Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 235 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Jubileusz "Całej w niebieskim niebycie"...

sobota, 22 kwietnia 2017 23:22

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

Jeszcze wielkanocnie lecz niezupełnie...  Pozdrawiam!

 

z jajkami.png

(fotomontaż mego autorstwa ze mną w roli głównej, by zinterpretowano wg wizi mi się ... )...)

 

...

 

Dzień za dniem goni jak szalony... Dziesięciolecie jakiegoś wydarzenia to dość dużo.. . Zatem obchodzę JUBILEUSZ ZAŁOŻENIA BLOGU. Z tej okazji przypomnę teksty z tamtego okresu...

Ostatecznie,  Dziesięciolecie to nie byle jakie wydarzenie . Czyż nie?  A gdzie kwiaty dla Jubilatki?  To niestotne... 

Sama sobie zafunduję, ale nie pokażę ... Bo niby dlaczego?  Grunt to mieć dobre samopoczucie i takąż samoocenę ... ( żart lub kpina jak kto woli...) ! Czyż nie?


Słowo jak chleb...


poniedziałek, 09 kwietnia 2007 16:25


Słowo jak chleb
codzienny, dobrze wypieczony,
pszenny lub razowy,
z ziarnami albo bez,
znakiem krzyża znaczony
przez spracowaną dłoń
by odgonić demony,
by w spożyciu był czysty,
by każdy był syty,
pogodny światłem poranka,
radosny spełnieniem.
Chleb jak słowo
powszedniością niedzielny.
By ciało mogło przeżyć
z dnia na dzień bez głodu,
tak słowo karmi duszę,
by zaspokoić pragnienie niedosytu
z powodu intelektualnego głodu.


Komentarz do tego tekstu - Mam ogromny szacunek do chleba. "Wyniosłam" to z rodzinnego domu. Nie przełknę kęsa chleba, nim go nie przeżegnam. Tak czyniła moja wspaniała śp. mamusia Katarzyna i Jej siostry - Frania, Wanda, Marta i Teodozja, moje kochane ciocie... Chleba nie powinno się wyrzucać, pamiętając o tym , że wielu ludzi na świecie głoduje. Staram się tego nie robić , ale czasami to się nie udaje, bo niestety "teraźniejszy" chleb często pleśnieje... Co z tego, że z ulepczaczami, gdy niebezpieczny i rakotwórczy... Zdarza się , że suchy chleb moczę w wodzie i smażę na patelni, a potem robię grzankę z różnościami albo posypuję cukrem... Naprawdę smakowita delicja wychodzi o wiele smaczniejsza niż gotowe, "kupne" ciasta...

 

Kim jestem...


poniedziałek, 09 kwietnia 2007 16:41


Jestem ptakiem, co zabłąkał się w drodze,
co połamał skrzydła, spadając nierozważnie,
który zgubił swe stado w mozolnym locie,
który nie odnalazł się w losu splocie...
Jestem niewiadomą, co czeka na koniec
albo początek czegoś nowego,
na jakiś przyjazny gest, na ciepło
zapisane w rytmie ludzkich serc...
Jestem, kim jestem, Bóg Jeden o tym wie,
mgłą nad moczarem o zmroku,
tęczą w zaczarowanym śnie,
kim jestem, Bóg o tym Jeden wie...


Komentarz - Kto tak dokładnie wszystko o sobie wie? Można gdybać... Sprawdzamy się w konkretnych sytuacjach. Chyba pisałam to pod wpływem impulsu chwili... Tak naprawdę to mimo połamanych skrzydeł fruwam wyśmienicie... Posklejały się jakoś samoistnie, a najpewniej z pomocą Bożą, więc nie jest najgorzej .

 

Czym ...


poniedziałek, 09 kwietnia 2007 16:46
Czym jest dramat człowieka
odartego ze złudzeń, z własnej woli
zakleszczonego w ramach historii,
uwikłanego w sporne procesy,
biednego oszustwem,
bezbronnego kłamstwem,
wykorzystanego dla zgubnej idei,
wystawionego na żer sensacji,
czym jest dramat człowieka
na sabacie politycznych hien
w bezdusznym ułudy stosie spalonym...

 

Komentarz- Życie każdego z nas to odrębny dramat - tragedia, komedia lub tragikomedia wg Plauta, "lubo" ( przstarzałe ale piękne słowo..), też groteska... Ciągle jeteśmy poddawani presji manipulacji z każdej strony.

 

Niebieskość


poniedziałek, 09 kwietnia 2007 17:05


Cała w niebieskim niebycie,
niebieską kredką w niebieskim zeszycie
wyczaruję niebieską wyspę
z niebieskim morzem i niebieską wydmą,
z ptakami w niebieskich piórach
uniosę się wyżej i wyżej w niebieskich chmurach,
a póki co, na stole w niebieskim flakonie
niebieskość kwiatów marzy i tonie.


Komentarz - Czy wyczaruję? Wszystko możliwe zarówno w jedną jak i w drugą stronę ... Jedno pewne, najpewniejsze - o lepszym świecie marzyć ni przestanę , mimo że jestem dręczona infomacjami typu - kolejne dziecko na śmietniku... Serce się kroi... I nie tylko.

 

 

Oby tak dalej..., "A póki co na stole w niebieskim flakonie niebieskich kwiatów marzenia i wonie..." i ja w roztercer ducha a zarazem i nie... 


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Wielkanoc 2017 r.

niedziela, 16 kwietnia 2017 2:04

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

Z mego archiwum już wcześniej w tym blogu opublikowane...

Na obrazie Andrei Mantegni , w scenie, zaczerpniętej z Ewangelii,
pokazany jest Chrystus, pogrążony w modlitwie w ogrodzie Getsemani krótko przed pojmaniem przez żołnierzy przyprowadzonych przez Judasza. Apostołowie – Piotr, Jan i Jakub głęboko zasnęli. Jezus cierpi sam, zgodnie z wolą Boga. Pięć nagich aniołów (w lewym, górnym rogu kompozycji), podobnych do amorków z rzymskiego sarkofagu, trzyma w dłoniach symbole męki – koronę cierniową, kielich, słup, krzyż i włócznię.
Obraz ten pełen jest symbolicznych znaczeń. Symbole te nawiązują do przyszłego
Zmartwychwstania Pańskiego, które jak co roku jako chrześcijanie przeżywamy w ciszy i kontemplacji.

 

Modlitwa w Ogrójcu...

 

...

 

W Ogrójcu i poza nim... 

 

pięciu nagich aniołów
taki kaprys artysty
uzbrojeni w narzędzia męki
koronę cierniową kielich słup krzyż i włócznię
gotowe atrybuty na wieczność dzieła wykutego w skale
dla cierpienia jednego człowieka
dla innych zbawienia
w otoczce codzienności pomarszczonej ułomnością
na drzewie uschłym kruk czarny
obwieszcza psalm żałoby
gdy On osamotniony modli się w ogrodzie Getsemani
tłum z Judaszem coraz bliżej
Jerozolima czeka na spektakl z Ukrzyżowanym
życie toczy się jakby nigdy nic
tym razem bez cennych marmurów
i egzotycznych kamei
czy rzymskich sarkofagów
bez kamiennych reliefów i malowniczych ruin
jedynie teatralne gesty utknęły w morowym powietrzu
realizuje się wola Boga gdy
wielkanocne bazie wirują w powietrzu
zmartwychwstaniem

 

"Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem.
Kto wierzy we Mnie,
nawet jeśliby umarł, będzie żył."
J 11,25

Zmartwychwstanie Chrystusa znakiem zwycięstwa miłości i życia nad śmiercią .
Wierzymy , że też zmartwychwstaniemy.

 

życz..png...

 

Alleluja !!!


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Jak ten czas leci... Za kilka dni Wielkanoc

środa, 12 kwietnia 2017 12:43

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

Wielki Tydzień. Czas refleksji . Czas pokory . Czas opamiętania. Tak od wieków. Co prawda zniknęły cierpiętnicze ciernie i bicze, mające na uwadze uczestnictwo w Męce Pańskiej, ale pozostały echa rytuałów przodków, które przez oczyszczenie przybliżyć mają stado niesfornych grzeszników do Boga. W dzisiejszej dobie ludzie niby sprzyjają tradycji lecz tylko pozornie. Z boku wygląda to tak - owszem, idą do kościoła, nawet do spowiedzi, większą jednak wagę przywiązując do zewnętrznej oprawy świąt . Nie zapomną o zajączku, baranku, o pisankach i święconce na wielkanocnym stole. A jakże! Bo jak bez malowanych jajek , chrzanu, żurku z białą kiełbasą , szynki , mazurków i drożdżowych bab ... Tradycji więc stanie się zadość. Gorzej z duchowością . Bardziej niż gorzej. Gdzie to wyciszenie umysłu, które obowiązuje w tym wyjątkowym dla katolików czasie? Zatwardziałe serca, ogarnięte gniewem i pomstą , ani na chwilę nie przestają jątrzyć jadem do bliźnich. Pytam , jaki to wierzący człowiek , skoro jedynie udaje, że jest wierny Boskim przykazaniom ? Nie ma w nim ani krzty z tego, co powinno być . Pycha i zaślepienie zamiast skromności i skruchy. Gdzie jest - "Moja wina... moja bardzo wielka wina...", gdzie to przyznanie się do winy, gdzie postanowienie poprawy ? Dalej wielu tkwi w prozaicznej mowie nienawiści, źle życząc swoim , często wyimaginowanym , wrogom . Wystarczy przejść się po blogach, by się o tym przekonać , że nawet w obliczu Jezusowego cierpienia, nie wszyscy dorośli do naśladowania Chrystusa i współcierpienia z Nim. Zastanawia, czy to głupota , bezmyślność, czy działanie złego ducha, czy też zła wola w otrząsaniu się z nieprawych uczynków, szczególnie z destrukcyjnej nienawiści ? Razi, gdy ktoś przedstawia siebie z najlepszej strony, powołuje się na religijność swoich przodków i własną, a przeczy temu swoim postępowaniem. Przykre to a i zarazem pouczające - Nie wszystko złoto co się świeci! ... Żal takich, niedojrzałych duchowo... Można co najwyżej w nieporadności rozłożyć ręce bo co innego uczynić, gdy do zagubionych w gniewie i zadufaniu nic co sensowne nie trafia? Co zrobić , gdy komuś żółć zalewa serce i umysł? Jak dotrzeć do kogoś takiego? Pozostaje tylko modlitwa za tych, którzy zamiast wspinać się po drabinie Jakubowej do Nieba, z niej schodzą ...
Kolejna rocznica śmierci papieża Jana Pawła przebiegła bez większego echa, za to uroczystości wokół Smoleńska wzbudziły kontrowersje. Odezwały się oburzone głosy, a przecież katastrofa, przez niektórych nazywana zamachem, dotyczyła całego narodu , więc i "cały naród" powinien czcić pamięć o tym wydarzeniu, ale nie..., koniecznie trzeba zrobić szum, gdzie go być nie powinno. Jeżeli już to był zamach , to prędzej byłabym gotowa posądzać o niego rodzimych polityków pragnących władzy albo szaleńców lub nawet Niemców niż Rosjan, do których z racji słowiańskiego pochodzenia mam słabość ... To tak pół żartem , pół serio... Gdybać można w różnych kierunkach, nawet i w tym parapsychologicznym, bo przecież mogła się do tego strasznego wypadku przyczynić zła energia... Lecz czy te wszystkie domniemane przyczyny powinny siać grozę nieporozumienia narodowego? Czy nie powinno być odwrotnie ? Czy to, co się stało , nie powinno łączyć zamiast dzielić?
Oby Wielki Tydzień sprzyjał nam w naprawie tego, co w nas niemiłe Wszechobecnemu... A co niemiłe Stwórcy, obraca się przeciw nam.

 

JCh8.jpg...

 

Ilu z nas znieważył, potępił i opluł ktoś nierozważny, gniewny, nienawistny, zapatrzony w siebie i nieżyczliwy ... ? "... i odpuść nam nasze winy , jako i my odpuszczamy naszym winowajcom ..." !

Może trzeba co niektórym  należy przypomnieć , ile razy oczerniali i bezwstydnie naśmiewali się chociażby z prezesa Jarosława Kaczyńskiego, ile razy tkwili w bezsensie nienawiści i złości... ?  Ile razy niesłusznie oskarżali i wyżywali się na niewinnych? Ile razy krzywdzili innych, kierując się niekontrolowanymi emocjami, osobistym interesem i fałszywą dumą ? Ile razy szydzili i źle życzyli? ... Czy tak trudno zrozumieć drugiego człowieka? Żyjemy w czasach często bezmyślnej tolerancji. Pamiętajmy o tym , że w Ewngelii tolerancja to nic innego jak miłość bliżniego. Uczmy się tolerancji , tej życzliwej, która sprzyja, a nie rujnuje. Miłość do bliźnich ponad podziały i niechęć ! To ona , Miłość, jest największą tajemnicą wielkanocnego święta.


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Głos wołającego na puszczy...

niedziela, 09 kwietnia 2017 23:49

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

Bez tytułu2a.jpg...

 


"Głos wołającego na puszczy"


Jak mało kto jestem wśród tłumu na co dzień i na święta, ludzi koło mnie nie brakuje, a im jestem starsza, coraz bardziej odczuwam, że jestem na pustyni. . . Jak to jest i czy to jest możliwe, że pośród tłoku moża mieć wrażenie pustki? A jednak...? ... ! Wokół gwarno, a odzywa się ta bezdenna, wręcz nieprawdopodobna pustka... Jakby nie było... Ciekawe to. Teraz jakiś głos przypomnienia we mnie się odezwał... Jest taka miejscowość w zachodniopomorskiem - Pustkowo. Za dobrych peerelowskich czasów mój małżonek wykupił dla całej rodziny wczasy w miejscowości Pustkowo nad morzem. Co roku korzystaliśmy z takich rodzinnych wczasów... Najczęściej było to Niechorze, Świnoujście, Rewal , Pogorzelica, Międzyzdroje. Raz wypadło w Pustkowiu i okazało się nieszczególnie trafnie, bo nasz najstarszy syn zachorował... Przekonałam męża, by pojechał z dwoma synami i z dwojgiem dzieci sąsiadów zamiast mnie i chorego synka. Nie chciał, ale w końcu się zgodził. Ostatnio wpadła mi w ręce kartka od niego z tych pogmatwanych losowo wakacji, m. innymi napisał - "Dzieci świetnie się bawią , ale pusto w tym Pustkowiu bez Ciebie..." Pustka odzywa się w nas w różnych sytuacjach. Ucieczka od gwaru, nadmiaru wrażeń czy niedosyt albo przesyt obcowania z innymi albo brak czyjejś obecności... ? Jestem , a jednocześnie mnie nie ma. Szum na nowojorskiej Alei Gwiazd i bezwzględna, pustynna cisza, której kiedyś doświadczyłam -
"Przejeżdżając przez Pustynię Judzką w kierunku Masady, mijaliśmy wąwozy i przesmyki rozpostarte między surowymi i jałowymi wzgórzami. Co pewien czas w tej bezkresnej przestrzeni w głębi wąwozu albo przy autostradzie widzieliśmy Beduinów w ich prymitywnych obozowiskach. Tu i ówdzie pojawiały się wielbłądy, które doskonale harmonizowały z pustynnym tłem. Ledwo co zdążyliśmy się nacieszyć pustynią, ciągnącą się wzdłuż Morza Martwego, już przed nami ukazała się w całej swej kamiennej krasie Masada, która wznosi się 400 m. ponad zachodnim brzegiem Morza Martwego. Jest to skała o płaskim wierzchołku. Można na nią wejść dość uciążliwą ścieżką. My, pojechaliśmy kolejką linową. Masada jest symbolem żydowskiego przeciwstawiania się przemocy. Prowadzone tutaj wykopaliska wzbogaciły wiedzę o życiu Żydów w I w. n.e. Wykopano sprzęty kuchenne, zabawki, tkaniny i przybory do pisania. Na terenie synagogi i pomieszczeń mieszkalnych odkryto zwój z rękopisem ofiarnej pieśni na dzień szabatu oraz fragmenty tekstów biblijnych. W Masadzie schronił się Herod, uciekając przed swym rywalem do tronu — Mateuszem Antygonem. W 37 r. p.n.e. już jako król z rzymskiego nadania wybudował potężną twierdzę. Zbudował też pałac na trzech tarasach, które były połączone krytymi schodami. W pałacu znajdowała się łaźnia rzymska, pawilon wypoczynkowy z kolumnadą i pomieszczenia z półkolistym portykiem skierowanym na pustynię. Z pałacowych sal roztaczał się rozległy widok na Morze Martwe. Pałacowa trzypoziomowa willa składała się z pałacu do przyjęć, termy, magazynów, garderoby i przebieralni. Znajdował się tutaj także gołębnik. Całość okalał kazamatowy mur.... " - fragment mojej relacji z "Pielgrzymki do Ziemi Świętej". (Trochę przesadzony ten akapit.)...
Wczoraj pod wpływem jakiejś refleksji ni stąd , ni zowąd, wpadł mi do głowy tytuł kolejnego blogowego rozważania "Głos wołającego na puszczy". Coś mi podpowiedziało, by rozwinąć ten temat... To i rozwijam pod wpływem impulsu chwili. Naciapane to mam w tej głowie, czy trzeba , czy nie trzeba... To i efekt jaki jest... A co z pustynią i głosem wołającym na puszczy? Wypada trzymać się tematu, a ja ciągle na rozstaje umykam... Ad rem! Daremne apele o coś ważnego, pozostające bez odpowiedzi , to nic innego jak - "głos wołającego na puszczy". Głos donośny słyszalny w każdym zakątku ziemi, co z tego, gdy konkretnie wybrane audytorium go nie słyszy... ? Upominasz, by źle nie czynić, ostrzegasz przed katastrofą i co z tego, gdy ciebie nie słyszą ? Udają , że nie słyszą albo rzeczywiście nie słyszą . Nie słyszą , bo nie chcą słyszeć. Głosu Boga nie słyszą , to co dziwić się , że własnego, ludzkiego nie słyszą . Stąd masowe morderstwa , dewiacje i wykroczenia. Smutne to . Zwłaszcza , że nad nami wzrasta intesywność czarnych chmur... Niebezpieczne zdarzenia tuż... tuż... Czarno to widzę ...
Niedziela Palmowa za nami... Szukałam coś odpowiedniego w moim " archiwum", lecz zamiast "Niedzieli Palmowej" pojawił się tekst, który napisałam w 2008 roku , niby dawno temu, ale tak naprawdę to niedawno ...

Nocne niebo
Czy Alfa Centauri ma planetę nadającą się do życia
może tylko science fiction zna odpowiedź
A i B w obiegu gwiezdnym
jak my ludzie w swej gonitwie
najbliżej z Ziemią w peryhelium
a jednak zagubieni w codzienności
jak i w milionach galaktyk
i jak one w pogoni za ciemną materią
gdy nocne niebo skrywa Gwiazdę Dzienną
potrzebna latarka z czerwonym światłem
i brązowa torebka z papieru
by poznać strukturę oddalonych regionów w kosmosie
i zrozumieć procesy transformacji
łatwiejsze to niż odsłonięcie człowieka
jego twarzy w twarzach których ma wiele
te co ranią i zabijają dzień po dniu nadzieję
eliptyczne i spiralne
spiralne tworzą eliptyczne
eliptyczne tworzą spiralne
tak z wielowarstwowością ludzkiego oblicza
wpisanego w wieczność miliardami gwiazd
jedynie kolizja grawitacyjna
może spowodować nowe obłoki gazu
może za którymś razem wyłoni się
ta właściwa ludzka twarz
na razie ciemno w oczach i chwilowy strach . . .

Czy nie potwierdza się to, co napisałam kilka lat temu?
Wszystko dlatego, że Głos Boga wydaje się głosem wołającego na puszczy. Bóg swoje i my swoje. Do czego to doprowadzi?
W Lublinie skremowano zwłoki, które czekały na tradycyjny pochówek . Przerażona żona odkryła, że w trumnie leży nie jej małżonek... Ten, który miał być spopielony, "ocalał", a ten drugi poddany został kremacji... O czym to świadczy?
Frazeologizm - "Głos wołającego na puszczy" pojawił się we fragmencie Ewangelii, ze Św. Jana, gdy do niego przyszli wysłani Żydzi i Lewici, pytając, kim jest - Mesjaszem, czy prorokiem, św. Jan Chrzciciel odpowiedział przecząco. Odpowiedział "Jam jest głos wołającego na pustyni".
Prof. Miodek wyjaśniał, że w jęz. polskim wyrażenie "głos wołającego na puszczy", znaczy to samo - pustynia i puszcza to jedno i to samo: miejsce puste, pozbawione obecności osób. Zatem co znaczy Janowe: "jam jest głos wołającego na pustyni" w sensie duchowym? Pewnie to znaczy, że chrześcianinem jest ten, który propaguje prawdy wiary w pustynnej , jałowej w odbiorze rzeczywistości, mimo wszystkich,  tych,  pustynnych uciążliwości ... Czy nie jest tak, że pustynia jest głucha? A jednak . I na niej , a może w niej,  jak w Masadzie, znajdzie się ktoś , kto jej głosu posłucha?

,,, ... ...


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zleceniodawczynię aborcji nagrodzono ...

środa, 05 kwietnia 2017 0:57

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

www.barwyszkla.pl 

...

 

J. GautierD'Agoty_AnatomyOfAPregnantWoman.jpg...

J. Gautier de Agoty

 

Zleceniodawczynię aborcji nagrodzono ...


Kogoś zabito, ofiara cierpiała, a zleceniodawczynię zabójstwa nagrodzono...


Z dzisiejszej prasy, Se.pl - "3 kwietnia w rocznicę powstania "Wysokich Obcasów" przyznawane są nagrody Superbohaterka Wysokich Obcasów. W tym roku rozdano je po raz trzeci. Nagroda trafiła w ręce Natalii Przybysz, która na łamach magazynu wyznała, że przeszła zabieg aborcji. Rozmowa była prowadzona przy okazji Czarnego Protestu i piosenki artystki "Przez sen", poruszającej temat aborcji. - Czuję wielką ulgę. Nagle cieszysz się wszystkim w swoim życiu, tym, co masz - mówiła Przybysz. - Pięć minut – i masz z powrotem swoje życie. Żyjemy w rzeczywistości, w której wszyscy udają, że to się nie dzieje. Każda kobieta jest z tym sama. To złe uczucie. Więc ja chcę to teraz powiedzieć na głos - wyznała w magazynie."


Artystka dostała nagrodę "Superbohaterka 2016 roku za odwagę, szczerość i walkę o prawa kobiet". ... Też mi odwaga ! Co to za nagroda? Nagroda za zabijanie własnego dziecka? ! Morderczyni przyznaje się do swego czynu i zamiast kary więzienia dostaje nagrodę ? To za niedługo wszyscy mordercy dostaną nagrodę ! Niech dadzą też nagrodę terrorystom za zabijanie, oni przynajmniej działają z powodu jakiejś idei... Dlaczego na nich oburzają się, a matkom - zabójczyniom przyznają nagrody i walczą o prawo do aborcji? Skandal, znieważanie wartości, ekspansja zła, obłuda i pomieszanie z poplątaniem, negatywna strona demokracji ! Wmawiają nam , że żyjemy w czasach opresji kobiet... Nie zauważyłam tego na rodzimym gruncie. Tej rzekomej opresji same kobiety dokonują na sobie, gdy zapominają o tym , jaka jest rola kobiety - matki. Dlaczego walkę o życie nienarodzonych nazywa się opresją, a tych, którzy stoją po "Dobrej i Jasnej stronie Mocy", nazywa się oszołomami ? ? ? Broń Boże , tak nazwać dokonujących aborcji. Dopiero podniósłby się krzyk słyszalny od morza do Tatr... Nie dość , że mordują , to jeszcze się z takimi cackają - delikatnie..., by nie urazić  i nagradzają , by innych do takich poczynań zachęcić , a brnącym w ciemności wmówić , że aborcja nie jest złem ! A nie lepiej tak prosto z mostu rzucić prawdą w oczy jak piaskiem albo lepiej solą ? Zaboli? Ma zaboleć ! Może wtedy na czarno ubrane zwolenniczki aborcji otrząsną się ze swoich paranoicznych uzależnień. Ktoś kto uparcie broni czegoś , co sprzeczne jest z humanizmem i wbrew woli Bożej, ten trwa w obłędzie i co najwyżej wymaga leczenia, politowania a nie nagradzania. Wielkie to nieporozumienie, by w katolickim kraju dawać nagrody za aborcję i za publiczne przyznawanie się do niej. Jest , czego się wstydzić. Nie ma co... Jedna z komentatorek zadziornie zapytuje o aborcję w przypadku ciąży pozamacicznej, odpowiedziałam i poleciłam odpowiednią lekturę na ten temat, ale moja odpowiedź w dalszym ciągu nie zadawala pytającej. Zarzuca mi , że - "Faktycznie Twojej odpowiedzi się nie spodziewałam, tylko blablabla z góry "ja jestem fajna a ty niefajna"..." .

Nigdy nie napisałam o sobie , że jestem "fajna" a o tej komentatorce, zwolenniczce aborcji, że jest " niefajna", to ona sama takim mianem się określiła i nietrudno zgadnąć dlaczego . . . ? !

Ci, którzy mają coś nieczystego na sumieniu, często idą w zaparte, uparcie czemuś zaprzeczają i tym co niewygodne atakują, absurdalnie dowodząc , że mają rację. W ten sposób działa u nich mechanizm obronny, mający wymazać z pamięci to, co zaśmieca umysł. Zarzucanie innym tego, o czym samemu się myśli , jest wystarczająco wymowne, świadczy o stanie ducha tego kogoś i o tym , że ten ktoś jest w konflikcie z samym sobą .
Apeluję do tych, których myślenie jest - Tak... tak! , nie...nie ! ( " Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi ..."Mt 5, 15) , by tłumaczyli zawziętym obrońcom aborcji, że zamierzone przerywanie ciąży jest złem.
"Musimy pamiętać, że ciągle między ludźmi a Bogiem, istnieje ogromna przepaść, nad którą Chrystus położył swój krzyż jak most, ale ktoś musi przeprowadzać wskazanych przez Niego ludzi ponad tą przepaścią . " - o. Augustyn Pelanowski

 

...

 

 

...

 


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Aloszy Awdiejewa znakomity koncert w moim mieście...

czwartek, 30 marca 2017 0:10

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

www.barwyszkla.pl 

.

...

 

Ilustracja...

 


Aloszy Awdiejewa znakomity koncert w moim mieście...

Tyle wydarza się , że nie nadążam. Zastanawia, jak mogłam kiedyś prowadzić ponad trzydzieści blogów jednocześnie. . . ? Zadziwiające to. Teraz z jednym blogiem mam problemy... Właściwie to rozmieniam się na drobne, powinnam skończyć z blogowaniem i dokończyć , co zaczęłam... Największą przeszkodą w tym jest to, że mam zbyt dużo zainteresowań i nadmiernie duży ruch wokół mnie... . Tematów do pisania ogrom. Każdy dzień nowym doświadczeniem. W poniedziałek byłam na koncercie Aloszy Awdiejewa. Nawet płytę z autografem artysty mam jako potwierdzenie... Sala była pełna. Same dinozaury... Najwyraźniej młodych taki rodzaj muzyki nie pociąga. A występ był wspaniały. Dostarczył wielu wrażeń. Żywa pogawędka , pełna naturalnego humoru, takiego jak lubię - kulturalnego, życzliwie dowcipnego i odnoszącego się z dyplomatyczną rezerwą do rzeczywistości, była wspaniałym dodatkiem do popisów wokalno - muzycznych. Wydaje mi się , że Alosza mógłby z powodzeniem pełnić rolę dyplomaty w odróżnieniu do ministra Waszczykowskiego , który co rusz popełnia gafy...  Może nie mam racji ... ? Też w przeciwieństwie do p. Sikorskiego, który ostatnio popisał się wyjątkową "elegancją"... ... Alosza Awdiejew bardzo łatwo nawiązuje kontakt z publicznością . Nic dziwnego, jest przecież mistrzem od komunikacji... Biograficzne szczegóły w Wikipedii... Reakcja publiczności to co chwilę pojawiające się odgłosy śmiechu, potwierdzające, że co dobre, broni się samo. Gitarzyści wyśmienici. Tylko trzech artystów a tyle emocji ... Dawne romanse w ich wykonaniu nabierały szczególnej mocy, bo kojarzyły się z tym , co bezpowrotnie mija i czego nie ma w dobie współczesnych, krzyczących z nieporadności tworzenia i interpretacji, utworów. . . Gdzie tym nowym wybrańcom piosenkarskim do tych dawnych , owianych nutką nostalgii i odzywających się echem romantycznego nastroju... A głos Awdiejewa to już inna bajka. . . Dużo w nim przekazu i mocy... "Bradiaga" wyjątkowa... Może, dlatego że wywołała wspomnienia z dzieciństwa i młodości z biesiadnych spotkań moich rodziców, ciotek i wujków... W PRL-u nie było tak źle, ludzie niejednokrotnie byli radośniejsi niż obecnie... Co nie jest równoznaczne z tym, że mi ten ustrój odpowiadał ! Czy wiecie, że w Rosji przeprowadzano sondę , ilu wśród Rosjan szczęśliwych? Okazało się, że aż 60 %. Dużo ! Pozostałych 40. - trzeźwych... ! To jeden z żartów Aloszy...I co tu się dziwić , że taki nie inny wynik...? Jeśli nie można znaleźć szczęścia w codzienności , to szuka się środków zastępczych, które, mimo że złudne, szczęściem się mienią ... Też nie jestem od tego wolna... Muszę kończyć. Przede mną krojenie warzyw do sałatki na jutrzejsze spotkanie...

Podpiszę się ostatnim obrazkiem z paintu... 

 

a1 kieliszek.png


Podziel się

komentarze (11) | dodaj komentarz

Zdziwienie światem

sobota, 25 marca 2017 18:03

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

www.barwyszkla.pl 

...

four seasons...

ART. РЕМНЕВ АНДРЕЙ

 

...

 

Zdziwienie światem...


zdziwienie światem nie byle jakie


czyli jakie

mieszane

to podziwem zwane

i to budzące rozczarowanie

 

Wędruję czasem po blogach. Nie zaprzeczam , głównie po to, by poznać człowieka. Bywam na blogu dawniej zaprzyjaźnionej blogerki, która teraz uważa , że szpieguję ... . ??? Do szpiegowania droga daleka. Można to nazwać ciekawością, ale żeby zaraz oskarżać o szpiegostwo ? Kiedy ktoś rzuca podobne insynuacje , od razu mam skojarzenie, że ten ktoś, sam ma taki zarzut na sumieniu... Jeden z pisarzy wyznał, że podsłuchuje ludzi, podgląda ich zachowanie, by móc potem ich portretować w swojej prozie. Sądzę , że wielu z nas po to właśnie zostaje czytelnikami blogów , by dokładniej poznać poszczególnych ludzi, a więc nie dla szpiegowania a z powodu badawczych czynników. Czym innym jest prymitywna ciekawość a czym innym dociekanie prawdy o człowieku. Owa pani uważała mnie za "siostrzyczkę", pokrewną duszę . Odwzajemniłam równie górnolotnym wyznaniem... Widziałam w Niej wspaniałą osobę . I taką zapewne jest, pomijając pewne niedoskonałości, które są w każdym z nas. Wyposażona przez Stwórcę w różne talenty. Rysuje, maluje, projektuje, interesująco pisze. Byłam zachwycona tą znajomością . Odczuwałam dobro serca. Sprawiała radość swymi fotomontażami, darowanymi mi. Jestem za to wdzięczna. Więcej takich osób poznałam w przestrzeni blogowej, którym wiele zawdzięczam, może nawet o tym nie wiedzą, mile te osoby wspominam, lecz i one z różnych powodów zniknęły z horyzontu... "Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy. . . ". Tak już jest. Między dobro wciska się zło albo losowe zmiany. Nie wiadomo skąd wśród zacnych roślin pojawi się chwast. Źli czarownicy czuwają , zawsze gotowi do rzucenia uroków... I jak to bywa w życiu, nagle wszystko się odmieniło... Nieświadomie albo trochę świadomie... albo... albo... Naraziłam się "siostruni" i wszystko prysnęło... Tyle razy to w przestrzeni blogowej wyjaśniłam co i jak, więc pominę ... Na drodze stanęła polityka... Nie wypomnę zasadniczej przyczyny. Po co wałkować w nieskończoność na zasadzie - ja swoje, ty swoje... Odwiedzam blogi autorów dawniej mi przychylnych. Doznaję rozczarowania, jak ci, którymi tak się zachwycałam, brną w niewłaściwą stronę , nie zdając sobie z tego sprawy i to nie dlatego, że myślą inaczej niż ja, tylko dlatego, że poddali się nienawiści, która nachalnie bucha z ich wypowiedzi. . .To naturalne, że ludzie mają różne zainteresowania i poglądy, ale żeby z tego powodu popadać w chorobliwe stany , szukać wroga, gdzie go nie ma, tego nie mogę pojąć. Akceptuję to, że ktoś popiera taką czy inną partię , lecz nie godzę się z formą przekazu osądów. Opozycja ma konkretną rolę do spełnienia i wskazane, by była. Jeśli z braku rzeczowych argumentów posługuje się podstępem, i nienawiścią, wtedy przegrywa. Nie wszystko można kupić, stosując manipulację i zabawę w ogłupianie. Nie można też popadać w schizofrenię z uwielbienia jakiekolwiek partii, bo to prowadzi do zaślepienia i wypaczeń. We wspomnianym blogu znalazłam, tego właśnie, kolejne potwierdzenie. Autorka najwyraźniej nie kontroluje stopnia swojej nienawiści do PiS-u. Nie po raz pierwszy wyżywa się na prezesie Kaczyńskim . Przygotowała wyjątkowo nieprzyjemny portret prezesa, artystycznie bez zarzutu lecz w wymowie wyjątkowo rażący. Nie neguję funkcjonowania krytyki, ale to , co zobaczyłam , przekracza sensowne granice satyry. Niekorzystny zewnętrzny wizerunek w połączeniu z pełną jadu treścią , to zbyt duży ładunek wybuchowy... Na domiar złego, większość komentarzy pod tym postem wyraża aprobatę i równie mocno przesycone nienawiścią, są hejterskim atakiem na prezesa Kaczyńskiego. Nie można w ten sposób obrażać żadnego człowieka. Dlaczego przeciwnicy PiS-u robią potwora z Jarosława Kaczyńskiego? Tak bezlitośnie naśmiewają się z Niego? Z Chrystusa też zrobili ofiarę poprzez szyderstwo i naśmiewanie się ... Czyżby prześmiewcy o tym nie pamiętali? Mam uczulenie na szyderców... Czy trzeba aż tak bardzo poniżać drugiego człowieka? Post i większość komentarzy są potwierdzeniem tego , jak Polacy siebie szanują i jakimi, tak naprawdę są ludźmi. Można kogoś nie lubić , można zarzucać mu wiele, można krytykować,  można i niewinnie pożartować, nie zgadzać się, ale żeby tak bezwzględnie traktować przez poniżenie, niczym nieusprawiedliwione,  dając upust niskim instynktom, to już jest denne i niedopuszczalne,  Nie pasuje mi to do wcześniejszego obrazu mojej dawnej , blogowej "siostrzyczki", która najwyraźniej pogubiła się w bezkresie negatywnych uczuć . Jaka szkoda... Nienawiść nie jest rozwiązaniem jedynie chorobliwym stanem, o tym należałoby pamiętać w trosce o własne morale. Jakoś to absolutnie nie licuje z katolicką postawą. Piszę o tym, że mi się to czy tamto nie podoba, też oceniam negatywnie ale bez tego niszczącego ziarna nienawiści. Okres Wielkiego Postu to czas pracy nad sobą , nad zniewoleniami , niewskazanym uczuciami , z wszystkim tym, co staje na drodze do Boga. A co się okazuje? Są z tym kłopoty...

Z "Drogi krzyżowej" ks. Jerzego Popiełuszki :


"Wstęp.


Życie nasze jest drogą krzyżową. Ledwie narodzimy się , a już umieramy, jesteśmy coraz bliżej śmierci. Idziemy od jednego zmartwienia do drugiego, upadamy, podnosimy się . Spotykamy ludzi, którzy nam pomagają - Szymonów z Cyreny, ale też i tych, którzy nas smagają złością , językiem, obmową , krzywdą. Czasami to ktoś najbliższy w w domu i w pracy, , i wtedy najbardziej boli. Pójdźmy drogą krzyżową za Tym, który wziął na swoje barki cierpienia, bóle i krzywdy wszystkich ludzi. "


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Co najpierw było - jajko czy kura?

czwartek, 23 marca 2017 20:13

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

www.barwyszkla.pl 

 

thefithseasons...

ART. РЕМНЕВ АНДРЕЙ

 

...

 


Ostatnio " utknęłam " w rosyjskim malarstwie i w francuskich piosenkach... I jednym jak i w drugim jest coś, co budzi znaki zapytania... Lubię stawiać pytania o wszystko... Dlaczego to... dlaczego tamto ... dlaczego tak... ? Nie na wszystkie pytania są odpowiedzi, często na te podstawowe nie znajdujemy właściwych wyjaśnień. Zapętlamy się w rzeczywistości, szukamy drogi wyjścia i nie znajdujemy, tak, jak nie mamy odpowiedzi na proste pytanie. Co z tego, że w każdeej dziedzinie namnożyło się doradców bez liku, jak i oni tego konkretnego konweniowania nie znajdują, jedynie "nawijają " według swoich odczuć i potrzeb. Poszukiwanie wtedy ma wartość , gdy realizuje się je osobiście a nie przez domorosłych znawców czy rzeczników , jak kto woli, bo wszystko to , użyję potocznego wyrazu, bo wszystko to ściema. Nie szukam porad ani u psychiatrów , ani u psychologów, ani innych terapeutów, na których teraz moda. Antyreklamę tych działań wprowadzam... Pewnie do końca nie mam racji, gdyż są tacy, którzy nie radzą sobie z problemami i szukają porad u innych, ale czy zamiast tego nie powinni popracować nad sobą, a nie uciekać np. do gier komputerowych, które w konsekwencji prowadzą do dewiacyjnych zachowań, jak to, o którym poinformowały media - zdenerwowany nieudanym wynikiem gry, zdenerwowany konkubent rzucił dwuletnim dzieckiem w framugę drzwi, w konsekwecji czego dziecko umarło. Wystarczyłoby pochylić się nad książkami, poszerzyć horyzonty , a nie godzinami zabawiać się, budzącą wątpliwości, rozrywką . Czasem jednak i ten, który wydawałoby się , że ma dobrze poukładane w głowie, ulega głupocie... Pisałam już o tym, chyba dwukrotnie, powtórzę dla tych, którzy od niedawna tu goszczą.... Raz mi się to przytrafiło , że ugięłam się przed magią parapsychologicznych możliwości, gdy nie radziłam sobie z potwornym bólem fizycznym. Wiadomo, tonący brzytwy się chwyta. Poradzono mi, żeby skorzystać z usług "uzdrowicielki" w pewnym mieście. . . Syn mnie zawiózł pod wskazany adres... Ledwo co doczłapałam się tam z samochodu, dosłownie kilka metrów do tego gabinetu odnowy biologicznej i innych "cudów", a wydawało się wtedy, że to nie do pokonania... Pierwsze pomieszczenie skojarzyło mi się z eleganckim salonem kosmetycznym. W następnym od samego początku wiedziałam, że trafiłam pod niewłaściwy adres... Pierwszy rzut oka i wiadome było wszystko... Gdzie nie spojrzeć , krzyże, figurki Matki Boskiej i wszystkich możliwych Świętych... Na ścianach, parapecie..., cała wystawka. Jednym słowem profanacja świętości... Zapalone świece miały dodawać zaufania, we mnie obudziły podejrzenia i tłumiony śmiech, że dałam się nabrać iluzyjnym przekonywaniom osoby , zachwalającej przybytek, w którym się znalazłam... Terapeutka poleciła położyć się na kozetce i zaczęła swoje "czary mary". Nie wiedziałam , czy śmiać się , czy płakać... Miałam zamiar zakończyć ten dwuznaczny spektakl, podziękować za usługę i wyjść, ale pomyślałam o synu, ile starania w to włożył i dlatego świadomie podjęłam tę głupią grę... Nie chciałam budzić rozczarowania. I o, dziwo, po zapłaceniu niemałej kwoty, wyszłam z tego gabinetu jak na skrzydłach... Nawet mnie mniej bolało... Lecz to nie była żadna zasługa tej pani - oszustki, tylko konsekwencja moich emocji oraz wskutek odkrycia rzetelności tej "terapeutki" ... Wniosek taki, nikt nie pomoże, jeśli w sobie nie znajdziemy woli pomagania samym sobie, bowiem w tym tkwi recepta na uzdrowienie a nie w poszukiwaniach wątpliwego gatunku... . Bywa, że i nasza dobra wola zawodzi , wtedy nie pozostaje nic innego jak żyć w zgodzie z tym , co zgotowała nam natura. Mój najstarszy , wielce zasłużony kuzyn, interesująca biografia..., pochwalę się , kilka lat temu zdobył tytuł najlepszego rolnika na Pomorzu... Bardzo wierzący, nie radzi sobie z chorobą, nie tak dawno w chwili kryzysu oświadczył , że gdyby miał pistolet, zastrzeliłby się . Rozpaczliwie pyta - gdzie są ci święci i aniołowie , do których gorliwie modli się o uzdrowienie albo przynajmniej o zmniejszenie bólu, "gdzie oni są?", zapytuje rozpaczliwie? Od siebie dodam - pewnie mają za dużo wezwań tego typu i po ludzku nie nadążają... Czyżby? Nie dokończę , by nie budzić zgorszenia i by nie wpaść w bezdroża... Mimo wszystko, zachęcam - żyjmy nadzieją i wbrew wszystkiemu uśmiechajmy się, i ufajmy Najwyższemu ... Mamy inne wyjście...? Akceptujmy, co jest, póki co... Co ma się wydarzyć i tak się wydarzy, nie mamy na to wpływu. Pogoda ducha pozwala przetrwać trudne chwile i dodaje otuchy na przyszłość , nawet wtedy, gdy w oczach wizjonerów i wszelkich uzdrawiaczy jawi się niekorzystnie. Dodam jeszcze, że czasami , lepiej nie stawiać pytań... Dlaczego... ? Rady udzielam , ale w stosunku do siebie jej nie stosuję ... Ciągle pytam ... zapytuję... I co? Ustawicznie jestem na etapie dochodzenia... Zakończę banalnie - Co najpierw było jajko czy kura? Jedni mówią , że jajko, drudzy , że kura... To jak to jest...?

 

...

 


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

Sens bezsensem podpisany

wtorek, 21 marca 2017 22:08

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Znalezione obrazy dla zapytania malarstwo rosyjskie galerie...

Art. Ремнев Андрей

--------------------------------

 

Sens bezsensem podpisany
Coś ma sens albo go nie ma. Jak świat światem w sensie jest logiczność , gdy jej nie ma, wtedy mamy do czynienia z bezsensem.
Bezsens to bezsens. Lecz ile w tym istoty rzeczywistej rzeczy... Kiedy zaczynamy się wgłębiać w bezsens, to dochodzimy do konkluzji, że w bezsensie jest sens, co przeczy jedno drugiemu, ale w konsekwencji jest, jak jest, czyli bezsens ma sens. Jaki ? Albo inaczej. Jaki w bezsensie może być sens? Ktoś nazbyt "trzeźwy", może lepiej - racjonalny, powie , że w tym dociekanie absurdu... Nie każdy zdolny jest w czymś takim, jak bezsens, dochodzić istoty rzeczy a jeszcze mniej niż sensownie dopatrywać się w nim sensu... Nic nie dzieje się bez przyczyny. Jeśli jest przyczyna, to znaczy , że jest sens. I to wcale nie musi być taki czy inny asumpt. Wystarczy zalążek... Zatem nie bez przyczyny istnieje sens. Prosta wykładnia logiki. Skoro jest sens a jednocześnie coś jest bezsensem , to automatycznie w tym bezsensie tkwi sens, gdyż bezsens nie pojawił się bez powodu, tylko dla czegoś , co nazywa się sensem i na odwrót. Ot i cała wszechstronność filozofowania o czymś. . . Bezsens w sensie albo inaczej w sensie bezsens czyli w bezsensie sens w rozumowaniu i w postępowaniu... A w tym wszystkim możliwości wiele... Zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych.
Nie ma dnia, by coś nie zbulwersowało, irytowało czy nie doprowadzało do białej gorączki... Ostatnie określenie ojca T. Rydzyka - "kodziarze" robi furorę w internecie... Rzucone swawolnie jedno słowo niepotrzebnie wywołało lawinę zbytecznych komentarzy. Pojawiły się też pogróżki pod adresem owych "kodziarzy", że swoje decyzje odczują na własnej skórze. Niedobrze się dzieje, gdy niesprzyjający wiatr roznosi słowa, które nie powinny paść, zwłaszcza że najczęściej obracają się przeciwko wypowiadającemu je jak i przeciw tym, którym przewodzi. Po co, bez właściwego rozeznania co jest co i bez racji, dla własnego widzi mi się i że wszystko za darmo mi się należy, z małej iskry rozniecać ognisko, które spowoduje pożar? Od kogo jak od kogo ale od pewnych osób oczekuje się większej rozwagi w wartościowaniu i posługiwaniu się słowem. Gdyby tak ci , którzy na świeczniku kierowaliby się umiarem i dyplomacją , nie byłoby tylu punktów zapalnych...
Bywa, że sens sensem się podpisuje a rzekomy sens bezsensem.


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Nostalgia i coś jeszcze...

piątek, 17 marca 2017 23:45

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

noc3.jpg...

 

Zabrałam się do blogowych wynurzeń... Obnażania nie będzie, nie . Jestem otwarta, ale do przyzwoitych granic, by nie szkodzić innym i sobie... Napiszesz o czymś niewinnym , a zrobią z tego aferę ... I to jest dziwne, bo gdy ktoś chlubi się nieetycznym postępowaniem , najczęściej zyskuje aplauz widowni... Pomieszanie z poplątaniem. Ludzie tacy są, przekształcają , przeinaczają na własny użytek. Najlepszy przykład to ilustracja tego , co jedna pani mówi drugiej pani - "oczko ci poleciało w rajstopach", a sama nie tylko oczko a dziury po obu stronach ma, widzi u innych a u siebie nie... Politycy , którzy nieprzeciętnie "nabroili" pchają się na piedestał i usiłują wychowywać innych. Mam na myśli nijakiego p. Petru i p. Schmidt; ich ostatnie wystąpienia poniżej pasa ! Różnych rzeczy doświadczyłam, pewnie to mnie wzmocniło, na ludzkie gadanie stałam się odporna, nie obchodzą mnie czyjeś opinie, że jestem taka czy siaka, bo doskonale wiem, jaka jestem i absolutnie nie zależy mi na tym, by się komukolwiek podobać , co najwyżej sobie i to mi wystarcza... ! Gorzej byłoby, gdybym się sama sobie nie podobała. Nie zarzucać tu zaraz narcyzmu bo do niego mi daleko wbrew takim czy innym pozorom ! Pewnie jestem nietypowa , bo nie oczekuję pochwał, nie pcham się na pierwsze miejsca, niech je zajmują ci, którym to potrzebne. Żadne pochlebstwa czy krytyczne uwagi nie robią na mnie wrażenia. Nie zależy mi na rozgłosie. Nie startuję w wyścigach o pierwsze miejsce... Nie słucham fałszywych doradców, sama sobie radzę . Potencjał mentalny jest w każdym, nie wszyscy są tego świadomi... Wiem swoje i na tym bazuję , co mi daje poczucie spokoju w tym jakże zagmatwanym świecie, pełnym przepychanek. Mówcie o mnie , co chcecie ! Hejterzy wyżywajcie się do woli , aż od wyzwisk język zaboli... Wokół mnie stalowa warstwa ochronna... Uodporniłam się na przykrości, nikt nie jest w stanie mnie obrazić , obrażając mnie, obrażający obraża sam siebie. Może warto się nad tym zastanowić dla własnego dobra , by nie dać się ponieść pułapce irytacji i sobie samemu nie przynosić wstydu nieuświadomionym, nietaktownym odwetem? Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego, to efekt pracy nad sobą . Nie mniej jednak czasem serce zasmuca, że ten świat jest, jaki jest - przewrotny i niesprawiedliwy. Ale to już inna para kaloszy. To wyrażenie przypomniało mi zdarzenie sprzed lat, które mi się z różnych okazji przypomina... Gdy miałam sześć lat, św. Mikołaj przyniósł mi dwie pary kaloszy, na deszczową pogodę, czerwone i czarne. W ogromnej torbie były też inne prezenty, ale zapamiętałam tylko te kalosze, takie były piękne ... Pamiętam do dziś , jaka to była radość przeogromna. Kalosze jak wytworne lakierki połyskiwały niebywałym blaskiem radości, którą można odnaleźć w drobiazgach... Jakby ktoś pałac ofiarował... Potraficie się tak cieszyć ? A jednak... Jest taka fraza z piosenki - " serce gryzie nostalgia, a duszę ścina lód...". I w tym też coś jest. Taki lód poczułam , gdy oglądałam ostatni program p. Jaworowicz... Jakże okrutni bywają ludzie, zwłaszcza jeśli to są bliscy, którzy zamiast darzyć siebie miłością , nienawidzą się do ostatnich granic możliwości ... Też, na wieść o śmierci Wojciecha Młynarskiego , wyjątkowego barda naszych czasów, serducho zabolało... . Przykro nam jest , gdy odchodzą Ci, którzy byli z nami... Niech jako nowo odrodzeni świętują w lepszym, niż ziemski, wymiarze...

NIECH SPOCZYWA W SPOKOJU. AMEN. 

Przykro gdy odchodzą Ci, którzy byli z nami... Niech jako nowo odrodzeni świętują w lepszym, niż ziemski, wymiarze...

 

Wojciech Mlynarski.jpg...

KS. Jan Twardowski - 

Potem

Nie piszą listów

nie telefonują

nie jeżdżą samochodami

w niebie chodzą na piechotę

umarli

Spotkasz ich potem

 


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

Tak trzymać!

niedziela, 12 marca 2017 22:18

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

Tak trzymać , nie dać się słabeuszom ! 

Moje ostatnie fascynacje grafiką komputerową w najprostszym poincie... 

 

harmonia12a.jpg...

 

harmonia14.jpg...

 

6.jpg...

Są to przekształcenia z tego samego motywu...  ( zabawa przednia..., polecam na wyciszenie i odkrywcze )

 

...

 

Tak trzymać!
Tak trzymać! Jeszcze trochę i nasza pani Premier zajmie miejsce Angeli Merkel, a Polska przejmie przewodnictwo w UE ! Amen! Cudownie będzie, czyż nie?Decyzja rządu polskiego w sprawie wyboru szefa Rady Europejskiej jak najbardziej słuszna. Podtrzymana została godność narodowa Polaków. Nikt przed nikim nie klękał, nie poniżał się, nie zeszmacił, nie udawał potulnego, nie dał przekupić się srebrnikami zdrady, honorowo się zachował. Z podniesionymi czołami wkraczamy między dotychczasowe układy. Taka postawa wywołuje szacunek i uznanie. Wreszcie zaczną się z Polakami liczyć, bo wiedzą, że Polacy nie pozwolą sobie napluć w twarz ani w kaszę . "Peowcy" czy może lepiej "peowiaki" lub "pewniaki, O!" ?, jak zwał, tak zwał; w rozpędzie dzikim cwałują za swym idolem, nie bacząc na niemiłe konsekwencje, które z tego bezmyślnego biegu wynikną. Używają przy tym wszystkiego, co się pod rękę nawinie, by uderzyć w prezydenta, marszałków, premiera, ministrów, prezesów... Tak im śpieszno do odzyskania władzy, że popełniają błąd za błędem, nieźle się przy tym ośmieszając. Schetyna przerósł swoje możliwości, zarzucając prezesowi Kaczyńskiemu - to, co charakteryzuje jego samego oraz jego partię . A hejterzy i blogowi sympatycy PO nadal nieprzyjemnie i chorobliwie ujadają , atakują rząd i PiS, jednak jak mówi przysłowie " psie głosy nie idą pod niebiosy", a ich nachalny jazgot to bezsilny "głos wołającego na puszczy...". Jacy wojownicy takie fiasko i niesmak ...


PS. 

W niemieckim dzienniku - 14. 03. 2017 pozytywnie o J. Kaczyńskim i PiS - ie - "Niemiecki dziennik tym razem chwali PiS i Jarosława Kaczyńskiego" , PAREZJA.PL.
"Zamiast krytykować Warszawę, lepiej byłoby postawić na niemiecko-polski dialog, także z Niemiecki dziennik tym razem chwali PiS i Jarosława Kaczyńskiego prawicą” – czytamy w niemieckim dzienniku „Die Welt”." (Internet)

------------------------------------------------------------
By było szlachetniej i pełniej ...

Wiersz C. K. Norwida z moim dopiskiem :


"MOJA PIOSNKA"


Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba....
Tęskno mi, Panie...
*
Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...
*
Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
"Bądź pochwalony!"
Tęskno mi, Panie...
*
Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...
*
Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...
*
Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej...
Tęskno mi, Panie..."
----------------------------
Od siebie dodam ...
*
Tęskno mi Panie
do kraju mego co rozłamem stoi,
a jednak dalej swą powinność czyni,
gdzie prawy złego się nie boi,
gdy wróg rodzimy niegodziwie go wini,
tak ja uciekam z niwy unijnej
jak Mojżesz z opowieści biblijnej,
do kraju, nad którym PiS przejął pieczę ,
bym poczuł się jak nowo narodzone dziecię ...
Do kraju tego przez PIS rządzonego
Tęskno mi Panie. Na wieki wieków Amen!
------------------
Ten dopisek, mego autorstwa, dedykuję zagorzałym zwolennikom PO, co to lubują się w niewybrednym hejtowaniu pod adresem J. Kaczyńskiego ! Ludzie opamiętajcie się . Ośmieszacie się i ranicie samych siebie a nie Prezesa... Na bezsilność skuteczna maść to - OPAMIĘTANIE!


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

DROGI DO NIEBA . PARZĄ, BO MAJĄ GORĄCZKĘ.

sobota, 11 marca 2017 1:56

 

  

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

Moja myśl  tego tygodnia - JEST WE MNIE SÓL MORZA, PIEPRZ KAJEŃSKI I PROMYK ŚWIATŁA NAJJAŚNIEJSZY... 

 

...

 

Bez tytułujkl.png KJR

 

DROGI DO NIEBA.  PARZĄ, BO MAJĄ GORĄCZKĘ.

 


Jakie są drogi do Boga? Proste czy trudne? Takie i takie. Też pośrednie. Proste - gdy idzie się ramię w ramię z Dekalogiem. Zmierzanie w całkowicie niewłaściwym kierunku jest trudną drogą do Boga. Natomiast pośrednie wynikają z dwoistości postępowania - raz poprawnie, raz źle. A wokół tego sumienie, miernik myśli i czynów . Przykład - polityk niby myślący prawidłowo, wykształcony, pozornie obyty, wydawałoby się , że inteligentny (mądrość pominę , bo nie wszystkim dana...), "ten" polityk , udający przyzwoitego człowieka , nagle okazuje się kanalią , jakby tego było mało, to przez swoje zachowanie sam zdradza swój poziom. Dla własnego dobra, dla podtrzymania pozytywnego wizerunku, powinien mieć się na baczności, a on co?, nie pilnuje się , daje się przyłapać na różnych bezeceństwach. Prokurator, sędzia, obrońca . Zakonnik, zakonnica, kapłan. Nauczyciel. Lekarz. Najczęściej powołanie decyduje o takich posłannictwach i zawodach. Wydawać się może , że powołanie do służenia innym odczuwają osoby prawe, szlachetne. A co się okazuje? Prawnicy bezwstydnie kradną . Potem za taki sam czyn osądzają innych. Niepełnosprawny ukradnie ciastko lub cukierek i zaraz skazują go na grzywnę albo odsiadkę , a sami migają się od odpowiedzialności za podobny czyn, z tą różnicą , że wartość ich kradzieży grubo przekracza kaliber cukierka czy ciastka, a często takie wykroczenia uchodzą im płazem. Pominę duchownych. . . Niektórzy z nich też niejedno mają na sumieniu. Wśród nauczycieli również zdarzają się różni. Nie powinien nauczycielem być ten, który nie lubi dzieci i młodzieży , który ma skłonności do krzywdzenia i nie panuje nad sobą , jest niekulturalny, ordynarny i ma negatywny wpływ na wychowanków, a jednak tacy się przytrafiają . Lekarze. To odrębny temat ale i o nich krótko, obok tych oddanych, pochylających się nad chorymi, coraz więcej wśród nich tych pazernych, lekceważących pacjentów, zarozumiałych z racji wykonywanego zawodu i tych , którzy pchają się do tego zawodu głównie ze względów materialnych. Asinus asino pulcherrimus (osioł osłu najpiękniejszy)! Od celebrytów nikt nie oczekuje pełnej odpowiedzialności etycznej ale od przedstawicieli wyżej wymienionych zawodów - tak. Dobrze się stało, że obecnie mamy rząd wywodzący się z PiS- u, który ma na uwadze naprawę tego, co popsuli nieudacznicy, poprzednicy. Nie ustają napastliwe ataki na rząd. Ci , którzy zawinili, przeszli do ofensywy, rozpaczliwie dążąc do ponownego objęcia władzy z wiadomych powodów. Wielki szum odbywa się wokół ponownego wyboru p. Tuska. To wyróżnienie, że wybrano Polaka. Gratulacje. I wybór ten stałby się radością całego narodu, gdyby nie niechęć Donalda Tuska do obecnego rządu. Z boku to wygląda tak. Wybrano, kogo wybrano, wśród swoich dla siebie, kogoś kto sprzyja temu, co UE chce wprowadzić do wszystkich państw europejskich, a więc obok pozytywnych wartości te sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi. P. Tusk najwyraźniej bardziej sprzyja Niemcom, Francuzom oraz Belgom niż własnemu krajowi.
Wybrano państwu polskiemu na złość w oparach zmowy, dla celów konsumpcyjnych a nie z miłości czy z uczciwości . Co z tego wyniknie, to wkrótce okaże się . Nie zauważam w tym zwycięstwa PO jedynie upadek... Prezydent Duda popiera panią premier Szydło -" ... dlaczego pan przewodniczący Tusk zachowywał się w ten sposób, dlaczego atakował polski rząd, dlaczego atakował panią premier i dlaczego w związku z tym atakował Polskę? ...".
Przeciwnicy polityczni PiS czepiają się prezesa J. Kaczyńskiego, zarzucając zawiść, zemstę i gniew, lecz nie biorą tego pod uwagę, że ci z drugiej strony "wagi" dobra i zła, widzą w ich idolu ,Tusku, wypisz, wymaluj to samo ... Taka argumentacja nie ma nic do rzeczy, jedynie świadczy o słabości graczy... Taki też , Petru, polityk , który ośmieszył się, ma czelność zarzucać polskiemu rządowi - "To była groteska, wstyd i upokorzenie polskiego rządu..." A niby dlaczego polski rząd miał poprzeć niesprzyjający mu wybór i układ...? Jest, jak jest. A Petru to powinien pamiętać o swojej kompromitacji i o grotesce z posłanką Schmidt, a nie wypominać innym tego, co dotyczy niego. To , że PO tak ciska się , uderza w nich samych. Nie w niebezpiecznej walce o własne interesy droga do Boga tylko w pojednaniu, pomaganiu, współdziałaniu o dobro narodu i kraju. Aby to stało się realne, potrzeba osobistych nawróceń a do tego dobrej woli, której wielu nie ma. Złe intencje prowadzą na manowce, dobre są tą właściwą drogą do Boga. Tak to widzę .
----------------------------------------------------------------------------------------------

Ks. Jan Twardowski -
***
Nie parzysz - masz tylko gorączkę
bo kochasz do końca na żywo
ściskam ciebie za rączkę z mego zielnika
pokrzywo                                                              


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Dzień kobiet a parapsychologia jak mają się do siebie ?

czwartek, 09 marca 2017 3:47

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

codzienność.jpg...

 

 

...

 

Dzień Kobiet a parapsychologia jak mają się do siebie?

Dziś jestem, a właściwie to już wczoraj byłam w nastroju "Ramony" i innych przebojów tego typu... Zaczęłam pisać kilka minut przed 24 h, wpisałam jedno zdanie i zadzwonił telefon, rozmowa trwała ponad godzinę, to i tak krótko bo zdarzają się dłuższe pogaduszki. To nawet dziwne, że taki nastrój na mnie spłynął, bo wiele temu przeczy , o czym cicho sza, bo nie ze wszystkiego zwierzać się trzeba dla dobra własnego i nie tylko... A jednak... Może to Dzień Kobiet tak zadziałał beztrosko? Co prawda zabrakło goździków, za to były zamienniki ... W PRL- u szanowano ten dzień. Można było dostać kwiatek od przypadkowego mężczyzny. Idzie taki z rozwianym włosem, lekko chwiejnym krokiem i raptem przyklęka albo w szarmanckim skłonie śpiewnym głosem sympatycznie zawodzi - " kwiatek dla pięknej pani...". Kobiety w tym dniu były wyjątkowo traktowane. W pracy dostawały czekoladę, goździk albo rajstopy, co w pewnym okresie było na wagę złota, ale żeby wszystko było udokumentowane, to trzeba było własnoręcznie podpisać odbiór tak cennego suweniru. Moi najbliżsi mężczyźni - tatuś, brat, małżonek , nawet mali wtedy synowie składali mi życzenia przypieczętowane kwiatkami. I jak nie mieć sympatii do PRL- u za takie wspaniałe gesty... ? Widać w tym przypomnieniu prześwity podświadomości, że mówimy o tym i o owym. Spotykają mnie różne, dziwne sytuacje, że nie znajduję na nie odpowiedzi. ... Zdradzę co nieco, w niewytłumaczalny sposób zginął mi klucz od drzwi wejściowych. Nie tylko on... Rozpisywać się na ten temat nie będę , bo zbyt długo by trwało, a i posądzeniem niektórych dotknęło, co już jest niewskazane... Przez co drzwi będę zmieniała, które i tak miałam zmienić gdyż zbyt wysłużone... Widać nie bez przyczyny ten klucz zaginął. A niech to, ... ! Wielki Post a tu taka bolączka, a zarazem beztroska... Coś nie tak. A jednak. Żyje się tylko raz, może stąd te pomieszania nastrojów? Przed południem podczas śniadania na oślep szukałam czegoś konkretnego na "ząb" w TV , nie było nic , co przyciągnęłoby uwagę , więc z braku laku zatrzymałam się przy wróżu, który nawet , głównie poprzez psychologiczną wiedzę , zainteresował mnie w odróżnieniu do innych wróżów, czasami zatrzymuję się na moment przy wróżu Macieju, który promieniuje pozytywną energią ... Ten, nowo odkryty, powodzenie miał jak mało kto z tego kręgu... Co chwilę sms z zapytaniami i zapotrzebowaniem, na co nie trzeba większej wiedzy jedynie wyczucia i znajomości ludzkiej psychiki. Ten wróżbita uczenie się wyrażał, chyba skończył psychologię , pewnie mu to nie wystarczało , to i zajął się parapsychologią . Przeszłam przez ten etap... Szczegółami nie podzielę się, przynajmniej teraz. Wróżyć też potrafię , ale unikam tego, wiadomo dlaczego... Najlepiej czytam z oczu... , ale odczyt zachowuję dla siebie. Często jest to dla mnie uciążliwe, gdy widzę kogoś na wylot... Kiedyś byłam zafascynowana parapsychologią , którą uważam za pasożytnicze rozgałęzienie psychologii, takie zapuszczanie się w chaszcze pełne pajęczyny, z których nie ma racjonalnego wyjścia poza niepokojem . Wiem , o czym mówię , bo tego doświadczyłam. Wgłębianie się w metafizykę sfery niewiadomego, nad którymi najczęściej patronat obejmuje Zły, owocuje ubocznymi efektami - najgorszymi z najgorszych - lękami, niepewnościami i skrajnymi odczuciami. Odradzam tego rodzaju uzależnienia. Kiedy tak jest, że trafiamy w nieodpowiednie miejsca? Wtedy, gdy nie radzimy sobie z życiowymi trudnościami. Gdy wszystkie możliwe sposoby zawiodą , wtedy szukamy wyjścia z sytuacji. Często są to irracjonalne wybory, których dokonujemy również z ciekawości, dokąd to może nas zaprowadzić ? Kiedy w dzieciństwie zadawałam dorosłym trudne pytania, w odpowiedzi słyszałam - " nie bądź taka dociekliwa, bo ciekawość to pierwszy stopień do piekła" . Instynktownie czułam , że nie wiedzą , co odpowiedzieć i mimo, że perspektywa przebywania w piekle mnie niesamowicie przerażała, nadal zadawałam pytania albo wpatrywałam się w gwiazdy, szukając tam odpowiedzi... W nazbyt przerysowanym dociekaniu tli się i zaczyna się niebezpieczeństwo... . Z iskry pożar... Takie stanie nad przepaścią - skoczyć, czy nie skoczyć ? Na pewno nie skoczyć, bo to byłoby dalsze pogrążanie się w sferze ciemności. Z każdej sytuacji można wybrnąć , ale do tego trzeba własnej, dobrej woli i właściwej decyzji a nie rady wróża czy wróżki. Sami decydujemy o naszym losie. Niby żyjemy w czasach nowoczesnych, a pogrążamy się w mrokach. Sięgamy do czarnej magii, myśląc, że ona nas uzdrowi. A tak nie jest. Może początkowy efekt takich zabiegów okazać się skuteczny , ale w konsekwencji i tak okaże się niszowy. Po co ci wiedza , że za moment umrzesz? Umrzesz albo nie umrzesz. Dlatego zamiast szukać porady u wróżbitów, lepiej zainwestować w poszerzanie wiedzy, która nie tylko rozszerza horyzonty, ale głównie służy nam samym. Ciele pozostanie cielęciem, gdy rozwijać się nie będzie i szukać będzie odpowiedzi w nieodpowiednim źródle. Podsumowując - namnożyło się wrózów i wróżek wszelkiego kalibru, którzy mnożą kasę na ludzkiej naiwności. Tak na zdrowy rozum rzecz biorąc , to czy potrzebna komuś wiadomość, co ma stać się za chwilę ? A jeśli już ktoś nie radzi sobie z przeciwnościami , to niech rady nie szuka u szarlatanów, tylko zwróci się do Boga. Szczera modlitwa może zdziałać cuda, a jeśli nie, to znaczy, że nasze cierpienie czemuś pozytywnemu służy i należy się z tym pogodzić , zaakceptować co trudne, bo inaczej będziemy w niezgodzie z sobą samymi. Niełatwo pogodzić się zarówno z bólem duszy jak i z tym fizycznym , który często jest niewyobrażalny i w tym wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek, póki się da ( nie zawsze to się udaje i to już inna para kaloszy i sądzę, że to też ma jakiś sens...). Na wróżki patrzę z przymrużeniem oka, wiadomo kobiety, wyobraźnia i to coś jeszcze czego nie ma u mężczyzn...., jednak kiedy patrzę na wróżbitów , myślę , wziąłbyś się , chłopie, do konkretnej roboty - za stolarkę , hydraulikę , murarkę , sianie zboża, malowanie, wyczyny górskie lub morskie, a nie bezsensowne udawanie guru... ! Aż się we mnie gotuje, gdy widzę takich nierobów . Podobają mi się mężczyźni czynu a nie ci, wyłącznie od dumań i szermierki niedorzeczności, która prowadzi w przysłowiowe maliny... Każdy z nas ma swoją ocenę rzeczywistości oraz taką czy inną swoją powinność względem siebie i bliźnich. Bazowanie na ludzkiej naiwności jest moralną gałganerią. Telewizyjny wróż oznajmia, że z ziarna wyrasta plon i w tym ma rację , przekonuje, że z ziarna dobra wyrasta dobro, z ziarna pożądania - pożądanie, zapomniał dodać , że z ziarna głupoty wyrasta głupota, która podpowiada głupie zachowania, takie jak chociażby szukanie pomocy u czarowników ! Tej głupoty i mi nie brakuje, bo gdy w krańcowych sytuacjach nie radzę sobie z bólem , coś mi podpowiada, żeby pojechać do szeptuchy, jakby to był ostateczny ratunek, a tak naprawdę , ratunkiem - opamiętanie. To prawda - każda myśl jest ziarnem , a na poziomie duchowo - mentalnym dzieje się , co się dzieje. Ciała subtelne mają wyższe wibracje, te mniej delikatne są bardziej odporne na odczuwanie czegokolwiek i nie potrzeba filozofii, by to zauważyć... . Rzekomych "siedem ciał energetycznych człowieka", z których wynikają takie czy inne motywacje, tego potwierdzeniem... . Aura, ludzkie pole energetyczne, pulsuje barwami obrazującymi nasze zdrowie i nastroje. Nie trzeba być wykształconym , by zdawać sobie sprawę z tego, że Kosmos w każdej swej postaci jest powiązany z nami, wszak jesteśmy jego skromnymi elementami, wiadomo, że ze składników współzależnych od siebie, też tych przeciwnych, składa się całość . Widzisz swoją aurę? Jaka moja nie zdradzę dla własnego dobra! Dlaczego jedni ją zauważają a drudzy nie? Czy to jakiś absurd, niedorzeczność a jednocześnie niewiadoma, która rozbudza zainteresowanie? Jedni ją widzą , inni nie widzą , ale połykają przynętę . A jak w istocie? Dociekajcie tego sami. Tsunami parapsychologii nad nami i czakry, ośrodki siły duchowej i fizycznej domagające się medytacji, którą ostatnio znakomicie zademonstrowała moja pięcioletnia wnuczka, wprawiając nas w osłupienie, gdy przyjęła odpowiednią pozę i oznajmiła, "teraz cicho bądźcie, bo medytuję ."... Medytowała, oddając odgłosy mantry ( takie myślenie z przedrostkami - nad , pod i w...) . Bardzo autentycznie ta medytacja wypadła. Śmieszne to było... Jak widać i dzieci ulegają parapsychologicznym potrzebom. Niedaleko pada jabłko od jabłoni, bo podobne ucieczki w niebyt miałam w dzieciństwie, co zresztą zostało do dzisiaj... Uciekam w niebyt ( ten pozytywny, czyli bycie w szlachetnym niebycie, nie kojarzyć niebytu dosłownie, bo i on w swoim niebycie niebytu jest swoistym bytem, niebyt jako forma bytu poza bytem tym rzeczywistym, tyle że odmiennym od tego ziemskiego bytu, dlatego określony "niebytem"...) i bardzo dobrze, bo mnie to, jakby nie było, odmładza... Na zakończenie tych wywodów zapraszam do transformacji poprzez doświadczenie a nie przez bazowanie na domysłach i wątpliwych radach wróżów. Do tematu jeszcze kiedyś powrócę. Póki co , rozkoszujcie się "Ramoną" i podobnymi melodyjkami... Jakby nie było, miła to piosenka w Dniu Kobiet i na pewno lepsza niż protesty feministek, które w moim mieście urządziły manifestację pod figurą Anioła na placu niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Zakręcone feministki domagały się czego nie trzeba. Wstyd, żeby, zwłaszcza te starszawe, kobiety, a tych była spora ilość, występowały w obronie aborcji, którą pewno mają na sumieniu, to i dla wyciszenia sumienia szukają towarzyszek do piekielnych igraszek w rozpalonej smole; mogły w śmietanie kiedyś brylować to i mogą w smole... O taką wolność zabiegają opozycjoniści? Zero przyzwolenia dla morderców! Zaproście feministki na ściankę do celebrytów , a póki co poddajcie się nastrojowi "Ramony"i innych melodii, wszystko po to, by poprawić sobie humor... Ale się rozpisałam... Gdyby nie rozsądek mogłabym tak w nieskończoność pleść... Czarownych snów życzę bo pora taka, też zaraz im się poddam, komu czemu? - snom ...

Gorszycielki, foto z internetu...

Strajk Kobiet w Szczecinie. Gwizdki, znicze i transparenty

 

Jak można występować w obronie czegoś takiego?

Znajdzie się ktoś , kto przekona , że tak trzeba? Na pewno nie mnie!

Dobranoc !  I tak wcześnie dziś idę spać . Wczoraj położyłam się o 9, 30 rano... Posypiałam w dzień i trochę nadrobiłam niedosyt snu.... 

PS. Niestety,  przedłużyło się ... Nie mogłam wprowadzić wpisu przez Google, skorzystałam z innej przeglądarki, zajęło to pół godziny dłużej, bo wcześniej zapisane zginęło bezpowrotnie... Tak na marginesie..., czy 

nie trzeba do tego anielskiej cierpliwości, odrobinę mi jej zabrakło...


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Gryzipiórek pisarzynka i Korwin Mikke.

poniedziałek, 06 marca 2017 1:35

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg.

www.barwyszkla.pl 

 

 Ile  w tym wideo poezji a ile prozy życia?

 

 

rzeka Irtysz jak obraz Myuncha.jpg...

"Ślady" na rzece Irtysz jak na obrazie Muncha... ( foto z internetu)

 

Gryzipiórek pisarzynka i Korwin Mikke. 


Poetą może być każdy i właściwie to niemal każdy nim jest, takim gryzipiórkiem pisarzyną. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego , że drzemie w nich poeta, taki od nożyc i od mleka albo od ptaków powietrznych... Jednym słowem w każdym - nastrojów, przemilczeń, zdziwień, przekory, wyznań beka. Taki beka - poeta od "beczki" doznań, która wiele pomieści a nie od bekania. Na marginesie - mistrzów od "bekania" mamy w Kiepskich... Ci to są rzeczywiście naturalni "poetycznie", jak większość naszego społeczeństwa, więc jak ich nie lubić ? Gdy ich oglądam, odpoczywam od mądrości tego świata i jednocześnie bawię się . Kiepscy to skuteczne lekarstwo na stres... Takie odprężenie od "nadmiaru" espritu... Ile też to "poezji" w prozaicznych postaciach tego serialu, w ich mowie i w polocie... Każda z tych osobowości to niemal wulkan poezji. Bo czym jest poezja, jeśli nie obrazem rzeczywistości z pointą? Czy trzeba dokładniejszej definicji, zwłaszcza w teraźniejszości, w której trudno odróżnić prozę od poezji a sztukę od sztuki..., jak niektórym "Klątwę"- Wyspiańskiego od tej z Teatru Powszechnego? Jak już uderzyłam w te dzwony, to zastanawia mnie , jak daleko mogą ośmielić się aktorzy , godzący się na odgrywanie ról wyjątkowo obrzydliwych, jak aktorka, która swą grą sprofanowała wizerunek św. Jana Pawła II. Jaką trzeba być kobietą,  żeby podjąć się takiego zadania? Ktoś może bronić tego typu "prawdy" i przewrotnie tłumaczyć zasadność decyzji na tego rodzaju interpretacje na potrzeby ideowe sztuki, na nic jednak jego wysiłki, gdy i tak coś, co nie jest sztuką , sztuką nigdy nie będzie, jedynie niesmacznym widowiskiem pozbawionym poezji. Tyle przeróżnych, uczonych słów odnośnie pojęcia dotyczącego poezji, której rodzajów pełno - poezja lingwistyczna, tyrtejska (od Tyrtajosa, zachęcającego do walki; poezja patriotyczna), metafizyczna, śpiewana, poezja smaku i ta najzwyklejsza - codzienna, tyle tego a daleko do ujednolicenia co jest co.. Jest proza życia , jest też i życia poezja, wyrażana poprzez rymy częstochowskie albo biały wiersz ... Ma się duszę poety lub się jej nie ma. Można to żartobliwie wyrazić tak - ten z duszą poety to jest gość , a ten bez niej jest jak wysuszona kość. I co tu dużo rozwodzić się uczenie, gdy wszystko i tak podejmą za nas inteligentne cyborgi ( futurologia górą...), i podczas gdy ja,  muszę zakasywać rękawy i zabierać się do najzwyklejszej roboty, w czym zresztą też, jeśli ktoś chce, można dopatrzeć się poetycznych wzlotów... ... Powyższy tekst wywołało moje poetyckie widzenie świata w dawno zapisanym wierszydle... Taki ze mnie gryzipiórek pisarzyna... Może pisarzynka? Ale na pewno taka, która... Tu przerwę ten wątek.... Korwin - Mikke uważa , że kobiety są głupie i powinny stać tylko przy garach, a jak już pracują , to ich wynagrodzenie tak ma wyglądać :
"Jesteście słabsze, mniejsze i mniej inteligentne, więc musicie zarabiać mniej".
Reakcja kobiet na takie ich postrzeganie przedstawia się następująco - dziadyga, który ma w głowie ferment, ileś żon i z każdą dzieci. Arab w polskim wydaniu... Żeby z jedną , to byłoby w porządku, ale tak szaleć po siódmym krzyżyku z młódką to już wykroczenie. Jak dopatrzyć się w tym poezji, prędzej Korwina-Mikke jako zabawnego bohatera komiksu...
I pomyśleć - taki ekscentryk reprezentuje mężczyzn na ważnym europejskim forum. Ilu podobnych frustratów tam zasiada ? Jak po takim pytaniu odpowiedzieć poetycznie? 

Z mego archiwum  ( gryzipiórka pisarzynki...) -

 

ślad
ślad przeszłości w tomach ksiąg
w bibelotach co dumnie stoją na półkach
w pamiętnikach starych jak świat
w opowiastkach wędrownych z ust do ust
w nas samych jako genów siedliskach
i ślad który po sobie zostawiamy
krocząc po ziemi małymi lub dużymi krokami
ślad w piasku na plaży gdzieś w Ustce lub w Miami
ślad w gąszczu pomiędzy drzewami
ślad zbrodni która źle się kojarzy
ślad rozpaczy na twarzy
dużo tych śladów za nami i przed nami
i wreszcie
ślad ręki która tworzyła wieczność
by mogło powstawać nowe sensowne
a człowiek zamienia w bezsens

 

 


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

Wielki post czasem rozliczeń ...

piątek, 03 marca 2017 1:54

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg.

www.barwyszkla.pl 

 

....

 

Za nami karnawał. I jak to w życiu bywa w zależności od okoliczności dla każdego inny... Sądzę , że obecnie coraz mniej ludzi w naszym kraju ma czas na karnawałowe szaleństwo. Barwne, bogate karnawały, w których uczestniczą niemal wszyscy mieszkańcy, którzy do tego przygotowują się przez cały rok, odbywają się w Rio de Janeiro, Nowym Orleanie, na Maderze, w Nicei, Wenecji i w innych miejscach na świecie. W Polsce aż tak hucznych karnawałów się nie obchodzi. Pewnie przyczyna tego tkwi w klimacie. Za to żegnając ten radosny okres , zjadamy pączki, a "śledzik" przypomina nam o rozpoczynającym się 40. dniowym poście. Wielki Post , rozpoczynający się Środą Popielcową jest czasem nawrócenia, zbliżenia się do Boga poprzez refleksję i postanowienie poprawy, a jest z czego się poprawiać... .

Środa Popielcowa rozpoczyna wiosenny cykl obrzędów wielkanocnych. Nazywana jest również środą wstępną , gdyż jest pierwszym dniem Wielkiego Postu, który poprzedza Wielkanoc. Popiołem z ubiegłorocznych palm wielkanocnych kapłani posypują głowy...
Celem tego zwyczaju jest przypominanie o śmierci : „Pamiętaj człowieku, że
z prochu powstałeś i w proch się obrócisz." Ten rytuał wprowadzono w IV wieku. Od tego dnia obowiązuje powstrzymywanie się od wielkich zabaw. W tradycji ludowej Środa Popielcowa stanowi pomost między zgiełkiem karnawałowych szaleństw a ciszą, która obowiązuje w Wielkim Poście. "Robaczywe" życie należy oczyścić od zła aktem pokutnym... Kto do tego jest gotowy...? Zadanie trudne, lecz nie ma sukcesu bez wyrzeczeń i postanowień. Wydaje się , że największym grzechem tych czasów jest "wszystkowolizm" i tumiwisizm, to , że jest przyzwolenie na wszystko w imię wolności człowieka. Morderstwa stały się nagminne. Nienawiść rozszerza kręgi. Rozpusta przekracza wszystkie możliwe granice... Wielu tylko wynaturzony sex w głowie. Egoizm zalewa świat. Miłość zatraca swoją głębie, wypaczają ją nieustannie żądni dewiacji ludzie. Sodoma i Gomora ! Dlatego skupiamy się na odnowie. Jeśli jesteśmy dobrzy, to w konsekwencji głównie dla dobra nas samych, ale to nie dbałość o nasze dobro powinna nami kierować , tylko troska o bliźniego. A jak jest? To widać i słychać. Wystarczy spacer w wirtualnym świecie, by się o tym przekonać, jak jest, a jest gorzej niż tragicznie. Czy nie pora zastanowić się , by to zmienić? 

(Tekst dawny, obrazek wykonałam przed chwilą ...)

 

Środa Popielcowa - wiersz.jpg...

 

Wielki Post - czasem oczyszczenia...


***

Jeśli nie słucham głosu Boga
To jestem ślepcem!
Ślepcem od urodzenia aż do śmierci...
By tak nie było ...

Posłucham,

Jak szumi potok w górach,
jak pluszcze spieniona bryza,
jak wiatr pieści listki brzozy,
jak swoje gody świętuje ptak,
zobaczę ile miłości w dotyku
matki, która głaszcze swoje dziecko,
ile uśmiechu w darowaniu tego co proste,
ile szacunku do innych,
ile nadziei w sączącym się w ciemności świetle,
ile Bożej Opatrzności w każdym życiowym zakręcie.
Gdy tego dotknę,
usłyszę,
zobaczę.
Nie będę ślepcem...

Tego Wszystkim życzę, by "tak" znaczyło Tak! ... , a "nie" znaczyło Nie!
TAK - dobru. Nie - Złu!

 

https://youtu.be/yhGfjQyah8A                   

 

 


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Niebieski łan i ucho prezesa

wtorek, 28 lutego 2017 2:27

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg.

www.barwyszkla.pl 

 

...

 

a2.jpg...

 


Niebieski łan i ucho prezesa.

--------------------------------------------------

Na niebiesko


Na niebieskim łanie ( ziemia obsiana zbożem)
pojawiły się niebieskie łanie (samice daniela lub jelenia).
Czy łanie mogą być niebieskie ?
Czemu nie ... ? ("czemu" czy "dlaczego" i kiedy?)
Jeśli życie jest pieskie ,
to i łanie mogą być niebieskie,
jak łan złocisty co mieni się niebiesko
lub jak blog zaciszny , zwany niebieskim...
---------------------------------------------------
"Pod zacisznymi węgłami stodoły, wyrastały pierwsze, świeżo skrojone , bladozielone liście mniszka", nie kojarzę w tym momencie , skąd ta fraza nagle w moim umyśle się pojawiła, jedno niezbite - wiosna tuż ..., tuż...
Ktoś się zaniepokoił, że strata w kulturze z braku mej reakcji na "Ucho prezesa", więc ta chwilowa nie - reakcja niemalże natychmiastową się stała, by to, czego nie było, stało się i wniosło choć znikomy udział, by "straty w kulturze nie było"... Aluzyjność na aluzyjność ... Do podziwu daleko nad taką niby komedią, w mojej ocenie to zmarnowane pieniądze na produkcję czegoś takiego, plamy nie dam, gdy napiszę , że mnie ten serial nie śmieszy... Są może jakieś zalążki komediowego zapisu, ale efekt znikomy. Odbiór mieszany - komu kłania się autor tego tworu - PiS - owi czy opozycji? A może ja się na tym najzwyczajniej nie znam? Prawdę mówiąc, obecne kabarety do mnie nie przemawiają , brakuje im finezji i zbyt często są po prosu wulgarne.
Ucho jak ucho. Słyszy albo głuche. Albo nie chce słyszeć . Wyłączone z obiegu, bo słuchawką przyduszone.


Ucho od śledzia.
Ucho niedźwiedzia.
Ucho świńskie.
I to najbardziej trefne ucho gumowe ...


Odezwa się smutna refleksja związana z uchem - wielu jest takich , co podsłuchują , donoszą bezpośrednio lub dwuznacznie. Rozkoszują się donosami, jakby to było, czym się rozkoszować... . Przy tym udają , że nie donosili i nie donoszą, a donoszą , gdzie się da - do służb specjalnych, do siebie nawzajem, na blogach i forach, żeby tylko, donoszą na własny kraj... Są tacy Polacy. Wśród nich prześmiewcy, złego piewcy. Niby to żartem , niby na pół serio ale z pełną artylerią ... Z wykrzyknikami, pytajnikami i przecinkami , już nie w zawoalowanej drwinie tylko "rym cim cim " bezpośrednio i nachalnie. Naciągane ucho. Elastyczne, jakieś takie nijakie. Miała być krytyka , a wyszła mamałyga. Ni to , ni tamto. Komedia ma bawić bawić, a nie zanudzać . Jednym słowem - nudy na pudy. Nieudany diss. Prymitywne scenki dla niewybrednej publiczności. Szkoda słów na dalszą ocenę . Zła to robota , gdy zaczyna się widowisko od kota i nim się posługuje jako przerywnikiem. Ani to wesołe, ni pocieszne, tylko płytkie. Żadne przesłanie z tego nie wynika poza niesmakiem z powodu nieudolności przekazu. To miał być komediowy serial polityczny? Kto to finansował? Tego się nie chce oglądać. Szkoda ucho brudzić takim czymś . Taka nieskuteczna"zagrywka" jak niektóre komentarze na pewnej politycznej stronie, w których autorzy często nawiązują do mego blogu, jakbym była nie wiadomo kim... Jako potwierdzenie skopiowane wypowiedzi skierowane do p. Adama -
--------------------------------------------------------
"Tomasz - Panie , wciskasz się pan wszędzie , czy go chcą, czy nie. ja już radzę pozostać tam, gdzie pana ciepełko ogarnia i wszechmiłość pod wiadomym patronatem, a J.K. niech wam tam przyświeca coraz jaśniej , jaśniej od słońca, bo to wkrótce nie tylko Naczelnikiem , ale i Słońcem Narodu będzie.Tomasz
A wiesz Haniu, nie znalazłem na żadnych łanach odniesienia do "Ucha prezesa". To wielka strata dla kultury"
"Damian- Owszem adamie nie musisz tu bywać więc prośba - nie bywaj:) Zachowujesz się jak domokrążca, którego nie chcą a ty i tak wracasz sprzedając swe badziewne wywody...,
Kręci cie to bardziej niż taplanie się w słodkim, ciepłym niebycie ( co jak fatamorgana oderwana jest od rzeczywistości)
No proszę nie wiedziałem że JK ma osobisty patronat nad blogiem, może nawet nazwa bloga się zmieni na blog imienia JK szarego posła zza niebieskiej firanki? Proszę siebie posłuchać bo to już jakaś obsesja...."(pisownia oryginalna )
-------------------------------------------------------
Niezorientowanym wyjaśniam , że w komentarzach do p. Adama są aluzje do "Całej w niebieskim niebycie", czyli do mnie... Trzeba przyznać , że nawet fajnie i dość "delikatnie" to czynią , lecz tak samo jak w "Uchu prezesa" nie ma w tym nic do śmiechu, jedynie świadczy o poziomie autorów . A dlaczego, niech odpowiedzą sobie sami. Wcześniej pisali o tym, że wynagradzana jestem przez PiS, teraz informują , że nad moim blogiem "patronat", tyle, że o tym dowiaduję się od nich a nie od patrona... ( już wspominałam o tym...) Niektórym wydaje się , że żądło dopadnie ofiarę , tymczasem dopada ich samych. Nic tylko ubolewać nad takimi nieszczęśnikami. Nagonka na p. Adama wyjątkowo nieprzyjemna, zwykłe, bezwstydne pastwienie się nad osobą. Ktoś nadąsany, z "gościnnych progów" wyrzuca, ktoś inny informuje, że potraktuje łagodnie ze względu na podeszły wiek i chore serce, zapomina, że niewiele młodszy i też ma problemy zdrowotne, bo kto ich teraz nie ma? Blog to przestrzeń publiczna, każdy ma do niego dostęp i może wchodzić do niego o każdej porze dnia i nocy. Komu zależy, by dany komentator nie wypowiadał się, to go blokuje, ale jeżeli tylko wygania i kasuje co niektóre jego komentarze, to nic innego jak zabawa w kotka i w myszkę, najwyraźniej komuś takiemu na takiej zabawie zależy i tak czyni w wiadomym celu. Nie nazywam tego kogoś szpiegiem , tylko dlatego że dla takich czy innych powodów tu mnie śledzi. Gdy jest się na łące, to słychać , co w trawie piszczy. Szpieg działa poufnie, kamufluje się , donosi za pieniądze, a nie jawnie pokazuje się (IP) i reaguje na niecnotę współbraci i sióstr. Komuś pomyliły się znaczenia pojęć. Najwyraźniej oskarżyciel w tej samej roli, którą komuś innemu zarzuca. Tak się przedstawia obraz katolickiego społeczeństwa. I to poraża, i jest smutne.
Za tych co w niewoli własnego umysłu nie widzą światła,co pojawia się "zza niebieskiej firanki"..., 
zmówię paciorek -
"Pójdźcie, o dziatki, pójdźcie wszystkie razem
Za miasto, pod słup na wzgórek,
Tam przed cudownym klęknijcie obrazem,
Pobożnie zmówcie paciórek." ...

 

...

 

Życie tak krótkie jest, czy warto je sobie wzajemnie zatruwać?


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Na wesoło...

sobota, 25 lutego 2017 20:40

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

Na wesoło ...
Wszelkie podobieństwa do osób , które się tu odnajdą, są przypadkowe nieprzypadkowo...

 

...

 

O pewnej białogłowie.


Pewna białogłowa co pochodzi z okolic Głogowa,
w chaszcze się zapuściła, rozum od nalewek zgubiła.
W sieci się trzepocze jakby była w nie lada kłopocie.
Z nudów albo z głupoty ludzi przerzuca przez płoty.
Intrygantka pierwszej klasy, co z tego, jak typu cieniasy.
Brakuje blichtru i wykształcenia, stąd kiepskie biadolenia.
Pcha się , gdzie utytułowani, mimo że ci plotą jak opętani.
Znajduje poparcie wśród swoich, równie jak ona PO tifosich.
Poetka z niej taka przednia jak przypalona patelnia.
Pegazich chce dotknąć wyżyn, co najwyżej sięga do nizin.
Jedno rzuca się w oczy, mimo starań, muru wiedzy nie przeskoczy.
Jak nie litować się nad taką , której marzy się , by być Itaką ...
Do Itaki droga daleka, lepiej niech zatrudni się w wytwórni mleka.
Takich jak ona blagierek mnóstwo, tyle że w ich głowach pusto.
Kto innym szpile wbija, niech wie, że czeka na nią Złotoryja...
---------------------------------------------------------------------------------------
1. PS. Byłaby fajną kobietką , gdyby przestała być frajerką .
Na usługach u przebiegłych, trzeba brać konsultacje u biegłych !
Inaczej zniszczą ją, nim się obejrzy i wyląduje w oberży.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tekst powyższy przykładem, jak łatwo można posłużyć się satyrą , ośmieszyć kogoś i poniżyć.
Na co dzień ta kobieta przedstawia się zwyczajnie, nawet sympatycznie, jak miliony innych kobiet - pracuje, zajmuje się domem , ma swoje przyzwyczajenia, zainteresowania i kłopoty, bywa miła i wesoła albo smutna, ma odpowiednie wykształcenie, nawet całkiem nieźle rymuje ... A jednak ma w sobie coś , co zniekształca jej portret psychiczny i bardzo często nie wie o tym, bo gdyby była tego świadoma, dążyłaby do zmiany. W tym jest sedno sprawy. Może się kiedyś obudzi i swoje przywary ostudzi?

"Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" !  

Większość o tym nie pamięta. 

 

Jeździec na białym koniu, Fr. Kostrzewski

"Dama w kapeluszu" za obrazem się skryła...

 

 2. PS. P. Adamie podobno "randkowaliśmy" - Pan na białym koniu                  (ciekawe czy ten ktoś zna symbolikę białego konia?) a ja " w kapeluszu" , prawdopodobnie niebieskim, na osiołku... P. Jezus jechał na osiołku więc to dla mnie zaszczyt, że na takim rumaku mnie osadzono.  Zatrzymaliśmy się na wywczasach a tak konkretnie chyba w lesie, czy gdzieś  tam... .  I winko było ! Przednie, to , które przywiozłam z Madery, która kością w oku co niektórych .  Dobrze im tak!  A jakże ...!  Mogło być inaczej?  Tu odpowiem na komentarz , który umknął mojej uwadze. Każde dobre wino wyróżnia się smakiem. W zależności z jakiej krainy pochodzi i jak było produkowane, taką ma strukturę i smak. Szczególny posmak wyczuwamy w wyjątkowych okolicznościach i miejscach, w określonym towarzystwie i niepowtarzalnym nastroju. Mam nadzieję , że taki nam dopisywał  na owej polanie ... Miło było za sprawą autorki... Pewnie żałuje, że taki nam sprawiła prezent, bo najwyraźniej zamiar miała całkiem najbardziej prozaiczny, a tu taka euforia...!


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Newsy najnowsze i bajeczne domki ...

piątek, 24 lutego 2017 11:16

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

Wczoraj był Tłusty Czwartek. Bez pączków się nie obyło. Zjadłam jednego, był tak duży jak dwa średnie i daleko mu było do pączków mojej Mamusi..., ale co było, to było, trzeba zadowolić się tym , co jest.... W internecie znalazłam przepis na nietypowe pączki . Może ktoś skorzysta z tego przepisu, przynajmniej, mam taki zamiar... Powinny się udać . 

 

0VfktkpTURBXy9jOWQ5MmVjZWU4NTZjNGE5YTdhYjVlMWY1NjcxZjU5MS5wbmeRlQLNAmwAwsM.png...

Podzieliłam się ...

...

 

Najnowsze newsy... Biedroń chce sexy państwa w Europie. Ten to ma w głowie przeciąg ...
Skandaliczny spektakl w Teatrze Powszechnym" . Bez dwóch zdań , przedstawienie powinno zniknąć z desek teatru i z afisza. Czego też to ludzie nie wymyślą i w czym biorą udział dla osobistych korzyści... Takie widowiska opozycji na rękę, to z niej wywodzą się tacy domorośli kreatorzy, co nie znaczy, że opozycja nie ma godnych uwagi twórców. W związku z tym wydarzeniem
Kardynał Stanisław Dziwisz oświadczył - "
" Ze smutkiem trzeba stwierdzić, że dla pewnych osób nie ma świętości i w imię rzekomej wolności wypowiedzi artystycznej potrafią z premedytacją ranić uczucia katolików... Szczególny ból sprawiło mi ohydne poniżenie osoby św. Jana Pawła II. Przez 39 lat pracowałem dla Niego, byłem w pobliżu i jestem świadkiem Jego świętości. Przypisywanie Mu zła jest rażącą niesprawiedliwością. Ponadto, nie może być przyzwolenia na pojawiające się w spektaklu nawoływanie do nienawiści i deprecjonowanie ludzkiego życia."
Wstyd za tych, którzy szargają imię św, Jana Pawła II. Za komuny darzono Go większym szacunkiem niż obecnie.
W mediach i w internecie niesamowity szum wokół "ludzkiego pana". Obraza majestatu opozycji, która coraz bardziej bezsilna czepia się wszystkiego... Takie czepianie się dla samego czepiania. "Odzywki plebsu" - kto czuje się panem? Zapewne ten , kto panem jest. Co w tym złego, że jest się panem, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z dobrym panem w dosłownym znaczeniu? Panem ani panią nie każdy może być . Tak jak i damą . I to wcale nie zawsze wynika z rodowodu, bo można pochodzić z arytstokracji i być pospolitym chamem, można mieć zwykłych , niewykształconych rodziców i mieć naturę pana, pani czy damy. To kto, kim jest, zależy od cech osobowych człowieka a nie tylko od tego , że pochodzi z określonej warstwy społecznej , zwanej klasą. Ludzie postrzegają błędnie najprostsze pojęcia . A Broń Boże, powiedzieć o sobie z przekory ( w rzeczywistości tak nie odczuwasz) , że czujesz się "panem , panią czy damą" , zaraz to rozbiorą na czynniki pierwsze i do jednego gara wrzucą, zarzucając zarozumiałość i chorą dumę . Ja tak " mam", gdy złośliwie mnie ktoś posądza o zarozumiałość, czy nazywa mnie damą , potwierdzam , że tak w istocie jest, chociaż nie jestem ani próżna , ani zarozumiała, to instynktownie i z przekory powiem , że tak, niech ten, kto zarzuca, będzie przekonany o swej racji. Nie ma co, udowadniać , że jest inaczej , niż ktoś myśli, bo i tak nie uwierzy. Niech sobie wierzy, w co chce. Zaczniesz udowadniać , że jest inaczej, to cię wyśmieje. I masz tu babo placek!... Zawrzało w sieci od kolejnych posądzeń i wyzwisk po ostatniej wypowiedzi prezesa PiS-u . Nikt nie dopatrzył się żartu, przekory ani istoty rzeczy tylko odwetowe "powiedzonko" wykorzystano do pospolitej pyskówki i straganiarskiego roztrząsania. A kto wywołuje tego rodzaju ferment jeśli nie "plebs opozycji" i to najczęściej ten wykształcony? Bywali różni panowie - gorsi lub lepsi, ci z ludzką twarzą też. Wszystko ma swoje uzasadnienia. Podczas sejmowej debaty ktoś z sali krzyknął - " jesteście ludzkimi panami", Jarosław Kaczyński, zgodnie z prawdą, zripostował - " Tak, jesteśmy ludzkimi panami, bo jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych..." Niezwykły to oddźwięk - "Tak, jesteśmy ludzkimi panami, bo jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych ... " ! Wielu ulega habituacji wskutek powtarzania się podobnych sytuacji . Następuje nie tylko zanik wrażliwości ale też i poczucia wartości, a w sumieniu nie ma już miejsca na estetykę i etykę wypowiedzi , jest coś gorszego niż jazgot, wychudzonych, szczekających psów, rzucanie inwektywami w najgorszym gatunku. Nie oszczędza się ani PiS-u , ani tych , którzy go popierają . Trywialność zła. Czy warto z byle powodu wywoływać medialny szum? Dlatego też postawiłam sobie zadanie, póki mogę , będę podpowiadać niewidzącym , którą ścieżką mają iść. Śmieszy mnie , że na pewnej, wirtualnej stronie komentatorzy sypią posądzeniami pod moim adresem , że nad moim blogiem patronat przejął J. K. i że jestem opłacana przez PiS. Nigdy grosza nie za dużo, ale też nigdy nie zgodziłabym się pisać, czy mówić pod czyjeś dyktando. To , że kogoś wspieram, tak czy inaczej, wynika z tego, że tak należy postępować i wcale nie znaczy , że mi za to powinni zapłacić, bo ani takiej propozycji nie było, ani ten ktoś nie ma takiego zamiaru, ani ja, niczego nie oczekuję . Jasne?! Jeśli ktoś patrzy i nie widzi tego, co jest, to znaczy, że jest ślepy, a kto słucha i nie słyszy właściwej treści, to znaczy, że jest głuchy albo ma zły charakter. Podobnie rzecz ma się z czytaniem. Jeżeli ktoś czyta bez zrozumienia zasadniczej treści, to na nic takie czytanie. Na co komu opierzone skrzydła, gdy i tak nie poleci, co najwyżej spadnie w czeluść.

------------------------------------------------

Zapraszam do bajkowych domków... 

 

trójkątna d. madera wsch.2.jpg...

 

Wolę uciekać w ciekawsze rejony świata, wolne od tego rodzaju przepychanek. Takim , dającym ukojenie zakątkiem, niewątpliwie jest bajeczna miejscowość z baśniowymi, kolorowymi domkami o trójkątnych kształtach... Ta wyśniona kraina znajduje się na wschodzie  Madery. Jesteś tam i myślisz, że czas się cofnął... Nie ma drapaczy chmur ani ulicznego , przesadzonego tłoku, w którym czujesz się stłamszony i nieszczęśliwy. Jest harmonia prostoty i bogactwo barw, i ludzie zwyczajni, kobiety, które  jak dawniej przed swymi domami wykonują najzwyklejsze czynności, pasujące kobiecie -  haftują , szyją i  gotują.  Atmosfera przyjaźni i gościnności. Dobrze pobyć , nawet krótko,  w takim miejscu, gdzie wydaje się , że czas się zatrzymał i gdzie można chociaż przez chwilę zapomnieć o tym co nieprzyjemne, zwłaszcza że  nikt nie zatruwa umysłu czczą gadaniną, posądzeniami, nieżyczliwością i nienawiścią. 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Hafty, miód , pierniki i wino też kosze i różne wyroby z wikliny - Madera

wtorek, 21 lutego 2017 22:34

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

Wszechobecne obrazki

funchalwino.jpg...

Na każdym kroku - wino , owoce i kosze...

funchal wiklina.jpg...

 

Nic w tym dziwnego, że kochankowie tam szukają schronienia jak pewna para polityków z Polski... 

--------------------------------------------------------------------------------------------

Hafty, miód , pierniki i wino też kosze i różne wyroby z wikliny to znaki rozpoznawcze Madery.
W hafty bogate są bluzki , obrusy, pościel, serwetki i sukienki. Miodem raczą się chorzy , znawcy i zwykli ludzie. Pierniki lubią głównie dzieci i starsi. A wino jest po to, by rozkoszować się jego smakiem. Z wczesnego dzieciństwa zapamiętałam meble wiklinowe w pokoju moich rodziców - dużą kanapę z wikliny z miękkimi poduszkami, dwa wiklinowe fotele i wiklinowy, okrągły stół a w kuchni wiklinowy, duży kosz na warzywa. Dlatego lubię wiklinowe małe i duże cacka. Nawet ostatnio kupiłam sobie okrągłe lustro w wiklinie, chociaż luster u mnie nie brakuje... Wisi na szafie w przedpokoju, bo miejsca na ścianie zabrakło... Kiedyś często stroiłam się w haftowane rzeczy, mam sporo haftowanych serwetek i obrusów, rzadko je używam, a właściwie to od dawna odpoczywają w szafie bo pracochłonne, teraźniejsze serwety i obrusy nie wymagają tyle zachodu... Chusteczki i serwetki z misternymi koronkami z Madery to wymarzony zakup na drobne prezenty. Miód zawsze obecny w mojej kuchni... Ten z Madery wyjątkowy, głównie dlatego, że z Madery... Ciasto piernikowe, według rodzinnego przepisu, bolo de mel, na bazie miodu i melasy też czasem gościło na moim stole jak i wino... Jedno i drugie zmieści się w podróżniczej torbie , można to sobie przywieźć jako gościniec z podróży. Wszystko to co u nas, mimo że trochę inne, też dostępne w krainie wiecznej wiosny, która tak ponętnie przemawia tym wszystkim , co lubię . Nie wszystko jednak lubię . Nie przepadam za słodkimi winami, najbardziej smakują mi wytrawne. A jednak, wyjątkowo zasmakowała mi czerwono - brązowa malvasia , aromatyczna i słodka. W dawnym klasztorze franciszkańskim, w którym kolejno mieściły się - szpital i więzienie, obecnie funkcjonuje winiarnia, gdzie wino dojrzewa w dębowych beczkach. Podobno do każdej butelki trafiają mieszanki poszczególnych roczników, a jedynie wino typu vintage dojrzewa około dwudziestu lat i nie jest mieszanką różnych roczników. Gdzieś " tam" w wirtualu pewna kobietka napisała, że z Polski na Maderę jeżdżą sami pijacy... Kto wyłącznie w takich celach podróżuje, dużo traci. Nie sądzę , by ktoś specjalnie wybierał się na Maderę , by się upijać i rozrabiać , jak o wiele taniej i bezpieczniej może to robić w kraju. Co innego jak się przy okazji wycieczki nieszkodliwie wpadnie w objęcia Bachusa... Z radości i z nadmiaru piękna można zatracić się w egzotycznych trunkach, w tak egzotycznie odmiennych warunkach przyb taktach regionalnej muzyki, która rozgrzewa członki, a nogi zmusza do tanca. Atmosfera żywcem wzięta z naszych rodzimych wesel. Kiedyś z takich miejsc, jak Madera, przywoziło się różne niedostępne alkohole, ale teraz nie ma takiej potrzeby, bo w miejscowych sklepach jest ich duży wybór. Co najwyżej przywiezie się ze sobą jakąś symboliczną, oryginalną butelkę z ulubionym smaczkiem... U mnie uchowało się wino z 2000 roku z Kany Galilejskiej, przywiezione z pielgrzymki do Ziemi Świętej, jest bardziej klarowne niż było... Z każdej interesującej podróży można sobie taką ,wybraną butelczynę przechować na dłużej i patrząc na nią , delektować się smakiem wspomnień.
Wino z Madery ma prawdopodobnie kartagińskie korzenie. Fenicjanie znacznie przysłużyli się do rozwoju winiarstwa. Kartagina była jedną z kolonii fenickich, która stała się stolicą Imperium Kartagińskiego. Kartagiński  traktat rolniczy nawiązywał do uprawy winorośli, udzielał rad, gdzie założyć winnicę, by uprawa była skuteczna. Polecał wybierać nasłonecznione stoki. Z dużą znajomością opisywał różne gatunki win. Bardzo popularne było kartagińskie passum, wino z winogron na trzcinach cukrowych, które spożywali nieliczni, podobnie jak to jest obecnie z lepszymi, drogimi gatunkami win. Jak już cofnęłam się tyle lat wstecz, to przypomnę , że Fenicjanie upowszechnili amfory jako pojemniki na wino.
Na podstawie tego winnego rodowodu można stwierdzić , że wino z Madery swą smakową kunsztowność zawdzięcza Kartaginie i Fenicjanom.
In garum veritas. Kiedyś lekiem prawie na wszystko i polepszaczem różnych potraw był poddawany długiej fermentacji sos z ryb z dodatkiem solanki, dodawano go również do wina. Miało to specyficzny, nie zawsze przyjemny posmak, nie mówiąc o zapachu. Czego to człowiek nie wypije i nie zje jak choćby kiszoną kapustę ubitą gołymi stopami albo pieczarki wyrosłe na bazie nawozu końskiego i żeby tylko to ... Współcześnie technologia produkcji wina przedstawia się nieco inaczej, bez tych rybnych, zgniłych dodatków, dlatego chociaż podobno wino z Madery pochodzi z Kartaginy, gdzie rybim polepszaczem je doprawiano, to znajduje licznych smakoszy . Teraz też używa się podobnie "szlachetnych" polepszaczy... Podzielę się ciekawostkami .
W 1515 roku na dworze francuskiego króla Franciszka I po raz pierwszy pojawiło się wino z Madery i prawdopodobnie przekazali je piraci. Po podpisaniu Deklaracji Niepodległości , 4 lipca 1776 r., Thomas Jefferson wzniósł toast szklaneczką madery. Było to ulubione wino Jerzego Washingtona i Benjamina Franklina. W XIX w. osiągnęło szczyty popularności na królewskich , europejskich dworach i miało wysoką cenę . Wino to zawędrowało też do carskiej Rosji, robiąc furorę na stołach możnowładców. Najdłuższym wyjazdem z kraju, po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1931 r., był trzymiesięczny wyjazd Józefa Piłsudskiego na Maderę i z pewnością też nasz Marszałek raczył się tam tym wykwintnym winem... O Jego pobycie na Maderze więcej będzie w relacji o polonikach.
Maderą winem najbardziej delektować się można , popijając z pięknego kieliszka i podziwiając zachód słońca nad oceanem, czego życzę Wszystkim,  czytającym te słowa... W czasie pływania statkiem wokół Madery można obserwować morskie zwierzątka w aurze, szczególnie tego, maderskiego wina, które można degustować w każdej restauracji i tawernie. Godny polecenia jest likier kasztanowy z jadalnych kasztanów. Atrakcje są tam na każdym kroku, aż chwilami od nadmiaru cudowności pobolewa głowa... Warto tam wybrać się co najmniej na dziesięć dni bo trzy czy cztery dni to harówka nie odpoczynek. A póki co ... to w domowych pieleszach żyjcie marzeniami a nie jedynie polityką...
PS. Przynudziłam... Ilu dotrwało do końca tej opowieści ?


Podziel się
Tagi: wino, wiklina, haft

komentarze (1) | dodaj komentarz

Licentia poetica i nie tylko też ogrody jak w bajce.

niedziela, 19 lutego 2017 20:18

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

madera tropical garden.png

 

.... ...

 


Licentia poetica i nie tylko też ogrody jak w bajce.

O, rety ! , wymsknęło mi się , gdy przeczytałam ostatni opublikowany tekst. " nie lada" pojawiło się błędnie... Wszystko przez to, że zwykle nie sprawdzam ... To się zdarza w wydaniu komputerowym. Od czasu do czasu jakiś klawisz nie zadziała. Z kolei przy wprowadzaniu ostatniego wpisu, automatycznie zaginął poprzedni o mojej eskapadzie na Maderę . Jaki był zamysł tego wypadu o tym zamilczę, mimo że miałam to wyjaśnić. Po prostu lepiej o wszystkim nie trąbić na prawo i lewo bo są ludzie i ludziska a tych ostatnich przewaga... Jednak to i owo unaocznię , bo w jednym z blogów, w skierowanym do mnie obraźliwym komentarzu ( miałam go tu zacytować , lecz się rozmyśliłam, bo nie ma sensu takich głupot cytować), zarzucono mi kłamstwo, że nie byłam na Maderze , bo gdzieś tam pojawiło się moje IP. Najwyraźniej jestem śledzona... Rozpowszechniając wartości etyczne - potępiając aborcję i hejterów , zwłaszcza tych na tzw. poziomie, aż tak wlazłam komuś za skórę, że wylewa się pomyje? Co to kogoś obchodzi, czy byłam , czy nie byłam?  Byłam albo nie byłam...  Zawiść się odezwała? Niech każdy odczytuje , jak chce,  nie moją sprawą przekonywać. 
Nie, nie usunęłam tego wpisu o wylocie na radosną wyspę ... Po zalogowaniu, często w miejscu na nowy wpis, pojawia się stary i tak po kilka razy w danym dniu, kiedyś usunęłam i wpisałam nową treść. Okazało się , że poprzedni post tkwi w tym samym miejscu. Niejednokrotnie taką czynność wykonywałam i nic się nie działo, było bez zmian. Do czasu... Tym razem skasowało. Chciałam ponownie ten wpis upowszechnić , poszukiwałam w dokumentach, lecz nie znalazłam, najwidoczniej pisałam na "żywo", czyli po zalogowaniu. Z pamięci nie odtworzę , tego co było, bo oprócz o informacji o podróży pisałam też o czym innym , jak zwykle...
To, że lot był , to już wiecie. Wprowadzę jeszcze tylko moją fotkę z tamtego wpisu , głównie ku zadowoleniu tego kogoś , kto mi wytknął , że przedstawiam zdjęcie z młodości. A to ja jedna tak robię ? Krytykantka się pomyliła, więc objaśniam - w młodości to ja o wiele lepiej się prezentowałam a ta podobizna to sprzed dziesięciu lat. Na pewno jestem rozpoznawalana...

Fotka po to się ponownie pojawi , by "pani" lepiej się poczuła...

 moje.jpg

I co poprawił się humorek   ?  ..., Dopowiem  - tak, bywam zadziorna...A jeśli już ... to jedynie  w celach wychowawczych !

--------------------------

Na Wzgórzu Monte.

Tu pięknie
i tu pięknie
a tam jeszcze piękniej,
najpiękniej na ławce
w cieniu drzew,
gdzie ptaków śpiew...


Zacznę od przyrody, bo to ona stanowi o zachwycie Maderą, o której to urokach w dzieciństwie i w młodości nasłuchałam się od moich cudownych cioteczek, które często wspominały pobyty na Maderze ich najstarszej, siostry, której nie znałam osobiście tylko ze słyszenia, bo nieszczęsna zginęła w Auschwitz II - Birkenau. Owa ciocia, Salomea ( imię biblijne, kiedyś napisałam wiersz o cioci Salce i od razu było posądzenie, bo imię semickie, wywodzące się z hebrajskiego "šalom " (ozn. pokój) , że to Żydówka, którą nie była , bo rodzicami byli Polacy, ojciec z Borów Tucholskich, matka też , ze znanej rodziny przybyłej ze Wschodu; wskutek represji carskiej, szukającej schronienia w Polsce pod przybranym nazwiskiem, ta ciocia, dokładnie relacjonowała swoje wrażenia z wiecznie wiosennej wyspy , którą jako kuracjuszka odwiedzała w ramach urlopu, gdyż była bardzo zapracowana, prowadziła pensjonat w Rabce , a na stałe mieszkała w Bydgoszczy, gdzie zarządzała swoją kawiarnią , w której podczas okupacji spotykała się bydgoska elita. Częstymi gośćmi byli miejscowi patrioci, profesorowie, niemiecka służąca doniosła i stało się , co stało... Pewnie ciocie chciały się uwolnić od wojennej traumy , dlatego chętnie wspominały szczęśliwe momenty z życia cioci Salki, a tych zaznała dużo na Maderze. Stąd też pewnie i moja fascynacja tym zakątkiem świata... Wiele rzeczy mnie zachwyca, szczególnie przyroda. Dlatego dzisiejsza relacja z Madery skupia się na przyrodzie, która jest tam wszechobecna i stanowi tło wszelkich po niej wojaży. Jest na czym, oko zawiesić. Czy jest coś piękniejszego od widoków natury? Papugi na wyciągnięcie ręki i nie tylko one. Niesamowita architektura ogrodowa. Tropical Garden ułożone jest tarasowo. Stamtąd wspaniałe obrazy na ogrodowe pejzaże, miasto i na ocean. Bogactwo roślin z całego świata zapiera dech w piersiach . Cuda przyrody, fontanny i oczka wodne podkreślają urok tego miejsca. Bajecznie kolorowo i pięknie aż do bólu. Chciałoby się przesiadywać tam bez końca, niestety przeciwne temu, jak zawsze w trakcie każdego krótkiego pobytu, ograniczenie czasowe ... Na chętnych poznania tego uroczego zakątka czekają dyskretnie rozstawione ławeczki, nastrojowa gra świateł, fauna i flora. Dodam jeszcze, że warto tam zapoznać się z wystawami sztuki afrykańskiej, kolonialnej i podróżniczej. Zwiedzanie tego ogrodu pod górę , męczące dla cierpiących na kręgosłup, ale wytrwałość popłaca . Na wzgórze można dojechać kolejką .
Madera powstała z lawy. To wulkaniczna wyspa. Nazywana jest córką ognia. W Sao Vicente można poznać historię wyspy. W jaskiniach, powstałych wskutek erupcji wulkanu, krystaliczne jeziora, których wygląd podkreśla odpowiednie oświetlenie, a dodatkowych wrażeń dostarcza nastrojowa muzyka z głośników... Madera nastawiona jest na turystykę to jest wiele atrakcji ... Takich wrażeń, przywiezionych stamtąd, nie zapomina się , są tak silne, że od czasu do czasu pojawiają się w marzeniach sennych. Tyle naszego bogactwa, ile zobaczymy na własne oczy i zapiszemy w swej pamięci. cdn.

 

jaskinia.jpg


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

NAD MIASTEM I W POLITYCE SMOG

niedziela, 12 lutego 2017 20:11

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

harmonia2.jpg...

 

Nad miastem smog.

Nie widać nieba.
Ani jeden wątły kosmyk słonecznego światła
nie pada na ziemię.
Ciężkie powietrze.
Życie przez to bardziej trudne niż jest.
A cierniste nie tylko przez smog.
Niełatwe bo osobiste sprawy ,
bo wokół przepychanki, złośliwość i gniew,
bo gdzieś ktoś pogrążył naturalny, radosny, ludzki śmiech,
bo komuś brakuje chleba na dzisiaj, innemu pracy,
bo ktoś po narkotykach zamajaczył , inny się stoczył,
bo uległ słabościom,
bo jeszcze inny w popłochu uciekł przed mądrością
jak inny, z kolei, przed samotnością
i ściągnął na siebie nieszczęście,
bo na świecie ogniska zapalne -
katastrofy, klęski , wojny, zamachy
i wszechobecny strach! Ach!
Nad miastem smog, w nas smutek i żałoba,
i ufność , że prośba o ład i dobro dotrze do Boga.
.................................................................................
Mówią , że nadzieja matką głupich. Z efektem modlitw różnie bywa... Rodzi się niepewność, podszept zła.
Co , jak i dlaczego - to pytania bez odpowiedzi, nie mniej jednak z ufności nie powinno się rezygnować dla dobra siebie samego. Może nadejdzie dzień , gdy słońce rozświetli planetę Ziemię i jej mieszkańców, którzy prawdziwie staną się siostrami i braćmi?
Czy kiedyś wreszcie ustaną nieporozumienia? Wszystko wskazuje na to , że wojna tuż... , tuż... Potrzebny cud, znak z Nieba, by stało się inaczej.
...................................................................................
Dlaczego ludzie są do siebie tak wrogo nastawieni?
Jedni drugim gotowi wbić sztylet w serce.
...........................................................................................
Zły duszek podpowiada, że to "marzenie ściętej głowy", by spory się skończyły... ? !
Czyżby takim "marzeniem" miałoby się, skończyć to, do czego zachęca Dekalog?
.................................................................................
Nieleczony stan zapalny prowadzi do zakażenia, wiadomo, czym się to kończy.
Ktoś powie "strachy na Lachy" i dalej będzie brnąć w cyklopowych zaspach.
--------------------------------------------------------------
Do hejtu mam zdecydowanie przeogromną niechęć .
Przeciwnicy obecnego rządu są "arcymistrzami" w hejtowaniu... Aż się prosi, by w niechlubnym odwecie podsumować " hejciarze - śmieciarze", ale gdzie hejtującym do zbierających szmaty, ci pierwsi to głównie rogaci przedstawiciele "ylity", za sprawą których, ci drudzy zbierają szmaty, do tych drugich odczuwam szacunek, do tych pierwszych nie ! Czy można zrozumieć absolwenta Oksfordu, który posługuje się niewyszukanym hejtem? Wiele rozumiem, lecz z tym dylematem, w który zapisują się tacy , jak Radosław Sikorski, mam pewne kłopoty ze zrozumieniem. Dopóki się chłopina pilnował , robił dobre wrażenie, ale jak tylko się zapomniał, wyszła prawdziwa natura dzikiego, nieokrzesanego człowieka i po co mu takie wyszukane studia były ...? Wielu mu podobnych sobie samym robią wstyd. Taki Schetyna - raz tak, innym razem siak... Co myśleć o takich nierównych? Jeden z moich rozmówców powiedział dzisiaj - " jak widzę tę ... Kopacz, to mi się niedobrze robi ... ", pominęłam epitety..., by nie urągać kobiecinie. Może i chciała dobrze, ale nie wyszło. Za to wyszło, co wyszło... Niesmak i niezadowolenie.
Opzycjoniści ośmieszają się coraz bardziej. Ich przywódca "kodowy", od przywłaszczania społecznych pieniędzy, znowu wywołał zgorszenie,              a pozostali w błędnym działaniu wbijają sobie szpile. Tylko głupcy tak postępują . Nie mają doradców czy co? Gdyby chociaż kogoś takiego jak ja posłuchali, to wyszliby na prostą , ale ja się cenię i z takimi nieszczęsnymi "przypałami", jak oni, się nie zadaję, zresztą tacy stronią od takich jak ja .
Teraz usiłują z winowajcy uczynić ofiarę . . . Chłopak zrobił ruch niewłaściwy, doszło do kolizji, a "oni" obciążają za wypadek kogoś innego. Czysta paranoja. Młodzieńca żal, można mu darować ten nieszczęsny wypadek, ale żeby od razu z tego powodu wyżywać się na rządzie a chłopaka uznać za wyłącznie poszkodowanego? Żeby było weselej , zainicjowali zbiórkę pieniężną dla rekompensaty spowodowanego wypadku, a obok rzeczywiście potrzebujących przechodzą obojętnie. Kupują sobie popleczników. Śmiechu warte.
Najgorsze w tym zamieszaniu są słowa kierowane pod adresem pani Premier, której życzmy jak najwięcej zdrowia, nie tylko dlatego, że jest wspaniałą kobietą , też dlatego, że jest wzorem dla wszystkich i jest potrzebna społeczeństwu oraz krajowi.
.........................................................................
Zaczęłam od smogu, który przez dwa tygodnie utrzymywał się nad miastem.
Gorsza od smogu jest mowa nienawiści, bo poraża wulgaryzmami, złorzeczeniami, złością, agresją , awanturnictwem, wyuzdanym sarkazmem, antypatią, nieprzychylnością , napastliwością , obrzydliwością , wszystkim tym , co stanowi o wykolejeniu człowieka. Odchyłki bywają przeróżne, najgorsze te, które uderzają w człowieka. Przede mną cel taki , pisać do oporu o tym, co jest niegodne. Może przekaz trafi na podatny grunt ? Od zawsze mnie zadziwia nieżyczliwość jednego do drugiego. Dopuszczam w tym zadziwieniu klasyfikację na osoby oraz osobników  i  aż się prosi, by wykreślić odpowiednią tabelkę ze statystyką, ilu w poszczególnych rubrykach podsumowań... W oparciu o obserwacje i dociekania,  jestem pewna, że tych źle postępujących i nieżyczliwych jest zdecydowana większość , pomijając tych, których z racji ich zagubienia nie można zaliczyć ani do jednych, ani do drugich.
...............................................................................
Quod licet Iovi, non licet bovi,
TO POWIEDZENIE JAKI MA WYDŹWIĘK W DZISIEJSZYCH CZASACH?
Wydaje się , że obecnie jest to bez znaczenia, bo demokracja wszystkim sprzyja.
...............................................................................................
Słowa dotrzymuję , więc odpowiem jeszcze na komentarze p. Adama           i  Waszka.
P. Adamie, zacytuję Pana - "...Otóż w ostatnim okresie zostałem zaszczycony określeniami: "A ja wiem, ześ pan kiep" - 22 stycznia, "Mały człowieczku" - 31 stycznia, "Tak, zawsze wkurzają mnie kurduple, tłuste kurduple" - 31 stycznia, "taka szarzyzna i to niewielka," - 2 lutego."
To tylko znikomy przykład tego, co Panu na owym blogu fundują . Obrażany Pan jest wręcz nieludzko. Najbardziej dziwi to , że ci , którzy tak do Pana się zwracają , to w gruncie rzeczy dobrzy ludzie, ale ze szczególnymi wadami, których u siebie nie zauważają... Sądzę , że nie do końca radzą sobie z problemami i sami sobie stwarzają powody do nienawiści. Jeżeli sami nie zauważą w sobie chęci do zmiany swego stosunku do współbraci, to dalej tkwić będą w zaślepieniu,skupiającym się na ograniczeniu widzenia całości w ewangelicznej i ludzkiej materii. Jeśli ktoś nie panuje nad negatywnymi emocjami, to znaczy, że jest na niewłaściwej drodze i że zatrzymał się w rozwoju duchowym. Od niego zależy , czy potrafi być ponad nad tym , co go denerwuje. Można w sobie wypracować postawę zrozumienia innych i nieodczuwania do nich nienawiści. Nie czuję negatywnych uczuć do innych i nigdy nie miałam z tym problemu, jedynie to istotne, że nie muszę i nie chcę przyjmować, za swoje, poglądów, które są sprzeczne z moim poczuciem wartości, a to nie ma nic wspólnego z nienawiścią do kogokolwiek . Bunt i walka nie muszą być poparte nienawiścią , jedynie słusznością walki w jakimś pożytecznym celu. Niewiele trzeba , by spory roztrząsać kulturalnie. Ograniczyłam wpisywanie komentarzy, głównie z braku rzeczowego porozumienia i skłonnościa większości do wzajemnego obrażania.
...................................................................................................
Waszku... Jesteś , jaki jesteś. Sądzę , że jesteś kimś innym , niż się przedstawiasz. Moją sympatię zyskałeś przez odwoływanie się do Twojej Matuli. Niezwykła to była osoba, skoro tak Ją wspominasz. Odpowiem na Twoje sugestie... Nie muszę nigdzie powracać , gdyż jestem ciągle u siebie... Jest mi tu wygodnie i dobrze, nikt mi nie dokucza, to dlaczego miałabym gdzieś powracać, zwłaszcza do kogoś , kto mnie obraził i nie przeprosił ... ? Reszta w domyśle. Wszystkiego, czego nie wiesz , możesz dowiedzieć się z wcześniejszych komentatrzy tu i ówdzie, ale to zbyt żmudna robota, odradzam... Wyjaśniam też - z nikim tu nie flirtuję , nie leży to w mojej naturze, co nie znaczy, że czasami niewinnie i żartobliwie nie flirtowałam... Swoją drogą, dopatrzeć się flirtu między mną a p. Adamem to nielada sztuka... Myśl sobie , co chcesz. Na siłę nie wyprowadzam nikogo z błędnych wniosków. Niemiło potraktowałeś p. Adama, sprowokowałeś do nieprzyjemnej odpowiedzi ... Czy nie można inaczej... ?
.....................................................................................................
Pozdrawiam !
PS. Gdzie byli , wszędzie aktualnie węszący, "badacze" z PO po katastrofie smoleńskiej ? Dlaczego wtedy tak nie dociekali... ?  Jak ich obecne zachowanie przekłada się na wypadek z p. Premier? Z klasą zachował się bodajże tylko Leszek Miller, który, p. Beacie Szydło, szczerze życzył powrotu do zdrowia. Dawno temu zauważyłam, że w SLD było najwięcej kulturalnych polityków... Jakie to wymowne... Człowieka spotyka nieszczęście, a opozycja ręce zaciera z radości. Niezły mają ubaw , nie ma co dłużej rozwodzić się nad tym ! Co za ludzie. Nie giganty a karły ! Smog w polityce gorszy od tego powietrznego . 

 

haqrm. 21ab.jpg...


Podziel się

komentarze (13) | dodaj komentarz

Analitycznie o tym co ważne

piątek, 03 lutego 2017 17:33

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

Wirtualne znajomości i nie tylko, cz.III
Często tak się poplącze , że rozplątać się nie daje...

 

....

 

1k2.jpg...

 

Co ważne rozłożone na czynniki pierwsze, czyli będzie analitycznie...

-------------------

"Nie ma dla mnie ważniejszej rzeczy niż odebrać władzę PiS, bo niszczy ten kraj", ogłosił Grzegorz Schetyna.
Takim stwierdzeniem uderzył w swoich, bo automatycznie wywołał pytania -
1. Czy PiS "niszczy kraj" , bo zabrał się za nieuczciwą prywatyzację w Warszawie i inne przekręty , które zdarzyły się podczas rządów Platformy ?
2. Czy PiS "niszczy kraj", gdy pracuje nad tym , co PO zaprzepaściło w funkcjonowaniu służby zdrowia, w oświacie, w gospodarce i w innych dziedzinach?
3. Czy PiS "niszczy kraj", gdy pomaga społeczeństwu, wszystkim tym , którzy potrzebują wsparcia - potrzebującym rodzinom i emerytom , i że staje w obronie wyrzucanych na bruk, oszukanych i zapomnianych przez państwo ?
4. Czy PiS "niszczy kraj", bo zamierza odbudować zaprzepaszczony przemysł stoczniowy i zapewnia nowe miejsca pracy i robi wszystko, by ziomkowie nie opuszczali ojczyzny w pogoni za pracą i lepszym bytem?
5. Czy PiS "niszczy kraj", gdy wyłapuje i rozlicza wszelkiej maści przestępców?
Jest jeszcze wiele wiele pytań , ale poprzestanę na tych, a zadam zasadnicze -
Jakich "wartości" broni Grzegorz Schetyna i ci wszyscy, którzy myślą jak on?
Odpowiedź jest prosta - najwyraźniej, oni wszyscy opowiadają się za : przekrętami, nieuczciwością, gender i tym , co plami honor Polaków, więc tym wszystkim, przyzwoici Polacy zdecydowanie mówią - NIE !!!
Na pewno wśrod popleczników PO jest też spora grupa przyzwoitych lecz naiwnych, którzy zmanipulowani, ślepo wierzą w to, co nowym zmianom zarzucają wrogowie PiS - u, że to zamach na ich wolność. A o jaką to wolność , tym wszystkim entuzjastom PO idzie, jeśli nie o taką , która jest przeciw człowiekowi, zgodnie z zasadą - "wszystko ci wolno !" ? ? ?
Nie , wszystkiego "ci " nie wolno, bo jak na wszystko będziesz miał pozwolenie, to wyrządzisz krzywdę sobie i innym, więc cieszmy się , że rządzi PiS !
I tu posłużę się propagandą -
Następnym razem głosuj na PiS !!!
Tak zagłosuję , jeśli dożyję następnych wyborów, przynajmniej teraz mam taki zamiar głosowania ...
Takie przekonania jak moje stoją kością w gardle tym, którzy polubili Platformę i jej krętactwa, bo węszą w tym własny interes albo ulegli dezinformacji. Doznaję szczególnego poparcia w tej sprawie od byłych blogowych "przyjaciół", którzy "uprzejmie" i wręcz wyjątkowo "przymilnie", wyrzucają ze swojej przestrzeni niewygodnego im adwersarza, zalecając pobyt na " niebieskim łanie" , gdzie już to nie miejsce dla "elity", która ongiś tu się zagnieździła, ale po czasie zmieniła zdanie i  miejsce na bardziej "ylitarne". I dobrze, bo dla takiej "ylity", która bezwzględnie i ordynarnie pomiata drugimi, to modrakowy łan zabezpieczony jest tablicą - NIEUPOWAŻNIONYM WSTĘP WZBRONIONY ! Nawet ładnie określają mój blog - " niebieski łan...", jednocześnie wytykając poziom... . Na takie to podsumowanie mogą liczyć wykluczeni z grona owej, chlubiącej się finezyjnie brzmiącym intelektem, szkoda że takim upstrzonym podziurawionym sposoben bycia. Przy okazji "łan" skojarzył mi się z wierszem J. Tuwima -
"Ojczyzną moją jest łan,
Łan Polski, prostej, serdecznej,
Niech mi pozwoli Pan
W nim znaleźć spoczynek wieczny."
Ile tej serdeczności Polaka do Polaka ? O tym można wyczytać w tym , jak poszczególni ludzie odnoszą się do siebie. Pod narzutką utkaną z serdeczności - fałsz lub zamiast serdeczności - inwektywy, kpina, nienawiść. Jeśli życzliwość to bardzo często interesowna, oczywiście poza wyjątkami.
Nie obędzie się bez podziękowania.
Dziękuję za uprzejmość, "tym", którzy tak "wielkodusznie" pod mój adres odsyłają swoich gości . Na moim "niebieskim łanie" miejsce znajduje się dla wielu, dla tych, którzy myślą podobnie jak ja, jak i dla tych , którzy mają inne przekonania.
Ciekawe jest to, że nie przeszkadzają, " tym - im", na wskroś "wartościowi", moralnie "wysoko" postawieni politycy typu Kijowskiego i Petru, Marcinkiewicza czy posłanki Szmidt. O nich cicho sza wśród swoich albo też czego nie można zrozumieć, co niektórzy, "owi" wybrańcy, otrzymują od nich wsparcie moralne i finansowe... Mało tego, z lubością , ci, arcymistrzowie obyczajów, zapraszani są na gościnne występy do piśmideł i do komercyjnych stacji tv, gdzie stawiani są na świeczniku , z tym uszczerbkiem bolesnym , że nie emanują światłem a ciemnością . Tacy to mają mieć pieczę nad państwem? W mgnieniu oka ich oszukańcze machinacje doprowadziłyby do ruiny, do zdrady ojczyzny i do wyprzedaży wszystkiego co polskie. Ci, którzy tak uważają i rzucają obelgami pod adresem prezesa PiS-u, nazywając Go - "małym człowieczkiem" lub "kurduplem" sami są takimi tyciu, tyciu, tyciu, tytucińkimi..., malutkimi ludzikami - kurduplami, że ledwo ich widać, mimo wrzasku, który wokół rozsiewają ! Małość jest tam , skąd szumnie wychodzi . Niech pomyśli jeden z drugim nim rzuci obelgą.
Takie państwo jaki naród.
Przekonania polityczne nieźle mieszają i wyrządzają wiele zła. Dzielą bliskich i społeczeństwo, wywołują galimatias; rozsądek gdzieś się zagubił . Brak rozwagi to pierwszy krok do krwawej walki na śmierć i życie , dodam - w rozwalonym kokpicie, w którym trudno odczytać dane . Zarówno w realu, jak i w wirtualu, społeczność podzieliła się na tych "za" i " przeciw". I nie byłoby w tym niczego złego, gdyby każdy przestrzegał zasad dobrego wychowania, ale tak nie jest, by się o tym przekonać wystarczy, pospacerować po blogach i forach. Nie tak łatwo rozplątać co poplątane, gdy zainteresowani tematem nie potrafią zaradzić zdenerwowaniu i co gorsze, nienawiści, w którą wpadają jak mucha w pajęczynę bez możliwości ratunku... Współczuję wszystkim, którzy sobie z tym nie radzą i wpadają w zdradliwe sieci gniewnych uzależnień, utyskiwań, wyzwisk oraz zemsty ... Takim należy przypominać, że nie są pępkiem świata, a jeżeli już, to sami są nieudacznikami, a nie ci, których takim epitetem, z karczemnie nieudolnym zapałem, obdarzają. Narażam się taką postawą nie pierwszy raz, więc wiem,  jakie tego są konsekwencje, z tym, że one mi w niczym już absolutnie nie przeszkadzają . Miałabym ochotę poszaleć slangiem młodzieżowym , ale mi nie wypada... A szkoda to wielka, bo byłoby wesoło... Co nie dopisałam , dopowiem sobie... A to, nieujawnione , najciekawsze...


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Naga prawda o człowieku

środa, 01 lutego 2017 14:31

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

Cała prawda o człowieku...
Wirtualne znajomości , cz.II
Często tak się poplącze , że rozplątać się nie daje...

 

...

 

z21317714IH,Lech-Walesa.jpg...

 

Kiedy do tego dojdzie, że tak misternie coś się poplącze, zapętli, zamota, pogmatwa, że nawet i "Panie Boże" nie pomoże, wtedy taką plątaninę uznaje się za straconą jakiegokolwiek rozwiązana i najczęściej taki zlepek, chaotycznie nakładających się na siebie pętli, ląduje w koszu jako nikomu nieprzydatna rzecz. Szkoda, że tak się dzieje, bo przecież kiedyś piękny łańcuszek czy sznur korali zadziwiał wszystkich i mogło tak być dalej, ale co począć , gdy któregoś dnia, za czyjąś sprawą, tak się poplątał, że do niczego się nie nadaje poza pozbyciem się go, by nie zawalał i nie psuł estetyki pozostałych, godnych podziwu przedmiotów... Nie ma co magazynować rupieci , nawet jeśli przedstawiają wartość sentymentalną ... W tym momencie przeczę sama sobie, bo bardzo często , właśnie z sentymentu i dla pamięci, takie zbędne"rupieci" przechowuję, co jednocześnie nie znaczy, że wszystkie... Niestety i z segregacją bywają kłopoty, bo a nuż coś jeszcze się przyda...? Potem narasta to, co narastać nie powinno, jak wrzód , dopóki się go nie wytnie... Chcesz coś zrobić dobrze, a wyjdzie źle jak z wirtualnymi znajonościami...  Włożysz całą kolię do pudełeczka, a wyjmiesz poplątaną albo nie wiadomo gdzie zaginie jak moje, złożone w pewnym blogu, życzenia dla starszej pani... Plącze się nie tylko biżuteria, ludzkie losy też najczęściej są poplątane z jakiegoś powodu. Przyczyn jest wiele. Przykładem szczególnego osobowego zaplątania jest Lech Wałęsa. Nierozważnymi, przeczącymi i zaskakujacymi wypowiedziami zarzuca pętlę na swoją szyję , mataczy dla mataczenia, a to obraca się przeciw Niemu. W rozpaczliwej samoobronie popełnia błąd za błędem. Szkoda wielka, że tak się dzieje i że jest atakowany. Najważniejsza jest prawda, tylko za jaką cenę ? Po co rozdmuchiwać sprawy rodaków na obcych, którzy tylko czyhają na tego rodzaju wpadki. Legenda Solidarności tak się wypiera brzydkiego czynu, że czasami mam wrażenie, że może jest niewinny... Różnie to z dowodami bywa. Można też znaleźć usprawiedliwienie dla jego działalności agenturalnej - miał wieloosobową rodzinę , potrzebne były finanse na jej utrzymanie, lawirował, podpisywał ... dla "dobra" sprawy, prowadził taką grę , by wyprowadzić komunistów w pole. Najłatwiej przychodzi co niektórym bezduszne krytkowanie drugiego człowieka. Wałęsa jako przywódca odegrał swoją rolę i bez względu na wszystko należy mu się szacunek. Podziwiam Jego hart ducha i to, że się nie poddaje, rozpaczliwie siebie broni i ciągle powtarza, że wygra. Wielki żal, że jest taki bezwzględny atak na Lecha Wałęsę . Jakie błędy popełnił , wie o tym albo i nie... "Byłem, ale nie byłem, jak byłem, jak nie..., byłem , bo musiałem, jakbym nie był , to by mnie i was nie było..."( wpadam w retorykę byłego prezydenta). Są ludzie, którzy wmawiają sobie, że są bez winy, za to chętnie obwiniają innych, tak jakby obarczając winą kogoś, chcieli uspokoić własne sumienie. Żyjąc takim przekonaniem, wypierają własną winę i wierzą,  że są niewinni... Skomplikowana sprawa. Jarosław Wałęsa broni ojca, boi się o zdrowie taty. Może media i hejterzy wreszcie przestaną atakować starszego, chorego człowieka i dadzą Mu święty spokój.  Módlmy się, by to co teraz spotyka Lecha Wałęsę, nie zaszkodziło Jego zdrowiu. Tyle się chyba od narodu należy prezydentowi Wałęsie . Oby modlitwa rozplątała co poplątane w naszych relacjach i codziennych wydarzeniach.

 


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Wrtualne znajomości- cz. I - Jak rozwikłać co poplątane? Moje świadectwo dzisiejszych cz

wtorek, 31 stycznia 2017 11:32

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

..................


Wrtualne znajomości- cz. I -
Jak rozwikłać co poplątane?
Moje świadectwo dzisiejszych czasów.

..................

 

 

Moje ostanie graficzne przesłanie z najprostszego paintu,,, ., taka migocząca, nastrojowa , kilkuminutowa  chwilówka...

 

formy8a.jpg...

 

I adekwatny do tego tekst... Kupa "śmieci" ku zadowoleniu niektórych ...

Mnie to bawi... Bo jestem ponad...

...............................................................................................................

Spałam już, gdy po drugiej w nocy zadzwonił domofon. Akurat byłam w stanie nieważkości, bo spałam. To było przedwczoraj. Pytam - kto tam? Słyszę - "straż miejska", dostaliśmy telefon , że w waszej klatce nocuje bezdomny". Dziwnym trafem wydzwaniają do mnie różni domokrążcy o różnej porze dnia i nocy - to ulotki, to jehowi, to z innej branży specjaliści albo ci, którzy klucza zapomnieli albo ci, pod którym mieszkają numerem; nie pamiętają z różnych powodów, najczęściej ci, których nie znam. Skłonna już jestem myśleć , że ciągną do mnie jak do miodu. Taki urok życia w bloku. Już mnie to zmęczyło...  Zdarza się , że marzę o zamieszkaniu w  jakimś przytulnym domu. Nawet jest propozycja, ale  jak na moje wyczucie za późna. . .  Wczoraj, gdy akurat miałam popołudniową drzemkę, też,  któryś tam,  dzwonek... Pytam kto , w odpowiedzi słyszę - " poczta". Otwieram, licząc na przesyłkę poleconą. Czekam pół godziny i nic !  Alarm mi się włączył. Często się włącza... Na przypadkowych i oszukańczych gości nie ma czasu, dlatego coraz częściej nie reaguję . Wszystkich , chętnych mnie odwiedzać, informuję , nawet bliskich, ( oni o tym wiedzą...) , by telefonicznie zapowiadali wizytę , inaczej mogą odejść spod drzwi z kwitkiem albo bez. Z wyjątkiem tych, którzy mają klucz i znajomość kodu... Czasy takie, nie inne,  przecież każdy ma swoje godzinowe wyznaczniki i trzeba się do nich dostosować . Czy nikt nie przewiduje, że mam takie czy inne zajęcia lub wyjścia i może nie mogę w danej chwili przyjmować niespodziewanych gości? Mam wyskoczyć naga z wanny, by otworzyć drzwi? Nawet przy dobrych chęciach nim dojdę do nich , nikogo nie ma... To i niech nich nie dziwią się ci, którzy ni stąd , ni zowąd się pojawią,  gdy spotka ich rozczarowanie. Po co komu niepotrzebne zdziwienie z braku wcześniejszej zapowiedzi wizyty? Dlatego , w dobie telefonów, najtrafniejsza będzie wcześniejsza informacja o planowanych odwiedzinach, co nie jest równoznaczne z tym , że bywają od tego wyjątki, bo jeśli jestem w domu i nic nie stoi na przeszkodzie, otwieram, lecz po co narażać się na niepewność?... Zdarzyło się też , że nie słyszałam dzwonków, bo spałam jak zabita albo miałam włączony telewizor i przebywałam w ostatnim pokoju lub mnie nie było w domu w danej chwili, więc  należy to brać pod uwagę w dobijaniu się do mnie. Następnym razem, podszywającemu się pod pocztę, obcemu, odpowiem - "poczta już była" ! ... Powinni, ci wszyscy niepewni nieznajomi, dzwonić do dozorczyni. Temu, dzwoniącemu, przedwczoraj, odpowiedziałam, że nie otworzę , bo skąd mam mieć pewność , że mówi prawdę ? Od pewnego czasu stałam się ostrożna. Tyle nieciekawych i strasznych rzeczy wokół się dzieje, tylu oszustów usiłuje się dobrać do ufnych, że zaczynam mieć wątpliwości co do czyichś intencji. Poradziłam temu komuś, żeby zadzwonił do innego lokatora, ale dzwoniący uparł się , że to ja, mam mu otworzyć . Nie otworzyłam. Przy okazji , od wszystko wiedzącej sąsiadki, dowiem się , czy mówił prawdę . Wiem, że od czasu do czasu , nocuje na schodach bezdomny, były sąsiad z niższego piętra, który zawsze mnie zaczepiał słowami - "sąsiadeczko , kochana , znajdzie się dla mnie chociaż 5 zł?". Jak pamiętam, to od dawna był bezrobotny, w końcu żona go zostawiła, nie płacił za mieszkanie , więc go wyrzucili i teraz się tuła, a że lubi wypić, to go do noclegowni nie chcą przyjąć . Tak też, niezbyt przyjemnie rozbudzona, usiadłam przy komputerze... Zajrzałam do komentarzy pod ostatnim wpisem a tam niestosowna"szpileczka"... Od razu zareagowałam , bo jak taką zołzę wyrazową nie upomnieć? Taka to ofiara ze mnie nie jest, by wszystko puszczać płazem, szczególnie wtedy, gdy zasługuje owa czyjaś przypadłość na reprymendę . Nauczycielka się odezwała, którą z powołania jestem..., czy się to komu podoba czy nie... Z powołaniem tak jest. Ma na uwadze upomnienie , naprawę i zachęcanie do nienagannego. zachowania... Co u nauczycieli, lekarzy i pośród kapłanów czy inżynierów na pierwszym powinno być planie!  Nie ma to tamto... Przymknąć oko na pożar czy powódź i udawać , że nic się nie dzieje? Co nie, to to nie, bo życie można przez to przemycić i rozmienić. Co prawda, po czyjejś głąbowatej uwadze, czy czyichś negatywnych poczynaniach, życia się  nie traci, ale należy odpowiednio zareagować w sprzecznych rozeznaniach, by nie utwierdzać kogoś w błędnym mniemaniu, że ma rację w tym co wolno a co nie, bo może jeszcze i z tych majaczących bredniami , takich czy innych, łatwo topliwych, będą ludzie, a przecież o to, w tym wszystkim idzie ( a nie "chodzi", tylko"idzie" , taką bowiem formę gramatyczną, polecał mój nieodżałowany profesor polonista, językoznawca, jestem wierna temu przekazowi, wspominam o tym nie pierwszy raz , jak na nauczycielkę przystało... To ostatnie ... dla rozweselenia mnie samej... ); ważne , by nie pogubić się w z rozróżnianiu dobra od zła w trosce o wszechwładne zrozumienie , zwłaszcza o porozumienia ponad podziałami i osobistymi odczuciami, które to , te ostatnie, najczęściej bywają zgubne.
Dcn. jeśli tylko czas sprzyjać mi będzie... Nieprzewidziane okoliczności, które mi się nagminnie przytrafiają , też proszę wziąć pod rozwagę...

Propozycja... 

 

...


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

ZGADUJ ZGADULA - AUTORSKA CENZURA

sobota, 28 stycznia 2017 3:01

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

Czarne lub czarno  na białym aż nazbyt widoczne

 

czarne na białym... aż nazbyt widoczne.jpg...

 

...

 

Dedykowane nabożnym Paniom...

--------------------------------------------
Tym razem pół żartem, pół serio !

--------------------------------------------
Czasami trzeba "pojechać " po bandzie...,

--------------------------------------------

będzie -

gawędzenie ni z gruchy ni z pietruchy
---------------------------------------------------
w lesie jak to w lesie echo wieści niesie
z jednego końca na drugi obok strugi
by zatrzymać się przy wskazanym adresie
w rejonie siedziby markotnej pleciugi
do niej to docierają zewsząd nowinki
z których ona snuje błotniste jarugi
by udało się unicestwić paskudy
służą jej do tego religijne spinki
w postaci wersetów i nasionek pigwy
w trosce o wywołanie silnej biegunki
............................................... widły (autorska cenzura)
...................................... fechtunki -II-
jej moralizowanie jak oddychanie
tyle że takie jak nieskuteczne pranie
.......................................................... (autorska cenzura)
.......................................................... -II-
niesprawiedliwych ze sprawiedliwymi myli
.......................................................... pyli (autorska cenzura)
.......................................................... -II-
morał z tego taki -
prawe stworzonko uciekło od niej w krzaki
nie ma to tamto najlepsze andantino
i do tego zimne z browaru piwo
w dodatku Kiepscy na pielgrzymkowym szlaku ( w lesie też tacy są )
by nikt z tego powodu nie dostał ataku
nie z każdego moherka sweterek się zrobi
ani też kwiatkiem kożuszek przyozdobi

------------------------------------------------

Tyle mam dzisiejszą nocną porą do powiedzenia,  w ciągu dnia zajmowałam się czym innym...  Dobranoc Wszystkim i przy okazji,  takich urozmaiconych snów, jak swoich, życzę ... 


Podziel się

komentarze (13) | dodaj komentarz

Tego co nie dopowie słowo, pokaże obraz. Tego co nie pokaże obraz, dopowie słowo.

środa, 25 stycznia 2017 1:47

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Jestem świadoma tego, że jest we mnie  pewien symptom  ignorancji opartej na fałszywej wiedzy innych i własnego niedouczenia, a jednocześnie robię wszystko, by temu zaradzić, dlatego nazywam  siebie wieczną uczennicą . .  . Szperam, wyszukuję, poznaję , uczę się ... Nie jest to dla mnie kłopotliwe, bo lubię tę czynność , powszechnie nazywaną zdobywaniem wiedzy. Prawdziwa nauka nie domaga się tytułu ani uznania czy błyszczenia, ona jest wartością samą w sobie i poprzez zgromadzony zasób wiadomości  służy temu, który jej potrzebuje. Kształcenie  się wspomaga i rozwija myślenie, podpowiada odpowiedzi na trudne pytania       i wprowadza w niedostępne rejony. Z radością poznaję nowe dzieła sztuki     i biografie ich autorów. Czasami nic nie wiem o twórcy, ale zachwycam się jego dziełem jak, np. tą rzeźbą Chrystusa - (źródło - moje zdjęcia)

 

Kapsztad, D..jpg...

 

Artysta maluje i rzeźbi emocjami i spostrzeżeniami.
Pędzel, ołówek i dłuto pomagają mu w wyrażaniu tematu.
Toteż w każdym rękodziele jest cząstka duszy artysty.

Lubię portrety i sceny rodzajowe.

-------------------------------------


Portet na drewnie z Antinopolis, tzw. L'Européenne, ok. 117–138 roku, Luwr. Jeden z obrazów, z około 700. , z cmentarzysk z Fajum                 i rzymskiego Antinopolis, które były wkładane do grobów                     z  zabalsamowanymi zwłokami.

Zastanawiam się, czy etyczne i słuszne jest wyjmowanie pamiątek, czy jakichkolwiek przedmiotów, ofiarowanych zmarłym, z sarkofagów i trumien ?

 

...

 

 

Portret Matki z 1514 r. Albrechta Dürera.

 

Znalezione obrazy dla zapytania portret matki albrecht durer...

 

Portret damy w futrzanej etoli, El Greco,
z 1579 r.

 

Grafika bez ustawionego tekstu alternatywnego: Portret damy w futrzanej etoli...

 

W polskim malarstwie ...

Bardzo mi się podobają portrety Teodora Axentowicza.
Dziewczyna i róże - Teodor Axentowicz

 

Znalezione obrazy dla zapytania dziewczyna i róże - teodor axentowicz...

 

Teodor Axentowicz - Cudna...

 

....

 

Moim ulubionym jest ten...

 

Znalezione obrazy dla zapytania dziewczyna i róże - teodor axentowicz...

 

 

Portety lubię , bo przedstawiają określone osoby w fizycznej i wewnętrznej odsłonie, natomiast sceny rodzajowe  (fr. peinture de genre)  do mnie przemawiają , bo zdradzają sekrety życia codziennego w różnych miejscach i epokach.

--------------------------

 

Jan Vermeer van Delft, Lekcja muzyki, 1662

 

Znalezione obrazy dla zapytania Jan Vermeer van Delft, Lekcja muzyki, 1662...

 

 

Jan Vermeer - Sztuka malarska , około r. 1655

 

 

 

Mistrzem humorystycznych  scen rodzajowych jest V. Gubarev, którego jestem entuzjastką ...

Doskonały z niego obserwator i psycholog. 

 

...Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia...

 

Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia

 

 

Podobny obraz

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia..,

 

Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia...

 

 

 ...

 

Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia...

 

Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia..,

 

Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia...

 

Jak Wam podobają się te obrazy, bo mi bardzo...?

-----------------------------------------------

Bez potrzeby tworzenia nie byłoby prawdziwej sztuki.

Jaki duch artysty taka jego sztuka.

Tego co nie dopowie słowo, pokaże obraz.

Tego co nie pokaże obraz, dopowie słowo.

-----------------------------------------------

 

Teodor Axentowicz - Autoportret

 

...

PS. Fotki obrazów z Internetu. 


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

JACY LIDERZY TACY ZWOLENNICY

niedziela, 22 stycznia 2017 4:01

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

JACY LIDERZY TACY ZWOLENNICY

 

...

 

Wielu czuje obecność P. Boga w krytycznych sytuacjach. Taką obecność odczuł T. Kalita przed trudną operacją i mimo, że był politykiem SLD, nie wstydził się do tego przyznać . Jest to wyraz niekłamanego człowieczeństwa. To, że ktoś ma lewicowe poglądy , nie znaczy, że jest złym człowiekiem i że nie wierzy w Boga, a nawet jeśli nie wierzy , wcale nie musi być zły. Ja, wierzę, do żadnej partii nie należę i ulegam lewicowym poglądom z zakresu - chleb dla wszystkich i smakołyki też po równo, a nie , że jeden wszystko, jak niektórzy politycy, którzy prywatnie, za państwowe pieniądze wyjeżdżają na Maderę i w inne , atrakcyjne miejsca ( niechby jeżdzili ale za własne finanse), gdzie korzystają z najlepszych hoteli i restauracji za dotacje podatników albo jak naczelny KOD-u nabijają naiwnych w "butelkę", podczas gdy nędzarze , przeganiani z kąta w kąt, w czasie srogiej zimy zamarazają na śmierć... Czy to w porządku, że tak jest? Jedni mieszkają w pałacach, nie wiedzą , co zrobić z pieniędzmi, a inni mają swoje domy na nagrobkach, jeszcze inni okupują podziemia i żywią się resztkami ze śmietników. To jest nienormalne, gorszące i nieludzkie. Kto do takich różnic doprowadził? Nie można za taki stan winić jedynie tych, którzy żyją w ekstremalnych warunkach. Bieda ma to do siebie, że żeruje na nieszczęśnikach. Z biedy nie tak łatwo wyjść, szczególnie gdy umysły zaatakują narkotyki lub alkohol. Z różnego rodzaju używek korzystają też bogaci i ci średnio sytuowani, z tą różnicą , że im wiatr zbytnio posesji nie rujnuje, gorzej , gdy nie wiedzą , kiedy przestać , by ustrzec się przed przykrymi konsekwencjami. I jakoś nikt nie gorszy się , gdy ci zasobniejsi ulegają nałogom, natomiast biedaków rozliczają i jakby tego było mało, poniżają, udają , że biedy nie zauważają ...

-----------------------------------

 

Znalezione obrazy dla zapytania bieda

Fotka z  internetu ...

----------------------------------------------------------

----------------------------------------------------------


bieda


co się stało
to się nie odstanie
suchy chleb na śniadanie
a na obiad też niewiele
resztki tego czego inni nie zjedli w niedzielę
co się stało
to się nie odstanie
na kolację równie mało
łyk wody zamiast szklanki kakao
chciałoby się cukierka
zamiast niego poniewierka


--------------------------------------------------------

 

Gdyby to ode mnie zależało, rozdzieliłabym sprawiedliwie, by nikt nie cierpiał biedy. Po co komu nadmierne bogactwo, gdy inny głodny? Tego nie rozumiem, choć wiele rozumiem... Chrystus... Nakarmił głodnych... A ludzie... ? Lewica ma poważne grzeszki na sumieniu i tego nie może się wyprzeć , ale to nie znaczy, że jej zwolennicy są wszyscy źli. Są wśród nich przyzwoici ludzie, których trzeba dostrzegać tam , gdzie są, bez względu na przekonania polityczne. . . Źli ludzie są wszędzie, nawet tam , gdzie ich nie powinno być , zwłaszcza tam...
Najbardziej razi, gdy ktoś obnosi się ze swoją wiarą , a postępuje niezgodnie z tym , co mu ta wiara nakazuje - oczernia, pluje, nienawidzi...
PiS usiłuje naprawić , co zepsuło i zaniedbało PO. To staje się powodem do wszczynania awantur na wyższym szczeblu drabiny społecznej jak i u szeregowych obywateli zapatrzonych w rządy Platformy, która najwyraźniej tonie jak okręt (alegoria tonącej ojczyzny). Zwolennicy PO nieustannie szczują na PiS i prezesa Kaczyńskiego, z którego robią karykaturę człowieka. Każdego można wykpić, obśmiać i każdemu można napluć w twarz, ale tak czynią tylko niegodziwcy. To i aż nazbyt jasne wydaje się to, że warcholstwo posługuje się niewybredną satyrą , zapominając, że ostrze ma dwa końce... To , czym wojują , obraca się przeciwko nim. Sądzę , że ci, którzy temu ulegają , ślepo broniąc tego co złe, są tymi, którzy łatwo poddają się manipulacji. Nie drążą tematu , nie mają własnego obrazu rzeczywistości, tylko taki, który mu podpowiedzą media, w tym przypadku - TVN , "Gazeta Wyborcza" itp ; kieruje nimi nienawiść , gniew i ślepota albo utrata dotychczasowych przywilejów unijnych i krajowych. Inaczej nie daje się tego wytłumaczyć . Zastanawia jedno, dlaczego tak bezceremonialnie atakują niewinnych , pragnących doprowadzić do ładu prawnego i moralnego, a milczą o swoich kompanach politycznych typu Kijowski, który ich wszystkich wykiwał i niezbyt delikatnie określając, zrobił na szaro? Jakby tego było mało , znajdują się i tacy, którzy go bronią, nawet nie przeszkadza im negatywna opinia siostry tego krętacza... Zwykły oszust ma aż tylu fanów, chyba najwięcej tych z wyższym wykształceniem i tych,  mających o sobie wygórowane mniemanie, tych wszystkich , którzy nieustannie jątrzą w  bezradnym kociokwiku... .
-----------------------------------------

O, bezwolni !

PORA UDERZYĆ SIĘ W PIERSI ! ! !


-----------------------------------------
Oby dobry Bóg sprawił , by wyszli z ciemności , którzy upadli pod wpływem oszukańczych podpowiedzi i przewidzeń...
-----------------------------------------
Czy nie zastanawia, jak czują się ci , którzy do rzekomej kiesy KOD-u sypali niemałe pieniądze, zamiast bez rozgłosu wspomagać rzeczywiście potrzebujących ? Ale nie, skądże znowu ! Wszyscy dokoła muszą wiedzieć kogo i za ile się wspiera, jest czym pochwalić się , jakby nie było... To i masz babo placek! Kto odpowie na pytanie -
Dlaczego atakują niewinnego człowieka , a sprzyjają niegodziwemu, nieodpowiedzialnemu krętaczowi i lekkoduchowi ?
-----------------------------------------

JACY LIDERZY, TACY ZWOLENNICY !!!


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Od euforii do czerwonej kartki

czwartek, 19 stycznia 2017 3:29

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Bez tytułu2a.jpg...

 

Od euforii do czerwonej kartki albo jak kto woli do całkowitej negacji, tak jak od modlitwy do prozy życia. Modlitwa pomaga w przetrwaniu trudności, jest ucieczką od codzienności w lepsze rejony . Mniej lub bardziej udaną ale zawsze ucieczką . Nie zawsze uciekamy od tego, co nas trapi. Mniej też  lub więcej radzimy sobie z przeciwnościami losu albo się poddajemy i jesteśmy w czymś, co powszechnie uznawane  jest za tumiwisizm .  Przyłapuję się na tym , że to ostatnie mnie coraz częściej atakuje w odniesieniu do mnie samej, bo na szczęście do innych  nie, reaguję nadal żywo na cudze cierpienie...  Moje traktuję jak piąte koło u wozu... Można powiedzieć , że ostatnio mój stan zdrowia w opłakanym stanie i powinnam z tym coś zrobić , ale  dochodzę do wniosku, że tak widać mi pisane, to co mam na siłę zmieniać, buntować się przeciw "woli Bożej", która wolą Bożą nie jest tylko zwyczajną ludzką przypadłością   i przez to przynajmniej humoru nie tracę . Wielu dobrze życzy... Nawet  zaprzyjaźniony Kapłan  o mnie się zatroszczył, polecając rehabilitację w ośrodku zakonnym.  Raczej nie skorzystam, bo najlepiej czuję się u siebie w domu...  Ktoś mi przysłał upominek świąteczny, że w mojej intencji odprawiane są siedem razy dziennie Msze Św. wieczyste...  Pod choinką znajdowały się dla mnie przeróżne, przemyślne i piękne, drogocenne prezenty, a wiadomość, że Ktoś zamówił za mnie Msze Św., w takiej ilości..., największą mi sprawiła radość.  Jak tylko nadarzy się okazja,  wszystkim, tym się chwalę ...  Także tutaj... Tylko czasem myślę , tyle Mszy Św. za mnie codziennie, a mi się nic nie poprawia... Dlaczego? Aż takim grzesznikiem nie jestem... Chciałoby się rzec - to wszystko ułuda... Tak nie wolno myśleć.  Myślę też i tak - zmęczenie materiału, pora na wieczny sen... Niezła perspektywa, wolna od bólu.  Wszystko ma swoje znaczenie. Nie ma niczego, co działoby się bez sensu, chociaż na pierwszy rzut oka bezsensem się wydaje.  A to , że mimo wszystko jestem pogodna i dalej mam życiowe plany choć życie na włosku..., to zapewne efekt łaski Bożej i pewnie działania modlitwy... Miałam napisać o czym innym, wyszło, jak wyszło, tak moje bazgroły w paincie...  Dostałam zamówienie, z którego wywiązać się muszę , a idzie mi to jak po grudzie... Mam przy tym nadzieję ,  że małej Oli , wskutek wspólnej modlitwy, poprawiło się zdrowie. Oby tak się stało! Zmarł Tomasz Kalita, prawy, młody człowiek, darujmy i Jemu  naszą modlitwę - Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie... 


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Pomódlmy się w intencji Oli...

niedziela, 15 stycznia 2017 1:24

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

...

 

Według kalendarza liturgicznego - 15 stycznia 2017 , 2 NIEDZIELA ZWYKŁA
Iz 49, 3. 5-6. Ps 40. 1 Kor 1, 1-3 . J 1. 29-34


"Przychodzę Boże pełnić Twoją wolę. "


Czy tak jest, że "przychodzę pełnić wolę Boga"?
Pewnie wielu z nas żyje takim zamiarem, ale ilu z nas spełnia oczekiwania Boga i godzi się z tym , co nas spotyka ? Niby jesteśmy za , by podporządkować się prawu Bożemu, jednocześnie w wielu przypadkach buntujemy się , przeciwstawiamy się i nie postępujemy tak, jakby sobie tego Pan Bóg życzył. Możemy to tłumaczyć naturą ludzką , że tak zostaliśmy zaprogramowani, że to co robimy nie tak jak trzeba, wynika z naszych dziedzicznych słabości i zapewne jest w tym sporo racji , lecz jednocześnie lekceważymy naszą wolę, która odgrywa decydującą rolę w naszych wyborach. Definicja woli nie jest łatwa, pominę ten wątek... W religijnym sensie ludzka wola współistnieje z Stwórcą , podporządkowuje się ustalonym przez Niego prawom moralnym i nakazom, co wiąże się z odpowiedzialnością i karą w przypadku zachowań amoralnych. W tym wywodzie nie wezmę pod uwagę postępowań ciężkiego kalibru, odniosę się do tych bardziej ludzkich, które są odpowiedzią na tzw. "wyroki boskie"... Niejednokrotnie gdy dzieje się coś złego słyszymy - "Bóg tak chciał". Nie ma nic bardziej mylnego niż to określenie, jeżeli uważamy , że Bóg jest Miłością, bo jak może Bóg, który jest Miłością, akceptować wojny, zamachy, zbrodnie, całe zło tego świata w najgorszym , "ludzkim" wydaniu? Gdyby wszyscy postępowali zgodnie ze wskazówkami Boga, mielibyśmy raj na ziemi... A póki co, to często mam wrażenie, że jeśli to już nie piekło tu na Ziemi mamy to przynajmniej czyściec... "Przychodzę Boże pełnić Twoją wolę"... , co z tego gdy i tak w większości to stwierdzenie nie ma potwierdzenia w rzeczywistości. Nie ma w nas woli rozumienia Boga. Nie rozumiemy nic z tego, co nas spotyka. Bolejemy nad tym, co dzieje się wbrew naszym oczekiwaniom. Cierpimy z powodu własnych uciążliwości ale także z powodu bolesnych zmagań innych osób. Mnie najbardziej uderza cierpienie dzieci... Niektóre już chorują w łonie matki, inne rodzą się niesprawne, jeszcze inne w różnych etapach dzieciństwa przeżywają gehennę z powodu ciężkich chorób. Trudno zrozumieć takie dramaty, kiedy kilkuletnie dziecko żyje z chorobą nowotworową . W takich sytuacjach rodzice są bezsilni. Czy powinniśmy o to mieć pretensje do P. Boga? Nie, na pewno nie! Chociaż po ludzku rzecz biorąc , czasami taka "nuta" w nas się odzywa. . . Dlaczego i po co to wszystko co takie złe? Odpowiedzią na nasze lęki najlepsza jest modlitwa i zaufanie do Boga, który wie, co w danej chwili jest dla nas najstosowniejsze. Otrzymałam maila od P. Adama z prośbą o modlitwę w intencji Oli -
"Pani Krystytno, od swojej przyjaciólki, Bożenny, otrzymałem SMS'a, którego treść, licząc na Pani współdziałanie, przytaczam: Przekazuję błaganie rodziców:


"proszę, poproś kogo tylko zdołasz, o modlitwę za pięcioletnią Olę. W czwartek miała tomograf komputerowy, bo czasem bolała ją głowa. Badanie wykazało guza móżdżku, większego niż sam móżdżek. Po badaniu mieli jechać na basen. Zamiast tego, od razu trafiła do szpitala. W weekend pytała rodziców, kiedy będzie mogła wrócić z mamą do domu... Wczoraj była operowana i jest w ciężkim stanie. Kazali rodzicom przygotować się na wszystko. Potrafisz zmoblilizować do modlitwy, poproś kogo tylko możesz i módlmy się wspólnie za Olę. Bardzo Cię proszę ANIA i PIOTR."


W imieniu p. Adama i moim z pokorą proszę Wszystkich o współudział w modlitwie... Krystyna

 

...

 


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Karnawałowo ...

środa, 11 stycznia 2017 23:18

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Polska.jpg...

 

Fotomontaż autorstwa Biruty - Hani...

- karnawałowe "dziewczyny"... czyż nie? ....

..........................................................................

Trochę o mnie samej... Pół żartem ... pół serio... Ostatecznie lub jak kto woli - w końcu , to blog, w którym obowiązuje specyfika wyrażania myśli i przekazywania treści. Blog ma to do siebie, że kolekcjonuje wszystkie możliwe sposoby wyrażania treści - poprzez prozę codzienności od osobistych wynurzeń do wzniosłych tematów. Obserwacja blogowych zapisów potwierdza, że jest to nijako tematyczny groch z kapustą , czyli gatunkowo pomieszanie wszelakich form prozy czy poetyckich wzlotów... . Inna sprawa, że jaki autor taki blog.  Słowo kreuje nie tylko rzeczywistość ale także i osobę, tak różnie odbieraną przez poszczególne jednostki. Poznałam tych blogów bez liku i od razu wyrobiłam sobie o nich zdanie. Są przeróżne     w treści, w formie i w wyrazie. Mam kilka ulubionych, do których dość systematycznie zaglądam. Są też i takie , które budzą zdziwienie i nie tylko... , bo są na granicy tego co wolno, a czego nie wolno, a ja takowych,      z wiadomych powodów,  nie akceptuję  ... Jak zwykle rozpisałam się i zgubiłam rzeczywisty wątek..." E... mabmo... mambo Italiano... " to      z repertuaru, który na dzisiaj wybrałam w You Tube... Karnawał , to i niech będzie karnawałowo. Jakoś nikt teraz  nie rozpisuje się o karnawale. Tylko polityka i wyłącznie polityka... Szkoda, że pomija się karnawałowe szaleństwa zabawowe...  Co prawda, niektórzy zaszaleli w sylwestra bez żon z kochankami na Maderze...  Nie do pomyślenia , żeby mnie mąż porzucił w taką noc albo żebym ja z innym gdzieś się tam bezwstydnie zabawiała, dzieci zostawiając na łaskę losu...  Widać , że nie każdy  tak ma... Jedni żonę i męża oraz dzieci mieli za nic, inni za karę posiedzili w Sejmie jak w celi...  Za "komuny" pod tym względem było o niebo lepiej. Chodziło się na bale...  Mam miłe wspomnienia z tego zakresu i z tamtego okresu...  Obecnie  nie myślą o karnawale , tylko żrą się między sobą o coś niby poważnego a tak naprawdę urojonego dla własnych korzyści. Nie sposób w tym momencie nie wtrącić czegoś o opozycji politycznej, która się miota i miota jak mysz        w pułapce ...  Miało nie być politycznie... Miało, ale nie wyszło jak moje poszukiwanie refleksyjnego tekstu , który wcześniej napisałam.  Kilka takich miałam w zapasie, ale żadnego nie udało mi się odszukać . Mam naturę chomika. Na wszelki wypadek magazynuję , ile się da, chowam, gdzie się da    i najczęściej trudno mi cokolwiek znaleźć .. . Taka uciążliwość ... Na tym wyznaniu dziś poprzestanę, pomyślę o przeszłych karnawałach, pełnych kotylionów , barwnych strojów, szampańskich nastrojów                       i tanecznych korowodów... Jednym słowem ... karnawałowo u mnie ... mimo wszystko... 

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Nowy bloczek nad wpisami

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Nowy blooczek w narzędziach.http://www.liiil.pl/promujnotke
Nowy blooczek w narzędziach.
Nowy blooczek w narzędziach.

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Galerie

O mnie

Jestem - miłośniczką poezji,literatury, historii sztuki, muzyki
i wszelkich sztuk pięknych... Kocham ludzi, przyrodę, a nade wszystko Stwórcę tego wszystkiego... Krystyna
Moje imiona blogowe to Laura, Ais, Christine, Krysta.
Zapraszam do czytania moich blogów.

O moim bloogu

Wiersze , proza. Rożnorodność tematyki

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1416532
Wpisy
  • liczba: 3587
  • komentarze: 25900
Galerie
  • liczba zdjęć: 154
  • komentarze: 112
Punkty konkursowe: 100
Bloog istnieje od: 3668 dni