Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 228 730 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Licentia poetica i nie tylko też ogrody jak w bajce.

niedziela, 19 lutego 2017 20:18

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

madera tropical garden.png

 

.... ...

 


Licentia poetica i nie tylko też ogrody jak w bajce.

O, rety ! , wymsknęło mi się , gdy przeczytałam ostatni opublikowany tekst. " nie lada" pojawiło się błędnie... Wszystko przez to, że zwykle nie sprawdzam ... To się zdarza w wydaniu komputerowym. Od czasu do czasu jakiś klawisz nie zadziała. Z kolei przy wprowadzaniu ostatniego wpisu, automatycznie zaginął poprzedni o mojej eskapadzie na Maderę . Jaki był zamysł tego wypadu o tym zamilczę, mimo że miałam to wyjaśnić. Po prostu lepiej o wszystkim nie trąbić na prawo i lewo bo są ludzie i ludziska a tych ostatnich przewaga... Jednak to i owo unaocznię , bo w jednym z blogów, w skierowanym do mnie obraźliwym komentarzu ( miałam go tu zacytować , lecz się rozmyśliłam, bo nie ma sensu takich głupot cytować), zarzucono mi kłamstwo, że nie byłam na Maderze , bo gdzieś tam pojawiło się moje IP. Najwyraźniej jestem śledzona... Rozpowszechniając wartości etyczne - potępiając aborcję i hejterów , zwłaszcza tych na tzw. poziomie, aż tak wlazłam komuś za skórę, że wylewa się pomyje? Co to kogoś obchodzi, czy byłam , czy nie byłam?  Byłam albo nie byłam...  Zawiść się odezwała? Niech każdy odczytuje , jak chce,  nie moją sprawą przekonywać. 
Nie, nie usunęłam tego wpisu o wylocie na radosną wyspę ... Po zalogowaniu, często w miejscu na nowy wpis, pojawia się stary i tak po kilka razy w danym dniu, kiedyś usunęłam i wpisałam nową treść. Okazało się , że poprzedni post tkwi w tym samym miejscu. Niejednokrotnie taką czynność wykonywałam i nic się nie działo, było bez zmian. Do czasu... Tym razem skasowało. Chciałam ponownie ten wpis upowszechnić , poszukiwałam w dokumentach, lecz nie znalazłam, najwidoczniej pisałam na "żywo", czyli po zalogowaniu. Z pamięci nie odtworzę , tego co było, bo oprócz o informacji o podróży pisałam też o czym innym , jak zwykle...
To, że lot był , to już wiecie. Wprowadzę jeszcze tylko moją fotkę z tamtego wpisu , głównie ku zadowoleniu tego kogoś , kto mi wytknął , że przedstawiam zdjęcie z młodości. A to ja jedna tak robię ? Krytykantka się pomyliła, więc objaśniam - w młodości to ja o wiele lepiej się prezentowałam a ta podobizna to sprzed dziesięciu lat. Na pewno jestem rozpoznawalana...

Fotka po to się ponownie pojawi , by "pani" lepiej się poczuła...

 moje.jpg

I co poprawił się humorek   ?  ..., Dopowiem  - tak, bywam zadziorna...A jeśli już ... to jedynie  w celach wychowawczych !

--------------------------

Na Wzgórzu Monte.

Tu pięknie
i tu pięknie
a tam jeszcze piękniej,
najpiękniej na ławce
w cieniu drzew,
gdzie ptaków śpiew...


Zacznę od przyrody, bo to ona stanowi o zachwycie Maderą, o której to urokach w dzieciństwie i w młodości nasłuchałam się od moich cudownych cioteczek, które często wspominały pobyty na Maderze ich najstarszej, siostry, której nie znałam osobiście tylko ze słyszenia, bo nieszczęsna zginęła w Auschwitz II - Birkenau. Owa ciocia, Salomea ( imię biblijne, kiedyś napisałam wiersz o cioci Salce i od razu było posądzenie, bo imię semickie, wywodzące się z hebrajskiego "šalom " (ozn. pokój) , że to Żydówka, którą nie była , bo rodzicami byli Polacy, ojciec z Borów Tucholskich, matka też , ze znanej rodziny przybyłej ze Wschodu; wskutek represji carskiej, szukającej schronienia w Polsce pod przybranym nazwiskiem, ta ciocia, dokładnie relacjonowała swoje wrażenia z wiecznie wiosennej wyspy , którą jako kuracjuszka odwiedzała w ramach urlopu, gdyż była bardzo zapracowana, prowadziła pensjonat w Rabce , a na stałe mieszkała w Bydgoszczy, gdzie zarządzała swoją kawiarnią , w której podczas okupacji spotykała się bydgoska elita. Częstymi gośćmi byli miejscowi patrioci, profesorowie, niemiecka służąca doniosła i stało się , co stało... Pewnie ciocie chciały się uwolnić od wojennej traumy , dlatego chętnie wspominały szczęśliwe momenty z życia cioci Salki, a tych zaznała dużo na Maderze. Stąd też pewnie i moja fascynacja tym zakątkiem świata... Wiele rzeczy mnie zachwyca, szczególnie przyroda. Dlatego dzisiejsza relacja z Madery skupia się na przyrodzie, która jest tam wszechobecna i stanowi tło wszelkich po niej wojaży. Jest na czym, oko zawiesić. Czy jest coś piękniejszego od widoków natury? Papugi na wyciągnięcie ręki i nie tylko one. Niesamowita architektura ogrodowa. Tropical Garden ułożone jest tarasowo. Stamtąd wspaniałe obrazy na ogrodowe pejzaże, miasto i na ocean. Bogactwo roślin z całego świata zapiera dech w piersiach . Cuda przyrody, fontanny i oczka wodne podkreślają urok tego miejsca. Bajecznie kolorowo i pięknie aż do bólu. Chciałoby się przesiadywać tam bez końca, niestety przeciwne temu, jak zawsze w trakcie każdego krótkiego pobytu, ograniczenie czasowe ... Na chętnych poznania tego uroczego zakątka czekają dyskretnie rozstawione ławeczki, nastrojowa gra świateł, fauna i flora. Dodam jeszcze, że warto tam zapoznać się z wystawami sztuki afrykańskiej, kolonialnej i podróżniczej. Zwiedzanie tego ogrodu pod górę , męczące dla cierpiących na kręgosłup, ale wytrwałość popłaca . Na wzgórze można dojechać kolejką .
Madera powstała z lawy. To wulkaniczna wyspa. Nazywana jest córką ognia. W Sao Vicente można poznać historię wyspy. W jaskiniach, powstałych wskutek erupcji wulkanu, krystaliczne jeziora, których wygląd podkreśla odpowiednie oświetlenie, a dodatkowych wrażeń dostarcza nastrojowa muzyka z głośników... Madera nastawiona jest na turystykę to jest wiele atrakcji ... Takich wrażeń, przywiezionych stamtąd, nie zapomina się , są tak silne, że od czasu do czasu pojawiają się w marzeniach sennych. Tyle naszego bogactwa, ile zobaczymy na własne oczy i zapiszemy w swej pamięci. cdn.

 

jaskinia.jpg


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

NAD MIASTEM I W POLITYCE SMOG

niedziela, 12 lutego 2017 20:11

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

harmonia2.jpg...

 

Nad miastem smog.

Nie widać nieba.
Ani jeden wątły kosmyk słonecznego światła
nie pada na ziemię.
Ciężkie powietrze.
Życie przez to bardziej trudne niż jest.
A cierniste nie tylko przez smog.
Niełatwe bo osobiste sprawy ,
bo wokół przepychanki, złośliwość i gniew,
bo gdzieś ktoś pogrążył naturalny, radosny, ludzki śmiech,
bo komuś brakuje chleba na dzisiaj, innemu pracy,
bo ktoś po narkotykach zamajaczył , inny się stoczył,
bo uległ słabościom,
bo jeszcze inny w popłochu uciekł przed mądrością
jak inny, z kolei, przed samotnością
i ściągnął na siebie nieszczęście,
bo na świecie ogniska zapalne -
katastrofy, klęski , wojny, zamachy
i wszechobecny strach! Ach!
Nad miastem smog, w nas smutek i żałoba,
i ufność , że prośba o ład i dobro dotrze do Boga.
.................................................................................
Mówią , że nadzieja matką głupich. Z efektem modlitw różnie bywa... Rodzi się niepewność, podszept zła.
Co , jak i dlaczego - to pytania bez odpowiedzi, nie mniej jednak z ufności nie powinno się rezygnować dla dobra siebie samego. Może nadejdzie dzień , gdy słońce rozświetli planetę Ziemię i jej mieszkańców, którzy prawdziwie staną się siostrami i braćmi?
Czy kiedyś wreszcie ustaną nieporozumienia? Wszystko wskazuje na to , że wojna tuż... , tuż... Potrzebny cud, znak z Nieba, by stało się inaczej.
...................................................................................
Dlaczego ludzie są do siebie tak wrogo nastawieni?
Jedni drugim gotowi wbić sztylet w serce.
...........................................................................................
Zły duszek podpowiada, że to "marzenie ściętej głowy", by spory się skończyły... ? !
Czyżby takim "marzeniem" miałoby się, skończyć to, do czego zachęca Dekalog?
.................................................................................
Nieleczony stan zapalny prowadzi do zakażenia, wiadomo, czym się to kończy.
Ktoś powie "strachy na Lachy" i dalej będzie brnąć w cyklopowych zaspach.
--------------------------------------------------------------
Do hejtu mam zdecydowanie przeogromną niechęć .
Przeciwnicy obecnego rządu są "arcymistrzami" w hejtowaniu... Aż się prosi, by w niechlubnym odwecie podsumować " hejciarze - śmieciarze", ale gdzie hejtującym do zbierających szmaty, ci pierwsi to głównie rogaci przedstawiciele "ylity", za sprawą których, ci drudzy zbierają szmaty, do tych drugich odczuwam szacunek, do tych pierwszych nie ! Czy można zrozumieć absolwenta Oksfordu, który posługuje się niewyszukanym hejtem? Wiele rozumiem, lecz z tym dylematem, w który zapisują się tacy , jak Radosław Sikorski, mam pewne kłopoty ze zrozumieniem. Dopóki się chłopina pilnował , robił dobre wrażenie, ale jak tylko się zapomniał, wyszła prawdziwa natura dzikiego, nieokrzesanego człowieka i po co mu takie wyszukane studia były ...? Wielu mu podobnych sobie samym robią wstyd. Taki Schetyna - raz tak, innym razem siak... Co myśleć o takich nierównych? Jeden z moich rozmówców powiedział dzisiaj - " jak widzę tę ... Kopacz, to mi się niedobrze robi ... ", pominęłam epitety..., by nie urągać kobiecinie. Może i chciała dobrze, ale nie wyszło. Za to wyszło, co wyszło... Niesmak i niezadowolenie.
Opzycjoniści ośmieszają się coraz bardziej. Ich przywódca "kodowy", od przywłaszczania społecznych pieniędzy, znowu wywołał zgorszenie,              a pozostali w błędnym działaniu wbijają sobie szpile. Tylko głupcy tak postępują . Nie mają doradców czy co? Gdyby chociaż kogoś takiego jak ja posłuchali, to wyszliby na prostą , ale ja się cenię i z takimi nieszczęsnymi "przypałami", jak oni, się nie zadaję, zresztą tacy stronią od takich jak ja .
Teraz usiłują z winowajcy uczynić ofiarę . . . Chłopak zrobił ruch niewłaściwy, doszło do kolizji, a "oni" obciążają za wypadek kogoś innego. Czysta paranoja. Młodzieńca żal, można mu darować ten nieszczęsny wypadek, ale żeby od razu z tego powodu wyżywać się na rządzie a chłopaka uznać za wyłącznie poszkodowanego? Żeby było weselej , zainicjowali zbiórkę pieniężną dla rekompensaty spowodowanego wypadku, a obok rzeczywiście potrzebujących przechodzą obojętnie. Kupują sobie popleczników. Śmiechu warte.
Najgorsze w tym zamieszaniu są słowa kierowane pod adresem pani Premier, której życzmy jak najwięcej zdrowia, nie tylko dlatego, że jest wspaniałą kobietą , też dlatego, że jest wzorem dla wszystkich i jest potrzebna społeczeństwu oraz krajowi.
.........................................................................
Zaczęłam od smogu, który przez dwa tygodnie utrzymywał się nad miastem.
Gorsza od smogu jest mowa nienawiści, bo poraża wulgaryzmami, złorzeczeniami, złością, agresją , awanturnictwem, wyuzdanym sarkazmem, antypatią, nieprzychylnością , napastliwością , obrzydliwością , wszystkim tym , co stanowi o wykolejeniu człowieka. Odchyłki bywają przeróżne, najgorsze te, które uderzają w człowieka. Przede mną cel taki , pisać do oporu o tym, co jest niegodne. Może przekaz trafi na podatny grunt ? Od zawsze mnie zadziwia nieżyczliwość jednego do drugiego. Dopuszczam w tym zadziwieniu klasyfikację na osoby oraz osobników  i  aż się prosi, by wykreślić odpowiednią tabelkę ze statystyką, ilu w poszczególnych rubrykach podsumowań... W oparciu o obserwacje i dociekania,  jestem pewna, że tych źle postępujących i nieżyczliwych jest zdecydowana większość , pomijając tych, których z racji ich zagubienia nie można zaliczyć ani do jednych, ani do drugich.
...............................................................................
Quod licet Iovi, non licet bovi,
TO POWIEDZENIE JAKI MA WYDŹWIĘK W DZISIEJSZYCH CZASACH?
Wydaje się , że obecnie jest to bez znaczenia, bo demokracja wszystkim sprzyja.
...............................................................................................
Słowa dotrzymuję , więc odpowiem jeszcze na komentarze p. Adama           i  Waszka.
P. Adamie, zacytuję Pana - "...Otóż w ostatnim okresie zostałem zaszczycony określeniami: "A ja wiem, ześ pan kiep" - 22 stycznia, "Mały człowieczku" - 31 stycznia, "Tak, zawsze wkurzają mnie kurduple, tłuste kurduple" - 31 stycznia, "taka szarzyzna i to niewielka," - 2 lutego."
To tylko znikomy przykład tego, co Panu na owym blogu fundują . Obrażany Pan jest wręcz nieludzko. Najbardziej dziwi to , że ci , którzy tak do Pana się zwracają , to w gruncie rzeczy dobrzy ludzie, ale ze szczególnymi wadami, których u siebie nie zauważają... Sądzę , że nie do końca radzą sobie z problemami i sami sobie stwarzają powody do nienawiści. Jeżeli sami nie zauważą w sobie chęci do zmiany swego stosunku do współbraci, to dalej tkwić będą w zaślepieniu,skupiającym się na ograniczeniu widzenia całości w ewangelicznej i ludzkiej materii. Jeśli ktoś nie panuje nad negatywnymi emocjami, to znaczy, że jest na niewłaściwej drodze i że zatrzymał się w rozwoju duchowym. Od niego zależy , czy potrafi być ponad nad tym , co go denerwuje. Można w sobie wypracować postawę zrozumienia innych i nieodczuwania do nich nienawiści. Nie czuję negatywnych uczuć do innych i nigdy nie miałam z tym problemu, jedynie to istotne, że nie muszę i nie chcę przyjmować, za swoje, poglądów, które są sprzeczne z moim poczuciem wartości, a to nie ma nic wspólnego z nienawiścią do kogokolwiek . Bunt i walka nie muszą być poparte nienawiścią , jedynie słusznością walki w jakimś pożytecznym celu. Niewiele trzeba , by spory roztrząsać kulturalnie. Ograniczyłam wpisywanie komentarzy, głównie z braku rzeczowego porozumienia i skłonnościa większości do wzajemnego obrażania.
...................................................................................................
Waszku... Jesteś , jaki jesteś. Sądzę , że jesteś kimś innym , niż się przedstawiasz. Moją sympatię zyskałeś przez odwoływanie się do Twojej Matuli. Niezwykła to była osoba, skoro tak Ją wspominasz. Odpowiem na Twoje sugestie... Nie muszę nigdzie powracać , gdyż jestem ciągle u siebie... Jest mi tu wygodnie i dobrze, nikt mi nie dokucza, to dlaczego miałabym gdzieś powracać, zwłaszcza do kogoś , kto mnie obraził i nie przeprosił ... ? Reszta w domyśle. Wszystkiego, czego nie wiesz , możesz dowiedzieć się z wcześniejszych komentatrzy tu i ówdzie, ale to zbyt żmudna robota, odradzam... Wyjaśniam też - z nikim tu nie flirtuję , nie leży to w mojej naturze, co nie znaczy, że czasami niewinnie i żartobliwie nie flirtowałam... Swoją drogą, dopatrzeć się flirtu między mną a p. Adamem to nielada sztuka... Myśl sobie , co chcesz. Na siłę nie wyprowadzam nikogo z błędnych wniosków. Niemiło potraktowałeś p. Adama, sprowokowałeś do nieprzyjemnej odpowiedzi ... Czy nie można inaczej... ?
.....................................................................................................
Pozdrawiam !
PS. Gdzie byli , wszędzie aktualnie węszący, "badacze" z PO po katastrofie smoleńskiej ? Dlaczego wtedy tak nie dociekali... ?  Jak ich obecne zachowanie przekłada się na wypadek z p. Premier? Z klasą zachował się bodajże tylko Leszek Miller, który, p. Beacie Szydło, szczerze życzył powrotu do zdrowia. Dawno temu zauważyłam, że w SLD było najwięcej kulturalnych polityków... Jakie to wymowne... Człowieka spotyka nieszczęście, a opozycja ręce zaciera z radości. Niezły mają ubaw , nie ma co dłużej rozwodzić się nad tym ! Co za ludzie. Nie giganty a karły ! Smog w polityce gorszy od tego powietrznego . 

 

haqrm. 21ab.jpg...


Podziel się

komentarze (13) | dodaj komentarz

Analitycznie o tym co ważne

piątek, 03 lutego 2017 17:33

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

Wirtualne znajomości i nie tylko, cz.III
Często tak się poplącze , że rozplątać się nie daje...

 

....

 

1k2.jpg...

 

Co ważne rozłożone na czynniki pierwsze, czyli będzie analitycznie...

-------------------

"Nie ma dla mnie ważniejszej rzeczy niż odebrać władzę PiS, bo niszczy ten kraj", ogłosił Grzegorz Schetyna.
Takim stwierdzeniem uderzył w swoich, bo automatycznie wywołał pytania -
1. Czy PiS "niszczy kraj" , bo zabrał się za nieuczciwą prywatyzację w Warszawie i inne przekręty , które zdarzyły się podczas rządów Platformy ?
2. Czy PiS "niszczy kraj", gdy pracuje nad tym , co PO zaprzepaściło w funkcjonowaniu służby zdrowia, w oświacie, w gospodarce i w innych dziedzinach?
3. Czy PiS "niszczy kraj", gdy pomaga społeczeństwu, wszystkim tym , którzy potrzebują wsparcia - potrzebującym rodzinom i emerytom , i że staje w obronie wyrzucanych na bruk, oszukanych i zapomnianych przez państwo ?
4. Czy PiS "niszczy kraj", bo zamierza odbudować zaprzepaszczony przemysł stoczniowy i zapewnia nowe miejsca pracy i robi wszystko, by ziomkowie nie opuszczali ojczyzny w pogoni za pracą i lepszym bytem?
5. Czy PiS "niszczy kraj", gdy wyłapuje i rozlicza wszelkiej maści przestępców?
Jest jeszcze wiele wiele pytań , ale poprzestanę na tych, a zadam zasadnicze -
Jakich "wartości" broni Grzegorz Schetyna i ci wszyscy, którzy myślą jak on?
Odpowiedź jest prosta - najwyraźniej, oni wszyscy opowiadają się za : przekrętami, nieuczciwością, gender i tym , co plami honor Polaków, więc tym wszystkim, przyzwoici Polacy zdecydowanie mówią - NIE !!!
Na pewno wśrod popleczników PO jest też spora grupa przyzwoitych lecz naiwnych, którzy zmanipulowani, ślepo wierzą w to, co nowym zmianom zarzucają wrogowie PiS - u, że to zamach na ich wolność. A o jaką to wolność , tym wszystkim entuzjastom PO idzie, jeśli nie o taką , która jest przeciw człowiekowi, zgodnie z zasadą - "wszystko ci wolno !" ? ? ?
Nie , wszystkiego "ci " nie wolno, bo jak na wszystko będziesz miał pozwolenie, to wyrządzisz krzywdę sobie i innym, więc cieszmy się , że rządzi PiS !
I tu posłużę się propagandą -
Następnym razem głosuj na PiS !!!
Tak zagłosuję , jeśli dożyję następnych wyborów, przynajmniej teraz mam taki zamiar głosowania ...
Takie przekonania jak moje stoją kością w gardle tym, którzy polubili Platformę i jej krętactwa, bo węszą w tym własny interes albo ulegli dezinformacji. Doznaję szczególnego poparcia w tej sprawie od byłych blogowych "przyjaciół", którzy "uprzejmie" i wręcz wyjątkowo "przymilnie", wyrzucają ze swojej przestrzeni niewygodnego im adwersarza, zalecając pobyt na " niebieskim łanie" , gdzie już to nie miejsce dla "elity", która ongiś tu się zagnieździła, ale po czasie zmieniła zdanie i  miejsce na bardziej "ylitarne". I dobrze, bo dla takiej "ylity", która bezwzględnie i ordynarnie pomiata drugimi, to modrakowy łan zabezpieczony jest tablicą - NIEUPOWAŻNIONYM WSTĘP WZBRONIONY ! Nawet ładnie określają mój blog - " niebieski łan...", jednocześnie wytykając poziom... . Na takie to podsumowanie mogą liczyć wykluczeni z grona owej, chlubiącej się finezyjnie brzmiącym intelektem, szkoda że takim upstrzonym podziurawionym sposoben bycia. Przy okazji "łan" skojarzył mi się z wierszem J. Tuwima -
"Ojczyzną moją jest łan,
Łan Polski, prostej, serdecznej,
Niech mi pozwoli Pan
W nim znaleźć spoczynek wieczny."
Ile tej serdeczności Polaka do Polaka ? O tym można wyczytać w tym , jak poszczególni ludzie odnoszą się do siebie. Pod narzutką utkaną z serdeczności - fałsz lub zamiast serdeczności - inwektywy, kpina, nienawiść. Jeśli życzliwość to bardzo często interesowna, oczywiście poza wyjątkami.
Nie obędzie się bez podziękowania.
Dziękuję za uprzejmość, "tym", którzy tak "wielkodusznie" pod mój adres odsyłają swoich gości . Na moim "niebieskim łanie" miejsce znajduje się dla wielu, dla tych, którzy myślą podobnie jak ja, jak i dla tych , którzy mają inne przekonania.
Ciekawe jest to, że nie przeszkadzają, " tym - im", na wskroś "wartościowi", moralnie "wysoko" postawieni politycy typu Kijowskiego i Petru, Marcinkiewicza czy posłanki Szmidt. O nich cicho sza wśród swoich albo też czego nie można zrozumieć, co niektórzy, "owi" wybrańcy, otrzymują od nich wsparcie moralne i finansowe... Mało tego, z lubością , ci, arcymistrzowie obyczajów, zapraszani są na gościnne występy do piśmideł i do komercyjnych stacji tv, gdzie stawiani są na świeczniku , z tym uszczerbkiem bolesnym , że nie emanują światłem a ciemnością . Tacy to mają mieć pieczę nad państwem? W mgnieniu oka ich oszukańcze machinacje doprowadziłyby do ruiny, do zdrady ojczyzny i do wyprzedaży wszystkiego co polskie. Ci, którzy tak uważają i rzucają obelgami pod adresem prezesa PiS-u, nazywając Go - "małym człowieczkiem" lub "kurduplem" sami są takimi tyciu, tyciu, tyciu, tytucińkimi..., malutkimi ludzikami - kurduplami, że ledwo ich widać, mimo wrzasku, który wokół rozsiewają ! Małość jest tam , skąd szumnie wychodzi . Niech pomyśli jeden z drugim nim rzuci obelgą.
Takie państwo jaki naród.
Przekonania polityczne nieźle mieszają i wyrządzają wiele zła. Dzielą bliskich i społeczeństwo, wywołują galimatias; rozsądek gdzieś się zagubił . Brak rozwagi to pierwszy krok do krwawej walki na śmierć i życie , dodam - w rozwalonym kokpicie, w którym trudno odczytać dane . Zarówno w realu, jak i w wirtualu, społeczność podzieliła się na tych "za" i " przeciw". I nie byłoby w tym niczego złego, gdyby każdy przestrzegał zasad dobrego wychowania, ale tak nie jest, by się o tym przekonać wystarczy, pospacerować po blogach i forach. Nie tak łatwo rozplątać co poplątane, gdy zainteresowani tematem nie potrafią zaradzić zdenerwowaniu i co gorsze, nienawiści, w którą wpadają jak mucha w pajęczynę bez możliwości ratunku... Współczuję wszystkim, którzy sobie z tym nie radzą i wpadają w zdradliwe sieci gniewnych uzależnień, utyskiwań, wyzwisk oraz zemsty ... Takim należy przypominać, że nie są pępkiem świata, a jeżeli już, to sami są nieudacznikami, a nie ci, których takim epitetem, z karczemnie nieudolnym zapałem, obdarzają. Narażam się taką postawą nie pierwszy raz, więc wiem,  jakie tego są konsekwencje, z tym, że one mi w niczym już absolutnie nie przeszkadzają . Miałabym ochotę poszaleć slangiem młodzieżowym , ale mi nie wypada... A szkoda to wielka, bo byłoby wesoło... Co nie dopisałam , dopowiem sobie... A to, nieujawnione , najciekawsze...


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Naga prawda o człowieku

środa, 01 lutego 2017 14:31

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

Cała prawda o człowieku...
Wirtualne znajomości , cz.II
Często tak się poplącze , że rozplątać się nie daje...

 

...

 

z21317714IH,Lech-Walesa.jpg...

 

Kiedy do tego dojdzie, że tak misternie coś się poplącze, zapętli, zamota, pogmatwa, że nawet i "Panie Boże" nie pomoże, wtedy taką plątaninę uznaje się za straconą jakiegokolwiek rozwiązana i najczęściej taki zlepek, chaotycznie nakładających się na siebie pętli, ląduje w koszu jako nikomu nieprzydatna rzecz. Szkoda, że tak się dzieje, bo przecież kiedyś piękny łańcuszek czy sznur korali zadziwiał wszystkich i mogło tak być dalej, ale co począć , gdy któregoś dnia, za czyjąś sprawą, tak się poplątał, że do niczego się nie nadaje poza pozbyciem się go, by nie zawalał i nie psuł estetyki pozostałych, godnych podziwu przedmiotów... Nie ma co magazynować rupieci , nawet jeśli przedstawiają wartość sentymentalną ... W tym momencie przeczę sama sobie, bo bardzo często , właśnie z sentymentu i dla pamięci, takie zbędne"rupieci" przechowuję, co jednocześnie nie znaczy, że wszystkie... Niestety i z segregacją bywają kłopoty, bo a nuż coś jeszcze się przyda...? Potem narasta to, co narastać nie powinno, jak wrzód , dopóki się go nie wytnie... Chcesz coś zrobić dobrze, a wyjdzie źle jak z wirtualnymi znajonościami...  Włożysz całą kolię do pudełeczka, a wyjmiesz poplątaną albo nie wiadomo gdzie zaginie jak moje, złożone w pewnym blogu, życzenia dla starszej pani... Plącze się nie tylko biżuteria, ludzkie losy też najczęściej są poplątane z jakiegoś powodu. Przyczyn jest wiele. Przykładem szczególnego osobowego zaplątania jest Lech Wałęsa. Nierozważnymi, przeczącymi i zaskakujacymi wypowiedziami zarzuca pętlę na swoją szyję , mataczy dla mataczenia, a to obraca się przeciw Niemu. W rozpaczliwej samoobronie popełnia błąd za błędem. Szkoda wielka, że tak się dzieje i że jest atakowany. Najważniejsza jest prawda, tylko za jaką cenę ? Po co rozdmuchiwać sprawy rodaków na obcych, którzy tylko czyhają na tego rodzaju wpadki. Legenda Solidarności tak się wypiera brzydkiego czynu, że czasami mam wrażenie, że może jest niewinny... Różnie to z dowodami bywa. Można też znaleźć usprawiedliwienie dla jego działalności agenturalnej - miał wieloosobową rodzinę , potrzebne były finanse na jej utrzymanie, lawirował, podpisywał ... dla "dobra" sprawy, prowadził taką grę , by wyprowadzić komunistów w pole. Najłatwiej przychodzi co niektórym bezduszne krytkowanie drugiego człowieka. Wałęsa jako przywódca odegrał swoją rolę i bez względu na wszystko należy mu się szacunek. Podziwiam Jego hart ducha i to, że się nie poddaje, rozpaczliwie siebie broni i ciągle powtarza, że wygra. Wielki żal, że jest taki bezwzględny atak na Lecha Wałęsę . Jakie błędy popełnił , wie o tym albo i nie... "Byłem, ale nie byłem, jak byłem, jak nie..., byłem , bo musiałem, jakbym nie był , to by mnie i was nie było..."( wpadam w retorykę byłego prezydenta). Są ludzie, którzy wmawiają sobie, że są bez winy, za to chętnie obwiniają innych, tak jakby obarczając winą kogoś, chcieli uspokoić własne sumienie. Żyjąc takim przekonaniem, wypierają własną winę i wierzą,  że są niewinni... Skomplikowana sprawa. Jarosław Wałęsa broni ojca, boi się o zdrowie taty. Może media i hejterzy wreszcie przestaną atakować starszego, chorego człowieka i dadzą Mu święty spokój.  Módlmy się, by to co teraz spotyka Lecha Wałęsę, nie zaszkodziło Jego zdrowiu. Tyle się chyba od narodu należy prezydentowi Wałęsie . Oby modlitwa rozplątała co poplątane w naszych relacjach i codziennych wydarzeniach.

 


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Wrtualne znajomości- cz. I - Jak rozwikłać co poplątane? Moje świadectwo dzisiejszych cz

wtorek, 31 stycznia 2017 11:32

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

..................


Wrtualne znajomości- cz. I -
Jak rozwikłać co poplątane?
Moje świadectwo dzisiejszych czasów.

..................

 

 

Moje ostanie graficzne przesłanie z najprostszego paintu,,, ., taka migocząca, nastrojowa , kilkuminutowa  chwilówka...

 

formy8a.jpg...

 

I adekwatny do tego tekst... Kupa "śmieci" ku zadowoleniu niektórych ...

Mnie to bawi... Bo jestem ponad...

...............................................................................................................

Spałam już, gdy po drugiej w nocy zadzwonił domofon. Akurat byłam w stanie nieważkości, bo spałam. To było przedwczoraj. Pytam - kto tam? Słyszę - "straż miejska", dostaliśmy telefon , że w waszej klatce nocuje bezdomny". Dziwnym trafem wydzwaniają do mnie różni domokrążcy o różnej porze dnia i nocy - to ulotki, to jehowi, to z innej branży specjaliści albo ci, którzy klucza zapomnieli albo ci, pod którym mieszkają numerem; nie pamiętają z różnych powodów, najczęściej ci, których nie znam. Skłonna już jestem myśleć , że ciągną do mnie jak do miodu. Taki urok życia w bloku. Już mnie to zmęczyło...  Zdarza się , że marzę o zamieszkaniu w  jakimś przytulnym domu. Nawet jest propozycja, ale  jak na moje wyczucie za późna. . .  Wczoraj, gdy akurat miałam popołudniową drzemkę, też,  któryś tam,  dzwonek... Pytam kto , w odpowiedzi słyszę - " poczta". Otwieram, licząc na przesyłkę poleconą. Czekam pół godziny i nic !  Alarm mi się włączył. Często się włącza... Na przypadkowych i oszukańczych gości nie ma czasu, dlatego coraz częściej nie reaguję . Wszystkich , chętnych mnie odwiedzać, informuję , nawet bliskich, ( oni o tym wiedzą...) , by telefonicznie zapowiadali wizytę , inaczej mogą odejść spod drzwi z kwitkiem albo bez. Z wyjątkiem tych, którzy mają klucz i znajomość kodu... Czasy takie, nie inne,  przecież każdy ma swoje godzinowe wyznaczniki i trzeba się do nich dostosować . Czy nikt nie przewiduje, że mam takie czy inne zajęcia lub wyjścia i może nie mogę w danej chwili przyjmować niespodziewanych gości? Mam wyskoczyć naga z wanny, by otworzyć drzwi? Nawet przy dobrych chęciach nim dojdę do nich , nikogo nie ma... To i niech nich nie dziwią się ci, którzy ni stąd , ni zowąd się pojawią,  gdy spotka ich rozczarowanie. Po co komu niepotrzebne zdziwienie z braku wcześniejszej zapowiedzi wizyty? Dlatego , w dobie telefonów, najtrafniejsza będzie wcześniejsza informacja o planowanych odwiedzinach, co nie jest równoznaczne z tym , że bywają od tego wyjątki, bo jeśli jestem w domu i nic nie stoi na przeszkodzie, otwieram, lecz po co narażać się na niepewność?... Zdarzyło się też , że nie słyszałam dzwonków, bo spałam jak zabita albo miałam włączony telewizor i przebywałam w ostatnim pokoju lub mnie nie było w domu w danej chwili, więc  należy to brać pod uwagę w dobijaniu się do mnie. Następnym razem, podszywającemu się pod pocztę, obcemu, odpowiem - "poczta już była" ! ... Powinni, ci wszyscy niepewni nieznajomi, dzwonić do dozorczyni. Temu, dzwoniącemu, przedwczoraj, odpowiedziałam, że nie otworzę , bo skąd mam mieć pewność , że mówi prawdę ? Od pewnego czasu stałam się ostrożna. Tyle nieciekawych i strasznych rzeczy wokół się dzieje, tylu oszustów usiłuje się dobrać do ufnych, że zaczynam mieć wątpliwości co do czyichś intencji. Poradziłam temu komuś, żeby zadzwonił do innego lokatora, ale dzwoniący uparł się , że to ja, mam mu otworzyć . Nie otworzyłam. Przy okazji , od wszystko wiedzącej sąsiadki, dowiem się , czy mówił prawdę . Wiem, że od czasu do czasu , nocuje na schodach bezdomny, były sąsiad z niższego piętra, który zawsze mnie zaczepiał słowami - "sąsiadeczko , kochana , znajdzie się dla mnie chociaż 5 zł?". Jak pamiętam, to od dawna był bezrobotny, w końcu żona go zostawiła, nie płacił za mieszkanie , więc go wyrzucili i teraz się tuła, a że lubi wypić, to go do noclegowni nie chcą przyjąć . Tak też, niezbyt przyjemnie rozbudzona, usiadłam przy komputerze... Zajrzałam do komentarzy pod ostatnim wpisem a tam niestosowna"szpileczka"... Od razu zareagowałam , bo jak taką zołzę wyrazową nie upomnieć? Taka to ofiara ze mnie nie jest, by wszystko puszczać płazem, szczególnie wtedy, gdy zasługuje owa czyjaś przypadłość na reprymendę . Nauczycielka się odezwała, którą z powołania jestem..., czy się to komu podoba czy nie... Z powołaniem tak jest. Ma na uwadze upomnienie , naprawę i zachęcanie do nienagannego. zachowania... Co u nauczycieli, lekarzy i pośród kapłanów czy inżynierów na pierwszym powinno być planie!  Nie ma to tamto... Przymknąć oko na pożar czy powódź i udawać , że nic się nie dzieje? Co nie, to to nie, bo życie można przez to przemycić i rozmienić. Co prawda, po czyjejś głąbowatej uwadze, czy czyichś negatywnych poczynaniach, życia się  nie traci, ale należy odpowiednio zareagować w sprzecznych rozeznaniach, by nie utwierdzać kogoś w błędnym mniemaniu, że ma rację w tym co wolno a co nie, bo może jeszcze i z tych majaczących bredniami , takich czy innych, łatwo topliwych, będą ludzie, a przecież o to, w tym wszystkim idzie ( a nie "chodzi", tylko"idzie" , taką bowiem formę gramatyczną, polecał mój nieodżałowany profesor polonista, językoznawca, jestem wierna temu przekazowi, wspominam o tym nie pierwszy raz , jak na nauczycielkę przystało... To ostatnie ... dla rozweselenia mnie samej... ); ważne , by nie pogubić się w z rozróżnianiu dobra od zła w trosce o wszechwładne zrozumienie , zwłaszcza o porozumienia ponad podziałami i osobistymi odczuciami, które to , te ostatnie, najczęściej bywają zgubne.
Dcn. jeśli tylko czas sprzyjać mi będzie... Nieprzewidziane okoliczności, które mi się nagminnie przytrafiają , też proszę wziąć pod rozwagę...

Propozycja... 

 

...


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

ZGADUJ ZGADULA - AUTORSKA CENZURA

sobota, 28 stycznia 2017 3:01

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

Czarne lub czarno  na białym aż nazbyt widoczne

 

czarne na białym... aż nazbyt widoczne.jpg...

 

...

 

Dedykowane nabożnym Paniom...

--------------------------------------------
Tym razem pół żartem, pół serio !

--------------------------------------------
Czasami trzeba "pojechać " po bandzie...,

--------------------------------------------

będzie -

gawędzenie ni z gruchy ni z pietruchy
---------------------------------------------------
w lesie jak to w lesie echo wieści niesie
z jednego końca na drugi obok strugi
by zatrzymać się przy wskazanym adresie
w rejonie siedziby markotnej pleciugi
do niej to docierają zewsząd nowinki
z których ona snuje błotniste jarugi
by udało się unicestwić paskudy
służą jej do tego religijne spinki
w postaci wersetów i nasionek pigwy
w trosce o wywołanie silnej biegunki
............................................... widły (autorska cenzura)
...................................... fechtunki -II-
jej moralizowanie jak oddychanie
tyle że takie jak nieskuteczne pranie
.......................................................... (autorska cenzura)
.......................................................... -II-
niesprawiedliwych ze sprawiedliwymi myli
.......................................................... pyli (autorska cenzura)
.......................................................... -II-
morał z tego taki -
prawe stworzonko uciekło od niej w krzaki
nie ma to tamto najlepsze andantino
i do tego zimne z browaru piwo
w dodatku Kiepscy na pielgrzymkowym szlaku ( w lesie też tacy są )
by nikt z tego powodu nie dostał ataku
nie z każdego moherka sweterek się zrobi
ani też kwiatkiem kożuszek przyozdobi

------------------------------------------------

Tyle mam dzisiejszą nocną porą do powiedzenia,  w ciągu dnia zajmowałam się czym innym...  Dobranoc Wszystkim i przy okazji,  takich urozmaiconych snów, jak swoich, życzę ... 


Podziel się

komentarze (13) | dodaj komentarz

Tego co nie dopowie słowo, pokaże obraz. Tego co nie pokaże obraz, dopowie słowo.

środa, 25 stycznia 2017 1:47

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Jestem świadoma tego, że jest we mnie  pewien symptom  ignorancji opartej na fałszywej wiedzy innych i własnego niedouczenia, a jednocześnie robię wszystko, by temu zaradzić, dlatego nazywam  siebie wieczną uczennicą . .  . Szperam, wyszukuję, poznaję , uczę się ... Nie jest to dla mnie kłopotliwe, bo lubię tę czynność , powszechnie nazywaną zdobywaniem wiedzy. Prawdziwa nauka nie domaga się tytułu ani uznania czy błyszczenia, ona jest wartością samą w sobie i poprzez zgromadzony zasób wiadomości  służy temu, który jej potrzebuje. Kształcenie  się wspomaga i rozwija myślenie, podpowiada odpowiedzi na trudne pytania       i wprowadza w niedostępne rejony. Z radością poznaję nowe dzieła sztuki     i biografie ich autorów. Czasami nic nie wiem o twórcy, ale zachwycam się jego dziełem jak, np. tą rzeźbą Chrystusa - (źródło - moje zdjęcia)

 

Kapsztad, D..jpg...

 

Artysta maluje i rzeźbi emocjami i spostrzeżeniami.
Pędzel, ołówek i dłuto pomagają mu w wyrażaniu tematu.
Toteż w każdym rękodziele jest cząstka duszy artysty.

Lubię portrety i sceny rodzajowe.

-------------------------------------


Portet na drewnie z Antinopolis, tzw. L'Européenne, ok. 117–138 roku, Luwr. Jeden z obrazów, z około 700. , z cmentarzysk z Fajum                 i rzymskiego Antinopolis, które były wkładane do grobów                     z  zabalsamowanymi zwłokami.

Zastanawiam się, czy etyczne i słuszne jest wyjmowanie pamiątek, czy jakichkolwiek przedmiotów, ofiarowanych zmarłym, z sarkofagów i trumien ?

 

...

 

 

Portret Matki z 1514 r. Albrechta Dürera.

 

Znalezione obrazy dla zapytania portret matki albrecht durer...

 

Portret damy w futrzanej etoli, El Greco,
z 1579 r.

 

Grafika bez ustawionego tekstu alternatywnego: Portret damy w futrzanej etoli...

 

W polskim malarstwie ...

Bardzo mi się podobają portrety Teodora Axentowicza.
Dziewczyna i róże - Teodor Axentowicz

 

Znalezione obrazy dla zapytania dziewczyna i róże - teodor axentowicz...

 

Teodor Axentowicz - Cudna...

 

....

 

Moim ulubionym jest ten...

 

Znalezione obrazy dla zapytania dziewczyna i róże - teodor axentowicz...

 

 

Portety lubię , bo przedstawiają określone osoby w fizycznej i wewnętrznej odsłonie, natomiast sceny rodzajowe  (fr. peinture de genre)  do mnie przemawiają , bo zdradzają sekrety życia codziennego w różnych miejscach i epokach.

--------------------------

 

Jan Vermeer van Delft, Lekcja muzyki, 1662

 

Znalezione obrazy dla zapytania Jan Vermeer van Delft, Lekcja muzyki, 1662...

 

 

Jan Vermeer - Sztuka malarska , około r. 1655

 

 

 

Mistrzem humorystycznych  scen rodzajowych jest V. Gubarev, którego jestem entuzjastką ...

Doskonały z niego obserwator i psycholog. 

 

...Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia...

 

Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia

 

 

Podobny obraz

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia..,

 

Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia...

 

 

 ...

 

Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia...

 

Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia..,

 

Znalezione obrazy dla zapytania valentin gubarev wikipedia...

 

Jak Wam podobają się te obrazy, bo mi bardzo...?

-----------------------------------------------

Bez potrzeby tworzenia nie byłoby prawdziwej sztuki.

Jaki duch artysty taka jego sztuka.

Tego co nie dopowie słowo, pokaże obraz.

Tego co nie pokaże obraz, dopowie słowo.

-----------------------------------------------

 

Teodor Axentowicz - Autoportret

 

...

PS. Fotki obrazów z Internetu. 


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

JACY LIDERZY TACY ZWOLENNICY

niedziela, 22 stycznia 2017 4:01

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

JACY LIDERZY TACY ZWOLENNICY

 

...

 

Wielu czuje obecność P. Boga w krytycznych sytuacjach. Taką obecność odczuł T. Kalita przed trudną operacją i mimo, że był politykiem SLD, nie wstydził się do tego przyznać . Jest to wyraz niekłamanego człowieczeństwa. To, że ktoś ma lewicowe poglądy , nie znaczy, że jest złym człowiekiem i że nie wierzy w Boga, a nawet jeśli nie wierzy , wcale nie musi być zły. Ja, wierzę, do żadnej partii nie należę i ulegam lewicowym poglądom z zakresu - chleb dla wszystkich i smakołyki też po równo, a nie , że jeden wszystko, jak niektórzy politycy, którzy prywatnie, za państwowe pieniądze wyjeżdżają na Maderę i w inne , atrakcyjne miejsca ( niechby jeżdzili ale za własne finanse), gdzie korzystają z najlepszych hoteli i restauracji za dotacje podatników albo jak naczelny KOD-u nabijają naiwnych w "butelkę", podczas gdy nędzarze , przeganiani z kąta w kąt, w czasie srogiej zimy zamarazają na śmierć... Czy to w porządku, że tak jest? Jedni mieszkają w pałacach, nie wiedzą , co zrobić z pieniędzmi, a inni mają swoje domy na nagrobkach, jeszcze inni okupują podziemia i żywią się resztkami ze śmietników. To jest nienormalne, gorszące i nieludzkie. Kto do takich różnic doprowadził? Nie można za taki stan winić jedynie tych, którzy żyją w ekstremalnych warunkach. Bieda ma to do siebie, że żeruje na nieszczęśnikach. Z biedy nie tak łatwo wyjść, szczególnie gdy umysły zaatakują narkotyki lub alkohol. Z różnego rodzaju używek korzystają też bogaci i ci średnio sytuowani, z tą różnicą , że im wiatr zbytnio posesji nie rujnuje, gorzej , gdy nie wiedzą , kiedy przestać , by ustrzec się przed przykrymi konsekwencjami. I jakoś nikt nie gorszy się , gdy ci zasobniejsi ulegają nałogom, natomiast biedaków rozliczają i jakby tego było mało, poniżają, udają , że biedy nie zauważają ...

-----------------------------------

 

Znalezione obrazy dla zapytania bieda

Fotka z  internetu ...

----------------------------------------------------------

----------------------------------------------------------


bieda


co się stało
to się nie odstanie
suchy chleb na śniadanie
a na obiad też niewiele
resztki tego czego inni nie zjedli w niedzielę
co się stało
to się nie odstanie
na kolację równie mało
łyk wody zamiast szklanki kakao
chciałoby się cukierka
zamiast niego poniewierka


--------------------------------------------------------

 

Gdyby to ode mnie zależało, rozdzieliłabym sprawiedliwie, by nikt nie cierpiał biedy. Po co komu nadmierne bogactwo, gdy inny głodny? Tego nie rozumiem, choć wiele rozumiem... Chrystus... Nakarmił głodnych... A ludzie... ? Lewica ma poważne grzeszki na sumieniu i tego nie może się wyprzeć , ale to nie znaczy, że jej zwolennicy są wszyscy źli. Są wśród nich przyzwoici ludzie, których trzeba dostrzegać tam , gdzie są, bez względu na przekonania polityczne. . . Źli ludzie są wszędzie, nawet tam , gdzie ich nie powinno być , zwłaszcza tam...
Najbardziej razi, gdy ktoś obnosi się ze swoją wiarą , a postępuje niezgodnie z tym , co mu ta wiara nakazuje - oczernia, pluje, nienawidzi...
PiS usiłuje naprawić , co zepsuło i zaniedbało PO. To staje się powodem do wszczynania awantur na wyższym szczeblu drabiny społecznej jak i u szeregowych obywateli zapatrzonych w rządy Platformy, która najwyraźniej tonie jak okręt (alegoria tonącej ojczyzny). Zwolennicy PO nieustannie szczują na PiS i prezesa Kaczyńskiego, z którego robią karykaturę człowieka. Każdego można wykpić, obśmiać i każdemu można napluć w twarz, ale tak czynią tylko niegodziwcy. To i aż nazbyt jasne wydaje się to, że warcholstwo posługuje się niewybredną satyrą , zapominając, że ostrze ma dwa końce... To , czym wojują , obraca się przeciwko nim. Sądzę , że ci, którzy temu ulegają , ślepo broniąc tego co złe, są tymi, którzy łatwo poddają się manipulacji. Nie drążą tematu , nie mają własnego obrazu rzeczywistości, tylko taki, który mu podpowiedzą media, w tym przypadku - TVN , "Gazeta Wyborcza" itp ; kieruje nimi nienawiść , gniew i ślepota albo utrata dotychczasowych przywilejów unijnych i krajowych. Inaczej nie daje się tego wytłumaczyć . Zastanawia jedno, dlaczego tak bezceremonialnie atakują niewinnych , pragnących doprowadzić do ładu prawnego i moralnego, a milczą o swoich kompanach politycznych typu Kijowski, który ich wszystkich wykiwał i niezbyt delikatnie określając, zrobił na szaro? Jakby tego było mało , znajdują się i tacy, którzy go bronią, nawet nie przeszkadza im negatywna opinia siostry tego krętacza... Zwykły oszust ma aż tylu fanów, chyba najwięcej tych z wyższym wykształceniem i tych,  mających o sobie wygórowane mniemanie, tych wszystkich , którzy nieustannie jątrzą w  bezradnym kociokwiku... .
-----------------------------------------

O, bezwolni !

PORA UDERZYĆ SIĘ W PIERSI ! ! !


-----------------------------------------
Oby dobry Bóg sprawił , by wyszli z ciemności , którzy upadli pod wpływem oszukańczych podpowiedzi i przewidzeń...
-----------------------------------------
Czy nie zastanawia, jak czują się ci , którzy do rzekomej kiesy KOD-u sypali niemałe pieniądze, zamiast bez rozgłosu wspomagać rzeczywiście potrzebujących ? Ale nie, skądże znowu ! Wszyscy dokoła muszą wiedzieć kogo i za ile się wspiera, jest czym pochwalić się , jakby nie było... To i masz babo placek! Kto odpowie na pytanie -
Dlaczego atakują niewinnego człowieka , a sprzyjają niegodziwemu, nieodpowiedzialnemu krętaczowi i lekkoduchowi ?
-----------------------------------------

JACY LIDERZY, TACY ZWOLENNICY !!!


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Od euforii do czerwonej kartki

czwartek, 19 stycznia 2017 3:29

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Bez tytułu2a.jpg...

 

Od euforii do czerwonej kartki albo jak kto woli do całkowitej negacji, tak jak od modlitwy do prozy życia. Modlitwa pomaga w przetrwaniu trudności, jest ucieczką od codzienności w lepsze rejony . Mniej lub bardziej udaną ale zawsze ucieczką . Nie zawsze uciekamy od tego, co nas trapi. Mniej też  lub więcej radzimy sobie z przeciwnościami losu albo się poddajemy i jesteśmy w czymś, co powszechnie uznawane  jest za tumiwisizm .  Przyłapuję się na tym , że to ostatnie mnie coraz częściej atakuje w odniesieniu do mnie samej, bo na szczęście do innych  nie, reaguję nadal żywo na cudze cierpienie...  Moje traktuję jak piąte koło u wozu... Można powiedzieć , że ostatnio mój stan zdrowia w opłakanym stanie i powinnam z tym coś zrobić , ale  dochodzę do wniosku, że tak widać mi pisane, to co mam na siłę zmieniać, buntować się przeciw "woli Bożej", która wolą Bożą nie jest tylko zwyczajną ludzką przypadłością   i przez to przynajmniej humoru nie tracę . Wielu dobrze życzy... Nawet  zaprzyjaźniony Kapłan  o mnie się zatroszczył, polecając rehabilitację w ośrodku zakonnym.  Raczej nie skorzystam, bo najlepiej czuję się u siebie w domu...  Ktoś mi przysłał upominek świąteczny, że w mojej intencji odprawiane są siedem razy dziennie Msze Św. wieczyste...  Pod choinką znajdowały się dla mnie przeróżne, przemyślne i piękne, drogocenne prezenty, a wiadomość, że Ktoś zamówił za mnie Msze Św., w takiej ilości..., największą mi sprawiła radość.  Jak tylko nadarzy się okazja,  wszystkim, tym się chwalę ...  Także tutaj... Tylko czasem myślę , tyle Mszy Św. za mnie codziennie, a mi się nic nie poprawia... Dlaczego? Aż takim grzesznikiem nie jestem... Chciałoby się rzec - to wszystko ułuda... Tak nie wolno myśleć.  Myślę też i tak - zmęczenie materiału, pora na wieczny sen... Niezła perspektywa, wolna od bólu.  Wszystko ma swoje znaczenie. Nie ma niczego, co działoby się bez sensu, chociaż na pierwszy rzut oka bezsensem się wydaje.  A to , że mimo wszystko jestem pogodna i dalej mam życiowe plany choć życie na włosku..., to zapewne efekt łaski Bożej i pewnie działania modlitwy... Miałam napisać o czym innym, wyszło, jak wyszło, tak moje bazgroły w paincie...  Dostałam zamówienie, z którego wywiązać się muszę , a idzie mi to jak po grudzie... Mam przy tym nadzieję ,  że małej Oli , wskutek wspólnej modlitwy, poprawiło się zdrowie. Oby tak się stało! Zmarł Tomasz Kalita, prawy, młody człowiek, darujmy i Jemu  naszą modlitwę - Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie... 


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Pomódlmy się w intencji Oli...

niedziela, 15 stycznia 2017 1:24

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

...

 

Według kalendarza liturgicznego - 15 stycznia 2017 , 2 NIEDZIELA ZWYKŁA
Iz 49, 3. 5-6. Ps 40. 1 Kor 1, 1-3 . J 1. 29-34


"Przychodzę Boże pełnić Twoją wolę. "


Czy tak jest, że "przychodzę pełnić wolę Boga"?
Pewnie wielu z nas żyje takim zamiarem, ale ilu z nas spełnia oczekiwania Boga i godzi się z tym , co nas spotyka ? Niby jesteśmy za , by podporządkować się prawu Bożemu, jednocześnie w wielu przypadkach buntujemy się , przeciwstawiamy się i nie postępujemy tak, jakby sobie tego Pan Bóg życzył. Możemy to tłumaczyć naturą ludzką , że tak zostaliśmy zaprogramowani, że to co robimy nie tak jak trzeba, wynika z naszych dziedzicznych słabości i zapewne jest w tym sporo racji , lecz jednocześnie lekceważymy naszą wolę, która odgrywa decydującą rolę w naszych wyborach. Definicja woli nie jest łatwa, pominę ten wątek... W religijnym sensie ludzka wola współistnieje z Stwórcą , podporządkowuje się ustalonym przez Niego prawom moralnym i nakazom, co wiąże się z odpowiedzialnością i karą w przypadku zachowań amoralnych. W tym wywodzie nie wezmę pod uwagę postępowań ciężkiego kalibru, odniosę się do tych bardziej ludzkich, które są odpowiedzią na tzw. "wyroki boskie"... Niejednokrotnie gdy dzieje się coś złego słyszymy - "Bóg tak chciał". Nie ma nic bardziej mylnego niż to określenie, jeżeli uważamy , że Bóg jest Miłością, bo jak może Bóg, który jest Miłością, akceptować wojny, zamachy, zbrodnie, całe zło tego świata w najgorszym , "ludzkim" wydaniu? Gdyby wszyscy postępowali zgodnie ze wskazówkami Boga, mielibyśmy raj na ziemi... A póki co, to często mam wrażenie, że jeśli to już nie piekło tu na Ziemi mamy to przynajmniej czyściec... "Przychodzę Boże pełnić Twoją wolę"... , co z tego gdy i tak w większości to stwierdzenie nie ma potwierdzenia w rzeczywistości. Nie ma w nas woli rozumienia Boga. Nie rozumiemy nic z tego, co nas spotyka. Bolejemy nad tym, co dzieje się wbrew naszym oczekiwaniom. Cierpimy z powodu własnych uciążliwości ale także z powodu bolesnych zmagań innych osób. Mnie najbardziej uderza cierpienie dzieci... Niektóre już chorują w łonie matki, inne rodzą się niesprawne, jeszcze inne w różnych etapach dzieciństwa przeżywają gehennę z powodu ciężkich chorób. Trudno zrozumieć takie dramaty, kiedy kilkuletnie dziecko żyje z chorobą nowotworową . W takich sytuacjach rodzice są bezsilni. Czy powinniśmy o to mieć pretensje do P. Boga? Nie, na pewno nie! Chociaż po ludzku rzecz biorąc , czasami taka "nuta" w nas się odzywa. . . Dlaczego i po co to wszystko co takie złe? Odpowiedzią na nasze lęki najlepsza jest modlitwa i zaufanie do Boga, który wie, co w danej chwili jest dla nas najstosowniejsze. Otrzymałam maila od P. Adama z prośbą o modlitwę w intencji Oli -
"Pani Krystytno, od swojej przyjaciólki, Bożenny, otrzymałem SMS'a, którego treść, licząc na Pani współdziałanie, przytaczam: Przekazuję błaganie rodziców:


"proszę, poproś kogo tylko zdołasz, o modlitwę za pięcioletnią Olę. W czwartek miała tomograf komputerowy, bo czasem bolała ją głowa. Badanie wykazało guza móżdżku, większego niż sam móżdżek. Po badaniu mieli jechać na basen. Zamiast tego, od razu trafiła do szpitala. W weekend pytała rodziców, kiedy będzie mogła wrócić z mamą do domu... Wczoraj była operowana i jest w ciężkim stanie. Kazali rodzicom przygotować się na wszystko. Potrafisz zmoblilizować do modlitwy, poproś kogo tylko możesz i módlmy się wspólnie za Olę. Bardzo Cię proszę ANIA i PIOTR."


W imieniu p. Adama i moim z pokorą proszę Wszystkich o współudział w modlitwie... Krystyna

 

...

 


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Karnawałowo ...

środa, 11 stycznia 2017 23:18

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Polska.jpg...

 

Fotomontaż autorstwa Biruty - Hani...

- karnawałowe "dziewczyny"... czyż nie? ....

..........................................................................

Trochę o mnie samej... Pół żartem ... pół serio... Ostatecznie lub jak kto woli - w końcu , to blog, w którym obowiązuje specyfika wyrażania myśli i przekazywania treści. Blog ma to do siebie, że kolekcjonuje wszystkie możliwe sposoby wyrażania treści - poprzez prozę codzienności od osobistych wynurzeń do wzniosłych tematów. Obserwacja blogowych zapisów potwierdza, że jest to nijako tematyczny groch z kapustą , czyli gatunkowo pomieszanie wszelakich form prozy czy poetyckich wzlotów... . Inna sprawa, że jaki autor taki blog.  Słowo kreuje nie tylko rzeczywistość ale także i osobę, tak różnie odbieraną przez poszczególne jednostki. Poznałam tych blogów bez liku i od razu wyrobiłam sobie o nich zdanie. Są przeróżne     w treści, w formie i w wyrazie. Mam kilka ulubionych, do których dość systematycznie zaglądam. Są też i takie , które budzą zdziwienie i nie tylko... , bo są na granicy tego co wolno, a czego nie wolno, a ja takowych,      z wiadomych powodów,  nie akceptuję  ... Jak zwykle rozpisałam się i zgubiłam rzeczywisty wątek..." E... mabmo... mambo Italiano... " to      z repertuaru, który na dzisiaj wybrałam w You Tube... Karnawał , to i niech będzie karnawałowo. Jakoś nikt teraz  nie rozpisuje się o karnawale. Tylko polityka i wyłącznie polityka... Szkoda, że pomija się karnawałowe szaleństwa zabawowe...  Co prawda, niektórzy zaszaleli w sylwestra bez żon z kochankami na Maderze...  Nie do pomyślenia , żeby mnie mąż porzucił w taką noc albo żebym ja z innym gdzieś się tam bezwstydnie zabawiała, dzieci zostawiając na łaskę losu...  Widać , że nie każdy  tak ma... Jedni żonę i męża oraz dzieci mieli za nic, inni za karę posiedzili w Sejmie jak w celi...  Za "komuny" pod tym względem było o niebo lepiej. Chodziło się na bale...  Mam miłe wspomnienia z tego zakresu i z tamtego okresu...  Obecnie  nie myślą o karnawale , tylko żrą się między sobą o coś niby poważnego a tak naprawdę urojonego dla własnych korzyści. Nie sposób w tym momencie nie wtrącić czegoś o opozycji politycznej, która się miota i miota jak mysz        w pułapce ...  Miało nie być politycznie... Miało, ale nie wyszło jak moje poszukiwanie refleksyjnego tekstu , który wcześniej napisałam.  Kilka takich miałam w zapasie, ale żadnego nie udało mi się odszukać . Mam naturę chomika. Na wszelki wypadek magazynuję , ile się da, chowam, gdzie się da    i najczęściej trudno mi cokolwiek znaleźć .. . Taka uciążliwość ... Na tym wyznaniu dziś poprzestanę, pomyślę o przeszłych karnawałach, pełnych kotylionów , barwnych strojów, szampańskich nastrojów                       i tanecznych korowodów... Jednym słowem ... karnawałowo u mnie ... mimo wszystko... 

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Swój broni swego

poniedziałek, 09 stycznia 2017 1:34

Ja znowu swoje - kody, schody i nastroje albo nas troje...

niedziela, 18 grudnia 2016 20:06

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 
 

baner barwy szkla.jpg.

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

mundurowy.jpg

 

Co to za straszydło?  Kijowski? ...

Swój broni swego...

 

Były prezydent Lech Wałęsa broni lidera KOD- u :
"Atak na Pana Kijowskiego jest niemądry i nieuczciwy bez znajomości spraw i rzeczy. Nie da się zaczynać podobnej działalności w podobnej sytuacji od intercyzy. Na początku każdy oddany działacz stawia wszystko w tym cały swój prywatny majątek... Uporządkowanie i rozdział następuje później. Nie znam nikogo w Polsce i na świecie. Kto by inaczej zaczynał i postępował". 
Obłowili się panowie, to i murem stoją za sobą. Czy można to inaczej wytłumaczyć, jak i to, że Platforma wszystkie brudy swoich zamiatała             i zamiata pod szafy i dywan, i jak ognia boi się rozliczeń... ? 
Kijowski i Wałęsa są do siebie podobni w tym, że wylane na nich pomyje, pozostają bez echa, dalej nurzają się w pysze, bezwstydzie i dalej usiłują wszystkich wystrychnąć na "dudka", nie bacząc na pośmiewisko, które wywołują. Lech Wałęsa ma jednak nad Kijowskim pozytywną przewagę jako przywódca walczący z komuną . 
Jak teraz czują się ci, którzy zainwestowali w KOD zamiast w instytucje charytatywne? Jak to mówią - "głupich nie sieją , sami się rodzą".
Tak "wyrokowałam" wcześniej. 
Przed chwilą włączyłam komputer. Dowiedziałam się o śmierci Przemysława Wałęsy, 43 lata. 
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie...

 

image.jpg

 

...

 

Serce się kroi na czynniki pierwsze, gdy jak grom z nieba spada informacja o zgonie młodego człowieka.

Serdeczne wyrazy współczucia dla prezydenta Wałęsy      

i  Rodziny Zmarłego. 

Są serca zimne, twarde. Nie przejmują się losem innych. Są też i takie, które nie przebierają w środkach... Okrutne, zawistne, po prostu - wstrętne, bo źle życzące i ziejące nienawiścią. 
Na wieść o śmierci syna byłego prezydenta pojawiły się w sieci niewybredne, okrutne, grubiańskie, niecenzuralne komentarze, których nie przytoczę, by nie budzić niesmaku. Czy tak zachowują się normalni ludzie     w obliczu śmierci? Co trzeba zrobić , by wyeliminować tego rodzaju zachowania? Gdyby tacy kochali Boga całym swoim życiem, do głowy by im nie przyszło, nie szanować bliźnich. Można krytykować za to czy tamto, ale czy należy to czynić bezmyślnie i z taką ogromną złością ? W dziesięciu słowach streszczone zostało prawo, które ma prowadzić do Boga. Jak wielu zapomina o tym co najważniejsze...? Jak można cieszyć się z czyjejś śmierci? Nawet wróg wymaga wyciszenia, pochylenia się  i modlitwy            w obliczu śmierci.

Co kryje się w słowach - "Ja jestem Pan, twój Bóg?"

 

 

...

 

 

...

 

 

...

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Szopka 2017, liderzy opozycji, co nieco o sobie i święto Trzech Króli...

poniedziałek, 09 stycznia 2017 1:20

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

mundurowy.jpg

 

Co to za straszydło?  Kijowski? ...

Swój broni swego...

 

Były prezydent Lech Wałęsa broni lidera KOD- u :
"Atak na Pana Kijowskiego jest niemądry i nieuczciwy bez znajomości spraw i rzeczy. Nie da się zaczynać podobnej działalności w podobnej sytuacji od intercyzy. Na początku każdy oddany działacz stawia wszystko w tym cały swój prywatny majątek... Uporządkowanie i rozdział następuje później. Nie znam nikogo w Polsce i na świecie. Kto by inaczej zaczynał i postępował".
Obłowili się panowie, to i murem stoją za sobą. Czy można to inaczej wytłumaczyć, jak i to, że Platforma wszystkie brudy swoich zamiatała i zamiata pod szafy i dywan, i jak ognia boi się rozliczeń... ?
Kijowski i Wałęsa są do siebie podobni w tym, że wylane na nich pomyje, pozostają bez echa, dalej nużają się w pysze, bezwstydzie i dalej usiłują wszystkich wystrychnać na "dudka", nie bacząc na pośmiewisko, które wywołują. Lech Wałęsa ma jednak nad Kijowskim pozytywną przewagę jako przywódca walczący z komuną .
Jak teraz czują się ci, którzy zainwestowali w KOD zamiast w instytucje charytatywne? Jak to mówią - "głupich nie sieją , sami się rodzą".
Tak "wyrokowałam" wcześniej.
Przed chwilą włączyłam komputer. Dowiedziałam się o śmierci Przemysława Wałęsy, 43 lata.
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie...

 

Gify-Znicze - znicz02.gif...

 

Serce się kroi na czynniki pierwsze, gdy jak grom z nieba spada informacja o zgonie młodego człowieka.

Serdeczne wyrazy współczucia dla prezydenta Wałęsy      

i  Rodziny Zmarłego. 

Są serca zimne, twarde. Nie przejmują się losem innych. Są też i takie, które nie przebierają w środkach... Okrutne, zawistne, po prostu - wstrętne, bo źle życzące i ziejące nienawiścią.
Na wieść o śmierci syna byłego prezydenta pojawiły się w sieci niewybredne, okrutne, grubiańskie, niecenzuralne komentarze, których nie przytoczę, by nie budzić niesmaku. Czy tak zachowują się normalni ludzie     w obliczu śmierci? Co trzeba zrobić , by wyeliminować tego rodzaju zachowania? Gdyby tacy kochali Boga całym swoim życiem , do głowy by im nie przyszło, nie szanować bliźnich. Można krytykować za to czy tamto, ale czy należy to czynić bezmyślnie i z taką ogromną złością ? W dziesięciu słowach streszczone zostało prawo, które ma prowadzić do Boga. Jak wielu zapomina o tym co najważniejsze...? Jak można cieszyć się z czyjejś śmierci? Nawet wróg wymaga wyciszenia, pochylenia się  i modlitwy            w obliczu śmierci.

Co kryje się w słowach - "Ja jestem Pan, twój Bóg?"

 

 

...

 

 

...

 

 

...


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

Szopka 2017, liderzy opozycji, co nieco o sobie i święto Trzech Króli...

piątek, 06 stycznia 2017 0:52

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Czasami bazgroły literackie czy malarskie osiągają absurdalne ceny... Dzieje się tak na zasadzie paradoksu wbrew zdrowemu rozsądkowi. Wystarczy , że tzw. znawcy  okrzykną , że jest dziełem to, co budzi powszechne obawy, zniesmaczenie czy brak aprobaty dla tego czegoś , a już za tym czymś ustawia się korowód "zachwyconych" odbiorców i chętnych na posiadanie kontrowersyjnego dzieła. Jest w tym jakaś magia absurdu. Gdyby  wykonawcą takiej wątpliwej  twórczości  był ktoś nieznany , to nikt by na jakieś tam bazgroły nie zwrócił uwagi , co najwyżej wyśmianoby tego , gdyby ośmielił się przekonać innych o wartości jego pracy... Swoje tegoroczne życzenia umieściłam w tle rękodzieła artysty , które wygląda tak  -

 

ad92i8375.jpg

art.Mondrian Piet

 

Te moje, tegoroczne  życzenia wypadły wyjątkowo mrocznie - czarne tło jak teraźniejsza rzeczywistość , lecz jakaby ona nie była, z okazji szczególnych należy składać sobie życzenia. Pewnie wszyscy wolą kartki życzeniowe , niewywołujące niepokoju, typu tych sprzed drugiej wojny światowej, dlatego dla poprawy nastroju, zaprezentuję taką z równoczesnym powtórzeniem życzeń  - Do siego Roku!  

 

z10850388IH,Stara-kartka-noworoczna.jpg... 

 

Życzenia, jeśli są szczere i wolne od animozji,  są świadectwem pamięci       i życzliwości do innych.  Ktoś nam dobrze życzy, bo nas lubi, mile nas wspomina, ma poczucie wdzięczności, pamięta o nas, toteż wysyła nam życzenia. Piękna tradycja.  Naszą troskę o innych możemy wyrażać w różny sposób. Ostatnio spotkała mnie przyjemna okoliczność , otrzymałam powiadomienie o tym , że ktoś  ( nie będę się rozwodzić o tym - kto i co... , bo to zajęłoby dużo czasu,  może kiedyś wyjaśnię) zamówił u księży werbistów w Laskowicach w mojej intencji , o błogosławieństwo Boże dla mnie, Mszę Św. wieczystą ( codziennie siedem Mszy Św. od 22 listopada 2016 r., a  przysłano mi wieść o tym jako upominek na święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok... ).    Otrzymałam  obrazek z Matką Boską,               z imienną  informacją podpisaną przez o. Kajetana Sahike SVD.     Poczułam się, jakby mi skrzydła wyrosły, może nie anielskie a ptasie ale przecież zawsze to skrzydła, które unoszą w niebotyczne przestrzenie...  Bardzo mnie ten duchowy dar ucieszył, chociażby dlatego, że zwiększyła się moja szansa na zbawienie, a to dla mnie ważne, by po śmierci być wyżej nie niżej i jednocześnie zobowiązuje mnie to do nienagannej postawy ... Oby się udało... 

 

obr_NSM.jpg...

 

Polska jest krajem katolickim. To powinno wszystkich mobilizować do postawy godnej katolika, czyli życia według wskazań Dekalogu. Codziennie jesteśmy zaskakiwani nowymi rewelacjami, które dowodzą , że to w naszym, powtórzę się , katolickim kraju , nie potwierdza się , wręcz wyraźnie temu przeczy. Afera goni aferę , ci , którzy powinni świecić przykładem , okazują się zwykłymi oszustami, przejmują społeczne pieniądze, żyją ponad stan, ich morale są gorszące, zdradzają swych współmałżonków, szaleją , nie szanują siebie i innych. W tym przypadku konkretnie mam na myśli panów - Kijowskiego i Petru, którzy swym postępowaniem zaszkodzili opozycji. Dobrze się stało, że ich nieodpowiedzialność została odkryta we właściwym momencie. Na pewno opuści ich wielu dotychczasowych popleczników ... Ryszard Petru najwyraźniej nie spodobał się Tomaszowi Terlikowskiemu, który jednoznacznie go podsumował - "Oszukuje żonę, dlaczego miałby nie oszukiwać wyborców? ...
Irytuje mnie nieustanne powtarzanie, że zdrada, niewierność jest sprawą prywatną. Otóż nie jest. Małżeństwo jest aktem zawieranym publicznie..."
W internecie pojawiły się memy obrazujące postawy tych panów ...

 

social-media-cr (2).jpeg...

 

social-media-cr (3).jpeg...

 

social-media-cr (4).jpeg...

 

social-media-cr (5).jpeg...

 

Takiego to przywódcę mają opozycjoniści, z tymiu drugimi też nie najlepiej...

 

...

 

...

 

...

 

...

Fotki z Internetu...

 

Szopkę Noworoczną zobaczyłam po czasie, dzięki przypomnieniu pana            Adama. W znanym mi blogu przeczytałam ostrą krytykę tego przedstawienia, to mnie też zachęciło do obejrzenia tejże szopki...Uważam , że tegoroczna szopka była na odpowiednim poziomie  i   została właściwie przekazana w przyjemnym muzealno - nastrojowym klimacie. Nie było w niej zjadliwości czy nienawiści, tego nie wyczułam... Wulgarności też nie było, komuś bardzo nie spodobała się scena z przyrodzeniem u  prof. Rzeplińskiego,   a to przecież było tylko przedłużenie ręki, co prawda jednoznaczne przesłanie, lecz tylko taki tam sobie przyziemny żarcik jak0 "akcencik do..." , nieodzowny w szopce... Literacko i aktorsko szopka została przygotowana nienagannie. Parodie postaci ukazano zgodnie           z realiami a równocześnie bez gorszącej wyszydzaniem satyry. Wszystko pokazano w odpowiednich proporcjach. Nie zauważyłam  nieprawidłowości. A może nie chciałam zauważyć ...? Jedno pewne - ta szopka mnie ubawiła... Dzieła sztuki dobrano doskonale. Świetnie prezentował się prezydent Trump z małżonką na obrazie Granta Wooda  jak i Donald Tusk   z Ewą Kopacz na obrazie Jana van Eycka - "Portet małżonków Arnolfini"...

 

Znalezione obrazy dla zapytania szopka noworoczna 2017 tvp...

 

Obrazek i kolejne życzenia, których nigdy nie za dużo ...

 

Wigilia.jpg...

 


Podziel się

komentarze (11) | dodaj komentarz

Rozważania pod koniec roku 2016 i życzenia na 2017 r.

sobota, 31 grudnia 2016 22:50

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

Swoje życzenia na 2017 r. umieściłam w obrazie abstrakcjonisty, art. Mondrian Piet  - Kompozycja , 1922 r. 

 

życzenia w obrazie Mondrian Piet - Kompozycja.jpg...

Pod życzeniami - puste , białe miejsce...

Powtórzę życzenia , by były bardziej widoczne -

 

Sylwestrowych atrakcji
i Szczęśliwego Nowego Roku
życzy Krystyna

 

 

...

 

Dzisiejszy post przeplatany będzie wstawkami   z dziełami sztuki bez komentarzy czy objaśnień.  Odbiór dowolny... 

 

...

 

Mondrian Piet, Kompozycja w kwadracie z czerwonym, żółtym i niebieskim, 1921–25 — Narodowa Galeria Sztuki, Waszyngton

 

W przedostatnim dniu Starego Roku ( z pełnym szacunkiem dla niego , dlatego zapis dużą   literą ) przywieziono mi krzesła i stół okrągły, zakup zamówiony online czyli w ciemno, lecz jak zwykle udany... Jakby nie było - mam wyczucie...  Zadowolona jestem , więc się "chwalę"... To tak przy okazji, by postronnym  wyjaśnić co nie co. . . Zawsze mnie to zastanawiało, jak ludzie odbierają to, co mówię. A jest tak , ilekroć dzielę  się z kimś swoją radością , wcale nie po to, by się chwalić ,  bo jest  mi naprawdę wesoło z jakiegoś powodu, w odpowiedzi słyszę, że się chwalę ... Nie chwalę się , jedynie się cieszę a to przecież różnica... . Tak trudno odróżnić jedno od drugiego?  W tej chwili też mi radośnie, choć nie myślę o wiośnie... Czy nie piękniej by  się żyło, gdyby bliźni nie dopatrywali się we wszystkim nieprawidłowości i tego, czego nie ma?  Nowy zakup wkomponował się bez zarzutu i  co najważniejsze, zyskał aprobatę mojej córki, która pod tym względem jest wybredna ... W  tym momencie chylę czoło przed pomysłodawcą zakupów przez internet.  Z początku traktowałam je jako niezbyt wiarygodne, kiedy jednak potrzeba zmusiła mnie do tej formy zakupów, przekonałam się , ile w tym dogodności. . . Wygodnie nie ruszać się z miejsca, wirtualnie obchodząc wiele sklepów, by zdecydować się na konkretny wybór. Korzystam z tej usługi już ponad pięć lat  i jak do tej pory nie natrafiłam na żadną oszukańczą firmę .   Przez internet  na pewno nie zamówiłabym prawdziwej biżuterii czy dzieł sztuki... , ale przedmioty codziennego użytku jak najbardziej. Dodam jeszcze, że wirtualne zakupy są bardziej opłacalne bo tańsze. By zabezpieczyć się przed oszustami, radzę wybierać opcję opłaty "za pobraniem", bo podobno zdarza się , że gdy wcześniej zapłaci się za towar, to jest ryzyko, że może on do zamawiającego nie dotrzeć .

 

 ...

Arp (Jean) Hans, Konfiguracja, 1928 — Kunstmuseum, Bazylea

 

 

Nie wyobrażam sobie Rosji bez Chóru Aleksandrowa. Zapewne go odtworzą , ale czy to już będzie to samo?  Kontynuacja i co jeszcze, to się okaże. Miałam dziś wiadomość z zagranicy, coś w rodzaju - "...tyle się wydarza, to katastrofy, to zamachy, poczekaj... za niedługo będziesz mieć     w Polsce wojnę domową..." Nie dość , że straszą terrorystami, to jeszcze       i straszą Kijowskim (powtórzę plotkę - na Zachodzie mówią o nim, że to nowy Hitler...), Petru i im podobnymi...  Niezbyt to przyjemna prognoza. Nadzieja w tym, że się nie spełni. Zło to ma do siebie, że przeciwdziała dobru. Tego doświadczamy na co dzień w życiu osobistym i społecznym. Zaplanujesz coś dobrego, a obraca się przeciw tobie i wszystko na odwrót funkcjonuje, niż było w zamierzeniu. Nieporozumienia dzielą ludzi. Każdy walczy o swoje, przy okazji raniąc innych, a przecież różne niesnaski można rozwiązywać w atmosferze pokoju, a nie skakać sobie do oczu, do tego jednak potrzebna dobra wola obu stron. Okres świąt sprzyja pojednaniu. Na pewno warto zrezygnować z "ambicji", zadziorności i pretensji, po to by bez przymusu wyciągnąć dłonie w przyjaznym  geście i trwać w tym, by nie przysparzać sobie i innym zbytecznych zgrzytów...  

 

...

 

Malewicz Kazimierz, Czarny kwadrat na białym polu, 1913–15 — Kolekcja Inkombanku, Moskwa

 

...

 

Pollock Jackson, Numer 12, 1952 — zbiory prywatne

 

 

...

 

Malewicz Kazimierz, Kompozycja abstrakcyjna, 1913

 

Wszystkie  te obrazy z fot. Archiwum Ilustracji WN PWN SA © Wydawnictwo Naukowe PWN

-------------------

Abstrakcja to autonomia, charakterystyczna, indywidualna, odrębna rzeczywistość         w przedstawianiu świata, stworzona z różnych form - linii, barw, brył i wymyślnych kształtów.

Poza Eagles Mere 2

 

Brice Marden
Poza Eagles Mere 2
2001
€32.592,17
 
Interesująca cena...
 
 
 1...
Brice Marden
Suzhou III
1996/98
€37.248,19
 
 
Camellia II...
 
Ellsworth KellyCamellia II, 1965
€16.761
 
 
JEST j...
 
Josef AlbersI-S j, 1973
€16.761
 
Nie wiedziałam, że za takie dzieło można otrzymać tyle pieniędzy...,
a wymyśliłam podobne, nie mając pojęcia  o tym...
Aby tyle na takich obrazach zarobić , trzeba mieć tzw. "nazwisko" ...
 
 
Na zakończenie w skromnym upominku trzy z moich abstrakcji ...
 
 
eksperyment.jpg
Eksperyment... KJR
 
 
fioletem.jpg...
 ... w domyśle... KJR
 
serce.jpg...
Serce serc... KJR
 
 
Pora kończyć , kolacja czeka... Zaraz będzie gość ... 
 
Wszystkim życzę miłych chwil w Starym jeszcze i w Nowym Roku !

Podziel się

komentarze (11) | dodaj komentarz

Jak ten śnieg pada..., gdzie pada to pada...

czwartek, 29 grudnia 2016 13:26

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Zaplanowałam inny wpis na dzisiaj, ale w zastępstwie pojawi się co innego,

co na bieżąco wymyśliłam... Taka chwilówka...

Nie udało mi się w moim sezamie wyszukać tego, co wczoraj napisałam... 

Przydałby mi się sekretarz albo sekretarka  i nie tylko... 

Jeśli się znajdzie się , co zgubiło się , to może pojawi się jutro... Kto to wie...

Jutro przede mną różności, konsekwencja moich poczynań ... 

Nie wiem, jak to z tym może być , w dodatku mam zaległości ...  

Jakoś to będzie... 

 

podziękowanie ze mną2.jpg

 

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Święta Bożego Narodzenia - 2016 r. .cz. 2.

poniedziałek, 26 grudnia 2016 5:04

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

Świątecznie ...

Boże Narodzenie Valentine Gubarev.jpg

 

Valentin Gubarev ...

 

...

 

na święta.jpg...

 

Oglądać życie przez szklaną szybę jak film, nie każdy potrafi...

Tu miał być dłuższy wywód, ale zrezygnuję , bo blog nie do takich

dywagacji... Mieć dystans do tego , co wokół się dzieje , to też nie maestria

wszystkich. . . Zbytnie zaangażowanie w jakiejkolwiek dziedzinie sprzyja

odwrotności zamierzenia, często zamiast oczekiwanego sukcesu - porażka.

Nastawienie się na coś często kończy się rozczarowaniem.

Czy coś dzieje się, bo jest z góry zaplanowane, czy przez przypadek?

Wydaje się, że jedno i drugie ma w tym udział, a może dzieje się ,

co się dzieje, bez udziału planu i przypadkowości?

Po prostu - dzieje się i już !

Dziwi wszystko po kolei.

Święta sprzyjają szczególnej atmosferze w zaciszu domowego ogniska

i wcale ognisko nie musi płonąć jak na biwaku harcerskim,

wystarczą mrugające światełkiem, woskowe świece czy ledowe lampki

i jak przystało, z okazji Bożego Narodzenia, przystrojona choinka z lasu

a nawet i sztuczna oraz rodzinne biesiadowanie przy wigilijnym

i świątecznym stole, na którym nie brakuje tradycyjnych dań . . .

Konstanty Ildefons Gałczyński -


"Jest cicho. Choinka płonie.

Na szczycie cherubin fruwa.

Na oknach pelargonie,

blask świeczek złotem zasnuwa,

a z kąta, z ust brata płynie

kolęda na okarynie:

Lulajże, Jezuniu..."

 

...

 

Wspólne kolędowanie...  A co wyskakuje...? 

 Jakieś rakotwórcze "orliki"..., bezsensowne posterunki w święta.

Dyżury w kapryśnej aurze na świeżym powietrzu...

Nie ma to jak świeżynki i rewolta... Gdyby chociaż sytuacja była na tyle

poważna , to rozumiałabym takie "poświęcenie" , ale to, co w iluzorycznym

sensie teraz się wyprawia , to jest nawet humorystyczne.

Nakręceni, przez nawiedzonych i cwaniaków, ludzie, spełniają życzenia

swych interesownych zleceniodawców... Wiadomo, co się pod tym

kryje...Tematów do zadziwienia niemało. 

Z całym szacunkiem do bp. Pieronka... Jego ostatnia wypowiedź o dyktacie

rządzących, także pośród obecnych zadziwiaczy, zadziwia niecodziennym

zdziwieniem...

Zauważyłam w niej sprzeczność teologiczną . Bp Tadeusz Pieronek oznajmił

m. in.- " ... Obrady w nocy, ustawy głosowane jedna za drugą bez dyskusji,

bez dopuszczenia myśli opozycji, a już nie mówię o tym, że żadna z tych

propozycji nie została przyjęta. To jest dyktat, a dyktat kojarzy się niedobrze.

..."


Więcej w - mns. wiadomości


Przeczytałam... i ... tak mi się pomyślało - czyżby biskup zapomniał

o dyktacie Dekalogu...? Pewnie niesfornie mi się pomyślało...

Przydarza mi się taki nieobyczajny pomyślunek coraz częściej...

Co byłoby gdyby całkowicie zniesiono "dyktat"? Jeszcze większe

czy mniejsze byłoby piekło na Matce Ziemi niż jest... ???

Podczas tych świąt , w naszym katolickim kraju, w wyniku bójki nożowników,

zmarł mężczyzna, ojciec deską na śmierć zatłukł syna ...

Zabrakło dyktatu! Pogłaskać po główce zabójców...

A jakże...! Tego trzeba, czy tak...?

Z jednym stwierdzeniem biskupa Pieronka

zgadzam się - nie powinno w Polsce brakować miejsca dla uciekinierów

wojennych ( nie mylić z terrorystami... ).

W tym momencie bez sentencji się nie obędzie -

"Zostaliśmy obdarzeni mocą dzielenia się z drugim człowiekiem tym,

co w nas najgłębsze - sercem, duszą , życiem. "

- Ellen Sue Stern.

 

...

 

A jak to jest z moimi tegorocznymi świętami Bożego Narodzenia... ?

Od zawsze tradycyjnie niezmienne, wszystko zgodne z świątecznym

obyczajem a jednocześnie inaczej ze względu na klepsydrę czasu,

jednych ubywa, drugich przybywa... Z wystrojem podobnie...  

Jedynie potrawy niezmiennie te same.   Tak trzymać !  A jednak...

Sinusoida ... Aktualna realność . Dzieci nie mogły doczekać się otwierania

prezentów, których było mnóstwo... Dorośli, jak to dorośli, sterowali

wszystkim - bez kolęd nie ma prezentów od św. Mkołaja.

Te starsze dzieci nie bardzo się do śpiewania zabierały,

za to przodowała  w śpiewaniu moja wnuczka,  pięcioletnia Marysia,

która na okrągło śpiewała - "Przybieżeli do Betlejem pasterze"...

Najbardziej akcentowała - "Chwała na wysokości"...

Nie mogła doczekać się otwierania sekretnych paczek...

 

....

 

Marysia zna też inne kolędy, ale najwyraźniej,  ta jest ulubioną, bo co chwilę

ją śpiewa, nawet podczas zabawy. Głos ma jak dzwon.

Odziedziczyła śpiewaczy talent po mojej śp. Mamusi.

Zasłużyła na upominki od św. Mikołaja... Podczas rozdawania prezentów,

nie obyło się bez komentarzy Marysi, każdy trafnie podsumowała... ,

np. "Babciu, dostałaś taki sam przepiękny świecznik jak nasz"... ,

do tegoż świecznika otrzymałam dorodną świeczkę , na której widok tak

zareagowała - "świeczka z brokatem jak moje pantofelki, które dzisiaj

dostałam". Bystre dziewczątko ( to chyba po mnie... , pycha się odezwała...

... ... , co począć , gdy taka rzeczywistość i mój żart... !?)


Pora spać , bo za klka godzin u mnie wielkie spotkanie rodzinne...

Wszystko przygotowane. Wolna chwila na świąteczny relaks, a takim jest

dla mnie pisanie... To i ten tekst się wkrótce w wirtualnej przestrzeni pojawi...

Przepraszam za usterki, nie sprawdzę ... 

 

...

 

Nie obędzie się bez aneksu...


Wiadomość o katastrofie lotniczej, w której zginęłi muzycy chóru

Aleksandrowa, bardzo mnie zasmuciła ... Przez cały dzień o Nich

myślałam... Zginęło tylu ludzi...Jak nie płakać nad czymś takim... ?

Lecieli z koncertem do Syrii.

Chór Aleksandrowa założono w 1928 roku. Od tego czasu artyści

koncertowali w ojczystym kraju i w wielu miejscach na świecie, zyskując

podziw i uznanie. Od  roku założenia zespołu do obecnego minęło

88 lat Ich twórczości...

Dwie ósemki... Skojarzyłam z numerologią ... Nie bez znaczenia to...

88 to system oktalny .

Ma zastosowanie w informatyce. To też liczba atomowa radu i obiekt na

niebie, tudzież galaktyka i planetoida, również i działo niemieckie kalibru 88

w czasaie II wojny światowej... 88 to także niechlubny numer neonazistów.

Podobno to oni i ich potomkowie założyli ISiS...  Reszta w domniemaniu ...

Niezbadane są wyroki Boskie", mawiał wujek (pociot) Feliks,

korespondent prasowy, mąż  najstarszej siostry mojej Mamusi, tej,

która stracona została w Oświęcimiu - Brzezince...

Brakuje słów na to, co się wydarza..

Z kolędowym pozdrowieniem ...

Wieczne odpoczywanie , daj Panie , Tym,

którzy zginęli w katastrofie..., którzy swoim artyzmem innym  umilali

chwile ...

 


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Boże Narodzenie - 2016 r., życzenia

piątek, 23 grudnia 2016 11:50

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 ...

 

 

        Ach2.png

 

Zbliża się dzień szczególny. Zaczną się piękne rodzinne święta.  

Podzielimy się opłatkiem, by było piękniej i lepiej. Złożymy sobie życzenia.

Skierujmy je też do wszystkich naszych Rodaków, by zaniechali kłótni,

by doszli do porozumienia dla dobra Ojczyzny, by wszyscy stali się jedną

wielką rodziną ...  

Wszystkim, nam, przyda się mniej raniących słów,

a więcej wzajemnego przebaczenia i  życzliwości. 

 

Moja Wigilia

 

Wszystko lśni.


Choinka strojna jak pani na bal...


Pod białym obrusem na stole siano.


Na honorowym miejscu - Pismo Święte


z tekstem o narodzinach Jezusa.


Uśmiechnięta Rodzina.


Wielkie zadumanie nad życiem i przebaczaniem...


Jest, co przebaczać, więc jest i pojednanie.


Dzielimy się opłatkiem i wyrażamy życzenia . . .


Jest i Radość, Nadzieja i Wiara,


które czynią cudy, by nie było grzechu i ułudy... 

 

 


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Quod licet Iovi, non licet bovi

środa, 21 grudnia 2016 1:08

Quod licet Iovi, non licet bovi

2016.12.21 00:56:46 | opublikowany | krystynar | Z Polski wzięte... | komentarze: 0

...

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 
 
 ...
 
 
 
 
 
leok współczesna fotografia.jpg
 
 
         Leok - Współczesna fotografia...
 
----------------------------------------------------------------------------------
 
 
 Quod licet Iovi, non licet bovi
 
 

Zarzuca się PiS- owi ograniczanie wolności . Zakazy i nakazy , jak świat

światem, zawsze były, są i będą problematyczne. Gdyby ich nie było,

wszystko uległoby degradacji . Są nakazy i zakazy, a i tak zjawisko ich

nieprzestrzegania występuje, tyle że w mniejszym nasileniu.

Łatwo przewidzieć, co byłoby , gdyby tych pojęć zabrakło.

Kwintesencją zakazów i nakazów jest Dekalog.

Jest przykazanie miłości , więc ludzie starają się temu przykazaniu

podporządkować , a i tak to im nie wychodzi, jak powinno być.

Łamane są  zasady kolejnych przykazań , tłumaczy się je ludzką słabością ,

która jest cechą negatywną.  Burzenie przykazania miłości jak lawina

pociąga za sobą niszczenie kolejnych przykazań, stąd się biorą - terroryzm ,

masowe i pojedyncze zabójstwa oraz wszelkie inne okropności , wywołujące

ból i cierpienie. Gdyby ludzie prawdziwie kochali, to by się nie zabijali i wtedy

tego rodzaju rygory nie byłyby potrzebne , a tak nie ma wyjścia, trzeba

wprowadzać różne bariery.. .  Zakaz i nakaz to także  znaki informacyjne dla

kierowców ale głównie są  to kulturowe znaki, by nie robić czegoś co złe.

 To właśnie zakazy i nakazy mają czuwać nad eliminowaniem niegodziwości.

Funkcjonuje takie nieeleganckie powiedzenie - " co wolno wojewodzie, to nie

tobie, smrodzie" albo inaczej " co wolno Jowiszowi, tego nie wolno wołowi".

Można to przełożyć na różne sytuacje i do różnych ludzi, mimo że w swej

wymowie jest to kontrowersyjne. Nie mniej jednak ten bon mot oddaje

pewien stopień ważności obowiązujący powszechnie. Jest przecież forma

zachowań obowiązujca względem P. Boga, rodziców, między małżonkami

i ich dziećmi, w pracy, w stosunku do przełożonych , tych sprawujących

władzę , etc. W tych konkretnych przypadkach konieczne jest

przestrzeganie norm wynikających z nakazów i zakazów.

"Daj kurze grzędę, a ona powie, wyżej siędę...".

Można ten temat rozwijać w dowolnie w różnych kierunkach ale to nie

miejsce , by pisać eseje... Opozycjoniści buntują się przeciw takim czy innym

ograniczeniom , a przecież one są niezbędne w momencie,

gdy na publiczną arenę wciska się "tumiwisizm", wolność podszyta

genderyzmem, warcholstwo, brak kultury i źle pojęta demokracja oraz jawny

rozbój. "Wszystko mi wolno" oznacza zagładę ... Kolejny zamach w Berlinie

to potwierdzenie tego, o czym tu napisałam... Przykro i smutno, że takie

zdarzenie wydarzyło się tuż przed świętami. Znowu niepotrzebne śmierci

i rozpacz . 

Niech spoczywają w spokoju Ci, którzy zginęli . Amen .


Podziel się
Tagi: rygor, zakaz, nakaz

komentarze (2) | dodaj komentarz

Najnowsze wiadomości z Internetu.

poniedziałek, 19 grudnia 2016 23:57

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
 
...........
 
 

...

 

Najnowsze wiadomości  z Internetu. 

 

..

 

"Państwo Islamskie oświadczyło, że jego bojownicy stoją za zamachem w Berlinie. Zginęło w nim dziewięć osób, a przynajmniej 50 zostało rannych. Tir z polskimi tablicami rejestracyjnymi rozjeżdżał uczestników świątecznego jarmarku w stolicy Niemiec.
Niemiecka policja zatrzymała podejrzanego o zamach, gdy uciekał z miejsca zdarzenia. Najprawdopodobniej to on prowadził ciężarówkę. W jej szoferce znaleziono także ciało innego mężczyzny. Według Ariela Żurawskiego - właściciela firmy, do której należał tir - zmarły to właśnie Polak, który miał czekać w Berlinie na rozładunek."
------------------
Bez komentarza...
------------------
Moja codzienność chce być taka...Zwyczajna i niecodzienna zarazem...

 

k,MjY0MDcwODAsNDA3MzQx,f,Slajd1_78_medium.jpg...

 

Co mi tam polityczne zawirowania, co mi tam ... czyjeś oskarżenia

i posądzenia gdy dla istnienia ważne jedynie osobiste wrażenia i ucieczka

w piękniejsze rejony, za sprawą Boga, dostępne mi...

Najgorsze wojny i zamachy, i strachy na Lachy... ... ...

Ilu za mną nadąża...? (pytanie retoryczne...)
--------------------------------------------------------
Media napisały - "Według o. Tadeusza Rydzyka „trzeba, żebyśmy się

dogadali”. Redemptorysta z Torunia podkreślał, że niezbędna jest

merytoryczna rozmowa, a nie fizyczna walka. W jego ocenie, „komuś na tym

zależy, żeby Polacy sobie skoczyli do gardła”. Niestety, nie precyzuje,

o kogo dokładnie chodzi.


– To jest robione rękami wewnętrznymi, ale to jest podsycane z zewnątrz,

mają jakieś oparcie, szukają tego oparcia z zewnątrz – twierdzi dyrektorRadia Maryja. – Bo odsunięci od władzy, bo pokazuje się, jak kradli,

jak państwo nie istniało, jak sądy wyglądały, prokuratury, ile miliardów ginęło

– wyliczał.


W wypowiedzi na antenie toruńskiej rozgłośni o. Rydzyk podkreślał, że

niektórym naszym sąsiadom zależy na słabości Polski. – Patrzmy, kto

szkodzi, trzeba się za tych ludzi modlić, bo tam działa szatan – powiedział."

(fakt.pl)


FAKTYCZNIE, ZA TYM STOI szatan!
---------------------------------------------------------
Prasa zagraniczna przychylna opozycji ani słowa w niej o zorganizowanym

 

ataku na PiS. Kto maczał w tym palce, jeśli nie ci z PO?
--------------------------------------------------------


"Nieszczęście polskiej demokracji..." -

 

...

 

Tak zachowują się posłowie Platformy...

 

...

 

Wichrzyciele...

 

..

 

??? Polacy... rodacy... !!!

 

...

 

???
Za kilka dni Wigilia... Co z Wami katolicy, ci katolicy, którzy wywołują niepokoje?
Do czego zobowiązuje bycie katolikiem ?
” Święty Florianie
proszę wołam
ugaś serce co wybucha jak pożar
niech kocha wśród gór i dolin
równie szybko jak powoli ” - Ks. Jan Twardowski


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Ja znowu swoje - kody, schody i nastroje

niedziela, 18 grudnia 2016 20:22

Ja znowu swoje - kody, schody i nastroje albo nas troje...

niedziela, 18 grudnia 2016 20:06

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 
 

baner barwy szkla.jpg.

 

....

 

A teraz? Niespodzianka... 

 

k,MjY0MDcwODAsNDA3MzQx,f,Slajd1_Nb_medium.jpg..

 

To  już się kiedyś tu pojawiło...  Jakim cudem teraz ponownie  ze mną

w oknie na pierwszym piętrze tu się ukazuje ... ?  Tłumaczenie jest proste -

lubię zaskakiwać i nie tylko... Zima a na obrazku lato i prawdziwe

wspomnienie tegoż lata... 

Do tego co miłe , chętnie się powraca, więc nie bez powodu, to coś tu się

znalazło. . . To odskocznia od tego, co przytłacza...

Za moment nie będzie tak przyjemnie jak wtedy, gdy nad morzem fruwały

mewy... Tło muzyczne też nie jest przypadkowe... 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------

 

Z Internetu - " 
"Krystyna Pawłowicz -
Obrońcy demokracji napadli mnie przed północą po wyjściu z Sejmu.
Posłuchali widać wcześniejszych wezwań posła Niesiołowskiego,który wskazując mnie obelżywie z nazwiska,wezwał kodowców by mnie atakowali.
Obrzucano mnie plastikowymi butelkami,lżono,szarpano za ubranie,używano stadionowych tub w uszy, by mnie ogłuszyć.
Robiono zdjęcia.Pokazałam im znak V,co ich jeszcze bardziej rozwścieczyło.
Z podjudzonego na mnie chwilę wcześniej przez Niesiołowskiego tłumu ewakuowała mnie Policjantka,która asystowała mi wśród wrzasków i obelg i doprowadziła do Alej Ujazdowskich do radiowozów policyjnych.
Radiowóz policyjny odwiózł mnie do domu.
Policji BARDZO DZIĘKUJĘ.
Atak na starszą kobietę,to honorowe metody walki tłumów "obrońców demokracji". "
-----------
Pani Poseł, ten znak ich tylko bardziej rozsierdził, należało się uśmiechnąć , jak to uczyniła p. Prezydentowa Agata Duda w Ameryce... Niejednokrotnie raziły mnie zbyt dosadne zwroty w mowie pani prof. Pawłowicz, która pod tym względem prawie, że dorównuje prof. Niesiałowskiemu, zdecydowanie gorszemu pod tym względem, ale doceniam wytrwałość w podtrzymywaniu wartości... Posłowie powinni poropagować kulturę bycia a nie odwrotnie. Naród przygląda się i czerpie niewłaściwe wzory. Szczególnie każdy profesor powinien mieć tzw. klasę . Niestety, jest coraz gorzej pod tym względem. Swoje poglądy można wyrażać kulturalnie a nie ordynarnie. Źle gdy tak zachowują się ci, którzy powszechnie uznawani są za ludzi na poziomie... Podobnie z protestującymi... Pani Pawłowicz jest zdecydowanie prawicowa, na pewno działa we właściwym kierunku. Upór, który przy tym wykazuje , jest w tym przypadku jak najbardziej pozytywny, mimo że środki wyrazu nie zawsze do tego przekonują... Na pewno zasługuje na szacunek. To, co Ją spotkało, jest nikczemne, tak jak haniebni są osobnicy, którzy tak brutalnie zaatakowali posłankę . Twarze KOD-u to zwyczajni chuligani, tak można ich podsumować , a napaść, którą przygotowali, nazwać łajdackim , karygodnym wybrykiem . Zachowanie opozycji najwyraźniej zmierza do zamachu stanu. Kto wiedzie prym w opozycji jak nie ci, którzy stracili albo w perspektywie utracą wysokie apanaże i możliwości nieuczciwych transakcji, też ci zmanipulowani przez media typu - TVN , targowica i rozpustna wolność ? Tacy to "Polacy", żądni wolności od wartości, brnący w niewłaściwym kierunku, mieliby decydować o losach katolickiego kraju? Trzeba zdecydowanie sprzeciwiać się takim postawom. W PO roszady. Schetyna pozbywa się niewygodnych. Niektórzy sami odchodzą, jak prof. Niesiołowski, który nie zostawia suchej nitki na przewodniczącym partii... Skaczą sobie do oczu i jak im wytyka pan profesor - WALCZĄ O DEMOKRACJĘ , A SAMI U SIEBIE JEJ NIE MAJĄ ... Proszę , proszę ..., taka szczerość ze strony profesora Niesiołowskiego, godna jest pochwały. Wielka szkoda, że tak inteligentny człowiek ukierunkował się jednostronnie... Przydałby się PiS-owi... , bo wierzy w to , co mówi i mam wrażenie, że uczciwy. Gdzie nie ma zgody, tam ugory... Taka walka jaką podjęli to fiasko. Protestować można i należy, jeśli ma się do tego realne podstawy, tylko trzeba wiedzieć jak , to robić, a nie wbijać sobie kije samobije... Niczego już nie dokonają, co by im na dobre wyszło . Prym przejął KOD, pełen niezbyt mądrych urągających zjadaczy... . Petru aż pieni się i warczy , tak bardzo zależy mu na przejęciu władzy. A wszystko to nie dla dobra obywateli tylko dla osobistych zysków. Jeśli, w podobnym stylu jak teraz, dalej będą tak postępować, to sami siebie doprowadzą do ruiny. Już i tak zeszli na manowce. Są grupą cwaniaków , pociągających za sobą garstkę zmanipulowanego, bezmyślnego tłumu. Jako podsumowanie zacytuję urywek z mojego, publikowanego w tym blogu, tekstu - "Pejzaże ze snem Jakuba", jest to fragment potwierdzający dzisiejsze dowodzenie -
. . . Dwaj bracia bliźniacy (z Biblii...) już w łonie matki walczyli ze sobą . Codziennie jesteśmy świadkami tego, że ludzie wywodzący się od Jednego Boga Ojca walczą ze sobą nieustannie i są do siebie wrogo nastawieni. Naród występuje przeciw narodowi, człowiek przeciw człowiekowi i nie trzeba daleko szukać , oskarżać terrorystów z dalekich stron, gdy od złych ludzi roi się w ojczystym kraju, w najbliższym środowisku, w rodzinach... Niezdrowe relacje , nieposzanowanie wartości, lekceważenie istotnych prawd, uleganie złu, sprzyja dewiacjom , zbrodniom i ogólnej zagładzie, która niewątpliwie nastąpi, gdy ludzie się nie opamiętają . Wszystko wskazuje na to, że ludzkość brnie w kierunku samozniszczenia. Nienawiść zalewająca ludzkie serca, często z byle jakiego powodu, jest powodem upadku moralnego, w konsekwencji czego zło roztacza coraz szersze kręgi. Rozlew krwi z powodu różnic religijnych, obyczajowych, biznesowych czy politycznych jest jednym wielkim, destrukcyjnym nieporozumieniem. Zacietrzewieni przeciwnicy polityczni źle życzą swoim politycznym rywalom. Często są to katolicy i to wykształceni, wydaje się , że jedno i drugie do czegoś zobowiązuje, a tak nie jest. Wystarczy chociażby zajrzeć do sali sejmowej albo przejść się po blogowej sferze, poczytać posty i komentarze, by przekonać się , jak wygląda prawda. Ileż to tam rakotwórczej, zjadliwej nienawiści, złości i paskudnych życzeń . Ktoś z " dobroci serca" stwierdza odnośnie obecnie panującej władzy, że w przyszłości tych co na świeczniku i ich zwolenników wtrącą do więzienia i że ten ktoś będzie gotowy w swej " łaskawości" wysyłać paczki do więziennej celi. ... Nie tędy droga... "Psie głosy nie idą od niebiosy"! ! ! 


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Życzenia dla papieża Franciszka od Krystyny i jej Rodziny ( troje dzieci, czwarte u Bozi,

sobota, 17 grudnia 2016 2:23

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 
 

baner barwy szkla.jpg...

Życzenia dla papieża Franciszka od Krystyny i jej Rodziny , troje dzieci, (czwarte u Bozi, mąż też , od Nich również),  i od dziewięciorga wnucząt, także od pozostałych członków rozległej, polskiej rodziny...) 

 

...

 

Życzenia  jubileusze3.jpg..

 

Mój wierszyk dla Ciebie...

------------------------------

Papież Franciszek


jak święty Franciszek będzie kiedyś świętym
będą przed nim kłaniać się  
prosić będą o wstawiennictwo
tego który jako pierwszy pozbył się
papieskiego blichtru
czerwone buty zamienił na czarne schodzone
podobno sam te buty zanosi do szewca
leciwej teczki nie wypuszcza z dłoni
gdy podróżuje tramwajem lub autobusem
zwyczajnie jak zwykli ludzie
odwiedza miejsca zakazane
gdzie brud miesza się z realem
do stołu z nędzarzami zasiada
jest tam gdzie ubóstwo i ziemska zaraza
upomina duszpasterzy by dawali przykład
i byli jak Chrystus gdy chodził po ziemi
prosty naturalny szczery  skromny
w sobie znanym założeniu
pokonuje dystans do władzy
omija dotychczasowe nakazy
czasem ma się wrażenie
że w samotności pokonuje
niedosiężne skały
idzie przed siebie w ubóstwie
bez pychy ułomnej ludzkiej skazy miły Bogu

------------------------------------------

Plurimos Annos!

- Krystyna ze Szczecina , Polska.

 

...

 

Na tę okoliczność przygotowałam dwa obrazki. Nie umiałam wybrać ... Dobrych życzeń nigdy nie za dużo, więc i ten drugi tu się pojawi...

 

Życzenia  jubileusze.jpg...

Który  z obrazków bardziej właściwy, osądźcie sami... Nie potrafiłam dokonać wyboru..  Dylemat jak z życia i z  piosenki - "Jarzębino czerwona"...  - "któremu serce dać, tylko jarzębina poradzić może mi..."  i tak też niekonwencjonalnie,  ( nie pasuje jedno z drugim, u mnioe tak jest...), zakończę ten dzisiejszy wpis. Ostatecznie to tylko blog. A, że piosenka miła uchu, to niech, chociaż wirtualnie , ucieszy serce papieża Franciszka...  Czy dotrze to do Niego, czy nie dotrze, nieważne, ważne intencje ...  Nie wszystko musi się pojawiać ... Często lepiej , gdy się nie ujawnia... 

 

....


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Taka sobie opowiastka ... łał, jak zwał , tak zwał...

czwartek, 15 grudnia 2016 22:48

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 
 

baner barwy szkla.jpg...

--------------------------------

Taka sobie opowiastka ... 

Opowiastka o leśnych zwierzątkach rodem z ...
Napisałam wcześniej, tę opowiastkę i gdzieś mi się w dokumentach skryła, ale ją odnalazłam... Temat aktualny więc się tu pojawi...
Myśli jak błyskawice podniosą wszystkie rękawice... Te wstawki to dla potrzeb blogowej komunikacji... , która jest bez dna...
Jako dodatek najnowszy popis z najprostszego paintu... Chwilówka... Pięciominutówka... Jak co? Do rymu pasowałaby....? Pogłówkować proszę.... "Co nas nie zabije, to nas wzmocni." ... Poczucie humoru mnie nie opuszcza. Mimo wszystko...
 Ostatnio relaks znajduję w najprostszym paincie. Trudno tam prowadzić kreskę , to i grafika nieudolna... Taka chwilówka - minutówka... Ale zawsze to coś dla rozluźnienia mięśni i umysłu... Tytuł obrazka -

"Myślenie nie boli" ... !

--------------------------------------------- 

To mi wygląda na kosmonautę . 

Jakby nie było, wszyscy bujamy w Kosmosie... 

 

kosmonauta4.jpg...

Nie udało się zmienić proporcji...  Niech już tak pozostanie...

-----------------------------------------------------------------------------

Zasadnicza treść tego wpisu...
[[[[Tak już jest od zarania, że wygrywają uczciwi lub nieuczciwi . Na szali uwarunkowań brak równowagi. Raz prawi, innym razem drudzy, nie kto inny jak intruzi, co to i węszą, i podejrzanie szybko się dorabiają, z byle powodu wywyższają się i mącą , gdy tracą władzę. Wiadomo dlaczego. Dla takich sprawy społeczne rzucone do kąta, na pierwszym miejscu własny interes. To przecież nic takiego , że są tacy, którzy nie mają z czego żyć , ważne , że oni mają w nadmiarze na wszystko .  Wyznają zasadę - kto głupi, ten nie ma. Poprzedni włodarze korzystali m.in. z państwowych kart płatniczych, za które można hulać w różnych przybytkach..., kupować szpanerskie zegarki i poprawiać urodę , nowe piersiątka zamawiać , etc. ... , to przecież niedorzeczność nie móc korzystać z możliwości dorabiania, wchodzenia w układy, rezygnacji z łapówek , z korzystania z klubów gogo i z pozostałych atrakcyjności, po to się żyje, by z życia za darmo łapać delicje , a nie umartwiać się bez potrzeby, bo jaki w tym byłby sens...? Są też tacy, którzy upominają się o swoje utracone przywileje i o wysokie emeryturki nie za pracę  a za służalcze usługi  w poprzednim systemie... Stracić możliwość chachmęcenia i lukratywnego dorobku to dla nich porażka. Dlatego robią tyle szumu wokół rodzącej się praworzędności. Tak więc zabierają się do przewrotu ci wszyscy, co najbardziej zagrożeni utratą stanowisk i dwuznacznych dochodów. Stanęła za nimi cała armia równie podejrzanych doradców, rzeczoznawców i popleczników., którzy albo ślepi i naiwni, albo źle pojmujący.  Niemal codziennie prasa informuje o kradzieży wspólnego dorobku. Nawet prokuratorzy i sędziowie nie są wolni od nieuczciwych uzależnień . A już zupełnie skandaliczne to, że oczerniają Ojczyznę w UE... Czasami odnoszę wrażenie, że bycie uczciwym to wstyd. Zacytuję najnowsze doniesienie prasowe -"Przekręty finansowe w Pałacu Młodzieży: Przelewali pieniądze na swoje konta"... ( wystarczy odszukać w Internecie...)]]]]
Ludzie to czy zwierzęta ? Nie obrażajmy zwierząt. Czas na taką sobie opowiastkę ... Na luzie i bez zadęcia... Zaklęcia też nie będzie... Mowy nie ma o przekleństwach !


Opowiastka aluzyjna, czyli kawa na ławę...  A co ? Nie wolno...?

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Takie tam sobie zwierzątka, od tych najniższego rzędu począwszy, uczestniczyły w zgromadzeniu powołanym przez te z wyższego rzędu osobniki, których, z naturalnych potrzeb, była zdecydowana większość , chociaż tych z dołu i tak była przewyższająca wagowo i ilościowo masa, to nic dziewnego, że to oni, ci wyżsi, prym w przywództwie przejęły i namotały. W tym sęk... Jakby nie było. Sęki w drewnie dodają wyrazu...

Najpierw na zwierzęcym , ważnym zgromadzeniu, zjawiła się wrona, niezbyt przyjemne ptaszysko, choć pragnie być słowikiem ponad wszystko . . . Taka to przyziemna postać , która głowę miewa w chmurach i w politycznych dziurach.. . Zawsze w sobie zadufana, co to nie ona...! Broń Boże, zwrócić jej uwagę . Zaraz lawina ptasich odchodów na czyjąś głowę spadnie. Nie ma wyczucia poza jednym, wie, jak się promować . Ona, czyli wrona... A to na rodowód się powoła, a to zamiesza w blogowych garach, by nie przypaliła się smoła... Wiadomo, kim wrona... Nawet mi się trochę podoba ta wrona... Może więcej niż mniej... Lecz ona tego nieświadoma. Jakby nie było, nie taka ona straszna , jak się przedstawia. Nawet wzbudza sympatię . Co z tego, gdy spod jej czarnych piórek wypada gromada "much - plujek" , które na cztery strony świata wysyła, by dotarły do jej idola z określoną misją . Sama się do tego przyznaje, że idol dla niej to świętość jak niepojętność. . . Krakać ale też i słodzić, to ona potrafi jak mało kto... Inteligentna bestyjka i zdolna, tego jej odmówić nie można... Skutek taki, że w ptasim, europejskim parlamancie, odezwały się gderliwie głosy ptaków, rozwydrzonych zbyt sprzyjającą im demokracją... Mniejsza z nimi... Wrona, jako boginka - lawirantka, niezłe ma konotacje z przeszłością, mało kto ma takich przodków jak ona, ma na kogo się powołać... , to i posłuch ma u niektórych... Do czasu... Wszystko do czasu, a potem wszystkie materiały pod ściółkę do lasu ... Taka kolej rzeczy. Zaraz za wroną pojawił się rudy lis, nie rydz, też nie mylić z red. Lisem... Rozłożył się na tronie, przy którym zaraz rozsiadły się inne zwierzaczki - koślawiaczki...Kośluny!  Bardziej gorzkie niż piołuny... Złego zwiastuny... A to łasiczka z miodzikiem , a to ptasi kanclerz z piernikiem, bo już z niego i tak piernik stary, ten to nawija peerlowskim wskaźnikiem, nieprzyjemny, odrażający, wulgarny... , jest i wąsacz niezadowolony, co chętnie przytula się do wrony, która go hołubi, nie wystarczy, że lubi... Ach albo ah ( według najnowszej mody)! Pojawił się też ptasi profesor - puchacz, co zachowuje się jak asesor, który ma pieczę nad rozliczaniem przeciwników i byłych przyjaciół posądza o niecne zamiary... Nieładnie, nieładnie... ( polecam wcześniejsze wpisy w pierwszym moim blogu politycznym, to wyjaśni...) . Zjawiła się też sroka bez jednego oka. Niby biegła i przebiegła, to najbardziej niepewna. Pewnie też na swój ogrodowo - kuchenny sposób sympatyczna... , ale ludzka słabość ją zniewala i na niżyny powala. Trzeba przyznać, nieźle rymy składa. Niech się wiedzie jej najlepiej. Cukiereczek dla niej przedni, który wyprodukowano w amnezji o dawniej składanych deklaracjach... W rewanżu - czekoladka! Niech się czekoladą czekoladzi i na odpoczynek wybierze się do Czeladzi... Zaraz za nimi z transparentem ustawili się zwierzęcy pielgrzymi - dziki, jelenie, sarny, trzech żbików, dwudziestu jeży i gromada chomików, o reszcie nie wspomnę ... Tyle szumu... Tyle gwałtu... Tyle fetoru... Folwark zwierzęcy w komplecie zaczął od debaty o lecie, że niby nic nad lato , gdy odbywały się wybory miss nad Wartą ... To była taka przykrywka... Takie nic, dopiero potem rozszalała się namiętna rozgrywka. Prawdziwe piekło polityczne. Zaczęły się ataki, że ten taki, owaki, że mszczą się i zemstą kierują ... Ciekawe dlaczego nie mówią o swoich krętaczach, przestępcach i nieudacznikach ... ? Jakby tego było mało, całe to towarzystwo niezgodą się rozsypało. Wniosek z tego taki - na nic przydają się majaki...
PS . Potraktować to proszę żartobliwie... Mimo wszystko! Święta przed nami. Nie wypada, by rozpętało się tsunami. Głowa do góry - Unieśmy się ponad chmury! Co niektórzy będą niezorientowani, przepraszam , to dedykacja dla zorientowanych... Wpis ten przekazuję  wronom, lisom, puchaczom, srokom i pozostałym stworzeniom, które niepewnie czuję się tu na Ziemi ... Zawsze Wszystkim życzliwa - Krystyna


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Najpierw złocenia ... potem proza życia ...

poniedziałek, 12 grudnia 2016 21:28

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

Zaczynam od złoceń ... Mój tekst z obrazkiem dawnego zapisu w innym moim blogu ... 

 

o claude monet.jpg...

 

Za moment będzie mniej sympatycznie... 

Już  jest... Przepraszam , ale czasami tak trzeba... 

 

Należę do tych, którzy, podobnie jak małe dzieci, ustawicznie się czemuś dziwią . Widać  - takie ze mnie wieczne dziecko... Nawet mi z tym dobrze. Ostatnio nadziwić się nie mogę , jak to jest, że ludzie , wyznający wiarę w Boga, deklarujący się jako katolicy, modlący się , chodzący do kościoła, mają w sobie tyle nieustępliwej nienawiści... ? W każdym calu sprawdza się przysłowie - " modli się pod figurą , a diabła ma za skórą" . Jak można pałać nienawiścią do kogoś , kto ma inne poglądy? Tyle, ci nienawistnicy,  rozprawiają o tolerancji a tej u nich zero. Jak też długo można opluwać rząd, który zaprowadza porządek w państwie? Każdy ma prawo krytykować i okazywać niezadowolenie z różnych powodów - obyczajowych, osobistych, politycznych, środowiskowych, zawodowych, etc., ale czy koniecznie  przy pomocy wyjątkowo obmierzłych inwektyw? Odnoszę wrażenie, że jest to mało wydajna broń słowna, mająca na celu uśmiercić przeciwnika i na tyle jest ona nieskuteczna, że efekt porażenia znikomy, a głównie obraca się przeciw wojującym w ten nieobyczajny sposób. Jaki jest przeciwnik, który zamiast argumentami  walczy  zdziczeniem lub nieprzyjemnymi zwrotami   oraz wykluczaniem niewygodnego  dialogisty  z grona dyskutantów? Jakie to płtkie... Czyż nie... ? Niesmaczne to !  Przydałyby się przykłady poszczególnych , blogowych komentarzy, ale co to da poza wywołaniem wilka z lasu... ? Zorientowani wiedzą w czym rzecz,  a ja, nie mam zamiaru wyszydzać tych nieszczęsnych autorów tekstów  i ich komentatorów , którzy poddali się fali nienawiści, która bezkresnie zalała serca i umysły mułem szaleństwa, lecz jedynie poddaję pod rozwagę ten temat, zdecydowanie nieprzyjemny . Okres Adwentu sprzyja tego rodzaju refleksjom.   Nie wiem jak inni ale ja , gdy czytam takie treści i komentarze, odczuwam złą aurę i  nienawiść , którzy ci ludzie z siebie wylewają . Jest to nienawiść do wszystkiego po kolei - do Stwórcy, do kapłanów, do  polityków, do wyznawców innych religii i  do wszystkich po kolei. Też z wieloma sprawami nie zgadzam się, zdecydowanie i bez "ogródek", bez kluczenia wytykam to i owo, ale żeby mój protest podszyty był nienawiścią to niemożliwe, wygarniam, co mi "na wątrobie leży" i tyle,  nie poddaję się nienawistnym życzeniom o kimkolwiek. Nawet dla mordercy szukam usprawiedliwienia.  Jedynie w pewnych momentach pomyślę o głupocie ludzkiej, o czyjejś słabości, o niedouczeniu, o braku wychowania , nic poza tym.  Jaką miałabym korzyść z nienawiści? Żadnej poza niezadowoleniem, a niby dlaczego mam być wiecznie niezadowolona? Lubię być pogodna mimo wszystko...  Wszelkie przeciwności pokrywam dozą zrozumienia, ale to zapewne wyższa szkoła jazdy, dla której najlepszym uniwersytetem jest doświadczenie i umiejętność wyciągania właściwych wniosków. ...Teraz, przy okazji tych "rewelacji" zastanawiam się  nad tym, czy kogokolwiek kogoś nienawidziłam? Na pewno były  określone sytuacje ,  wywołane czyimś niewłaściwym zachowaniem,  w których chwilowo kogoś nie lubiłam, ale żeby zaraz z tej przyczyny poddawać się haniebnym odczuciom, typu, że kogoś nienawidzę , tego raczej nie doświadczyłam (może podświadomie), bo to jest mi obce, co nie jest równoznaczne z tym , że nie walczę o swoje...  Nie tak dawno znajomy mówił do mnie - " jak ja nienawidzę tego Kaczyńskiego, jakbym mógł , to bym go... " , nie dokończę ...Zapytałam - w czym ci zawinił , że tak brzydko o nim mówisz, przecież to wyjątkowo przyzwoity  człowiek ? To pytanie wyprowadziło go z równowagi, niemal się zakrztusił... Niewiele brakowało, a miałbym go na sumieniu przez to pytanie. Czy to nie absurd? Rzucił słuchawką ... Biedny on ...  skoro tak reaguje... pomyślałam . To klasyczny przykład na to, jak łatwo można ulec chorobie zwanej nienawiścią . Takie stany należy leczyć , a nie wpadać w jeszcze większą agresję , która jawi się jako obrażanie adwersarza , a jednocześnie uderza w nieodpowiedzialnego krzykacza. Krzykacz to ten , który często naprawdę mało wie,  dużo żąda, buntuje się dla samego buntowania,   błądzi i domaga się  zainteresowania jego osobą oraz występuje w obronie lewych interesów . Ilu takich w naszym niby katolickim społeczeństwie? Zdecydowanie lepiej nie być krzykaczem czy agresorem a jeszcze lepiej uwolnić się od nienawiści, by poczuć się szczęśliwym, czego życzę wszystkim niezadowolonym . Dobrze też zastanowić się , czy nasze myślenie  i konsekwencje tego myślenia w uczynkach,  są na odpowiednim torze... Uwaga ... uwaga... Pociąg  z ... wjeżdża na tor pierwszy... !

PS. Może to nagranie kogoś zainteresuje? 

 

....


Podziel się

komentarze (15) | dodaj komentarz

Silentium...

sobota, 10 grudnia 2016 23:09

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

 

baner barwy szkla.jpg...

 

...

 

Z książeczki moich aforyzmów...

 

cisza 3a.jpg...

 

Cisza... Nie uświadczysz jej w dzisiejszych czasach.  Silentium. Cisza. Absolutna możliwa tylko po śmierci. Póki co niemal zero ciszy. Ustawiczny hałas. Huk. Ryk.  Jątrzenie. Jazgot. Larum. Rumot. Tumult. Brzdęk. Kociokwik. Kakofonia. Krzyk. Wrzask. Wycie. Zgrzyt. Chaos... Z chaosu trudno się wychodzi w stan uspokojenia. Takowy towarzyszy nam od rana do nocy. Wszechobecny całą dobę w różnych odmianach... Dlatego coraz chętniej i częściej zamykamy się w czterech ścianach. Resztę , Drodzy Czytelnicy, dopowiedzcie sobie sami...  


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Bagienne uzależnienia....

piątek, 09 grudnia 2016 1:51

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

 

baner barwy szkla.jpg...

 

Bagienne uzależnienia....

 

...

Mroczność nad mrocznościami...

codzienność.jpg...

 

Od czasu do czasu wybieram się na mokradła... Niezbyt to przyjemne okolice a i niebezpieczne, bo można się na ich podmokłych gruntach zapaść i wpaść w zdradliwe rozpadliny. Co jednak zrobić , gdy jak to mówią , "ciągnie wilka do lasu...". Tym mniej "kumatym"  ( nie mam zamiaru nikogo urazić...), wyjaśniam - wilkiem nie jestem, zwrot , którym się posłużyłam to taka obrazowa mistyfikacja lub jak kto woli - metafora. Jak zwał, tak zwał albo jak zrozumiał , tak odebrał... Czego szukam na tych mokradłach? Chyba nie tych lukrowanych przyjemności, które potrafią zniewolić umysł... ? Dowiaduję się , co w trawie piszczy, chociaż tam trawy ani ździebko, ani dla cielaczka, ani dla prosiaczka... Samo grzęzawisko. Topiel, topielisko. Bajoro, trzęsawisko, bagno. Co tam znajduję ? A co takiego można znaleźć na moczarach jak nie te podmokłe zjawy , dla których to jedyne naturalne środowisko... ? Co to takiego zjawa? Fantom , strach, mara, coś nieokreślonego, co kiedyś żyło, a w zmorę - widmo się przekształciło... Ilu takich wśród nas widziadeł, co to, niezadowolone ze wszystkiego co prawe, wyznam prosto z mostu i bardziej dosadnie - ilu tych upiornych , peowskich "wizjonerów", spod ciemnej gwiazdy, którzy bezsensownie, swoją intelektualną słabością i niedorzecznością, uderzają w Prawo i Sprawiedliwość? To właśnie oni znaleźli podatny grunt na moczarach. Paradoks w tym , że mam ich dość , bo ustawicznie zatruwają życie i występują w roli fałszywych zwiastunów nieszczęścia, zasypują andronami, obrażają i siebie kompromitują wbrew ich założeniom.. . To i absurdalne, że zapuszczam się w takie nieczyste i niepewne rejony. A jednak nie bez przyczyny. Z wielu powodów dobrze wiedzieć , co jest grane. Szczegółów nie zdradzę . Wroga trzeba obserwować , by nie wyrządził więcej szkód niż wyrządza. Gdyby chociaż to był przyzwoity wróg... A tak na marginesie - czy wróg może być przyzwoity? Na pewno nie ten , który ma na sumieniu różne przekręty, ukrywa prawdę, broni lewizny i wykazuje się brakiem kultury, mimo że ma o sobie wysokie mniemanie i innym zarzuca to, co w nim siedzi i co sam okazuje. Ten enigmatyczny wpis może okaże się , co niektórym, niezbyt czytelny, lecz zapewne trafi gdzie trzeba, bo i wśród upadłych inteligeni, co prawda z Bożej łaski, a jednak... ... Nie jest to strzała Amora. Jakby nie było... szkoda... Nieznośnym duchom z moczar przydałaby się dawka uzdrawiajacej miłości. Tyko czy takie bagienne straszydła zdolne są przyjąć dar miłości, gdy wszystko wskazuje na to, że w nich zero szlachetności? Mimo wszystko , życzę im jak najlepiej , a najwięcej tego, by światło ich oświeciło ! Czyż nie jest to smutne, że tak w tych posępnych mokradłach błądzą wbrew sobie samym i rozsądkowi?


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Następna kartka z mojej codzienności.

środa, 07 grudnia 2016 4:03

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

 

baner barwy szkla.jpg...

 

  Następna kartka z mojej codzienności i mój graficzny bazgroł... 

 

Bbn2an.jpg...

 

...

 

Już środa nocą albo w nocy jak kto woli i do woli... W dzień odpoczywałam, spałam kilka godzin i dwa razy otwierałam drzwi kurierowi z przesyłką... Teraz dopiero jestem w formie... Oby tylko mi z samego rana nie dzwonili... Nie będzie mnie... Zaszyję się w ostatnim pokoju.  Telefony wyciszę ... Święta tuż... tuż , gromadzę prezenty . Święty Mikołaj już za nami, do mnie przyszedł już w niedzielę ..., co mi przyniósł , nie zdradzę ..., lecz 24. grudnia pojawi się ponownie i jak pomorska tradycja nakazuje, przyjmie nazwę ( nick) świątecznego Gwiazdora. Tak o tym "Mikołaju "gwiazdkowym" w "Bożym Narodzeniu" wspominała Maria Dąbrowska - " ... Dzieci uciekały co sił do pokoju. Po chwili jednak wracały znowu i z jedną nogą na progu, patrzyły, jak wchodził do kuchni „gwiazdor” z wielką siwą brodą i pytał dzieci kucharki o pacierz." Nie wszyscy jednak akceptują "gwiazdora" podobnie jak "dziadka mroza"... , jednak ja, mam sentyment do tej odmiany nazwy św. Mikołaja, do "dziadka mroza " sympatii nie czuję ... Może kiedyś więcej o tym napiszę... Wieczór spędziłam z córką , która w imieniu świętego darczyńcy przekazała mi efektowny, w oryginalnym opakowaniu, krem do twarzy, pewnie nie chce , bym się zestarzała... albo św. Mikołaj tak pomyślał, bo mnie lubi ... Jak można mnie nie lubić...? Zaraz zarzucą mi zarozumialstwo... Czasami lubię tak niewinnie prowokować ... 
--------------------------------------------------------
Dzisiaj , a właściwie to wczoraj, nie nadawałam się do niczego... Coraz częściej mi się to przytrafia... Wszystko zgodne z Bożym planem. A co tam... Godzę się z tym . Dla własnego dobra, oczywiście i zamaszyście (do rymu...)... Ostatni poniedziałek nieźle mną potrząsnął. . . Było tak . Uczestniczyłam w ceremonii pogrzebowej. Czułam się fatalnie z powodu śmierci zaprzyjaźnionej ze mną i z moją rodziną, Danusią . Wspaniała kobieta. Życzliwa. Wspaniałomyślna. Gościnna. Pogodna. Pomysłowa. Pełna wigoru. Mistrzyni kulinarna. Jej potrawy były znakomite. Najlepsi kucharze Jej nie dorównują . Artystka. Na luzie, pozytywnym... Wiolonczelistka. Utalentowana muzyczka. Miło było posiedzieć w Jej towarzystwie . Żyła nadzieją i optymizmem, mimo pewnych zawirowań życiowych, których nikomu nie brakuje. Nie przypuszczałam , że tak prędko się "zawinie", ale tak już jest wobec osób , które bardzo lubimy. Zmarła nagle w domu... A dom miała piękny , artystyczny z ogrodem, który uwielbiała... Często nas u siebie przyjmowała... Rok temu umarł Jej małżonek, Stasiu Sadłowski, muzyk, dyrektor szkoły muzycznej II stopnia, dyrygent... Pisałam o Nim. Tworzyli niepowtarzalną parę . Spokój Ich wspaniałym Duszom...!!! Jeden z muzyków zapytał moją córkę , skąd znała Danusię , odpowiedziała, że rodzice przyjaźnili się z Nią i z jej mężem. Pan, powiedział, że powierzchownie znał Danusię , bardzo pochlebnie wyrażał się o Stasiu, który wiele mu pomógł... Wspominam o tym nie bez powodu... Jak miło usłyszeć taką opinię o człowieku, który odszedł w zaświaty. Danusia też służyła pomocną dłonią . Trumna z Nią była wystawiona w Jej parafialnym kościele pw. Matki Boskiej Bolesnej... Piękny, nieduży kościółek. Lubię takie... Obejrzałam detale - unikatowy drewniany sufit, piękny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w ściennej wnęce, Drogę Krzyżową , witraże... To mi dodało otuchy... Danusia zapewne nad tym czuwała, była bogobojna i po Bożemu wszystko tłumaczyła, mówiąc , że nie należy się załamywać w sytuacji śmierci, należy ją przyjmować ze spokojem i zrozumieniem i że trzeba zachować powagę ducha. Pewnie dlatego Jej pogrzeb nie był przygnębiający. Unosiła się nad nim aura spokoju, harmonizując z pięknym słowem wygłoszonym przez Kapłana, który uratował mnie przed wypadkiem, gdy rozkojarzona sytuacją niemal wpadłam pod samochód...

Niech Danuśka odpoczywa  szczęśliwa - Amen !

Znalezione obrazy dla zapytania kwiaty na pogrzeb

Tak się złożyło, że w tym samym dniu byłam na koncercie... Jakby Danusia o tym zadecydowała, że mam w nim uczestniczyć... Właśnie Ona, która grała w filharmonii i w operetce... Także we Włoszech... Zapewne ucieszyła się , że uczestniczyłam w koncercie muzyków z Holandii. Nie bardzo mi się chciało w tym dniu iść na ten koncert, ale jakaś pozaziemska siła nakazała mi, by w nim uczestniczyć , a poza tym byłam umówiona i nie wypadało wycofać się ... To i poszłam... Z przyjemnością wysłuchałam melodii Glenna Millera z 1941 r. Odprężyłam się lepiej niż w spa - „sanus per aquam"... ( chociaż woda i tak ponadto i ponad wszystko...) . Miałam wrażenie, że Danuśka uczestniczy w tym koncercie... Czy to niedziwny zbieg okoliczności - pogrzeb i ten odprężający koncert w jednym dniu ? Dodam to jeszcze, że orkiestra, solistka i soliści byli znakomici. Wróciłam do domu o 23. godzinie, zmęczona, smutna , ale jednocześnie uspokojona... Muzykę żałobną zadedykuję Danusi kiedyś tam... Zapewne z tej jest bardziej zadowolona, bo z natury była zawsze radosna i pogodna. Też sobie takiej muzyki w razie czego życzę, bo mam podobne usposobienie ... Buźka i światełko dla Danusi ! Jakby nie było, bez żałobnego akcentu obyć się nie może... 

 

2015 - 1 (3).jpg


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Kartka z mojej codzienności

niedziela, 04 grudnia 2016 2:04

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

codzienność 2.jpg

 

Dzień jak co dzień ... 

 

...

 

Nie ma dnia, żeby mnie coś nie zaskoczyło... Tych niespodzianek to nawet czasem za dużo. Pojęcia nie mam , dlaczego tak jest. Wiodę całkiem prozaiczne życie, a w nim tyle często wątpliwych a jednocześnie zaskakujących sytuacji. Wprost niewiarygodne. Wczoraj do snu ułożyłam się nad ranem, tyle miałam do zrobienia... O ósmej godzinie obudził mnie dzwonek telefonu. O...! Jaka byłam szczęśliwa... Zamierzałam spać do południa... Odezwała się kobieta z firmy propagującej darmowe leczenie. Znam te chwyty. Tyle razy prosiłam , by do mnie nie dzwonili, a oni swoje... Tym razem wyłączyłam się bez komentarza. Małżonek mnie pouczał - "pamiętaj , nikt nikomu nic za darmo nic nie daje. Jak sobie poradzisz, gdy mnie zabraknie? ..."  Radzę sobie. Radzę , pomna wskazówek męża... Rodzice też mnie upominali, nie bardzo wierząc w moje w tym względzie umiejętności... Pomylili się . Nie daję się naciągać, może wyjątkowo... . Jestem ostrożna. Tego samego dnia w południe usłyszałam dzwonek domofonu i usłyszałam , że to policjant. Mówię - nie otworzę panu, bo niby skąd pewność , że jest pan policjantem? Zadzwonił ponownie z uwagą , że chce mi zadać pytanie. Pomyślałam, niczego złego nie zrobiłam, nikogo o nic nie podejrzewam, to co on ode mnie chce? Jakiś kolejny naciągacz... Policjant swoje, ja swoje... W końcu mówi - " ma pani wizjer, to niech pani spojrzy..." . I co z tego? ... Przed moimi drzwiami jeszcze jedne drzwi. Kiedyś była krata , widoczność była lepsza, ale spółdzielnia założyła jednakowe drzwi z szybami na każdym piętrze i dostrzegalność zdecydowanie gorsza. Co widzę , a no ( "no"niezbyt elegancka partykuła, lecz czasami przydatna... ) , widzę , stoi mężczyzna w czarnym uniformie, ale przecież każdy tak się może ubrać. Czy nie? Myślę ... ściema jakaś czy co... ? Naczytałam się opowieści o oszustach wszelkiej maści, więc naturalne to, że mam wątpliwości co do intencji dzwoniącego, jeśli go nie znam. Tymbardziej, że co rusz wydzwaniają jakieś podejrzane typy. A jednak zaczęłam mieć wątpliwości, a nuż to rzeczywiście policjant? Może coś ważnego skoro tak napiera... ? W końcu nie można tak bezwzględnie ludziom nie ufać . Odezwała się moja prawdziwa natura. Policjant niezłomnie namawia do otworzenia drzwi. "Spuściłam" z tonu... W takim razie, mówię, proszę zadzwonić do sąsiadów, otworzę, gdy przyjdzie sąsiadka lub sąsiad. Przyszła sąsiadka. Otworzyłam. Policjant mówi - rozumiem panią , tyle się dzieje... Dzieje... dzieje ... - odpowiedziałam. "Czy pani wyglądała dzisiaj przez okno ? " , zapytał. Zgodnie z prawdą odpowiadam , że nie , bo rzadko kiedy patrzę , co dzieje się za oknem, gdyż nie mam na to czasu i nie mam natury podglądacza, a poza tym mam tyle zainteresowań , że takie sprawy są poza mną ... Policjant na to - " pytam, bo na pani ulicy porwano dzisiaj mężczyznę ... " . Oczy w słup...! Coś takiego ! Jak z filmu grozy... W samo południe i to w sercu miasta?!!! Niesamowite... Policjant najwyraźniej też to przeżywa... Młody człowiek. Pokazuje mi odznakę policjanta i legitymację . Dowodzę ... taką odznakę może sobie sprawić każdy, potwierdza, że tak, ale że legitymacji nikt nie podrobi. A niby jak odróżnić jedną od drugiej , jeśli nie ma się o tym zielonego pojęcia? Może ktoś mi podpowie? Dowiaduję się od policjanta, że porwano mężczyznę do białego samochodu. Zamknięto go w bagażniku ... Sprawcy odjechali w siną dal... Dziki zachód... Dziwne, prasa o tym nie wspomniała. Dowiedziałam się , że nie o wszystkich tego rodzaju przypadkach informują , by nie siać paniki.. Na mojej ulicy policyjny radiowóz i trzech policjantów.   Wystarczająco wymowne...  Dodam jeszcze i to , że miły był ten policjant. Głupio mi teraz... Przeprosiłam Go...

Podsumuję tak...

 

...

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Takie sobie plecenie albo inaczej - sobie a Muzom...

piątek, 02 grudnia 2016 0:07

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

aforyzm.jpg..

 

...

 


Tak jak sen jest nieodzowny, by odpocząć po trudach dnia, tak wszystko się kończy , by mogło na nowo zaistnieć w odświeżonej formie. Co stałoby się , gdybyśmy skazani byli na wieczne czuwanie, na uciążliwą pracę i na nieustanne przeżywanie przeróżnych emocji bez możliwości wytchnienia od nich? To zapewne byłby, nie do zniesienia, horror w horrorze . Takie myśli nasunęły mi się w chwilę po przebudzeniu po dzisiejszej popołudniowej drzemce, która stawia na nogi lepiej niż wszystkie razem wciskane ludziom placebo, zresztą po to, by nie było nocebo... Ante patientum latina lingua est, hasło popularne w średniowieczu, ma to do siebie, że odnajduje podatny grunt i w naszych czasach, i to niewyłącznie w medycznych realiach a w naszej codzienności upstrzonej reklamami czy poradnikami typu , jak żyć bezstresowo i wygodniej. Wciska się ludziom mniej lub bardziej przydatne rady w rodzaju kitu, właśnie typu placebo, a odwodzi się od rzeczywistych, skutecznych środków naturalnej poprawy samopoczucia. Na wszelkie przejawy zmęczenia najlepszy sen. Lecz trzeba mieć czas, by pozwolić sobie na senną terapię . Ludzie żyjący w ustawicznym kieracie tego wolnego czasu nie mają w pogoni za finansami, karierą , lepszą wizytówką życia, czy też marnując cenny czas na posiadówki przed monitorem..., wymęczeni do ostatnich granic swą prozaiczną aktywnością "przesypiają" sen - relaks , dany im jako prezent do dalszego podejmowania trudów dnia codziennego, podobnie jak ja sama sobie odbieram możliwość dłuższego posypiania , wypisując te, za przeproszeniem hocki- klocki  (duperele) ... Po co i na co komu one...? Najlepsze to, że te moje myśli po przebudzeniu miały całkiem inne sformułowania - lapidarne, bardziej sensowne i filozoficzne, bo delikatnie dotykały istoty ponadczasowego odpoczynku, który dany nam został na podobnych zasadach jak sen nasz powszedni, były zarazem jak lekki podmuch wiosennego wietrzyku, który teraz , na progu zimy, przemienił się w wietrzysko... Oj, wieje, wieje... Ze wszech stron nieprzyzwoicie wieje. Jeszcze trochę a będą zawieje, podobnie jak z moich krótkich refleksji powstał taki oto elaborat... Gwałtu... rety... przypalą mi się kotlety... Tak też, mniej lub więcej prawdopodobnie, wygląda niemal każda blogowa pisanina... Chyba wybiorę się do Konstancina , uzdrowiska nowych doznań... Tyle przede mną niewiadomego albo tyle co kot napłakał...


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdziczenie obyczajów

niedziela, 27 listopada 2016 23:21

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

czerwono- czarne5.jpg

.......(z mojego paintu...)

 

 

...

 

z21017619IH,Prezydent-Andrzej-Duda-i-Doda.jpg...... z internetu .....

 

Co byłoby gdyby, jak przed prezydentem Dudą i Jego Małżonką, roznegliżowana Doda stanęła przed Jej Królewską Mością  Elżbietą II. ,       a zaraz potem odwróciłaby się do Niej tyłem , by w paradnym pochodzie wypiąć swoją odkrytą, ledwo co muślinową woalką ozdobioną , niemal całkowicie nagą, delikatnie określając, nagą pupę? Byłby to skandal na miarę wszechczasów. A u nas ledwo co jedynie uśmieszki pod nosem i niemal wszechstronna aprobata. Nikt nie powiedział głośno i zdecydowanie, że takie potraktowanie prezydenckiej pary jest nie na miejscu i wręcz karygodne, bo uderza w powagę głowy państwa. Zastanawia, czy na tę okoliczność , Doda, taki frywolny strój sama wymyśliła, czy może ktoś jej podpowiedział , by skandalizując tyłkiem, okazała lekceważenie nie tylko parze prezydenckiej , ale wszystkim widzom obecnym na sali ? Może to było w założeniu i w reżyserii tego, jakby na to nie patrzeć, haniebnego widowiska ? Doda znana jest z podobnych wystąpień , za nic ma , co kto o niej pomyśli, ważne , że zwróci na siebie uwagę. Braki w intelekcie, wykształceniu i w wokalu przykrywa swoimi nieetycznymi wygłupami, by odwrócić uwagę od istoty rzeczy. Tak to z boku wygląda... Głowa pusta, bez majtek kapusta. Czy artyście lub pseudoartyście wszystko wolno? Takie czasy... Jakie? Takie, w których żyjemy... Gdzieś zaprzepaściły się wartości. Kultura bycia odchodzi milowymi krokami. Kanony przyzwoitości nabrały wody w usta. Po co się wysilać i zwracać uwagę kulturą, gdy większość, to, co gorszące, przyjmuje z aplauzem i nie ma nic przeciw, by się nie narazić , że nie nadąża się za wymogami obecnego czasu? Nie jestem, pod tym względem , jakąś konserwatywną maniaczką, lecz uważam , że na wszystko jest miejsce. W takim frywolnym fatałaszku , w którym wystąpiła Doda na jubileuszowej imprezie , można występować w nocnych klubach typu gogo i tam zachwycać swoimi, nie tak znowu pierwszorzędnymi " pysznościami". Nawet jeśli chwilami nie najgorzej Doda się prezentuje, są od niej ładniejsze i zgrabniejsze, a tak się nie obnoszą ze swoją próżnością i głupotą, a już zdecydowanie nie w obecności szlachetnych gości. Widać w tym widowisku, poniekąd , jaki jest poziom Super Expressu i niektórych widzów, którym takie pokazy na rękę... Nie znalazł się nikt , kto podpowiedziałby Dorocie Robaczewskiej , co wypada , a co nie wypada, na siebie założyć , gdy się ma do czynienia z dostojnymi osobami, są bowiem granice swobody i tolerancji, są też od dawna ustalone normy, które należy przestrzegać, a nie dla podejrzanej popularności balansować szokiem i lekceważeniem dobrego smaku. Obyczaje "poluzowały" wskutek powszechnej nieobyczajności... To wcale nie jest śmieszne. Nie wystarczy uśmieszkiem reagować na takie występki, bo to tylko podkręca atmosferę żenady i utwierdza domniemaną bohaterkę w jej nieomylności. Czy nikt nie miał odwagi na żywo zareagować i dobitnie stwierdzić, że tego rodzaju pokazówki w obecności majestatu prezydenta i większości zaproszonych gości są nie na miejscu? Brak reakcji na prymitywne zachowania i chamstwo sceniczne sprzyja destrukcji dobrych obyczajów i mnoży rozprzestrzenianie się prostackiejgo półświatka,

"... chór głupków się anieli...".

Dlaczego ludzie z kulturalnymi nawykami nie reagują jak trzeba, tylko udają , że nic się nie dzieje? Taka postawa to akceptacja tego co nam serwują ci, którzy żyją wyłącznie wynaturzeniami. Zdziczenie obyczajów to choroba naszych czasów spowodowana przemilczaniem prawdy . . . Dodam o Dodzie to jeszcze, że Doda choćby nie wiem , jak chciałaby na siebie zwrócić uwagę i tak nie dorównuje - "babie o sześciu cyckach" z piosenki Wojciecha Młynarskiego...

 

...

 

 


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

Nowy bloczek nad wpisami

wtorek, 21 lutego 2017

Nowy blooczek w narzędziach.http://www.liiil.pl/promujnotke
Nowy blooczek w narzędziach.
Nowy blooczek w narzędziach.

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728     

Galerie

O mnie

Jestem - miłośniczką poezji,literatury, historii sztuki, muzyki
i wszelkich sztuk pięknych... Kocham ludzi, przyrodę, a nade wszystko Stwórcę tego wszystkiego... Krystyna
Moje imiona blogowe to Laura, Ais, Christine, Krysta.
Zapraszam do czytania moich blogów.

O moim bloogu

Wiersze , proza. Rożnorodność tematyki

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1388658
Wpisy
  • liczba: 3563
  • komentarze: 25829
Galerie
  • liczba zdjęć: 154
  • komentarze: 112
Punkty konkursowe: 100
Bloog istnieje od: 3606 dni