszczęśnikami. Nagonka na p. Adama wyjątkowo nieprzyjemna, zwykłe, bezwstydne pastwienie się nad osobą. Ktoś nadąsany, z "gościnnych progów" wyrzuca, ktoś inny informuje, że potraktuje łagodnie ze względu na podeszły wiek i chore serce, zapomina, że niewiele młodszy i też ma problemy zdrowotne, bo kto ich teraz nie ma? Blog to przestrzeń publiczna, każdy ma do niego dostęp i może wchodzić do niego o każdej porze dnia i nocy. Komu zależy, by dany komentator nie wypowiadał się, to go blokuje, ale jeżeli tylko wygania i kasuje co niektóre jego komentarze, to nic innego jak zabawa w kotka i w myszkę, najwyraźniej komuś takiemu na takiej zabawie zależy i tak czyni w wiadomym celu. Nie nazywam tego kogoś szpiegiem , tylko dlatego że dla takich czy innych powodów tu mnie śledzi. Gdy jest się na łące, to słychać , co w trawie piszczy. Szpieg działa poufnie, kamufluje się , donosi za pieniądze, a nie jawnie pokazuje się (IP) i reaguje na niecnotę współbraci i sióstr. Komuś pomyliły się znaczenia pojęć. Najwyraźniej oskarżyciel w tej samej roli, którą komuś innemu zarzuca. Tak się przedstawia obraz katolickiego społeczeństwa. I to poraża, i jest smutne.
Za tych co w niewoli własnego umysłu nie widzą światła,co pojawia się "zza niebieskiej firanki"..., 
zmówię paciorek -
"Pójdźcie, o dziatki, pójdźcie wszystkie razem
Za miasto, pod słup na wzgórek,
Tam przed cudownym klęknijcie obrazem,
Pobożnie zmówcie paciórek." ...

 

...

 

Życie tak krótkie jest, czy warto je sobie wzajemnie zatruwać?


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Na wesoło...

sobota, 25 lutego 2017 20:40

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

Na wesoło ...
Wszelkie podobieństwa do osób , które się tu odnajdą, są przypadkowe nieprzypadkowo...

 

...

 

O pewnej białogłowie.


Pewna białogłowa co pochodzi z okolic Głogowa,
w chaszcze się zapuściła, rozum od nalewek zgubiła.
W sieci się trzepocze jakby była w nie lada kłopocie.
Z nudów albo z głupoty ludzi przerzuca przez płoty.
Intrygantka pierwszej klasy, co z tego, jak typu cieniasy.
Brakuje blichtru i wykształcenia, stąd kiepskie biadolenia.
Pcha się , gdzie utytułowani, mimo że ci plotą jak opętani.
Znajduje poparcie wśród swoich, równie jak ona PO tifosich.
Poetka z niej taka przednia jak przypalona patelnia.
Pegazich chce dotknąć wyżyn, co najwyżej sięga do nizin.
Jedno rzuca się w oczy, mimo starań, muru wiedzy nie przeskoczy.
Jak nie litować się nad taką , której marzy się , by być Itaką ...
Do Itaki droga daleka, lepiej niech zatrudni się w wytwórni mleka.
Takich jak ona blagierek mnóstwo, tyle że w ich głowach pusto.
Kto innym szpile wbija, niech wie, że czeka na nią Złotoryja...
---------------------------------------------------------------------------------------
1. PS. Byłaby fajną kobietką , gdyby przestała być frajerką .
Na usługach u przebiegłych, trzeba brać konsultacje u biegłych !
Inaczej zniszczą ją, nim się obejrzy i wyląduje w oberży.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tekst powyższy przykładem, jak łatwo można posłużyć się satyrą , ośmieszyć kogoś i poniżyć.
Na co dzień ta kobieta przedstawia się zwyczajnie, nawet sympatycznie, jak miliony innych kobiet - pracuje, zajmuje się domem , ma swoje przyzwyczajenia, zainteresowania i kłopoty, bywa miła i wesoła albo smutna, ma odpowiednie wykształcenie, nawet całkiem nieźle rymuje ... A jednak ma w sobie coś , co zniekształca jej portret psychiczny i bardzo często nie wie o tym, bo gdyby była tego świadoma, dążyłaby do zmiany. W tym jest sedno sprawy. Może się kiedyś obudzi i swoje przywary ostudzi?

"Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" !  

Większość o tym nie pamięta. 

 

Jeździec na białym koniu, Fr. Kostrzewski

"Dama w kapeluszu" za obrazem się skryła...

 

 2. PS. P. Adamie podobno "randkowaliśmy" - Pan na białym koniu                  (ciekawe czy ten ktoś zna symbolikę białego konia?) a ja " w kapeluszu" , prawdopodobnie niebieskim, na osiołku... P. Jezus jechał na osiołku więc to dla mnie zaszczyt, że na takim rumaku mnie osadzono.  Zatrzymaliśmy się na wywczasach a tak konkretnie chyba w lesie, czy gdzieś  tam... .  I winko było ! Przednie, to , które przywiozłam z Madery, która kością w oku co niektórych .  Dobrze im tak!  A jakże ...!  Mogło być inaczej?  Tu odpowiem na komentarz , który umknął mojej uwadze. Każde dobre wino wyróżnia się smakiem. W zależności z jakiej krainy pochodzi i jak było produkowane, taką ma strukturę i smak. Szczególny posmak wyczuwamy w wyjątkowych okolicznościach i miejscach, w określonym towarzystwie i niepowtarzalnym nastroju. Mam nadzieję , że taki nam dopisywał  na owej polanie ... Miło było za sprawą autorki... Pewnie żałuje, że taki nam sprawiła prezent, bo najwyraźniej zamiar miała całkiem najbardziej prozaiczny, a tu taka euforia...!


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Newsy najnowsze i bajeczne domki ...

piątek, 24 lutego 2017 11:16

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

Wczoraj był Tłusty Czwartek. Bez pączków się nie obyło. Zjadłam jednego, był tak duży jak dwa średnie i daleko mu było do pączków mojej Mamusi..., ale co było, to było, trzeba zadowolić się tym , co jest.... W internecie znalazłam przepis na nietypowe pączki . Może ktoś skorzysta z tego przepisu, przynajmniej, mam taki zamiar... Powinny się udać . 

 

0VfktkpTURBXy9jOWQ5MmVjZWU4NTZjNGE5YTdhYjVlMWY1NjcxZjU5MS5wbmeRlQLNAmwAwsM.png...

Podzieliłam się ...

...

 

Najnowsze newsy... Biedroń chce sexy państwa w Europie. Ten to ma w głowie przeciąg ...
Skandaliczny spektakl w Teatrze Powszechnym" . Bez dwóch zdań , przedstawienie powinno zniknąć z desek teatru i z afisza. Czego też to ludzie nie wymyślą i w czym biorą udział dla osobistych korzyści... Takie widowiska opozycji na rękę, to z niej wywodzą się tacy domorośli kreatorzy, co nie znaczy, że opozycja nie ma godnych uwagi twórców. W związku z tym wydarzeniem
Kardynał Stanisław Dziwisz oświadczył - "
" Ze smutkiem trzeba stwierdzić, że dla pewnych osób nie ma świętości i w imię rzekomej wolności wypowiedzi artystycznej potrafią z premedytacją ranić uczucia katolików... Szczególny ból sprawiło mi ohydne poniżenie osoby św. Jana Pawła II. Przez 39 lat pracowałem dla Niego, byłem w pobliżu i jestem świadkiem Jego świętości. Przypisywanie Mu zła jest rażącą niesprawiedliwością. Ponadto, nie może być przyzwolenia na pojawiające się w spektaklu nawoływanie do nienawiści i deprecjonowanie ludzkiego życia."
Wstyd za tych, którzy szargają imię św, Jana Pawła II. Za komuny darzono Go większym szacunkiem niż obecnie.
W mediach i w internecie niesamowity szum wokół "ludzkiego pana". Obraza majestatu opozycji, która coraz bardziej bezsilna czepia się wszystkiego... Takie czepianie się dla samego czepiania. "Odzywki plebsu" - kto czuje się panem? Zapewne ten , kto panem jest. Co w tym złego, że jest się panem, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z dobrym panem w dosłownym znaczeniu? Panem ani panią nie każdy może być . Tak jak i damą . I to wcale nie zawsze wynika z rodowodu, bo można pochodzić z arytstokracji i być pospolitym chamem, można mieć zwykłych , niewykształconych rodziców i mieć naturę pana, pani czy damy. To kto, kim jest, zależy od cech osobowych człowieka a nie tylko od tego , że pochodzi z określonej warstwy społecznej , zwanej klasą. Ludzie postrzegają błędnie najprostsze pojęcia . A Broń Boże, powiedzieć o sobie z przekory ( w rzeczywistości tak nie odczuwasz) , że czujesz się "panem , panią czy damą" , zaraz to rozbiorą na czynniki pierwsze i do jednego gara wrzucą, zarzucając zarozumiałość i chorą dumę . Ja tak " mam", gdy złośliwie mnie ktoś posądza o zarozumiałość, czy nazywa mnie damą , potwierdzam , że tak w istocie jest, chociaż nie jestem ani próżna , ani zarozumiała, to instynktownie i z przekory powiem , że tak, niech ten, kto zarzuca, będzie przekonany o swej racji. Nie ma co, udowadniać , że jest inaczej , niż ktoś myśli, bo i tak nie uwierzy. Niech sobie wierzy, w co chce. Zaczniesz udowadniać , że jest inaczej, to cię wyśmieje. I masz tu babo placek!... Zawrzało w sieci od kolejnych posądzeń i wyzwisk po ostatniej wypowiedzi prezesa PiS-u . Nikt nie dopatrzył się żartu, przekory ani istoty rzeczy tylko odwetowe "powiedzonko" wykorzystano do pospolitej pyskówki i straganiarskiego roztrząsania. A kto wywołuje tego rodzaju ferment jeśli nie "plebs opozycji" i to najczęściej ten wykształcony? Bywali różni panowie - gorsi lub lepsi, ci z ludzką twarzą też. Wszystko ma swoje uzasadnienia. Podczas sejmowej debaty ktoś z sali krzyknął - " jesteście ludzkimi panami", Jarosław Kaczyński, zgodnie z prawdą, zripostował - " Tak, jesteśmy ludzkimi panami, bo jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych..." Niezwykły to oddźwięk - "Tak, jesteśmy ludzkimi panami, bo jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych ... " ! Wielu ulega habituacji wskutek powtarzania się podobnych sytuacji . Następuje nie tylko zanik wrażliwości ale też i poczucia wartości, a w sumieniu nie ma już miejsca na estetykę i etykę wypowiedzi , jest coś gorszego niż jazgot, wychudzonych, szczekających psów, rzucanie inwektywami w najgorszym gatunku. Nie oszczędza się ani PiS-u , ani tych , którzy go popierają . Trywialność zła. Czy warto z byle powodu wywoływać medialny szum? Dlatego też postawiłam sobie zadanie, póki mogę , będę podpowiadać niewidzącym , którą ścieżką mają iść. Śmieszy mnie , że na pewnej, wirtualnej stronie komentatorzy sypią posądzeniami pod moim adresem , że nad moim blogiem patronat przejął J. K. i że jestem opłacana przez PiS. Nigdy grosza nie za dużo, ale też nigdy nie zgodziłabym się pisać, czy mówić pod czyjeś dyktando. To , że kogoś wspieram, tak czy inaczej, wynika z tego, że tak należy postępować i wcale nie znaczy , że mi za to powinni zapłacić, bo ani takiej propozycji nie było, ani ten ktoś nie ma takiego zamiaru, ani ja, niczego nie oczekuję . Jasne?! Jeśli ktoś patrzy i nie widzi tego, co jest, to znaczy, że jest ślepy, a kto słucha i nie słyszy właściwej treści, to znaczy, że jest głuchy albo ma zły charakter. Podobnie rzecz ma się z czytaniem. Jeżeli ktoś czyta bez zrozumienia zasadniczej treści, to na nic takie czytanie. Na co komu opierzone skrzydła, gdy i tak nie poleci, co najwyżej spadnie w czeluść.

------------------------------------------------

Zapraszam do bajkowych domków... 

 

trójkątna d. madera wsch.2.jpg...

 

Wolę uciekać w ciekawsze rejony świata, wolne od tego rodzaju przepychanek. Takim , dającym ukojenie zakątkiem, niewątpliwie jest bajeczna miejscowość z baśniowymi, kolorowymi domkami o trójkątnych kształtach... Ta wyśniona kraina znajduje się na wschodzie  Madery. Jesteś tam i myślisz, że czas się cofnął... Nie ma drapaczy chmur ani ulicznego , przesadzonego tłoku, w którym czujesz się stłamszony i nieszczęśliwy. Jest harmonia prostoty i bogactwo barw, i ludzie zwyczajni, kobiety, które  jak dawniej przed swymi domami wykonują najzwyklejsze czynności, pasujące kobiecie -  haftują , szyją i  gotują.  Atmosfera przyjaźni i gościnności. Dobrze pobyć , nawet krótko,  w takim miejscu, gdzie wydaje się , że czas się zatrzymał i gdzie można chociaż przez chwilę zapomnieć o tym co nieprzyjemne, zwłaszcza że  nikt nie zatruwa umysłu czczą gadaniną, posądzeniami, nieżyczliwością i nienawiścią. 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Nowy bloczek nad wpisami

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Nowy blooczek w narzędziach.http://www.liiil.pl/promujnotke
Nowy blooczek w narzędziach.
Nowy blooczek w narzędziach.

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Galerie

O mnie

Jestem - miłośniczką poezji,literatury, historii sztuki, muzyki
i wszelkich sztuk pięknych... Kocham ludzi, przyrodę, a nade wszystko Stwórcę tego wszystkiego... Krystyna
Moje imiona blogowe to Laura, Ais, Christine, Krysta.
Zapraszam do czytania moich blogów.

O moim bloogu

Wiersze , proza. Rożnorodność tematyki

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1430260
Wpisy
  • liczba: 3601
  • komentarze: 26040
Galerie
  • liczba zdjęć: 154
  • komentarze: 112
Punkty konkursowe: 100
Bloog istnieje od: 3731 dni