Bloog Wirtualna Polska
Są 1 213 154 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Bagienne uzależnienia....

piątek, 09 grudnia 2016 1:51

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

 

baner barwy szkla.jpg...

 

Bagienne uzależnienia....

 

...

Mroczność nad mrocznościami...

codzienność.jpg...

 

Od czasu do czasu wybieram się na mokradła... Niezbyt to przyjemne okolice a i niebezpieczne, bo można się na ich podmokłych gruntach zapaść i wpaść w zdradliwe rozpadliny. Co jednak zrobić , gdy jak to mówią , "ciągnie wilka do lasu...". Tym mniej "kumatym"  ( nie mam zamiaru nikogo urazić...), wyjaśniam - wilkiem nie jestem, zwrot , którym się posłużyłam to taka obrazowa mistyfikacja lub jak kto woli - metafora. Jak zwał, tak zwał albo jak zrozumiał , tak odebrał... Czego szukam na tych mokradłach? Chyba nie tych lukrowanych przyjemności, które potrafią zniewolić umysł... ? Dowiaduję się , co w trawie piszczy, chociaż tam trawy ani ździebko, ani dla cielaczka, ani dla prosiaczka... Samo grzęzawisko. Topiel, topielisko. Bajoro, trzęsawisko, bagno. Co tam znajduję ? A co takiego można znaleźć na moczarach jak nie te podmokłe zjawy , dla których to jedyne naturalne środowisko... ? Co to takiego zjawa? Fantom , strach, mara, coś nieokreślonego, co kiedyś żyło, a w zmorę - widmo się przekształciło... Ilu takich wśród nas widziadeł, co to, niezadowolone ze wszystkiego co prawe, wyznam prosto z mostu i bardziej dosadnie - ilu tych upiornych , peowskich "wizjonerów", spod ciemnej gwiazdy, którzy bezsensownie, swoją intelektualną słabością i niedorzecznością, uderzają w Prawo i Sprawiedliwość? To właśnie oni znaleźli podatny grunt na moczarach. Paradoks w tym , że mam ich dość , bo ustawicznie zatruwają życie i występują w roli fałszywych zwiastunów nieszczęścia, zasypują andronami, obrażają i siebie kompromitują wbrew ich założeniom.. . To i absurdalne, że zapuszczam się w takie nieczyste i niepewne rejony. A jednak nie bez przyczyny. Z wielu powodów dobrze wiedzieć , co jest grane. Szczegółów nie zdradzę . Wroga trzeba obserwować , by nie wyrządził więcej szkód niż wyrządza. Gdyby chociaż to był przyzwoity wróg... A tak na marginesie - czy wróg może być przyzwoity? Na pewno nie ten , który ma na sumieniu różne przekręty, ukrywa prawdę, broni lewizny i wykazuje się brakiem kultury, mimo że ma o sobie wysokie mniemanie i innym zarzuca to, co w nim siedzi i co sam okazuje. Ten enigmatyczny wpis może okaże się , co niektórym, niezbyt czytelny, lecz zapewne trafi gdzie trzeba, bo i wśród upadłych inteligeni, co prawda z Bożej łaski, a jednak... ... Nie jest to strzała Amora. Jakby nie było... szkoda... Nieznośnym duchom z moczar przydałaby się dawka uzdrawiajacej miłości. Tyko czy takie bagienne straszydła zdolne są przyjąć dar miłości, gdy wszystko wskazuje na to, że w nich zero szlachetności? Mimo wszystko , życzę im jak najlepiej , a najwięcej tego, by światło ich oświeciło ! Czyż nie jest to smutne, że tak w tych posępnych mokradłach błądzą wbrew sobie samym i rozsądkowi?


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Następna kartka z mojej codzienności.

środa, 07 grudnia 2016 4:03

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

 

baner barwy szkla.jpg...

 

  Następna kartka z mojej codzienności i mój graficzny bazgroł... 

 

Bbn2an.jpg...

 

...

 

Już środa nocą albo w nocy jak kto woli i do woli... W dzień odpoczywałam, spałam kilka godzin i dwa razy otwierałam drzwi kurierowi z przesyłką... Teraz dopiero jestem w formie... Oby tylko mi z samego rana nie dzwonili... Nie będzie mnie... Zaszyję się w ostatnim pokoju.  Telefony wyciszę ... Święta tuż... tuż , gromadzę prezenty . Święty Mikołaj już za nami, do mnie przyszedł już w niedzielę ..., co mi przyniósł , nie zdradzę ..., lecz 24. grudnia pojawi się ponownie i jak pomorska tradycja nakazuje, przyjmie nazwę ( nick) świątecznego Gwiazdora. Tak o tym "Mikołaju "gwiazdkowym" w "Bożym Narodzeniu" wspominała Maria Dąbrowska - " ... Dzieci uciekały co sił do pokoju. Po chwili jednak wracały znowu i z jedną nogą na progu, patrzyły, jak wchodził do kuchni „gwiazdor” z wielką siwą brodą i pytał dzieci kucharki o pacierz." Nie wszyscy jednak akceptują "gwiazdora" podobnie jak "dziadka mroza"... , jednak ja, mam sentyment do tej odmiany nazwy św. Mikołaja, do "dziadka mroza " sympatii nie czuję ... Może kiedyś więcej o tym napiszę... Wieczór spędziłam z córką , która w imieniu świętego darczyńcy przekazała mi efektowny, w oryginalnym opakowaniu, krem do twarzy, pewnie nie chce , bym się zestarzała... albo św. Mikołaj tak pomyślał, bo mnie lubi ... Jak można mnie nie lubić...? Zaraz zarzucą mi zarozumialstwo... Czasami lubię tak niewinnie prowokować ... 
--------------------------------------------------------
Dzisiaj , a właściwie to wczoraj, nie nadawałam się do niczego... Coraz częściej mi się to przytrafia... Wszystko zgodne z Bożym planem. A co tam... Godzę się z tym . Dla własnego dobra, oczywiście i zamaszyście (do rymu...)... Ostatni poniedziałek nieźle mną potrząsnął. . . Było tak . Uczestniczyłam w ceremonii pogrzebowej. Czułam się fatalnie z powodu śmierci zaprzyjaźnionej ze mną i z moją rodziną, Danusią . Wspaniała kobieta. Życzliwa. Wspaniałomyślna. Gościnna. Pogodna. Pomysłowa. Pełna wigoru. Mistrzyni kulinarna. Jej potrawy były znakomite. Najlepsi kucharze Jej nie dorównują . Artystka. Na luzie, pozytywnym... Wiolonczelistka. Utalentowana muzyczka. Miło było posiedzieć w Jej towarzystwie . Żyła nadzieją i optymizmem, mimo pewnych zawirowań życiowych, których nikomu nie brakuje. Nie przypuszczałam , że tak prędko się "zawinie", ale tak już jest wobec osób , które bardzo lubimy. Zmarła nagle w domu... A dom miała piękny , artystyczny z ogrodem, który uwielbiała... Często nas u siebie przyjmowała... Rok temu umarł Jej małżonek, Stasiu Sadłowski, muzyk, dyrektor szkoły muzycznej II stopnia, dyrygent... Pisałam o Nim. Tworzyli niepowtarzalną parę . Spokój Ich wspaniałym Duszom...!!! Jeden z muzyków zapytał moją córkę , skąd znała Danusię , odpowiedziała, że rodzice przyjaźnili się z Nią i z jej mężem. Pan, powiedział, że powierzchownie znał Danusię , bardzo pochlebnie wyrażał się o Stasiu, który wiele mu pomógł... Wspominam o tym nie bez powodu... Jak miło usłyszeć taką opinię o człowieku, który odszedł w zaświaty. Danusia też służyła pomocną dłonią . Trumna z Nią była wystawiona w Jej parafialnym kościele pw. Matki Boskiej Bolesnej... Piękny, nieduży kościółek. Lubię takie... Obejrzałam detale - unikatowy drewniany sufit, piękny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w ściennej wnęce, Drogę Krzyżową , witraże... To mi dodało otuchy... Danusia zapewne nad tym czuwała, była bogobojna i po Bożemu wszystko tłumaczyła, mówiąc , że nie należy się załamywać w sytuacji śmierci, należy ją przyjmować ze spokojem i zrozumieniem i że trzeba zachować powagę ducha. Pewnie dlatego Jej pogrzeb nie był przygnębiający. Unosiła się nad nim aura spokoju, harmonizując z pięknym słowem wygłoszonym przez Kapłana, który uratował mnie przed wypadkiem, gdy rozkojarzona sytuacją niemal wpadłam pod samochód...

Niech Danuśka odpoczywa  szczęśliwa - Amen !

Znalezione obrazy dla zapytania kwiaty na pogrzeb

Tak się złożyło, że w tym samym dniu byłam na koncercie... Jakby Danusia o tym zadecydowała, że mam w nim uczestniczyć... Właśnie Ona, która grała w filharmonii i w operetce... Także we Włoszech... Zapewne ucieszyła się , że uczestniczyłam w koncercie muzyków z Holandii. Nie bardzo mi się chciało w tym dniu iść na ten koncert, ale jakaś pozaziemska siła nakazała mi, by w nim uczestniczyć , a poza tym byłam umówiona i nie wypadało wycofać się ... To i poszłam... Z przyjemnością wysłuchałam melodii Glenna Millera z 1941 r. Odprężyłam się lepiej niż w spa - „sanus per aquam"... ( chociaż woda i tak ponadto i ponad wszystko...) . Miałam wrażenie, że Danuśka uczestniczy w tym koncercie... Czy to niedziwny zbieg okoliczności - pogrzeb i ten odprężający koncert w jednym dniu ? Dodam to jeszcze, że orkiestra, solistka i soliści byli znakomici. Wróciłam do domu o 23. godzinie, zmęczona, smutna , ale jednocześnie uspokojona... Muzykę żałobną zadedykuję Danusi kiedyś tam... Zapewne z tej jest bardziej zadowolona, bo z natury była zawsze radosna i pogodna. Też sobie takiej muzyki w razie czego życzę, bo mam podobne usposobienie ... Buźka i światełko dla Danusi ! Jakby nie było, bez żałobnego akcentu obyć się nie może... 

 

2015 - 1 (3).jpg


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Kartka z mojej codzienności

niedziela, 04 grudnia 2016 2:04

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

codzienność 2.jpg

 

Dzień jak co dzień ... 

 

...

 

Nie ma dnia, żeby mnie coś nie zaskoczyło... Tych niespodzianek to nawet czasem za dużo. Pojęcia nie mam , dlaczego tak jest. Wiodę całkiem prozaiczne życie, a w nim tyle często wątpliwych a jednocześnie zaskakujących sytuacji. Wprost niewiarygodne. Wczoraj do snu ułożyłam się nad ranem, tyle miałam do zrobienia... O ósmej godzinie obudził mnie dzwonek telefonu. O...! Jaka byłam szczęśliwa... Zamierzałam spać do południa... Odezwała się kobieta z firmy propagującej darmowe leczenie. Znam te chwyty. Tyle razy prosiłam , by do mnie nie dzwonili, a oni swoje... Tym razem wyłączyłam się bez komentarza. Małżonek mnie pouczał - "pamiętaj , nikt nikomu nic za darmo nic nie daje. Jak sobie poradzisz, gdy mnie zabraknie? ..."  Radzę sobie. Radzę , pomna wskazówek męża... Rodzice też mnie upominali, nie bardzo wierząc w moje w tym względzie umiejętności... Pomylili się . Nie daję się naciągać, może wyjątkowo... . Jestem ostrożna. Tego samego dnia w południe usłyszałam dzwonek domofonu i usłyszałam , że to policjant. Mówię - nie otworzę panu, bo niby skąd pewność , że jest pan policjantem? Zadzwonił ponownie z uwagą , że chce mi zadać pytanie. Pomyślałam, niczego złego nie zrobiłam, nikogo o nic nie podejrzewam, to co on ode mnie chce? Jakiś kolejny naciągacz... Policjant swoje, ja swoje... W końcu mówi - " ma pani wizjer, to niech pani spojrzy..." . I co z tego? ... Przed moimi drzwiami jeszcze jedne drzwi. Kiedyś była krata , widoczność była lepsza, ale spółdzielnia założyła jednakowe drzwi z szybami na każdym piętrze i dostrzegalność zdecydowanie gorsza. Co widzę , a no ( "no"niezbyt elegancka partykuła, lecz czasami przydatna... ) , widzę , stoi mężczyzna w czarnym uniformie, ale przecież każdy tak się może ubrać. Czy nie? Myślę ... ściema jakaś czy co... ? Naczytałam się opowieści o oszustach wszelkiej maści, więc naturalne to, że mam wątpliwości co do intencji dzwoniącego, jeśli go nie znam. Tymbardziej, że co rusz wydzwaniają jakieś podejrzane typy. A jednak zaczęłam mieć wątpliwości, a nuż to rzeczywiście policjant? Może coś ważnego skoro tak napiera... ? W końcu nie można tak bezwzględnie ludziom nie ufać . Odezwała się moja prawdziwa natura. Policjant niezłomnie namawia do otworzenia drzwi. "Spuściłam" z tonu... W takim razie, mówię, proszę zadzwonić do sąsiadów, otworzę, gdy przyjdzie sąsiadka lub sąsiad. Przyszła sąsiadka. Otworzyłam. Policjant mówi - rozumiem panią , tyle się dzieje... Dzieje... dzieje ... - odpowiedziałam. "Czy pani wyglądała dzisiaj przez okno ? " , zapytał. Zgodnie z prawdą odpowiadam , że nie , bo rzadko kiedy patrzę , co dzieje się za oknem, gdyż nie mam na to czasu i nie mam natury podglądacza, a poza tym mam tyle zainteresowań , że takie sprawy są poza mną ... Policjant na to - " pytam, bo na pani ulicy porwano dzisiaj mężczyznę ... " . Oczy w słup...! Coś takiego ! Jak z filmu grozy... W samo południe i to w sercu miasta?!!! Niesamowite... Policjant najwyraźniej też to przeżywa... Młody człowiek. Pokazuje mi odznakę policjanta i legitymację . Dowodzę ... taką odznakę może sobie sprawić każdy, potwierdza, że tak, ale że legitymacji nikt nie podrobi. A niby jak odróżnić jedną od drugiej , jeśli nie ma się o tym zielonego pojęcia? Może ktoś mi podpowie? Dowiaduję się od policjanta, że porwano mężczyznę do białego samochodu. Zamknięto go w bagażniku ... Sprawcy odjechali w siną dal... Dziki zachód... Dziwne, prasa o tym nie wspomniała. Dowiedziałam się , że nie o wszystkich tego rodzaju przypadkach informują , by nie siać paniki.. Na mojej ulicy policyjny radiowóz i trzech policjantów.   Wystarczająco wymowne...  Dodam jeszcze i to , że miły był ten policjant. Głupio mi teraz... Przeprosiłam Go...

Podsumuję tak...

 

...

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Takie sobie plecenie albo inaczej - sobie a Muzom...

piątek, 02 grudnia 2016 0:07

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

aforyzm.jpg..

 

...

 


Tak jak sen jest nieodzowny, by odpocząć po trudach dnia, tak wszystko się kończy , by mogło na nowo zaistnieć w odświeżonej formie. Co stałoby się , gdybyśmy skazani byli na wieczne czuwanie, na uciążliwą pracę i na nieustanne przeżywanie przeróżnych emocji bez możliwości wytchnienia od nich? To zapewne byłby, nie do zniesienia, horror w horrorze . Takie myśli nasunęły mi się w chwilę po przebudzeniu po dzisiejszej popołudniowej drzemce, która stawia na nogi lepiej niż wszystkie razem wciskane ludziom placebo, zresztą po to, by nie było nocebo... Ante patientum latina lingua est, hasło popularne w średniowieczu, ma to do siebie, że odnajduje podatny grunt i w naszych czasach, i to niewyłącznie w medycznych realiach a w naszej codzienności upstrzonej reklamami czy poradnikami typu , jak żyć bezstresowo i wygodniej. Wciska się ludziom mniej lub bardziej przydatne rady w rodzaju kitu, właśnie typu placebo, a odwodzi się od rzeczywistych, skutecznych środków naturalnej poprawy samopoczucia. Na wszelkie przejawy zmęczenia najlepszy sen. Lecz trzeba mieć czas, by pozwolić sobie na senną terapię . Ludzie żyjący w ustawicznym kieracie tego wolnego czasu nie mają w pogoni za finansami, karierą , lepszą wizytówką życia, czy też marnując cenny czas na posiadówki przed monitorem..., wymęczeni do ostatnich granic swą prozaiczną aktywnością "przesypiają" sen - relaks , dany im jako prezent do dalszego podejmowania trudów dnia codziennego, podobnie jak ja sama sobie odbieram możliwość dłuższego posypiania , wypisując te, za przeproszeniem hocki- klocki  (duperele) ... Po co i na co komu one...? Najlepsze to, że te moje myśli po przebudzeniu miały całkiem inne sformułowania - lapidarne, bardziej sensowne i filozoficzne, bo delikatnie dotykały istoty ponadczasowego odpoczynku, który dany nam został na podobnych zasadach jak sen nasz powszedni, były zarazem jak lekki podmuch wiosennego wietrzyku, który teraz , na progu zimy, przemienił się w wietrzysko... Oj, wieje, wieje... Ze wszech stron nieprzyzwoicie wieje. Jeszcze trochę a będą zawieje, podobnie jak z moich krótkich refleksji powstał taki oto elaborat... Gwałtu... rety... przypalą mi się kotlety... Tak też, mniej lub więcej prawdopodobnie, wygląda niemal każda blogowa pisanina... Chyba wybiorę się do Konstancina , uzdrowiska nowych doznań... Tyle przede mną niewiadomego albo tyle co kot napłakał...


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdziczenie obyczajów

niedziela, 27 listopada 2016 23:21

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

czerwono- czarne5.jpg

.......(z mojego paintu...)

 

 

...

 

z21017619IH,Prezydent-Andrzej-Duda-i-Doda.jpg...... z internetu .....

 

Co byłoby gdyby, jak przed prezydentem Dudą i Jego Małżonką, roznegliżowana Doda stanęła przed Jej Królewską Mością  Elżbietą II. ,       a zaraz potem odwróciłaby się do Niej tyłem , by w paradnym pochodzie wypiąć swoją odkrytą, ledwo co muślinową woalką ozdobioną , niemal całkowicie nagą, delikatnie określając, nagą pupę? Byłby to skandal na miarę wszechczasów. A u nas ledwo co jedynie uśmieszki pod nosem i niemal wszechstronna aprobata. Nikt nie powiedział głośno i zdecydowanie, że takie potraktowanie prezydenckiej pary jest nie na miejscu i wręcz karygodne, bo uderza w powagę głowy państwa. Zastanawia, czy na tę okoliczność , Doda, taki frywolny strój sama wymyśliła, czy może ktoś jej podpowiedział , by skandalizując tyłkiem, okazała lekceważenie nie tylko parze prezydenckiej , ale wszystkim widzom obecnym na sali ? Może to było w założeniu i w reżyserii tego, jakby na to nie patrzeć, haniebnego widowiska ? Doda znana jest z podobnych wystąpień , za nic ma , co kto o niej pomyśli, ważne , że zwróci na siebie uwagę. Braki w intelekcie, wykształceniu i w wokalu przykrywa swoimi nieetycznymi wygłupami, by odwrócić uwagę od istoty rzeczy. Tak to z boku wygląda... Głowa pusta, bez majtek kapusta. Czy artyście lub pseudoartyście wszystko wolno? Takie czasy... Jakie? Takie, w których żyjemy... Gdzieś zaprzepaściły się wartości. Kultura bycia odchodzi milowymi krokami. Kanony przyzwoitości nabrały wody w usta. Po co się wysilać i zwracać uwagę kulturą, gdy większość, to, co gorszące, przyjmuje z aplauzem i nie ma nic przeciw, by się nie narazić , że nie nadąża się za wymogami obecnego czasu? Nie jestem, pod tym względem , jakąś konserwatywną maniaczką, lecz uważam , że na wszystko jest miejsce. W takim frywolnym fatałaszku , w którym wystąpiła Doda na jubileuszowej imprezie , można występować w nocnych klubach typu gogo i tam zachwycać swoimi, nie tak znowu pierwszorzędnymi " pysznościami". Nawet jeśli chwilami nie najgorzej Doda się prezentuje, są od niej ładniejsze i zgrabniejsze, a tak się nie obnoszą ze swoją próżnością i głupotą, a już zdecydowanie nie w obecności szlachetnych gości. Widać w tym widowisku, poniekąd , jaki jest poziom Super Expressu i niektórych widzów, którym takie pokazy na rękę... Nie znalazł się nikt , kto podpowiedziałby Dorocie Robaczewskiej , co wypada , a co nie wypada, na siebie założyć , gdy się ma do czynienia z dostojnymi osobami, są bowiem granice swobody i tolerancji, są też od dawna ustalone normy, które należy przestrzegać, a nie dla podejrzanej popularności balansować szokiem i lekceważeniem dobrego smaku. Obyczaje "poluzowały" wskutek powszechnej nieobyczajności... To wcale nie jest śmieszne. Nie wystarczy uśmieszkiem reagować na takie występki, bo to tylko podkręca atmosferę żenady i utwierdza domniemaną bohaterkę w jej nieomylności. Czy nikt nie miał odwagi na żywo zareagować i dobitnie stwierdzić, że tego rodzaju pokazówki w obecności majestatu prezydenta i większości zaproszonych gości są nie na miejscu? Brak reakcji na prymitywne zachowania i chamstwo sceniczne sprzyja destrukcji dobrych obyczajów i mnoży rozprzestrzenianie się prostackiejgo półświatka,

"... chór głupków się anieli...".

Dlaczego ludzie z kulturalnymi nawykami nie reagują jak trzeba, tylko udają , że nic się nie dzieje? Taka postawa to akceptacja tego co nam serwują ci, którzy żyją wyłącznie wynaturzeniami. Zdziczenie obyczajów to choroba naszych czasów spowodowana przemilczaniem prawdy . . . Dodam o Dodzie to jeszcze, że Doda choćby nie wiem , jak chciałaby na siebie zwrócić uwagę i tak nie dorównuje - "babie o sześciu cyckach" z piosenki Wojciecha Młynarskiego...

 

...

 

 


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

Police - afera rodem z PO

piątek, 25 listopada 2016 11:23

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 Jak szaleć to szaleć... Korzystać z życia , ile się da... Tak, pod warunkiem , że za pieniądze zarobione z uczciwej pracy a nie z cudzej kieszeni... 

 

vg impreza.png...

V. Gubarev

....

 

Police, zdjęcie z internetu


Wiadomości medialne -


1. Tekst z wp.plmoney.pl
"GospodarkaWiadomości gospodarczeSkandal w ZCh Police. Służbowymi kartami płacili w klubach go go i kupowali sobie buty.
Skandal w ZCh Police. Służbowymi kartami płacili w klubach go go i kupowali sobie buty
Wysoko postawieni pracownicy ZCh Police płacili służbowymi kartami kredytowymi za prywatne wydatki - to wnioski z audytu w spółce, który przez wiele miesięcy był ukrywany. Z dokumentu wynika, że z pieniędzy spółki kupowano buty, klocki LEGO, płacono za wizyty w SPA i klubach go go – ujawnił obecny prezes spółki Wojciech Wardacki na antenie Radia Szczecin.
- Jedna osoba wydała w ciągu trzech lat 1,2 mln zł, inna kupowała wiele par butów, klocki LEGO, płyty DVD i zegarki za łączną kwotę 48 tys. zł. Były też delegacje w SPA po 9-10 tys. i dwie faktury za kluby go go – powiedział w poniedziałek na antenie Radia Szczecin Wojciech Wardacki, nowy prezes ZCh Police. Wardacki mówił, że nieprawidłowości dotyczą wąskiego grona wyżej postawionych pracowników spółki.
Co ciekawe, informacje o tych nadużyciach pochodzą z audytu przeprowadzonego jeszcze za poprzedniego zarządu, który zmienił się dopiero w kwietniu bieżącego roku. - To porażający dokument, ale poprzedni prezes schował go do szuflady – powiedział na antenie prezes ZCh Police.
Wojciech Wardacki jest prezesem zakładów chemicznych w Policach od kwietnia 2016 roku. Zastąpił na tym stanowisku Krzysztofa Jałosińskiego, który kierował spółką od 2011 roku. Jest to jedna ze zmian w zarządach z udziałem Skarbu Państwa, która ma kontekst polityczny. Wardacki bowiem od 2004 roku związany był z PiS, startował również z jej listy do Parlamentu europejskiego, bez skutku.
Wiosną, kiedy wymienił się zarząd spółki, z poprzedniego składu pozostał tylko wiceprezes Rafał Kuźmiczonek, wybrany z ramienia pracowników. Jednak kilka dni temu, 14 listopada, został on odwołany z powodu nieprawidłowości.
„Merytoryczną podstawą decyzji o odwołaniu Pana Kuźmiczonka było ujawnienie nieprawidłowości dotyczących sprawowania przez niego funkcji członka Zarządu, jak i powstanie konkretnych roszczeń i sporów między Spółką a Panem Kuźmiczonkiem, skierowanych już na drogę sądową" – poinformowała Grupa Azoty Zakłady Chemiczne Police w komunikacie.
Zmarnowane miliony w Senegalu
Prezes Wardacki krytykował na antenie również inwestycje poprzedniego zarządu w kopalnie w Senegalu.
- Rzeczywistość jest taka, że wydaliśmy do tej pory 200 mln zł, a nie mamy żadnych fosforytów, które wydobywamy i przywozimy. Wydobycie ze złoża Lam Lam zakończyło się po paru miesiącach 2014 r. i od końca roku 2014 nic do Polic z naszych kopalni nie trafiło. Złoża Kebemer są na etapie umowy górniczej, jeszcze nie ma umowy wydobywczej. Plany były takie, że już w tym roku powinna pracować wielka kopalnia, wydobywająca ogromne ilości przez 20 lat. Wydaliśmy 200 mln zł, nie mamy złóż, z których wydobywamy, natomiast ze złoża Lam Lam trafiały fosforyty, ale od podmiotu zewnętrznego – powiedział Wardacki w rozmowie z Radiem Szczecin.
Prezes publicznie przeprosił inwestorów, że zostali wprowadzeni w błąd.
Grupa Azoty Zakłady Chemiczne Police to spółka powstała w wyniku połączenia zakładów azotowych w Tanowie, Puław, Policach i Kędzierzynie-Koźlu. Jest drugim największym w Europie producentem nawozów sztucznych."


2." fakt.pl"


200 mln zł wydanych na kopalnię w Senegalu, która nie przyniosła żadnych zysków, setki tysięcy zł z kart służbowych przeznaczonych na kuriozalne wydatki: kluby Go-Go, ośrodki spa, drogie zegarki, których wartość przyprawia o zawrót głowy... Tak za publiczne pieniądze przez lata "bawili się" pracownicy Zakładów Chemicznych "Police".
Firma należy do potężnej państwowej spółki - Grupy Azoty. Dziś prezes "Polic" Wojciech Wardacki (56 l.) (objął stery w zakładzie w kwietniu 2016 r., w przeszłości związany z PiS) zabiera publicznie głos i ujawnia nieprawidłowości, które mogą poważnie obciążyć kojarzony z PO zarząd i wywołać potężną aferę.
Zakłady Chemiczne "Police" decyzją dawnego zarządu wydały 200 mln zł na budowę kopalni w Senegalu, z której do Polski miały - przynajmniej w założeniu - trafiać duże dostawy fosforytów. Tyle że pieniądze te - jak ujawnia Wojciech Wardacki - zostały wyrzucone w błoto. ZCh “Police” w 2013 r. kupiły udziały w spółce, która miała zapewnić dostęp do złóż fosforytów potrzebnych do wytwarzania nawozów.
Wydaliśmy przeszło 200 milionów, a nie mamy żadnych fosforytów! Trafiały do nas niewielkie dostawy, ale... nie z naszych złóż! Do Senegalu przywożono delegacje z Polski: z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zwożono dziennikarzy, biznesmenów i… pokazywano im nie naszą kopalnię! – twierdzi Wardacki.
- Nie byliśmy tego wszystkiego świadomi. Tak mocne i poważne zarzuty porażają. Nasz związek o tym bladego pojęcia nie miał! Z wypowiedzi prezesa Wardackiego wynika, że kopalnia była jedną wielką fikcją - komentuje w rozmowie z Faktem Roman Bąk, przewodniczący MOZ NSZZ "Solidarność 80" w "Policach".
Ale to nie wszystko. Ujawnione przez Wardackiego inne nieprawidłowości w tej spółce szokują. Delegacje do spa, wizyty "służbowe" w klubach go-go, zabawki dla dzieci pracowników, zegarki za 48 tys. zł, a nawet... buty. Pieniądze na te "osobliwe" wydatki szły ze służbowych kart kredytowych.
- Przed rokiem, jeszcze w trakcie funkcjonowania poprzedniego zarządu, wewnętrzna komórka audytorska dokonała analizy wykorzystania kart kredytowych dziewięćdziesięciu kilku pracowników. Ten raport był porażający! - przyznał ostatnio Wardacki w Radiu Szczecin. Obecny prezes "Polic" twierdzi, iż raport ów... "został schowany" przez poprzedniego prezesa, Krzysztofa Jałosińskiego (58 l.) - szefował on spółką od 2011 r. do marca tego roku.
Pracowników Zakładów Chemicznych - wszystko na to wskazuje - czekają liczne postępowania przed sądem. Bo jak puścić płazem informacje, że jedna z osób z wierchuszki "Polic" wydała w ciągu 3 lat ze służbowej karty... 1 200 000 zł? - Tym się powinny zająć służby! - nie ma wątpliwości nasz rozmówca ze spółki."


3."tv.republika.pl"


"- Niektóre płatności ze służbowych kart były regulowane bez wezwania, chodzi tu przede wszystkim o płatności w klubach go-go, delegacje po 9-10 tys. zł. Faktury z klubów go-go regulowane bez wezwania. Większość pracowników jednak właściwie wydawała środki z kart służbowych, a sprawa dotyczy tylko wąskiego grona dobrze zarabiających osób – dodał WardacWydatki były szerokie"
- Wydatki były szerokie. Jedna osoba kupowała mnóstwo butów, zabawki, płyty DVD, zegarki za 48 tysięcy, fundowano SPA dla klienta, wydawano pieniądze na wakacjach w Grecji, gdzie tłumaczenie było takie, że „spotkałem Greka polskiego pochodzenia, zaprosiłem do restauracji i chciałem zachęcić do inwestowania, rozmowa była owocna, ale zakończyła się niepowodzeniem”. Jedna osoba wydała w ciągu trzech lat 1,2 mln zł – tak o wykorzystywaniu służbowych kart kredytowych mówił w Radiu Szczecin Wojciech Wardacki, prezes zarządu spółki Grupa Azoty Zakłady Chemiczne „Police” S.A.
Sprawa wiąże się z audytem, który przeprowadzono w Zakładach Chemicznych i który - jak mówi Wardacki - „poprzedni prezes schował do szuflady”. W audycie znajduje się całkiem spora lista wydatków poprzedniej ekipy działającej w spółce.
- Niektóre płatności ze służbowych kart były regulowane bez wezwania, chodzi tu przede wszystkim o płatności w klubach go-go, delegacje po 9-10 tys. zł. Faktury z klubów go-go regulowane bez wezwania. Większość pracowników jednak właściwie wydawała środki z kart służbowych, a sprawa dotyczy tylko wąskiego grona dobrze zarabiających osób – dodał Wardacki.ki.


4."niezależna .pl"


"Były także bardzo egzotyczne inwestycje w... Afryce. Za 200 mln zł kupiono kopalnię, której złoża skończyły się po kilku miesiącach.
Wewnętrzny audyt dotyczył używania służbowych kart kredytowych. Sporządzono go za czasów poprzedniego zarządu, lecz ówczesny szef Polic schował dokument do szuflady. W sumie na różnego rodzaju usługi i dobra przelano 72 mln zł. Przeanalizowano 10 tysięcy faktur opłaconych przez spółkę. Sprawą niektórych wydatków zajmują się już śledczy.
W 2014 Zakłady Chemiczne Police zatrudniały 2380 osób, a zysk netto przedsiębiorstwa wyniósł ponad 61 mln zł."
------------------------------------
Wieść niesie, że jedna z pracownic kartą płatniczą zapłaciła za powiększenie piersi...
Nic dodać , nic ująć... Samo życie... A jaki morał ? - PO i jego zwolennicy żyli ponad stan. Dlatego tak uparcie i nie w ukryciu, czyli skrycie (jak w piosence...) występują jawnie przeciw partii propagującej uczciwość. Hieny upadłego systemu... znowu chcą dorwać się do koryta. Tak to wygląda.
Basia - Aisab w swoim blogu

http://ocalic-od--zapomnienia.blog.pl/ (polecam ten blog)

w świetle rzeczywistej prawdy odniosła się do afery w Łodzi, przeciwstawiając się nieprawdzie przedstawionej przez inną blogerkę, murem stojącą za PO. . .
Jak długo jeszcze zwolennicy PO będą mącić zawistnie, obrażać w nieskończoność , organizować protesty i utrudniać pracę obecnemu rządowi w cieniu własnej przestępczości , swoje grzechy zarzucając uczciwym?
Pora sprawiedliwie rozliczyć z przeszłych zaniedbań i przekrętów, uderzających w większość tych, którzy niewiele posiadają .

P. ministrze Ziobro, do owocnej roboty ! Dla dobra ogółu za kratki powsadzać pazernych nadmiernie! Tyle zmarnowanych publicznie pieniędzy przez PO, a jednocześnie tyle od nich krzyku o 500 zł na każde następne dziecko... Jak ma się jedno do drugiego?
Takie skandaliczne postawy i zachowania, jak przedstawione wyżej , zasługują na co ? Na pochwałę czy na naganę? Najwyraźniej ci z PO uważają , że na pochwałę. P. i. m. l. ( też czasami bywam dosadna ! )

A co? Wszystkim wolno a mi nie...?

 


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Ile prawdy w rzekomej prawdzie ?

środa, 23 listopada 2016 12:50

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Prawda o ludzkiej codzienności 

 

23 -  atrakcja.jpg

Valentin Gubarev

----------

 Proza życia to prawda niezbita...

 

a5  v. gubarev - wszyscy o wszystkich wiedzą.jpg...

V. Gubarev

 -------------

"Pro  Civili"

 

...

 

o prawdzie

prawda
niby prawda
nieprawda
nieprawda
niby prawda
prawda
albo jak powiedział filozof
gówno prawda
...
? ? ?

-------------

Koniec Systemu 15.11.2016, Teczka "Bolka"

 

 

...

 

"PRAWDA JEST TAM, GDZIE JEST, NIE TAM, GDZIE JEJ NIE MA ."

--------------


Ewa Wieczorska WP
"Lech Wałęsa chwali się nowymi zdjęciami z pobytu w SPA. Internauci nie kryją oburzenia"
WP | dodane 2016-11-18 (11:55)

 

Lech Wałęsa odpoczywa w Arłamowie...

 

Buta. Beztroska. Nieprzewidywalność.
Jaka jest prawda o człowieku, wie on sam, inni się jej domyślają albo tworzą w oparciu o obserwację i dowody.

Być może prawda o Lechu Wałęsie  wpisana jest w to zdjęcie...

 

------------ ? ? ? ----------

Dociekanie prawdy nie jest łatwe, gdy jest wiele faktów i ich wersji oraz interpretacji. 

Następny kontrowersyjny...

 

...

 


W podsumowaniu coś miłego...

 

 

...

 

Ile prawdy w każdej "prawdzie" ?

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Ile w nas życzliwości...

wtorek, 22 listopada 2016 1:40

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Dzień Życzliwości we Wrocławiu ©Fot. Tomasz Holod / Polskapresse

Dzień Życzliwości we Wrocławiu...

 

Ile w nas życzliwości...

W 1973 r. amerykańscy studenci, bracia Brian i Michael McCormack zareagowali na zbrojny konflikt między Egiptem a Izraelem. Poprzez okazywanie wzajemnej życzliwości przekonywali, że wszelkie oznaki nienawiści są szkodliwe i apelowali do rządzących, by problemy sprzeczne rozwiązywano pokojowo a nie walką zbrojeniową, toteż i w Stanach Zjednoczonych ustanowiono World Hello Day. Od tego momentu Dzień Życzliwości obchodzony jest w 180. krajach na świecie. U nas ten dzień obchodzony jest od 2006 r. Jest jednym z tych świeckich "świąt", które warto propagować, chociażby dlatego, że życzliwości nigdy nie za wiele. Pewnie warto przy okazji tego dnia zadać sobie pytanie , ile w nas jest życzliwości do innych...? Ile też z nas dobra przepływa do bliźnich naszych? Na ile jesteśmy w stanie okazać komukolwiek naszą życzliwość ? Łatwiej być życzliwym do kogoś kogo lubimy, trudniej do tych , którzy z nami na pieńku... , jednak uważam , że lepiej dla nas , gdy i tych drugich potraktujemy życzliwie. Pewnie niejedni powinni zarumienić się ze wstydu, że nie ma w nich ani krzty tej pięknej cechy, że ani myślą serdecznie odnosić się do współbraci, których nagminnie nienawidzą i uważają za swych wrogów, najczęściej nie mając do tego żadnych racjonalnych podstaw, a nawet jeśliby takie były , to czy należy od razu ulegać negatywnym odczuciom i bić "wybrańca", ile się da? Indywidualne zadry przenoszą się na społeczeństwa, stąd konflikty zbrojne i morderstwa. Brak zrozumienia i życzliwości wywołuje wojenne stany. To wcale nietrudno być życzliwym, czyli łaskawie ustosunkowanym do bliskich czy tych całkiem obcych nam ludzi. Nie mam z tym problemu...  Wystarczy tak niewiele, by temu sprostać - uśmiech , miłe słowa, pomocna dłoń. A jednak niektórzy mają z tym kłopot. W ostatnim odcinku Interwencji, w Dniu Życzliwości, pokazano obraz sprzeczny z przesłaniem tego dnia. Starsze małżeństwo żaliło się na swoją młodą sąsiadkę , która zakłóca ich spokój, ustawicznie wyrzucając śmieci na ich posesję . Są bezradni , nie pomaga ani interwencja policji, ani nakaz sądowy, uciążliwa sąsiadka nie ustępuje i jak dotąd nie ma na nią sposobu na jej odmianę . Jest to jaskrawy przykład na brak życzliwości . Takich exemplum szarej codzienności jest niestety mnóstwo. Byłoby przyjemniej , gdyby nieżyczliwi chcieli uczyć się życzliwości od życzliwych oraz aby życzliwi zarażali życzliwością tych nieżyczliwych, najczęściej nie zdaje to egzaminu i w tym szkopuł...


"Żaden akt życzliwości, bez względu na to jak mały, nie pójdzie na marne " - Ezop.


Życzliwość to wyraz miłości i jedna z jej tajemnic. U jednych życzliwość to nawyk, u innych to jedynie przypadkowość albo nie ma jej wcale. Nie ma życzliwości, gdy inni są komuś obojętni, gdy okazuje się wrogie uczucia. Życzliwość wymaga określonej postawy - dobrodusznego spojrzenia , pogodnego uśmiechu, ciepłego potraktowania, szczerego słowa i chęci udzielenia pomocy, współodczuwania i pocieszania, też zrozumienia, bo życzliwość to głównie zaspakajanie potrzeb innych bez względu na relacje między osobami. Nie obawiajmy się, ani nie uciekajmy od okazywania sobie drobnych gestów uprzejmości, bo i one przecież są wyrazami miłości. Mam to szczęście w nieszczęściu, że na swej drodze spotykam coraz częściej objawy życzliwości, której Wszystkim życzę . 
Ile w nas życzliwości tyle radości ! Dzielić się życzliwością potrafią ci, którym nieobca jest Miłość.

 

Recepta na życzliwość - Uśmiech... i jeszcze raz uśmiech... 

 Warto odsłuchać...


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Gabinet cieni i tak niczego nie zmieni...

piątek, 18 listopada 2016 0:43

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Grafika:Wlastimil Hofman - dom w Szklarskiej Porębie - Spowiedź.jpg...

Wlastimil Hofman - "Spowiedź"

 

Gabinet cieni w oczach obywateli ...

Rozpaczliwy pęd do władzy.
Wspólne zdjęcie.
Pełne wzdęcie i wydęcie...
Śmiechu warte ! Wróż odsłonił kartę ...
Marzył im się Cesarz,
a pojawił się Diabeł...
Polityczna już to nie gra a wpadka.
Niezła gratka.
PO to już nie partia a kabaret.
GABINET CIENI SĄDZI, ŻE WSZYSKO ZMIENI.
Władze ma "przednie" : Schetyna - premier.
Zastępcami - Ewa Kopacz i Tomasz Siemoniak.
Są i ministrowie -
Sławomir Neumann (resort rozwoju i infrastruktury), Rafał Grupiński (kultura i dziedzictwo narodowe), Borys Budka (sprawy wewnętrzne i administracja), Czesław Mroczek (obronność), Rafał Trzaskowski (sprawy zagraniczne), Krzysztof Brejza (sprawiedliwość), Włodzimierz Nykiel (finanse), Urszula Augustyn (edukacja), Piotr Wach (nauka i szkolnictwo wyższe), Tomasz Grodzki (zdrowie), Michał Szczerba (polityka senioralna), Jarosław Duda (praca i polityka społeczna), Arkadiusz Marchewka (cyfryzacja), Jacek Protas (minister ds. samorządów), Dorota Niedziela (rolnictwo), Ireneusz Raś (sport i turystyka), Gabriela Lenartowicz (środowisko), Tadeusz Aziewicz (gospodarka morska), Małgorzata Janyska (gospodarka), Zdzisław Gawlik (energia).
A ponadto - Monika Wielichowska będzie w gabinecie cieni pełnomocniczką ds. równości, sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski - szefem Komitetu Stałego, a skarbnik Mariusz Witczak - szefem KPRM.
Hmmm... hmmm... hmmm... (dłuższe zamyślenie)
Co to za stwór ten niedorzeczny Gabinet Cieni ? Alternatywny rząd w jednym państwie? Rząd oczekujący, opozycyjny... Już takie były i są jeszcze - Japonia, Australia, Wielka Brytania ... Naśladownictwo godne pożałowania. Nie można było , co innego wypichcić? Założenia były może i poważne, co z tego jeśli weszły do zboża myszki szkodniczki... Są środki by je stamtąd wykurzyć...
Przewrotna progresja niby reformatorsko - nowatorska. To nie kpina z aktualnego rządu i ze społeczeństwa ale nade wszystko kpina z samych siebie. Kto wpada w przesadę dla zdobycia władzy , ten ośmiesza siebie, przywdziewając błazeńskie pozy, akcesoria i tytuły. Jaki ze Schetyny premier a z tych fałszywych ministrów jacy to ministrowie? To już i Gombrowicz lepszej absurdalnie sceny by nie wykombinował. Nic w tym dziwnego , bo przecież gdzie politykom Platformy do Gombrowicza...? Oni to co najwyżej mogą sobie podmuchać w balonik , skoro takie idiotyzmy wymyślają i robią wszystko przeciwko życzeniu prezydenta o jedność w narodzie. Sama nazwa - Gabinet Cieni wskazuje na upadłe dusze... Czyżby żywi jeszcze działacze PO poczuli w sobie pośmiertny zaduch, że tak siebie określili? Gabinet Cieni ... to brzmi jak zapowiedź mrocznych działań albo powrót z mrocznych otchłani. Opadły maski , odsłoniła się prawda . Miało być poprawnie , a powstał niewypał. Parodia. Teatr spalonych nadziei i niespełnionych mrzonek jako powtórka z rozrywki z 2006 r., kiedy to Platforma podobnie szalała... Jeśli " gabinet cieni" to i działanie będzie nierealne bo w sferze wirtualu. Tyle jeszcze , że sprzyjać będzie fermentowi. Już fetorem zaleciało... Najpierw ci od GC powinni uderzyć się w piersi za własne popełnione winy, a nie zabiegać o szukanie winnych, by przykryć swoje przewiny. Mroczny cień cieniem się kładzie na nowej autostradzie, złowrogo prognozując, że zdarzy się wypadek... 


Podziel się
Tagi: cień, mrok, satyra

komentarze (6) | dodaj komentarz

Konkrety i nie tylko...

środa, 16 listopada 2016 2:51

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Coś takiego mi się  w jednej chwili wymyśliło... 

Co to jest ... ?

SŚw.6.jpg

 

Teraz konkrety i nie tylko... 

 

Zadajemy pytania. Odnajdujemy na nie albo i nie, a jeśli tak to, mniej lub bardziej udolne, odpowiedzi. Niejednokrotnie sprzeczne z rozsądkiem, bo i przecież nie mamy bezsprzecznych gwarancji co do naszych racji, gubiąc się w detalach i niewiedzy. Jedynie Bóg zna wszystkie odpowiedzi. Teraz , w tym momencie naszły mnie chyba niegodziwe myśli, bo postawiłam pytanie - czy P. Bóg ewoluuje? Skoro wszystko dookoła nas ulega ustawicznej przemianie , doskonaląc się albo popadając w destrukcje, niweczy prawidłowość rzeczy, to dlaczego Stwórca w Swej Wszechmocy nie miałby poszerzać swoich możliwości? Dając nam możliwość nieustannego rozwoju duchowego i fizycznego , rozszerzając świat do nieograniczoności, dlaczego, Sam, nie miałby podlegać temu samemu procesowi?
..........................
MaX Lucado, w Myślach na każdy dzień roku" ("Promyk nadziei na każdą chwilę" ), udzielając podpowiedzi co do naszych zachowań w każdym dniu roku, odwołuje się do Ewangelii, na dzisiaj - 16 listopada, przewidział taką wskazówkę - " Jeżeli ktoś z was potrzebuje mądrości, niech prosi o nią Boga, a na pewno ją otrzyma. Jk1,5
..........................
Jakoś tak spontanicznie i bez konkretnego założenia od dzieciństwa modliłam się o mądrość dla siebie. Nie o zdrowie, czy piękno, czy też sukces a właśnie o mądrość . Sama nie wiem dlaczego, tak jak nie pojmuję , dlaczego tej mądrości we mnie za mało, chociaż pysznie zauważę , że głupia to ja nie jestem... No ..., chyba czasami... Albo nawet i często bo gdy przyrównuję swoje reakcje do innych , to zauważam niezbicie, że inni na moim miejscu w konkretnej sytuacji zachowaliby się zdecydowanie inaczej. Przykładami się nie posłużę , by uniknąć zbytecznych ataków i posądzeń o brak skromności, która jakby nie było i tak pozostanie moją naczelną cechą . Pozory często mylą ... Jak już przywołałam modlitwę , to zdradzę i to, że zawsze modliłam się podobnie, o mądrość , o przyzwoitość , o skromność dla moich dzieci ze szczególnym akcentem dla Ich zdrowia i wszelkiej pomyślności... To i wyszło, jak wyszło, dzieci mam nie najgłupsze ale do pełnej mądrości jeszcze przed nimi daleka droga... Przede mną też ... Bóg Jeden wie, ile i jakiej mądrości komu potrzeba. W dzieciństwie zafascynowała mnie mądrość młodego mężczyzny o imieniu Bronek, który pomagał w pracach gospodarskich u cioci Frani, siostry mojej Mamusi i jej męża Apolinarego, mego Ojca Chrzestnego. Ku mojemu oburzeniu, na owego Bronka mówiono - "głupi Bronek" , bo fizis i umysłowa ociężałość na to wskazywały, a jednak to co on mówił , było niejednokrotnie mądrzejsze od tego, co mówili ci niby mądrzy... Taka prawda, jak i to, że mądrość i prawda to często pojęcia względne, czego nie można powiedzieć o prawdzie, którą głosił Jezus Chrystus, Jego prawda nie podlega tego rodzaju ocenie, gdyż jest prawdą absolutną i niepodważalną .
...........................
Homo sapiens. Niby istota rozumna. Ale znaki na " niebie i ziemi"mówią co innego, może dlatego że jedni są rozumni a drudzy nie, na zasadzie kontrastu funkcjonującego w ludzkim zapisie czaspoprzestrzennych zawirowań i niespodzianek losowych. Obok prawidłowości mamy do czynienia z zaskakującymi przypadkami. Rodzą się dzieci z głowami ale też i takie bez głowy. Jak to wytłumaczyć jak i miliony równie drastycznych przypadków? Aż prosi się by powiedzieć , że w tym zadziwieniu nie dziwi nic, nawet to co dziwnym się wydaje...
............................
A teraz "niusowo"...

...............................


Żal mi Lecha Wałęsy. Miota się i miota... O takim człowieku mówią - "głupio mądry"...
Ile w każdym z nas jest tej głupio mądrej mądrości?...
...........................
Jaka większość społeczeństwa , taki przywódca... !
Amerykanie wybrali, jak wybrali.
Dobrze czy źle to się okaże...
Wątpliwości...
Po raz pierwszy w historii Ameryki Pierwsza Dama o podejrzanej moralności... Czy zdjęcia lesbijskie i nagości sprzyjają wizerunkowi damy? Podobno Donald Trump ma zamiar walczyć z homoseksualistami i będzie domagał się wyprostowania moralnych ścieżek. Z czym do gości, jak sam nie jest przykładem przyzwoitości... Rozwody, zdrady i inne przypadłości... Litości...!!! Pomieszanie z poplątaniem. Jakie czasy taka prezydentrura !
Ile w tym zakłamania, a ile podłości? Jednych na tron , drugich na śmietnisko... Ci gorsi w koronie, ci lepsi w smrodzie... Dziwi czy nie dziwi nic? Coraz częściej nic nie dziwi. Chętnie wybrałabym się z kimś naprawdę mądrym na grzyby...
......................
Posprzeczali się na forum i nie tylko ... Przywódcy KOD-u nie tolerują swoich wypowiedzi. Brak zgodności w jednej organizacji ? I to takiej... ? Lamus... lamus ... lamusy...
.......................
Czas na spoczynek ! Dobranoc! - Podpisuje się ta, co często myśli inaczej niż wszyscy. . . ! - Krystyna Laura


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Jesień w słowach , w obrazach i w muzyce

środa, 09 listopada 2016 8:34

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

W sieci szukałam obrazka o jesieni, znalazłam mój wierszyk ...

 


Znalezione obrazy dla zapytania jesienna pani...

Teraz zmieniłabym w tym układ słów... Jest, jak jest...  

Idziemy dalej jesienną ścieżką , by dojść do końca...

Tak idę i idę , i dojść nie mogę ... 

 

Znalezione obrazy dla zapytania tim curry artist

 

Art. Tim Curry ...

...
gdy czasu mało
gdy to i tamto
jak gra w zielone
dymną zasłoną
to czasem warto
grać starą kartą
w archiwum przecież
tyle zasobów
które najzwyczajniej w świecie
można przypomnieć
to i przypomnę moje to coś
na czele z Vivaldim
który z wdziękiem kłania się jesieni
tylko czy to coś cokolwiek zmieni
...

 

Slajd1 (4).JPG...

 

...

 

 Richard Mcneill i jego  jesienne pejzaże... 

 

...

 

...

 

...

 

...


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

Samobłądzenie dla istnienia

sobota, 05 listopada 2016 1:33

 

...

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

[tu jest iframe]...

 

1 a  ja z papierosem.JPG...

To ja,,, w niecodziennym wydaniu... 

 

A to moja grafika... Jeśli to można tak nazwać...

 

złote włosy]]we siatka.jpg...

 

Doszłam do wniosku, może absurdalnego, że autorytety są często poniżej autorytetów, które niejednokrotnie są bardziej wiarygodne... Wyjdzie jeden taki z drugim na mównicę i głosi swoje widzi mi się , często uzasadniając swoje wywody nauką . Co z tego jak to i tak balansowanie w nierzeczywistym bajaniu... Baju... baju ... Niby wiarygodne a guzik prawda. Jedno autentyczne, drugie nie, trzecie połowiczne i wciska się tłumom, co się da, wielu daje się złapać na takie myślowe frykasy... Następstwem woda z mózgu... Jakby brakowało własnego pomyślunku... Ludzie dają się prowadzić na smyczy i ulegają utartym sloganom oraz przemyśleniom współbraci. Powołują się na ich "twórcze" uzasadnienia i dowodzą swoich dwuznacznych racji w każdej dziedzinie życia. Podporządkowują swoją wizję świata innym, gubiąc się w labiryncie niewiedzy, która jest niczym innym jak spustoszeniem ducha. Nie wszyscy przecież dbają o rozwój duchowy, bazują na pseudoodkrywczych doznaniach innych, zwłaszcza jeśli te są poparte odpowiednim tytułem i rzekomym dorobkiem, zapominając , że wielcy też błądzą i to może bardziej niż ci , zaszeregowani jako prości ludzie. Błądzenie dla istnienia, Najczęściej nieświadome, wynikające z próżności o swej nieomylności.  Prawda w tym niezbita - WIEM, ŻE NIC NIE WIEM....  Spotkałam ludzi niewykształconych bardziej światłych od tych z tytułem profesora. Paradoks, A jednak! Rozmówca z You Tube nawija i nawija... o królowej Sabie, o legendach, o przepowiedni , ale czy coś wyjaśnia? Tkwi w tym samym miejscu. Niech sobie Księżyc wschodzi z zachodu, niebo niech zabarwi się czerwienią , niech otworzą się nieba... Poczekajmy, zobaczymy albo nie... Wystarczy przyjrzeć się temu, co jest.. . Niebo płonie czerwienią . Leje się krew niewiniątek i nie tylko... A Księżyc? On swoje, my swoje... Księżyc nad nami i Słońce też . Przekonania polityczne bombą ... Straszą z każdej strony, że będzie wojna, w ostatnich niusach o tym, że Rosjanie zamierzają atakować Finlandię .. . Z tego , co wiem , to Finowie nie boją się Rosjan i są z nimi w dobrej komitywie, bo niemało ich w Finlandii mieszka. Żyją w zgodzie. To politycy szczują ... Nie taki diabeł straszny jak go malują . Putin uczestniczy w nabożeństwach cerkiewnych, żegna się w liturgii prawosławnej, więc chyba zbyt pochopnie się go oczernia? Inna sprawa , ilu to polskich katolików żegna się znakiem Krzyża a broi , ile się da? Zamiast zająć się codziennością i na bieżąco rozwiązywaniem bolączek absorbujących świat, ludzkość buja w obłokach, wymyśla androny, sugeruje to i tamto bez pokrycia, powołując się na proroków, których też prognozy bywały fałszywe oraz na tych, którzy mówią dla samego mówienia, jak chociażby ten, zacytowany niżej mówca z You Tube... ... ... O, jejku, zaraz mi zarzucą to samo... A, niech tam! Zadowolę się muzycznymi dokonaniami Andrei Bocellego. Wyznaję bez wstydu - jestem Jego fanką ... Co to? Nie mogę mieć swego idola? Ma być w moim mieście... Jeśli dożyję, zafunduję sobie bilet za trzysta złotych... A może ktoś mi zasponsoruje...? I bez sponsoringu obędę się ... Nie czekam na mannę z nieba ani nie sprzedaję się ... Sama sobie radę dam ... Nie zamierzam gdybać , co będzie, póki co, żyję codziennością zabarwioną Golgotą i mimo wszystko jakoś sobie nie najgorzej funkcjonuję , czego i innym życzę . Jakby nie było, cieszmy się z tego, co jest, bo może być gorzej...

 

...

Włącz czujnik... ! Nie poddawaj się sugestii... 


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Pochylić się nad potrzebującym

czwartek, 03 listopada 2016 2:24

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

 ...

Fotka z internetu... 

Czy to żebraczy biznes? Zapewne sposób na życie... 

Kontrowersje wokół tematu... 

..

...

 

Święty Albert Chmielowski - Ewa Stadtmuller - EAN: 9788325705152

 

NIE MA NIC PIĘKNIEJSZEGO OD DZIELENIA CHLEBEM... 

 

Coraz częściej ludzie ulegają znieczulicy, która sama w sobie jest ze wszech miar zła, bo powoduje spustoszenie w współodczuwaniu. Natura ludzka ma zakodowane współczucie. Nawet zwierzęta to mają a co dopiero ludzie... To jednak nie reguła. Nie wszyscy są współczujący, niektórzy są wręcz wrogo nastawieni do takiego odczuwania, z góry negują pozytywne walory tej cechy charakteru... Bywają źli ludzie i wyrachowani też , zimni, oziębli w relacjach międzyludzkich, ci najczęściej pozbawieni są naturalnych odruchów jakiejkolwiek litości. Chce się krzyknąć - " oby jak najmniej takich osobników!" ! ! ! Są też tacy, którzy nie są pozbawieni empatii , ale ją kontrolują , a sprawując nad nią dozór, wpadają w sprzeczne zachowania - raz poddają się zrozumieniu sytuacji bliźniego, innym razem ignorują wszelkie formy pomocy, uważając , że wołający o pomoc nie zasługuje na nią . I tu zaczynają się schody , do góry i do dołu... Brat Albert tak nie myślał. W każdym wołającym o pomoc dostrzegał człowieka, nawet w tym , który świadomie się staczał. "Nie dam mu ani złotówki, bo sam winny stanu, w którym się znalazł, jak mu cokolwiek dam, stoczy się jeszcze niżej, to go jeszcze bardziej zdeprawuje, niech weźmie się do roboty..." W takim pojmowaniu rzeczy jest racja lecz jedynie pozorna, bo przecież nie do końca znane są przyczyny degradacji drugiego człowieka ani też jego motywacje czy możliwości. Miłosierdzie wszystkich dotyka, większość jest poza nim . Matka Teresa z Kalkuty dobrze to pojmowała. Nie pytała, skąd ty jesteś ani dlaczego jesteś w takim stanie... ? Pomagała wszystkim potrzebującym bez zbytecznych kalulacji, bo tego rodzaju rachuby w takich okolicznościach nie powinny mieć racji bytu. Odrzucenie drugiego człowieka, rzucając - "idź stąd dziadu!" , jest nie czym innym jak poniżeniem tego, który tak zareagował... . Czy nie lepiej , gdy wyciągający rękę po jałmużnę , zostanie obdarzony życzliwym uśmiechem i choćby minimalnym wsparciem ? I nieważne w tym wszystkim , na co ten ktoś wyda ofiarowany pieniążek - na chleb czy piwo, ważne , że poczuje, że nie jest sam i przez moment poczuje się szczęśliwy... Może ten kontrowersyjny łyk alkoholu doda mu otuchy? A często to jedyny wariant na poczucie ulgi w sytuacji, w której się znalazł ... ? Ilu z czytających te słowa jest wolnych od podobnych reakcji na trudy życia... ? Każdy człowiek, nawet ten , który się stoczył, ma prawo do szacunku i do choćby odrobiny szczęścia, a jeśli już to zaczyna być i naszym udziałem, nie odbierajmy innym radości z powodu naszych osobniczych przypadłości typu sknerstwo czy znieczulica, złość czy wyłącznie dbałość o własny komfort. Nie odtrącajmy oczekujących na wsparcie. Wystarczy pomyśleć przekornie, co byłoby , gdybyśmy, to my, byli na miejscu nieszczęśnika, na widok którego odczuwa się odrazę i omija się go łukiem... ? Paradoksalne w tym to, że niby wielu uważa , że ubolewa nad ludzkim nieszczęściem , to jednak prawda jest inna. Najczęściej przechodzi się koło ludzkiego nieszczęścia, udając , że go nie ma. Dopiero, gdy ktoś je przybliży, czy uświadomi, znajdują się tracy, którzy pomogą . Dlatego należy wspierać programy telewizyjne czy organizacje, które tego rodzaju problemy zauważają. Antagoniści moich dowodzeń przytoczą argumenty przeciwne, jak choćby ten o żebraczym biznesie. Zapewne i oni mają rację . Czy jednak tak do końca daje się rozróżnić ziarno od plew i jedno od drugiego...? Co stanie się,  gdy pomylimy się w ocenie? Jedno pewne - NALEŻY POCHYLIĆ SIĘ NAD POTRZEBUJĄCYM , A NIE GO ZBESZTAĆ ! Krótko po wojnie moi Rodzice wybrali się do sklepu obuwniczego, by Tatusiowi kupić nowe buty, za ciężko przez Niego w gdyńskim porcie zarobione pieniądze. Tatuś stare wyrzucił do kosza , założył nowe, porządne , skórzane. W drodze powrotnej mijali inwalidę wojennego, który miał na nogach jedynie onuce, a było zimno i nieprzyjemnie. Tatuś zachował się spontanicznie i nim Mamusia spostrzegła się, zdjął nowo zakupione buty i dał temu człowiekowi, który błyskawicznie ulotnił się ... Do domu wracał boso ku wielkimu niezadowoleniu swej małżonki, która mu to wypominała... Miał wielkie serce, to jedno, a drugie, pewnie przypomniało Mu się zdarzenie z wojny, kiedy to w niemieckich saperkach wojskowwych uciekał z niemieckiej niewoli, złapali go Rosjanie, ogołocili z butów mimo silnego mrozu i w takim stanie nieszczęsnym wywieźli na Sybir, skąd zresztą też uciekł ale to już inna historia... Nigdy tym się nie chwalił , że oddał buty, wiem to z przekazów Mamusi, która chyba nie do końca rozumiała zachowanie Tatusia, uważając Go za naiwnego i że też tych butów potrzebował ... Nie pisałam o tym dotąd, wyszło tak mimo woli, że ta historia mi się przypomniała . Jedno pewne, godna jest zapamiętania.
Nie ma nic piękniejszego od dzielenia się swym dobytkiem i nie ma w tym przenośni ani zbytecznego cudowania.
"„Bo byłem głodny, a daliście mi jeść” (Mt25, 35). ...

 

...


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Pamięć ... Wszystkich Świętych, Dzień Zaduszny, obyczaje...

wtorek, 01 listopada 2016 3:00

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

*
Najpiękniejsze są wiejskie kościółki
i stare zaraz przy nich cmentarze,
gdzie ludzi nie za dużo
za to dużo marzeń
i modlitw darowanych nadzieją…

Czasem skromne zwyczajne,
drewnem wykładane.
Czasem murowane
ze złoconymi ołtarzami
kołyszą się dzwonami nad okolicą.

 

Znalezione obrazy dla zapytania kościół cmentarzem...

 


**
Tym , co odeszli ... łez zdroje,
kwiaty , znicze i świeczki,
tęskne dzwonów dźwięki
i pamięć ubrana w przypomnień sukienki...

 

Wszystkich Świętychn  4.jpg...


Jako alternatywę do Halloween w naszej katolickiej Ojczyźnie wymyślono "Bale Wszystkich Świętych" . Jak zabawa to na całego, a jak " zwał , tak zwał" . Czy to przypadkiem nie to samo?
Wszystkich Świętych to święto Świętych Pańskich ( odsyłam do odpowiedniej lektury), więc wymaga dostojnej i poważnej oprawy a nie balu... Co to też Polak nie wymyśli...

 

Bal Wszystkich Świętych w Parafii pw. Opatrzności Bożej w Rzeszowie....

Bal Wszystkich Świętych w Parafii pw. Opatrzności Bożej w Rzeszowie.

nowiny24.pl

---------------

Może i ktoś miał dobre intencje ale to niewypał równy Hallowen.
Nie starajmy się na siłę naśladować co z założenia głupie. Bo i niby czym się różni Halloween od Balu Wszystkich Świętych? Niczym.
Jezeli już , to Wszyscy Święci niech sobie sami urządzają bale w zaświatach. A póki co, to przeżywajmy to Święto, jak należy. I pamiętajmy - Dzień Zaduszny przed nami. Oddajmy szacunek naszym Zmarłym... Nie balujmy, gdy pora nie ta... Zachowajmy żałobę w sercu...

 

 

2015 - 1 (3).jpg...

 

 

PS. Zdajemy sobie sprawę z tego albo nie zdajemy, czym jest zabawa typu halloween... Niewątpliwie ma ona odciągać od rzeczywistych wartości. To jak zamulenie umysłu narkotykami. Nie wszyscy są tego świadomi, ulegają masowej propagandzie, uważając , że nie ma w tym niczego negatywnego . Pozornie tak. A jednak jest to sposób na wywołanie konszachtów z nieczystymi siłami. Zrozumiał to mój czternastoletni wnuk, który odpowiednio zareagował , gdy druga jego babcia, w dobrej wierze, wycięła w dyni otwory na oczy, usta i nos. Zamierzała w środku zapalić świeczkę , by najmłodsza wnuczka miała zabawę ... Babcia pomyślała " zabawowo" ... Nie miała żadnych złych intencji... To bardzo dobra, cenna, anielskiej dobroci osoba i bardzo Ją lubię, bo naprawdę jest wyjątkowa. Drugiej takiej ze świecą szukać..., tyle w Niej dobra. Wnuczek zareagował ostro - Babciu, proszę to natychmiast wyrzucić !  Poparłam go , mówiąc, że to igranie z duchami... "Jakimi duchami...?", zapytała druga babcia. Na to wnuk - "Babciu, jak nie wierzysz w duchy, to w Boga też nie wierzysz... To nie jest w porządku!" Babcia się obruszyła... Rozbawiła mnie reakcja wnuczka , ale jednocześnie było mi żal drugiej babci, która chcąc nie chcąc , choć się tyle napracowała przy wycinaniu otworów w dyni, musiała pozostawić "głowę" dyni w śmietniku, zwłaszcza że tak też zrobić poleciła wnuczka, podczas gdy najmłodsza glosu nie zabierała i obeszła się " smakiem"... Co z tego jak zabawę z Halloween miała w przedszkolu... Pomieszanie z poplątaniem... Bo niby co innego?


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Szach - mat!

sobota, 29 października 2016 0:43

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Moje graficzne uzależnienie...

 

mozaikacvmklopocw12.jpg....

 

Grasz w zielone? Gram... Zwątpienie. Niepewność. Oczekiwanie. Na co czekasz? Na cud? Mało prawdopodobne, że się spełni, a jednak choć cuda zdarzają się rzadko, to się się zdarzają, jak wtedy gdy w beznadziei pojawia się promyk słońca. Najpierw promyk a potem cała nieprzenikniona jego świetlistość ... Pewnie każdy, egzystujący w szarej codzienności, spragniony jest odrobiny cudu. W nocy obejrzałam dokumentalny film o uchodźcach i porwanych w trakcie ucieczki z Erytrei. Autorzy filmu pokazali , jak porywani, dla wysokiego okupu, są nieludzko traktowani i wykorzystywani seksualnie. Nie będę rozwodziła się nad politycznymi przyczynami tych wydarzeń , bo są powszechnie znane. Wstrząsające wiadomości i sceny... Okrucieństwo ludzi nie zna granic. Tak sobie myślę , że wszystkie morderstwa mają swój początek w aborcyjnych poczynaniach niefrasobliwych matek ... Jeśli matki, powołane do rodzenia dzieci, nie mają skrupułów w zabijaniu, to co dziwić się innym mordercom? A przecież to matka powinna być najszlachetniejszą osobą pod słońcem a nie morderczynią... Jesteśmy wprost zalewani informacjami o zabójstwach dokonywanych w Polsce, w kraju , jak by nie było, katolickim. To raz mąż zabija żonę i dzieci, innym razem żona morduje męża, wnuk zabija babcię albo dziadka, dzieci mordują rozdziców a przestępcy, psychopaci i zwyrodnialcy, kogo się da. Czy to nie tragiczne? Najpierw paciorek a potem rach ciach i po krzyku... Z małych morderstw powstają masowe mordy i wojny. Widać , że "ludzie już tak mają ". I to z kolei jest bardzo smutne, zwłaszcza że dzieje się to na okrągło i bez końca, a to już jest wyjątkowo niepokojące . . . Zamiast cywilizacji życia mamy cywilizację śmierci. Jakieś drony, samoloty, floty, opancerzone transportery, broń masowego rażenia; wszystko to co służy zgładzeniu człowieka z powierzni ziemi, a przecież i tak, prędzej czy później, do niej , tej piaszczystej czy podmokłej ziemi, wszyscy tam trafimy... Z czego to się bierze? To całe zło? Wystarczy przyjrzeć się, jak funkcjonują pojedynczy ludzie, rodziny, poszczególne środowiska, społeczeństwa i narody. Zło wystęuje tam gdzie bieda i bogactwo. Jednym słowem - wszędzie. Zło dotyka każdego . Tych dobrych i porządnych też , najczęściej za sprawą tych złych... Są ludzie z "gruntu" źli . Nie będę dociekać dlaczego . Zdarza się , że ludzie, niby pozornie przyzwoici , też są skażeni złem. Często nie widzimy w nich niczego podejrzanego, bo są mili, serdeczni, życzliwi, nie zauważamy , że pod maską układności, często mylnej duchowej i fizycznej wytworności , ułudnej szlachetności, kryją się zwykłe, podłe, żarłoczne hieny, które, żyjąc w kręgu podejrzeń, oskarżeń i zemsty, nie wiadomo kiedy wyskoczą ze swoimi zachłannymi kłami, walcząc o władzę , popularność , uznanie, wszechobecność, o swoje przyziemne, najczęściej nietrafione racje i żarło. To najczęściej ci, co to Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek, jak chociażby ci, odnoszący się do Kościoła, przyznający się do wiary katolicy, co to ani mru,... mru ... , dajmy na to, na temat aborcji, bo to niewygodny temat... , uciekający od odpowiedzialności za słowo, obłudnicy, fachowcy nie tylko zawodowi ale także od ściemniania... Tacy są wyjątkowo niebezpieczni, bo prowadzą nieuczciwą , manipulacyną grę, mającą na celu , wyeksponowanie własnej osoby i pogrążenie drugich . Wydaje im się , że są na górze , podczas gdy są na dnie.
Ukazały się dalsze relacje z podsłuchów , rozmowy na linii Sikorski - Kulczyk na temat mającej powstać bazy atomowej w Polsce, na które było przyzwolenie Buzka. . . Wszystko poza plecami obywateli... Konszachty z obcymi dla zysków prywatnych a nie dla dobra narodu, dlatego tacy patrioci, jak prezydent Duda, premier Szydło czy prezes Kaczyński, czy minister Macierewicz,  to drzazgi w oku dla takich jak oni. Stąd szykany w kierunku siewców dobra.
Na pocieszenie , co niektórych, tych perfidią skażonych i opętanych egoizmem, dodam, że i z dna się nieraz wychodzi, ale to zależy od osobniczych skłonności i głównie od pragnienia poprawy, dla dobra ogółu i nich samych. Niewymownie żal mi takich losowych pomyleńców, bo to najczęściej pesymiści i ludzie nieszczęśliwi. Pozostaje tylko z politowaniem pochylić się nad nimi i ich kompleksami, które to wywołują u nich odruchy wojownicze, a do czego to prowadzi jak nie do podsycania negatywnych uczuć . . . Wszelka nienawiść, zjadliwy sarkazm i zadra wiadomo , czym się kończą . Dlatego lepiej unikać chorych na wyższość osobników, przekonanych o swej nieomylności,  od których wieje zawiścią i nieusprawiedliwionymi pretensjami.
Zaczęłam od gry w zielone, więc wypada grę skończyć. Zatem kończę -" szach mat"!
Grasz w zielone? Gram! Niech ten tekst posłuży jako lustro tym, którzy się w nim odnajdą ...


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zwierzęta nie dokonują aborcji, ludzie tak.

poniedziałek, 24 października 2016 1:51

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

Zwierzęta nie dokonują aborcji, ludzie tak.

 

dywan2.jpg

"..twórczość" własna...

 

W erze cyborgów ludzie zatracają swoje człowieczeństwo. Gubią je w elektronicznych cudeńkach naszych czasów. Przyjdzie w odwiedziny jeden z drugim , w różnym przedziale wiekowym i co robi? Wyciąga szpanerską komórkę i dotyka ją w różnych miejscach jakby była nadobną istotą... Szuka tam czegoś ustawicznie. Najwyraźniej rozmowę z bliźnimi uważa za stratę czasu. To nawet nie jest forma lekceważenia, jest to choroba. Taki ktoś uległ wirtualnemu zaczadzeniu. Tak to wygląda z boku. Nie porozmawiasz z takimi ani o literaturze , ani o sztuce, bo pod tym względem luki w wykształceniu, choć wydaje się , że tacy oblatani we wszystkim. Zdarza się , że dłużej nie porozmawiasz z takim o dniu codziennym, gdyż absorbuje go to co za ekranem... To wszystko przebija pośpiech , większość gna, jakby uciekali przed czymś, ale to już kwestia na inne rozważanie. Cyborgowe pokolenia - młodzi, średni i starzy. Nie prowadzę statystki, więc ocena będzie ogólna. Sporej części społeczeństwa pomieszały się wartości. Zdeprecjonowało się u nich pojęcie wolności, które zmierza w odwrotnym kierunku niż powinno. Jakby tego było mało, to ci, wydawałoby się , że bardziej "kumaci" , okazują się zwykłymi blagierami, przeinaczają wszystko, co się da. Wywracają świat do góry nogami, przekazując kłamliwe i obraźliwe treści, przeinaczając dobre intencje w obronie własnych fałszerstw i domniemań i wreszcie, stając się likwidatorami prawdy, usiłują przeforsować przekonania sprzeczne z Bożym prawem, przedstawiając siebie w jak najlepszym świetle, posługują się sloganami typu , że masz wolnść i również prawo do zabijania. Zamierzałam więcej na temat aborcji nie pisać , by nie przynudzać , jednak podejmuję ten temat na nowo. Może znajdzie się ktoś , kto moje treści odczyta zgodnie z mym zamierzeniem? Nie dość , że mnie jakieś choróbsko zainfekowało to jeszcze niedzielę zepsuło mi wyznanie piosenkarki Natalii Przybysz, która w wywiadzie ( "Wysokie Obcasy" ) opowiada o tym , że dokonała aborcji w klinice słowackiej. Wyznanie to obwieściła z myślą o kobietach, które podobnie czynią , by nie czuły się osamotnione... Coś w tym rodzaju, delikatnie określając. Nie chciała tego dziecka, jak wyznaje, bo nie chciała ponownie przechodzić to wszystko, co wiąże się z opieką nad dzieckiem - różne wyrzeczenia, przerwane noce , itp. Wyznała - "Pięć minut i masz z powrotem twoje życie" , "... po przebudzeniu przyszedł największy wydech świata... " Czyli co? Poczuła ulgę po " zabiegu" , które było mordem? Ulga i zadowolenie , że się kogoś zabiło? Jakim trzeba być wykolejeńcem , by tak odczuwać ? "Samochwała w kącie stała..." Zapomniała dodać , że zamordowała własne dziecko dla osobistej wygody. Ile w sobie można mieć złej woli , by decydować się na takie rozwiązanie, nie mając dostatecznych powodów do takiej decyzji, zwłaszcza jeśli jest to kobieta materialnie dobrze sytuowana jak ona i ma tylko dwoje dzieci i do dyspozycji 60 - metrowe mieszkanie? W głowie mi się to nie mieści... Znajomy mówi - " jak się bzyka to niech ponosi konsekwencje... ". A ona co? Publicznie przyznaje się do zabójstwa , przekonuje, że ma wolny wybór w tym zakresie, prymitywnie usprawiedliwia swoje postępowanie oraz usiłuje przekonać innych , że to nic takiego, taką postawą zachęca inne kobiety do aborcji i aż się prosi o ukaranie... Takich to wyborów dokonują polskie kobiety. Jest ich dużo, tych zagubionych , omotanych złą propagandą , kobiet. Czy to niesmutne, że w kraju katolickim morduje się dzieci? Atakuje się tych, którzy usiłują z tym okropnym procederem walczyć . Nazywa się ich oszołomami i ciemnotą , a dla morderczyń i morderców poszukuje się usprawiedliwienia i nazywa się ich " wyzwolonymi" ? Wyzwolonymi od czego? Od wartości? Jakiś to zaburzony porządek świata... W "Niedzieli" z 16 .X.2016 r., w artykule - "Żyj i pozwól żyć "Agnieszki Porzezińskiej , ks. Marek Drzewiecki odpowiadając na pytania dziennikarki dotyczące aborcji , oznajmia - 
"ABORCJA TO NAJBARDZIEJ OKRUTNA FORMA PRZEMOCY, GDYŻ JEST TO PRZEMOC WOBEC DZIECI, KTÓRE NIE MAJĄ NAJMNIEJSZEJ WINY."
W świecie zwierzęcym nie ma aborcji, w świecie ludzkim istnieje aborcja. Jak to jest, że tak jest, jak jest? ( z Kiepskich...) A niby człowiek to naczelny... wśród naczelnych; chyba głupców... . Wszystko wskazuje, że jednak żaden z niego naczelnik a bezmózgowiec .

  

...

 

 

...


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

W odpowiedzi na komentarz p. Asmodeusza...

środa, 19 października 2016 2:36

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

.

...

 

La Llarona, czyli legendarna Płaczka...

LA  Llorona - legendarna Płaczka ...

 

W odpowiedzi na komentarz p. Asmodeusza
P. Asmodeuszu, zarówno Aisab, jak i ja, rozumiemy wyjątkowe sytuacje kobiet i decyzje, które w trudnych okolicznościach podejmują i nie odbieramy im prawa odpowiedzialności indywidualnej za wybory, które podpowiada ich sumienie. Nikt tej wolności im nie blokuje. Bodajże w pierwszym felietonie, na ten temat, stwierdziłam , że obok protestu kobiet, które obawiają się , by ich zgwałcone, nieletnie córki rodziły dzieci, czy też te kobiety, które obawiają się śmierci przy porodzie oraz te, które mają urodzić zniekształcone dzieci i których wątpliwości rozumiem, w większości protestujących znalazły się zwolenniczki aborcji na życzenie, te, które jak napisała Basia - "Aborcjonistki zapominają,albo nie chcą sobie uprzytomnić, że ciąża [także ta niechciana] to owoc seksu. Mniej szaleć z dupą, a wtedy nie będzie problemu z macicą. " Tych ostatnich było najwięcej, jak i tych kobiet i mężczyzn, którzy dopominają się o aborcję dzieci niepełnosprawnych. Padły głosy , że jeśli matka nie chce takiego niepełnosprawnego dziecka, to może je usunąć i Ty, Asmodeuszu, też podpisałeś się pod tym. To rzucało się w oczy , kto i w jakim celu organizuje te protesty. Niesłusznie oskarżyłeś mnie o to , że chcę karać kobiety. Czy dlatego , że opowiedziałam się przeciw aborcji i że propaguję treści przeciwne aborcji? Popieram w całości to, co stwierdziła Basia. Kobieta, która podejmuje decyzję o aborcji , sama sobie wyznacza karę . Co widzieliśmy na tych marszach? Kobietę pokazano poprzez pryzmat macicy, w ten sposób poniżono ją i wyszydzono. Przypomnę , co powiedział Ojciec Święty Jan Paweł II -
''Nic i nikt nie może dać prawa do zabicia niewinnej istoty ludzkiej, czy to jest embrion czy płód, dziecko czy dorosły, człowiek stary, nieuleczalnie chory czy umierający. Ponadto nikt nie może się domagać, aby popełniono ten akt zabójstwa wobec niego samego lub wobec innej osoby powierzonej jego pieczy, nie może też bezpośrednio ani pośrednio wyrazić na to zgody. Żadna władza nie ma prawa do tego zmuszać ani na to przyzwalać''.
Nie bez powodu wybrałam wykład p. prof. Wandy Półtawskiej - wideo.
P. Asmodeuszu, na temat przykazania - NIE ZABIJAJ,  wcześniej udzieliłam odpowiedzi, więc nie będę się powtarzać . Odsyłałeś mnie do przeczytania Starego Testamentu. Rozczaruję, znam Biblię od deski do deski ( dawniej oprawy książek były z deski , były też ze skóry a nie papierowe... , to zapewne znane...). Pana interpretacja tekstów biblijnych jest kontrowersyjna. Napisał Pan - "Dziękuję (bez sarkazmu) za zainteresowanie moim blogiem, nawet jeśli ono wzbudza w Pani taki niepokój." Zauważyłam , że ma Pan wiedzę , dobre pióro, dlatego czytam Pana teksty. Nie przeszkadza mi to, że jest Pan ateistą , ani też nie mam zamiaru Pana nawracać. Trzeba wewnętrznego przełomu, by zza zakrętu wyjść na prostą ... Inni mogą w tym pomóc , ale nie zmusić ... Każdy ma prawo do swego światopoglądu. Mogą mi się nie podobać niektóre insynuacje czy wnioski, ale niepokoju nie czuję . Co do opinii o p. Kaczyńskim wyraziłam swoje zdanie w poprzednim tekście i nie zmieniam swego głosu. Czy przypadkiem my też podobnie nie reagujemy na bliźnich, bywamy zdenerwowani, boczymy się na kogoś ... ? Takie są ludzkie odruchy, gorzej gdy ktoś jawnie czyni zło grubszego kalibru... Dlaczego PiS miałoby "tęskinić " za komuną ? Czy dlatego, że zainteresowane jest losem potrzebujących? Właśnie to jak i dbałość o prawo i sprawiedliwość uważam w tej partii za cenne. Zaznaczam, jestem wolnym ptakiem, nie należę do żadnej partii. 

Nie zapominajmy - homo sacra res homini .


Podziel się

komentarze (14) | dodaj komentarz

Słowo za słowo ...

wtorek, 18 października 2016 2:57

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

Ręce na Biblii,Albrecht Dürer, XVI w.

 

...

 

...

 

SŁOWO ZA SŁOWO

-----------------------------------------

 

Komentarze, ich fragmenty, ( zgodne z zapisem ) z blogu Asmodeusza - "
i moja reakcja na nie -

----------------------------------------
1. "...I ja nie wiem co tam naprawdę Kaczyńskiemu w głowie siedzi(on sam chyba nie wie) ale zapomina o jednej ważnej kwestii - moje ciało moja własność i to ja decyduję,a nie politycy(w większośći mężczyźni) których ten problem wyboru nie dotyczy.I to jest chyba najbardziej wkurwiające.Banda bogobojnych facetów,rozwiedzionych,w związakch nieformalnych,mających dzieci z kochankami,nie mających dzieci w ogóle mają nas uczyć moralności?..." ( autor kobieta, AA)

----------------------------------------

Aż prosi się pytanie - a co siedzi w Pani głowie? Utarty slogan - "moje ciało moja własność i to ja decyduję...", jest niczym innym jak banałem, bo można sprzeczać się co do tej rzekomej własności ciała... Można też w odwrocie napisać - banda niebogobojnych, rozwydrzonych kobiet w różnym wieku od młódki do staruszki, będących w związkach nieformalnych, mających dzieci z kochankami albo bezdzietnych z własnej winy,kobiet wyuzadnych, bezdusznych, kobiet z góry nastawionych na usuwanie ciąży dla własnej wygody, ta banda tych oszołomek nie ma prawa zachęcać do mordowania dzieci, tylko dlatego, że przychodzą na świat z wadami genetycznymi, te okropne facetki nie mają prawa mówić o moralności, której przeczą !

---------------------------------------

2. "...Dla mnie to co powiedział Kaczyński jest po prostu horrorem! To facet oderwany od rzeczywistości, który nie ma dzieci i wtrąca się do życia kobiet. Zachowuje się jak ginekolog, jak drugi "Chazan", który każe rodzić zdeformowane dzieci... autor Matylda

---------------------------------------

Kaczyński "nie każe", jedynie informuje i radzi, co najwyżej upomina, że od złego trzeba być daleko. Komu przeszkadza prof. Chazan? Wojującym feministkom?

---------------------------------------

3. "Ja ośmielę się ocenić Kaczyńskiego jako kompletnego ignoranta w dziedzinie wiary. On jest katolikiem na pokaz. Niby coś łapie, ale nie do końca, niby jakieś argumenty hierarchów kościelnych go przekonują, ale bez zadawania sobie pytania: dlaczego? Innymi słowy, to człowiek, któremu w dzieciństwie wpojono, że bozia jest..., i na tym jego wiara się kończy. Nie przyjmuje do wiadomości, że inni mogą myśleć inaczej. Nawiasem mówiąc, dotyczy to każdej dziedziny życia." autor Asmodeusz

---------------------------------------

Na jakiej podstawie Pan stwierdza, że Jarosław Kaczyński jest "ignorantem w dziedzinie wiary" i że jest katolikiekm na pokaz? To jest fałszywe i bardzo niegodziwe oskarżenie. Czy może być lepsze świadectwo wiary od tego , jak to gdy  p. Kaczyński zajmował się chorą matką? Zapytam - Co powiedziałby p. Asmodeusz, gdyby w podobnym stylu wydano opinię o Nim samym? Tak łatwo na podstawie pozorów wszystko, co trefne, zarzucić komukolwiek, zwłaszcza jeśli danego człowieka nie zna się osobiście. Tak łatwo rzucić błotem, ocenić kogoś , gorzej sobie spojrzeć w oczy i wydać o sobie taką samą opinię. Mogłabym, w podobnym tonie, poniżyć jakiegoś ateistę, ale tego nie czynię , bo mam szacunek do osoby.

---------------------------------------

4. "Przytoczę istotny fragment wypowiedzi Kaczyńskiego:
"Ale BĘDZIEMY DĄŻYLI DO TEGO, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem."

---------------------------------------

Co ma znaczyć zwrot: będziemy dążyli do tego? Dla mnie to znaczy, że chcą wprowadzić projekt ustawy, chyba, że Ty masz inne rozumienie tego pojęcia?" - autor Matylda
"...będziemy dążyli do tego..." należy odczytać jako troskę o narodziny dzieci z wadami. Uśmiercanie takich dzieci to nic innego jak wypieranie ze społeczeństwa jednostek niepełnosprawnych. Historia pokazała to na przykładzie selekcji ludzi i ich unicestwień z powodu wad, z którymi przyszli na świat. Czym różnią się zwolennicy takich zabójczych teorii od nazistów?

----------------------------------------

5. "Już szykuję sobie plakat: "Ręce precz od Wietnamu!" Inteligentny zrozumie." autor - Asmodeusz 

----------------------------------------

Przypomniały się czasy komuny ...? Proszę pamiętać , że przeciwnicy aborcji są też inteligentni , a wszystko wskazuje na to , że bardziej inteligentni od ich adwersarzy...

-----------------------------------------

6. "Kaczyński jest podobno przeciwny eugenice. Problem w tym, że on właśnie proponuje eugeniczne metody wyhodowania rasy ludzi genetycznie kalekich i nieodpornych na choroby." - autor Asmodeusz

------0---------------------------------

Kompletna bzdura do entej potęgi! Blagierska , oszczercza i przewrotna nadinterpretacja. Komu ma to służyć? Ludzi się nie hoduje, przynajmniej PIS tego nie robi. I wyszło szydło z worka - "Niepełnosprawni do gazu"... Przykre, że wśród Polaków są gwałciciele prawa do życia!

----------------------------------------
7. P. Asmodeuszu.
Tak, wszystkie dzieci pójdą do raju... Bóg działa według swoich zasad a nie tych , nie zawsze słusznych, ludzkich. Nikt nie wpada w popłoch. Tak jak Pan ma swoje poglądy, taki inni - swoje... Ta pani przerysowała wypowiedź J. Kaczyńskiego, nie mówił o dzieciach martwych, a tych z zespołem Downa. Jego słowa zostały wyrwane z kontekstu, celowo zostały zmanipulowane. Każdy wybiera z cudzego tekstu to co mu na rękę ... Kaczyński wystąpił przeciw dyskryminacji, przeciwko zabijaniu dzieci niepełnosprawnych , którzy są równi z pełnosprawnymi. "Fakt" przesadził z tytułem- "„Kaczyński chce, by kobiety rodziły zdeformowane dzieci!”,podobnych wypaczeń i nieścisłości było więcej. Chciałoby się powiedzieć , że "ciemny lud" to kupił albo ten , który wrogo jest nastawiony do zwolenników życia... Tak to wygląda, że zwolennicy aborcji za wszelką cenę chcą podważać wszystkie argumenty przeciwne aborcji. Kroniki Parafialne nie są po to, by ulepszać statystykę . Dlaczego tak łatweo wczuwamy sie w psychikę drugiego człowieka i rozpowiadamy , o czym sama dana osoba myśli? Odczytujmy własne myśli, a nie snujmy dociekania, co kto myśli. Zaznaczę jeszcze , Kaczyński nie jest dyktatorem , poza tym , że ma nieugięte, własne zdanie, ma do tego prawo i nie jest orwellowskim zagrożeniem. Do Orwella nawiązałam w moim blogu, w ostatnim komentarzu do Pana. autor - ja, czyli Krystyna Laura

--------------------------------------

Komu zależy na podważaniu wiarygodności Jarosława Kaczyńskiego? Wiadomo komu... Reszta w domyśle...

--------------------------------------


8 .i 9 . Laura15 października 2016 15:37
Takiej gwarancji nie daje nikt. Może być inaczej niż przewidują ... I co wtedy? Zdrowe dziecko na śmietnik? To retoryczne pytanie. Chorego dziecka też nie powinno się zabijać , należy dać mu szansę, a nie postępować tak , by dalej w tym zakresie trwała cywilizacja śmierci. Jak nazywano tych, którzy eminowali niepełnosprawnych? Jaka jest różnica między tamtymi a tymi, którzy obecnie są za niedpuszczaniem życia dla nich? Czy to nie to samo? Jak nazwać tych, którzy uśmiercają starców dla własnej wygody? Czy to też nie to samo? Argument, że to dla wygody matki czy dziecka, nie jest argumentem, bo przecież życie dla każdego jest wyzwaniem, i każdy pozna , czym jest cierpienie, więc nie widzę powodu , że to się robi dla komfortu dziecka niepełnosprawnego czy dla jego matki. W dalszym ciągu w społeczeństwie funkcjonuje przekonanie , że niepełnosprawny to ktoś gorszy. A prawda taka, że gorszym ten, który negatywnie postrzega niepełnosprawnych. I wreszcie jak to jest z przykazaniem - NIE ZABIJAJ ? Kto dał ludziom pozwolenie na zabijanie?
P. Asmodeuszu, proszę wziąć to pod rozwagę . Krystyna, czyli ja
---------------------------------------
Anonimowy15 października 2016 19:53
Pani Krystyno,to co Pani napisała jest niesprawiedliwe i krzywdzące,bo wrzuciła Pani wszystkie kobiety to jednego wora - chcę zabić swoje nienarodzone dziecko.Czy naprawdę Pani mysli,że kobiety które są za obecną ustawą oraz te,które chcą aborcji na życzenie do 12.tygodnia,będą walić drzwiami i oknami do lekrzy,żeby taki zabieg wykonać?To totalna ignorancja.Cały szum dotyczy się jednego słowa - WYBÓR.
I proszę nie mylić dzieka niepełnosprawnego z dzieckiem,które każdego dnia będzie walczyć o życie oraz takiego,które zaraz po urodzeniu umrze.Albo będzie cierpieć kilka godzin lub dni.I proszę sobie odpowiedzieć czy taka postawa jest humanitarna?To również wybór matki czy dziecko ma cierpieć czy nie,zwłaszcza że śmierć tego dziecka nie ominie.
A aparatura w dzisiejszych czasch jest taka,że trudno o pomyłkę.Jak nie ma mózgu,płuc czy nerek to nawet konował powinien to zauważyć.Chyba że się nazywa dr Chazan.Ale to też ciekawa sytuacja - w publicznym szpitalu klauzula sumienia nie pozwala mu dokonać aborcji,ale w prywatnym gabinecie już tego sumienia brak...
Pyta Pani kto dał ludziom pozwolenie na zabijanie.To ja się pytam kto dał ludziom prawo do skazywania dzieci do umierania w takich męczarniach? autor -AA

--------------------------------------


??? ......???......!!!

--------------------------------------


10. matylda15 października 2016 22:32
@Laura
Zacytowałaś moje słowa, więc odpowiem. To co napisałam o matkach dzieci z zespołem Downa, to nie "niskie pojmowanie istoty rzeczy", tylko tak wygląda rzeczywistość. Niestety musisz przyjąć to do wiadomości, bo takie są fakty. Kobieto, zrozum jedno - jeśli jesteś przeciwna aborcji, to twoje zdanie, ale nie możesz odbierać PRAWA WYBORU innym kobietom. Nie mieszaj się do ich sumienia, zajmij się swoim. Proste? - autor Matylda

-------------------------------------


Nikomu nie odbieram żadnego prawa! Wyrażam swoje poglądy! Tacy jak Ty, odbierają mi prawo głosu, zarzucając nieprawdę !
PS.
Do Matyldy, wiem , jak poprawnie napisać " zdyskredytowanie" . Nie wiesz, jak jest z pisaniem na klawiaturze? Zdarzają się tzw. literówki,moja dodatkowo psoci, przestawia litery i sylaby, "połyka litery", nie zawsze sprawdzam...Może to w wyniku błędu w Wordzie, te usterki...?

---------------------------------------


11. "@Asmodeusz
Brawo za trafny i merytoryczny komentarz! Ta kobieta chce być wyrocznią i kierować sumieniami innych ludzi. Klepie ogólniki bez poparcia żadną wiedzą, typowa ignorantka. Wszyscy wiemy co stało się po tym, gdy kobieta była zmuszona przez Chazana urodzić dziecko - potworka bez mózgu. Poród odbierał profesor Dębski, którego bardzo szanuję, a w szpitalu nie pojawił się "nawrócony katolik" i aborcjonista Chazan, ani ŻADEN KSIĄDZ, ani żadna z moherowych bab, stojących z krzyżami pod szpitalem. Niedobrze się robi, gdy widzę takie zakłamanie i hipokryzję. Odwalcie się od kobiet i zajmijcie SWOJĄ MACICĄ."

--------------------------------------

Ten komentarz pod moim adresem . To ja jestem tą "ignorantką" ! Dobre! Dzięki za komplement bez pokrycia. Nie zamierzam wyprowadzać z błędu. Niech cieszy się ta, która nie potrafi merytorycznie zbić słusznych wniosków. Jaki tupet tych, którzy nie potrafią rzeczowo uzasadnić swego punktu widzenia? Majaczenie o słuszności ich poglądów w oparciu o chwiejne i amoralne dowodzenia nijak się mają do powagi problemu, jakim jest aborcja. A jednak dopatrzono się we mnie "wyroczni..." ?
Ktoś , kto przeciwnikom aborcji zarzuca "zakłamanie i hipokryzję ", sam siebie określa . Rada dla Autorki tego komentarza taka, by sama zajęła się "SWOJĄ MACICĄ"I ZASTANOWIŁA SIĘ , CZY NIE MA SOBIE NIC DO ZARZUCENIA ...
Czy do takiej kobiety trafią słowa papieża , że macica to "Sanktuarium Życia"? I dla Niej Światło..., OD NIEJ ZALEŻY , CZY JE PRZYJMIE....

---------------------------------------

Znalezione obrazy dla zapytania jan paweł ii

Foto z internetu...

,,Świadoma i dobrowolna decyzja pozbawienia życia niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze złem z moralnego punktu widzenia i nigdy nie może być dozwolona ani jako cel, ani jako środek do dobrego celu. Jest to bowiem akt poważnego nieposłuszeństwa wobec prawa moralnego, co więcej, wobec samego Boga, jego twórcy i gwaranta; jest to akt sprzeczny z fundamentalnymi cnotami sprawiedliwości i miłości. ''Nic i nikt nie może dać prawa do zabicia niewinnej istoty ludzkiej, czy to jest embrion czy płód, dziecko czy dorosły, człowiek stary, nieuleczalnie chory czy umierający. Ponadto nikt nie może się domagać, aby popełniono ten akt zabójstwa wobec niego samego lub wobec innej osoby powierzonej jego pieczy, nie może też bezpośrednio ani pośrednio wyrazić na to zgody. Żadna władza nie ma prawa do tego zmuszać ani na to przyzwalać''. . .
- Jan Paweł II


Podziel się

komentarze (9) | dodaj komentarz

Dziś na luzie i co z tą fascynacją?

niedziela, 16 października 2016 20:18

 

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

Dziś na luzie i co z tą fascynacją ?

I co z tą fascynacją ? Dziś na luzie, bez powiązań "etnicznych"...
Była i jej nie ma... Co było" - Empatia była. A jakże ... cała w krasie była, ale się ulotniła jak miłość, która się nie sprawdziła.

 

Znalezione obrazy dla zapytania wałęsa i kaczyńscy...

 

Co było , a nie jest, nie pisze się rejestr ! ... 
A jednak... 
Żal, że uległo unicestwieniu, gdy mogło być tak pięknie... 
Powtórzę się... Dziś na luzie... I co z tą fascynacją ?
Jak na luzie to i dobór melodii podobny...

  

..

 

Ach! A może według niektórych reguł ortograficznych - ah! ... ? !

Z innego klimatu...

 

Bukietlkj.jpg...

 

kwiatkowo
kwiatki kwiatkami kwieciście kwitną
kwietnym kwieciem kwiatkowo
pachną kwiatkami
wiosną latem jesienią i zimą
kwiecistym kwieciem czarują kwietniem
mimo że jesień 
mimo że październik
na moim stole ziarnopłonem kwitną 
o duszy nie wspomnę


----=----

Tak już jest . W życiu raz na wozie, drugim razem pod wozem. Na początku ktoś nam się podoba, po czasie niekoniecznie albo wcale... Może być odwrotnie. Ktoś się nie spodoba, a potem ... jak najbardziej...  Dostrzegamy to i owo, co przemienia nasze postrzeganie na negatywne albo pozytywne.  Najczęściej jednak ulegamy rozczarowaniu co do osoby,  z którą wiązaliśmy jak najbardziej szlachetne uczucia... Zawsze takie odczucie jest niezbyt  przyjemne, ale wychodzę z założenia, że nie ma co biadolić , trzeba eliminować zbyteczne animozje i dalej iść do przodu... Może to osobnicza przypadłość ale tak jest. Nie gromadzę zacieków, ścieram je wigotną szmatką , by nie było śladu... Uwierzcie, nie ma lepszego lekarstwa na duszę . To taka asekuracja przed złym samopoczuciem. To dotyczy zarówno tych bliskich jak i dalekich... Z bliskimi trzeba , mimo wszystko, utrzymywać kontakty, z tymi dalszymi niekoniecznie. Jedno pewne - do jednych i drugich nie należy przetrzymywać upiornej zadry, bo to jedynie przeciwko nam się obróci, jeśli jesteśmy spoko... Miało być na luzie to i jest... . Z krewnymi i z powinowatymi to inna baśń . Uderzą w czułe miejsce , można rozdmuchać ogień , ale po co, by stracić kontakty z rodziną ? O, co to , to nie, zbyt silne są powiązania rodzinne , by z nich bezmyślnie  rezygnować .  Lepiej przymknąć oko na nieporozumienia wynikłe z różnicy poglądów i przeróżnych odniesień, niż uparcie stać przy swoim... Gdy zauważam, że sprawy posunęły się za daleko, uśmiecham się i udaję , że nie ma sprawy albo mówię bez ogródek , co mi na wątrobie  przysiadło... i kończę  jakimś  humorystycznym zwrotem, by rozładować sytuację i zmieniam temat dla dobra sprawy... Często jest tak , że inni czują się urażeni, mimo że zawinili, gdy w tobie nie ma ani krzty winy, to oni  i tak wypatrzą , czego nie ma... I to nie jest  moje subiektywne odczucie, bo tak jest, nie wiem dlaczego...   Obracam w żart to, co stało się przedmiotem nieporozumienia. Nie mam wyjścia, bo niejednokrotnie rozpadłoby się wszystko... Nie byłoby relacji ani w jedną , ani w drugą stronę tylko  złość, której wyjątkowo nie toleruję.  Wystarczyłoby , że gdybym uniosła się li ( uwielbiam partykułę "li" , który wyszła z użycia...) tylko honorem ,  niejednokrotnie niemal wszystko by runęło.  Honor mam dla siebie  nie by błyszczeć nim przed innymi, którzy i tak , tego nie zrozumieją ...   Taka ich mentalność...  Mądra teściowa mego syna, którą bardzo cenię i lubię ,  tak mówi - " niedowidzieć , niedosłyszeć..."  I to jest istota rzeczy. Nie ma sensu węszyć , dochodzić , szperać ... Dla dobra wszystkich lepiej zawczasu zamilczeć i wyciągnąć dłoń w znaku pokoju. Miałabym co więcj do powiedzenia, ale świadomie na tym zakończę.


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Do czego zmierza ludzkość?

piątek, 14 października 2016 0:01

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

Znalezione obrazy dla zapytania wojna w syrii ofiary...

 

 

...

 

Do czego zmierza ludzkość ?


Profetyczny Herbert George Wells w "Wojnie światów" po raz pierwszy w literaturze, porażająco sugestywną grozą kosmiczną, ukazującą inwazję Marsjan na Ziemię, obrazuje wojnę totalną, w której konsekwencji najbardziej cierpi i największe straty fizyczne, materialne, psychologiczne, ponosi ludność cywilna a nie żołnierze. W warunkach wojennych ludność cywilna jest zagubiona, bezradna, wylękniona i bezbronna, bo z reguły nie jest do wojny przygotowana. Widzimy to w przekazach dokumentalnych... Tylko nieliczna grupa preppersów gromadzi zapasy na koniec świata, którzy to przygotowani są na każdą przykrą ewentualność - na awarię sieci, kryzys ekonomiczny, pandemię i atak dronów. A co z resztą ludności? Nie wszyscy chomikują i przewidują kataklizmy, czy przeczuwają wojnę , nie wszyscy też wyznają zasadę , że przezorny zawsze ubezpieczony. Przed nagłymi , niespodziewanymi atakami wojennymi czy z obawy przed złym człowiekiem, od dawna zabezpieczano domostwa w odpowiednie zamki, skrytki, ukryte drzwi do tajemnych pomieszczeń czy też dodatkowe wyjścia, ułatwiające ucieczkę w razie zagrożenia. Budowano schrony, gromadzono żywność . Te działania miały zapewnić przetrwanie. Trudniej to zastosować w obecnej dobie, szczególnie tym, którzy mieszkają w blokach. Bo niby gdzie, ci mieszczanie, mają trzymać swoje zapasy? Mogą się ewentualnie ewakuować przez okno po linie, jeśli są mieszkańcami wyższych pięter. Jednak i to może się okazać się nieskuteczne przy obecnej technice wojennej... Faktem jest, że z każdą następną wojną najwięcej utrapienia i ofiar występuje po stronie cywilów. "Świat" patrzy, jak giną Syryjczycy, jak rujnowane są ich domy, niejeden pokiwa głową ze współczuciem, niektórzy udzielą pomocy albo się oburzą , nic poza tym. Większość zadowolona, że ma ciepełko, które jednak może lada moment ulotnić się, a jego miejsce wypełni rozpacz z powodu pożogi. I co wtedy? Coraz częściej zastraszani jesteśmy trzecią wojną światową , która jak zauważamy , trwa już od dłuższego czasu. Każde nowe poczynania Putina prasa podsumowuje jednym ostrzegawczym stwierdzeniem - Putin szykuje się do wojny. Czy jest to sygnał do trwania w gotowości? Wspomniany Wells był mistrzem w potęgowaniu napięcia i przerażających scen, od popłochu tłumu do jego paranoicznej paniki. Jego wizje nabrały rzeczywistego charakteru.

---------------------------------------

Fragment tekstu z TVP.INFO :

"Kilka dni temu były prezydent Rosji, Michaił Gorbaczow ostrzegł, że świat jest w „groźnym momencie”, ponieważ rośnie napięcie na linii Rosja-USA.
„The Daily Mail” cytuje dziennikarza Ostapa Karmodi, który napisał: „Najpierw »siloviki« (ochroniarze) dostali zakaz wyjeżdżania za granicę, potem wysocy urzędnicy zostali poproszeni o sprzedanie swoich domów na Zachodzie i zamknięcie tam kont bankowych. Teraz kazano im sprowadzić dzieci z zagranicy. Można się tylko zdziwić, że stało się to tak późno. To są oczywiście przygotowania do wojny” "...

---------------------------------------


Dziwić się i nie dziwić z powodu takiego stanu rzeczy... Krąg chętnych do wojen, zamachów. kłótni, rozróbek i hałaśliwych protestów to cecha obecnych czasów, byleby bić i niszczyć przeciwnika... . W nienawiści, zdradzie, obsceniczności i dewiacyjnych zachowaniach odzywa się społeczne niezadowolenie, które obok motywu dramatycznego ma w sobie wiele z groteski, takie też, cudaczne, wydają się "czarne aborcjonistki" i aborterzy, którzy postanowili zaatakować Jarosława Kaczyńskiego za Jego ludzką wypowiedź. Na potwierdzenie cytat z Gazeta.pl :

"W odpowiedzi na słowa Jarosława Kaczyńskiego na temat zakazu aborcji, grupa kobiet postanowiła zorganizować protest pod domem prezesa PiS. Odbędzie się on 13 października o godzinie 19. "Poseł Kaczyński zagląda nam do łóżek, my tylko zajrzymy mu przez płot. Oczywiście powiemy mu też kilka słów, bo wygląda na to, że w Czarny Poniedziałek nas nie usłyszał" - informują inicjatorzy protestu i przekonują, że Kaczyński "aby przypodobać się biskupom, jest gotów praktycznie na wszystko". Demonstracja na warszawskim Żoliborzu według zapowiedzi organizatorów ma być "spontanicznym, pokojowym zgromadzeniem".

-----------------------------------


Szanowne Panie, prezes Kaczyński nie zagląda do waszych łóżek tylko wyraża swoje humanitarne poglądy.
Aborcja to zabójstwo jak wszystkie inne. A może gorsze? Czyżby było coraz więcej zwolenniczek i zwolenników zabójstw? Dlaczego tak jest?
Czy tego typu akcje nie są zalążkiem większych ognisk zapalnych, które mogą doprowadzić do niekontrolowanego wybuchu? Taki przykład jak ten to potwierdzenie walki dobra ze złem i panoszenia się zła na wszystkie możliwe sposoby.


Podziel się

komentarze (13) | dodaj komentarz

Najnowsze wiadomości z internetu , z moim komentarzem

niedziela, 09 października 2016 4:46

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

W dzień nie miałam kiedy, zasiąść do komputera, więc nocne wędrówki w sieci...
Na ostatnie komentarze odpowiem w ciągu dnia...

Najnowsze informacje z Internetu... ( wybrałam niektóre wiadomości pod kątem tego , co dzieje się w kraju)

1.
onet.wiadomości.pl :

"Kaczyński nie uważa się za władcę absolutnego Polski. - Mówienie o tym, że jestem dyktatorem jest zabawne, komiczne. W Polsce szaleje opozycja, "dyktator" jest nieustannie obrażany najbardziej wulgarnymi słowami, większa część mediów jest przeciw jego obozowi politycznemu, a na ulicach można robić, co się chce, łącznie z zakłócaniem naszych uroczystości żałobnych. To jest dyktatura? - pyta."
--------------------------
Też tak uważam. Te wszystkie inwektywy kierowane pod adresem prezesa Kaczyńskiego są nie na miejscu... Ten człowiek nie zasłużył na nie. To , że ktoś nie zmienia poglądów i trwa przy swoim dla dobra innych, nie robi przekrętów, jest uczciwy, dąży do celu w oparciu o wartości chrześcijańskie, nie powinno stanowić powodów do prześladowania i przezywania. Większość ulega manipulacji mediów, podszeptów tych, którym nie na rękę prawy człowiek jako przywódca.
Ta nagonka na braci Kaczyńskich trwa od wielu lat. Gdy śp. Lech Kaczyński był prezydentem, nie dawano Mu spokoju. Nalatywano perfidnie na obu braci... Pomijam wulgaryzmy kierowane pod ich adresem... To się w głowie nie mieści, jak można "pomiatać" drugim człowiekiem... A robili to sami swoi, od woźnego po profesorów i jakże to znamienne, też w większości ci, którzy deklarują się jako katolicy. Wstyd Rodacy! Doprawdy wstyd!
Wszystkie przezwiska kierowane pod adresem Tuska były niczym w porównaniu z tamtymi. Czytałam, to wiem.
Zarówno te kierowane do panów Kaczyńskiech jak i te do premiera Tuska świadczą o kulturze społeczeństwa. Nie ma z czego, być dumnym.
---------------------------------------------------------------------------------

2. 04-10-2016 17:30:00
"Ujawniono kolejne maile sędziów TK
Komentarzy: 0, Wyświetleń: 242
Tagi: PO, PiS, Karnowski, maile, sędziowie, TK

INFO: Z maili ujawnionych przez TVP Info wynika, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego niezwykle krytycznie oceniali propozycje zmian w ustawie o TK, jakie w Sejmie poprzedniej kadencji forsowali politycy PO.

To kolejna taka publikacja wiadomości wysyłanych przez sędziów TK w serwisie tvp.info. Tym razem ujawniono zapis korespondencji wymienianej między kwietniem a czerwcem 2015 r.
Zdaniem p. Jacka Karnowskiego z serwisu wPolityce.pl, te maile pokazują, jak nieśmiały i grzeczny był Trybunał w odniesieniu do ekipy PO w porównaniu z tym, jak zachowuje się wobec ekipy PiS.
- A przecież sędziowie - jak wynika z ujawnionych maili - mieli pełną świadomość, na jakie manowce prowadziła powierzoną im instytucję premier Kopacz - pisze."
--------------------------------------------------------------------------------------------------

Proszę .... proszę .... Jeszcze do niektórych nie dotarło, co jest co i w którym kościele dzwonili... ? Od początku, wiadomo było, co jest grane. Komuś zależało i zależy na przedłużaniu swoich przywilejów i konfabulacji. Okłamywanie, mataczenie i dążenie do celu po trupach to specjalność tych, którzy nigdy nie mają dość wszystkiego. Pod osłoną demokracji dopominają się o swoje... Z wielu spraw się nie rozliczyli, a drą pierze z drobiu, które sami oskubali... Oj, nieładnie, nieładnie... Pora zadąć w trąby... dla opamiętania...
--------------------------------------------------------------------------------

3. Z wizaż.pl :
komentarze...
Szpital w Prenzlau
"Witam. Czy odwiedzał ktoś szpital w Prenzalu? A może ktoś planuje wizytę w najbliższym czasie? Chciałabym poznać jakieś opinie na jego temat!
------------------------------------------------------------------------------------------

Witaj. Byłam w Prenzlau we wrześniu.Powiedz co dokładnie chcesz wiedzieć.
-------------------------------------------------------------------------------------------
W tej chwili napiszę podstawowe wiadomości. Dzwonisz do dr Rudzińskiego na polską infolinię, on cię wpisuje na termin, który ci pasuje. Przed planowaną wizytą jedziesz do psychologa po zgodę (20 euro). Namiary na psychologa dostajesz od lekarza. Wizyta musi się odbyć wcześniej, ponieważ trzeba jechać do innej miejscowości. Ja byłam w poniedziałek, a zabieg miałam w piątek. Ze zgodą, dowodem osobistym jedziesz na zabieg. Musisz być w szpitalu przed ósmą rano, na czczo. Wchodzisz do szpitala, schody na wprost, na drugie piętro ( drzwi z kolorową szybą). Wchodzisz, kierujesz się w lewo. W tym korytarzu po prawej stronie będzie pielęgniarka mówiąca trochę po polsku. Jej dajesz pozwolenie na zabieg i dowód. Później zaprowadza cię do poczekalni, gdzie czekasz na inną pielęgniarkę, która przeprowadza z tobą wywiad, mierzy tętno. Dostajesz formularz do wypełnienia po polsku i niemiecku. Nie zdziw się, może być sporo Polek w poczekalni. Po wypełnieniu formularza, czekasz na wizytę u lekarza. Gabinet jest na przeciwko poczekalni. Lekarz ( dr Rudziński) bierze od ciebie formularz, zadaje kilka dodatkowych pytań i bada cię. Gdy już potwierdzi powód twej wizyty informuje cię o cenie, dostajesz dwie tabletki do połknięcia przy nim. Wychodzisz i czekasz na wizytę u anestezjologa. Jest Niemcem, ale z tobą idzie inny polski lekarz, który wszystko tłumaczy. Potem czeka cię przydział sali. W sali dostajesz kolejne tabletki do połknięcia i szpitalną piżamkę. Przebierasz się i kładziesz się do łóżka, na nim jest rozłożony specjalny podkład, bardzo możliwe że zaczniesz krwawić. Ja pierwsze skurcze miałam już po wyjściu z gabinetu lekarskiego, gdy się przebierałam krwawiłam dość mocno. Nie ma jednak reguły, każda kobieta inaczej to przechodzi. Dziewczyna z łóżka obok w ogóle nie krwawiła. Potem przychodzą dwie pielęgniarki, które zawożą cię z łóżkiem na salę zabiegową, która jest na parterze. Tam przejmują cię inne pielęgniarki, zakładają wkłucie. Obok twojego łóżka przysuwają inne , na które się przesiadasz i wiozą cię do sali zabiegowej, gdzie czeka lekarz, który przeprowadza zabieg. Budzisz się z narkozy w sali obok, zawożą cię z powrotem do twojej sali. Tam odpoczywasz, dostajesz wodę lub herbatę do picia. Potem wypełniasz kolejną ankietę, w której określasz swój stan, podpisujesz się i możesz się przebrać w swoje ubranka, wychodzisz ze szpitala. Tak wygląda w skrócie wizyta na oddziale. Rano na ósmą, a wychodzisz koło trzynastej. Lekarz przychodzi jeszcze na salę sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Płatności dokonuje się w kasie na parterze po wizycie u lekarza, prowadzi tam ciebie lub osobę towarzyszącą pielęgniarka, która ma twój rachunek Przyjeżdżasz z osobą towarzyszącą, jeśli to kobieta może być z tobą na sali, jeśli mężczyzna czeka w poczekalni. Tabletki, które dostaniesz trochę ograniczają myślenie, mija to po kilku godzinach. Personel przede wszystkim jest niemieckojęzyczny, mówią również po angielsku. Mąż nie mówi w żadnym z tych języków, ja ledwo pamiętam, mimo to nie było problemów ze zrozumieniem czego od nas się oczekuje. Wszystkie formularze mają wersję polską, więc nie ma problemu. Zabieg jest w narkozie, nic nie czujesz. Po zabiegu nie ma dolegliwości bólowych, zupełnie jakby nic się nie stało. " ( pisownia oryginalna)
-------------------------------------------------------------------------
Z tego, co wiem, do szpitala w Prenzlau co tydzień przyjeżdża na taki "zabieg" około 10. Polek, a to nie jedyny szpital niemiecki za Odrą ... Statystyka poraża, gdy to się wszystko pomnoży przez tygodnie, miesiące i lata. Polki tam jeżdżą , bo to im się opłaca , a i opieka lepsza. Większość usuwa ciążę z prozaicznych powodów - nie chcą mieć dziecka, bo stanie się kulą u nogi , bo one, kobiety, pracują , awansują , zarabiają . Też pracowałam zawodowo i dzieci rodziłam , nie znajduję usprawiedliwienia dla takiej motywacji. Tych ciąż z zagrożeniem jest znikomy procent. Do doktora Rudzińskiego przyjeżdżają rodzice z nieletnimi córkami... Tak to wygląda. Dlatego obrońcy "czarnych pochodów" niech nie zarzucają hipokryzji tym , którzy nie akceptują aborcji na życzenie, zresztą prezentowane transparenty wyraźnie sugerowały, co jest na tapecie... I znowu wstyd, że w obronie " czarnych marszy " opowiadają się katoliczki, które w swoich blogach odwołują się do wartości katolickich. To dopiero hipokryzja, proszę pań... Znowu czepiają się PiS- u , że to on wywołał to wszystko, a prawda taka , że za tym stoi KOD z PO na czele i Komitet Stop Aborcji, który burzę wywołał. Jakby nie było, trzeba zacząć edukować kobiety, że dokonując aborcji z powodu trudów związanych z wychowaniem dziecka, traktowanie go jako przeszkody, stają się takim samymi zbrodniarkami, jak te matki , które zabijają swe kilkudniowe, kilkumiesięczne czy roczne, etc. , dzieci. Celebrytki prześcigają się w swoich wynurzeniach o aborcji, prostytuki obsenicznie walczą o swoje, nie kryjąc się ze swoimi upodobaniami, cichodajki i te, które taki grzech mają na sumieniu, wspierają akcję aborcji na zawołanie. Taki jest obraz polskiej kobiety? Nie tylko taki, bo są i te z ludzką twarzą, ale one jak szare myszki, o nich się nie mówi bo i po co...? A już niech któraś z nich urodzi więcej niż jedno czy dwoje dzieci... , to zaraz w jej stronę polecą złośliwe odzywki i nieźle jej się oberwie ...
Oburzam się , gdy dowiadujemy się o takich zbrodniach jak ta -

 

"32-letni Benjamin Taylor z Zachodniej Wirginii w USA dopuścił się potwornej zbrodni. Mężczyzna zgwałcił 10-miesięczną córeczkę swojej partnerki i brutalnie uderzał niemowlę w główkę. Dziewczynka zmarła w szpitalu. Amerykanie domagają się dla zwyrodnialca kary śmierci." - Fakt24.pl , 8. X. br.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Chorobę można wyleczyć , człowieka rzadko kiedy... Takiego jak ten zwyrodnialec - nigdy! Należałoby zastanowić się , dlaczego takie zbrodnie dzieją się na świecie. Do ostatnich granic oburza nas okrucieństwo tej zbrodni, dlaczego tak wielu jest obojętnych na zbrodnię w łonie matki?
Jak czuje się człowiek z sumieniem obarczonym zabójstwami niewiniątek? Pewnie nic nie czuje , bo nie ma sumienia...
-------------------------------------------------------
Na Temat.pl :
"Zabieg trwa dwie minuty i pacjentka idzie do domu

KRZYSZTOF MAJAK

Polski lekarz wykonujący aborcje w Niemczech: To mały, krótki zabieg. Trwa dwie minuty i pacjentka idzie do domu • Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
W Polsce obserwujemy coś znacznie ważniejszego, niż tylko dyskusję na temat prof. Bogdana Chazana. To dyskusja o roli Kościoła w naszym kraju, wolności obywatelskiej i wartości ludzkiego życia. Zza zachodniej granicy przygląda się jej ginekolog, Dr. med. Janusz Rudzinski, do którego Polki przyjeżdżają na tak zwaną "turystykę aborcyjną", aby legalnie usunąć ciążę. W rozmowie z naTemat wyjaśnia, jak wygląda współczesna aborcja oraz kto, jego zdaniem, cofa nasz kraj do Średniowiecza.

Czym się Pan zajmuje zawodowo?

Dr. med. Janusz Rudzinski: Jestem lekarzem ginekologiem, pracuję od 45 lat w zawodzie. Zajmuję się całą ginekologią, w szczególności ginekologią onkologiczną, ale również chirurgią plastyczną oraz wszystkimi operacjami ginekologicznymi, jakie się w tej chwili wykonuje. Pracowałem w Polsce, gdzie odbierałem poród gdańskich pięcioraczków, w Szwecji w dużych nowoczesnych klinikach i od 34-tu lat mieszkam i pracuję w Niemczech. To co dotyczy ginekologii i położnictwa widziałem, i przeżyłem wszystko. Myślałem, że mnie nic nie zaskoczy. Rozwój polskiej ginekologii, położnictwa i z tym związanych postaw ideowo-społecznych zaskakuje mnie bardzo i martwi.
Tak. Wszystkie komunalne szpitale niemieckie są zobowiązane do wykonywania aborcji. Również szpital, w którym ja pracuję w Prenzlau je wykonuje. To nie jest nic nadzwyczajnego i jestem gotowy do rozmowy na ten temat. Nawet tu, w Niemczech pracuje wielu polskich lekarzy, którzy boją się o tym rozmawiać, pomimo że te zabiegi wykonują.
------------------------------------------------
Co Pan myśli o obecnej dyskusji o aborcji w Polsce?

Osobiście czuję się polskim patriotą i zależy mi, aby nasz kraj szedł do przodu. Zresztą to już się po części udało, choć naród polski do rządzenia jest bardzo trudny. To, co się dzieje w Polsce to tendencja, która wraca nasz kraj do średniowiecza. Jak Polakom się za dobrze w historii powodziło, to zawsze coś musieli zniweczyć. I w tej chwili Polskę psują deklaracje wiary, które są patologią w nowoczesnym społeczeństwie w Europie XXI wieku, czegoś takiego jeszcze nikt na świecie nie wymyślił poza Polakami. Powinno to dać elitom władzy i intelektualnym dużo do myślenia.

Wykonuje Pan również aborcje?

Tak. Wszystkie komunalne szpitale niemieckie są zobowiązane do wykonywania aborcji. Również szpital, w którym ja pracuję w Prenzlau je wykonuje. To nie jest nic nadzwyczajnego i jestem gotowy do rozmowy na ten temat. Nawet tu, w Niemczech pracuje wielu polskich lekarzy, którzy boją się o tym rozmawiać, pomimo że te zabiegi wykonują.

Fot. Agencja Gazeta

 

Polski lekarz wykonujący aborcje w Niemczech: To mały, krótki zabieg. Trwa dwie minuty i pacjentka idzie do domu

Polski lekarz wykonujący aborcje w Niemczech - dr J. Rudziński

 

Co Pan myśli o obecnej dyskusji o aborcji w Polsce?

Osobiście czuję się polskim patriotą i zależy mi, aby nasz kraj szedł do przodu. Zresztą to już się po części udało, choć naród polski do rządzenia jest bardzo trudny. To, co się dzieje w Polsce to tendencja, która wraca nasz kraj do średniowiecza. Jak Polakom się za dobrze w historii powodziło, to zawsze coś musieli zniweczyć. I w tej chwili Polskę psują deklaracje wiary, które są patologią w nowoczesnym społeczeństwie w Europie XXI wieku, czegoś takiego jeszcze nikt na świecie nie wymyślił poza Polakami. Powinno to dać elitom władzy i intelektualnym dużo do myślenia.

Zna pan Prof. Chazana?

Osobiście go nie poznałem, ale oczywiście dużo o nim słyszałem. Podobno za czasów socjalistycznych też wykonywał aborcje i przerwał niemało ciąż. Ale teraz niektórym w głowach się poprzewracało i robią dziwne rzeczy tylko po to, aby się przypodobać środowiskom katolickim. Wszyscy boją się w Polsce powiedzieć, kto za tym stoi.

Kogo ma pan na myśli?

Za tym stoi polski, bardzo konserwatywny Episkopat. To środowisko robi różne rzeczy, a dziennikarze boją się nawet o niektóre z nich pytać. Kiedyś polski katolicyzm był postępowy i na pewno dla Polski dużo zrobił. Teraz większość biskupów jest niezwykle konserwatywna i zamiast iść do przodu, starają się cofać Polskę. Robią to różnymi metodami i to nie jest dobre.

Czy Niemcy śledzą polską dyskusję na ten temat?

Wszyscy lekarze niemieccy, z którymi rozmawiam pytają mnie, co się w tej Polsce dzieje? Czytają co nieco na ten temat i podśmiewają się z naszego kraju. Panuje tu niezrozumienie i oburzenie na to, co dzieje się za wschodnią granicą Niemiec. Kościół może funkcjonować, dbać o swoje owieczki, ale nie może wtrącać się do problemów, które dotyczą innych ludzi. A to, że aborcja jest w Polsce zabroniona sprawia, że prawa Polaków są ograniczone. Tu nie chodzi tylko o aborcję, ale o prawa obywatela polskiego, a konkretnie o "żeńskiego obywatela".

Co niemieccy lekarze mówią o klauzuli sumienia?

Większość nie chce nawet w to wierzyć. Usłyszałem kiedyś, że to chyba jakiś dobry kawał, że ktoś dzisiaj, powiedzmy sobie "Prawo Boże" może stawiać wyżej, niż prawo ludzkie. Jeśli tak dalej pójdzie, w Polsce będzie tak jak w krajach arabskich, że do władzy dojdą ekstremiści i terroryści, którzy będą podkładać bomby i zabijać przeciwników. Moim zdaniem jest takie niebezpieczeństwo. Wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje w społeczeństwie. Narodowi poprzewracało się trochę w głowie. Jeżdżą samochodami po deptaku w Sopocie, zabijają ludzi, to dlaczego jakiś fanatyk nie mógłby zastrzelić tego czy innego człowieka z powodów wyznaniowych?"

-----------------------------------------------------------------------

Ot i "patriota" od aborcji, w Polsce za mało zarabiał...  
Powiedz, co myślisz, a powiem, kim jesteś. Czy to nie doktorowi Rudzińskiemu nie pomieszało się w głowie? Nawiedzony negatywnie. Zarabia pieniądze na nieszczęściu jednych kobiet i na głupocie drugich... Gdy takiemu daje się prawo głosu, to aborcja murowana przy obecnym poziomie intelektualnym społeczeństwa! Aż chce się powiedzić - a kysz, idź do czorta, zdeprawowany doktorku ! Co z ciebie za lekarz? Cwaniactwo, pruderia i dno!
Ten lekarz to dla mnie żaden autorytet ! Podważa wszystko, co stanowi o człowieczeństwie. Tacy jak on budują struktury w UE... Uzasadnia swoje błędy koniecznością aborcji.   Pewnie na niektóre znalazłoby się takie czy inne usprawiedliwienie ale dla większości na pewno nie!  Pozamykać kościoły... Wyrzucić ewangeliczne prawdy... Czy tędy droga ? Najlepsza droga do Boga, tylko ilu nią podąża?

 

Foto Agencj Gazeta. 

------------------------------------------------------------------------------------

Mt.5,17,19

Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie sądźcie,  że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Przyszedłem nie  po to, aby je znieść, ale wypełnić. Zapewniam was: Dopóki ziemia i niebo będą istnieć, nie zmieni się w Prawie ani jedna litera, ani jedna kreska, aż się wszystko spełni. Kto zniesie choćby jedno z najmniejszych przykazań i tak będzie nauczał ludzi, ten będzie najmniejszym w królestwie niebieskim. Kto je natomiast wypełni i nauczy wypełniać , ten będzie wielki w królestwie niebieskim. 

-----------------------------------------------------------------------------------

Dopóki ludzkość nie zrozumie, że  Dekalog nie jest przymusem tylko wskazaniem do przestrzegania go dla dobra nas samych, dopóty na świecie dziać się będą okropności. Życzę Wszystkim refleksyjnej niedzieli... 

 

Znalezione obrazy dla zapytania jezus miłosierny


Podziel się

komentarze (11) | dodaj komentarz

Suki - wieloznaczność wyrazowa

czwartek, 06 października 2016 23:36

Suki ... wieloznaczność wyrazowa

czwartek, 06 października 2016 23:03

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

"Suki" -  wieloznaczność wyrazowa

 

Dziewczyny z zespołu "Same Suki" wykonują muzykę nazwaną pornofolkiem.

 

...

 

Gdyby matka posunęła się do aborcji, nie byłoby Andrea Bocelliego i wielu 
innych uzdolnionych artystów, którzy jak promyk słońca umilają codzienność. Ileż to interesujących osobowości pochłonęła aborcja? Jaka jest mentalność kobiet domagających się prawa do aborcji z powodów prozaicznych, takich jak wygodnictwo, przeszkody zawodowe, mieszkaniowe, itp. Nie ma usprawiedliwienia dla zabójstwa. Czy jest różnica w morderstwie poczętego dziecka a tym, które jest starsze od niego? Jest ogólny sprzeciw w przypadku zabójstwa dzieci, które już przyszły na świat, a nie ma oburzenia, gdy morduje się dzieci będące w łonie matki. Dopóki nie będzie zrozumienia, że jedno i drugie jest zbrodnią, dopóty aborcja mieć się będzie dobrze. W szczecińskiej filharmonii, w tym tygodniu wystąpił zespół o nazwie - " Same Suki", to co zaprezentował, jakby potwierdzało nazewnictwo, oczywiście bez obrazy kogokolwiek , jednak wymowa "suki" kojarzy się najpierw z zwierzęcymi sukami, też ze źle prowadzącymi się kobietami i taka wydaje się odsłona i wymowa artystyczna ostatniego występu tego zespołu, który przyjął nazwę od instrumentu muzycznego, zwanego "suką". . Pokaz estradowych umiejętności tej muzycznej grupy "ubogacił", prędzej "zubożył", polityczny wydźwięk nawiązujący do ostatnich " czarnych pochodów" na czarno ubranych kobiet, czcicielek aborcji. Muzyka folkowa może się podobać albo nie. Na pewno ze zdecydowanym sprzeciwem,  grona stałych bywalców filharmonicznych koncertów, mimo aplauzu politycznych zapaleńców, odebrany został występ tej muzycznej grupy wskutek rażących treści wypowiadanych przez prowadzącą koncert. Pomijając metaforykę i przesłanie kulturowe tej formy muzycznej, można zaryzykować śmiałe twierdzenie, że nie wszystko, co szokuje jest na poziomie. Ale czego się nie robi dla komercji? Artyści bazujący na aktualnej modzie, zarabiający pod "publiczkę"... Tłum wszystko kupi, zwłaszcza to, co jest mu na rękę . Zniesmaczenie wywołało wystąpienie jednej z solistek, nawiązujące do aborcyjnych "czarnych pochodów". Artystki dla podkreślenia solidarności ubrane były na czarno...  To tyle na dzisiaj.

Niżej popisy zespołu - "Same Suki" , jakże wymowny tytuł... Suki to instrumenty muzyczne , lecz nie tylko... ... Podobno zespół jest niezły, tylko dlaczego zamiast ograniczyć się do występu, propaguje kontrowersyjne treści ? To filharmonia a nie kabaretowe popisy. Moim zdaniem ... nazwa zespołu kontrowersyjna, mająca przyciągnąć publiczność. 

 

...

 

PS. 

Suka biłgorajska to staropolski instrument muzyczny, chordofon ludowy przypominający skrzypce. 

Znalezione obrazy dla zapytania suki  instrumenty muzyczne

 


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Na nic przykazanie - NIE ZABIJAJ, liczy się dowolność wyboru.

wtorek, 04 października 2016 1:54

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

...

 

Ile talentów zmarnowano przez aborcję ? 

 

W "czarnym marszu " udział wzięła była p. prezydentowa Anna Komorowska...

 

Zobacz obraz na Twitterze

Bez komentarza... 

 

Jaka matka ... taka córka... W dodatku pochwaliły się "obywatelską" postawą ...

 

Poparli demonstrację przeciwko życiu znani aktorzy i celebryci, działacze polityczni... Nazwisk  nie wymienię , za dużo ich ...  

 

Na nic przykazanie - NIE ZABIJAJ, liczy się dowolność wyboru.

To tragiczne co działo się dzisiaj na ulicach polskich miast. Pani premier Beata Szydło słusznie zauważyła, że o aborcji nie rozmawia się na ulicy.

Tzw. "czarny poniedziałek" dla kobiet w czarnych uniformach kompromitująco zapisze się w historii naszej ojczyzny, jeżeli jeszcze są tacy, którzy znają, dosłowne znaczenie słowa - "ojczyzna" . . . Wiadomo, że są tacy ale to szczątkowe wyjątki ... "Dinozaury" i to te wybrane... Co za tym idzie jak nie podążanie za wszechobecną demokracją unijną... Jeszcze trochę a Azjatki będą zmniejszać u nas pogłębiający się niż demograficzny, podniosą poprzeczkę, rodząc dzieci, a tego Polacy obawiają się jak ognia. W Poznaniu obrzucono kamieniami siedzibę PIS - u. Czy tak postępują uczciwi i normalni obywatele? Jakże uderzeniowe i nieprzyzwoite są napisy na transparentach - " Przeciwko barbarzyńkiej, skandalicznej i sadystycznej ustawie", " "Pięćset złotych nie dla zygoty", "Moja wagina nie twoja broszka", "Oprócz macicy mamy mózgi"; więcej tego typu nonsensów nie będę przytaczała i pominę manipulacyjne przemówienia... Cała ta akcja to efekt knowań Platformy i KOD-u . Dezinformacji mediów, partii, organizacji, sekt, itp. ulegają słabi, niemyślący . Kierowani są przez zdeprawowanych i rządnych władzy osobników. Zamulonemu tłumowi można wmówić wszystko, a ten pod wpływem emocji zachowuje się irracjonalnie.

1. Barbarzyństwem jest zabijanie dzieci a nie ustawa mająca zapobiegać zagładzie niewiniątek.
2. Dziecko to nie zygota!
3. Zestwienie "waginy" z "broszką" to nieudana próba ośmieszenia i zlekceważenia ważnej osoby w państwie.
4."Oprócz macicy mamy mózgi", obawiam się , że u czarno ubranych zwolenniczek aborcji - zero mózgu a macica na dole i na górze...

Czy autorzy takich nieprzyjemnych haseł są aż tak zepsuci, że nie zauważają, że opowiadają się za morderstwem?
Nieporozumieniem było pojawienie się, na demonstracji przeciwko życiu, wózków z małymi dziećmi. W wózku dziecko a matka już myśli, jak pozbyć się następnego, więc walczy o swoje prawo do aborcji. Tak to wygląda.

Niebo "płakało", nie sprzyjało manifestantom. Pogoda była odpowiednia do sytuacji. 
Szarość i ciemność. Kobiety ubrały się na czarno, wyglądało to jakby były w żałobie. Istotnie , nieświadome wyboru tego koloru, pogrzebowym strojem wyrażały żałobę po rzezi niemowlątek... Tyle, że ich intencje były zupełnie inne. . . 
Dla nich aborcja to przecież zwykły zabieg.

Co z wami dzieje się niedzielne katoliczki, że uczestniczycie w szatańskich pochodach śmierci? Katoliczek tam chyba była przewaga...
W tym całym aborcyjnym zamieszaniu już nie idzie o li tylko szczególne przypadki a o pełne prawo do aborcji i to jest karygodne.

Czarny marsz skojarzył mi się z konduktem pogrzebowym. Przynajmniej raz wszystkie ubrały się zgodnie ze zwyczajem... Często na uroczystościach pogrzebowych, te na czarno ubrane kobiety, występują w jaskrawych kolorach, jakoś wtedy nawet nie pomyślą o godnym, poważnym stroju... Poplątane to wszystko, niewiarygodne i żenujące... Mnie ten marsz poważnie zaniepokoił i zasmucił. 
PS. Czyżby "warszawka" była aż tak zepsuta, że podobno na Placu Zamkowym zebrało się 30 tysięcy ludzi, którym nie przeszkadzała niesprzyjająca aura, pod parasolami kobiety protestowały, że nie chcą być ofiarami własnej płodności. Jeśli nie chcą, niech żyją w celibacie, wtedy nie będą musiały zabijać dzieci.

 

Tak przemawia była premier. . .  lekarka... !!! W podobnym tonie wypowiadają się posłanki PO, to one zaapelowały o " czarny poniedziałek" ... 

Znalazły się zatrute moralizatorki... 

Zarzucają PIS -owi , co same zniszczyły i to, co same stosują, to one oszukiwały i oszukują ... Jednym słowem - bezwstydne wichrzycielki  !

 

 

...

 

Podsumuję tak - 

PSIE GŁOSY NIE IDĄ POD NIEBIOSY !!!

 

Jakim językiem mówią zwolennicy aborcji? 

 

 

...

Cyrk a nie manifestacja!


Podziel się

komentarze (48) | dodaj komentarz

Czarne pochody na polskich ulicach to kondukt aborcyjnych matek

sobota, 01 października 2016 1:40

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

  

Czarne pochody na polskich ulicach to kondukt aborcyjnych matek  

 

Znalezione obrazy dla zapytania strajk kobiet...

 

W czarnych kreacjach czarne matki

żałobnice czarną okutane myślą

w czarnych pochodach przedwcześnie

zabijają swoje nienarodzone dzieci ...

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania strajk kobiet...

 

...

 

Nie podobają mi się tego rodzaju"czarne pochody", jakie zapowiadają nasze rodaczki ... Tegoroczne, polskie wywołała Krystyna Janda          w odniesieniu do strajku kobiet w Islandii z 1975 roku. Ogólnopolski strajk kobiet w obronie aborcji -

"Wzorem kobiet w Islandii, które 41 lat temu sparaliżowały swój kraj, robimy jednodniowy protest ostrzegawczy przeciwko ustawie procedorowanej w polskim parlamencie. 3 października: - bierzemy urlop na żądanie - bierzemy dzień wolny na opiekę nad dzieckiem - nie idziemy na uczelnię - bierzemy urlop bezpłatny - korzystając z jakiejkolwiek innej legalnej możliwości - nie idziemy do pracy i na uczelnię!"

Czołowe działaczki Platformy zapowiedziały w nich swój udział. Zastanawiające, że kobiety leciwe protestują przeciwko ustawie aborcyjnej, a przecież im już na nic przepisy dotyczące aborcji...

Chcą jednak ponownie zaistnieć, to i się pchają na afisz, wystawiając świadectwo sobie samym, taką postawą sugerując niepochlebną opinię o nich.
Czołowe zwolenniczki aborcji -

 

d7JktkqTURBXy9jNzRiYmViYTYxNWIzZjhlOTg1ZWNlN2NkNWM5N2IxYi5qcGVnk5UDzQLYzQRjzRCVzQlUkwXNAxTNAbyVB9kyL...

 


Ewa Kopacz powiedziała na specjalnym spotkaniu z dziennikarzami -" Apelujemy do polskich kobiet o wzięcie udziału w sobotnim proteście pod Sejmem i poniedziałkowym proteście w pracy."
Lekarka, która nie okazuje szacunku dla życia... Uznano ją za kłamczuchę . Nie wiem , ile w tym prawdy, że taka z niej perfidna "kłamczucha", ale na pewno nie szukałabym porady u niej jako pacjentka, bo nie wzbudza mego zaufania lekarz, który opowiada się za aborcją. Jednak znaleźli się tacy, którzy wynoszą ją pod niebiosa... Nie doszukali się w niej ani zakłamania, ani żadnych ubytków moralnych... Jest to przykład na to, jak różnie oceniamy osoby i otaczający nas świat ...

Udział w strajku zapowiedziała Dorota Wellman. Dziennikarka zachęca kobiety do udziału w proteście, przypominając , że "nie są głupimi krowami" i "nie powinny pozwolić, aby o ich życiu i zdrowiu decydowali fanatyczni politycy, profesor Chazan i Tomasz Terlikowski". Doprawdy, jak to jest, że ta dziennikarka czuje się reprezentantką polskich kobiet ? Jej "walory" ducha nie przemawiają do mnie.

 

Znalezione obrazy dla zapytania matka boska z dzieciątkiem...

 


26. września br. opublikowałam rozprawkę - "ABORTUS CRIMINALIS", w której rozważałam zrozumienie dla aborcji, sprzecznej z prawem Bożym, wynikającej z gwałtu na nieletniej z uwzględnieniem odpowiedzialności indywidualnej za podjęcie decyzji o aborcji w sumieniu zainteresowanych sprawą i o niestosowności kary w tym przypadku. Zaznaczyłam przy tym, że uważam aborcję za czyn niemoralny tak samo jak zabójstwa wojenne i te wynikające z zamachu czy ze złej woli. Moje rozważanie skierowane było na nietypowe okoliczności związane z prawnym potraktowaniem tego zagadnienia. Skupiłam się na rozważaniu istoty zabójstw. Aborcja jest złem , popieranie i propagowanie jej jest nieetyczne i niegodne człowieka. Czy jednak nie jest tak , że są odstępstwa od reguły jak choćby zabójstwa w samoobronie? Nie zawsze na wszystko znajdujemy właściwą odpowiedź , podejmujemy niewłaściwe decyzje   i popełniamy błędy. Jesteśmy świadkami tego, że głosy sprzeciwu     w sprawie ustawy o aborcji poszły za daleko. Niezadowolone kobiety postanowiły wyjść na ulice. Pewnie większość z nich to katoliczki. To głównie one powinny przestrzegać przykazania - NIE ZABIJAJ! A tak nie jest ! Dlaczego? Znalazły się przewodniczki z "pierwszych stron gazet" zachęcające do aborcji i już w tym wszystkim nie idzie o aborcje z uzasadnionej konieczności ale o możliwość dokonywania aborcji w oparciu o jednostkowe odczucia. Negatywne wyniki badań prenatalnych, czyli przedurodzeniowych, to przyczyna częstych decyzji aborcyjnych. Kobiety ulegają presji zastraszania, że nie poradzą sobie z dzieckiem niepełnosprawnym, a to dziecko też chce żyć , a my sami nie jesteśmy społeczeństwem ludzi idealnych fizycznie i umysłowo. Jeszcze gorzej , gdy prawo zezwalać będzie aborcję na każde zawołanie kobiety, z reakcji kobiet wydaje się , że głównie dopominają się o wyłączność w podejmowaniu decyzji w tym zakresie i to jest niepokojące. 

ABORCJA NIE, EDUKACJA  O SZKODLIWOŚCI ZABIJANIA TAK !

 

Porażający ( równie mocno, mimo że odmiennie..., jak oświadczenie ks. Jacka Międlara u Pospieszalskiego o lobby homoseksualnym w polskim Kościele) jest komentarz z SE.pl -


"Skoro księża chcą dyktować prawa kobiet w naszym kraju, to my kobiety
żądamy przymusowej kastracji rzymskokatolickich księży. Nie potrzebują
męskich genitaliów, jako że religia nakazuje im żyć w celibacie. Poza
tym uchroni ich to przed grzechem sodomii. Domagamy się również kary
pozbawienia wolności do lat 5 dla przełożonych ukrywających pedofili w
sutannach a także kary więzienia 15 lat dla samych pedofili i godnych
rekompensat finansowych płaconych przez Kościół na rzecz ofiar pedofili w
sutannach."


Są też i takie komentarze-


"Jak ktoś jest głupi, podatny na manipulacje, brak mu własnego osądu to pójdzie protestować...
OBECNIE MAMY W POLSCE OBOWIĄZUJĄCĄ USTAWĘ O ABORCJI Z 1993R.
Nic się pod tym względem nie zmieniło. To tzw. kompromis aborcyjny.
NIE MYLCIE PROJEKTU OBYWATELSKIEGO KTÓRY ZOSTAŁ WSTĘPNIE PRZYJĘTY Z PROCEDOWANIEM NAD NOWĄ USTAWĄ!!!
Projekt zgłosił pewna ortodoksyjna grupa radykałów. Projekt nie wywodzi się z kręgów rządowych, klubu PiS itp. To wszystko, nic więcej.
NIE DAJCIE SOBĄ MANIPULOWAĆ. OBECNA USTAWA NIE JEST ZAGROŻONA.
MYŚLCIE DO CHOLERY DROGIE PANIE."


Jeszcze jeden z wielu komentarzy internetowych, tym razem na inny temat, świadczący o ludzkiej podłości , zagubieniu, nieporozumieniu, ograniczeniu i nienawiści -

"Opętanego przez niewyobrażalne wyrzuty sumienia Jarosława będą czołobitnie wychwalać i robić z niego bożka ci, którzy na jego plecach chcą zrobić karierę polityczną. Ponadto wiek prezesa i jego stan psychiczny nie rokuje najlepiej.
Co do Szydło to jest to bezwolna marionetka, która swoim rozumkiem Misia Uszatka przestaje ogarniać rzeczywistość."

Za taką obrazę pani Premier powinno się odpowiadać przed sądem.
Zastanawia, skąd w człowieku tyle złości, mylnych opinii, złych, niefortunnych , prostackich, poniżających, obelżywych i głupich oskarżeń ?!

Czy ktoś, kto pisał te słowa, zastanawiał się nad nimi ? Z tego co wiem , jest to ktoś w wieku Prezesa, czy o tym kimś nie należy myśleć podobnie, że starość , wiek i psychika tego kogoś " nie rokuje najlepiej" ? Tak właśnie o tym ktosiu, czytając tę, nieprzyjazną innym, wypowiedź, pomyślałam.


Póki co , pamiętajmy, że nie ma nic cenniejszego niż życie, nie odbierajmy go innym i szanujmy siebie wzajemnie bez animozji i bezpodstawnych oskarżeń .

 

 


Podziel się

komentarze (57) | dodaj komentarz

Kto za kogo się wstydzi?

czwartek, 29 września 2016 0:12

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

  

...

 

304.jpg...

Foto z internetu...

MB płacze, widząc, co się z ludźmi dzieje...

 

Kto za kogo się wstydzi? Wstydzimy się za innych, a może należy wstydzić się za siebie?


MEDIALNY SZUM WYWOŁAŁY SŁOWA ks. KAZIMIERZA SOWY
- " Duma z Prymasa Polski, a za Prezydenta wstyd. Czyli jest jak zawsze" . Za to ja, za prezydenta Andrzeja Dudę nie wstydzę się, natomiast wstyd mi za ks. Sowę. Za dużo bryluje w mediach i język miewa niewyparzony, TAKI , KTÓRY NIE PRZYSTOI KAPŁANOWI , jako uzasadnienie choćby z jego ust rzucone "beztroskie", a raczej bezmyślne, wyrażenie - "kurwizja" ( wyjątkowo "przyzwoicie" nieprzyzwoite)... Niech wypowiadający "te" słowa wstydzi się za siebie, godzinami przesiaduje w studio telewizyjnym, co tu dużo mówić, jaka stacja taki przeciągły gwizd, stąd też pytanie - a co z czasem na modlitwę i skupienie? Duchowny nie powinien być celebrytą, a takim wydaje się być ks. Sowa. Takim, ma się ochotę powiedzieć - "rączki złożyć i modlić się w pokorze pod figurą, a nie pleść banialuki ku zgorszeniu maluczkich...". To tak pół żartem, pół serio. Więcej dyplomacji i umiaru oczekuje się od publicznie wypowiadającego się duchownego. Słusznie zareagowali niektórzy internauci, zarzucając brak wyczucia w danej sytuacji, bowiem sprawa dotyczy 500. lecia Reformacji i uroczystości organizowanych przez wyznawców luteranizmu. Prezydenta poproszono o honorowe uczestnictwo w tych obchodach, na które odpowiedziano odmownie, podczas gdy Prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak, patronat przyjął i jest w składzie Honorowego Komitetu tych uroczystości, za co dostał pochwałę od ks. Sowy... Kim czuje się ks. Sowa, by publicznie dokonywać takich ocen? Czy przypadkiem zbyt pewnie nie czuje się w roli telewizyjnej gwiazdy? Internauci pytają - "Co prymas ma świętować, rozłam w Świętym Kościele?" Ekumenizm ekumenizmem, współpraca między kościołami też, ale nie można obwiniać Prezydenta za jego decyzję, bo to zbyt daleko posunięte negatywne osądzanie. Wstydzić się można za czyjś niegodnie popełniony czyn, a w tym przypadku nie ma czegoś takiego. Słowa ks. Sowy dolewają tylko oliwy do ognia i podważają autorytet samego kapłana a nie Prezydenta. Zamiast cieszyć się z poprawnie katolickiej postawy Głowy państwa, to ustawicznie ciska Mu się kłody pod nogi, czyha na ewentualne pomyłki i najchętniej czeka się na Jego ostateczny upadek, tak to z boku wygląda... Przykro gdy do tego dokładają się kapłani, którzy zamiast przebywać w kaplicy, przesiadują przed szklanym ekranem i mizdrzą się do swoich fanów z pewnego osobliwego, jak sami się określają, "sortu". . . Więcej pokory i postawy papieża Franciszka przydałoby się niektórym...

Ze strony - fronda.pl : 

"... co napisał ks. Sowa na swoim prywatnym Facebooku, to mówiąc wprost jest NIESMACZNE i wystawia złą opinię księdzu Sowie. Oto co napisał ks. Sowa:

Jak poznać dziennikarską gnidę? To w sumie proste. Gnida zwyczajnie bierze (bo przecież jako przykładny chrześcijanin nie kradnie) wiadomość opublikowaną przez jakieś inne, poważne medium. Kompiluje je potem z jakimś wyrwanym z kontekstu faktem np. z twojego życia. Do tego dodaje jeszcze najbardziej nieudane zdjęcie bohatera jakie tylko znajdzie w internecie (oczywiście do niego też nie ma żadnego prawa) i wszystko publikuje jako własne odkrycie i tekst demaskatorski. 
Gnidy, zanim znowu pojedziecie z nabożną pielgrzymką lub wykładem do kolejnego świętego miejsca walnijcie się w czoło (bo na szczery rachunek sumienia nie liczę, za dobrze znam niektórych z was)."

Czy takich wyrażeń oczekują wierni z ust kapłana? Uważam , że taki sposób wyrażania się  nie przystoi księdzu. Proszę Księdza , jest za co, wstydzić się samemu, więc ten "wstyd za prezydenta" jest jak najbardziej niestosowny.  


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

ABORTUS CRIMINALIS

poniedziałek, 26 września 2016 16:42

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

...

 

5761c732796207.5694348136690 (1).gif...

 

ABORTUS CRIMINALIS
To powszechnie wiadome, że aborcja jest naganna, bo jest zabójstwem. Z moralnego punktu widzenia pozbawienie bezbronnej istoty życia jest morderstwem. Dlaczego taka jest klasyfikacja tego czynu, wszyscy wiedzą, więc nie będę się nad tym rozwodziła. Szkopuł w tym, że wszyscy wiedzą,     a zdania w tej kwestii są podzielone. 

" Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
2. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.
3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
5. Nie zabijaj.
6. Nie cudzołóż.
7. Nie kradnij.
8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest. "
O przykazaniach też ludzie wiedzą, ale ich nie przestrzegają. Wiedzą, że nie wolno, a sprzeciwiają się woli Boga. Grzeszą, żałują, że zgrzeszyli albo nie. Spowiadają się i dalej popełniają to samo. Żyją według własnego widzi mi się. Szukają usprawiedliwienia dla siebie. Czy istnieje wytłumaczenie dla morderstwa? Ktoś kogoś zamordował i musi z tym faktem żyć... Czy cokolwiek może umotywować zabójstwo? Jeśli dokona się go w obronie własnej lub czyjejś to niewątpliwie tak, jeśli na wojnie to również w ludzkim rozumieniu znajduje się usprawiedliwienie dla takiego czynu. Podobnie z karą śmierci ... A w innych przypadkach, również wynikających z jakichś ważnych powodów, zabójstwo jest, czy nie jest dopuszczalne i czy nie powinno znaleźć się dla niego zastępcze wyjście? Czy za taki istotny przypadek nie należy uznać ciążę z gwałtu u nieletniej dziewczynki lub         z kazirodczego, budzącego odrazę, związku ? Jak to jest, na wojnie wolno zabijać a w szczególnych, kontrowersyjnych przypadkach nie... ? Ostatnio opinię publiczną wzburzyła wiadomość, że dwunastolatka urodziła dziecko. Pomijam ocenę pedofila, który był sprawcą tego, co się stało. Dwunastoletnia dziewczynka nie ma świadomości dorosłej osoby, z tej prostej przyczyny, że jest dzieckiem, które w tym wieku ma prawo bawić się lalkami, a nie opiekować się własnym dzieckiem. Dziecko urodziło dziecko. To poraża, a p. Terlikowski wpada w pełny zachwyt, ukraszony uśmiechem od ucha do ucha, nad dzielnością dziewczynki. Zamiast potępić pedofila, rozpływa się w podziwie dla odwagi dziecka, które według opinii lekarza nie wiedziało, co się z nim dzieje. Ciekawe, czy byłby taki pełny euforii, gdyby coś takiego zdarzyło się jego córce? Też rozpływałby się z radości i z dumy, z dzielności swego dziecka ? Wątpię... Nietrudno sobie wyobrazić, czym dla tej dziewczynki był poród i jego konsekwencje. Nie wyobrażam siebie jako dwunastolatki w takiej sytuacji. Chyba nie chciałabym żyć ... Jak dobrze, że mnie coś takiego nie spotkało i że nie musiałam dokonywać takich wyborów, sprzecznych z moimi zasadami. Nie wyobrażam sobie też, by moją córkę czy wnuczkę, mogło coś takiego okrutnego spotkać . Przecież to ohyda w najwyższym stopniu... To i mimo woli rodzą się wątpliwości, jak taki przypadek potraktować... Nie wiem, jak zareagowałabym w podobnym przypadku... Sprawdzamy się w konkretnej sytuacji. Na pewno byłby to dla mnie cios trudny do pokonania. Trzeba też wziąć pod rozwagę, że taki osobnik, który gwałci nieletnią to zbir najgorszego gatunku, nie wiadomo, jakie geny przekaże... Co na to P. Bóg? Przygląda się się gdzieś tam z góry i mówi - " róbta, co chceta...? " ??? Czy nie wziął tego pod rozwagę, gdy przekazywał Dekalog? Gdzie Anioł Stróż, który nie upilnował dziecka przed takim następstwem złych poczynań wykolejeńców?... ... ... Ktoś też z góry założył, że każdy z nas umrze... Zbyt dużo w tym wszystkim niedomówień, niejasności i ludzkiej szarpaniny, fałszywych domniemań, kontrowersyjnych dowodzeń , bezradności i tzw. wolnej woli, za decyzje której podobno ktoś nas będzie, prędzej czy później, oceniać . Czy powinno się karać kobietę za aborcję w takich szczególnych przypadkach ? Nie dość, że otrzyma ziemską karę, to jeszcze po śmierci czekają na nią męczarnie... Podwójny wyrok dla skrzywdzonej. A co z winowajcą nieszczęścia? Jak zwykle, ma się dobrze... Nie jest to takie proste. Ludzkość dopuszcza akceptację morderstw, dlaczego niektóre z nich uznaje za stosowne a inne nie? NIE ZABIJAJ! Zatem powinien być całkowity zakaz terrorystycznych zamachów, wojen       i  wszystkich zabójstw nie tylko aborcji. Dlaczego zostawia się otwarte furtki jednym, a przed drugimi się je zamyka? Tego typu dylematy nie rozwiąże prawo. Pełny zakaz aborcji to zachęta dla podziemia aborcyjnego, to różne powikłania i nieprawidłowości. Kobieta w swoim sumieniu powinna decydować o podjęciu takiej czy innej decyzji w wyjątkowo nietypowych sytuacjach. Jednocześnie państwo powinno zadbać o edukację w tym zakresie, by odwodzić kobiety od niesłusznie podejmowanych postanowień i surowo karać sprawców niestosownych ciąż. Dlaczego nimi, tymi seksualnymi przestępcami nie zajmą się prawnicy i ustawodawcy? Te rozważania to nie jest zachęta do dokonywania aborcji, jestem przeciwniczką aborcji, lecz rozumiem rozterki kobiet, dotyczące tego tematu i ich prawo do podejmowania takich decyzji. Nie bądźmy sumieniami innych. Każdy indywidualnie podejmuje decyzje w swoim sumieniu i każdy też odpowiada za swoje błędy. Często los sam kieruje człowieka na niewłaściwe ścieżki, z których nie ma powrotu. Jak łatwo komuś coś nakazywać, wymagać od niego rzeczy niemożliwych, gorzej samemu dokonywać rzeczy wielkich i niemożliwych do spełnienia przez większość zainteresowanych danym problemem. Rozwiązaniem mogą okazać się działania wychowawcze sprzyjające zjawisku w sensie zapobiegawczym i przedziwdziałającym patologii seksualnych wykroczeń dewiantów i nieodpowiedzialnych osobników, którzy mają się dobrze w obecnych warunkach prawnych, bo to nie ich karze się za aborcję tylko kobiety, które często na skraju rozpaczy podejmują takie niehumanitarne decyzje. Abortus criminalis to także aborcja psychiki kobiet skazanych w tej materii na potępienie i samotność . 

 Do posłuchania -

 

...

 

...

 

 

...

 

 

...


Podziel się

komentarze (16) | dodaj komentarz

Interes ponad wszystko

niedziela, 25 września 2016 2:17

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl 

 

 

Kolejny rezultat moich graficznych kombinacji... 

 

1w1.jpg...

 

Wiele szumu wokół nowego... A  PRZECIEŻ  JAK WOŁAŁ POETA    - " ... trzeba z żywymi  naprzód iść , po życie sięgać nowe, a nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę ..." Wszyscy uczestnicy KOD- u z uporem maniaka zakładają laury na swoje próżne głowy...   Stęchlizną zawiewało na ich  kolejnym marszu. Większość walczy ze stęchlizną, a tu na odwrót - okazuje się, że zwolenników antropologii i archeologii, w tym negatywnym znaczeniu,  nie brakuje. Rozsmakowali się w smrodzie przekrętów, cwaniactw i łatwych zarobków,  wszechobecnej niemoralności, to i walczą o zachowanie nęcącego zapaszku. Jak w średniowieczu, kiedy to smrodek był modny...  Nic, że śmierdzi, ważne, że sprzyja wygodnemu życiu oraz ułudnej i kłamliwej "demokracji".  Z wierzchu atłasy a pod spodem barachło i wystrzępiona czasem juta... Mi to nie odpowiada, bo ja niemal jak owa słynna księżniczka, co to wyczuła ziarnko grochu pod wielowarstwową układanką różnych pierzynek, koców, pledów i narzut... Ma być schludnie, czysto i ładnie od dołu do góry i w każdym innym  wymiarze. Brud to siedlisko zarazy, a tego chcą entuzjaści KOD-u.  Chcą najgorszej z możliwych demokracji z plejadą jej upadłych Muz -  eutanazją , aborcją , prostytucją, związkami homoseksualnymi,  wyzyskiem człowieka przez człowieka, etc. Może ktoś mi wreszcie wytłumaczy, bo "nie rozumiem" tego absurdalnego krzyku nienawiści wokół Trybunału Konstytucyjnego. Upominanie się o coś co z założenia jest niestosowne, wykracza poza granice rozsądku i jedynie ośmiesza środowisko zagorzałych  przeciwników   PiS-u. Wiadomo przecież , że Platforma zabezpieczyła swoje wpływy poprzez dobór swoich w TK , więc o co tu idzie jak nie o przeforsowanie własnych interesów ? W tym natarczywym dopominaniu się o "swoje" stosuje się chwyty poniżej pasa - donosy na własny kraj i rząd.  I jak w tym kontekście nie posługiwać się odniesieniem do historii, że to nic innego jak współczesna TARGOWICA? Na siłę szuka się dziury w całym. Hejterzy i blogerzy PO nie próżnują , dając wyraz krańcowej nienawiści wobec prezesa Jarosława Kaczyńskiego, premier Beaty Szydło i prezydenta Andrzeja Dudy.  Czasami mam wrażenie, że ludzie , którzy tak czynią, są niespełna rozumu... Uwiedzeni zostali przez media szkodliwe państwu polskiemu  i chyba stąd to chorobliwe uniesienie.  Chyba  nie trzeba tłumaczyć, jak z prostej drogi łatwo wpaść do  podstawionego przemyślnie szamba ?   Można mieć przeciwne poglądy. Można też walczyć o praworządność, gdy ma się wrażenie, że coś złego się dzieje.   Czy jednak taka perfidna walka jest wskazana, gdy wszystko jest na dobrej drodze? Wykrzykiwanie bezsensownych sloganów i wymyślonych zarzutów prowadzi do anarchii i wojny domowej. Dlaczego nie sprzyjać pozytywnym zamiarom, tylko je od razu unicestwiać dla własnej błędnej satysfakcji? Komu zależy na wzniecaniu niepokoju społecznego? Tyle razy dopytywałam, o jaką demokrację walczą niezadowoleni, nie usłyszałam na to pytanie odpowiedzi poza stekiem przezwisk, bezzasadnych oskarżeń i ogromem rujnującej nienawiści. Najbardziej zadziwia, gdy ta nienawiść przebija przez słowa tych, którzy przedstawiają siebie jako przykładnych katolików. Co to za katolik, który  bucha nienawiścią jak ogniem piekielnym ?  Niech chociaż w niedzielę zaiskrzy przyjaźnią ... 


Podziel się

komentarze (32) | dodaj komentarz

Komu wierzyć ?; podtytuł - Groch z kapustą, czyli kontrolowane biadolenie...

czwartek, 22 września 2016 2:37

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl  

 

...

 

pejzaż.jpg...

 

Komu wierzyć ?; podtytuł - Groch z kapustą, czyli kontrolowane biadolenie...


To już nie chwilowe uzależnienie lecz świadome i kontrolowane wynurzenie... Wynurzyć się można na powierzchnię cieczy, ale nie o takie wynurzenie się tu idzie a o to dotyczące zwierzenia czy też zawierzenia. Zwierzać się albo zwierzyć się można komuś w zaufaniu. Czy istnieje coś takiego jak zaufanie publiczne? Zaufanie komukolwiek najczęściej jest ryzkowne. Wiadomo dlaczego. Powiesz coś komuś w dobrej wierze, a on to wykorzysta przeciwko tobie. Tak już jest. Powiesz to i tamto " zaufanej " osobie, a ta, na zasadzie niby nieszkodliwego paplania, przekaże to dalej w zniekształconej formie. I się zacznie kołomyja. Póki dobrze, to dobrze, lecz w rezultacie to dobre co dobre okazuje się zgoła czymś innym. Ciśnie się na usta pytanie - kim jesteś, ty, który stoisz przede mną - kłamcą czy prawdomównym człowiekiem ? Przedstawiasz się jako osoba wiarygodna, a okazuje się , że jesteś zerem. Jedni wierzą w jedno, drudzy w co innego. Ci pierwsi czerpią siłę z wybranego źródła, drudzy ze swoich zasobów albo odwrotnie... Jedni na drugich plują zgryźliwą mazią, a widzowie i słuchacze podzieleni... Kto ma rację? Rację mają bezgrzeszni... Są tacy? Uważam , że tak... Gdzie ich szukać? Sądzę\, że pośród zwykłych, szarych ludzi, których najwięcej w równie w szarej, niepozornej i trudnej rzeczywistości. I chociaż to mało prawdopodobne wystarczy się dokładanie i z uwagą rozejrzeć , by wśród ogromu wyzyskiwaczy, oszustów, cwaniaków i gangsterów, dostrzec tych niewinnych, prawdziwie uczciwych "zjadaczy chleba"... Trzeba tylko rozglądać się umiejętnie bez popadania w manipulacyne uzależnienia wobec poszczególnych mediów, które bazują na niewiedzy i naiwności swoich podatnych na ich mechanizmy czytelników i słuchaczy....

Ku rozwadze...

 

...

 

...

 

Zostawię te oskarżenia bez komentarza, ale zadam pytanie zwolennikom PO - dlaczego w swoich blogach nie napiszecie o tym, że Wasi sympatycy są mafijnie obciążeni , a wy nieustannie wyjątkowo niegrzecznie, bezzasadnie i bezsensownie atakujecie prezesa PiS-u, prezydenta i obecny rząd? Może pora napisać o swoich bożyszczach i o tym, jacy to oni "wspaniali", wspaniałymi nie będąc? Na waszym miejscu ze wstydu bym się spaliła... Przyszła kryska na Matyska... Stało się . Naczelny inteligent PO , prof . Niesiołowski, dał nogę i zabrał skrzydła... To dopiero wyczyn godny pochwały! Tym razem brawa dla profesora! Towarzyszą mu w tym jacyś tacy, lecz o nich wspominać nie warto...
W tytule zapowiedź o grochu z kapustą , więc nie obędzie się bez bieżących informacji, okrojonych osobistą cenzurą , mimo że pełna świadomość demokracji wskazuje na całkowitą otwartość ... PO zarzuca, że PIS niszczy demokrację , a co się okazuje ?
Lider Platformy , prof. Niesiołowski wytyka swojej partii, że -

" ... w Platformie Obywatelskiej łamane są zasady demokracji. – Partia popełnia ciężkie błędy. Wśród nich formułowanie diagnozy, że największym problemem są wewnętrzne porachunki i wycinanie ludzi, których nie lubi pan przewodniczący, a nie walka z PiS-em . Delikatnie mówiąc, walcząc o demokrację (Platforma Obywatelska) nie przestrzega jej u siebie..."


Trafne sformułowanie! JEDNYM SŁOWEM - DOBRE TO!
A czego dotyczy wzmianka o "bieżących informacjach"? Nic szczególnego. Nawiązuje do moich osobistych przeżyć dnia codziennego. Od kilku dni razem z teściową syna, która specjalnie po to przyjechała z daleka, z Nią to, wspaniałą kobietą - dobrą, szlachetną i pracowitą, zajmujemy się, u mnie, naszymi wspólnymi wnukami, podczas nieobecności zapracowanych ich rodziców... Razem gotujemy obiad dla dzieci itp. Dzielimy się obowiązkami w miarę naszych możliwości. Pełne zaangażowanie babć... Każda inna lecz wierna tej samej intencji, w dodatku obie dumne ze swych niezwykle utalentowanych wnuczek i wnuka... Ile w tym radości i jednocześnie troski... Wczoraj, podczas moich czynności w kuchni, gdy druga babcia poszła po wnuczkę do przedszkola, moja dwunastoletnia wnuczka, podczas oglądania telewizji, rzuciła pytanie - "babciu, czy słyszałaś w wiadomościach , że dwunastoletnia dziewczynka urodziła dziecko, zaraz o tym powiedzą " ... Wnuczka bardzo się tą informacją przejęła, bo ma tyle lat, co ta nieletnia matka... Oczywiście, że w tym momencie odpowiednio zareagowałam... Swoją drogą, jakie to wszystko, co dzieje się obecnie, jest okrutne, takich wiadomości nie miałam jako dwunastoletnia dziewczynka, więc uważam swoje dzieciństwo jako wyjątkowo szczęśliwe... Chwilę potem czternastoletni wnuk wrócił ze szkoły i od razu rzucił się na kanapę, taki był zmęczony... Nic dziwnego, ambitny na wyrost, ma sukcesy w matematyce i zaczyna udawać dorosłego. Chwilę potem wróciła druga babcia z wnuczką z przedszkola i zaczął się wspólny obiad. Dzieci jedzą obiady w szkole i w przedszkolu, ale jest zawsze powtórka w domu, bo nie zawsze im wykupione obiady smakują, najchętniej i wszystko, zjada najmłodsza wnuczka... Babcia Basia zrobiła przepyszne "pampuchy", które w "moich" stronach nazywa się "racuchami", kluski śląskie i knedle ze śliwkami ... Takich frykasów nie chce mi się ostatnio robić, lecz zachęcona entuzjazmem babci Basi, pewnie wrócę do dawnych poczynań... Ugotowałam rosół i przygotowałam makaron oraz deser... Marudzi z jedzeniem druga wnuczka, która dzisiaj za sprawdzian z j. polskiego otrzymała " szóstkę" ... Babcia Basia powiedziała - "podziękuj babci Krysi, że wczoraj Ciebie przepytała z fonetyki... " Najmłodsza wystrojona zawsze na "ostatni guzik"... Dzisiaj jakaś nieznajoma pani na ulicy powiedziała, że ma piękną spódniczkę . Potwierdziłam to , na co wnuczka odpowiedziała, że spódniczka jest fioletowa i zwiewna i ona ją lubi i że tylko jednej jej koleżance się podobała, bo inne nic nie mówiły... . Mówię , założyłaś czarne rajstopy, też takie lubię , bo nogi w nich dobrze wyglądają , na to ona, że pasują jej do wzoru w białej bluzczce, bo też jest czarny... Oczywiście , o tym jak będzie ubrana, zadecydowała sama... I jak tu nie lubić takie wymowne i bezpośrednie "szkraby"... ? Na tym nie koniec. Starsza jej siostra nie miala ochoty wracać do swojego domu, bo oglądała film z serii - "Trudne sprawy... " W końcu niechętnie posłuchała babci Basi... Pewnie dlatego stało się, co się stało... Zdenerwowana zadzwoniła do mnie z zapytaniem, czy zostawiła swój telefon ? Obeszłam całe mieszkanie, nigdzie go nie zauważyłam. Zaczęła płakać, bo telefon nie byle jaki i potrzebny... Nawet jego dżwięk na nic się zdał... Okazało się , że położyła go na półkę w przedpokoju, nie radząc sobie z ubieraniem butów, gdyż wczoraj podczas lekcji wf - u zwichnęła sobie palec u ręki... Same urozmaicenia...Nie obyło się bez pogotowia I tak na okrągło... , nie dość , że troska o wnuki to jeszcze o dorosłe dzieci... Do tego dodatkowe atrakcje... Telefony od męża kuzynki, który przypomina o spełnieniu danej obietnicy, a tu czasu nie ma, od koleżanek i kolegi w najbardziej niedogodnym czasie..., oraz dochodzący na bieżaco , bliscy mi , goście z zagranicy...  Jakby nie było,  mimo nadmiaru pracy i wrażeń jest radośnie. Wszystko to miłe ale też czasochłonne, więc w najbliższym czasie chyba rzadziej w witualnym świecie pojawiać się będę, bo to jeszcze potrwa... Pozdrawiam Wszystkich. Odniosę się też krótko do ostatnich komentarzy. Miło, że dostrzeżone zostały szlachetne intencje p. Adama i , że Hania "wyszła"poza dotychczasowe ramy zbytecznych nieporozumień . Basia też doceniła, pod czym podpisuję się ... Dobranoc - Krystyna


Podziel się

komentarze (46) | dodaj komentarz

Koszmarny Newsweek jak moje zakupy...

czwartek, 15 września 2016 2:35

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl  

  

...

( lubię to... )

Dzisiaj mam ochotę być na luzie... Zdradzę co nieco z kobiecej codzienności ... Uchylę rąbek tajemnych poczynań... Nie byłabym kobietą , gdyby takowych nie było... I po wszystkim wielokropek, czyli myślcie , co chcecie... Jest mi wszystko jedno, co kto pomyśli... Pytanie, nie na "śniadanie" a ogólne - co czyni kobieta, gdy ma problem albo sama nie wie co z nią ... ; przytrafiają mi się takie zawirowania... Wiadomo, taka kobieta szuka spełnienia w butikach... To i gdy nachalna reklama pojawiła się niespodzianie, kliknęłam i utonęłam w kolejnym zakupie. A w tym miesiącu zamówiłam już dwie sukienki o tym samym fasonie ale w różnych kolorach, bluzkę i dwie spódnice... Udany zakup. Wszystko leży jak należy... I co tu dużo mówić, wszystko na wszelki wypadek i by  było pełniej ..., kupiłam jeszcze dwie narzuty na kanapę, ale to już inna sfera... Dom też jakoś musi wyglądać... Ta pierwsza sukienka do filharmonii, ta druga do teatru, a bluzka i spódnica na każdą okazję... Obiecywałam sobie, że nie ulegnę pokusie... Jak nie ulec, gdy podsuwają ci pod oczy same pokusy... To ładne i to piękne... Żaden to lek na chorą duszę, a jednak ulegasz tej wrednej pokusie, potrzebujesz czy nie.... Czy wrednej? Może potrzebnej? To nie potrzeba tylko głód posiadania i brak rozsądku. Gdy ma się wszystkiego w bród, nie powinno się szaleć... Na usprawiedliwienie mam, że kupiłam z wysprzedaży i to mi się opłacało, lecz prawdę mówiąc , mogłabym się bez tego obyć, bo strojów mam bez liku. Zauważyła to moja pięcioletnia wnuczka, która powiedziała do swojej mamy, że jak urośnie , to będzie miała tyle strojów co babcia Krysia... Ta wnusia ma tak wiele cech po mnie, że mnie to zaskakuje... Jak zaczęła śpiewać, to występom nie było widać końca... Docierają do mnie wyrażenia typu, że ta wnusia jak ja... Z dziewięciorga wnucząt i z czworga moich dzieci ona jedna jest najbardziej do mnie we wszystkim podobna. Jest to potwierdzenie skuteczności genów... Ostatnio przyszła z dużą torbą na jedną noc u mnie, jej starsza siostra, równie cudowna  dziewczynka,  miała tylko piżamę, laptop i telefon , a ona, zupełnie jak ja, całą torbę różności - strój nocny, iPada, trzy książki z bajkami, dwie do kolorowania, wytworną , tiulową sukienkę, kwiatek do włosów, klocki, zwierzątka i lalki, nawet grzebień , który zaniosła do łazienki i położyła na pralce, mówiąc , że ten grzebień dostała od św. Mikołaja. Uśmiałam się, bo ten prezent razem z innymi..., "zamówiłam" ja. Gdy wybieram się do kogoś nawet tylko na jedną noc , moja torba pęka, jest w niej wszystko na wszelki wypadek , na wypadek wojny też..., absurd...; są kosmetyki, bielizna, strój na zmianę , biżuteria. Jednym słowem - ułomność... . Nie zapominam też o książkach czy notatnikach... Najczęściej jest tak, że nie ma czasu, by do książki zajrzeć, czasami jednak to się udaje. Mojej wnuczce też się udało, zażyczyła sobie, by jej przeczytać bajeczkę , zdążyła też pokolorować jedną z kolorowanek, w iPadzie wyczarowała wzorzysty, kolorowy dzbanek . Bardzo jej podoba się moja puderniczka. Powiedziała, że chce taką , ale lepiej żeby była w kształcie sreca... Obiecałam, że taką wyszukam... Małżonek żartobliwie mawiał , że mnie łatwiej wykarmić niż ubrać . Przymykał oczy na tę moją słabość ... Teraz pewnie, by się przestraszył, bo przytyłam i to nieźle... A z tym tyciem to było tak , gdy byłam szczupła, kobiety mówiły mi, że powinnam przytyć, sama o tym marzyłam, ale jak przytyłam , to słyszę , że powinnam schudnąć , ale mnie to  już ani ziębi , ani parzy... Znowu , pewnie z łakomstwa, kupiłam ciuchy, głównie dlatego, że były z wysprzedaży, pierwotna cena była zbyt wygórowana... Co kupiłam tym razem ?  -

spódnica w miętowym kolorze z ozdobnym paskiem

 

...

 

- bawełniana bluzka czarna w białe groszki ( takich spodni nie założę...)

 

...

 

 granatowa , koronkowa sukienka z wiązaniem 

 

... ( ta sukienka pdoba mi się najbardziej... )

 

By nie było zbyt infantylnie, będzie dygresja o śp. Lepperze. Z okazji 15 - lecia "Newsweeka" ukazały się ( rzekomo) "najlepsze teksty", wśród nich tekst

- "Andrzej Lepper: Najbardziej znienawidzony klient warszawskich agencji towarzyskich" .

Było jak było. Po co jednak i w jakim celu przypomina się takie parszywe teksty, zakłócając spokój Zmarłemu i Jego rodzinie? Jeżeli ten kontrowersyjny polityk miał "taką"trefną słabość jak kobiety do nowych ciuchów, to czy należy o tym trąbić na lewo i prawo, ośmieszając Go i poniżając , zapominając o tym , że oprócz słabości był też sympatycznym człowiekiem? A te "zaraźliwe wykolejeniem panienki" , które podobno z nim zadawały się ,  czy nie wstydzą się swoich wyczynów i mają odwagę na dokonywanie linczu na nieboszczyku? Korzystał,bo się napraszały...,  jeśli korzystał to za ich przyzwoleniem, nie twierdzę , że tak było, a jeśli "korzystał" jak my kobiety , puchy marne, z reklam ze strojami, to chyba należy się jakieś przynajmniej ludzkie zrozumienie... . Piękno i seks kuszą ... Nie każdy jest w stanie temu sprostać... Co w niczym nie rozgrzesza "Newsweeka" , czasopisma, które zapowiadało się całkiem niźle, a stoczyło się do poziomu szmiry...,  razem z red. Lisem !


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Myśli nieuczesane uczesaniem...

środa, 14 września 2016 0:39

        www.polskiemuzy.pl                                                         www.pielgrzymki.szczecin 
 
   ---------------------------------------------------------------------------------- 
 Polecam elektroniczne wydanie czasopisma - "Barwy Szkła" 
       
                www.barwyszkla.pl  
 
 Warto tam zajrzeć !
 

baner barwy szkla.jpg...

 

 www.barwyszkla.pl  

  

..

FR-AR179WWAYD31FR-1-newproduct.jpg

Myśli nieuczesane uczesaniem...


Dzisiejsze rozważanie zacznę od komentarzy.
Mój komentarz w blogu Aisab -
Co ma być, będzie. Nikt i nic nie ucieknie przed przeznaczeniem, czy może przed tym , co sam sobie zgotuje. A jak widzimy, człowiek gotuje nieźle  i więcej w tym gotowaniu trucizny niż zdrowych pierwiastków. Człowiek poprzez podziały religijne, obyczajowe, ekonomiczne i polityczne sam doprowadza się do zguby. Jeżeli dosłownie odbierać opowieść o wygnaniu z raju i że Bóg pozostawił do dyspozycji człowiekowi wolną wolę , to najwyraźniej dał do zrozumienia, że nie będzie Jego Boskiej interwencji ani po stronie dobra , ani po stronie zła. Słyszymy odpowiedzi sprzeczne, z jednej strony powoływanie się na udzielone, wskutek modlitwy łaski, z drugiej padają zarzuty o brak tej pomocy i bezduszne milczenie - II wojna światowa i inne tragiczne wydarzenia... Sprzeczności... Śmierć biologiczna też bywa okrutna... Ktoś zapyta - w takim razie co z Bożą Miłością i Miłosierdziem Bożym, wstawiennictwem Matki Boskiej, opieką Św. Patronów i Aniołów ? Dlaczego pomoc nadchodzi tak późno i dlaczego jedni z opresji wychodzą bez szwanku, a inni giną? Zaraz znajdują się tacy, którzy na wszystko mają "mądrą "odpowiedź. Te wszystkie domniemania rodzą się w ludzkich umysłach na potrzebę czasu i zaspokojenia niewiedzy. Człowiek w swej głupocie zapomina, że Bóg jest Jeden i tylko On wie, dlaczego jest , jak jest. Chyba rozwinę dalsze rozważanie u siebie w blogu... Pozdrawiam - Krystyna

Aisab odpowiedziała - "Krysiu- zażywam antybiotyk i on dziwnie na mnie działa, dlatego trudno jest mi zdobyć się na głębokie przemyślenia. Zaś temat jest zbyt poważny, aby go tylko „liznąć”. W kwestii religii i wiary porobiły się już takie podziały, że mnie to przerasta. Jestem tylko puchem marnym, pyłkiem na wietrze, wobec tego zagadnienia. Pojmuję wiarę wedle swego życiowego doświadczenia.
Powiadasz – co ma być to będzie? ongiś mówiono; „co ma wisieć, nie utonie”. Nie do końca zgadzam się z tym, wszak Pan Jezus zostawił nam przesłanie;
„Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna” (J 16, 24). Słowa Jezusa;
” Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu, otworzą (Łk 11,9-10).
Prosić Boga Ojca w imię Jezusa Chrystusa. Do Serca Jezusa przez Serce Maryi-Jego Matki.
Niezgłębione są wyroki Boskie, nieznane ludzkie przeznaczenie, lecz w każdej potrzebie,
w każdym życiowym doświadczeniu, tak bolesnym jak i radosnym, mamy kochającego nas Ojca; mamy Matkę daną nam przez Zbawiciela, a więc nie jesteśmy sierotami, nie jesteśmy sami. Samotność, opuszczenie i borykanie się z życiowymi trudnościami w pojedynkę może stać się przyczyną zwątpienia, utratą nadziei i sensu życia. Ongiś sama pytałam;
Jak przetrwać chwile zwątpienia?
Skąd czerpać wolę przebaczenia?
Jak się uzbroić w cierpliwość,?
by zgodnością przyjąć MIŁOŚĆ?
Miłość, która nadaje sens życiu.
Przyszła odpowiedź;
Bóg jest MIŁOŚCIĄ, Jemu więc zaufaj.
Człowiek jest istotą tak dalece niedoskonałą, że może zagubić się we wszechświecie.
Zaś w kontaktach międzyludzkich bywa egoistą.
Pomijam już złe intencje, pychę i zadufanie.
Czasami nawet w dobrej wierze, w dobrej intencji
człowiek czyni niedźwiedzią przysługę bliźniemu.
Pamiętam motto Medalionów Z. Nałkowskiej;
„Ludzie ludziom zgotowali taki los”. Motto to uświadamia nam
do jakiego okrucieństwa zdolny jest człowiek wobec człowieka.
A gdzie ingerencja Boga?
Musiałby Bóg pozbawić człowieka raz danych mu darów; wolnej woli i rozumu. To szatan odbiera człowiekowi rozum i wolną wolę przedstawiając ZŁO
jako drogę do bycia równym Bogu we władaniu światem.
Krysiu – to nie na moją dzisiejszą głowę rozważania.
pozdrawiam serdecznie".

Tyle Basia...
-----------
Moja odpowiedź -"Proście , a otrzymacie, aby radość wasza była pełna"...
Basiu, czy zawsze otrzymałaś , o co prosiłaś, bo ja nie, chociaż żarliwie prosiłam... ?
Słowa ... słowa... słowa... Ilu ludzi w obozach prosiło i nie otrzymało?
Tajemnicą jest , dlaczego tak jest. Gdzie klucz do tej skrytki?
Ludzkie gdybanie o sprawach wyższych ogranicza się do jednego - "wiem, że nic nie wiem". Każdy widzi świat według własnego odbioru i myśli...
Bóg w naszym rozumieniu to Dobro. Każdy ma potrzebę dobra. Szatan uosabia zło.
Jedni są kwintesencją dobra ( w filozofii Arystotelesa i jego naśladowców - piąty najdoskonalszy z żywiołów, różny od ziemi, wody, powietrza i ognia; z łac. quinta essentia, piąta esencja to eter – piąty żywioł klasyczny) a inni - zła, jeszcze inni są nośnikami jednego i drugiego w różnych proporcjach.
Stwórca jako Wszechmogący mógłby w jednej chwili unicestwić wszelkie zalążki zła,wyeliminować całkowicie nieposłusznych aniołów , a jednak w jakimś celu ich pozostawił, może po to by wśród odpadów wyłowić perły? Inaczej trudno to wytłumaczyć. Pozdrawiam popołudniową porą - Krystyna
--------------------------------------
Powtórzę się - inaczej trudno to wszystko wytłumaczyć, gdy bierze się pod uwagę , ile zła dzieje się na świecie. Ilu ludzi niewinnie umiera śmiercią tragiczną i naturalną ... Rzadko kto nie boi się śmierci. Większość widzi w niej zabójcę . Przychodzi taka, szkieletowata z kosą w ręku...


"Chuda, blada, żołte lice
Łszczy się jako miednica;
Upadł ci jej koniec nosa,
Z oczu płynie krwawa rosa;
Przewiązała głowę chustą
Jako samojedź krzywousta;
Nie było warg u jej gęby,
Poziewając skrżyta zęby;
Miece oczy zawracając,
Groźną kosę w ręku mając;
Goła głowa, przykra mowa,
Ze wszech stron skarada postawa -
Wypięła żebra i kości,
Groźno siecze przez lutości." (DIALOG MISTRZA POLIKARPA ZE ŚMIERCIĄ)


Ciach! Jedno cięcie i człowieka nie ma. Amen w pacierzu! Ach, gdybyż to było jednorazowe zaszczyletowanie, ale gdzie tam, najczęściej poprzedzone jest morderczą agonią a jeszcze wcześniej wyniszczającą ciało i psychikę chorobą. . . Tylko nieliczni otrzymują łaskę błyskawicznego umierania... Śmierć biologiczna w naszym ludzkim rozumieniu też jest okrutna. Dzieje się to za sprawą Boga, a jednak nikt nie odważy się nazwać Najwyższego mordercą . Zbrodniarzami nazywa się bandytów w człeczym wydaniu... Dlaczego Stwórca nie pomyślał o tym, by stworzyć człowieka doskonałego ? Podobno stworzył go na swoje podobieństwo... Ładne mi podobieństwo... Odzywa się dwoistość natury w boskim i ludzkim wydaniu... A mogłoby być tak pięknie. Bóg mógł stworzyć idealny świat. W swojej Boskiej mądrości przewidział przecież, co nastąpi. A tak w konsekwencji mamy, co mamy , chcemy tego, czy nie chcemy. Zamiast wspierać się wzajemnie, niszczymy siebie zarówno w najbliższym jak i w dalszym otoczeniu. Nienawiść , niezadowolenie, nieżyczliwość, obmowa, wyszydzanie, złe życzenia wiodą prym w stosunkach między ludźmi. Czy tego chce Bóg? Różni myśliciele podsyłają "gotowe" formułki na frapujące nas pytania. Mamy skłonności do manipulowania innymi jak i do poddawania się manipulacji. Zniewolony umysł wszystko kupi. Wygodniej kupić w sklepie gotowe pieczywo, niż je upiec samemu. To jeden z dowodów na to, że większość samodzielnie nie myśli, tylko ulega wpływom tych bardziej umysłowo rzutkim bez względu na zawartość przekazywanych treści. Łatwo ulec omamieniu i ulec oszustwu, gdy są luki w ogólnej wiedzy i prawidłowym myśleniu. Nie radzimy sobie w pojmowaniu egzystencji. Naukowcy drążą skałę i wydawać się może , że zapuszczają się w niedozwolone rewiry, jakby chcieli przechytrzyć Stwórcę . Może jednak mają na to przyzwolenie Boga albo może nie... Kto ma gwarancję i jaką , że jego prawda jest nieomylna? Wierzymy, w co chcemy wierzyć i co podpowiada nam umysł albo inni. Jesteśmy ciągle między młotem a kowadłem . Człowiek ma skłonność do wymyślania hipotez. Gdyby Siła Wyższa nie wyposażyła go w takie predyspozycje, byłby całkowicie maluczki pośród maluczkich, taka byłaby z nego nieudana mizerota... Tych umysłowych mizerot najwięcej na tym świecie. Na miarę swoich ograniczonych możliwości człowiek wymyśla , interpretuje i udowadnia, powołuje się, często opiera to wszystko na złudnych lub fałszywych przesłankach, a najczęściej wymyśla to z czym mu najwygodniej....
Jak jest naprawdę Bóg tylko wie. Tajemnice życia doczesnego dostępne będą w życiu po życiu. Jakie to będą objawienia i doświadczenia, przekonamy się wkrótce, życie przecież jest jedną chwilą ... Tylko jeden krok do wieczności.  Jedno "hop!" i już ciebie tu nie ma, mnie też .... Lepiej nie dopatrywać się w historiach biblijnych i w historii ludzkości czegoś , co sprzyja ateistycznym poglądom, ani też nie tłumaczyć Bożego przesłania jak świadkowie Jehowy, bo można się w tym pogubić . Niech modlitwa apostolska będzie bezsporną wykładnią naszej wiary i pozytywnym przycznkiem do naszych zachowań wobec siebie i bliźniego a nie różne błędne wykładnie.
Wierzę w Boga (Skład Apostolski)
Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi.
I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego;
który się począł z Ducha Świętego;
narodził się z Maryi Panny;
umęczon pod pontskim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion;
zstąpił do piekłów, trzeciego dnia zmartwychwstał;
wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego;
stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Wierzę w Ducha Świętego;
święty Kościół powszechny, Świętych obcowanie;
grzechów odpuszczenie;
ciała zmartwychwstanie;
żywot wieczny.
Amen.
Credo in Deum (Symbolum Apostolorum)
Credo in Deum Patrem omnipotentem, Creatorem caeli et terrae.
et in Iesum Christum, Filium eius unicum, Dominum nostrum;
qui conceptus est de Spiritu Sancto;
natus ex Maria Virgine;
passus sub Pontio Pilato, crucifixus, mortuus et sepultus;
descendit ad inferos; tertia die resurrexit a mortuis;
ascendit ad caelos, sedet ad dexteram Dei Patris omnipotentis;
inde venturus est iudicare vivos et mortuos.
Credo in Spiritum Sanctum;
sanctam Ecclesiam catholicam, sanctorum communionem;
remissionem peccatorum;
carnis resurrectionem;
vitam aeternam.
Amen.

15 - 1as.jpg... z internetu...


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Nowy bloczek nad wpisami

piątek, 9 grudnia 2016

Nowy blooczek w narzędziach.http://www.liiil.pl/promujnotke
Nowy blooczek w narzędziach.
Nowy blooczek w narzędziach.

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Galerie

O mnie

Jestem - miłośniczką poezji,literatury, historii sztuki, muzyki
i wszelkich sztuk pięknych... Kocham ludzi, przyrodę, a nade wszystko Stwórcę tego wszystkiego... Krystyna
Moje imiona blogowe to Laura, Ais, Christine, Krysta.
Zapraszam do czytania moich blogów.

O moim bloogu

Wiersze , proza. Rożnorodność tematyki

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1363944
Wpisy
  • liczba: 3535
  • komentarze: 25633
Galerie
  • liczba zdjęć: 154
  • komentarze: 112
Punkty konkursowe: 100
Bloog istnieje od: 3532 dni